Poprzedni temat «» Następny temat
Podmokłe Gniazda
Autor Wiadomość
Bagienna Trzcina
Zaginiony
hopelessness


Klan:
cien

Księżyce: 73 (IV)
Mistrz: Pokruszony Lód
Płeć: kotka
Matka: Drobny Ptak
Ojciec: Lamparci Płomień
Ciąża: nie
Multikonta: Ognistopręga (KR), Gradowy Podmuch (KW), Dymna Łapa (KC), Kamień (KG)
Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2018-07-01, 21:04   
   Wygląd: W wieku terminatorskim nastąpiły największe zmiany w jej wyglądzie. Nie jest już małą, nieproporcjonalną kulką. Jej łapy wyglądają na długie i chude, jednak nie jest wyższa niż przeciętna kotka i prawdopodobnie na wysokość już nie urośnie. Nie jest ani zbyt masywna, ani wątła - budowę ciała ma bardzo pospolitą. Sierść na całym ciele jest krótka, ale gęsta i miękka. Tym, co wyróżnia ją spośród innych kotów jest jej umaszczenie - szylkret. Większośc ciała jest ruda w czarne, nieregularne pasy, jednak większość jej klatki piersiowej jest biała. Jej głowa jest ruda, ale na lewej stronie pyszczka ma dużą, czarną plamę, a sam pyszczek jest biały. Mniejsze czarne znaczenia znajdują się na jej czole, a uszy w całości pokryte są tym kolorem. Jej oczy widoczne są z daleka za sprawa intensywnie żółtej barwy. Ma też charakterystycznie długie wibrysy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=168866#168866


Pręgowany kocur czekał i w końcu natrafił na idealny moment. Zwierzątko, wyglądające niemalże identycznie jak to, które upolował przed chwilą, wyłoniło się ze swojej kryjówki. Błyskająca Gwiazda zachowywał się ostrożnie, więc kret póki co niczego jeszcze nie podejrzewał mimo, że zagrożenie było tak blisko a on idealnie się na nie wystawił.

Błysk
lvl: 6 | S: 14 | Zr: 16 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 59/70
_________________
I am cold, can you hear
I will fly, with no hope, no fear
And the ground, taunts my wings
Plummet as I sing, plummet as I sing
  Statystyki - lvl: 5 | S: 10 | Zr: 12 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 125/400
 
Bocian
Zaginiony
syn marnotrawny?


Klan:
samotnicy

Księżyce: 44 [I]
Mistrz: Piaskowy Podmuch
Płeć: kocur
Matka: Czapla Noga
Ojciec: Lśniącooki [*]
Multikonta: Krzemienna Łapa [GK], Kwitnący Pąk [GK], Pamiętliwe Serce [S/Nkt], Truflowa Łapa [GK]
Wysłany: 2018-11-06, 12:33   
   Wygląd: Długie księżyce włóczęgostwa zmieniły niegdyś wysokiego kocura o wysportowanej sylwetce. Wciąż jest wysoki, lecz boki ma zapadnięte, futro krótkie, matowe i w niektórych miejscach zaznaczone drobnymi bliznami po kocich bójkach. Kiedyś gęsta, śnieżnobiała sierść teraz nieco straciła na jakości, lecz nadal kot ten jest jednym z najjaśniejszych stworzeń, całkowicie zakamuflowany swą barwą na śniegu. To, co go wyróżnia, to intensywnie niebieskie oczy, jasnoróżowy, porysowany kocimi pazurami nos oraz długi, potężny ogon. Ślepia zatraciły kpiący wyraz, dla odmiany wiejąc buntowniczym i zgorzkniałym chłodem, opowiadając historię o nieszczęśliwych czasach spędzonych samotnie, bez jakichkolwiek sojuszników, które zmieniły kocura na jeszcze gorsze. A może... były wstępem do odmiany swojego losu?
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6964


//zapraszam kogokolwiek

Bociania Łapa był trudnym terminatorem. Cała ta sprawa z konfliktem z Trzmielim Pyłem na samym początku treningu miała wpływ na determinację kocurka, który w dzieciństwie przecież marzył jak każdy kociak o staniu się ambitnym wojownikiem najszybciej jak to możliwe. O ile na początku chodził na treningi, to wciąż tłumił w sobie złość, która towarzyszyła mu każdego dnia. Nie chodziło tylko o to. Czuł się zepchnięty gdzieś w tył, zanudzony klanowym życiem i obowiązkami. Nie zależało mu na relacjach z innymi. O wiele bardziej wolał wyprawiać się w samotne wędrówki po terenach Gromu, przeżywając w pojedynkę różne przygody. Im był starszy, tym rzadziej można było go zastać w obozie, a kontakty z rodziną stopniowo się urywały. Choć w głębi kochał siostry, niezmiennie go irytowały. Z innymi współklanowiczami sytuacja wyglądała jeszcze gorzej. Kocura łączyła z nimi tylko przynależność do jednego klanu. Gdyby ktoś zaproponował mu łatwe i wygodne przejście do innego klanu, kto wie, czy nie zgodziłby się bez mrugnięcia okiem, wyłącznie dla przeżycia czegoś fascynującego? Na szczęście to się nie wydarzy i kocurek mógł tylko o tym pomarzyć. Zresztą, z jego podejściem po krótkim okresie ekscytacji pewnie wszystko potoczyłoby się tak samo. Żeby zintegrować się z klanem trzeba było też dać coś siebie, a Bocian był... trochę leniwy. Wciąż liczył, że ktoś załatwi to za niego.
Rosnąca frustracja wreszcie doprowadziła do tego, że Bocian praktycznie na złość wszystkim się rozchorował. Złapało go jakieś lekkie przeziębienie, lecz on wyolbrzymiał sytuację, byle jak najdłużej obyć się bez obowiązków i mieć trochę świętego spokoju. Niestety to nie rozwiązało jego problemu. Od teraz strasznie się nudził, tęskniąc za swoimi wędrówkami i frustrując zaległościami w treningu, który niestety blokował mu dostęp do awansu na wojownika. Chyba żałował swojego głupiego pomysłu, bo jak tylko wrócił do zdrowia, jak za dawnych czasów urwał się z obozu zanim jego mistrz mógłby natknąć się na niego i wznowić szkolenie. Obecnie błąkał się przy granicy z Rzeką, z ciekawością wypatrując wrogich wojowników i z równą ciekawością przyglądając się zalanym łabędzim gniazdom oraz dziwnym ptakom, które w pewien sposób kojarzyły się z jego rodziną.
_________________


Cóż to leci z nieba? Jakiś biały puszek
A wśród niego zjawa, może jakiś duszek?
Nie! To Bociania Łapa, cały na biało
Kocur, jakich na tym świecie jest mało
Wędruje białym światem, wśród drzew, między zaspami
Zauroczony wyjątkowymi, zimowymi zmianami.



  Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 4 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 35 | EXP: 45/100
 
Słowicza Łapa.
Zaginiony


Klan:
grom

Księżyce: 14 (01)
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Osikowa Łapa
Ojciec: Lekki Krok
Ciąża: nie
Multikonta: Jastrzębi Szpon, Echo [R], Owca [S]
Wysłany: 2018-11-07, 11:51   
   Wygląd: Lekki, kuszący krok i zadziorne spojrzenie zielonych oczu - ten ogólnikowy opis dotyczy nikogo innego, jak Słowiczej. Córka Osikowej Łapy jest świadoma swoich atutów, których nie omieszka wykorzystać. Krótkie, miękkie futerko, gładko przylegające do zgrabnego ciała, odziedziczyło barwę bo matce. Jest ono niebiesko-kremowe, nie licząc oczywiście białych stóp. Sylwetką zaś wdała się w ojca, dzięki czemu zaliczyć ją można do jednych z wyższych i apetyczniejszych kotek Gromu. Ma ciemnoszary nosek i drobny, uroczy pyszczek z którego wyrastają czarne i białe wibrysy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=305070#305070


Słowicza Łapa wybrała się dzisiaj na nieco dłuższy, acz orzeźwiający spacerek. Lekki, kuszący krok i zalotne spojrzenie towarzyszyło jej, tak jak zawsze, gdy mijała wojowników, pilnujących wyjścia. Jej miękkie futerko było idealnie wygładzone, lśniło uroczo w chłodnych promieniach słońca i okalało szczupłe ciało. Elegancja? Jak zawsze. Frywolne gierki? Och, tak.
Chłonęła piękno okolicy i śpiewy ptaków, nucąc wraz z nimi, lekko, melodyjne. Głos miała ciepły i nijak niepodobny do ochrypłego skrzeku z czasów choroby. Nogi poprowadziły ją nad rzekę, niemalże na granicę, lecz do tej wciąż pozostawał kawałek drogi. Westchnęła bezdźwięcznie i... Szybko przycupnęła przy ziemi, słysząc czyjąś obecność. Przyjaciel? Wróg? Rozpłaszczyła uszy na głowie i wyjrzała zza rogu, zauważając białe, odcinające się na tle ognistych brązów futro.
Przeniosła ciężar ciała na tylne łapy, by iść bezszelestnie, cicho, po czym podeszła bliżej nieznajomego. Poczuła zapach. Znajomy zapach, codzienny i typowy - to ktoś z gromu. Kocur. Młody.
Córka Osikowej Łapy wyskoczyła wysoko w powietrze ze swojej kryjówki i opadła przed kocurem z gracją, wciskając swój nos w jego. Spojrzała zielonymi, wesołymi oczami w jego błękitne, kiedy pojawił się na jej pyszczku zalotny, acz uroczy uśmieszek.
- Cześć! - przywitała się melodyjnie, i zależnie od reakcji Bociana albo wciąż stykała się z nim nosami, albo nie - Nie widziałam Cię w obozie - nawet podczas ostatniej ceremonii, kiedy to cały klan powinien być obecny - Jak się nazywasz, pięknooki? - uśmiechnęła się szeroko, nieco żartobliwie, a być może z lekką nutką flirtu, która była jej charakterystyczną cechą. Jak zawsze i każdemu, teraz również naruszała przestrzeń osobistą terminatora, w ogóle się tym nie przejmując. Lubiła się w ten sposób zabawiać, a im bardziej rozmówca był speszony tym śmieszniej! Jedno jest pewne: Syn Czaplej Nogi nie będzie się nudzić.
  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 2 | HP: 55 | W: 45 | EXP: 55/100
 
Bocian
Zaginiony
syn marnotrawny?


Klan:
samotnicy

Księżyce: 44 [I]
Mistrz: Piaskowy Podmuch
Płeć: kocur
Matka: Czapla Noga
Ojciec: Lśniącooki [*]
Multikonta: Krzemienna Łapa [GK], Kwitnący Pąk [GK], Pamiętliwe Serce [S/Nkt], Truflowa Łapa [GK]
Wysłany: 2018-11-07, 17:39   
   Wygląd: Długie księżyce włóczęgostwa zmieniły niegdyś wysokiego kocura o wysportowanej sylwetce. Wciąż jest wysoki, lecz boki ma zapadnięte, futro krótkie, matowe i w niektórych miejscach zaznaczone drobnymi bliznami po kocich bójkach. Kiedyś gęsta, śnieżnobiała sierść teraz nieco straciła na jakości, lecz nadal kot ten jest jednym z najjaśniejszych stworzeń, całkowicie zakamuflowany swą barwą na śniegu. To, co go wyróżnia, to intensywnie niebieskie oczy, jasnoróżowy, porysowany kocimi pazurami nos oraz długi, potężny ogon. Ślepia zatraciły kpiący wyraz, dla odmiany wiejąc buntowniczym i zgorzkniałym chłodem, opowiadając historię o nieszczęśliwych czasach spędzonych samotnie, bez jakichkolwiek sojuszników, które zmieniły kocura na jeszcze gorsze. A może... były wstępem do odmiany swojego losu?
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6964


Bociania Łapa ani trochę nie spodziewał się żadnego ataku z zaskoczenia. Może i był przy samej granicy z Rzeką, więc teoretycznie powinien zachować zwiększoną czujność, ale to nie leżało w jego naturze. To, co wydarzyło się za chwilę, jego mózg przeanalizował już po fakcie. Hmm? Jeszcze chwilę temu przyglądał się ptasim gniazdom, pochłonięty myślami, po to tylko by kilka mysich uderzeń serca później stać oko w oko i.. nos w nos z młodą kotką! Bocian sapnął z nieukrywanym zaskoczeniem, a na jawny komplement rozszerzył mocniej oczy. Cooo? On... Pięknooki? Dobrą chwilę zajęło mu przetrawienie tej sytuacji, co na pewno musiało zabawnie wyglądać, gdyż kocur sprawiał wrażenie, jakby zobaczył ducha!
Kotka pachniała Gromem, to było pewne. Prawdopodobnie nawet widział ją parę razy z daleka, ale ani razu nie zamienili ze sobą słowa... - Yyy.. - Wymsknęło mu się z pyska, podczas gdy terminator próbował jednocześnie interpretować słowa i gesty kotki, jak i nie zrobić z siebie kompletnego błazna. Cofnął się o pół kroku, nieświadomie wyżej unosząc głowę i prostując się. W ten sposób miał też na nią lepszy widok, a myśli łatwiej było zebrać, gdy tak bardzo nie rozpraszał go dotyk noska i intensywny zapach pewnej siebie kocicy!
Nie spodziewał się takiego skutku wyprawy aż na granice! Chociaż z drugiej strony... co go powstrzymywało przed spędzeniem chwili w nowym towarzystwie? Skoro kotka sama się napatoczyła i wyraźnie nie mogła oprzeć się jego urokowi, który do tej pory do niczego mu się nie przydał w tym klanie?
-Nie jestem częstym gościem w obozie. - Trochę wyolbrzymił, ale w pewnym sensie to prawda, a przynajmniej w porównaniu z tymi kujonami, którzy grzecznie codziennie stawiają się na tym podwórku Trzmielej Gwiazdy! - Wolę zobaczyć trochę prawdziwego życia i przeżyć coś fascynującego w najlepszych księżycach mojego życia. A co do imienia... Bociania Łapa. - Uśmiechnął się do niej, spychając myśl, że taki Jastrzębia albo Niedźwiedzia Łapa pewnie brzmiałoby bardziej drapieżnie. No cóż, na to wpływu nie miał. - A ty... - Zrobił pauzę, szukając jakiegoś ciekawego przezwiska, ale nie był zbyt biegły w tych tematach... - ... jakie nosisz miano... gwiazdko? - Uhh, czy to nie zabrzmiało zbyt kiczowato? W niebieskich oczach terminatora pojawiło się lekkie speszenie!
_________________


Cóż to leci z nieba? Jakiś biały puszek
A wśród niego zjawa, może jakiś duszek?
Nie! To Bociania Łapa, cały na biało
Kocur, jakich na tym świecie jest mało
Wędruje białym światem, wśród drzew, między zaspami
Zauroczony wyjątkowymi, zimowymi zmianami.



Ostatnio zmieniony przez Bocian 2018-11-07, 17:41, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 4 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 35 | EXP: 45/100
 
Słowicza Łapa.
Zaginiony


Klan:
grom

Księżyce: 14 (01)
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Osikowa Łapa
Ojciec: Lekki Krok
Ciąża: nie
Multikonta: Jastrzębi Szpon, Echo [R], Owca [S]
Wysłany: 2018-11-17, 10:13   
   Wygląd: Lekki, kuszący krok i zadziorne spojrzenie zielonych oczu - ten ogólnikowy opis dotyczy nikogo innego, jak Słowiczej. Córka Osikowej Łapy jest świadoma swoich atutów, których nie omieszka wykorzystać. Krótkie, miękkie futerko, gładko przylegające do zgrabnego ciała, odziedziczyło barwę bo matce. Jest ono niebiesko-kremowe, nie licząc oczywiście białych stóp. Sylwetką zaś wdała się w ojca, dzięki czemu zaliczyć ją można do jednych z wyższych i apetyczniejszych kotek Gromu. Ma ciemnoszary nosek i drobny, uroczy pyszczek z którego wyrastają czarne i białe wibrysy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=305070#305070


Uśmiechnęła się szeroko, a jej wibrysy drgnęły w rozbawieniu na reakcję białego kocura o różowym nosie. Nie spodziewała się, że będzie on aż tak zamyślony, czy też nieostrożny - ośmieliłaby się stwierdzić, że każdy włosek na jego ciele sterczał uważnie, wyglądając zagrożenia. Hm. A może to tylko ona w ten sposób podchodziła do granic? Wprawdzie powinni mieć pewność, że żaden rzeczniak nie wlezie im na piaszczyste tereny, aczkolwiek poza rybojadami zawsze mogły im się trafić dziki, borsuki, albo inne czarty pokroju lisowatych.
- Mmm? - przechyliła łebek lekko na bok, kiedy terminator zaciął się na jednej samogłosce, najwyraźniej nie wiedząc, jak zareagować. Cóż. Zdarza się. Nie skracała odległości, którą Bociek postanowił między nimi stworzyć, prostując się tym samym bardziej. I bez tego był od niej wyższy, lecz teraz to już musiała lekko zadzierać łebek, żeby nie patrzeć na niego spod byka, a w pełnej krasie.
Majtnęła ogonem na boki, stawiając jedną z przednich łap bliżej kocura.
- Przeżyć coś... fascynującego? - uniosła prawą brew, stawiając kolejny krok do przodu. Cóż mogło być takiego fascynującego w młodym wieku? Walka? Polowanie? Słowicza nie potrafiła niczego innego wymyślić. W głowie miała co najwyżej fiu bździu, a jej zainteresowania lawirowały w okolicy zabawy i... obecnie treningu - Co na przykład? - zapytała w końcu, nie mogąc się oprzeć nabrzmiewającej pod czaszką ciekawości!
- Och, klekocząca ptaszyna - uśmiechnęła się zalotnie, pozwalając sobie usiąść i opleść przednie łapy ogonem. Ona również była ptaszyną, choć nieco mniejszą. Bardziej do bociana pasowałaby jakaś czapla, albo żuraw.
- ... - otworzyła pyszczek i... po chwili go zamknęła. Gwiazdko? To znaczy... mała przywódczyni? Czy świecący punkcik na niebie? Dostrzegła zmieszanie kocura, więc najpewniej on sam nie wiedział, co właśnie powiedział. Gdyby była złośliwa to wytknęłaby mu taką gafę, tymczasem... puściła to mimo uszu, prostując kręgosłup.
- Słowicza Łapa - uśmiechnęła się dumnie, unosząc lekko podbródek - lecz możesz mówić po prostu Słowik - wymruczała melodyjnie w ciepły sposób, zastanawiając się, czy syn Czaplej Nogi nabierze pewności siebie dzięki jej własnemu dystansowi, czy też nie. Z reguły lubiła napawać się czyimś speszeniem, lecz obecnie wydawało jej się, że nie ma to najmniejszego sensu.
  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 2 | HP: 55 | W: 45 | EXP: 55/100
 
Bocian
Zaginiony
syn marnotrawny?


Klan:
samotnicy

Księżyce: 44 [I]
Mistrz: Piaskowy Podmuch
Płeć: kocur
Matka: Czapla Noga
Ojciec: Lśniącooki [*]
Multikonta: Krzemienna Łapa [GK], Kwitnący Pąk [GK], Pamiętliwe Serce [S/Nkt], Truflowa Łapa [GK]
Wysłany: 2018-12-09, 20:06   
   Wygląd: Długie księżyce włóczęgostwa zmieniły niegdyś wysokiego kocura o wysportowanej sylwetce. Wciąż jest wysoki, lecz boki ma zapadnięte, futro krótkie, matowe i w niektórych miejscach zaznaczone drobnymi bliznami po kocich bójkach. Kiedyś gęsta, śnieżnobiała sierść teraz nieco straciła na jakości, lecz nadal kot ten jest jednym z najjaśniejszych stworzeń, całkowicie zakamuflowany swą barwą na śniegu. To, co go wyróżnia, to intensywnie niebieskie oczy, jasnoróżowy, porysowany kocimi pazurami nos oraz długi, potężny ogon. Ślepia zatraciły kpiący wyraz, dla odmiany wiejąc buntowniczym i zgorzkniałym chłodem, opowiadając historię o nieszczęśliwych czasach spędzonych samotnie, bez jakichkolwiek sojuszników, które zmieniły kocura na jeszcze gorsze. A może... były wstępem do odmiany swojego losu?
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6964


Kocur wyprostował się mocniej, nieświadomie unosząc wyżej ogon. Chyba czuł się doceniony i wreszcie w centrum uwagi, co było miłą odmianą po długiej wegetacji bez żadnego celu. A że wtedy jeszcze nie był uwikłany w tą całą akcję z Sasanką i jej dziadkiem, nic nie powstrzymywało go, by pokazać trochę bardziej ekscytującą stronę życia kocicy! - Hmm.. mógłbym ci pokazać któregoś dnia, jeśli jesteś gotowa. - Rzucił z lekko zadziornym uśmiechem, który nie był w żaden sposób złośliwy, a raczej pokazywał naturę Bociana.
Czy takie imię było powodem dumy terminatora? Nie według Bociana, ale chyba Słowicza nie miała negatywnych skojarzeń. Młody uśmiechnął się szerzej. Jego określenie na kocicę nie przyniosło żadnych negatywnych efektów, ale też nie zaimponowało raczej jakoś szczególnie terminatorce. Bocian na moment przygryzł język, powstrzymując się przed przyszłymi gafami. A tych pewnie wydarzy się jeszcze sporo, gdyż właśnie tutaj tracił swój typowy niewyparzony język!
-Ładnie.. A śpiewasz też jak słowik? - Zagadnął z nowym błyskiem w oku, prowokując kocicę. No, ciekawe co mu tu wyćwierka! Rozluźnił się, przyjmując bardziej komfortową pozycję, bardzo ciekawy reakcji Słowika.
_________________


Cóż to leci z nieba? Jakiś biały puszek
A wśród niego zjawa, może jakiś duszek?
Nie! To Bociania Łapa, cały na biało
Kocur, jakich na tym świecie jest mało
Wędruje białym światem, wśród drzew, między zaspami
Zauroczony wyjątkowymi, zimowymi zmianami.



  Statystyki - lvl: 1 | S: 6 | Zr: 4 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 35 | EXP: 45/100
 
Słowicza Łapa.
Zaginiony


Klan:
grom

Księżyce: 14 (01)
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Osikowa Łapa
Ojciec: Lekki Krok
Ciąża: nie
Multikonta: Jastrzębi Szpon, Echo [R], Owca [S]
Wysłany: 2018-12-16, 10:53   
   Wygląd: Lekki, kuszący krok i zadziorne spojrzenie zielonych oczu - ten ogólnikowy opis dotyczy nikogo innego, jak Słowiczej. Córka Osikowej Łapy jest świadoma swoich atutów, których nie omieszka wykorzystać. Krótkie, miękkie futerko, gładko przylegające do zgrabnego ciała, odziedziczyło barwę bo matce. Jest ono niebiesko-kremowe, nie licząc oczywiście białych stóp. Sylwetką zaś wdała się w ojca, dzięki czemu zaliczyć ją można do jednych z wyższych i apetyczniejszych kotek Gromu. Ma ciemnoszary nosek i drobny, uroczy pyszczek z którego wyrastają czarne i białe wibrysy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=305070#305070


//Nie pamiętam już za bardzo tej sesji aaaaa

Patrzyła z nieskrywaną przyjemnością na białego Bociana, który prostował się pod ciężarem jej spojrzenia. Och, ależ nie musisz. Nie powiedziała jednakże tego na głos. Nie musiał, ale nie musiał wiedzieć, iż jest z tej czynności jawnie zwolniony! Uśmiechnęła się szeroko w sposób co najmniej czarujący, kiedy jedna z jej łap powędrowała do przodu, a ogon zakręcił w kokieteryjnym geście. Spod przymrużonych ślepi zaiskrzyło się głębokie rozbawienie i ciekawość.
- Tu i teraz - wymruczała krótko - Już jestem gotowa - odpowiedziała mu równie zadziornym uśmiechem, w którym tliło się rozbawienie. Westchnęła jednakże, pokazując, iż jest gotowa zaczekać, jeśli naprawdę będzie musiała. Przecież nigdzie jej się nie spieszyło! Ponownie zbliżyła się do kocura, naruszając jego przestrzeń osobistą tak, jak tylko jest to możliwe.
- Może tak - cicho szepnęła mu do jednego ucha, powoli obchodząc go dookoła, by zatrzymać się pry drugim - A może nie - musnęła ogonem jego bok - Zapewniam Cię jednak, że potrafię zniewalająco mrrrruczeć - czuła się odrobinę tak, jakby bawiła się jedzeniem i... cóż. Broń Gwiezdny Klanie nie zabraniała tej taktyki Bocianowi. Również mógł pozwolić falom sztucznej namiętności się ponieść, ponieważ ta na drugi dzień najpewniej pryśnie i obydwoje wrócą do swoich codziennych, typowych zajęć. Grunt, to czerpać garściami z chwili obecnej, jak to mówią... carpe diem.
- A Ty, Bociania Łapo? Potrafisz ładnie mruczeć? - zapytała się ciepło, posyłając mu szeroki, serdeczny uśmiech, przy którym przymrużyła jedno ślepię i przekręciła na bok łebek.
  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 2 | HP: 55 | W: 45 | EXP: 55/100
 
Oszroniony Pazur
Zaginiony
#dobra_partia


Klan:
grom

Księżyce: 64 [koniec maja]
Mistrz: Trzmieli Pył [Gwiazda]
Matka: Sójczy Śpiew
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: Adrenalina!
Multikonta: Ważkowa Łapa [KRz] | Chmurne Niebo [KW]
Wysłany: 2019-03-01, 22:05   
   Wygląd: Niewiele się w kwestii wyglądu szarasa zmieniło, poza tym, iż przybyło mu parę blizn. Oszroniony Pazur wciąż wizualnie sprawia wrażenie wysokiego kocura przez swoje długie, tyczkowate łapy. W rzeczywistości jest blisko górnej granicy średniego wzrostu, co powoduje, że jest nieznacznie wyższy od przeciętnego kota. Długie jednakże przylegające futro, ciemnoszare na grzbiecie przechodzące w jaśniejszy odcień by skończyć na beżowym brzuchu, klatce piersiowej, łapach i pysku (blue ticked) nadal jest niedbale rozczochrane, nadając Szronowi zawadiackiego wyglądu. Dwukolorowe oczy Oszronionego Pazura - lewe błękitne, a prawe zielone, wciąż posiadają zaczepną, rozbawioną iskrę mimo upływu wielu księżycy, która zdawać by się mogło nigdy nie zgaśnie. Szron zdecydowanie nadal dba o swój niedbały, łajdacki wizerunek. Blizny: szrama na prawym oku, trzy niewielkie szramy na czubku głowy, szrama na prawej przedniej łapie, szeroka blizna na lewym udzie, szrama z lewej strony nosa, naderwane lewe ucho
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=206487#206487


~ * * * ~


Dzień chylił się powoli ku zakończeniu, gdy Oszroniony Pazur postanowił jeszcze udać się na wieczorne polowanie. Nie było jeszcze specjalnie ciemno, jednakże widać, iż niedługo zapadnie noc. Szron, nie ukrywając, nie przepadał za polowaniem Pora Nagich Drzew - śnieg zazwyczaj chrupał pod łapami i było mało zwierzyny. Nie mówiąc już o tym że była chuda, koścista i jakaś taka niespecjalnie smaczna. Ale klan musiał jeść, a Pora Nagich Drzew niedługo ustąpi, miejmy nadzieję. Wpierw kolorowooki syn Deszczowego Dnia przeszedł wzdłuż granicy z klanem Rzeki rozglądając się za potencjalna zdobyczą czy zagrożeniem, a gdy dotarł do Podmokłych Gniazd, postanowił przystać tutaj na dłużej. Może pozostając statycznie coś wyniucha lub usłyszy? Tak więc szaras ustawił się pod mroźny wiatr, pilnując potencjalnych zmian jego kierunku i licząc, że ten przyniesie mu jakiś zapach. Nastawił uszu, wytężył wzrok i czekał.
_________________

・゚゚・Lubię, siebie lubię, co chcę r o b i ę i co myślę m ó w i ę・゚゚・
Prostą idę drogą i n i c z e g o już nie boję się
✦ ✦ ✦
・゚゚・Póki we mnie ogień, póki płonie w żyłach krew
Jeszcze wierzę sobie, swoje robię, swoje wiem
Póki we mnie życie mam przed sobą cel i szczyt
Dobrze wiem którędy iść mam by nie zgasił nikt・゚゚・
☆ミW E M N I E O G N I A彡☆
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 125/300
 
Srebrzysty Pazur
Gwiezdny
The last goodbye



Klan:
grom

Księżyce: 82
Mistrz: Dumny Wąs || Krucze Serce
Płeć: kocur
Matka: Nie pamiętam
Ojciec: Nie pamiętam
Partner: Rosa
Multikonta: Racza Sadzawka (KW); Tonące Słońce (S); Lodowy Pył (KC); Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa, Sokoli Cień, Koziczy Skok i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-03-01, 22:18   
   Wygląd: Srebrzysty nie jest już małym kocięciem o wielkich dwukolorowych oczach. Teraz jego ciało stało się masywne, pod gęstym długim futrem szarej barwy kryją się mięśnie. Oczy - prawe zielone i lewe błękitne - straciły już swój dziecięcy blask nabierając chłodu oraz pewnej dozy nieczułości. Białe końcówki łap oraz ogona zdają się już nie rzucać tak bardzo w oczy, tak samo jak i jasna sierść na lewym uchu. Poduszki łap przybrały bardziej liliową barwę, nos jednak pozostał niemalże czarny odznaczając się na tle całego jego ciała. Na końcach jego uszu pojawiły się niewielkie, ledwie dostrzegalne, pędzelki, a szczęka wydłużyła się nieznacznie nadając mu bardziej drapieżny wygląd. Pomimo iż nie jest już kocięciem, które wciąż jeszcze miałoby prawo, by rosnąć, jego ciało wciąż zdaje się zmieniać, jakby Gwiezdny Klan pragnął uczynić z niego największego kota we wszystkich czterech Klanach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p?p=87535#87535


Szron: lvl: 4 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55

Aż chciałoby się powiedzieć, że wojownik Klanu Gromu musiał się odzwyczaić od polowania. To jednak nie była z pewnością prawda, w końcu musiał jakoś do tej pory żyć i coś jeść, więc pozostawało jedynie zagubione szczęście. Mówiąc innymi słowy - Szron nie wyczuł niczego. Dookoła panowała po prostu pustka, cisza i spokój, niczym absolutnie niezmącony. Musiał szukać dalej, jeśli nie chciał wracać do obozu z pustym pyskiem i świecić przed innymi oczami.
_________________


We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I dont regret
Nor will I forget
All who took the road with me

  Statystyki - lvl: 6 | S: 22 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 75 | EXP: 255/350
 
Oszroniony Pazur
Zaginiony
#dobra_partia


Klan:
grom

Księżyce: 64 [koniec maja]
Mistrz: Trzmieli Pył [Gwiazda]
Matka: Sójczy Śpiew
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: Adrenalina!
Multikonta: Ważkowa Łapa [KRz] | Chmurne Niebo [KW]
Wysłany: 2019-03-01, 22:25   
   Wygląd: Niewiele się w kwestii wyglądu szarasa zmieniło, poza tym, iż przybyło mu parę blizn. Oszroniony Pazur wciąż wizualnie sprawia wrażenie wysokiego kocura przez swoje długie, tyczkowate łapy. W rzeczywistości jest blisko górnej granicy średniego wzrostu, co powoduje, że jest nieznacznie wyższy od przeciętnego kota. Długie jednakże przylegające futro, ciemnoszare na grzbiecie przechodzące w jaśniejszy odcień by skończyć na beżowym brzuchu, klatce piersiowej, łapach i pysku (blue ticked) nadal jest niedbale rozczochrane, nadając Szronowi zawadiackiego wyglądu. Dwukolorowe oczy Oszronionego Pazura - lewe błękitne, a prawe zielone, wciąż posiadają zaczepną, rozbawioną iskrę mimo upływu wielu księżycy, która zdawać by się mogło nigdy nie zgaśnie. Szron zdecydowanie nadal dba o swój niedbały, łajdacki wizerunek. Blizny: szrama na prawym oku, trzy niewielkie szramy na czubku głowy, szrama na prawej przedniej łapie, szeroka blizna na lewym udzie, szrama z lewej strony nosa, naderwane lewe ucho
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=206487#206487


Pazur stał tak dłuższa chwilę próbując wychwycić cokolwiek co nadawałoby się do upolowania. Jednakże wokół niego panowała absolutna cisza. Zero szelestu, zero chrupania, a na horyzoncie jak niczego nie było tak nie ma. Westchnął pod nosem, jednak - nie ukrywając - spodziewał się tego. Na ostatnim polowaniu udało mu się dorwać jedynie wiewiórkę i dwa wróble, więc nie przypuszczał, że tym razem pod łapy wpadnie mu jakiś tłusty zając czy inne, bardziej mięsiste stworzenie. Zakładając, że cokolwiek mu w te łapy wpadnie. Postanowił więc zmienić miejsce, w którym się znajdował i przeszedł wolno i w miarę cicho, jak na swoje możliwości, w kierunku rzeki i wzdłuż niej. Gdy znalazł odpowiednie, według siebie, miejsce, ponowił te wszystkie polowańcze procesy - pilnował by wiatr wiał mu w pysk i nastawił czujnych uszu. Może tym razem?
_________________

・゚゚・Lubię, siebie lubię, co chcę r o b i ę i co myślę m ó w i ę・゚゚・
Prostą idę drogą i n i c z e g o już nie boję się
✦ ✦ ✦
・゚゚・Póki we mnie ogień, póki płonie w żyłach krew
Jeszcze wierzę sobie, swoje robię, swoje wiem
Póki we mnie życie mam przed sobą cel i szczyt
Dobrze wiem którędy iść mam by nie zgasił nikt・゚゚・
☆ミW E M N I E O G N I A彡☆
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 125/300
 
Srebrzysty Pazur
Gwiezdny
The last goodbye



Klan:
grom

Księżyce: 82
Mistrz: Dumny Wąs || Krucze Serce
Płeć: kocur
Matka: Nie pamiętam
Ojciec: Nie pamiętam
Partner: Rosa
Multikonta: Racza Sadzawka (KW); Tonące Słońce (S); Lodowy Pył (KC); Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa, Sokoli Cień, Koziczy Skok i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-03-01, 22:29   
   Wygląd: Srebrzysty nie jest już małym kocięciem o wielkich dwukolorowych oczach. Teraz jego ciało stało się masywne, pod gęstym długim futrem szarej barwy kryją się mięśnie. Oczy - prawe zielone i lewe błękitne - straciły już swój dziecięcy blask nabierając chłodu oraz pewnej dozy nieczułości. Białe końcówki łap oraz ogona zdają się już nie rzucać tak bardzo w oczy, tak samo jak i jasna sierść na lewym uchu. Poduszki łap przybrały bardziej liliową barwę, nos jednak pozostał niemalże czarny odznaczając się na tle całego jego ciała. Na końcach jego uszu pojawiły się niewielkie, ledwie dostrzegalne, pędzelki, a szczęka wydłużyła się nieznacznie nadając mu bardziej drapieżny wygląd. Pomimo iż nie jest już kocięciem, które wciąż jeszcze miałoby prawo, by rosnąć, jego ciało wciąż zdaje się zmieniać, jakby Gwiezdny Klan pragnął uczynić z niego największego kota we wszystkich czterech Klanach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p?p=87535#87535


Szron: lvl: 4 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55

Nie. Nadal nic! Jedno wielkie zero. Wyglądało na to, ze kocur zdecydowanie powinien lepiej poszukać swojego szczęścia, bo jak tak dalej pójdzie, to będzie sterczał tutaj jak głupi, a nic nie znajdzie. Być może to cała okoliczna zwierzyna przyglądała mu się z ukrycia zastanawiając się, czy jest sens pokazywać się mu na oczy? Kto wie! Tak czy siak - musiał szukać dalej.
_________________


We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I dont regret
Nor will I forget
All who took the road with me

  Statystyki - lvl: 6 | S: 22 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 75 | EXP: 255/350
 
Oszroniony Pazur
Zaginiony
#dobra_partia


Klan:
grom

Księżyce: 64 [koniec maja]
Mistrz: Trzmieli Pył [Gwiazda]
Matka: Sójczy Śpiew
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: Adrenalina!
Multikonta: Ważkowa Łapa [KRz] | Chmurne Niebo [KW]
Wysłany: 2019-03-01, 22:37   
   Wygląd: Niewiele się w kwestii wyglądu szarasa zmieniło, poza tym, iż przybyło mu parę blizn. Oszroniony Pazur wciąż wizualnie sprawia wrażenie wysokiego kocura przez swoje długie, tyczkowate łapy. W rzeczywistości jest blisko górnej granicy średniego wzrostu, co powoduje, że jest nieznacznie wyższy od przeciętnego kota. Długie jednakże przylegające futro, ciemnoszare na grzbiecie przechodzące w jaśniejszy odcień by skończyć na beżowym brzuchu, klatce piersiowej, łapach i pysku (blue ticked) nadal jest niedbale rozczochrane, nadając Szronowi zawadiackiego wyglądu. Dwukolorowe oczy Oszronionego Pazura - lewe błękitne, a prawe zielone, wciąż posiadają zaczepną, rozbawioną iskrę mimo upływu wielu księżycy, która zdawać by się mogło nigdy nie zgaśnie. Szron zdecydowanie nadal dba o swój niedbały, łajdacki wizerunek. Blizny: szrama na prawym oku, trzy niewielkie szramy na czubku głowy, szrama na prawej przedniej łapie, szeroka blizna na lewym udzie, szrama z lewej strony nosa, naderwane lewe ucho
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=206487#206487


O raaaany, ale pech!
Oszroniony Pazur znów sterczał tak jak kołek przed dłuższą, nawet niźli poprzednio, chwilę. Wciąż cisza i spokój, czyli ogólnie mówiąc: NU-DA. Może to jaka cisza przed burzą? Byle niezbyt gwałtowną... Pysk kocura wykrzywił się w grymasie nie zadowolenia i tym samym Szron wziął zadek w troki i znów zmienił miejscówkę. Skierował patykowate łapy wgłąb terenów Gromu, ta osłonięta drzewami i krzewami obok Podmokłych Gniazd. Może tam się co pochowało? No weź, Gwiezdny Klanie, chociaż jedna mysz czy królik! Czy Oszroniony prosił o tak dużo? Chyba nie, prawda? Prawda...?
Gdy dotarł na miejsce przyszła pora na próbę numer trzy - pysk pod wiatr, uszy na baczność i wytężamy wzrok dwukolorowych ślepi. Taś, taś, taś... Zwierzyno, chodź no która do wujka Szrona!
_________________

・゚゚・Lubię, siebie lubię, co chcę r o b i ę i co myślę m ó w i ę・゚゚・
Prostą idę drogą i n i c z e g o już nie boję się
✦ ✦ ✦
・゚゚・Póki we mnie ogień, póki płonie w żyłach krew
Jeszcze wierzę sobie, swoje robię, swoje wiem
Póki we mnie życie mam przed sobą cel i szczyt
Dobrze wiem którędy iść mam by nie zgasił nikt・゚゚・
☆ミW E M N I E O G N I A彡☆
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 125/300
 
Srebrzysty Pazur
Gwiezdny
The last goodbye



Klan:
grom

Księżyce: 82
Mistrz: Dumny Wąs || Krucze Serce
Płeć: kocur
Matka: Nie pamiętam
Ojciec: Nie pamiętam
Partner: Rosa
Multikonta: Racza Sadzawka (KW); Tonące Słońce (S); Lodowy Pył (KC); Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa, Sokoli Cień, Koziczy Skok i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-03-01, 22:48   
   Wygląd: Srebrzysty nie jest już małym kocięciem o wielkich dwukolorowych oczach. Teraz jego ciało stało się masywne, pod gęstym długim futrem szarej barwy kryją się mięśnie. Oczy - prawe zielone i lewe błękitne - straciły już swój dziecięcy blask nabierając chłodu oraz pewnej dozy nieczułości. Białe końcówki łap oraz ogona zdają się już nie rzucać tak bardzo w oczy, tak samo jak i jasna sierść na lewym uchu. Poduszki łap przybrały bardziej liliową barwę, nos jednak pozostał niemalże czarny odznaczając się na tle całego jego ciała. Na końcach jego uszu pojawiły się niewielkie, ledwie dostrzegalne, pędzelki, a szczęka wydłużyła się nieznacznie nadając mu bardziej drapieżny wygląd. Pomimo iż nie jest już kocięciem, które wciąż jeszcze miałoby prawo, by rosnąć, jego ciało wciąż zdaje się zmieniać, jakby Gwiezdny Klan pragnął uczynić z niego największego kota we wszystkich czterech Klanach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p?p=87535#87535


Szron: lvl: 4 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55

W końcu coś się udało. Szron dostrzegł jakiś ruch niemalże na wprost siebie, coś tam przemykało, w znacznej odległości od niego, dobrej długości wysokiego drzewa, jeśli nie większej. Coś, co miało zdecydowanie spore uszy i śmiesznie kicało. Było jednak dość daleko i właśnie wysuwało się na odsłonięty teren, nie zdając sobie jeszcze sprawy z obecności kocura.
_________________


We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I dont regret
Nor will I forget
All who took the road with me

  Statystyki - lvl: 6 | S: 22 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 75 | EXP: 255/350
 
Oszroniony Pazur
Zaginiony
#dobra_partia


Klan:
grom

Księżyce: 64 [koniec maja]
Mistrz: Trzmieli Pył [Gwiazda]
Matka: Sójczy Śpiew
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: Adrenalina!
Multikonta: Ważkowa Łapa [KRz] | Chmurne Niebo [KW]
Wysłany: 2019-03-01, 23:03   
   Wygląd: Niewiele się w kwestii wyglądu szarasa zmieniło, poza tym, iż przybyło mu parę blizn. Oszroniony Pazur wciąż wizualnie sprawia wrażenie wysokiego kocura przez swoje długie, tyczkowate łapy. W rzeczywistości jest blisko górnej granicy średniego wzrostu, co powoduje, że jest nieznacznie wyższy od przeciętnego kota. Długie jednakże przylegające futro, ciemnoszare na grzbiecie przechodzące w jaśniejszy odcień by skończyć na beżowym brzuchu, klatce piersiowej, łapach i pysku (blue ticked) nadal jest niedbale rozczochrane, nadając Szronowi zawadiackiego wyglądu. Dwukolorowe oczy Oszronionego Pazura - lewe błękitne, a prawe zielone, wciąż posiadają zaczepną, rozbawioną iskrę mimo upływu wielu księżycy, która zdawać by się mogło nigdy nie zgaśnie. Szron zdecydowanie nadal dba o swój niedbały, łajdacki wizerunek. Blizny: szrama na prawym oku, trzy niewielkie szramy na czubku głowy, szrama na prawej przedniej łapie, szeroka blizna na lewym udzie, szrama z lewej strony nosa, naderwane lewe ucho
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=206487#206487


O Gwiezdny Klanie, dzię-ku-je!
Tak oto modły Oszronionego Pazura zostały wysłuchane i daleko przed niem pojawiła się para długich uszu. O tak! Kocur uśmiechnął się pod nosem widząc godnego przeciwnika dla swoich patykowatych łap. Teraz jeszcze pozostaje kwestia podejścia do długoucha, a nie było to sprawą prostą - królik, czy tam zając, znajdował się w naprawdę znacznej odległości od gromowego wojownika, a jeśli długich ma gdzieś w pobliżu swoją norkę to Szron może nawet nie mieć możliwości pościgu w razie gdyby został zauważony czy w jakiś sposób się zdradził.
Kolorowooki nie myślał wiele i rozpoczął proces skradania się. W śniegu nie było to zaraz takie proste, ale starał się jak mógł by poruszać się bezszelestnie, ostrożnie stawiając łapy. Miał spory dystans do przebycia. Zastygał w bezruchu kiedy uważał to za konieczne i wykorzystywał drzewa by pozostać w miarę niewidocznym dla przyszłego obiadu jakiegoś gromiaka, ale tez samemu nie spuszczając go z oczu. Ogon trzymał nad linia grzbietu, by przypadkiem nie szurać, na co często zwracał mu uwagę Trzmieli Pył podczas treningu, gdyż szary zapomniał jaką ma puchatą kitę. Gdy uda mu się podejść dostatecznie, w swojej ocenie, blisko długoucha, wykona szybki, morderczy skok, by pozbawić nierozważną zwierzynę życia w jak najszybszym tempie.
_________________

・゚゚・Lubię, siebie lubię, co chcę r o b i ę i co myślę m ó w i ę・゚゚・
Prostą idę drogą i n i c z e g o już nie boję się
✦ ✦ ✦
・゚゚・Póki we mnie ogień, póki płonie w żyłach krew
Jeszcze wierzę sobie, swoje robię, swoje wiem
Póki we mnie życie mam przed sobą cel i szczyt
Dobrze wiem którędy iść mam by nie zgasił nikt・゚゚・
☆ミW E M N I E O G N I A彡☆
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 125/300
 
Srebrzysty Pazur
Gwiezdny
The last goodbye



Klan:
grom

Księżyce: 82
Mistrz: Dumny Wąs || Krucze Serce
Płeć: kocur
Matka: Nie pamiętam
Ojciec: Nie pamiętam
Partner: Rosa
Multikonta: Racza Sadzawka (KW); Tonące Słońce (S); Lodowy Pył (KC); Jasny Poranek, Krzykliwa Mewa, Sokoli Cień, Koziczy Skok i inni
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-03-03, 13:56   
   Wygląd: Srebrzysty nie jest już małym kocięciem o wielkich dwukolorowych oczach. Teraz jego ciało stało się masywne, pod gęstym długim futrem szarej barwy kryją się mięśnie. Oczy - prawe zielone i lewe błękitne - straciły już swój dziecięcy blask nabierając chłodu oraz pewnej dozy nieczułości. Białe końcówki łap oraz ogona zdają się już nie rzucać tak bardzo w oczy, tak samo jak i jasna sierść na lewym uchu. Poduszki łap przybrały bardziej liliową barwę, nos jednak pozostał niemalże czarny odznaczając się na tle całego jego ciała. Na końcach jego uszu pojawiły się niewielkie, ledwie dostrzegalne, pędzelki, a szczęka wydłużyła się nieznacznie nadając mu bardziej drapieżny wygląd. Pomimo iż nie jest już kocięciem, które wciąż jeszcze miałoby prawo, by rosnąć, jego ciało wciąż zdaje się zmieniać, jakby Gwiezdny Klan pragnął uczynić z niego największego kota we wszystkich czterech Klanach.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p?p=87535#87535


Szron: lvl: 4 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 - 2 = 53

Doskonale, wojowniku! Szkoda tylko, że Oszroniony Pazur nie wziął poprawki na jedną sprawę. A może nawet dwie? Nie należał w końcu do najlżejszych istot na świecie, a poza tym w którymś momencie wiatr zdecydowanie przestał wiać w jego pysk. Mógł się ukrywać i stawać za drzewami, by zając go nie widział. Mógł go jednak wyczuć i właśnie to się stało! Gdy tylko długouchy zorientował się, co się dzieje - ruszył przed siebie biegiem. Wojownik mógł go gonić, ale czy starczy mu sił?
_________________


We came all this way
But now comes the day
To bid you farewell

Many places I have been
Many sorrows I have seen
But I dont regret
Nor will I forget
All who took the road with me

  Statystyki - lvl: 6 | S: 22 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 75 | EXP: 255/350
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 11