Poprzedni temat «» Następny temat
Wysokie Drzewa
Autor Wiadomość
Fiołkowy Świt
Starszyzna
niepełny



Klan:
wicher

Księżyce: 117 [styczeń]
Mistrz: Korzenny Pył
Płeć: kocur
Matka: Stokrotkowa Łąka
Ojciec: Północny Podmuch
Partner: Malinowy Nos
Multikonta: Żubrza Gwiazda, Czarny Kogut [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-30, 00:04   
   Wygląd: Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=159095#159095


Uderzenie w pysk nie było mocne, jednak wystarczało, sam oberwał za nie pazurami. Zacisnął szczęki tłumiąc w sobie syk, jaki zrodził się w momencie gdy pazury samotnika zahaczyły o jego skórę i rozcięły ją. Zadrapanie było płytkie, jednak wciąż było irytujące. Szczypało. Fiołkowy Świt miał dość słabą odporność na ból i nawet niewielkie obrażenia były dla niego upierdliwe. Gdy kocur zdecydował się zaprzestać walki i zamiast tego zacząć syczeć rudy wojownik cofnął się o pół kroku. Wygięty nieznacznie grzbiet i zjeżona sierść wzdłuż kręgosłupa i na łopatkach wizualnie dodawały mu dodatkową mysią długość w kłębie, a i tak przecież był wysokim kocurem. Nie robił tego celowo, a bardziej... instynktownie, zupełnie nieświadomie. Zastrzygł uchem i zmarszczył lekko czoło odwracając spojrzenie z samotnika na Zajęczy Sus; poruszył niespokojnie wąsami, a gdy bury wojownik zakończył Fiołek znów spojrzał na samotnika.
- Przywódcy zawarli umowę z kotami, które żyły na tych ziemiach - stwierdził, a potargany rudy ogon zakołysał się w powietrzu; sam co prawda jedynie mgliście kojarzył postać starej zielarki, jednak to ona między innymi dała im błogosławieństwo na zajęcie tych ziem, to ona w zasadzie im je wskazała. Żyły tu wcześniej inne koty? A może po prostu był cwaniakiem, który próbował złapać nieświadomego wojownika na poczucie winy? Oblizał nerwowo bok pyska; starał się mówić spokojnie i w miarę z sensem, a było to trudne kiedy z każdą chwilą czuł, jak coraz mocniej zaciskało mu się gardło. - To, że jesteśmy akurat tutaj nie jest zależne od nas, a od przywódców. Zgodziliście się przecież, by odejść i żyć na pobliskich terenach, tam, gdzie nikt was nie będzie niepokoił i gdzie możecie dalej żyć w spokoju.
_________________

and I had no idea on what ground I was founded
all of that goodness is gone with you now

then when I met you, my virtues uncounted
all of my goodness is gone with you now



:)
  Statystyki - lvl: 8 | S: 17 | Zr: 18 | Sz: 16 | Zm: 9 | HP: 90 | W: 80 | EXP: 505/750
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2018-04-30, 01:14   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


O, nie! Borsuk poczuł raptowny podmuch wiatru, który uderzył w niego z innej strony i wtedy właśnie wróbelek spojrzał się na niego. Wystarczyło uderzenie serca, może dwa, żeby szaro-brązowy ptak wzbił się do lotu, a że srebrzysty był jeszcze za daleko, żeby go w ogóle dosięgnąć, toteż nie rzucił się za nim w pogoń, ani nic z tych rzeczy. Zamiast tego patrzył za odlatującym ptakiem, żeby sprawdzić, czy wróbel postanowił odlecieć hen daleko, czy może jedynie zmienić pobliską okolicę i oddalić się jedynie parę długości drzew. Na szczęście wojownika wylądował kawałek dalej, więc Borsucze Futro mógł kontynuować polowanie na niego. Od razu ustawił się pod wiatr, przeniósł ciężar na tylne łapy i ruszył w kierunku ptaszka obniżony, ale na tyle, aby nie szurać brzuchem po ziemi, kryjąc się za pniami drzew przed jego wzrokiem. W trakcie uważał na śmieci pod łapami i pilnował, żeby jego oddech był cichy. Co jakiś czas sprawdzał też, czy trzyma ogon na równi z grzbietem. Gdyby zbliżył się na wystarczającą odległość, wtedy skoczyłby na wróbelka i spróbował pozbawić go życia.


Zmarcha wygięty w pałąk strzelał ogonem na boki oddalając się nieznaczne od dwójki wojowników. W jego zielonych oczach nadal buzowała złość i gniew skierowany wobec klanów, ale teraz najwyraźniej trzymał nerwy na wodzy.
- Ze mną nikt niczego nie ustalał, a ta stara prukwa zza szosy nie mówi za nas wszystkich - syknął po raz kolejny, rozkładając duże uszy na boki. Słowa Fiołkowego Świtu miały w sobie trochę racji, ale nie do końca. Mimo wszystko samotnicy nie funkcjonowali, jak klan i tam każdy działał zwykle na własną łapę. Nie chciał już walczyć, a na domiar złego bolała go końcówka ogona, bo ten bury wypierdek go za niego złapał. Jeszcze kiedyś mu odpłaci, ale nie dzisiaj. Może gdy nie będzie miał żadnych kolegów ze sobą, albo gdy to Zmarcha przyjdzie z innymi szumowinami nastukać paru wojownikom. Ot tak, dla zasady. Zabuczał głośno i powoli wycofał się z zasięgu ich wzroku. Wyglądało na to, że zabawa była skończona.

Zajęczy Sus S: 12 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 88/90 | W: 48/60
(wykorzystane przerzuty: 1/5)
rana 0. stopnia: wyrwana sierść na boku

+10EXP

Zmarcha S: 14 | Zr: 8(10) | Sz: 12(14) | HP: 54/80 | W: 60/70
rana 0. stopnia: pogłaskanie po boczku.
rana 0. stopnia: lekkie obicie boku
rana 0. stopnia: lekkie obicie barku
rana 1. stopnia: złamana końcówka ogona
rana 0. stopnia: lekkie obicie pyska

Zr i Sz Zmarchy obniżone w związku z walką 1:2.

Fiołkowy Świt S: 15 | Zr: 14 | Sz: 12 | HP: 67-1=66/80 | W: 76/80
(wykorzystane przerzuty: 0/5)
rana 0. stopnia: klepnięcie w łapę
rana 1. stopnia: gęste zadrapanie na barku; krwawienie -> po 1 HP do końca walki

+5EXP
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
Ostatnio zmieniony przez Borsucze Futro 2018-04-30, 01:15, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Zajęczy Sus
Gwiezdny
trwam


Klan:
wicher

Księżyce: 93 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [*]
Ojciec: Twarda Gwiazda [*]
Partner: Sokoli Cień
Multikonta: Porywista Gwiazda, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-05-04, 00:37   
   Wygląd: Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=175334#175334


Oddychając ciężko, oczekiwał reakcji samotnika na swoje własne słowa, jak i na wypowiedź Fiołkowego Świtu… i wreszcie podziałało. To znaczy na początku zląkł się, bo odpowiedź Zmarchy była dość agresywna i wcale nie zapowiadało się przez chwilę, że ten sobie odpuści i odejdzie, jednak zaraz zrobił dokładnie to. Z pyska Zajęczego Susa wydarło się westchnięcie ulgi, gdy obserwował zmniejszającą się sylwetkę obcego kota. Miał tylko nadzieję, że faktycznie pójdzie za granicę, zamiast wycofać się i następnie naruszać tereny Wichru w trochę innym miejscu. Po chwili kątem oka zerknął na stojącego nieopodal syna Stokrotkowej Łąki.
Dziękuję – mruknął wreszcie, odwracając wzrok od swojego mistrza i wbijając go w ziemię. Był… zawstydzony. Nie tylko tym, że zaatakował pierwszy, chociaż jak widać na samotnika podziałały po prostu odpowiednio dobrane słowa, ale też tym, że to tak jakby przez niego rudo-biały kocur był teraz ranny. Buro-biały wojownik skierował wzrok na bark starszego kocura, a jego nos zmarszczył się nieznacznie w niezadowoleniu. – Ja… j-ja nie chciałem z nim walczyć, naprawdę, odprowadzić cię do medyka? – wydusił pospiesznie, niczym przyłapany na gorącym uczynku terminator, wciąż nie patrząc partnerowi Malinowego Nosa w oczy.

Los czasami daje nam drugie szansy i właśnie tak było tego dnia w przypadku Borsuczego Futra i wróbelka, który pojawił się w okolicy. Wojownik nie poddawał się, a zamiast tego podjął drugą próbę upolowania niewielkiego ptaszka. No i niestety… ale się nie udało. Ciężko powiedzieć, co się tym razem stało. Może po prostu wróbel miał taki kaprys i zdecydował się odlecieć? To wytłumaczenie zdawało się mieć dużo sensu, bo srebrzysty kocur wszystko zrobił poprawnie, a i tym razem wiatr w zupełności mu sprzyjał. Niestety, pozostawało szukać dalej.

Borsucze Futro: S: 10 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 33-2=31/50
» wykorzystane przerzuty: 0/2
  Statystyki - lvl: 8 | S: 14 | Zr: 21 | Sz: 16 | Zm: 11 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Fiołkowy Świt
Starszyzna
niepełny



Klan:
wicher

Księżyce: 117 [styczeń]
Mistrz: Korzenny Pył
Płeć: kocur
Matka: Stokrotkowa Łąka
Ojciec: Północny Podmuch
Partner: Malinowy Nos
Multikonta: Żubrza Gwiazda, Czarny Kogut [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-05-15, 21:23   
   Wygląd: Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=159095#159095


Pomimo złości i gniewu, jakie biły od samotnika Fiołkowy Świt spoglądał na niego spokojnie; jedynie lekko zmarszczone czoło i kołyszący się, uniesiony ogon mogły sugerować, że nie czuje się w tej sytuacji komfortowo. Na słowa Zmarchy poruszył lekko wąsami, zupełnie jakby dopiero teraz dotarło do niego, że przeniósł system klanów na samotników, którzy najczęściej, mimo wszystko, żyli na własną łapę, nie tworząc kolonii. Zupełnie jakby zupełnie zbiło go to z tropu. Ostatecznie jednak zdecydował się wycofać, na co rudy wojownik odprowadził do wzrokiem, chcąc upewnić się, że ten na pewno odejdzie. Poruszył uchem i odwrócił głowę w stronę Zajęczego Susa dopiero w momencie, gdy ten się odezwał. Rozwarł nieznacznie szczęki wydychając ze świstem powietrze, a wraz z nim jak z wypuszczonego balonika uleciał cały animusz, który utrzymywał jego łapy pewnie, a kark wyprostowany.
- Co? A... tak, to znaczy... Dam radę, tak sądzę, to tylko małe zadrapanie - odparł uśmiechając się lekko, nieco nerwowo, spoglądając na brzydką, szczypiącą ranę na barku. Blizny po tym nie będzie, ale było to upierdliwe i nieprzyjemne. - Ty jesteś cały? I... wcześniej polowałeś? Sam? - spytał jeszcze, przy ostatnim z pytań pozwalając, by końcówka rudego ogona zakołysała się. Fiołkowy Świt natychmiast przeszedł w tryb upewniania się, czy bliski mu wojownik nie był ranny, ale przede wszystkim - czy zapewnił sobie samemu należyte bezpieczeństwo. Mógł przymknąć oko na walkę, bo możliwe, że nie miał innego wyboru - w tym momencie nawet nie zastanawiał się nad tym, zupełnie przeskoczył ponad tą kwestią - jednak z całą pewnością nie odpuści mu jeżeli dowie się, że zdecydował się nie tylko na samotną wycieczkę, ale i samotne polowanie.
Bo... to wcale nie tak, że sam jeszcze niedawno próbował samotnie polować na ptaki, które umykały spod jego łap przez roztargnienie.
_________________

and I had no idea on what ground I was founded
all of that goodness is gone with you now

then when I met you, my virtues uncounted
all of my goodness is gone with you now



:)
  Statystyki - lvl: 8 | S: 17 | Zr: 18 | Sz: 16 | Zm: 9 | HP: 90 | W: 80 | EXP: 505/750
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2018-05-21, 20:23   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Westchnął ciężko, gdy wiatr zmienił kierunek i wróbelek postanowił odlecieć hen daleko poza linię horyzontu Borsuczego Futra. Odleciał tak, jak uleciały z niego nadzieje na bycie dobrym wojownikiem. Przechylił głowę na bok i podłubał przez chwilę pazurem w ziemi, a potem wypuścił z siebie powietrze. Jego puszysty ogon smętnie zwisał pomiędzy jego tylnymi łapami przez dłużą chwilę. W końcu zacisnął powieki i postanowił polować dalej. Niechętnie ruszył chyłkiem pomiędzy wysokimi drzewami i z początku pozwolił na to, żeby wiatr muskał jego ciało od boku. Dopiero trzepnięciu ogonem zwrócił się pyskiem ku nadchodzącym podmuchom. Idąc ostrożnie stawiał kroki, by nie nadepnąć na żadne śmieci, które mogłyby przepłoszyć zwierzynę, oprócz tego rozglądał się to tu, to tam w poszukiwaniu stworzeń, które dałyby się ewentualnie upolować. Może uda mu się przynieść jeszcze coś na stos? Miał taką nadzieję. Srebrzysty nie był świadomy awantury z samotnikiem, ani tego, że Fiołkowy Świt przyszedł jego braciszkowi na pomoc.


Gadali sobie i mg nie miał nic do napisania. Też fajnie.

Zajęczy Sus S: 12 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 88/90 | W: 48/60
(wykorzystane przerzuty: 1/5)
rana 0. stopnia: wyrwana sierść na boku

Fiołkowy Świt S: 15 | Zr: 14 | Sz: 12 | HP: 66/80 | W: 76/80
(wykorzystane przerzuty: 0/5)
rana 0. stopnia: klepnięcie w łapę
rana 1. stopnia: gęste zadrapanie na barku; krwawienie
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Zajęczy Sus
Gwiezdny
trwam


Klan:
wicher

Księżyce: 93 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [*]
Ojciec: Twarda Gwiazda [*]
Partner: Sokoli Cień
Multikonta: Porywista Gwiazda, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-05-25, 10:40   
   Wygląd: Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=175334#175334


Z lekkim zaniepokojeniem obejrzał się jeszcze w stronę, w którą odszedł samotnik, żeby upewnić się, że Zmarcha na pewno się oddalił i nie zamierza wracać, ale nie było czym się martwić, jak widać, dlatego skupił swoją uwagę na Fiołkowym Świcie. Najpierw buro-biały wojownik kiwnął głową na znak, że tak, był cały – bo poza lekkim zmęczeniem nic mu się nie działo, nie miał żadnych ran, ot, tylko ubytek sierści na boku – a następnie pokręcił głową przy drugim z pytań syna Północnego Podmucha.
Nie, nie, gdzieś niedaleko jest Borsuk, ja raczej nie chodzę sam na polowania – dodał gwoli ścisłości. Zawsze starał się iść z kimś znajomym, najczęściej właśnie ze swoim bratem czy którymś z terminatorów. Chociaż i Szyszka, i Krokus były dość blisko mianowania na wojowniczki, więc w sumie nie spotykał się z nimi jakoś bardzo często.– W zasadzie to powinienem na niego poczekać, a jeszcze nic nie złapałem, także chyba wrócę do polowania. Tylko idź prosto do Szałwii, Fiołkowy Świcie – dodał, patrząc na rudo-białego kocura znacząco. Miał nadzieję, że jego mistrz nie będzie bagatelizował nawet tego „małego zadrapania”. Pożegnał się ze starszym wojownikiem i po krótkiej chwili wyruszył już w inną stronę, pod wiatr, rozglądając się za zwierzyną. Łapy miał lekko ugięte, a oddech ściszony, by nic nie przepłoszyć. Miejmy nadzieję, że teraz się obejdzie bez potencjalnych przeciwników.

W czasie, gdy Borsucze Futro zamartwiał się kwestią bycia dobrym wojownikiem tylko dlatego, że uleciał mu wróbelek, dwie długości drzewa wylądował dzięcioł. Ptak kroczył sobie po okolicy, szukając pożywienia w podłożu, a po przejściu kilkunastu kroków dostrzegł go srebrzysty wojownik. Wszystko sprzyjało – i kierunek wiatru, i drzewa zasłaniające widok.... No, teraz kocur miał szansę się wykazać.

Borsucze Futro: S: 10 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 31/50
» wykorzystane przerzuty: 0/2
  Statystyki - lvl: 8 | S: 14 | Zr: 21 | Sz: 16 | Zm: 11 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2018-05-28, 19:41   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Po dramatycznych rozważaniach nad sensem istnienia i przynależności do klanu, a także nad tym, czy w ogóle powinien być wojownikiem, srebrzysty wrócił do polowania. Ostrożnie stawiał kroki i rozglądał się dookoła po okolicy, aby wypatrzyć jakieś zwierzęta, które mógłby upolować i, ku jego zdziwieniu, dość szybko zobaczył dzięcioła, który przechadzał się po ziemi w poszukiwaniu pożywienia. Podobnie zresztą, jak Borsucze Futro, który też pojawił się pomiędzy wysokimi drzewami dlatego, że szukał czegoś, co mógłby dostarczyć na stos zwierzyny. To trochę niesprawiedliwe, że musiał upolować tego dzięcioła, żeby nakarmić innych, ale wiedział, że na korzonkach i listkach nie przeżyją. Synowi poprzedniej gwiazdy z Klanu Wichru nie pozostało nic innego, jak ruszenie chyłkiem pod wiatr, opierając się na tylnych łapach i kryjąc za pniami drzew przed wzrokiem ptaka. Uważał też na śmieci pod łapami i wszelkie inne rzeczy, które mogłyby spłoszyć dzięcioła i pilnował, aby jego oddech był cichy oraz płytki. Gdy zbliżył się na odpowiednią odległość postanowił zaatakować kolorowego ptaka i pozbawić go życia. Jak mus, to mus.


Po wysłaniu swojego mistrza prosto do medyka z raną pozostawioną przez pazury Zmarchy, Zajęczy Sus wrócił do polowania, kierując się w stronę dmuchającego mu w pysk wiatru. Szedł spokojnie aż nie usłyszał cichego szmeru ściółki leśnej gdzieś w pobliżu. Dopiero później zobaczył światło odbijające się od ciała gada, który wolno wił się pośród mchu i traw nieświadomy czyhającego na niego zagrożenia.

Zajęczy Sus S: 12 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 88/90 | W: 48/60
(wykorzystane przerzuty: 1/5)
rana 0. stopnia: wyrwana sierść na boku
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Zajęczy Sus
Gwiezdny
trwam


Klan:
wicher

Księżyce: 93 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [*]
Ojciec: Twarda Gwiazda [*]
Partner: Sokoli Cień
Multikonta: Porywista Gwiazda, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-05-29, 18:28   
   Wygląd: Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=175334#175334


Kocur szedł cały czas pod wiatr, aż do jego uszu dobiegł jakiś cichy szmer. Wytężył uwagę i rozejrzał się uważniej, aż nie ujrzał czegoś pełznącego wśród traw i łuskowatego kawałek dalej. Z łapami wciąż lekko ugiętymi, ruszył w stronę gada – kierując się tak, by wiatr wiał mu w pysk, i oddychając jak najciszej. Polowanie na takie stworzenia nie było może jego pasją, ale jednak się starał, tak? Kroczył więc ostrożnie, patrząc pod łapy, by na nic nie nadepnąć i nie narobić hałasu (chociaż w zasadzie nie wiedział, czy gady mają jakiś bardzo dobry słuch, ale bezpieczniej było założyć, że tak), a gdy już znalazł się wystarczająco blisko – wybił się z tylnych łap, by przygnieść zwierzę do ziemi, a następnie szybko pozbawić je życia przy użyciu szczęk.

Los nie sprzyjał w tej chwili Borsukowi – a może po prostu syn Twardej Gwiazdy nie miał szczęścia do ptaków? Kocur próbował złapać dzięcioła, ten jednak w ostatniej chwili odwrócił głowę w jego stronę… następnie zerwał się do lotu i tyle go widzieli. Srebrzysty wojownik został z pustymi łapami.

Borsucze Futro: S: 10 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 31-2=29/50
» wykorzystane przerzuty: 0/2
  Statystyki - lvl: 8 | S: 14 | Zr: 21 | Sz: 16 | Zm: 11 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Fiołkowy Świt
Starszyzna
niepełny



Klan:
wicher

Księżyce: 117 [styczeń]
Mistrz: Korzenny Pył
Płeć: kocur
Matka: Stokrotkowa Łąka
Ojciec: Północny Podmuch
Partner: Malinowy Nos
Multikonta: Żubrza Gwiazda, Czarny Kogut [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-05-30, 22:43   
   Wygląd: Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=159095#159095


Skinął głową na znak, że rozumie. Zajęczy Sus był rozsądnym kotem, nie podejrzewał go o żadne głupie wyskoki jak chociażby samotne polowanie na nowych, nie do końca jeszcze poznanych ziemiach. Rozejrzał się po okolicy, jednak nie dostrzegł nigdzie w zasięgu wzroku Borsuczego Futra. Miał jednak nadzieję, że on również jest cały i zdrowy, a w razie kłopotów będzie w stanie zaalarmować swojego brata o tym, że dzieje mu się krzywda. Uśmiechnął się więc lekko.
- Tak, tak, wiem - odparł, może odrobinę zbyt lekkim i zbywającym tonem, jednak... naprawdę nie czuł potrzeby zawracania Szałwii głowy już teraz, natychmiast. Nie krwawił, było to jedynie niewielkie zadrapanie - z całą pewnością przeżyje. - W takim razie powodzenia. I do zobaczenia - dodał jeszcze i skinął kocurowi głową na pożegnanie, nim odwrócił się i oddalił sunąc wzdłuż granicy. Zamierzał dopiero później odbić w stronę obozu. Chciał mieć chwilę czasu na przemyślenie różnych spraw nim ostatecznie uda się do Szałwii.

zt
_________________

and I had no idea on what ground I was founded
all of that goodness is gone with you now

then when I met you, my virtues uncounted
all of my goodness is gone with you now



:)
  Statystyki - lvl: 8 | S: 17 | Zr: 18 | Sz: 16 | Zm: 9 | HP: 90 | W: 80 | EXP: 505/750
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2018-05-31, 20:33   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


I co? Niby wszyscy mu mówili, żeby uwierzył w siebie, ale nawet zwierzyna na polowaniu mu umykała i pokazywała, że chyba bardziej mu do nieudacznika, niż wojownika w przeciwieństwie do tego, co wszyscy twierdzili. Ewentualnie wcale tak nie myśleli, ale chcieli być dla niego po prostu mili. Chociaż nie. Borsuk nie mógł ich podejrzewać o kłamstwo. To było bardzo niekulturalnie i niemiłe z jego strony, toteż od razu skarcił się w duchu za to, że coś takiego mogło mu przejść przez myśl. W związku z niepowodzeniem w polowaniu i jako-takim zmęczeniem, które powoli zaczynało mu doskwierać, stwierdził, że zbierze jeszcze parę ziółek, żeby pomóc i Szałwii, a potem odnajdzie Zajączka i razem wrócą do obozu. Właśnie dlatego strzelista brzózka aka Borsucze Futro zaczął się rozglądać uważnie po niewielkim lasku w poszukiwaniu jakichś roślinek, które mogłyby być przydatne, chociaż chyba najbardziej ucieszyłby się z pajęczyny, toteż właśnie skupił się głównie na szukaniu srebrnych niteczek.
A może jednak nie brzózka, skoro nabrał trochę mięśni i zrobił się szerszy? Nieważne.


Zając nie miał najmniejszego problemu z podejściem do łuskowatej gadziny, która okazała się być zaskrońcem, tak, aby go nie zauważyła, a potem wystarczyło odpowiednio napiąć mięśnie i popisać się swoją wyrafinowaną wręcz celnością, którą buro-biały wojownik się odznaczał. Zaskroniec spłynął na jedno uderzenie. Syn TTG nawet nie musiał się za bardzo wysilać, by go zabić. W każdym razie kocur był teraz bogatszy o truchło, które będzie mógł umieścić na stosie gdy wróci do obozu.

+15EXP

Zajęczy Sus S: 12 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 88/90 | W: 48-2=46/60
(wykorzystane przerzuty: 1/5)
rana 0. stopnia: wyrwana sierść na boku
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
Ostatnio zmieniony przez Borsucze Futro 2018-05-31, 21:44, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Zajęczy Sus
Gwiezdny
trwam


Klan:
wicher

Księżyce: 93 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [*]
Ojciec: Twarda Gwiazda [*]
Partner: Sokoli Cień
Multikonta: Porywista Gwiazda, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-05-31, 21:46   
   Wygląd: Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=175334#175334


Gładko poszło, nie ma co. Raz-dwa i zaskroniec (tak jak zresztą myślał) padł martwy, więc kocur go zakopał w jakimś mniej-więcej charakterystycznym miejscu, obok jakiegoś kamienia, po czym ruszył dalej. Kroczył na lekko ugiętych łapach pod wiatr, zastanawiając się, jak idzie Borsukowi, i poszukując zwierzyny. Skupił się na tym najbardziej, jak mógł, bo chciał nadrobić stracony na rozmowę i walkę z samotnikiem czas i faktycznie coś przynieść na stos zwierzyny.

Tymczasem Borsuk chyba się poddał, jeżeli chodzi o zwierzynę, i zaczął bardziej zwracać uwagę na rosnące w pobliżu rośliny. Pajęczyny niestety nie znalazł, ale było coś innego, co w sumie wyglądało trochę inaczej od chwastów i trawy. Natrafił bowiem na… cóż, najbardziej widoczne, bo odróżniające się barwą, były niewielkie białe kwiatki, rosnące nad długimi na mniej więcej długość ogona łodygami i zielonymi listkami. Roślin było kilka, rosnących bardzo blisko siebie i tworzących łan, jednak część listków była zeschnięta i połamana, albo częściowo porwana.

Borsucze Futro: S: 10 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 29/50
» wykorzystane przerzuty: 0/2
» wykorzystane przerzuty na kwiatki: 2/2
Ostatnio zmieniony przez Zajęczy Sus 2018-05-31, 22:14, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 8 | S: 14 | Zr: 21 | Sz: 16 | Zm: 11 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2018-05-31, 22:22   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Minął trochę chwastów, traw i roślin, które nie były użyteczne, a rosły wokoło, ale ostatecznie coś tam udało mu się znaleźć. Zbieranie ziół było dla niego zawsze zdecydowanie bardziej satysfakcjonujące, ponieważ roślinki nie miały w zwyczaju... uciekać. Kiedy natknął się na roślinkę o białych kwiatkach musiał się jej dobrze przyjrzeć. Od razu pomyślał, że musiał już ją gdzieś kiedyś widzieć i ostatecznie doszedł do wniosku, że to prawdopodobnie gwiezdnica, której ostatnio udało mu się całkiem sporo zebrać. W każdym razie zabrał się za odrywanie pojedynczych listków medykamentu. Starał się robić to skrupulatnie i uważnie, ale łapki trochę mu drżały i bał się, że może uszkodzić zębami co poniektóre listki, aczkolwiek nie można było mu odmówić ani skupienia, ani starania się.


Po zakopaniu zaskrońca Zajęczy Sus wrócił do polowania, które dla niego dopiero się rozkręcało, choć jego brat był już trochę zmęczony. Buro-biały wojownik przemierzał spokojnie las, w którym się znajdowali, aż nie natrafił na ziemisty kopczyk. Wyglądało na to, że był on świeży, a tam gdzie kopczyki, tam powinny być i krety. Spokojne i mało wymagające polowanie po szybkim zaskrońcu. Żyć, nie umierać, normalnie.

Zajęczy Sus S: 12 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 88/90 | W: 46/60
(wykorzystane przerzuty: 1/5)
rana 0. stopnia: wyrwana sierść na boku
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Zajęczy Sus
Gwiezdny
trwam


Klan:
wicher

Księżyce: 93 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [*]
Ojciec: Twarda Gwiazda [*]
Partner: Sokoli Cień
Multikonta: Porywista Gwiazda, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-06-01, 10:41   
   Wygląd: Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=175334#175334


O, kopczyk. Może mu się poszczęści i akurat się pojawi kret? Czekanie przy kopcu nie wymagało wiele sił, co najwyżej trochę czasu i cierpliwości, ale syn Twardej Gwiazdy nie miał w sumie nic przeciwko. Stąpając wciąż na ugiętych łapach i kierując się pod wiatr, przeniósł ciężar ciała na tylne łapy i ostrożnie podszedł do kopczyka, po czym zawisnął nad nim w oczekiwaniu, gotowy do uderzenia łapą kreta, który by się z niego wyłonił. Starał się nie rzucać cienia na górkę ziemi, tak na wszelki wypadek.

Borsucze Futro postanowił więc pozrywać listki, trzeba jednak przyznać, że był w tym niedoświadczony i trochę drżał, także… cóż, mogło być lepiej. Zerwał 6 liści gwiazdnicy, bo faktycznie tym właśnie była ta roślinka. I co z tego, że jej akurat było pod dostatkiem w wichrowym składziku. Od przybytku głowa nie boli.

Borsucze Futro: S: 10 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 29/50
» wykorzystane przerzuty: 0/2
» wykorzystane przerzuty na kwiatki: 2/2

+48 MedExp
  Statystyki - lvl: 8 | S: 14 | Zr: 21 | Sz: 16 | Zm: 11 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2018-06-01, 11:50   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


W rzeczy samej! Od przybytku głowa nie boli i przynajmniej teraz mieli pewność, że gwiazdnicy przez dłuższy czas im nie zabraknie, albo będą dobrze przygotowani do epidemii choroby, którą się leczy właśnie przy użyciu liści tej rośliny. Borsuk akurat nie znał jej zastosowania, ale wiedział, jak wyglądała, a to już coś. Ostrożnie odrywał kolejne listki, ale trząsł się jak dorodna galareta, dlatego udało mu się zebrać jedynie sześć liści medykamentu. Dobre i to, prawda? Otrząsnął się i udał się z gwiazdnicą w miejsce, w którym zakopał zwierzynę, żeby w pobliżu ułożyć swoje zbiory. Nie była to co prawda pajęczyna, ale też nieźle. Zachęcony powodzeniem i skutecznymi, całkiem obfitymi zbiorami, Borsucze Futro postanowił dalej szukać jakichś roślinek, czy pajęczy, toteż wytężał wzrok i węch rozglądając się dookoła, żeby niczego nie przeoczyć.


Polowanie na krety było jedną z prostszych czynności, jakimi można było się zajmować w trakcie polowania, a przy okazji niosło za sobą mięso, więc... kto nie chciałby czekać aż czarny, podziemny stworek wyłoni się z kopczyka na powierzchnie? Sęk w tym, że wymagało to trochę cierpliwości i nie wszystkie koty się do tego nadawały. Zajęczy Sus spokojnie trwał w oczekiwaniu, czas mu się lekko dłużył, ale w pewnym momencie krecik wystawił pyszczek i trach! - leżał już martwy na boku tuż obok wojownika.

+10EXP

Zajęczy Sus S: 12 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 10 | HP: 88/90 | W: 46-1=45/60
(wykorzystane przerzuty: 1/5)
rana 0. stopnia: wyrwana sierść na boku
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Zajęczy Sus
Gwiezdny
trwam


Klan:
wicher

Księżyce: 93 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [*]
Ojciec: Twarda Gwiazda [*]
Partner: Sokoli Cień
Multikonta: Porywista Gwiazda, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-06-01, 12:22   
   Wygląd: Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=175334#175334


Jego myśli niebezpiecznie chciały odejść od obecnej chwili i polowania, ale wiedział, że musi się skupić i być czujny, jeżeli faktycznie chciał upolować kreta, który mógł wyłonić się z ziemi. W końcu to taka dość łatwa do upolowania zwierzyna, a gdyby akurat myślał o niebieskich migdałach i zareagował za późno, to mógłby stracić swoją szansę! I znowu musiałby szukać i w ogóle straciłby tylko czas, tak czatując nad kopcem. Na szczęście udało mu się poruszyć w momencie, gdy kret wystawił pysk nad ziemię, i wyciągnąć go z ziemi, a następnie pozbawić go życia. Następnie odnalazł miejsce, w którym wcześniej zakopał zaskrońca, i dołączył tam kreta, bardzo z siebie zadowolony. Po tym otrzepał się z ziemi, oblizał pysk z kropelek krwi, a następnie ruszył dalej – pod wiatr, na lekko ugiętych łapach i oddychając cicho, spokojnie. Rozglądał się przy tym, nasłuchiwał i węszył, by znaleźć jakąś zwierzynę. To znaczy, miejmy nadzieję, że zwierzynę.

Po zerwaniu i schowaniu listków gwiazdnicy, srebrzysty kocur wyruszył dalej. Wciąż raczej szukał medykamentów i pajęczyny, niż zwierzyny… ale ta ostatnia niemal sama mu się napatoczyła. Do nozdrzy kocura doleciał zapach gryzonia, a po chwili – usłyszał szelest wśród wyższej kępy traw, jak gdyby było tam coś niewielkiego, co się szamotało.

Borsucze Futro: S: 10 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 29/50
» wykorzystane przerzuty: 0/2
» wykorzystane przerzuty na kwiatki: 2/2
  Statystyki - lvl: 8 | S: 14 | Zr: 21 | Sz: 16 | Zm: 11 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 12