Poprzedni temat «» Następny temat
Stary Kasztan
Autor Wiadomość
Rysi Pomruk
Wojownik
mistake



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (IV)
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Multikonta: Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-08, 20:29   
   Wygląd: Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=421252#421252
   Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska


Obserwował znajomego terminatora z delikatnym uśmiechem. Widział, że Mysia Łapa jest w dość dobrym humorze, a przynajmniej tak się młodszemu wydawało. Nie mniej jednak sam szedł powoli do przodu, będąc trochę zamyślony i w ogóle dość wyłączony. Zamrugał kilka razy i spojrzał się zaraz na kocurka, który znowu zaczął mówić.
- Hm... cóż, nie znam za specjalnie Nietoperzowej Łapy z charakteru... ale Nietoperze Skrzydło brzmi dobrze. Cóż, nie moja decyzja, na szczęście - zaśmiał się nerwowo, strzepując uchem. Dobrze, że nie był na stanowisku Przywódcy. Dawałby innym jakieś kijowate imiona, a koty prawdopodobnie by się ich wstydziły. Ale też miał nadzieję, że Gronostajowy Syk nie zasiądzie na tronie Gwiazdy Wichru. Zmarszczył na samą tą myśl brwi niezadowolony i pokręcił głową. Nie teraz, nie było to teraz ważne. Nagle jednak terminator wystrzelił do przodu, na co kocur aż szybciej zamrugał. Rzucił się za nim biegiem, nie będąc tak na prawdę świadom, gdzie biegną. Po chwili przed jego łapami wyrosło wielkie drzewo, na co on sam się z dymem zatrzymał. Łapę położył przed Myszą, aby pomóc mu się tym samym zatrzymać.
- Uważaj, bo sobie pysk spłaszczysz - zaśmiał się słabo i po chwili spojrzał na górę. Patrzył się na koronę drzewa, podziwiając widok z dołu i słuchając zadyszanego Myszy. Na propozycję już miał zamiar odpowiadać, że tak jasne! czemu nie!, gdy do jego głowy uderzyła myśl... teraz tak bardzo niepożądana. Zmrużył niebieskie ślepia i położył po sobie uszy. Przypomniały mu się słowa Komara, który teraz...
"To (wspinaczka na drzewa) może być przydatne w polowaniu na ptaki, ale i można zobaczyć obóz z góry. Jak już się dobrze nauczę to chcę go zobaczyć. Pójdziesz wtedy ze mną?"
Spuścił wzrok na samą myśl, a słowa białego kocura uderzały w jego uszy, jakby zielonooki był przy nim i właśnie to mówił, nawet, jeśli to było taki szmat czasu temu. Podniósł zaraz mętne ślepia i podszedł do Mysiej Łapy. Klapnął ciężko przy nim i oparł łeb na barku kocura, tym samym się do niego przytulając. Zaorał śnieg pazurami i marszcząc brwi zacisnął bardziej oczy.
- Możemy... za chwilę? Daj mi... ch- chwilę - powiedział słabo, jakby właśnie z całego ciała wojownika wyssało siły witalne i chęci do życia. Siedział w ciszy, a końcówka ogona wojownika delikatnie drgała. Czemu... czemu Komar się na niego obraził, nie rozumiał nic z tego co się stało na ceremonii.
_________________

podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię



Ostatnio zmieniony przez Rysi Pomruk 2021-02-08, 20:29, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 035/300 (IV)
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-24, 12:23   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


No Ryś niestety nie znał Nietoperek, no kurde. Mysza jest pewny, że gdyby kiedyś pogadali to by się i dogadali! Trochę są może podobni nawet, tacy spokojni, nie mówią za wiele. Ryś jest chyba jednak odrobinę bardziej pozytywny? Ostatnio jak rozmawiał z przyjaciółką to wydawała się być przybita nawet bardziej od burego wojownika. Ale to może przez to, że nie udało im się pójść na rybki... Jego wina.
- No nadawanie imion musi być trrrudne jak się jest przywódcą. Bo cały czas trzeba coś wymyślać! A nie każdemu się podoba co mu się wybierze. Imię jakie wymyśliłem Przebiśniegowi mu się nie podobało za barrrdzo...
Mysia Łapa jak na jakiś pomysł może wpadnie co do imienia to niekoniecznie jest to zawsze to czego inny kot by chciał. Czarno-biały terminator właśnie wręcz wyśmiał jeden taki zamysł autorstwa syna Zwinnego Strumyka. Także no dla niego chyba nie byłaby taka robota, jak inni mieliby być niezadowoleni. A nie chciał sprawiać przykrości nikomu jakimś imieniem.
Zaskoczyło go to, że Ryś postawił łapkę przed nim, żeby nie przydzwonił w drzewo. To było bardzo miłe z jego strony i Mysia Łapa odwdzięczył się ciepłym uśmiechem. Kocurek już skoncentrował się na tym by po woli zaczynać się wspinać na drzewo. Wtedy jednak znowu został zaatakowany przez doła Rysiego Pomruku. Chyba nie było u niego najlepiej skoro cały czas ma jakieś smutki. Bury point oparł swój łeb na jego barku, na co serce Mysiej Łapy zaczęło trochę szybciej bić. Byli teraz tak blisko siebie, przytuleni. Motylki zaczęły fruwać w jego wnętrzu. Zmartwił się jednak stanem wojownika i dotknął go delikatnie noskiem w czoło.
- Um... coś się stało Rrryś?
No martwiło go to wszystko. Wcześniej wydawało się, że syn Bażanciego Pióra nie ma się najgorzej. Czy on dalej martwi się swoim pyszczkiem? Boli go???
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Rysi Pomruk
Wojownik
mistake



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (IV)
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Multikonta: Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-24, 13:10   
   Wygląd: Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=421252#421252
   Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska


No nie znał Nietoperz. Kojarzył tylko, jak ona mogła wyglądać, z kim siadała, ale to tyle. No i że jest przyjaciółką Mysiej Łapy, to się dzisiaj dowiedział. Spoglądnął kątem oka na Myszę, aby słuchać dalej jego słów. Zmrużył ślepia na wspominkę o Przebiśniegu i przez chwilę musiał się zastanowić, o kim tak na prawdę mowa. Zaraz jednak sobie przypomniał, kim jest owy kocur i ogółem jego postać.
- Masz rację... Ah. Cóż, najwyraźniej nie ma gustu. A co mu zaproponowałeś? - zapytał się wojownik, będąc zaciekawiony co też i Mysz wymyślił. Nie znał jakoś wielce Przebiśniegowej Łapy, prócz tego że to taki gbur, gorszy od Lśniącej Sadzawki i w ogóle taki mało przyjemny kot w obyciu. Przynajmniej to zasłyszał. Pewnie przy ceremonii zmieni sobie całe imię, kompletnie, tak samo jak Ostry Kolec. Nie żeby to było coś złego, ale tak podejrzewał.
Widząc ciepły uśmiech Myszy delikatnie strzepnął ogonem, po czym skinął łbem, jakby w ten sposób mówiąc, że terminator nie musi za nic dziękować. Wtem do głowy Rysia nadciągnęły ciemne wspomnienia o Komarze, a on przylgnął do ciała znajomego. Zmrużył oczy, aby wymusić łzy, jednak tam ich nie było. Ciało wojownika po prostu nagle ogarnęło znużenie, a on sam był smutny, ale już bez płaczu. Zamknął w ogóle ślepia, czując, że nos terminatora dotyka jego czoło. Nie widział sam nic w tym złego, więc po prostu nadal się opierał o Mysze, zastanawiając się, czemu nagle jego żołądek stał się taki ciężki. Nadal samego siebie się pytał, co Komarowi się stało na ceremonii, bo nie rozumiał jego zachowania.
Na pytanie przyjaciela zamrugał i delikatnie się odsunął. Chwilę siedział w ciszy, po czym pokręcił główką na boki. Nie chciał go martwić, nie było po co, po za tym... Mysza może myśleć o czymś innym, niż jego problemy.
- Nie, spokojnie. Po prostu coś mi się przypomniało i zrobiło mi się... słabo - mówił monotonnie po czym spojrzał na zmartwionego terminatora. Nosem dotknął jego szyi z delikatnym uśmiechem. - Na prawdę. To, hm... wchodzimy na górę? - dopytał się zaraz i spojrzał znowu na koronę starego drzewa. Zaraz jednak spojrzał znowu na Mysią Łapę i delikatnie skinął łbem, sygnalizując, że na prawdę wszystko jest dobrze. Nie chciał zamartwiać burego, nie było sensu.
_________________

podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię



  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 035/300 (IV)
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-20, 22:12   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


Spotkanie z Przebiśniegiem było dosyć krępujące jak sobie o nim przypomnieć. Trudno było zacząć z nim rozmowę, ale wtedy bury kocurek był bardzo podekscytowany i o tym nie myślał. Skończyło się właśnie na rozmowie o imionach i hm. Czarno-białemu raczej się nie podobał temat. Miał problem z tym, że jego imię to kwiatek i trudno coś ładnego znaleźć. Mysia Łapa nie potrafił sobie wyobrazić nawet tego że by miał imię co mu się nie podoba. Wszystkie były śliczne. A on był Myszką, bardzo prosto i fajnie. Czuł się dobrze będąc tak nazywanym. Przyzwyczaił się też już do tego po tylu księżycach bycia Myszką.
- Ha ha... wolę nie mówić bo pewnie też powiesz, że słabe te imiona - zaśmiał się głupio myśląc o tym.
Nie chciał wypaść przed Rysiem źle. Co jeśli on pomyśli podobnie do Przebiśniega? Wyjdzie na jakiegoś głupiego... czego BARDZO nie chciał. Zależało mu na tym co myśli o nim bury point. Bo niby Ryś mówi, że pewnie Przebiśniegowa Łapa nie ma gustu, ale co jeśli jest na odwrót i to Myszka jej nie ma? Wstyd.
Wojownik wydawał się być w innym świecie. Zamknął swoje oczy i siedział w ciszy. Biało-bury po woli zaczął się stresować. Co on miał zrobić teraz??? Nie wie co się dzieje z Rysiem! Po zadaniu pytania Rysi Pomruk odsunął się delikatnie i otworzył już swoje niebieskie ślepia. Mysia Łapa mógł się teraz tylko wlepić otwartymi szeroko oczami w pyszczek kocura i przyglądać się mu. Widział jak ten pokręcił łbem, po czym otwiera pysk. Najpierw wojownik zaprzeczył by coś się stało, by potem stwierdzić, że jednak zrobiło mu się słabo! Myszka tego nie ogarniał, ale nie mógł tego olać. To poważna sprawa! Bury syn Bażnciego Pióra z uśmiechem jednak dotknął po szyi Mysią Łapę na co terminator wstrzymał na chwilę oddech. Jego serce waliło jak młot. Wypuścił po woli powietrze ze swojego nosa z ukojeniem. Lubił bliskość. Lubił ciepło. Chciałby czuć przy sobie Rysia już zawsze. Już niczym nie trzeba było się wtedy martwić. Tylko roztapiać się w tym wypełniającym go cieple. Biało-bury patrzył się głęboko w oczy wojownika. Jego umysł został na dłuższą chwilę zamglony uczuciem. Po tym cichym ciągnącym się długo momencie dobiła się do niego jednak z powrotem myśl o tym, że Rysiowi było słabo chwilę temu. Wchodzenie na drzewo nie było dobrym pomysłem.
- E... - zamrugał parę razy by się ocucić - lepiej tego nie rrróbmy. Jeśli ci się znowu zrrrobi słabo to spadniesz... to by było strrraszne...
Jego wyraz pyska wyglądał jakby dalej nie kontaktował, lecz brwi lekko przybrały zmartwiony wyraz. Jego ciało było pochylone trochę do tyłu. W tym błogim uczuciu można odlecieć w głęboki sen jeśli się pozwoli by cie pochłonęło do końca. Mysia Łapa jednak uśmiechnął się lekko jakby sam do siebie chwilę po tym jak już zaczął wracać do świata żywych. Ale coś mu to nie idzie. Motylki chciały go wyżreć od środka.
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Rysi Pomruk
Wojownik
mistake



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (IV)
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Multikonta: Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-20, 22:33   
   Wygląd: Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=421252#421252
   Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska


Wojownik pokręcił delikatnie łbem na boki, przecząc temu, jakoby miał wyśmiać Myszkę z powodu jakkolwiek słabego imienia, które wymyślił. On w ogóle coś wymyślił! Ryś by w ogóle nie potrafił myśleć w taki sposób, nadać komuś imię, wymyślić tak, aby pasowało do charakteru czy wyglądu, i jeszcze brzmiało dobrze.
- Powiedz, jestem ciekaw. Obiecuję, że nic takiego nie powiem - rzucił, spoglądając na terminatora. Był na prawdę ciekaw tego co bury wymyślił, więc chciał to też usłyszeć. Nie pójdzie przecież do Przebiśniegowej Łapy i nie zapyta się, co też i Mysia Łapa mu wymyślił za imiona.
Nie chciał teraz myśli o Komarze. Nie potrzebował ich teraz, kiedy został wojownikiem, kiedy był na spacerze ze znajomym i próbował chociaż przez moment się zrelaksować. Tak bardzo ich nie chciał, a jednak mimo wszystko jego mózg podsunął to wspomnienie. Nie chciał martwić też Mysiej Łapy, a widział, że to zrobił. Widział jego wzrok, a tak bardzo nie chciał go... martwić.
Na słowa buro-białego spojrzał na górę, a później znowu na towarzysza. Widział też, że kocur jest pochylony delikatnie do tyłu. Zaalarmowany wojownik delikatnie strzepnął ogonem.
- Nie zrobi mi się słabo, spokojnie. Po drodze są też gałęzie, na których mógłbym odpocząć, jeśli bym musiał... a ty chciałeś wejść, nie chcę ci tego zabierać jedynie ze względów na to, że mi zrobiło się gorzej. Przepraszam, nie powinienem w ogóle o tym myśleć - westchnął i podniósł łapkę, aby przetrzeć ślepia. Zaraz jednak złapał się na tym, że znowu o tym myśli, na co cicho prychnął na siebie. Skoczył na równe łapy i trącił pyskiem szczękę Myszy, aby wstał i szedł z nim na drzewo. Po to tu przyszli. Mówimy nie złym, smutnym wspomnieniom! - Chodź, proszę. Nie martw się, będę przecież obok.
_________________

podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię



  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 035/300 (IV)
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-04-05, 12:33   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


Mysia Łapa dalej nie był przekonany co do dzielenia się tymi imionami. Bo Ryś mówi tak pewnie, że nie obrazi jego pomysłów. Ale co jeśli będzie myślał, że są głupie i tego po prostu nie powie? Może po prostu powie tylko to jedno co Przebiśnieg mu nie dogryzał co do tego pomysłu? Ale po co w sumie ukrywać to drugie. Może... może Rysi Pomruk nie będzie jak czarno-biały.
- No dobrrra... Wymyśliłem Przebiśniegowy Rrrozkwit. No i jeszcze Przebiśniegowe Uderzenie... ale to chyba trrrochę głupie.
Terminator z nie małą niechęcią podzielił się z przyjacielem swoimi pomysłami. Zależało mu na tym co on uważa. Co myśli o nim.
Mysia Łapa po woli próbował się otrząsnąć. Wiadomo było bardzo przyjemnie, ale nie może tak odpływać. Jeszcze Ryś pomyśli, że jest dziwny. Gdy wojownik wstał i trącił go w szczękę z gardła Myszy wydobył się krótki pomruk. Zatrząsł głową wracając do tego co chwilę temu mówił point.
- To nie jest dobrrry pomysł Rrryś. Nigdy bym sobie nie wybaczył jeśli by ci się coś stało. Nie wchodźmy tam dzisiaj. Jak było ci słabo to lepiej tego nie lekceważmy. Zostańmy tutaj pod drzewem. Jeśli coś ci się będzie znowu działo to powiedz mi dobrze? Pójdziemy do Lśniącej Sadzawki.
Mysia Łapa nie chciał przez własne kaprysy narażać życie kocura. Miał fajny pomysł, żeby posiedzieć razem na drzewie, lecz było to zbyt ryzykowne w tym momencie. Jak miałby być szczery to... wolałby iść już teraz do Klanowej medyczki, żeby sprawdziła czy z wojownikiem wszystko jest okej. Myszka jest dość wrażliwy na kwestie zdrowotne i niesamowicie go one martwią.
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Rysi Pomruk
Wojownik
mistake



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (IV)
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Multikonta: Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-04-05, 13:03   
   Wygląd: Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=421252#421252
   Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska


Bury point słuchał dokładnie tego, co przedstawiał mu Mysia Łapa. Z zaciekawieniem wysłuchał pomysłów i delikatnie zaraz skinął łbem. Przez chwilę milczał, jakby analizując dwa imiona. Żadne z nich nie pasowało do biało-czarnego kocura, ale też dość trudno dać jakieś pasujące imię takiemu kotu. Zaraz zabliźniony się uśmiechnął do Myszy.
- Przebiśniegowy Rozkwit mi się bardzo podoba. Jest na prawdę śliczne - mruknął spokojnie, patrząc się prosto na pyszczek syna Zwinnego Strumyka. Były to urocze pomysły, kreatywne. I faktycznie bardzo się podobały wojownikowi.
Niebieskooki delikatnie strzepnął ogonem, smagając przy tym bok kolorowookiego. Stanął przy boku terminatora, słuchając go uważnie. Położył delikatnie uszy po głowie i znowu spojrzał na drzewo przed nimi. Ostatecznie jednak się poddał. Skoro Mysia Łapa się aż tak o niego martwił to wspólna wspinaczka jedynie przysporzy stresu starszemu kocurowi, a nie jakiejś radości w związku ze wspólnym spędzaniem czasu. Dlatego kocur skinął jedynie łbem i spojrzał się prosto w dwukolorowe oczy Myszy. Delikatny dreszcz przeszedł po karku Rysiego Pomruku, a on sam się słabo uśmiechnął.
- No dobrze. Ale nie unikniesz tego! - wojownik postarał się z siebie wykrzesać większy uśmiech i zbliżył się w kilku krokach do podopiecznego Gwiazdy. Stał teraz dość blisko niego, patrząc się na czuprynę kocura. - Miło mi, że się tak martwisz. Na prawdę, um... oh! I na pewno ci powiem. Chodź, posiedzimy sobie chwilę - zamruczał cieplej i odszedł w swoją stronę, zahaczając końcówką ogona o szczękę terminatora. Ostatecznie przysiadł przy korzeniach starego drzewa, a ogonem odgarnął wszelkie zanieczyszczenia obok niego. Jakieś patyczki, kamyczki i takie tam. Przyglądał się przez dłuższą chwilę kocurowi i pozwolił sobie go zlustrować wzrokiem, od łap do końcówek uszu. Finalnie jednak poklepał miejsce obok siebie, zapraszając go do wspólnego siedzenia. Sobie porozmawiają albo po prostu posiedzą w ciszy.
_________________

podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię



  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 035/300 (IV)
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 12