Poprzedni temat «» Następny temat
Leśna Sadzawka
Autor Wiadomość
Migoczące Światło
Zaginiony
straszyzna


Klan:
wicher

Księżyce: 26 [I]
Mistrz: Orlikowe Pióro
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet
Partner: zginęła w tłumie
Multikonta: Głuszcowa Łapa [KG], Koperkowa Łapa[KR], Burza [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-11-23, 00:25   
   Wygląd: czarny kocur z białą plamką na brzuchu, krótkie futro, długie łapy, ogólnie raczej niezbyt wielki, szczupły, żółte oczy. Na prawym boku posiada średniej wielkości, okrągłą ranę po podpaleniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9624


Migoczące Światło chociaż ranny, wcale nie zamierzał we wcześniejszych dniach nic nie robić. Wraz z terminatorami przerabiali teoretyczne rzeczy z treningu, by się upewnić, że nie zapomnieli żadnego punktu z kodeksu. A potem zaczął prowadzić osieroconym przez matkę kociętom nauki. Cały czas oczywiście pilnował swojej rany, żeby ta się nie pogorszyła i po prostu starał się nie robić zbyt wielkich problemów. Kocur zdecydowanie wolał siedzieć w cieniu, niż naprzykrzać się innym kotom!
Kiedy już upewnił się, że może wrócić do swoich bardziej normalnych obowiązków, postanowił wyjść na polowanie. A że Mysia Łapa, który i tak był bardzo przejęty, zaproponował mu wspólne wyjście na łowienie ryb, miał idealną okazję do rozpoczęcia robienia czegokolwiek. Jeszcze przed pożarem udało mu się nauczyć tej dziwnej techniki kotów z klanu rzeki (a teraz również i wichrzaków), więc niczego się nie obawiał. Gorzej, jeśli jakaś wielka ryba go przypadkiem zje. Po pożarze na terenach klanu chyba nic go nie zdziwi.
Akurat słońce świeciło od strony rzeki, więc nie było wielkiego problemu z cieniem. Przysiadł przy brzegu i zerknął na swojego brata. Ten musiał wiele się nauczyć przez czas, kiedy ten siedział w obozie. Zapewne polował lepiej niż on, tak więc trzeba to zobaczyć! Jeszcze raz upewnił się, że jego cień nie pada na wodę i próbując się nie ruszać, zanurzył końcówkę swojego ogona w wodzie. Mimo wszystko nie zamierzał mieć swojej łapy jako przynęty.
_________________




ja nie
potrafię się rozpoznać

ciężko to powiedzieć
ale ja
staję się obolały i chory

czemu cię odrzuciłem?
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 10/200
 
Księżycowy Pył
Gwiezdny
tender-hearted



Klan:
rzeka

Księżyce: 73 [VII]
Mistrz: Karasiowy Kieł, Łososiowa Łuska
Płeć: transpłciowa kotka
Matka: Ubłocona Mordka[*]
Ojciec: Ciernisty Grzbiet[?]
Partner: ład i porządek
Multikonta: Złoty Język[KP] | Mała Łapa, Wrzeszczący Pysk, Pluskający Potok[GK]; Dryfujący Kwiat, Czosnek, Ptasznik[Nkt]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-22, 00:01   
   Wygląd: Sierść w kolorze piasku, zawsze czysta i lśniąca - oto znak rozpoznawszy Rzecznej medyczki. Pokryta jest niewiele ciemniejszymi pręgami, które na bokach układają się w grube zawijasy. Nie brak także mlecznobiałych akcentów, które zdobią jej mordkę, gardło, brzuch, palce oraz końcówkę ogona. Aparycja Księżyc jest zupełnie nieimponująca; przykrótkie łapy noszą smukły, nieco wydłużony korpus oraz zaokrągloną głowę, na której osadzone są nieduże uszy, orzechowe oczy i nos o barwie łososiowej. Jej skóra jest wolna od blizn, za to na brzuchu, bokach i biczowatym ogonie widać niemal łyse fragmenty - efekt zbyt intensywnego czyszczenia futra w momentach stresu. Głos Rzeczniaczki jest dość charakterystyczny; jako że transpłciową kotką musi nad nim pracować, by był wyższy i brzmiał jak głos kotki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=226757#226757


Zanurzenie łapy sprawiło, że cienie poruszające się pod powierzchnią na chwilę się rozpierzchły, zaraz jednak nieśmiało powróciły do swojej codziennej aktywności, jakby nic się nie działo. Dopiero po kolejnych kilkunastu uderzeniach serca jeden z nich ostrożnie zaczął zbliżać się do nieruchomego obiektu, który przebił napięcie powierzchniowe wody. Ryba była wyraźnie płocha, a gdy znalazła się bliżej, terminator mógł dostrzec jej charakterystyczne kolory, jak grzbiet z niebieskawym połyskiem i srebrzyste boki. Gdy wreszcie uznała, że nic jej nie zagraża, delikatnie skubnęła biały palec.

Mysia Łapa: lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60/60 | W: 50/50

W przeciwieństwie do pulchnego kocura, czarny wojownik nie miał tyle szczęścia. Choć siedział nieruchomo niczym posąg, żadne z podwodnych stworzeń nie pokusiło się na końcówkę jego ogona. Ciemne kształty poruszające się pod powierzchnią, choć chwilę temu spłoszone nieznanym obiektem, teraz pływały jakby nigdy nic się nie stało. Migoczącemu Światłu pozostało czekać dalej na szczęście.

Migoczące Światło: lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 70/70 | W: 50/50
_________________
mimowolniexxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
porywa mnie więkxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
wszystko jemu oddajęxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
rytmy w głowie i wiemxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
- ̗̀ ☆ wracać chcę . ̖́-xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxzbliżam się do sedna spraw
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxtwójos upewnia mnie, że zdołam
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxwszystko zmienić, jeśli pójdę
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx- ̗̀ ☆ za impulsem . ̖́-
enter, ok
  Statystyki - lvl: 5 | S: 8 | Zr: 14 | Sz: 12 | Zm: 18 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 65/400
Stat. Med. - lvl:
7 | MED.EXP: 640/1200
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-22, 11:08   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


Mysia Łapa obserwował bacznie taflę wody. Ta zdawała się być niesamowicie przejrzysta, gdy nie rzucał na nią cienia. Łowienie ryb zawsze go odprężało. Było to niesamowicie przyjemne zajęcie. A przy okazji mógł złapać coś na stos. Bo coś tam niby wiedział o polowaniu jeszcze z nauk czy od Słonecznikowej Pestki bodajże też, ale to było dawno i tej wiedzy nie utrwalił tak jak to zrobił z łowieniem ryb. Tak też nie koniecznie wychodziło mu zwyczajne polowanie. Jak to omówią na treningu z mistrzynią to będzie lepiej.
Ryby rozpłynęły się, dopiero po jakimś czasie Mysia Łapa zauważył jedną z nich podpływającą do niego. Wyglądała ciekawie, a z zachowania można było wnioskować, że trzeba postępować z nią ostrożnie. Nie drgnął ani razu, ani nie wydał z siebie, żadnego odgłosu, gdy ryba dotknęła jego łapy, wysunął pazury najszybciej jak potrafił, by zamachnąć się następnie w jej stronę. Zamierzał wyrzucić ją z sadzawki na trawę.
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Migoczące Światło
Zaginiony
straszyzna


Klan:
wicher

Księżyce: 26 [I]
Mistrz: Orlikowe Pióro
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet
Partner: zginęła w tłumie
Multikonta: Głuszcowa Łapa [KG], Koperkowa Łapa[KR], Burza [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-13, 22:56   
   Wygląd: czarny kocur z białą plamką na brzuchu, krótkie futro, długie łapy, ogólnie raczej niezbyt wielki, szczupły, żółte oczy. Na prawym boku posiada średniej wielkości, okrągłą ranę po podpaleniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9624


Brat Mysiej Łapy natomiast nie za bardzo przepadał za łowieniem Ryb. Co jednak nie oznaczało, że nie chciał tego robić. Był tradycjonalistą - jako kot z Klanu Wichru uwielbiał ganiać się za tymi królikami. Jednak w momencie kryzysu przyszło im wszystkim szukać nowych miejsc polowania, a więc i on musiał nauczyć się jak to łowić ryby. Nie było tak źle! Tylko czasem można było nieźle się namoczyć.
Wiedząc, że bezruch jest złotem przy rybach, wciąż pozostawał w miejscu. Chociaż tak mocno świerzbiło go, by cofnąć się o jakieś kilka kroków do tyłu i znowu spróbować przynęty. Zamiast tego stał z tym ogonem w rzece jak ostatni debil. Słońce nie zmieniało swojej pozycji, a więc zbyt wiele do myślenia nie miał. Słyszał, że Mysia Łapa się poruszał, więc zgadywał, że temu udało się coś złowić? Może uda mu się złowić drugą rybę, niż cokolwiek postanowi podpłynąć do jego czarnego ogona. Stał przygotowany, w razie czego.
_________________




ja nie
potrafię się rozpoznać

ciężko to powiedzieć
ale ja
staję się obolały i chory

czemu cię odrzuciłem?
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 10/200
 
Księżycowy Pył
Gwiezdny
tender-hearted



Klan:
rzeka

Księżyce: 73 [VII]
Mistrz: Karasiowy Kieł, Łososiowa Łuska
Płeć: transpłciowa kotka
Matka: Ubłocona Mordka[*]
Ojciec: Ciernisty Grzbiet[?]
Partner: ład i porządek
Multikonta: Złoty Język[KP] | Mała Łapa, Wrzeszczący Pysk, Pluskający Potok[GK]; Dryfujący Kwiat, Czosnek, Ptasznik[Nkt]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-16, 01:08   
   Wygląd: Sierść w kolorze piasku, zawsze czysta i lśniąca - oto znak rozpoznawszy Rzecznej medyczki. Pokryta jest niewiele ciemniejszymi pręgami, które na bokach układają się w grube zawijasy. Nie brak także mlecznobiałych akcentów, które zdobią jej mordkę, gardło, brzuch, palce oraz końcówkę ogona. Aparycja Księżyc jest zupełnie nieimponująca; przykrótkie łapy noszą smukły, nieco wydłużony korpus oraz zaokrągloną głowę, na której osadzone są nieduże uszy, orzechowe oczy i nos o barwie łososiowej. Jej skóra jest wolna od blizn, za to na brzuchu, bokach i biczowatym ogonie widać niemal łyse fragmenty - efekt zbyt intensywnego czyszczenia futra w momentach stresu. Głos Rzeczniaczki jest dość charakterystyczny; jako że transpłciową kotką musi nad nim pracować, by był wyższy i brzmiał jak głos kotki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=226757#226757


Terminator był bardzo ostrożny, ale niestety, miał zwyczajnego pecha; gdy tylko wyciągnął pazury i poruszył łapą, ryba na powrót zniknęła pod taflą lodowatej wody. Nawet nie zahaczył pazurami o śliskie łuski.

Mysia Łapa: lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60/60 | W: 50-1=49/50

Czarny wojownik czekał... i czekał. Czas zdawał się dłużyć w nieskończoność, ale tak właśnie wyglądało łowienie ryb. Nim jednak jakikolwiek kształt postanowił zbliżyć się do jego ogona, kocur usłyszał gdzieś za sobą podejrzane szelesty. Nie były blisko i nie wskazywało na stworzenie wielkiego kalibru, ale znajdowały się w zasięgu słuchu. Mógł się obejrzeć za siebie i sprawdzić co to... albo dalej leżeć nieruchomo na brzegu sadzawki w oczekiwaniu na potencjalną zwierzynę.

Migoczące Światło: lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 70/70 | W: 50/50
_________________
mimowolniexxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
porywa mnie więkxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
wszystko jemu oddajęxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
rytmy w głowie i wiemxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
- ̗̀ ☆ wracać chcę . ̖́-xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxzbliżam się do sedna spraw
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxtwójos upewnia mnie, że zdołam
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxwszystko zmienić, jeśli pójdę
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx- ̗̀ ☆ za impulsem . ̖́-
enter, ok
  Statystyki - lvl: 5 | S: 8 | Zr: 14 | Sz: 12 | Zm: 18 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 65/400
Stat. Med. - lvl:
7 | MED.EXP: 640/1200
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-24, 22:37   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


/xsxsxs sorki za obsuwę
Niestety tuż po wymierzonym ciosie mógł ujrzeć tylko prędko oddalającą się w głąb wody rybę. Nie najlepszy początek, ale później już będzie na pewno lepiej. Przyjrzał się czy na pewno nie rzuca cienia na taflę sadzawki i nie widział tam swej sylwetki oprócz odbicia, więc po woli włożył swą łapę do wody z powrotem. Zachowywał idealną ciszę i nie ważył się nawet drgnąć, czekając aż zwabi się ku niemu jakąś ryba. Liczył na to, że następna jego zdobycz nie ucieknie. Chciałby dorzucić się dzisiaj do stosu.
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
Ostatnio zmieniony przez Mysia Łapa 2021-01-24, 22:38, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Migoczące Światło
Zaginiony
straszyzna


Klan:
wicher

Księżyce: 26 [I]
Mistrz: Orlikowe Pióro
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet
Partner: zginęła w tłumie
Multikonta: Głuszcowa Łapa [KG], Koperkowa Łapa[KR], Burza [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-29, 10:50   
   Wygląd: czarny kocur z białą plamką na brzuchu, krótkie futro, długie łapy, ogólnie raczej niezbyt wielki, szczupły, żółte oczy. Na prawym boku posiada średniej wielkości, okrągłą ranę po podpaleniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9624


Wojownik wykonał w głowie szybką kalkulację. W związku z tym, że już dobry czas czekał przy tej rzece, to szkoda byłoby ją opuszczać. Tym bardziej, że w każdym momencie nadpłynąć już coś mogło. Jednak czy pokusa upolowania czegoś mniej obślizgłego była zbyt duża, by nie odwrócił wzroku znad tafli wody. Nawet jeśli, to zawsze warto mieć kontrolę nad całą sytuacją. To mogło być coś małego, a okazać się niezwykle groźnym.
Przyjął odpowiednią postawę, ogon wyciągnął z wody i delikatnie nim strzepnął by ten trochę osechł. Zniżył się na łapach, a ciężar przeniósł na tylne łapy. Robił to tak wiele razy, że stało się bardziej naturalne niż nużenie ogona w wodzie. Ogon zrównał zarówno z grzbietem, jak i ogonem, tak by tworzyły one równą linię. Czuł, że nawet i wiatr sprzyja mu w dobrą stronę, więc powoli poszedł w stronę domniemanego szelestu. Może przynajmniej tutaj wykorzysta swoje szanse.
_________________




ja nie
potrafię się rozpoznać

ciężko to powiedzieć
ale ja
staję się obolały i chory

czemu cię odrzuciłem?
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 10/200
 
Gryząca Łapa
Terminator
the earth in your grave



Klan:
grom

Księżyce: 25 [IV]
Mistrz: Kuni Syk
Płeć: kocur
Matka: Białowąsa
Ojciec: Dębowy Pień
Multikonta: Fairy [KP]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-04, 00:32   
   Wygląd: Szeroki, ciężki kocur o długiej, złotej sierści z pręgowaniem tygrysim. Ma białe znaczenia, które ciągną się od żuchwy, poprzez pierś i brzuch, aż do końca ogona. Biel rozjaśnia również końce wszystkich jego łap oraz wnętrze ud. Jego ślepia są ciemnozielone, lekko szarawe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=423171#423171
   Trwałe urazy: Oderwane 2/3 lewej małżowiny usznej.



Kocur długo czekał, nim cokolwiek się wydarzyło. Jego łapę musnął ogon ciemnobrązowej, podłużnej ryby, która wygrzebała się właśnie z mułu osiadłego na dnie Leśnej Sadzawki. Niewielki piskorz prawdopodobnie nigdy wcześniej nie natknął się na kocią łapę, więc niewzruszony przeszukiwał podłoże tuż obok niej.
Mysia Łapa: lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60/60 | W: 49/50


Wojownik zwinnie podkradł się bliżej źródła hałasu, który z każdą chwilą narastał. Jeszcze nim zwierzę ukazało się jego ślepiom, Migoczące Światło mógł z całą pewnością stwierdzić, że nie mogło ono być małe - brązowy, tęgi królik natarczywie rozgrzebywał śnieg i wrażliwym nosem wyszukiwał pod nim korzonków.
Migoczące Światło: lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 70/70 | W: 50/50
_________________

his face lit up under yellow street light
with eyes of fear as he caught me in sight
i won't hurt him but he knows that i might

  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 12 | Sz: 4 | Zm: 2 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 45/150
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-08, 00:07   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


Siedząc tak i siedząc ukrywając przed wodą swój cień, Mysia Łapa poczuł muśnięcie na swej łapie. Jednak nie było to ugryzienie ryby, więc powstrzymał się przed gwałtownymi ruchami. Spojrzał się więc intensywnie na sadzawkę przed nim by ujrzeć pod wodą zdobycz, która grzebała w mokrej ziemi pod wodą. Uciszył swój oddech jeszcze bardziej obawiając się, że jakikolwiek szmer może wystraszyć pływającą istotę. Skoncentrował się więc w pełni na niej, podniósł bardzo delikatnie i cicho drugą łapę by zaatakować rybę w Leśnej Sadzawce. Zrobił to szybko, wyciągając pazury z zamiarem wychwycenia ryby i wyrzucenia jej na brzeg.
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
Ostatnio zmieniony przez Mysia Łapa 2021-02-08, 00:10, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Migoczące Światło
Zaginiony
straszyzna


Klan:
wicher

Księżyce: 26 [I]
Mistrz: Orlikowe Pióro
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet
Partner: zginęła w tłumie
Multikonta: Głuszcowa Łapa [KG], Koperkowa Łapa[KR], Burza [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-24, 00:10   
   Wygląd: czarny kocur z białą plamką na brzuchu, krótkie futro, długie łapy, ogólnie raczej niezbyt wielki, szczupły, żółte oczy. Na prawym boku posiada średniej wielkości, okrągłą ranę po podpaleniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9624


Ohoho, pięknie. Szelest, który przez krótką chwilę był wielką zagadką nagle mu się ukazał. Nie była to mała myszka, za którą i tak pewnie by wielce dziękował klanowi gwiazdy, ale królik. I do tego taki niechudy, co dawno się na polowaniach nie zdarzało. Migoczące Światło musiał mieć szczęście albo to teren bliski klanu Rzeki po prostu obrastał w zwierzynie.
W każdym razie jego skupienie całkowicie przerzuciło się na grzebiącego zwierzaka. Nie chciał czekać zbyt długo, w końcu widok takiego królika jedynie zachęcał, więc pilnując aby ten go nie zauważył, przybliżył się. Szczególnie uważał na to, by jego łapy nie chrzęściły wśród śniegu, by to niczego nie odstraszyło. W końcu, gdy znalazł się na bliską odległość, skoczył w jego kierunku z zamiarem wykonania ostatecznego ciosu - w miarę możliwości wgryzienia się w kark zwierzaka.
_________________




ja nie
potrafię się rozpoznać

ciężko to powiedzieć
ale ja
staję się obolały i chory

czemu cię odrzuciłem?
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 10/200
 
Fairy
Medyk
a płyn to żółć



Klan:
pozoga

Księżyce: 20 [IV]
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [*]
Ojciec: Wężowy Język [*]
Multikonta: Gryząca Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-06, 14:58   
   Wygląd: wielki, orientalny, krótkowłosy, liliowy, jednolity, bez bieli, pomarańczowooki; łagodna wiotkość stawów.
   Karta Postaci: https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?t=10721
   Trwałe urazy: trzy blizny po psich ugryzieniach - z obu stron grzbietu za łopatkami, na lewej tylnej stopie i łydce.



Nieświadoma niebezpieczeństwa ryba nawet nie próbowała umknąć przed rozczapierzonymi pazurami Myszy. Terminator w mig, jednym płynnym ruchem, wyrzucił małego piskorza na brzeg. Zwierzyna nie miała z nim szans - wystarczyło nacisnąć na jej ogon, żeby ją unieruchomić. Jego skrzela poruszały się coraz wolniej, aż w końcu opadły. Już na zawsze.
Mysia Łapa: lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60/60 | W: 49-1=48/50
+ 5 EXP dla Mysiej Łapy.

Wielkie ucho królika zastrzygło, wyłapując dźwięk oddechu skradającego się w jego kierunku wojownika. Wybałuszył ciemne ślepia, poruszając się nerwowo... i poderwał się do biegu. Gdyby kocur zaczął gonić go już teraz, pewnie miałby jeszcze szansę go złapać, ale wiedział, że nie będzie to proste.
Migoczące Światło: lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 70/70 | W: 50-2=48/50
_________________
Rojst napisał/a:
od zera do sekty w dwie sekundy
  Statystyki - lvl: 1 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 1 | Zm: 5 | HP: 45 | W: 55 | EXP: 85/100
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 120/200
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-07, 13:06   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


Mysiej Łapie tym razem udało się już złapać rybę. Generalnie zazwyczaj wiele ich nie łowił bo mało kto chciał je jeść w Klanie Wichru. Na tym więc postanowił zaprzestać.
- Migotek ja już idę! - wykrzyczał.
Wziął piskorza do pyska po czym ruszył w stronę obozu. Wiedział, że brat dobrze sobie poradzi podczas polowania i wróci bezpiecznie do obozu. Nie musi się martwić.
//zt po stu latach
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Olchowa Łapa
Gwiezdny
alderpaw



Klan:
wicher

Księżyce: 34 (II)
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kotka
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Wilczy Pomruk (Bursztynowy Wschód)
Multikonta: Bursztynowy Wschód (KR); Mknąca Zawierucha (KC); Mech (KG) | Miętowy Pąk (GK)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-19, 13:12   
   Wygląd: Niebiesko-kremowa szylkretka z bielą, klasycznie pręgowana, krótkowłosa, prawe oko złote, lewe niebieskie; wzrost poniżej przeciętnej, dość drobna budowa
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381583#381583


To miał być zwyczajny dzień, jak każdy inny. Pora Nagich Drzew ustąpiła już miejsca Porze Nowych Liści, tylko jeszcze czasem nocami dając o sobie znać chłodniejszymi temperaturami. Dookoła wszędzie rozpoczynało się nowe życie; na drzewach i krzewach pojawiały się pierwsze, soczystozielone listki, kwiaty nieśmiało wychylały się z ziemi i rozkładały płatki, ubarwiając okoliczne wzgórza, a ptasie trele było słychać niemal cały dzień. Słońce świeciło w górze, jedynie czasem przysłaniane przez jasne, pierzaste obłoki, które ścigały się po błękitnym niebie.
To była pogoda wręcz idealna na spacer. Olchowa Łapa więc po wykonaniu własnych obowiązków na takowy się wybrała, jak zwykle samotnie. Szła przed siebie, oglądając świat kolorów, wdychając piękne, słodkie zapachy. Obserwowała pierwsze pszczoły, które pojawiły się w okolicy, odgoniła też łapą jakąś natrętną muchę, która latała dookoła jej uszu, głośno bzycząc. Minęła patrol, któremu skinęła głową, jednak żaden z kotów nie zatrzymał się na dłużej przy niej, kotka więc została sama.
Tego dnia jej kolorowe łapy zaniosły ją nieco dalej, niż zwykle. Kotka czuła jednak przyjemność z samej czynności spacerowania, nie przejmowała się więc odległością. W końcu weszła między drzewa, jednak nadal kontynuowała podróż, zadzierając głowę wysoko w górę, by obserwować przefruwające między gałęziami ptaki.
Zatrzymała się dopiero niedaleko Leśnej Sadzawki, może długość kocięcego kroku od brzegu. Zerknęła na taflę wody, która trwała nieporuszona, jednak pod nią było widać delikatne przebłyski łusek pływających w niej ryb. W pewnym momencie zauważyła dziwne stworzenie, wyglądające niczym patyk, które poruszało się po powierzchni wody, nie zanurzając się pod nią. Nastawiła uszy z ciekawością; nigdy jeszcze nie widziała nartnika. Przysiała więc na brzegu, obserwując stworzenie śmigające po sadzawce, a kiedy zbliżyło się do miejsca, gdzie przysiadła, nachyliła się nad brzegiem, chcąc powąchać to dziwne stworzonko, przy okazji przesuwając łapy bliżej brzegu, by móc wyciągnąć szyję dalej.
To był początek końca. Przez intensywne roztopy ziemia, która powinna być usztywniona, zamieniła się w błoto. Gałązka nie zwróciła większej uwagi na to, gdzie położyła łapy, co skończyło się dla niej tragicznie. Po paru uderzeniach serca ziemia nie wytrzymała i osunęła się do sadzawki, przeważając ciężar kocicy, która wpadła do wody wraz z nią z cichym pluskiem.
Olchowa Łapa nie miała pojęcia, co się stało. W jednej chwili miała pełną kontrolę nad sytuacją, a już w następnej poczuła, jak nagle leci w dół. Zimna, wręcz lodowata woda wdarła się do nosa i pyszczka kocicy, ciemność przesłoniła jej oczy. Ciało przeszły ciarki w odpowiedzi na temperaturę. Kolorowa kocica straciła orientację, gdzie jest góra, gdzie jest dół; nie potrafiła pływać. Jej umysł wypełniła panika, której kocica po raz pierwszy w życiu się poddała. Miotała się, krztusząc się wodą, aż trafiła na twardą ścianę sadzawki. To pomogło jej nieco zorientować się w tym, gdzie jest. Pomagając sobie łapami, podciągnęła się i wyciągnęła pysk ponad taflę wody, biorąc gwałtowny wdech. Powietrze wpłynęło do jej płuc, sprawiając jej niemal ból, jednak także nieco uspokajając kotkę.
To jednak nie był koniec. Jakiś okrutny los pozwolił jej wziąć jedynie dwa oddechy, zanim ziemia, na której się opierała, ponownie usunęła się jej spod łap, sypiąc się na jej pyszczek. Kocica ponownie znalazła się pod wodą, z zaskoczenia próbując zrobić oddech już pod powierzchnią. Jeszcze więcej wody wdarło się do jej dróg oddechowych.
To trwało zaledwie chwilę, dla kolorowej kotki to była jednak wieczność. Z czasem jednak woda stawała się coraz trudniejsza do przeciwstawienia się jej, jej ciało stawało się coraz cięższe, a mięśnie odmawiały poruszania się. Jej umysł powoli zaczynała zasnuwać mgła, odbierając jej możliwość logicznego myślenia, odbierając poczucie kierunku, ciała, wszystkiego. Śmierć powoli wyciągała ku niej swoje kościste łapy, a ona nie mogła się jej przeciwstawić.
I w końcu, po wyczerpującej walce, jej serduszko drgnęło ostatni raz, po czym zatrzymało się, oddając Gałązkę w opiekę Gwiezdnych.

[zt]
/proszę żeby nikt nie wbijał, Krwawnik chciał ją odnaleźć
_________________




My 𝓂𝒾𝓃𝒹𝓈 slowly made me dazed
Like something in me has been erased
And if in case I might be
𝓁𝑜𝓈𝓉
P.l.e.a.s.exlet.mexknow

In a
𝒸𝓇𝑜𝓌𝒹 of people, I feel all alone
I know I’m not alone, I’m lonely

𝐼 𝒻𝑒𝑒𝓁 𝓈𝑜 𝓵𝓸𝓷𝓮𝓵𝔂
  Statystyki - lvl: 2 | S: 4 | Zr: 7 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 10/150 | MED.EXP: 5/100
 
Krwawnikowa Łapa
Terminator Medyka
samuraj baleśniok



Klan:
wicher

Księżyce: 34 [III]
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kocur
Matka: Lśniąca Sadzawka
Ojciec: Skorpion
Multikonta: Topniejący Lód, Lampart [c]; Szadź [g]; Wróbelek [m]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-20, 10:31   
   Wygląd: Biały, długowłosy. Lewe oko jest żółte, a prawe niebieskie. Jest wysokim i dobrze zbudowanym kocurem. Ciężko jest doszukać się na jego pysku uśmiechu, ale może tylko wyglądać na niemiłego. Rzeczywistość jest całkiem inna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=390994#390994


To miał być zwyczajny dzień. Równie zwyczajny co każdy inny. Pobudka, obowiązki, może niezobowiązujące rozmowy. A na koniec krótki spacer, żeby rozruszać zbyt przywiązane do lecznicy łapy. Nic nie wskazywało na to, żeby cokolwiek miało się zmienić. Miał tak dzień w dzień, ale nie przeszkadzało mu to. Lubił swój styl życia, nie należał do tych, którzy potrzebowali większych zmian… właściwie, było zupełnie na odwrót. Przywiązał się do niezmienności swojego życia i raczej nie chciał go zmieniać. Było mu dobrze z możliwością rozwoju u Lśniącej Sadzawki i w obecności Olchowej Łapy, bez której nie mógł sobie tego wszystkiego wyobrazić. Byli ze sobą niemalże od samego początku, wychowywali się razem w przeświadczeniu, że są rodziną. W ich pracy natomiast nigdy nie było pogardy czy zazdrości. Nawet pomimo tego, że jako jedyni dzierżyli tę rangę wspólnie, mimo że w innych klanach było inaczej. Wręcz przeciwnie, byli dla siebie wsparciem… i nie mógł uzmysłowić sytuacji, w której to wszystko potoczyłoby się w inny sposób.
Po wykonaniu swoich obowiązków poszedł zaczerpnąć świeżego powietrza. Bezustanne poruszanie się po podziemnych korytarzach lecznicy potrafiło skutecznie odciąć od świata zewnętrznego. Jednak świat się zmieniał. Nawet jego, mogłoby się zdawać, zamkniętym oczom, nie umknął widok powrotu roślinności do życia. Do uszu docierał wesoły trel ptaków, do nosa napływał lżejszy wiatr. Wszystko wskazywało na powrót Młodych Liści, na powrót pory, podczas której powracały chęci. To idealna okazja na rozruszanie się, trzeba było przyznać. Jego krok był lekki. Nie wiedział, gdzie szedł, łapy prowadziły go podświadomie. A może już wiedziały, że miało stać się coś złego, mimo że jego umysł nawet nie brał takiej możliwości pod uwagę. Jedno było pewne, nie był przygotowany w żadnym stopniu na widok, jaki miał za chwilę zastać. A jednak – to właśnie on ją znalazł.
Poczuł, jak w jednej chwili serce podskoczyło mu do gardła. Obraz przed oczami zastąpiła ciemność spowodowana gwałtownym bólem głowy. Oczy zaszkliły się, a mięśnie odmówiły współpracy. Z jego pyszczka wyrwało się parę niewyraźnych słów; miał wrażenie, że jego świat właśnie rozdarł się parę maleńkich kawałków. Nie miał pojęcia, kiedy łzy zaczęły spływać mu po policzkach, kiedy stracił władzę nad tym, co przed sobą widział. To jednak nie przeszkodziło mu w podbiegnięciu do swojej siostry. Rozpaczliwie pociągnął ją za kark, żeby przedostać jej ciało na suchy ląd; otarł łapą oczy, przynajmniej na chwilę przywracając sobie orientację. To była Olchowa Łapa. Nikt inny. Jej ciało nie unosiło się, nie oddychała. Nie żyła. Miał ochotę wrzasnąć; zamiast tego przycisnął nos do jej szyi, przymykając zmoknięte powieki. Dlaczego ona? Co się stało? Dlaczego znalazła się w tej wodzie? Im więcej pytań sobie zadawał, tym bardziej dochodził do wniosku, że to nie ma żadnego sensu. Ona nie żyła. Tylko ona wiedziała, co tutaj miało miejsce, nikt więcej. Parę niesfornych łez spłynęło na jej przemoczoną sierść, kiedy przyciskał do niej swój nos. Świadomość, że umierała w samotności, bolała go chyba najmocniej. Nie mogła się pożegnać, nikt nawet nie mógł spróbować jej pomóc. Poczuł, jak zakręciło mu się w głowie, jak wzięło mu się na wymioty. Wiedział, że może się tak zdarzyć, że będzie musiał pochować bliskich. Był tego świadomy. Ale, chοlera, chyba nie był jeszcze na to gotowy. Uniósł pyszczek i zaczął wylizywać jej sierść, chcąc przynajmniej minimalnie wyczyścić ją z tego wszechobecnego mułu i brudu, który zabarwił jej krótki włos. Nie mógł leżeć tutaj wiecznie, zasługiwała na godny pogrzeb. Parę kolejnych łez napłynęło mu do oczu na samą myśl pochowania swojej przyjaciółki. Nie mógł w to uwierzyć; mimo że leżała tuż przed nim, mimo że czyścił jej brudne futerko, nadal naiwnie się łudził, że to wszystko sen. Że zaraz się obudzi, a Olchowa Łapa powita go codziennym „dzień dobry”. Nie wyobrażał sobie życia bez niej, byli w tym zawsze razem, od zawsze żyli razem. Zostanie z tym sam? Jak zareaguje na to Lśniąca Sadzawka? Jak… Nim jednak zadał sobie kolejne, nic niezmieniające pytanie, wreszcie wstał na równe łapy. Wciąż kręciło mu się w głowie, ale musiał być silny. Przecież miał być medykiem, a medycy muszą mieć twardy kark, nie mogą pozwolić, żeby uczucia wzięły górę nad obowiązkami. Nawet jeśli to było tak okropnie ciężkie.
Ostatkiem sił zdołał podnieść kocicę. Ostrożnie osadził ją na swoim grzbiecie, upewniając się, że na pewno jest stabilnie. Łzy przestały mu cieknąć z oczu, a chociaż było widać, że najpewniej wpadł w rozpacz, nie miał zamiaru przyprowadzać się specjalnie do porządku. On również był kotem, również miał uczucia. Jeśli ktoś zauważy, że płakał nad swoją przyjaciółką, to trudno. To było całkowicie naturalne i tylko głupcy uważaliby to za coś złego.

zt
_________________

why are we looking down
isn't love, all that we got?
don't we know everyone's
got a father and mother?

  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 85/200 | MED.EXP: 95/100
 
Nietoperze Niebo
Wojownik
Pierdoła życiowa



Klan:
wicher

Księżyce: 20 (IV)
Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec
Płeć: kotka
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień
Partner: Czo?
Multikonta: Trująca Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-24, 21:03   
   Wygląd: Nietoperzowa Łapa to małe i chuderlawe stworzenie. Ma krótkie czarne futro, które zwykle nie jest szczególnie zadbane czy ułożone, bo kotka czyści je jedynie od czasu do czasu, jak jej się zachce. Ma dwoje obojętnych niebieskich oczu. Czarny nosek i cztery małe łapki. Zwykle gdy nie ma nikogo znajmojego w zasięgu wzorku, jej pyszczek zdobi grymas. Zero blizn (na razie)
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=437439#437439


Nietoperze Niebo gdy tylko opuściła obóz zaczęła biec. Nie chciałaby patrol Czerwonego Pazura ją zauważył, by Fiołek albo Myszak postanowił się do niej dołączyć, przeszkodziłoby to w jej planie. Przecież żadne z nich nie pozwoliłoby jej na samobójstwo. Nie była pewna czy chce to zrobić, ale czuła, że musi. Dla wszystkich będzie lepiej bez niej, bez takiej kuli u łapy, bez takiej niedorobionej wojowniczki strachliwej niczym małe kocię, a nawet jeszcze gorzej. Dla wszystkich kotów, na których jej zależy, Mysiej Łapy, Ostrego Kolca, Deszczowej Pogody, Gradowej Łapy i wszystkich innych, będzie lepiej jak zniknie. Nie będą musieli pakować się w kłopoty, by jej bronić. Nie będą musieli w ogóle jej bronić, jak już będzie martwa.
Wreszcie dotarła do Leśnej Sadzawki. To właśnie tu pożegna się z życiem, to właśnie miejsce stanie się jej grobem. Ale czy naprawdę była gotowa to zrobić? Po prostu wskoczyć do tej lodowatej wody i pójść na dno? Nie wiedziała, ale za chwile na pewno się przekona. Podeszła jeszcze bliżej, krok za krokiem, nogi się jej trzęsły, a z oczu leciały pojedyncze łzy, aż w końcu się zatrzymała, dosłownie dwa trzy kroki przed sadzawką. Bała się, nie była w stanie tego zrobić, łapy zrobiły się ciężki jak cztery kamienie. Nawet nie umiała się zabić, była jedynie głupią, tchórzliwą, kulą futra i niczym więcej. Wpatrywała się przez chwile w swoje paskudne odbicie w tafli wody. W końcu jednak udało się, podniosła lewą przednią łapę, a potem też prawą i powoli wsadzała je do wody, była zimna, czyli takie samo jakie będzie za chwile jej ciało.
_________________
I want to be like a
sunflower so that
even on the darkest
days I will stand tall
and find the sunlight
Ostatnio zmieniony przez Nietoperze Niebo 2021-03-24, 21:03, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 50/200
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 14