Poprzedni temat «» Następny temat
Pszczela Łąka
Autor Wiadomość
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 20 [IV]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC] [*]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Roche [KP], Dettlaff [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-14, 23:52   
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Jego długie łapy są widocznie umięśnione, widać to szczególnie kiedy się napręży.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338


Zadyszał wrogo, gdy ptak wreszcie padł. To koniec - nie miał na tyle sił, by szukać dalszej zwierzyny. Zrobił ile mógł, nazbierał trochę informacji, miał zwierzynę dla Klanu - wystarczy mu wrażeń. Zgarnął wróbla, potem odkopał jeszcze wronę i zabrał się do obozu ze zdobyczami. Wydrę... zostawił póki co. Uznał, że wróci po nią jak już zaniesie to, co miał teraz w pysku i może przez drogę ciut odpocznie. A jak nie, to nie - wrony ją zjedzą czy inne gady, co łażą po lesie. I tak pewnie kazaliby mu ją wynieść.

//z/t, dziękuję za rzuty Gryz!!! :ha:
_________________
ravaging the rivers, scorching the shores
fires in the night, the torches of war
ravaging the rivers, scorching the shores
fires in the night, the torches of war

wake the Wolf, wake the White Wolf



Ostatnio zmieniony przez Wężowy Błysk 2021-02-14, 23:52, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 25/300
 
Rysia Skała
Wojownik
biały kruk



Klan:
grom

Księżyce: 31 (III)
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany Liść
Ojciec: Ukruszony Kieł
Multikonta: Wścieklica (KC)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-22, 22:28   
   Wygląd: Nieduża jako kocię Pszczoła rośnie na drobną kotkę. Trwająca długie księżyce choroba sprawiła, że córka Nakrapianego Liścia nie przyjmowała odpowiedniej ilości pożywienia. Przez to jest nieco niewyrośnięta. Została w tyle za rodzeństwem, jeśli chodzi o rozmiar i umięśnienie. Jest szylkretką, co objawia się w całkiem ładnych łatach pokrywających jej ogon, grzbiet i górną część głowy. Czarne i rude plamy są pręgowane tygrysio, a reszta ciała jest biała. Kończyny, większość pyska i brzuch. Cały zad koteczki pokrywa ruda plama, lewa strona dolnej części grzbietu jest czarno-pręgowana, prawa za do ruda. Łopatki ponownie zamieniają się kolorem; prawa jest czarna, lewa ruda. Czoło Pszczółki jest czarne, a dwie plamy nad oczami - rude. Całkiem urokliwie wyglądają jej zakończone na biało uszy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=400570#400570


Nie dotarli jeszcze nad Rybie Oko, ale cel ich podróży był już jasny. Po drodze wymienili tylko kilka nic nieznaczących uwag, jako że oboje zdecydowanie nie należeli do gadatliwych. Pogoda w zasadzie dopisywała. Zimno wciąż kąsało końcówki uszu, opuszki wszystkich czterech łap i nosy. Jednak bardzo łaskawe słońce subtelnie muskało ciepłymi palcami ziemię, sprawiając, że otoczenie wyglądało dużo mniej na porę nagich drzew, niż każdego innego dnia. Był to dzień naprawdę idealny na spacer. Randkę…?
Wciągnęła więcej powietrza w płuca, przymykając jednocześnie oczy. Nie, to nie był jeszcze ten moment, kiedy można było nadchodzącą porę młodych liści po zapachu. Jeszcze kilka księżyców. Spojrzała na swojego towarzysza pogodnymi, pomarańczowymi oczyma.
- Jak się czujesz w roli mistrza, Kogucie? - spytała wojownika, dając znak ciałem, że powinni teraz zwolnić krok. Wiedziała, że od niedawna pełni tę rolę wobec aż dwóch terminatorów, co musiało być dla niego w pewnym stopniu obciążeniem. Ciekawa była również, czy odnalazł się w tej profesji. Czy to właśnie to, co chce robić.
Kiedy nie patrzyła na niego, obserwowała Rybie Oko, które doskonale widać było z tego miejsca. Pokrywał je lód. Ciekawe, jak wiele ryb pada podczas pory nagich drzew z braku powietrza. Może mają swoje sposoby na jego zdobywanie? Uch, niby jakie?
_________________
jak wielki pożar jest świat co wiecznie trawić się ma
od nieba aż po ziemię
więc przez ρłoηącγ las p r z e p r o w a d ź mnie
- ̗̀ niech z nieba spadnie na mnie wielki deszcz ̖́-
więc przez płonący las przeprowadź mnie
jak wielka rzeka wpłyń, uratuj mnie



}
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 9 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 15/200
 
Czarny Kogut
Wojownik
ayam cemani



Klan:
grom

Księżyce: 43 [kwiecień]
Mistrz: Wilczy Ślad
Płeć: kocur
Matka: Cebulowa Skórka
Ojciec: Źdźblasty Chwast
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Żubrza Gwiazda [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-03, 00:05   
   Wygląd: Dość wysoki, mocno zbudowany kocur. Krótkowłosy, czarny, białe czubki palców tylnej łapy. Zmęczone, turkusowe oczy, czarne plamy na dziąsłach, języku i podniebieniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=372340#372340


Nie przepadał za porą nagich drzew. Było zimno, mroźny wiatr szczypał w uszy i nos podczas patroli, padał śnieg. Nie lubił też pory zielonych liści - było wówczas zbyt gorąco, a jego gęste, czarne futro nagrzewało się błyskawicznie, uniemożliwiając mu normalne funkcjonowanie w ciągu dnia i zmuszając do przejścia na tryb nocny. Jeżeli lubił jakąś porę spośród całego obiegu, to z całą pewnością była to pora młodych liści; bywało chłodno i czasem padał deszcz, ale świeciło też słońce i przyjemnie prażyło w grzbiet, nie doprowadzając go jednocześnie na skraj przegrzania. Lubił porę młodych liści również z czystego pragmatyzmu - zwierzyna była wówczas liczniejsza, a jeżeli pojawiały się nowe drapieżniki, to w większości były to młode, niedoświadczone jeszcze osobniki, które można było bez większych strat przegonić lub pokonać w walce. Dzisiejszy dzień nie zwiastował jeszcze rychłego nadejścia pory młodych liści... ale był miłym przypomnieniem, że po tych mrozach świat znów wróci do życia i niebawem znów będzie ciepło i nie trzeba będzie spędzać czasu na wygryzaniu lodowych kulek spomiędzy palców. Ugh.
- ... Nie wiem - odpowiedział, marszcząc czoło. Zgodnie z jej sugestią zwolnił kroku i rozejrzał się po okolicy. - Czuję satysfakcję z tego, że mogę... przekazywać to, co umiem. Ale nie wiem, czy to coś, co chcę robić do końca życia - uzupełnił swoją odpowiedź. Nie wiedział, w jaki sposób ubrać w słowa to, co czuje, więc miał nadzieję, że to wyjaśnienie jej wystarczy. Nie wiedział, czy sam byłby z takiego wyjaśnienia zadowolony.
- A ty? Chcesz być mistrzem?
_________________


he is a weapon, a killer. do not forget it. you can use a spear as a walking stick, but that will not change its nature.

  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 140/200
 
Rysia Skała
Wojownik
biały kruk



Klan:
grom

Księżyce: 31 (III)
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany Liść
Ojciec: Ukruszony Kieł
Multikonta: Wścieklica (KC)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-14, 11:58   
   Wygląd: Nieduża jako kocię Pszczoła rośnie na drobną kotkę. Trwająca długie księżyce choroba sprawiła, że córka Nakrapianego Liścia nie przyjmowała odpowiedniej ilości pożywienia. Przez to jest nieco niewyrośnięta. Została w tyle za rodzeństwem, jeśli chodzi o rozmiar i umięśnienie. Jest szylkretką, co objawia się w całkiem ładnych łatach pokrywających jej ogon, grzbiet i górną część głowy. Czarne i rude plamy są pręgowane tygrysio, a reszta ciała jest biała. Kończyny, większość pyska i brzuch. Cały zad koteczki pokrywa ruda plama, lewa strona dolnej części grzbietu jest czarno-pręgowana, prawa za do ruda. Łopatki ponownie zamieniają się kolorem; prawa jest czarna, lewa ruda. Czoło Pszczółki jest czarne, a dwie plamy nad oczami - rude. Całkiem urokliwie wyglądają jej zakończone na biało uszy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=400570#400570


Gadka-szmatka. Nigdy nie była w tym szczególnie dobra. Rozmowy o pogodzie, banałach. Dlatego właśnie zmieniła temat na coś bardziej konkretnego i to już chwilę temu. To, co przyszło jej do głowy to temat bycia mistrzem, którym to jej towarzysz chcąc, nie chcąc musiał być już przez jakiś czas. Ciekawił ją ten temat bo sama dotąd nie prowadziła nawet kocięcych nauk. Mimo tego czuła, że poradziłaby sobie z takim zadaniem i podczas kolejnej ceremonii będzie liczyła na otrzymanie swojego ucznia.
- Jakie relacje starasz się utrzymywać z uczniami? - drążyła dalej temat, szczerze zainteresowana odpowiedzią. Była to skomplikowana kwestia i najprawdopodobniej odpowiedź na to pytanie nie była uniwersalna. - Jesteś ich kumplem czy starasz się nie spoufalać i kontaktować wyłącznie… profesjonalnie? - ciekawił ją ten temat, sama zastanawiała się nad tym, jakie relacje starać się wprowadzić podczas treningu. Sama lubiła swoją znajomość z Żubrzą Gwiazdą, którą jednak po dłuższym zastanowieniu nazwała swobodną acz profesjonalną.
- Ciekawe jak to jest łazić po zamarzniętym jeziorze - pomyślała głośno, patrząc na twardą taflę. Trzepnęła uszami i wróciła spojrzeniem do czarnego kocura.
_________________
jak wielki pożar jest świat co wiecznie trawić się ma
od nieba aż po ziemię
więc przez ρłoηącγ las p r z e p r o w a d ź mnie
- ̗̀ niech z nieba spadnie na mnie wielki deszcz ̖́-
więc przez płonący las przeprowadź mnie
jak wielka rzeka wpłyń, uratuj mnie



}
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 9 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 15/200
 
Czarny Kogut
Wojownik
ayam cemani



Klan:
grom

Księżyce: 43 [kwiecień]
Mistrz: Wilczy Ślad
Płeć: kocur
Matka: Cebulowa Skórka
Ojciec: Źdźblasty Chwast
Multikonta: Fiołkowy Świt [KW]; Żubrza Gwiazda [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-27, 00:22   
   Wygląd: Dość wysoki, mocno zbudowany kocur. Krótkowłosy, czarny, białe czubki palców tylnej łapy. Zmęczone, turkusowe oczy, czarne plamy na dziąsłach, języku i podniebieniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=372340#372340


Nie odpowiedziała na jego pytanie, jednak przemilczał ten fakt. W odpowiedzi na kolejne pytania z jej strony natomiast jedynie wzruszył barkami, przez chwilę nie wiedząc, w jaki sposób na nie odpowiedzieć słowami. Trudno było mu określić coś, czego w dużej części nie pamiętał.
- Raczej nie jestem niczyim... kumplem - powiedział w końcu, na ostatnie słowo marszcząc brwi. Nie należał do kotów, które szczególnie lgnęły do towarzystwa i poszukiwały przyjaźni. Czuł się komfortowo i bezpiecznie sam, trzymając innych na dystans. Rysia Skała była jedynym z niewielu kotów, z którymi utrzymywał mniej lub bardziej przyjazne stosunki. Wobec innych... po prostu istniał.
- Ryzykownie - odpowiedział, zerkając kątem oka na szylkretkę, nim powrócił wzrokiem na zamarzniętą taflę Rybiego Oka. Drgnął, po czym nagle ruszył do przodu, by podejść bliżej. Zatrzymał się na brzegu, jedną łapą naciskając na lód; nie wydał żadnego dźwięku, być może nawet mógłby w tym miejscu stanąć i oprzeć ciężar swojego ciała. Z całą pewnością jednak każdy kolejny krok był coraz bardziej ryzykowny.
_________________


he is a weapon, a killer. do not forget it. you can use a spear as a walking stick, but that will not change its nature.

  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 140/200
 
Rysia Skała
Wojownik
biały kruk



Klan:
grom

Księżyce: 31 (III)
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany Liść
Ojciec: Ukruszony Kieł
Multikonta: Wścieklica (KC)
Interwencja MG: tak
Wysłany: Wczoraj 13:07   
   Wygląd: Nieduża jako kocię Pszczoła rośnie na drobną kotkę. Trwająca długie księżyce choroba sprawiła, że córka Nakrapianego Liścia nie przyjmowała odpowiedniej ilości pożywienia. Przez to jest nieco niewyrośnięta. Została w tyle za rodzeństwem, jeśli chodzi o rozmiar i umięśnienie. Jest szylkretką, co objawia się w całkiem ładnych łatach pokrywających jej ogon, grzbiet i górną część głowy. Czarne i rude plamy są pręgowane tygrysio, a reszta ciała jest biała. Kończyny, większość pyska i brzuch. Cały zad koteczki pokrywa ruda plama, lewa strona dolnej części grzbietu jest czarno-pręgowana, prawa za do ruda. Łopatki ponownie zamieniają się kolorem; prawa jest czarna, lewa ruda. Czoło Pszczółki jest czarne, a dwie plamy nad oczami - rude. Całkiem urokliwie wyglądają jej zakończone na biało uszy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=400570#400570


Nie był niczyim kumplem. Zmarszczyła brwi i skierowała głowę w jego stronę. Łagodny uśmiech to pojawiał się, to znikał z jej pyska. Nieco ją to osobiście tknęło i drgnęła gwałtownie, kiedy na niego spoglądała. Uważała Czarnego Koguta za jednego ze swoich najbliższych towarzyszy mimo, że właściwie ledwie się znali. To świadczyło jasno o tym, jak słabo związana była z Klanem Gromu. Nie znaczyło to, że go nie kochała. Raczej o tym, że on nie kochał jej.
- Ej, o czym ty mówisz!? Jesteś moim kumplem, Kogucie. Czy tego chcesz, czy nie - oświadczyła dziarsko i uniosła lekko głowę do góry. Była ciekawa jego reakcji i musiała przyznać przed samą sobą, że nieco się jej obawiała, zupełnie, jakby wiele od niej zależało.
- Co to bycia mistrzem - pewnie, że bym chciała. - odpowiedziała mu z dużym opóźnieniem na wcześniej zadane pytanie. Objawiały się właśnie jej skłonności do egoizmu. - Mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie takim moment, że otrzymam własnego terminatora. - kiedy skończyła mówić, jej towarzysz zrobił krok po lodzie, co ją nieco zaskoczyło. Nie uważała wojownika za typ ryzykanta, a tu proszę. Co prawda postawił na tafli wyłącznie jedną łapę, a jednak coś kusiło go w tej niecodziennej, tajemniczej płaskiej powierzchni. Szylkretka nie mogła być gorsza od niego, uważając samą siebie za o wiele bardziej żądną przygód niż czarny kocur. Ona postawiła na zimnej powierzchni dwie białe łapki i testowała przez chwilę stabilność lodu. Przesunęła lewą przednią łapę do przodu. Było ślisko ale wojowniczka nie poślizgnęła się. Spojrzała na Czarnego Koguta. Jej oczy świeciły z podekscytowania.
_________________
jak wielki pożar jest świat co wiecznie trawić się ma
od nieba aż po ziemię
więc przez ρłoηącγ las p r z e p r o w a d ź mnie
- ̗̀ niech z nieba spadnie na mnie wielki deszcz ̖́-
więc przez płonący las przeprowadź mnie
jak wielka rzeka wpłyń, uratuj mnie



}
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 9 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 15/200
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 11