Poprzedni temat «» Następny temat
Czarny Ogon - wschód
Autor Wiadomość
Ropusza Łapa
Terminator
joxter



Klan:
wicher

Księżyce: 56
Mistrz: Szyszkowy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Malinowy Nos
Ojciec: Fiołkowy Świt
Multikonta: Żar KR
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2020-12-17, 09:59   
   Wygląd: Czołg-kot; wysoka, grubsza i masywna, gęste czarne futro z białymi znaczeniami: biała plamka między złotymi ślepiami, pod czarnym nosem, brodzie, klatce piersiowej, skarpetki na wszystkich łapach, okolice pupy i spód ogona. Grube białe wibrysy znajdujące się na pół-płaskiej mordce. Posiada również poziomą, drobną bliznę na górnej, lewej wardze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=312845#312845


- O - uciekło jej, kiedy niebieska kotka przekazała jej nieszczęśliwą wiadomość o śmierci Miętowego Pąku. Nie spodziewała się, że córka Jodłowej Igły umrze pod jej nieobecność, nie brała nawet tego pod uwagę, nie myślała o tym. Mruknęła cicho pod nosem, nie z silnego smutku, w końcu z Miętką nigdy długo nie plotkowali, i nie było to super widoczne, Ropucha jednak poczuła coś w stylu melancholii. Widocznie ma do odwiedzenia więcej nagrobków niż dotychczas planowała, musi tylko dopytać się Krokusa lub Zwinnej gdzie pochowali wojowniczkę. Jednak to później, teraz to Traszka jest ważny.
- Nie mam w zwyczaju łżeć Przywódczyni proszto w ślepia, pchło - zarechotała nisko, przyglądając się jak zainteresowany zasypia wręcz na stojąco. Zanim ten jednak mógł znowu zabrać głos, Ropusza Łapa złapała go za kark i rzuciła sobie na plecy. Był już zmęczony a mieli jeszcze dobry kawałek drogi do obozu, szybciej będzie go przewieść niż użerać się z marudnym maluchem, plus zasłużył sobie i była w dobrym humorze.
- Wracamy - opowiedziała Lawendzie z uśmiechem, poczekała jeszcze na swojego ojca po czym utrzymała z nim tępo, drepytając tak przed siebie po swoich terenach, pierwszy raz od długiego czasu czując się lekko, niczym płatki śniegu.

ztx4
_________________
X
X
Hope when you take that jump you don't fear the fall
Hope when the water rises you built a WALL
Hope when the crowd screams out they're screaming your name!
- = ≡ Hope if everybody runs you choose toXs t a yX≡ = -

Hope that you fall in LOVE and it hurts so bad - ̗̀ y e a h ̖́ -
The only way you can know you GAVE IT ALL YOU HAD
And I hope that you don't suffer but take the pain
Hope when the moment comes
You'll say...
  Statystyki - lvl: 2 | S: 14 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 75 | W: 35 | EXP: 50/150
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-26, 13:15   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


Ruszyli z Nietoperzą Łapą poza obóz. Kocur miał w planach pójść właśnie do Czarnego Ogona. Kojarzył, że było tam trochę wody, więc mogliby poćwiczyć zamachy w wodzie. Zanim jednak miał okazję doznać zawodu, szli sobie razem na takim spacerku, więc mogli porozmawiać, zanim dotrą na miejsce.
- Co u ciebie w ogóle Nietoperz? - spytał się unosząc wysoko ogon.
Był ciekawy co u niej słychać. Czy ma się już lepiej po śmierci brata, jak idzie jej trening i czy poznała jakieś fajne nowe koty. Mysia Łapa był bardzo zainteresowany co się dzieje w życiu osób, które polubił. Także z ogromną chęcią posłuchałby co u niej.
//Nietoperz
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Nietoperze Niebo
Wojownik
Pierdoła życiowa



Klan:
wicher

Księżyce: 20 (IV)
Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec
Płeć: kotka
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień
Partner: Czo?
Multikonta: Trująca Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-26, 14:41   
   Wygląd: Nietoperzowa Łapa to małe i chuderlawe stworzenie. Ma krótkie czarne futro, które zwykle nie jest szczególnie zadbane czy ułożone, bo kotka czyści je jedynie od czasu do czasu, jak jej się zachce. Ma dwoje obojętnych niebieskich oczu. Czarny nosek i cztery małe łapki. Zwykle gdy nie ma nikogo znajmojego w zasięgu wzorku, jej pyszczek zdobi grymas. Zero blizn (na razie)
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=437439#437439


Nietoperzowa Łapa szła tuż obok Mysiej Łapy. Spędzanie czasu z kimś kogo lubiła sprawiało że czuła się troche lepiej. Nadal nie pozbierała się do końca po śmierci Lna, tęskniła za nim, choć nie było go już pare dobrych księżyców.
- Bywało lepiej, ale mój brat Kropla doczekał się wreszcie swojego mianowania. Znaczy było to już księżycy temu, ale ostatnio czas leci tak szybko, że mogłoby się wydawać że było to całkiem niedawno. Nazywa się teraz Deszczowa Łapa. Całkiem ładne nie sądzisz? - powiedziała.
Strasznie się rozgadała.
Spodobało jej się jak Mysia Łapa zamiast powiedzieć jej całe imie skrócił je do zwykłego Nietoperz. Było to całkiem urocze, może ona też powinna zacząć na niego mówić po prostu Mysza? Na pewno nie będzie mu to przeszkadzać skoro sam się do niej zwrócił po pierwszym członie, a może nawet mu się spodoba?
_________________
I want to be like a
sunflower so that
even on the darkest
days I will stand tall
and find the sunlight
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 50/200
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-31, 12:17   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


Mysia Łapa nie wyobrażał sobie jak to jest stracić brata. Znaczy teoretycznie nie ma już Trujka i Śwista. Ale zdał sobie z tego sprawę dopiero niedawno. Oni... po prostu zniknęli. Ma nadzieję, że żyją. Na pewno żyją. Ale gdyby zabrakło Migotka lub Chaosik... Zalałby się. Jest z nimi bliżej niż z resztą rodzeństwa. W szczególności z Migotkiem, który jest takim przykładem bo skończył trening przed nim i w ogóle jest taki fajny.
- Mhm! Pamiętam! Też właśnie mi się wydaje, że ma ładne imię. Jak myślisz jak zostanie wojownikiem to będzie mieć na imię Deszczowa Krrropla? - powiedział żywo w stronę Nietoperek - ale masz się już lepiej?
Dla Mysiej Łapy ważne było jak czują się jego znajomi i przyjaciele. Zdrowie i samopoczucie są bardzo ważną rzeczą. Nietoperz po prostu powiedziała, że bywało lepiej. Więc nie było dobrze. Nie wiedział co by mógł zrobić by jakoś poprawić jej humor poza takim spacerkiem. Może powinien zerwać jej kwiatków? Go zawsze cieszyły. Tylko... ich już nie ma o tej porze. A nie umie upolować ptaka. Musiałby jeść cały czas ptaki, a hm. Nie jest jakimś fanem. A tak to by jakieś pióra miał bez jedzenia wróblów i sikorek.
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Nietoperze Niebo
Wojownik
Pierdoła życiowa



Klan:
wicher

Księżyce: 20 (IV)
Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec
Płeć: kotka
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień
Partner: Czo?
Multikonta: Trująca Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-02, 18:30   
   Wygląd: Nietoperzowa Łapa to małe i chuderlawe stworzenie. Ma krótkie czarne futro, które zwykle nie jest szczególnie zadbane czy ułożone, bo kotka czyści je jedynie od czasu do czasu, jak jej się zachce. Ma dwoje obojętnych niebieskich oczu. Czarny nosek i cztery małe łapki. Zwykle gdy nie ma nikogo znajmojego w zasięgu wzorku, jej pyszczek zdobi grymas. Zero blizn (na razie)
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=437439#437439


Len był dla niej nie tylko bratem, ale też pierwszym przyjacielem. To z nim pierwszy raz wyszła z kociarni, pomimo że się bała to zrobić. Głupi brat ukrywał objawy choroby, przez co wylądował za późno w lecznicy. Mysi móżdżek, który sam jest sobie winien. Lśniąca Sadzawka nie mogła mu pomóc, bo było za późno. Choć, może gdyby wcześniej się zorientowała, co się dzieje, to rudas nadal by żył? Ona też jest niezłym mysim móżdżkiem skoro niczego nie zauważyła.
- Pewnie tak, nawet do niego pasuje do niego, jest drobny jak deszczowa kropla - miałkneła. - Chyba tak, powoli się przyzwyczajam, że go już nie ma, jest teraz w lepszym miejscu, a co u ciebie słychać?
Starała się zabrzmieć pozytywnie, a na jej pyszczku na chwilę pojawił się delikatny uśmiech. Od śmierci brata nie za bardzo chciała się uśmiechać, więc na jej pysk szybko wrócił obojętny wyraz. Nie lubiła zbytnio obciążać innych swoimi problemami, przecież powinna się nimi sama zająć. Mysza nie powinien się tak nią przejmować. Poradzi sobie, prędzej czy później, a starszy terminator tylko straci czas na pocieszaniu jej. Chociaż to całkiem miłe z jego strony, że pyta ją jak się czuje i że go to obchodzi. Ją również interesowało jak się czuje Mysza.
_________________
I want to be like a
sunflower so that
even on the darkest
days I will stand tall
and find the sunlight
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 50/200
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-05, 00:26   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


Pierwszym przyjacielem był Gruszka. Jednakże zachorował on tak wiele księżycy a ich lwdwo co zaczęta relacja rozpadła się. Mysz został terminatorem, zajął się obowiązkami, poznał inne koty. A Gruszka tkwił dalej pod okiem Lśniącej Sadzawki. Także kolejny po rudym synie Pohukującej Sowy był brat Myszaka. Migoczące Światło. Dojrzały, wzór do naśladowania, a jednocześnie złapali język i jest na prawdę szczęśliwy przy nim. Tam samo zresztą jak przy Nietoperek z którą trochę się już zna. Poza tym ma wielu prawie przyjacieli, czyli znajomych których polubił. Ryś na przykład. Mu było bardzo blisko do przyjaciela.
- Muszę go poznać. Na pewno jest superrr skorrro jest twoim brrratem. U mnie hm. U mnie dobrze! Marrrtwiłem się okropnie o brrrata i Rrrysią Łapę, ale ich rrrany się zagoiły na szczęście.
Nadal pamięta jaki przyjęty był gdy bury syn Sowy zrywał gałęzie z poparzonym pyskiem. Wyglądał na takiego... Smutnego? Chcącego pomóc na każdy sposób może. Nie chciał by inny mu nie pozwalali czegoś robić z powodu rany. A Mysz? Mysz... zachodził w głowę w tamtym momencie.
Doszli już na miejsce i Mysz podekscytowany podskoczył do miejsca docelowego. Hmm wydało mu się, że więcej tu będzie wody niż błota. Oraz, że nie będzie to pokryte lodem. Spojrzałem zmartwiony przed siebię a potem z opuszczonym ogonem na Nietoperek.
- Chyba nici z tych rrrybek dzisiaj wiesz? Mogę ci wytłumaczyć co i jak, ale nie uda nam się tu łowić. Nie w Porrrę Nagich Drzew. A przynajmniej nie wiem co ja bym z lodem mógł zorrrobić by dało się łowić bez prrroblemu.
Był zły na siebie, że tego nie przemyślał. Przyjaciółce będzie smutno.
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
Ostatnio zmieniony przez Mysia Łapa 2021-01-05, 00:33, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Nietoperze Niebo
Wojownik
Pierdoła życiowa



Klan:
wicher

Księżyce: 20 (IV)
Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec
Płeć: kotka
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień
Partner: Czo?
Multikonta: Trująca Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-06, 21:13   
   Wygląd: Nietoperzowa Łapa to małe i chuderlawe stworzenie. Ma krótkie czarne futro, które zwykle nie jest szczególnie zadbane czy ułożone, bo kotka czyści je jedynie od czasu do czasu, jak jej się zachce. Ma dwoje obojętnych niebieskich oczu. Czarny nosek i cztery małe łapki. Zwykle gdy nie ma nikogo znajmojego w zasięgu wzorku, jej pyszczek zdobi grymas. Zero blizn (na razie)
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=437439#437439


Poza Lnem przyjaźniła się jeszcze z Gradową Łapą, który też był jej bratem. Ten akurat jeszcze żył, ale od dawna się z nim nie widziała. Tak w sumie to od ich ceremonii go nie widziała, więc czy nadal się przyjaźnili? Nie była pewna, miała nadzieję, że brat się na nią nie obrazi, że nie odzywała się od dobrych paru księżycy. Choć on też nie starał się utrzymać ich relacji. Niezależnie od tego kto zawinił, Nietoperz stwierdziła, że jak wróci z rybek, będzie musiała pogadać z Gradem. No przynajmniej spróbować, o ile w ogóle będzie w obozie.
- Noo Deszczowa Łapa jest super, miły jest, razem układaliśmy liście w Porze Opadających Liści - Nietoperz chciała pokazać brata w jak najlepszym, ale też prawdziwym świetle, więc nie wspomniała o jego bardziej melancholijnej i strachliwej części. - Twój brat to Migoczące Światło? -
Nietoperzowa Łapa słyszała o pożarze i o tym, że Migoczące Światło i Rysia Łapa zostali poparzeni. Dlatego też myślała, że to chodzi o czarnego wojownika, ale mógł zdarzyć się jeszcze jakiś wypadek, o którym nie wiedziała, więc wolała mimo wszystko się upewnić.
Byli już chyba na miejscu, bo Mysza skoczył do przodu. Było tam sporo błota, przez które Nietoperz ubrudziła sobie łapki. Będzie musiała je później wyczyścić, ale na razie zostawi je w spokoju, bo chyba nie będzie jej to przeszkadzać w łapaniu rybek prawda? Podniosła spojrzenie ze swoich łapek, na Mysią Łapę, który był z jakiegoś powodu smutny. Jego ogon się opuścił, a w dwukolorowych było widać zmartwienie. Miała zapytać, o co chodzi, ale uprzedził ją przyjaciel.
- No cóż, trudno, to przynajmniej wytłumacz mi co i jak, a na rybki pójdziemy gdy zrobi się cieplej - miałkneła z lekką irytacją i kopnęła łapą jakiś kamyczek.
Mogła się domyśleć, że w Porze Nagich Drzew woda zamarznie.
_________________
I want to be like a
sunflower so that
even on the darkest
days I will stand tall
and find the sunlight
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 50/200
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-12, 23:57   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


Z rodzeństwem to już raczej tak było, że się z nim trzymało sztamę. Dla Myszy byli pierwszymi przyjaciółmi i jako bracia i siostry znajdywali się głęboko w jego serduszku. Towarzyszyli mu od pierwszych dni. Świst robił za tego odważnego i fajnego, Wydra za troskliwą i miłą, Chaos za elegancką i porządną, Migotek za najbardziej dojrzałego i za przykład, Trujak zapełniał jedno miejsce w miocie, a Mysz robił za totalną miękką kluchę który skacze nad każdym z zachwytem. Przynajmniej na takiego wyrósł.
- O to miło, ułożyliście je jakoś fajnie?
Mysia Łapa lubił używać różnych rzeczy. Z takich liści na przykład można było zrobić sobie wygodnie upchane legowisko, lub coś fajnego na trawie. Na jakiś wzór czegoś, na przykład liście ułożone tak by wyglądały jak chmura czy coś takiego.
- Mhm! To najlepszy brrrat w całym Klanie! Znaczy, jak dla mnie bo Krrropla też pewnie jest dla ciebie najlepszy nie. Migotek jest taki poważny i jest dla mnie jak przykład, wiesz jest już wojownikiem nie.
Gdy jego brat i Rysia Łapa zostali zaatakowani wręcz przez ogień Mysia Łapa zachodził w głowę. Niesamowicie się o nich martwił, w szczególności o czarnego wojownika. Jego zmartwienie doprowadziło wtedy do pewnej sytuacji... o której chciałby porozmawiać z Nietoperek, ale na razie nie zaczął tego tematu. Nadal nie był pewny co terminatorka o nim pomyśli, jeśli jej to powie. Spojrzał na przyjaciółkę, gdy odpowiedziała mu co do rybek. Kopnęła kamyk co nie uciekło jego uwadze. Była zła? Zrobiło się jej smutno? Mysia Łapa wyszedł z błotnistej ziemi by usiąść, gdzieś gdzie będzie bardziej sucho. Co jak co, ale nie każe Nietoperzej Łapie grzebać się w ziemi.
- Więc generrralnie to nie jest takie trrrudne. Ja nawet się nauczyłem co mam trrrochę prrroblemy z zapamiętywaniem trrrudnych rzeczy- zaczął i usiadł już na trawie pokrytej lekko śniegiem - wygląda to tak, że musisz siąść nad brzegiem Leśnej Sadzawki na przykład. Tylko, że to taki specjalny siad! Jak masz swój cień, no nie, to on nie może opadać na wodę. Rrryby go nie lubią czy coś nie. Potem używasz łapki lub ogona by zwabić rrrybę. Tylko nie rrruszasz się w ogóle i musisz być barrrdzo cichutko. Jak rrryba do ciebie podpłynie to cię dziabnie trrrochę i wtedy musisz zamachnąć się łapą by wyrzucić ją z wody na brzeg. A potem tylko musisz dopilnować, żeby nie wpadła znowu do wody, tak szybko ją ciach i już.
Tłumacząc wszystko ruszał swym ogonem i łapami chcąc opowiedzieć jak ekscytujace są te wszystkie zasady i łowienie ryb.
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Nietoperze Niebo
Wojownik
Pierdoła życiowa



Klan:
wicher

Księżyce: 20 (IV)
Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec
Płeć: kotka
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień
Partner: Czo?
Multikonta: Trująca Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-19, 22:32   
   Wygląd: Nietoperzowa Łapa to małe i chuderlawe stworzenie. Ma krótkie czarne futro, które zwykle nie jest szczególnie zadbane czy ułożone, bo kotka czyści je jedynie od czasu do czasu, jak jej się zachce. Ma dwoje obojętnych niebieskich oczu. Czarny nosek i cztery małe łapki. Zwykle gdy nie ma nikogo znajmojego w zasięgu wzorku, jej pyszczek zdobi grymas. Zero blizn (na razie)
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=437439#437439


Taaa, rodzeństwo rzeczywiście było ważne. To te koty poznaje się jak pierwszych na tym świecie. Zwykle to z nimi było się najbliżej. Len był tym dojrzałym i towarzyskim, Księżyc tą miłą i gadatliwą, Naparstnica była tą głupiutką i nieśmiałą, Kropla był tym introwertycznym wrażliwcem, Gradzik to ten pewny siebie i ciekawski, Kamień i Roska po prostu byli, a ona była nieśmiałą sierotą.
Układanie liści rzeczywiście było super, a koteczka wolała je o wiele bardziej od śniegu. Pewnie gdyby nie pożar na Wichrowych terenach Pora Spadających Liści była jej ulubioną. Nie było wtedy ani zbyt gorąco, jak w Porze Nowych czy Zielonych Liści albo zimno jak wPorę Nagich Drzew.
- No, Kropla jest cudowny, tylko on zaczął trening, później niż ja, ale pewnie dobrze mu idzie - miałkneła
Może nie była pewna, jak idzie trening Kropli, ale na pewno był lepszy od swojej siostry sieroty klanowej.
Była trochę zła o te rybki, ale nie na Mysze, bo przecież nie ma on wpływu na pogodę.
Słuchała przyjaciela z uwagą. Ona też miewała problem z zapamiętywaniem trudnych rzeczy. Wydawało się to całkiem proste, a Mysza wyglądał tak słodko gdy to wszystko mówił. Siąść nad brzegiem sadzawki, cień z dala od wody, wabić rybę ogonem, jak ugryzie trzepnąć ją łapą na brzeg i zabić
- Wszystko chyba rozumiem, może ja też cię kiedyś czegoś nauczę - miałkneła z uśmiechem na pyszczku.

//sorry za gniot
_________________
I want to be like a
sunflower so that
even on the darkest
days I will stand tall
and find the sunlight
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 50/200
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-23, 18:10   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


Każdy kot odgrywał w rodzeństwie ważną rolę. Byli od siebie różni, a mimo wszystko trzymali się tak blisko siebie. Troszczyli wie nawzajem o to co się dzieje u braci i sióstr i pomagali sobie. Czy mogło być lepiej?
Mysia Łapa generalnie lubił rośliny. Były na prawdę wyjątkowe. Niektóre służyły jako lekarstwo, inne z kolei stanowiły ozdobę lub dało się je wykorzystać do stworzenia czegoś. Zioła których używa Lśniąca Sadzawka rzecz jasna są właśnie lekarstwem i bez nich wszyscy byliby chorzy. Bardzo szanuje medyczkę za jej wiedzę i pomoc innym. Też chciałby być jak ona. Kwiaty był ozdobami, można było wkładać sobie je w futerko lub wplatać w legowiska, tak jak to zrobił ze swoim. Gałęzie, pełniły za to rolę rzeczy z której coś można zrobić, na przykład w kupie tworzyły krzewy, a krzewy tworzyły ochronę razem. Albo dało się robić gałęziane legowiska, takie ptasie gniazdka. Liście za to chroniły drzewa, a jeśli liście spadną to można z nich ułożyć wygodny podkład na około legowiska, by chronić się przed zimnem, ocieplić się. No i właśnie z liści dało się układać różne ładne wzorki. Jednak nie było mu dane dowiedzieć się jak ułożyli je Nietoperek z bratem. Kiwnął za to łebkiem zgadzając się, że na pewno Kropli dobrze idzie trening.
Słysząc, że kotka zrozumiała wszystko poruszył szczęśliwy uszami i wąsami.
- O to superrr! Na pewno mógłbyś mnie czegoś fajnego też nauczyć, jesteś barrrdzo mądra.
Dla Myszki przyjaciółka była tak mądra jak Migotek i tak samo niesamowita. To chyba jakaś cechą wspólna czarnych kotów. W sumie chciał zadać jej dzisiaj jedno pytanie lecz... nie widział za bardzo kiedy to zrobić i był niepewny co przyjaciółka będzie o tym myśleć. Musi się jednak zebrać na odwagę. Ruszył lekko łapkami chcąc się odstresować.
- W... W sumie to mogłabyś mnie nauczyć jednej rzeczy... albo bardziej powiedzieć mi czy tak można czy nie bo... bo mam prrroblem. Zastanawiałem się ostatnio jak działa miłość... taka że motyle w brzuchu i taka miłość no wiesz o co mi chodzi - zaczął uciekając co jakiś czas od kotki wzrokiem - bo... bo wiem, że niektórzy są parrrtnerrrami, mają potem kociaki i w ogóle, ale to są kotka i kocurrr zawsze i... czy może być no inaczej? Że kotka będzie z kotką... lub na odwrót kocurrrr z... z kocurrrrem?
To wszystko było takie trudne rozmawiać o tym gdy nie zna odpowiedzi. On czując coś do drugiego kocura wiedział, że chyba coś takiego ma miejsce, lecz czy to normalne? Czy wszyscy go wyśmieją? Czy to choroba? Nie powinno tak być? Są na to jakieś zioła? Ufa jednak Nietoperzej Łapie i patrząc się w jej błękitne oczy chciał widzieć co ona o tym sądzi. Zawsze wydawało mu się, że to kotki bardziej się na tym znały, więc miał nadzieję, że jego wątpliwości zostaną rozwjane. Stresował się trochę, że przez to kocica go znienawidzi, że lubi kocura, że to... obrzydliwe.
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Nietoperze Niebo
Wojownik
Pierdoła życiowa



Klan:
wicher

Księżyce: 20 (IV)
Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec
Płeć: kotka
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień
Partner: Czo?
Multikonta: Trująca Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-23, 18:57   
   Wygląd: Nietoperzowa Łapa to małe i chuderlawe stworzenie. Ma krótkie czarne futro, które zwykle nie jest szczególnie zadbane czy ułożone, bo kotka czyści je jedynie od czasu do czasu, jak jej się zachce. Ma dwoje obojętnych niebieskich oczu. Czarny nosek i cztery małe łapki. Zwykle gdy nie ma nikogo znajmojego w zasięgu wzorku, jej pyszczek zdobi grymas. Zero blizn (na razie)
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=437439#437439


Nietoperz nieszczególnie lubiła kwiatki, chyba że dało się je użyć w leczeniu, wtedy były przydatne. Za to bardzo podobały jej się piórka czy liście, szczególnie takie różnokolorowe w Porę Spadających Liści. Szkoda, tylko że po spadnięciu z drzew tak szybko usychały. No może nie aż tak szybko, ale dla Toperz było to jak w okamgnieniu. Za to piórka nigdy nie usychały, ani nic w tym stylu. Miała ich trochę w swoim legowisku, ot, tak dla ozdoby. Zaś gdyby nie gałązki i krzaki to obóz nie byłby w żaden sposób chroniony. No niby byli jeszcze wojownicy, ale ciężko byłby ich ustawić, tylu by z każdej strony bronili obozu. Poza tym trzeba jeszcze polować, by wszyscy nie pomarli z głodu.
Pochwała od strony przyjaciela, mimo że bardzo miła, wleciała jej jednym uchem, a wyleciała drugim. Nietoperz nie wierzyła w to, że jest mądra, czy coś w tym stylu, a raczej myślała, że Mysza chciał być miły.
- Dzięki, ty też jesteś mądry - miałkneła.
Mysza był najmilszym kotem, jakiego poznała, a do tego był taki przystojny. Wydawało jej się, że kocur na prawdę jej się podoba. Znaczy nie, aż tak, nie w ten romantyczny sposób, bardziej jako przyjaciel. Mysia Łapa W OGÓLE, nie podobały jej się w ten romantyczny sposób, był on dla niej w stu procentach jak przyjaciel. W ogóle się w nim nie podkochuje w o g ó l e.
Jego pytanie nie wydało jej się w żaden sposób dziwne, choć odpowiedz, dla niej była wręcz oczywista.
- Oczywiście, że tak - miałkneła spokojnie - Skoro może być kotka z kocurem, to czemu nie może być niby kotka z kotka lub kocur z kocurem... Czyżby podobał ci się jakiś kocur? - zapytała, z uśmiechem na pyszczku.
Gdy zadała mu to pytanie, na które odpowiedz już znała, cos zapiekło ją w serduszku. Czyżby była zazdrosna? Nie no przecież nie kochała się w starszym koledze prawda? W tym momencie poczuła lekką wątpliwość co do uczuć, które żywiła do niego.
_________________
I want to be like a
sunflower so that
even on the darkest
days I will stand tall
and find the sunlight
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 50/200
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-29, 22:04   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


Piórka bardziej nadawały się do na przykład robienia legowisk. Były mięciutkie i właśnie nie psuły się. Gdy kwiaty przekwitają trzeba je raczej wyciągać z legowiska. Lecz mu nigdy nie sprawiało to problemu. Po prostu był miłośnikiem kwiatków więc nie wyobrażał sobie nie mieć ich w swoim przytulnym gniazdku. W sumie jego legowisko to był taki mix. Był zbudowany z gałęzi i mchu a dopełniały go pióra i kolorowe kwiaty w ciepłe pory.
Poruszył uszami gdy usłyszał, że też jest mądry. Uśmiechnął się jeszcze cieplej. Bardzo miło było dostać taki komplement od Nietoperek. W przeciwieństwie do przyjaciółki on bardzo się wzruszył to słysząc. Oczywiście nie dało się zaprzeczyć, że Nietoperza Łapa jest śliczna. Ma śliczne czarne futerko i do tego niebieskie oczy. Nie myślał jednak o niej jako, że mu się podoba. Po prostu tego nie czuł. Nie myślał nawet o tym, żeby mu się ktoś podobał do niedawna. Rysia Łapa to był pierwszy przypadek, że poczuł coś w rodzaju zauroczenia. To wszystko trochę było dla niego dziwne. Nie wiedział też, że podoba się przyjaciółce... nawet jeśli to byłoby mu po prostu głupio. Bo on nigdy nie czuł do niej niczego innego jak sympatii, czy braterskiej miłości, bo się bardzo przyjaźnią.
Słysząc ,,tak'' jego serce zabiło mocniej. Czyli nie było z nim niczego dziwnego? Wszystko jest w porządku... nadal był takie niepewny, ale przepełniało go szczęście, że może mieć romantyczne uczucia w stosunku do kocura. Uśmiechnął się do kotki i stuknął z nią bokiem przepełniony radością.
- Nawet nie wiesz jak mi ulżyło! Że... że to nic złego, bo bałem się trrrochę jak o mnie pomyślisz... myślisz, że jakbym kiedyś powiedział tacie lub mamie o tym, że no... podobają mi się kocurrry to oni też zrrrozumią? No podoba mi się Rrrrrrysia Łapa wiesz? Ma piękne długie futrrro, niebieskie oczy i w ogóle... piękny jest. Jest taki miły i lubię go i jak się do mnie przytulił to to właśnie takie motylki jakby mi latały po brzuchu! A nigdy tak wcześniej nie miałem!! Lubie się dużo przytulać i na prrrawdę to było inne!! Nie wiem ale to wszystko jest takie nowe dla mnie. Kiedyś też mi się ktoś podobał, ale myślałem, że nie, że mi się wydaje, ale terrraz to było takie w o w i nie wiem to wszystko dziwne jest. Tobie się ktoś kiedyś podobał?
Przepełniała go ekscytacja gdy dzielił się tym z najlepszą przyjaciółką. Musiał się komuś wygadać, a Nietoperz akceptowała jego uczucia do kocurów. Może kiedyś jej się właśnie już ktoś podobał! Mogłaby mu doradzić!
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
Ostatnio zmieniony przez Mysia Łapa 2021-01-29, 22:05, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Nietoperze Niebo
Wojownik
Pierdoła życiowa



Klan:
wicher

Księżyce: 20 (IV)
Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec
Płeć: kotka
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień
Partner: Czo?
Multikonta: Trująca Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-01, 08:55   
   Wygląd: Nietoperzowa Łapa to małe i chuderlawe stworzenie. Ma krótkie czarne futro, które zwykle nie jest szczególnie zadbane czy ułożone, bo kotka czyści je jedynie od czasu do czasu, jak jej się zachce. Ma dwoje obojętnych niebieskich oczu. Czarny nosek i cztery małe łapki. Zwykle gdy nie ma nikogo znajmojego w zasięgu wzorku, jej pyszczek zdobi grymas. Zero blizn (na razie)
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=437439#437439


Jako iż Toperz kwiatów jakoś szczególnie lubiła, to w jej legowisku, poza mchem i gałązkami, znajdowały się jedynie piórka. Chociaż tych piórek to było tam całkiem sporo. Trzeba było przyznać, że Nietoperz szukała każdej najmniejszej okazji na dodanie piórka do swojego legowiska. Z każdego upolowanego ptaka wyrywała jedno piórko, starając się jak najmniej je zniszczyć albo gdy jadła takiego drozda czy gołębia starała się znaleźć te najładniejsze piórko, które mogłaby dodać do swojego legowiska, albo gdy po prostu znalazła gdzieś jakieś ładne piórko, to je zabierała.
Mysiej Łapie najwyraźniej spodobał się komplement. Nietoperz zrobiło się cieplej na serduszku. Zdążyła się już zorientować, że Myszak ma bardziej pozytywne podejście do wszystkiego. Trochę mu tego zazdrościła, sama by chciała być taka pozytywna. Nietoper dopiero teraz, gdy była pewna tego, że Mysia Łapa nie jest nią zainteresowany, nie żeby wcześniej myślała, że tak było, ale starszy kocur nigdy jej tego nie powiedział prosto w pysk, do tego jeszcze ktoś mu się podobał, zorientowała się, że Mysia Łapa się jej podoba. Jej nastoletnie serduszko zostało złamane po raz pierwszy. Czuła się naprawdę źle, jednak nie zamierzała tego mu powiedzieć. Nie chciała niszczyć ich przyjaźni swoim głębszym uczuciem. Myślała, że to zwykłe zauroczenie i prędzej czy później się odkocha , ale na razie nie miała ochoty przebywać w pobliżu Myszy. Nie chodziło o to, że temu podobają się kocury. To w żaden sposób jej nie przeszkadzało, bo uważała to za całkowicie normalne, bardziej chodziło o to jej złamane serduszko.
Mysza tak bardzo się cieszył z tego, że jego uczucia są całkowicie normalne. Ten piękny, miły Mysza. Nie zamierzała w żaden sposób psuć mu tej chwili, zabijać tych motyli w brzuchu. Miała nadzieje, że obiekt jego westchnienie odwzajemni jego uczucia. Gdy Mysia Łapa zderzył się z nią bokami, lekko się zdziwiła, ale też uśmiechnęła. Jej uśmiech nie był do końca szczery, jednak starała się, by Myszak się nie zorientował.
- To normalne, ale nie mogę ci obiecać, że twoi rodzice to zaakceptują. Niektórzy nie uważają tego, za wypełni normalne, ale prędzej czy później na pewno to zrozumieją. Rysia Łapa, nie znam go, ale na pewno jest super jeśli jest taki, jak mówisz. Fajnie, że ktoś ci się podoba, jeszcze mnie to nie spotkało -odpowiedziała - A teraz chodźmy do obozu, bo umówiłam się z bratem, że pogadamy.
No jej dwa ostatnie zdania były małym kłamstwem i czułą się źle, z tym że go okłamuje, ale nie miała wyboru. Chciała wrócić do obozu i schować się przed wszystkimi. Chciała pobyć chwile sama.
_________________
I want to be like a
sunflower so that
even on the darkest
days I will stand tall
and find the sunlight
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 50/200
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-08, 00:38   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


W sumie to Myszka nie wiedział za bardzo co jego przyjaciółka lubi. Jakby już miał dać jej kiedyś prezent to byłoby to coś co jemu samemu się podoba. Byli prsyjaiclmi, ale w gruncie rzeczy mało o sobie wiedzieli. Jak biało-bury był bardzo otwarty i wiele opowiadał to i tak nie mieli okazji by porozmawiać o wielu rzeczach.
Mysia Łapa nie zdawał sobie sprawy, że mógł się podobać Nietoperek. Nigdy nie doświadczył do niedawna tego, żeby to mu się ktoś spodobał co dopiero na odwrót. Z entuzjazmem więc i ekscytacją przyjął to, że mógł powiedzieć o tym czarnej terminatorce, która była mu od jakiegoś czasu najbliżej. Zamruczał cicho z szerokim uśmiechem na pysku gdy byli tak zetknięci barami. Był przekonany, że Nietoperza Łapa też się z nim cieszy. To była w końcu dla niego wielka rzecz. Mruknął ze zrozumieniem na słowa o rodzicach. W tej kwestii był bardzo niepewny, bo to już są rodzice, poważna sprawa. Na razie decydował się o tym im nie mówić.
- Jest bardzo fajny! Myślę, że powinniście kiedyś porozmawiać i się spotkać. Na pewno też się dogadacie!
Mysza lubiłby, gdyby koty których lubi też się lubiły! Czy to nie cudownie potem tak wychodzić na spacerki w trójkę? Spojrzał lekko zawiedziony na wieść o tym, że kocica umówiła się z bratem, żeby porozmawiać. Czyli przeszkodził im tym spacerkiem?
- Oh... No trrrudno. To chodźmy do obozu Nietoperrrek - powiedział kiwając głową i zaczął kierować się do obozu patrząc cały czas na przyjaciółkę.
//zt?
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Nietoperze Niebo
Wojownik
Pierdoła życiowa



Klan:
wicher

Księżyce: 20 (IV)
Mistrz: Węglowy Pył -> Ostry Kolec
Płeć: kotka
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień
Partner: Czo?
Multikonta: Trująca Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-11, 15:39   
   Wygląd: Nietoperzowa Łapa to małe i chuderlawe stworzenie. Ma krótkie czarne futro, które zwykle nie jest szczególnie zadbane czy ułożone, bo kotka czyści je jedynie od czasu do czasu, jak jej się zachce. Ma dwoje obojętnych niebieskich oczu. Czarny nosek i cztery małe łapki. Zwykle gdy nie ma nikogo znajmojego w zasięgu wzorku, jej pyszczek zdobi grymas. Zero blizn (na razie)
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=437439#437439


Toperz też nie za wiele wiedziała o swoim przyjacielu. Może to przez że jest taka zamknięta w sobie, albo przez to, że gadali o wszystkim i o niczym. Pewnie to, że nie znają się zbyt długo, mogło również na to wpłynąć. No, może i nie wiedziała co on lubi, jednak wiedziała, kto jest jego bratem, a zwykle nie orientuje się, kto jest czyim dzieckiem czy rodzeństwem.
Nietoperz sama do tej chwili nie wiedziała, że jej się Myszak podoba, a co dopiero mu o tym powiedzieć, albo jakkolwiek pokazać. Nawet się nie spodziewała, że komukolwiek mogłaby się podobać, a już szczególnie obiektowi swoich westchnień. Jednak nie zamierzała mu psuć radości z tego, że ktoś mu się podoba. Poza tym, po co miałaby mu to mówić? Nawet jeśli nigdy by nie mieli być razem, to chciała być blisko niego. Był jej przyjacielem i nie zamierzała zrywać ich relacji, bo on nie odwzajemnia jej uczuć. Zależało jej na nim i chciałaby, by był szczęśliwy. Nawet jeśli ona chciała czegoś więcej. No cóż, nie zawsze ma się to, co się chce.
- Skoro tak mówisz - odpowiedziała wesoło, pomimo że wcale się tak nieczuła.
No, na razie na pewno się nie dogadają. Nietoperz była zazdrosna i dopóki nie minie jej uczucie do Myszaka, to na pewno się nie dogadają. Oczywiście postara się zaprzyjaźnić z Rysią Łapą, ale na pewno nie będzie to dla niej łatwe. Jednak postara się to zrobić dla Myszaka.
Nic nie powiedziała, jedynie szeroko się uśmiechając i pokiwała głową. Nie miała ochoty zbytnio się odzywać.

//zt
_________________
I want to be like a
sunflower so that
even on the darkest
days I will stand tall
and find the sunlight
Ostatnio zmieniony przez Nietoperze Niebo 2021-02-11, 15:39, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 6 | Zr: 9 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 50/200
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 14