Poprzedni temat «» Następny temat
Stary Kasztan
Autor Wiadomość
Miętowy Pąk
Gwiezdny
tears to shed



Klan:
wicher

Księżyce: 46 [*] (V 2020)
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kotka
Matka: Jodłowa Igła [NPC]
Ojciec: Chłodny Powiew [NPC]
Partner: samotność
Multikonta: Bursztynowy Wschód (KR); Mknąca Zawierucha (KC); Olchowa Łapa (KW); Mech (KG)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-08-23, 10:41   
   Wygląd: niezbyt wielka, długowłosa srebrna szylkretka klasycznie pręgowana o ciepłych, złotych oczach, z bielą na łapach, piersi i pyszczku
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=288396#288396


Próba oślepienia Krwawnika przez Konwalię:
Parzyste - udane
Nieparzyste - nieudane
Wypada: 2 (oślepienie udane!)

Atak Konwalii: Udany! (100%) → (14 + 7) - (14 + 8) = -1

Unik Krwawnika: Nieudany! (0%)

Istotnie, dwa koty, niczym niezbyt małe pchełki jedynie skakały wokół siebie, nie czyniąc sobie większej krzywdy. Wprawdzie tym razem nastąpił mały przełom, Konwalia bowiem zebrała w łapę ziemię, brud i pył i cisnęła tym celnie prosto w oczy Magnolii. Później jednak wszystko potoczyło się już nieco gorzej, ponieważ Konwalia znowu źle wycelowała i wzbiła się w powietrze, nawet nie muskając łapami przeciwnika, za to jej lądowanie zasłużyło na maksymalną liczbę punktów za styl. Krwawnik natomiast, choć nie było potrzeby, po prostu przykucnął tam, gdzie stał.

Konwalia: lvl: 2 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 58/60 | W: 42 - 3 = 39/50
• wykorzystane przerzuty: 1/1

Krwawnik: lvl: 2 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 61/70 | W: 34 - 2 = 32/40
• wykorzystane przerzuty: 1/1
• oślepienie; celność obniżona o 2 przez dwie tury
_________________
Yet I feel my heart is aching
Though it doesn't beat it's breaking
And the pain here that I feel
Try and tell me it's not real
I know that I am d e a d


Yet it seems that I still have some tears to shed
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 245/300 | MED.EXP: 63/100
 
Ostry Kolec
Wojownik



Klan:
wicher

Księżyce: 34 [marzec 2k21]
Mistrz: Ślimacza Ścieżka | Lawendowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Zaśnieżona Ścieżka (Lśniąca Sadzawka)
Ojciec: Skorpion
Multikonta: Biały Puch[KW] Zachodzące Światło[KRz] Ptasia Łapa[KC] Konik[KG] | Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-23, 12:15   
   Wygląd: Konwalia wyrosła na naprawdę ładną kotkę. Jej wzrost nie przekracza normy, jest po prostu idealny. Śladu po kocięcym tłuszczyku już nie ma, są za to dobrze zbudowane mięśnie. Oczy wojowniczki nadal pozostają w pięknej, zielonej barwie, która tylko pod wpływem światła zmienia swój odcień na żółć. Całe jej ciało porasta gęste, długie, ułożone, niebieskie futro.
   Karta Postaci: https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=389878#389878
   Trwałe urazy: blizna na prawym policzku - trzy dosyć spore szramy po borsuczych pazurach; blizna na prawym barku - długie ślady po borsuczych pazurach, brak futra w tym miejscu; blizna na prawym boku szyi - ukryta pod futrem


Kocica fuknęła ze zdenerwowania.
Może i udało jej się oślepić brata ale atak? Atak to była istna tragedia! Znowu nad nim przeleciała, przez co fuknęła i uderzyła łapą w ziemię. To nie był sparing. To był cyrk. Istny cyrk.
- To nie ma sensu - warknęła, po czym tupnęła łapą w ziemię. Co to miało być? - Jeżeli nasza walka na treningu też ma tak wyglądać, to ja już wolę zjeść wronią karmę. Nie mogę się skompromitować przed Ślimaczą Ścieżką - westchnęła ciężko, a jej niebieska kita nadal latała na boki ze zdenerwowania. Następnie podeszła do Krwawnika spokojnie, po czym trąciła go nosem w policzek.
- Powiedz, jak usunąć to z twoich oczu to ci pomogę - miauknęła spokojnie, obserwując uważnie białego terminatora medyka.
_________________
x
x

All my life Ive been so lonely
All in the name of being holy
Still, youd like to think you know me
> You keep buyin stars <
And you could buy up all of the stars,
But it wouldnt change who you are
Youre still living life in the dark
Its just who you are

...............................................


  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 15 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 0/300
 
Krwawnikowa Łapa
Terminator Medyka
samuraj baleśniok



Klan:
wicher

Księżyce: 34 [III]
Mistrz: Lśniąca Sadzawka
Płeć: kocur
Matka: Lśniąca Sadzawka
Ojciec: Skorpion
Multikonta: Topniejący Lód, Lampart [c]; Szadź [g]; Wróbelek [m]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-23, 12:34   
   Wygląd: Biały, długowłosy. Lewe oko jest żółte, a prawe niebieskie. Jest wysokim i dobrze zbudowanym kocurem. Ciężko jest doszukać się na jego pysku uśmiechu, ale może tylko wyglądać na niemiłego. Rzeczywistość jest całkiem inna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=390994#390994


Oj, zdecydowanie. To nie była walka, to był pokaz akrobacji, pokaz samolotów, pokaz zażenowania. Oczywiście kocur nie patrzył na to w ten sposób – zdawał sobie sprawę, że są jeszcze niedoświadczeni, dopiero się uczą, poznają różne techniki, a to jedynie ćwiczenie, lecz w głosie swojej siostry zdołał wyłapać zdenerwowanie. Nie oceniał jej przez pryzmat tej potyczki, uważał ich niepowodzenie nawet za całkiem urocze, a jako że byli rodzeństwem, nie miał zamiaru się z niej śmiać. W ogóle, niezależnie od więzów krwi, nie powinno się z czegoś takiego wyśmiewać innych. Uśmiechnął się do siostry troskliwie, pocieszająco, a następnie zaczął ocierać sobie łapą oczy, żeby wypadły z nich drobinki ziemi.
xSpokojnie, dam rradę – powiedział czule, a poradziwszy sobie z okiełznaniem piachu, spytał: – Wrracasz ze mną? – Niezależnie od odpowiedzi, tego czy była twierdząca, bądź przecząca, ruszył w stronę obozu. Walka może nie była zbyt powalająca, ale przynajmniej będą mieli jakieś wspomnienia.

zt aaaa
_________________

why are we looking down
isn't love, all that we got?
don't we know everyone's
got a father and mother?

  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 85/200 | MED.EXP: 95/100
 
Ostry Kolec
Wojownik



Klan:
wicher

Księżyce: 34 [marzec 2k21]
Mistrz: Ślimacza Ścieżka | Lawendowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Zaśnieżona Ścieżka (Lśniąca Sadzawka)
Ojciec: Skorpion
Multikonta: Biały Puch[KW] Zachodzące Światło[KRz] Ptasia Łapa[KC] Konik[KG] | Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-24, 21:22   
   Wygląd: Konwalia wyrosła na naprawdę ładną kotkę. Jej wzrost nie przekracza normy, jest po prostu idealny. Śladu po kocięcym tłuszczyku już nie ma, są za to dobrze zbudowane mięśnie. Oczy wojowniczki nadal pozostają w pięknej, zielonej barwie, która tylko pod wpływem światła zmienia swój odcień na żółć. Całe jej ciało porasta gęste, długie, ułożone, niebieskie futro.
   Karta Postaci: https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=389878#389878
   Trwałe urazy: blizna na prawym policzku - trzy dosyć spore szramy po borsuczych pazurach; blizna na prawym barku - długie ślady po borsuczych pazurach, brak futra w tym miejscu; blizna na prawym boku szyi - ukryta pod futrem


Kotka machnęła delikatnie ogonem, starając się również uśmiechnąć w stronę brata, co nawet dobrze jej wyszło, patrząc na to, w jakim aktualnie była nastroju.
Konwalia odczekała, aż brat upora się ze wszystkim, co wsypała mu do oczu. Nie zajęło mu to dosyć dużo czasu, przez co przekrzywiła delikatnie głowę w bok. Myślała, że oczyszczanie ślepi zajmie mu dłużej! Chociaż z drugiej strony, ziemia to nie kamyki, które czasem potrafiły porządnie utkwić między poduszeczkami a potem trzeba było je wyjmować.
- Tak, tak. Wracam z tobą - miauknęła, po czym ruszyła obok białego brata w stronę obozu - Tylko wiesz co... Nie mówmy o tym sparingu Przebiśniegowej Łapie - mruknęła w stronę terminatora. Nie chciała, aby czarno-biały naśmiewał się z jej niepowodzeń! Chociaż ostatnio to on przegrał, ha!

[zt :<3: ]
_________________
x
x

All my life Ive been so lonely
All in the name of being holy
Still, youd like to think you know me
> You keep buyin stars <
And you could buy up all of the stars,
But it wouldnt change who you are
Youre still living life in the dark
Its just who you are

...............................................


  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 15 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 0/300
 
Popielate Niebo
Zaginiony
tryumf


Klan:
wicher

Księżyce: 26 (październik)
Mistrz: Sokoli Cień
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Partner: -
Multikonta: Barwna Ścieżka (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-21, 00:37   
   Wygląd: Korzonek śmiało może uchodzić za syna Wilczego Pomruku. Jego futro jest czarne dymne, tyle że długie, co znacząco odróżnia go od rodziców; zarówno tych prawdziwych, jak i fałszywych. Ironicznie oczy odziedziczył po Bursztynowym Wschodzie: są intensywnie płomienno-bursztynowe, odznaczające się na tle ciemnego futra. Korzonek dba o swój wygląd. Jest elegancki, dostojny, olśniewa urodą. Porusza się również z dostojeństwem i gracją. Kocur ma długie łapy. Wysoki jak jego prawdziwy ojciec (mówiąc szczegółowo jest idealnie tego samego wzrostu, co Bursztynowy Wschód) i szczupły.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9186


Pomiędzy treningami ze Stromą Łapą kocur postanowił wyciągnąć ją na spacer. Towarzystwo kotki mu odpowiadało, była o wiele lepszą terminatorką niż drżąca, płaczliwa Pierzasta Łapa. Ostatnio spędzał dużo czasu w otoczeniu kocic, gdyż jeśli nie była to Stroma Łapa, to córka Zwinnego Strumyka, Chaos, która, jak kocur miał nadzieję, uwinie się wreszcie ze swoim treningiem i zostanie wojowniczką. Zaczynało mu to odpowiadać. Popielate Niebo nie darzył żadnej z niej żadnym romantycznym uczuciem, do którego nawet nie był pewien, czy był zdolny, lecz nie patrzył na związki partnerskie tak, jak inne koty. Może powinien zacząć interesować się tymi tematami.
- Robi sssię coraz ciekawiej, nie sssądzisz? - spytał cicho, wskazując ogonem na stary kasztan, który wyglądał marnie. Nawet drzewom susza zaczęła dawać się we znaki, a to świadczyło, że było już naprawdę nieciekawie. Popielate Niebo zastanawiał się, co będzie dalej. Liczył na okazję zaprezentowania klanowi, że jest dobrym wojownikiem, by zabłysnąć i polepszyć swą reputację. A wszystko to, by osiągnąć w przyszłości wiele, znacznie więcej niż inni.

/ Stroma
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 55/300
 
Lazurowe Wybrzeże
Zaginiony


Klan:
wicher

Księżyce: 14 [X]
Mistrz: Słonecznikowa Pestka -> Bączkowy Lot -> Popielate Niebo
Płeć: kotka
Matka: Pohukująca Sowa
Ojciec: Bażancie Pióro
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-23, 11:45   
   Wygląd: Szczuplutka koteczka o zgrabnym ciałku i eleganckich, długich łapach. Jej futro jest długie, gładko przylegające do ciała i nieskazitelnie czyste, a odrobinę dłuższa kryza opadająca na łopatki i pierś ma charakterystyczny kształt łezki, podkreślający jej urodę. Szata Stromizny jest jasna, kremowobiała, za wyjątkiem ciemniejszego, pręgowanego na czarno pyszczka i uszu, łap oraz ogona, który przy samym koniuszku ma rudawą plamkę, układającą się w strzałkę, natomiast na jej bokach, grzbiecie i tyłku widać delikatny zarys klasycznych pręg, nieco ciemniejszych niż baza. Ma małe białe znaczenie na piersi, kształtem przypominające deltoid, na pyszczku, brzuchu oraz palcach łap. Nosi się dziewczęco, wdzięcznie i lekko, a spojrzenie jej niebieskich oczu zawsze ma w sobie coś zalotnego, rozbrykanego i przede wszystkim wyzywającego.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=429848#429848


Nie miała powodu aby odmówić swojemu mistrzowi - i nie tylko - spaceru. Był bystrym kotem i miał łeb na karku, a jej to nie tylko imponowało, ale także pozwalało czerpać pozytywy jak pijawka, choć nie miała w tym jakichś złych zamiarów i podstępów. Sama nie zwracała zanadto uwagi na to z kim spędza swój czas wolny. Swoje własne towarzystwo uznawała za na tyle dobre, że za nikim się nie rozglądała, a druga koleżanka Popielatego Nieba nawet nie zaistniała w jej oczach jakoś szczególnie. Tak naprawdę to nie pamiętała nawet, że ktoś taki jak Chaos był w ich klanie.
- Mhm - przytaknęła i zadarła swoją głowę wyżej, aby spojrzeć na olbrzymie drzewo, które uginało się pod naporem skrzącego żaru, jaki lał się na nich z nieba. Wyglądał żałośnie, a przez porę opadających liści dodatkowo nabrał odcieni pomarańczu. Wyglądał zupełnie tak, jakby już płonął i chyba niewiele mu do tego brakowało.
- Rzekomo powinno być corrraz zimniej, a nie cieplej. Coś wisi w powietrzu. Czarrny Ogon wysycha, Leśna Sadzawka też, a nasz stos wygląda marrrnie. Jak sądzisz, Popielate Niebo, czy Lawendowa Gwiazda zasugerruje, abyśmy polowali poza grranicami naszego klanu? - zapytała, mając na myśli oczywiście wszystkie te leśne ostępy oraz wielkie jezioro za Grzmiącą Ścieżką.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 50/150
 
Popielate Niebo
Zaginiony
tryumf


Klan:
wicher

Księżyce: 26 (październik)
Mistrz: Sokoli Cień
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Partner: -
Multikonta: Barwna Ścieżka (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-27, 23:51   
   Wygląd: Korzonek śmiało może uchodzić za syna Wilczego Pomruku. Jego futro jest czarne dymne, tyle że długie, co znacząco odróżnia go od rodziców; zarówno tych prawdziwych, jak i fałszywych. Ironicznie oczy odziedziczył po Bursztynowym Wschodzie: są intensywnie płomienno-bursztynowe, odznaczające się na tle ciemnego futra. Korzonek dba o swój wygląd. Jest elegancki, dostojny, olśniewa urodą. Porusza się również z dostojeństwem i gracją. Kocur ma długie łapy. Wysoki jak jego prawdziwy ojciec (mówiąc szczegółowo jest idealnie tego samego wzrostu, co Bursztynowy Wschód) i szczupły.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9186


- Wątpię - odparł bez zastanowienia. - Wątpię, żeby sssię odważyła. Byłoby to dla nasss najlepszym wyjśśściem, na ziemiach niczyich nie ma tak wielu kotów i o zwierzynę powinno być prośśściej, ale nie wydaję mi ssssię, żeby Lawendowa Gwiazda była ssskłonna do wydawania takiego pozwolenia. Zapewne będzie sssię bała konfliktu z sssamotnikami oraz plotek innych klanów - wysnuł swoją teorię, marszcząc nos, gdy spoglądał na stary kasztan. Ziemia pod ich łapami była sucha i sypka niczym piasek na pustyni, rośliny skrzypiały i więdły, a zwierzyna odchodziła tam, gdzie była woda. Czyli coraz dalej od nich. Na miejscu przywódczyni Popielate Niebo już teraz wysłałby patrole mające wybadać teren przy jeziorze za ulicą, by mieć jakąś alternatywę w razie tragedii.
- A będzie coraz ciężej. Za niedługo nadejdzie pora nagich drzew, podczasss której zwierzyny zawsze brakuje. Jessstem ciekaw, jak poradzą sssobie nasze przywódczynie z tą sssytuacją - rzekł cicho. Na pewno gorzej od niego, jak podpowiadała mu jego wrodzona pewność siebie, czy raczej już arogancja.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 55/300
 
Lazurowe Wybrzeże
Zaginiony


Klan:
wicher

Księżyce: 14 [X]
Mistrz: Słonecznikowa Pestka -> Bączkowy Lot -> Popielate Niebo
Płeć: kotka
Matka: Pohukująca Sowa
Ojciec: Bażancie Pióro
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-28, 10:00   
   Wygląd: Szczuplutka koteczka o zgrabnym ciałku i eleganckich, długich łapach. Jej futro jest długie, gładko przylegające do ciała i nieskazitelnie czyste, a odrobinę dłuższa kryza opadająca na łopatki i pierś ma charakterystyczny kształt łezki, podkreślający jej urodę. Szata Stromizny jest jasna, kremowobiała, za wyjątkiem ciemniejszego, pręgowanego na czarno pyszczka i uszu, łap oraz ogona, który przy samym koniuszku ma rudawą plamkę, układającą się w strzałkę, natomiast na jej bokach, grzbiecie i tyłku widać delikatny zarys klasycznych pręg, nieco ciemniejszych niż baza. Ma małe białe znaczenie na piersi, kształtem przypominające deltoid, na pyszczku, brzuchu oraz palcach łap. Nosi się dziewczęco, wdzięcznie i lekko, a spojrzenie jej niebieskich oczu zawsze ma w sobie coś zalotnego, rozbrykanego i przede wszystkim wyzywającego.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=429848#429848


A więc rozchodziło się tu tylko i wyłącznie o odwagę i strach. Nie podobało jej się to, bo jeśli Lawendowa Gwiazda nic z tym nie zrobi tylko będzie siedziała z założonymi łapami, mimo że dookoła ma dużo opcji wyjścia, to świadczyć będzie tylko o tym, że tak naprawdę nie zależy jej na klanie i jego dobrostanie.
- No tak, bo lepiej jest schować głowę w piasek i udawać, że nic się nie dzieje. Brrak rrruchu to też rruch, a stagnacja jest najgorrrszym wyborrem, zwłaszcza w takiej sytuacji. Mogę się nie znać, lecz wydawało mi się, że dobrro klanu, zwłaszcza głodującego i na skrrraju rrysującej się na horryzoncie trragedii jest ważniejsze niż trrroska o plotki. Oby Barrwna Ścieżka spojrzała na to wszystko inaczej i przemówiła Lawendowej Gwieździe do rrrozsądku - zdążyła już polubić zastępczynię, ale tak naprawdę za dobrze jej nie znała. Lawendy też nie znała, ale była za nich wszystkich odpowiedzialna, prowadziła ich i wskazywała im odpowiednie drogi, podczas gdy teraz nijak nie odnosiła się do pogarszającej się sytuacji. Stromi miała nadzieję, że po prostu obydwie ciężko pracują i po cichu się przygotowują nim wprowadzą klan w swoje plany.
- Będzie gorrrsza od innych po takiej porze opadających liści. Sama już nie wiem, Popielate Niebo. Żyję przekonaniem, że silni na pewno pozostaną przy życiu, a słabych trrrafi szlag.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 50/150
 
Popielate Niebo
Zaginiony
tryumf


Klan:
wicher

Księżyce: 26 (październik)
Mistrz: Sokoli Cień
Płeć: kocur
Matka: Zaśnieżona Ścieżka
Ojciec: Bursztynowy Wschód
Partner: -
Multikonta: Barwna Ścieżka (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-07, 01:07   
   Wygląd: Korzonek śmiało może uchodzić za syna Wilczego Pomruku. Jego futro jest czarne dymne, tyle że długie, co znacząco odróżnia go od rodziców; zarówno tych prawdziwych, jak i fałszywych. Ironicznie oczy odziedziczył po Bursztynowym Wschodzie: są intensywnie płomienno-bursztynowe, odznaczające się na tle ciemnego futra. Korzonek dba o swój wygląd. Jest elegancki, dostojny, olśniewa urodą. Porusza się również z dostojeństwem i gracją. Kocur ma długie łapy. Wysoki jak jego prawdziwy ojciec (mówiąc szczegółowo jest idealnie tego samego wzrostu, co Bursztynowy Wschód) i szczupły.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9186


- Poczekamy, zobaczymy - odezwał się po chwili milczenia, gdy Stroma zakończyła swą tyradę. Popielate Niebo zanotował sobie kolejne spostrzeżenie co do jej osoby: była pochopna. Szybko wyciągała wnioski i szybko je oceniała, przeważnie w sposób negatywny. - Jeżeli ta sssytuacja będzie sssię utrzymywała, klan, głodny i zdesssperowany, zareaguje, a Lawenda i Barwna ssstracą w oczach wszyssstkich i będą miały ssspore kłopoty - mruknął gardłowo. Taka wizja przyszłości bardzo by mu odpowiadała, być może miałby szansę na wykazanie się i zagarnięcie gorącej posadki. Wszak klan niejednokrotnie już się buntował przeciw władzy. Wicher miał to we krwi.
- Prawdopodobnie tak właśśśnie będzie. Czekają nasss ciężkie czasssy, a jeśśśli będą tak ciężkie, jak sssię obawiam, to masz rację: przetrwają tylko sssilni - a on nie miał wątpliwości, do której grupy się zalicza. Popielate Niebo otrzepał się z pyłu i kurzu, w którą zamieniała się wyschnięta na wiór ziemia, i którą przenosił wiatr. - Sssłabi umrą lub sssami uciekną z klanu z nadzieją, że poza jego granicami będzie im lepiej. Sssłyszałem o gangach sssamotników. Mniej związani z klanem i nielojalni mogą w tym dossstrzec idealną okazje na poprawienie ssswego losssu - zauważył wojownik.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 55/300
 
Lazurowe Wybrzeże
Zaginiony


Klan:
wicher

Księżyce: 14 [X]
Mistrz: Słonecznikowa Pestka -> Bączkowy Lot -> Popielate Niebo
Płeć: kotka
Matka: Pohukująca Sowa
Ojciec: Bażancie Pióro
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-14, 20:51   
   Wygląd: Szczuplutka koteczka o zgrabnym ciałku i eleganckich, długich łapach. Jej futro jest długie, gładko przylegające do ciała i nieskazitelnie czyste, a odrobinę dłuższa kryza opadająca na łopatki i pierś ma charakterystyczny kształt łezki, podkreślający jej urodę. Szata Stromizny jest jasna, kremowobiała, za wyjątkiem ciemniejszego, pręgowanego na czarno pyszczka i uszu, łap oraz ogona, który przy samym koniuszku ma rudawą plamkę, układającą się w strzałkę, natomiast na jej bokach, grzbiecie i tyłku widać delikatny zarys klasycznych pręg, nieco ciemniejszych niż baza. Ma małe białe znaczenie na piersi, kształtem przypominające deltoid, na pyszczku, brzuchu oraz palcach łap. Nosi się dziewczęco, wdzięcznie i lekko, a spojrzenie jej niebieskich oczu zawsze ma w sobie coś zalotnego, rozbrykanego i przede wszystkim wyzywającego.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=429848#429848


- Rraczej sobie na to nie pozwolą. Barrwna Ścieżka wygląda na rrozsądną, a za grzbietem ma Czerrwonego Pazurra. Jeśli Lawenda o czymś zapomni, albo nie daj Gwiezdny Klanie Barrwna, Czerrwonek na pewno o sobie przypomni, byleby mu córrka nie spadła z gałązki na którrej siedzi - dobrze wiedziała jaki jest czarno-biały wojownik i jak bardzo zależy mu na reputacji oraz ciągłych sukcesach. Nie pozwoliłby sobie na to, żeby jego córka odstawiała jakieś bezsensowne akcje i ignorowała niebezpieczeństwo, ponieważ jej poraża byłaby jego porażką. Brała pod uwagę to, że koty mogły uciekać z ich klanu w poszukiwaniu lepszego życia gdzieś poza nim. U dwunogów na pewno żadne nie miałoby problemów z pustym żołądkiem i brakiem wody, co było całkiem dobrą wizją, ale na pewno nie taką którą wybrałaby Lazur.
- Jeśli wszystko będzie staczało się w dół w dalszym ciągu i nie odbijemy się od dna, szerregi barrdzo się nam przetrzebią. Kotki nie chcą mieć potomstwa w tak trrudnych czasach, a im mniej kociąt tym mniej terrminatorrów i łap do prracy w późniejszym czasie. Ciekawe co jeszcze się zmieni... - gdybała.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 50/150
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-29, 22:31   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


Wyszedł więc od razu po ceremonii radośnie dreptając w miejsce, które pierwsze wpadło mu do głowy. Ma nadzieję, że Rysiemu Pomrukowi spodoba się jego pomysł. W drodze do szczególnego drzewa jednak jak mógłby siedzieć cicho. Podskoczył energicznie odwracając się w stronę kocura i idąc tyłem.
- Fajnie jest mieć wrrreszcie pełne imię nie? Już nie ma się Łapy tylko coś wyjątkowego! Ja nie mogę się doczekać aż skończę trrrening.
Znowu musiał poruszyć temat imion, bo był iście zauroczony nowym tytułem kocura. Kto by też pomyślał, że leniwy, cichy i dziwaczny Mysza wyrośnie na taką kulę energii i będzie zachwycony treningiem. Wszystko tak się zmienia! Gdy jego mama ukończyła trening był w takim szoku, ale cieszył się jak nigdy w życiu. Jeszcze bardziej niż dzisiejszego dnia.
//Rymś
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Rysi Pomruk
Wojownik
mistake



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (IV)
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Multikonta: Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-01, 14:31   
   Wygląd: Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=421252#421252
   Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska


Dreptał spokojnie, czując, jak śnieg oblepia jego futro, a przez to łapy stawały się cięższe. Szedł w ciszy przez chwilę, bo zaraz Mysia Łapa skoczył i nagle po chwili szedł tyłem. Spojrzał na niego szeroko otwartymi oczami i się uśmiechnął.
- Owszem. Podoba mi się moje nowe imię, jeśli mam być szczery... a od kiedy ty się w ogóle stałeś taki energiczny? Raczej ciebie zapamiętałem jako kota cichego - mruknął rozbawiony, podnosząc wyżej jedną z brwi. Poruszył delikatnie wąsami i nadgonił kilkoma susami Mysią Łapę. - Nie, żeby mi to przeszkadzało. Ale... uważaj, bo się zaraz wywalisz o jakiś wystający korzeń - zaśmiał się cicho, patrząc się cały czas na pyszczek Myszy. Dalej szedł w ciszy i spoglądał przed siebie, aby zaraz samemu się nie pokaturlać po śniegu, bo nie zauważył przeszkody na drodze.
Nie był jakoś bardzo szczęśliwy z powodu ceremonii. Znaczy, po prostu czuł się w porządku, nie miał co narzekać. Gdzieś coś z tyłu mu mówiło, że nie zasługiwał, ale dzisiaj chciał wyciszyć ten głos w tle. Teraz to nie było ważne. Teraz ważny był Mysia Łapa, który z jakiegoś powodu był bardzo szczęśliwy.
_________________

podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię



  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 035/300 (IV)
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-08, 00:48   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


Mysia Łapa z ekscytacją machał uszami co jakiś czas. Uśmiechnął się najradośniej jak potrafił gdy usłyszał, że Rysiowi podoba się jego nowe imię. Tak się cieszył! W końcu fajnie, że mu pasuje niż jakby miał być niezadowolony.
- Ja um! Od jakiegoś czasu na pewno - stwierdził z przekonaniem.
W sumie to ta energia kumulowała się w nim przez wiele księżycy gdy był powolnym i leniwym Myszą. Teraz gdy pszczółki i motylki pierwszy raz go odwiedziły stał się jeszcze bardziej pełen życia niż kiedykolwiek. Chociaż już wcześniej po woli się rozkręcała jego entuzjastyczna dusza. Chwiejnie odwrócił się już tak by nie iść tyłem zważając na przestrigę burego pointa.
- A myślisz, że jak skończę trrrening to Lawendowa Gwiazda też mi coś ładnego wybierze? Albo, albo mojej przyjaciółce Nietoperrrek? Chyba jest dobra w wybierrranie imion.
Wizja bycia wojownikiem od kiedy coraz więcej jego bliskich nim zostaje była niesamowita. Czuł się jak każdy 3 księżycowy kociak, który o tym marzy.
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Rysi Pomruk
Wojownik
mistake



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (IV)
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Multikonta: Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-08, 09:58   
   Wygląd: Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=421252#421252
   Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska


Uśmiechnął się szerzej na odpowiedź Mysiej Łapy i delikatnie skinął łbem. Nie miał powodów, aby go osądzać o coś innego, dlatego skoro kocur się cieszył i był bardziej energiczny to też i nowomianowany wojownik nie miał powodów, aby narzekać. Dlatego po prostu zostawił ten temat i patrzył się dalej przed siebie.
Niebieskooki cały czas obserwował znajomego, jak się odwraca, aby w razie wypadku jakoś pomóc czy podeprzeć. Zmrużył delikatnie oczy, odsyłając myśli w stronę rzecznych terenów. Cicho westchnął i pokręcił głową. Nie chciał teraz o niej myśleć... nie, kiedy myśli o niej sprawiały ból.
Nie mniej jednak, na kolejne pytanie Myszy zamrugał i spojrzał się na niebo. On sam nie był przywódcą, ale sądząc po imieniu jego czy kilku innych wojowników, których już mianowała można było wyczuć, że niebieska kocica ma gust w dobieraniu imion.
- Jestem tego pewien... y, że zarówno ty, jak i Nietoperz dostaniecie śliczne i pasujące do was imiona - odparł spokojnym tonem, posyłając delikatny uśmiech w stronę kocura. Skinął delikatnie łbem, chcąc potwierdzić swoje słowa i szedł dalej, szurając raz po raz ogonem po śniegu. Strzepnął niemrawo uchem i zmarszczył brwi. Będzie musiał z tyloma kotami porozmawiać.
_________________

podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię



  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 035/300 (IV)
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-08, 18:45   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


Dużo zależało od nastroju. Jeśli było miło i Mysz lubił kota z którym spędza czas stawał się po prostu bardzo żywy. Gdy sytuacja jest kłopotliwa lub poważna zazwyczaj dalej jest dosyć cichy. Ale potrafi już otworzyć się przed kimś niczym otwarta księga. Z nie takim trudem jak wcześniej. Wdrążył się już po prostu w życie Klanowe. Mysia Łapa więc kroczył melodyjnie przed siebie z ogonem uniesionym, niczym antena i ruszał nim od czasu do czasu.
- Ja to bym strzelał w Nietoperze Skrzydło czy coś! Fajnie brzmi co nie?? - powiedział co do imion - o chód chodź!
Już ukazał się ich oczom wielki kasztanowiec, który był celem ich wycieczki, na co biało-bury zareagował bardzo energicznie. Ruszył więc biegiem namawiając do tego znajomego. Wiatr i zapach Klanu Wichru był cudownym uczuciem podczas sprintu. Zatrzymał się kawałek przed drzewem o mało nie waląc w kasztana łbem. Złapał zadyszkę, ale to nie było teraz ważne!!! Ważny jest Ryś!
- O... zobacz..! Duży jest... co nie! Z górrry... pięknie wszystko widać!! Może wejdziemy tam... rrrazem?
Zadowolony zaproponował oddychając głęboko by uspokoić swój oddech. Ziewnął głęboko po czym odetchnął. Patrzył się podekscytowany prosto w błękitne oczy Rysiego Pomruku.
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
Ostatnio zmieniony przez Mysia Łapa 2021-02-08, 18:45, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 12