Poprzedni temat «» Następny temat
Owocowa Gęstwina
Autor Wiadomość
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 16 [II]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Schlatt [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-21, 16:50   
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Kiedy się napręży, widać wyrzeźbione na jego ciele mięśnie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338


- A na południe od Cienia i Rzeki jest Wicher - dodał z lekkością w głosie. Te informacje miał zakodowane w łbie na tyle, że w nocy mógłby ktoś go zbudzić i przepytać z tego wszystkiego, a on bez problemu umiałby wyrecytować każdą granicę i z czego jaki Klan słynie. To było faktycznie najprostsze. - Nie wiesz? To patrz!
Rzucił czym prędzej, zrywając się na równe łapy. Jak to szło? Ah, no tak!
- Najpierw ugnij się na łapach, potem daj głowę, ogon i grzbiet idealnie prosto... - mruknął, znacznie ściszając ton głosu. Do tego sam się układał w pozycję, o której mówił, aby Sroka mógł nie tylko słyszeć, ale też widzieć co ma zrobić. Możliwe, że nie było to potrzebne... No, ale Głośny chciał by jego przyjaciel wiedział jak najwięcej z tego ich powtórzenia! - Kiedy idziesz, musisz stawiać kroki tak, aby nie robić przy tym hałasu. Nawet drobny szelest może zaalarmować coś o twojej obecności!
Zauważył, robiąc do tego parę kroków w stronę kocura, by zaraz to się przy nim zatrzymać i posłać mu ciepły uśmiech.
- No, a z resztą masz rację! Trzeba pilnować wiatru, a władza jak najbardziej jest dobra. Resztę też możesz powiedzieć, jak ci się chce - zamruczał, zamykając na moment oczy. Dla niego takie powtarzanie było po prostu no... zabawą. To co robili było łatwe, a w swoim towarzystwie nie musieli się nawet spinać czy stresować.
Gdy Sroka powiedział, że lepiej złapać coś dużego, oriental lekko się skrzywił. Nie na to, że mieliby polować i ryzykować życiem, a na to że no... tak nie wolno.
- Cyprys raz wspominała, że lisów jeść nie wolno. No i generalnie innych zwierząt, które są takie... takie. Nie wiem, niby dlatego że to jakichś szacunek do nich chyba, czy coś - wzruszył ramionami. Nie pamiętał już aż takich rzeczy, bo to nie było aż tak istotne. Wiedział, że miał zakaz jedzenia lisiny. - Zresztą, lisy ponoć śmierdzą. Co jakby ich smród pozostał nam na języku? To byłoby niesmaczne...
Skrzywił lekko nos. Na temat pomaganie sobie i innym nie dopowiedział już nic, bo nie widział takiej potrzeby. Kolejny temat bowiem zupełnie zbił go z tropu. Ile Głośny miał księżyców? Olbrzym moment się wahał z odpowiedzią, nerwowo rozglądając się po bokach, błagając wszystkich Gwiezdnych, aby ci powiedzieli mu w jakim jest wieku. Nie to, że nie wiedział, po prostu nie potrafił tak szybko tego policzyć.
- Przynajmniej... Cztery i trzy... I chyba jeszcze jedno cztery... - wydukał wreszcie, czując jak szybko wali mu serce. Cztery to jedyna liczba do jakiej oriental umiał dotrzeć świadomie. Znał liczby takie jak "osiem", "dziesięć", nawet "sto", tylko że te nie miały już dla niego żadnej wartości. Były zwykłymi słowami jak "kot" czy "kamień", a używał ich przypadkowo i zwykle po prostu błędnie. - No jakoś tak. A ty? Ile już masz na karku?
Uniósł lekko brew do góry, uśmiechając się nieco zmieszany. Nawet jakby wyśmiał to, że Wąż ma problemy z liczeniem - po prostu by się z tym zgodził. Nie umiał liczyć i nie było się czego wstydzić aż tak.
_________________

I fear not the weather, I fear not the sea
I remember the fallen, do they think of me?
When their bones in the ocean forever will be
  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 110/200
 
Srocza Łapa
Terminator



Klan:
grom

Księżyce: 18
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kocur
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Multikonta: Jad [kw] Trzask [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-21, 18:29   
   Wygląd: Srocza Łapa jest wysokim, chudym terminatorem o czarnym długim futrze z białymi znaczeniami na skarpetkach, brzuchu, szyi oraz część pyska. Ma on bursztynowe oczy, krótkie uszy oraz bardzo cieniutki ogoni.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=432653#432653


Srocza Łapa przyległ bliżej ziemi; wyprostował ogon, ustawił równo głowę i zwiększył dystans pomiędzy jego przednimi łapami. Wsłuchiwał się uważnie w słowa Węża, zapamiętując sobie najważniejsze informacje. Żadnego hałasu, pod wiatr, w pełnym skupieniu. Ostatnie dodał sobie sam, ale było to konieczne. Nie mógł też rozmawiać czy rozmyślać podczas polowania, musiał uważać na teren, patrzeć by nie złamać gałęzi i potrącić kamyków, zbliżyć się wystarczająco i wylecieć na niczego nie świadome stworzenie.
Zastanawiało go jednak, dlaczego nie wolno jeść drapieżników. Lis miałby to gdzieś i on ma to gdzieś, mięso jak mięso. No, poza innymi kotami, to już było obrzydliwe. Drugi argument wydawał się mieć trochę więcej sensu, spożywanie czegoś śmierdzącego nie było czymś przyjemnym.
Odpowiedź dał dopiero na ostatnie pytanie, wcześniej chciał jedynie skupić się na pozycji łowieckiej, oraz ważnych informacjach.
- Mam na swoim karku już ponad czternaście księżyców. Nie wyglądam na tyle, co nie?
Terminator nie należał do najwyższych, a właściwie to chylił się ku ponad przeciętnej niskości. Chociaż gdyby był normalnego wzrostu, liliowy dalej górował by nad nim. Czasem i tak się zdarza, co nie znaczy że to lubił. Nie. Bycie małym jest irytujące, jednak co zrobi? No nic
  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 70/100 | MED.EXP: 0/100
 
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 16 [II]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Schlatt [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-21, 18:43   
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Kiedy się napręży, widać wyrzeźbione na jego ciele mięśnie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338


- Prawie spoko! Tylko plecy jeszcze musisz mieć prosto, jakby ktoś kij ci włożył - poprawił go, przyglądając się jego pozycji. Innych uwag nie miał, bo wszystko wyglądało tak jak należy. Nawet łapy rozstawił, o czym Głośny Terminator chyba nie wspominał! Uśmiechnął się do niego szeroko. - Nie ma w każdym razie źle, serio! Jeszcze trochę poćwiczymy i cały trening będziesz miał z głowy przy mnie, ha!
Oczywiście, tak być nie mogło... A może? Gdyby regularnie zdradzał mu wszystko, czego uczył się z Cyprys, na pewno nauka Sroki poszłaby sprawniej. W końcu czegokolwiek nie robiłby na prawdziwym treningu, miałby już spory kawałek za sobą. Wtedy może byliby nawet mianowani razem? Oj, jeśli Sroka byłby chętny się tak uczyć, Wąż zrobiłby wszystko, aby tylko pomóc przyjacielowi!
- Aha, czternaście... No to tak średnio... Szczerze, to myślałem że masz nawet więcej - wzruszył lekko ramionami. Może nie wyglądał na tyle, bo był drobny jak ledwo mianowany kociak, a Głośny byłby w stanie zakryć łapą przynajmniej pół jego pyska, ale i tak - dawał pozory starszego. Zachowywał się dojrzale, nie był skory do wygłupów czy zabaw jak Głośny, który zdecydowanie nie wyrósł jeszcze zupełnie z harców za własnym ogonem. Nie przeszkadzało mu to, bo nie miało w czym. Dojrzalszy znajomy może przynajmniej powstrzyma go przed robieniem głupstw. - Ja za to wyglądam chyba tak nijak. Jestem wielki, ale mam wrażenie że nadal wyglądam jak Kociak. Tylko taki przerośnięty.
I delikatnie napakowany, bo zielonooki już mógł się pochwalić delikatnym zarysem mięśni. Zdecydowanie, jeszcze nie wyglądał jak dorosły, ale był już na dobrej drodze do tego, by tak zacząć wyglądać!
Liliowy trzepnął delikatnie ogonem o śnieżną pokrywę. Jeśli teraz nie zaczną kolejnego tematu, będą mogli wracać do obozu. No, chyba że jednemu albo drugiemu wpadnie do głowy robienie czegoś, czego nie można zrobić w obozie... jak te polowanie. Albo inne głupoty, które po prostu zajmą im czas. Wężowi w końcu było jedno co tak właściwie będą robili - i tak będzie mu się to podobało, jeśli będzie w towarzystwie czarno-białego!
_________________

I fear not the weather, I fear not the sea
I remember the fallen, do they think of me?
When their bones in the ocean forever will be
  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 110/200
 
Srocza Łapa
Terminator



Klan:
grom

Księżyce: 18
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kocur
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Multikonta: Jad [kw] Trzask [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-21, 19:45   
   Wygląd: Srocza Łapa jest wysokim, chudym terminatorem o czarnym długim futrze z białymi znaczeniami na skarpetkach, brzuchu, szyi oraz część pyska. Ma on bursztynowe oczy, krótkie uszy oraz bardzo cieniutki ogoni.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=432653#432653


Plecy proste niczym badyl, zapamiętać. Z słów liliowego wywnioskował że nie wypadł źle, mogło być jednak lepiej… zapamiętać. W prawdzie wzdrygnął się lekko gdy terminator go poprawiał, ale tak to już było; dotyk nawet od najbliższych do przyjemnych nie należał, a choć byli przyjaciółmi, to jeszcze nie ten etap.
Zdziwiło go trochę że myślał iż jest starszy. Wiedzę można nabyć z wiekiem, owszem, ale ile księżyców masz nie wpływa na to jak mądry jesteś. Srocza Łapa był mądry jeszcze jako kociak, choć brakowało mu doświadczenia. Inteligencję dalej miał, teraz jednak jego wiedza była szersza.
- Eh, gdybym cię nie znał pewnie pomyślałbym że jesteś wojownikiem… albo terminatorem który niedługo nim zostanie. -
Tak, chłód zdecydowanie był wyczuwalny. Przestał być przyjemny i orzeźwiający, teraz jedynie piekł nieprzyjemnie. To zdecydowanie była pora by pójść z powrotem do obozu.
- Chcesz już wracać? Bycie poza obozem jest dobre, ale zimno mi. Hm? -
  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 70/100 | MED.EXP: 0/100
 
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 16 [II]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Schlatt [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-21, 20:24   
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Kiedy się napręży, widać wyrzeźbione na jego ciele mięśnie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338


Prychnął cicho śmiechem, gdy ten uznał że Głośny mógłby być niedługo mianowany, lub że był już wojownikiem. Choć bardzo by chciał, długa droga przed nim! Nie miał w każdym razie za złe, że uważał go za starszego. Poniekąd było to lepszym, niż jakby uważał Głośną Łapę za kocię.
- Jak będę Wojownikiem będę pewnie większy! I wzrostem i masą - powiedział wesoło, stawiając uszy do góry. Nawet jeśli jeszcze urośnie, to już pewnie niezbyt dużo - i tak był wyższy od większości. Zostały mu pojedyncze koty w Klanie do przerośnięcia, co w tym wieku było już swego rodzaju "osiągnięciem". Z masą w każdym razie miał spore szanse! Dopiero od jakiegoś czasu przybierał na wadze, a mięśnie na pewno sobie wyrobi. - Będę miał łapy jak cała twoja głowa.
Mruknął luźno, podnosząc łapsko do góry. Wcześniej o tym tylko pomyślał, a teraz chciał się tym pomysłem podzielić. Chociaż nie dotknął Sroki, wystawił łapę przed jego pyszczek, by pokazać mu jak bardzo będzie musiał jeszcze rosnąć.
Na propozycję o powrocie nie zastanawiał się długo. Machnął energicznie głową, od razu kierując ciało w stronę z której jakiś czas temu przyszli. Łeb jednak zwrócił do Sroki, posyłając mu ciepły uśmiech.
- Chodźmy! Jak się rozchorujesz to sam będę cię faszerował ziołami, a się na nich nie znam. Chyba nie warto ryzykować, co? - rzucił w żarcie. Oczywiście, na pewno nie mógłby go leczyć, ale... no, chyba mógł mu tak "grozić", co nie? Szczególnie, jeśli groźbą była w pewnym stopniu pomoc!

//zt, lecimy do obozu!! :piona:
_________________

I fear not the weather, I fear not the sea
I remember the fallen, do they think of me?
When their bones in the ocean forever will be
  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 10 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 110/200
 
Aroniowa Łapa
Terminator
what an irony



Klan:
grom

Księżyce: 7
Płeć: kotka
Matka: Dzika Wiśnia
Ojciec: Parzące Ziele
Multikonta: Szara Kora, Goryczka
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-31, 13:58   
   Wygląd: Aronia to koteczka, która gromowość wyssała z mlekiem matki. Już na ten moment ma mocną, chociaż nie toporną budowę ciała. Jej krępe długie łapki budzą respekt w kociarni, podobnie jak nieco zbójeckie spojrzenie mieszkające pod czarnymi, krzaczastymi brewkami. Futerko Aronii jest krótkie, gładkie i lśniące niczym wypolerowana powierzchnia onyksu. Temu, można by rzec, pospolitemu umaszczeniu, pazura dodają czarne klasyczne pręgi wijące się na odrobinę jaśniejszej, dymnej sierści. Pyszczek ma mimo wszystko ładny, proporcjonalny i dziewczęcy, z dużymi oczami w odcieniu głębokiej zieleni oraz niebotycznie długimi rzęsami. Na pewno ma predyspozycje do stania się małą femme fatale, jednak póki co to tylko niepewna pieśń przyszłości...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=452606#452606


Łup, łup, łup.
A(j)ronia przybyła do Owocowej Gęstwiny. Po całym ciele koteczki rozchodziła się jeszcze adrenalina po niedawnej ucieczce z obozu, a już czuła, jak wzbierają w niej nowe pokłady brawury. Młode serduszko tłukło się w piersi małej podróżniczki, zaś czarny łepek okręcał na każdą możliwą stronę w pogoni za pejzażami, za każdym razem minimalnie pod innym kątem, jak u sowy.
Nagle Aronia zamarła w bezruchu ze ślipikami wbitymi w dziwny obiekt leżący pod jednym z owocowych drzewek - okrągły, brązowo-czerwony... Rozciągnęła usta w wielkim, zbójeckim uśmiechu i rzuciła się przednimi łapkami na kuleczkę, która jednak po chwili zostawiła na jej poduszeczkach oraz pazurach podejrzaną maź...
- FUU - syknęła do zgniłego jabłka, odskoczyła do tyłu i z desperacją zaczęła czyścić na siedząco palce z konfitury. Kiedy drobny, szorstki języczek posmakował owocu, córka Dzikiej Wiśni lekko zwiędła w środeczku. Paskudne. Za słodkie, a w dodatku trochę kwaśne. Sapnęła niechętnie, ale mimo wszystko kontynuowała pielęgnację zabrudzonych łapek.

l zapraszam kogokolwiek XD
_________________

:: I was angry with my foe; I told it not, my wrath did grow ::
And I waterd it in fears, night & morning with my tears
And I sunned it with smiles, and with soft deceitful wiles.
And it grew both day and night - till it bore an apple bright.
And my foe beheld it shine, and he knew that it was mine.
And into my garden stole, when the night had veild the pole;

In the morning glad I see..........................
MY FOE OUTSTRETCHED BENEATH THE TREE
Ostatnio zmieniony przez Aroniowa Łapa 2020-12-31, 14:04, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 1 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 2 | Zm: 2 | HP: 70 | W: 30 | EXP: 0/100
 
Wietrzna Łapa
Terminator



Klan:
grom

Księżyce: 9k (II)
Płeć: kocur
Matka: Dzika Wiśnia
Ojciec: Parzące Ziele
Multikonta: Kacza Łapa (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-01, 21:59   
   Wygląd: Krótkowłosy kociak, którego futro w większości jest rudopręgowane (tygrysie pręgi). Za znak rozpoznawczy można uznać rozłożenie bieli na jego ciele - biały kolor rozpoczyna się na mordce a ciągnie przez dolną stronę szyi, niemalże całą klatkę piersiową aż do brzucha. Palce przednich łap również są białe, za to na tylnych łapach biel pokrywa całe stopy. Oczy kociaka wkrótce z niebieskich wybarwią się na bardzo jasny odcień zielonego. Młody jest raczej przeciętnej budowy - nie zapowiada się, żeby wyrósł na szczególnie dużego czy małego kota.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=451159#451159


Jeśli ktoś twierdził, że minie sporo czasu, zanim Wiatr wylezie poza Obóz Klanu Gromu, to zdecydowanie nie doceniał syna Dzikiej Wiśni i Parzącego Ziela. Zwiedzanie okolic Kociarni bardzo szybko mu się znudziło, i gdy nikt za bardzo na niego nie patrzył, odszedł zdecydowanie dalej. W okolicach Owocowej Gęstwiny zatrzymał się, bo jego uwagę przykuły leżące na ziemi okrągłe przedmioty. Nie było ich tutaj tak wiele jak podczas Pory Opadających Liści, ale dla kocurka, który nigdy dotąd nie widział jabłek, to i tak było sporo. Zmarszczył mordkę i podszedł bliżej jednego z tych niezidentyfikowanych przez niego obiektów. Z konsternacją pacnął okrągłe coś łapą i patrzył, jak poturlało się kawałek dalej. - Hmmm - zdziwił się głośno. Co prawda gdyby jabłko było świeże, to poleciałoby pewnie jeszcze dalej niż to zgniłe i niezjedzone przez zwierzynę od dłuższego czasu; Wiatr jednak nie miał o tym pojęcia. Był na tyle skupiony na obserwacji tych nietypowych dla niego przedmiotów, że nie dostrzegł obecności siostry.
_________________
My high hopes are getting low
But I know I'll never be alone
It's alright, we'll survive
'Cause parents ain't always right
  Statystyki - lvl: 1 | S: 5 | Zr: 5 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 10/100
 
Aroniowa Łapa
Terminator
what an irony



Klan:
grom

Księżyce: 7
Płeć: kotka
Matka: Dzika Wiśnia
Ojciec: Parzące Ziele
Multikonta: Szara Kora, Goryczka
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-01, 22:36   
   Wygląd: Aronia to koteczka, która gromowość wyssała z mlekiem matki. Już na ten moment ma mocną, chociaż nie toporną budowę ciała. Jej krępe długie łapki budzą respekt w kociarni, podobnie jak nieco zbójeckie spojrzenie mieszkające pod czarnymi, krzaczastymi brewkami. Futerko Aronii jest krótkie, gładkie i lśniące niczym wypolerowana powierzchnia onyksu. Temu, można by rzec, pospolitemu umaszczeniu, pazura dodają czarne klasyczne pręgi wijące się na odrobinę jaśniejszej, dymnej sierści. Pyszczek ma mimo wszystko ładny, proporcjonalny i dziewczęcy, z dużymi oczami w odcieniu głębokiej zieleni oraz niebotycznie długimi rzęsami. Na pewno ma predyspozycje do stania się małą femme fatale, jednak póki co to tylko niepewna pieśń przyszłości...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=452606#452606


...ale siostra usłyszała znajome "hmmm" i prędko oderwała się od toalety, usiadła prosto jak struna i uniosła zdegustowany pyszczek na Wiaterka.
- EJ. Czemu za mną chodzisz - mruknęła basowo, marszcząc gniewnie brewki. Jedno kocię poza obozem mogło jeszcze ujść uwadze dorosłych, ale dwa? Jaskrawy Wiatr jak nic dał się przyłapać i zaraz oboje będą mieli tutaj nieproszone towarzystwo. Wstała i na swoich potężnych łapkach przeszła do kocurka, oglądając się co chwilę za siebie w obawie, że za krzakiem zobaczy Duży Nudny Pysk. Nie zauważywszy póki co niczego podejrzanego, Aronia zerknęła uważnie na ziemię, na brata i znowu na ziemię, domyślając się, że jego też zaciekawiły miękkie kulki, które nie chciały się za bardzo toczyć, a atakowane oblepiały palce wstrętną mazią. - Nie dotykaj tego, niedobre! - pouczyła go z nutą wyższości, bo w końcu była tu pierwsza i już zdążyła poznać wroga, a on tu tylko zwiedzał.
_________________

:: I was angry with my foe; I told it not, my wrath did grow ::
And I waterd it in fears, night & morning with my tears
And I sunned it with smiles, and with soft deceitful wiles.
And it grew both day and night - till it bore an apple bright.
And my foe beheld it shine, and he knew that it was mine.
And into my garden stole, when the night had veild the pole;

In the morning glad I see..........................
MY FOE OUTSTRETCHED BENEATH THE TREE
Ostatnio zmieniony przez Aroniowa Łapa 2021-01-01, 22:46, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 1 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 2 | Zm: 2 | HP: 70 | W: 30 | EXP: 0/100
 
Żurawinowy Nos
Wojownik
do you listen to girl in red?



Klan:
grom

Księżyce: 38 (II)
Mistrz: Jeżynowy Jar
Płeć: kotka
Matka: Zamarznięta Sadzawka[*]
Ojciec: Rydzowe Futro [nkt]
Partner: Cierpka Jagoda
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Mysia Łapa (KW) Rybka (KRZ) | Promienna Łapa (GK)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-01, 23:20   
   Wygląd: Żurawinowy Nos jest kocicą wielką, nawet jak na Klan Gromu. Jest wyższa od przeciętnego kota o minimum głowę. Z budowy jest masywną, lecz ładną kocicą. Ma zgrabne ciało, ale spore łapy. Jej ogon jest bardzo długi. Jej skóra za to pokryta jest długą sierścią, która często się faluje. W barwie za to jest ono połączeniem jej rodziców. Biała barwa jest wymieszana z rudą w dosyć harmonijnym układzie. Jej grzbiet jest pomarańczowy jak i głowa od góry oraz cały ogon. Pręgi na ryżej barwie za to są tygrysie. Jej pysk jest dosyć spory, z którego często wystają górne kły, które ma bardzo długie. Jej oczy często są przymrużone, a źrenice ukształtowane w cienką igiełkę. Koloru za to są mroźnej mięty. Na jej długich uszach znajdują się również długie pędzelki. Na jej nosie znajduje się blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#369510


Doprawdy czy już nie da się wrócić z polowania bez tropu kociąt, które wyszły z obozu? Żurawinowy Nos ze spokojem wrzuciła na stos zwierzynę, po czym wróciła do bram obozu gdzie można było czuć zapach dzieci Dzikiej Wiśni. Podążyła za odpitymi małymi łapkami w śniegu. Zdecydowanie nie zamierza zignorować takiego znaku. Sierść zjeżyła się na jej karku. Nie chce nawet widzieć, że te kociaki się w coś wplątały. Szybka akcja, zabiera je i wraca do obozu. Nie będą sobie życia narażać. Może takie martwienie się o czyjeś kocięta to jakiś instynkt u kocicy? Huh. Dziwne rzeczy.
Trop prowadził do Owocowej Gęstwiny, gdzie wśród śniegu ujrzała spore już kocięta Dzikiej Wiśni. Czarna jak dym Aronia i rudy Wiatr. Przyśpieszyła kroku i znalazła się zaraz obok młodziaków prężąc swoje wielkie ciało. Machała ogonem zdenerwowana.
- Do. Obozu. Raz - powiedziała stanowczo mierząc dzieciaki zimnym spojrzeniem.
Odsunęła od nich zgniłe jabłko i zmiażdżyła je łapą. Nie zamierzała się tutaj cackać. Jej zadaniem jest bezpiecznie odprowadzić ich do domu, do matki która już pewnie płacze, że zgubiła kocięta.
_________________


Love, love, love

It's d a r k e s t before the dawn

Love is our only hope

Lo-lo-lo-love, love, love

Where did we all, where did we all go w r o n g?
Ostatnio zmieniony przez Żurawinowy Nos 2021-01-01, 23:22, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 255/300
 
Wietrzna Łapa
Terminator



Klan:
grom

Księżyce: 9k (II)
Płeć: kocur
Matka: Dzika Wiśnia
Ojciec: Parzące Ziele
Multikonta: Kacza Łapa (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-19, 21:50   
   Wygląd: Krótkowłosy kociak, którego futro w większości jest rudopręgowane (tygrysie pręgi). Za znak rozpoznawczy można uznać rozłożenie bieli na jego ciele - biały kolor rozpoczyna się na mordce a ciągnie przez dolną stronę szyi, niemalże całą klatkę piersiową aż do brzucha. Palce przednich łap również są białe, za to na tylnych łapach biel pokrywa całe stopy. Oczy kociaka wkrótce z niebieskich wybarwią się na bardzo jasny odcień zielonego. Młody jest raczej przeciętnej budowy - nie zapowiada się, żeby wyrósł na szczególnie dużego czy małego kota.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=451159#451159


Wzdrygnął się słysząc głos siostry. Tak bardzo skupił się na obserwowaniu okrągłych przedmiotów, że zupełnie zapomniał, że może tu kogoś spotkać - a już na pewno nie spodziewał się Aronii. - Nie szedłem za sobą, sam tu przyszedłem - odpowiedział z naburmuszoną miną. Serio myślała, że nie miał co robić tylko chodzić za nią? Pff.
- Ty to zjadłaś? - zapytał z nieco udawanym zdziwieniem. On sam prędzej czy później pewnie sprobowałby ugryźć któryś z tych dziwnych obiektów, ale skoro dymna kotka jakoby przyznała się, że sama sprawdziła smak tego zjawiska, mógł przynajmniej próbować zrobić z niej idiotkę.
Słowne przepychanki rodzeństwa nie mogły jednak trwać zbyt długo. Rudo-biała kotka pojawiła się zupełnie znikąd. Gdy kazała im wracać do Obozu, Wiatr rozejrzał się we wszystkie strony. W zasadzie nie zdawał sobie za bardzo sprawy, jak daleko się oddalił. Jak teraz patrzył na otaczający go krajobraz to w zasadzie nawet nie do końca wiedział, gdzie jest... Skoro jednak pojawiła się tu wojowniczka, to syn Dzikiej Wiśni uznał, że zdecydowanie najlepszym pomysłem będzie wciągniecie jej w sprzeczkę na lini Wiatr-Aronia.
- Czy to coś - wskazał łapą na okrągłe, charakterystycznie pachnące obiekty - jest jadalne? - spojrzał pytająco na miętowooką, mając nadzieję, że rozstrzygnie ten kocięcy - choć jak obecnie ważny w odczuciu syna Parzącego Ziela - spór.
  Statystyki - lvl: 1 | S: 5 | Zr: 5 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 10/100
 
Aroniowa Łapa
Terminator
what an irony



Klan:
grom

Księżyce: 7
Płeć: kotka
Matka: Dzika Wiśnia
Ojciec: Parzące Ziele
Multikonta: Szara Kora, Goryczka
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-21, 00:21   
   Wygląd: Aronia to koteczka, która gromowość wyssała z mlekiem matki. Już na ten moment ma mocną, chociaż nie toporną budowę ciała. Jej krępe długie łapki budzą respekt w kociarni, podobnie jak nieco zbójeckie spojrzenie mieszkające pod czarnymi, krzaczastymi brewkami. Futerko Aronii jest krótkie, gładkie i lśniące niczym wypolerowana powierzchnia onyksu. Temu, można by rzec, pospolitemu umaszczeniu, pazura dodają czarne klasyczne pręgi wijące się na odrobinę jaśniejszej, dymnej sierści. Pyszczek ma mimo wszystko ładny, proporcjonalny i dziewczęcy, z dużymi oczami w odcieniu głębokiej zieleni oraz niebotycznie długimi rzęsami. Na pewno ma predyspozycje do stania się małą femme fatale, jednak póki co to tylko niepewna pieśń przyszłości...
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=452606#452606


- Nie szedłeś za s o b ą? BuHAHA. No nie za sobą, bo za mną - skwitowała, zadzierając pyszczek w górę i przymykając triumfalnie powieki, jakby napawała się wykryciem paskudnych kłamstw Wiaterka. Nie miał w sobie tyle odwagi co ona, żeby sam wyjść a teraz zgrywa twardziela, pffft. Szczęście Aronii nie trwało dłużej niż kilka uderzeń serca, zaś zwycięstwo nie smakowało bardziej słodko od zgniłych jabłek. Na pytanie kocurka gwałtownie otworzyła oczy, a zaraz potem pyszczek, początkowo niepewna, jak odpowiedzieć i co tu ściemnić, żeby nie zszargać sobie reputacji. - Nie, wcale nie zjadłam! - wyparła się, po czym nadęła poliki. Skoro Wiatr uważał jedzenie kulek za złe, to nawet jeżeli zlizała trochę dżemiku spomiędzy palców, to się przecież teraz nie przyzna. Coś w głosie brata mówiło jej, że dobrze byłoby teraz zdementować wszystkie fakty jako dla siebie niekorzystne...
I wtedy pojawił się nieproszony ktoś. Ajronia wypuściła z siebie powietrze jak parowóz, niechętnie oderwała świdrujący wzrok od Wiaterka, prawdopodobnie na kilka chwil przed rozpierduchą, i łypnęła spode łba na wojowniczkę.
- Dwa - warknęła, by pokazać, że też potrafi znakomicie liczyć. W chwilę później obróciła się centralnie na dorosłą, chcącą jej rozkazywać rudą, po czym rozstawiła szerzej łapy wzorem rasowej gromowej bojówki, ale w wydaniu kieszonkowym.
- Sama idź do obozu!!
Poleciła wrzaskiem, ignorując brata i jego głupie pytanie. Jakiś obcy babsztyl wysyła ich do obozu, a ten jak gdyby nigdy nic wchodzi sobie z nią w rozmowę, zamiast pomóc ją przepędzić. Beznadzieja, beznadzieja, beznadzieja.
_________________

:: I was angry with my foe; I told it not, my wrath did grow ::
And I waterd it in fears, night & morning with my tears
And I sunned it with smiles, and with soft deceitful wiles.
And it grew both day and night - till it bore an apple bright.
And my foe beheld it shine, and he knew that it was mine.
And into my garden stole, when the night had veild the pole;

In the morning glad I see..........................
MY FOE OUTSTRETCHED BENEATH THE TREE
Ostatnio zmieniony przez Aroniowa Łapa 2021-01-21, 00:29, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 1 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 2 | Zm: 2 | HP: 70 | W: 30 | EXP: 0/100
 
Żurawinowy Nos
Wojownik
do you listen to girl in red?



Klan:
grom

Księżyce: 38 (II)
Mistrz: Jeżynowy Jar
Płeć: kotka
Matka: Zamarznięta Sadzawka[*]
Ojciec: Rydzowe Futro [nkt]
Partner: Cierpka Jagoda
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Mysia Łapa (KW) Rybka (KRZ) | Promienna Łapa (GK)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-31, 00:11   
   Wygląd: Żurawinowy Nos jest kocicą wielką, nawet jak na Klan Gromu. Jest wyższa od przeciętnego kota o minimum głowę. Z budowy jest masywną, lecz ładną kocicą. Ma zgrabne ciało, ale spore łapy. Jej ogon jest bardzo długi. Jej skóra za to pokryta jest długą sierścią, która często się faluje. W barwie za to jest ono połączeniem jej rodziców. Biała barwa jest wymieszana z rudą w dosyć harmonijnym układzie. Jej grzbiet jest pomarańczowy jak i głowa od góry oraz cały ogon. Pręgi na ryżej barwie za to są tygrysie. Jej pysk jest dosyć spory, z którego często wystają górne kły, które ma bardzo długie. Jej oczy często są przymrużone, a źrenice ukształtowane w cienką igiełkę. Koloru za to są mroźnej mięty. Na jej długich uszach znajdują się również długie pędzelki. Na jej nosie znajduje się blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#369510


Miażdżyła wzrokiem małych uciekinierów. Gdy dostała pytanie czy jabłka są jadalne umazała pysk Wiatra w owocowej papce którą miała na łapie.
- Smacznego. A teraz idziemy do obozu won. Chyba, że chcecie, żeby lis was pożarł. Bez dyskusji.
Złapała więc Aronię za kark, która zdawała się być tą zdecydowanie bardziej ostrą z rodzeństwa. Za to rudego kocura pchnęła ogonem by szedł. Jak się nie uda to niestety ich karki ucierpią bo będzie musiała pchać sobie ich oboje do pyska. Zaczęła więc iść po woli do obozu jeśli kocurek nie pyskował. Absolutnie nie ma ochoty bawić się w tą całą szopkę z jabłkami. Ma zadanie odnieść ich matce i kropka.
_________________


Love, love, love

It's d a r k e s t before the dawn

Love is our only hope

Lo-lo-lo-love, love, love

Where did we all, where did we all go w r o n g?
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 255/300
 
Wietrzna Łapa
Terminator



Klan:
grom

Księżyce: 9k (II)
Płeć: kocur
Matka: Dzika Wiśnia
Ojciec: Parzące Ziele
Multikonta: Kacza Łapa (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-02, 19:31   
   Wygląd: Krótkowłosy kociak, którego futro w większości jest rudopręgowane (tygrysie pręgi). Za znak rozpoznawczy można uznać rozłożenie bieli na jego ciele - biały kolor rozpoczyna się na mordce a ciągnie przez dolną stronę szyi, niemalże całą klatkę piersiową aż do brzucha. Palce przednich łap również są białe, za to na tylnych łapach biel pokrywa całe stopy. Oczy kociaka wkrótce z niebieskich wybarwią się na bardzo jasny odcień zielonego. Młody jest raczej przeciętnej budowy - nie zapowiada się, żeby wyrósł na szczególnie dużego czy małego kota.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=451159#451159


Przewrócił oczami słysząc, że siostra ma imprezę życia z powodu jego przejęzyczenia. Pff. Sobą, tobą - co za różnica? I kogo by to w ogóle śmieszyło?
Oho, że niby tego nie zjadła. Akurat! - Jakbyś nie zjadła, to byś nie wiedziała, że to niedobre - zaczął się droczyć z kotką i nawet na chwilę pokazał jej język.
- A PFU - wypluł kawałek zgniłego jabłka, który wojowniczka umieściła mu na pyszczku. Otrzepał się z obrzydzeniem, chcąc pozbyć się z futra resztek tego ohydztwa. - Nie musiałaś tak robić - mruknął niezadowolony do wojowniczki, patrząc na nią spode łba. Gdy jednak rudo-biała kocica złapała jego siostrę za kark, uśmiechnął się jakby z satysfakcją. Ruszył w stronę Obozu w raczej dobrym humorze - byc może ich zwiedzanie terenów zostało przerwane, ale przynajmniej był teraz w lepszej sytuacji, niż Aronia - ha!

/zt
  Statystyki - lvl: 1 | S: 5 | Zr: 5 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 10/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 14