Poprzedni temat «» Następny temat
Wysoki Pagórek
Autor Wiadomość
Biały Puch
Wojownik
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 57 [marzec 2k21]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Ciąża: nie
Multikonta: Ostry Kolec[KW] Zachodzące Światło[KRz] Ptasia Łapa[KC] Konik[KG] | Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2019-04-19, 18:51   
   Wygląd: Najmniejsze z kociąt Fiołkowego Świtu i Malinowej Gwiazdy. W klanie pod względem wzrostu wygląda jednak w miarę przeciętnie. Pijawka jest również drobna, ale na pewno nie wygląda jak chucherko! Jej ciało pokrywa śnieżnobiałe, długie futerko, a na uszach znajdują się niewielkie pędzelki. Mordkę kotki zdobią również złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Atak Trzmiela - udany(100%)[(14+23)-(15+9)*1=13]
Atak Łasicy - słaby(50%)[(17+5)-(7+16)=-1]

Trzmiel powalił łasice, po czym zdecydował się na pogłębienie zrobionej już rany. Zamiast tego jednak, przez wiercenie się łasicy, uderzył obok, zostawiając tam również ślady swoich zębów. Znowu mógł poczuć metaliczny posmak krwi na swoim języku. Łasica pisnęła przeraźliwie, po czym zechciała wgryźć się w jedną z jego łap. Jej szczęki jednak kłapnęły gdzieś z boku, omijając kończynę lidera Klanu Gromu. Została przygnieciona przez kocura.

Trzmiel
lvl: 7 | S: 23 | Zr: 16 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 95 | W: 62-3=59(65)
•przerzuty 0/6

Łasica
S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 30-1-13=16(40) | W: 35-3=32(35)
•rana 1.stopnia - ślady zębów na karku(-1HP do końca walki)
•rana 1.stopnia - ślady zębów na karku(Od następnej kolejki -1HP do końca walki)
•od następnej tury, statystyki obniżone z powodu spadki HP
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

Ostatnio zmieniony przez Biały Puch 2019-04-22, 11:59, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 6 | Zr: 17 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 140/300
 
Trzmieli Pył
Gwiezdny
Gruba Gwiazda



Klan:
grom

Księżyce: 88 [VII]
Mistrz: Wrzeszczący Pysk
Płeć: kocur
Matka: Cietrzewiowy Grzbiet (*) [NPC]
Ojciec: Jaszczurczy Język (*) [NPC]
Partner: Wdowiec [Wrzeszczący Pysk (*)]
Życia: 8
Multikonta: Gwieździsta Łapa (KW), Olchowy Szept (KC), Kruczy Cień (KG) | Bystry Nurt (S/NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK)
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2019-04-20, 09:36   
   Wygląd: Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg. Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185986#185986


Z łasicami, kunami i niektórymi psami był ten problem, że przez ich długie ciało trudno było złapać tam, gdzie się rzeczywiście chciało, przez ich nieustanne wiercenie się. Pisk sprawił, że kocur położył uszy po sobie, jednak nie zaprzestał atakowania jej. Zwyczajnie dźwięk przez nią wydany nie należał do jego, hm, ulubionych. Ostatecznie udało mu się przygniesc ją do ziemi, toteż od razu postanowił zaatakować. Więcej było zachodu z łasicą, niż faktycznej walki, ale to była już specifka przeciwnika. Trzmiel tym razem za cel obrał dobie gardło łasicy. Chciał za nie złapać i zacisnąć na nim szczęki, żeby zadusić upierdliwego przeciwnika.
_________________
» ɴᴛᴇʀxxᴛʜᴇꜱᴇ xxɢᴀᴛᴇs «
Fill your ʜᴀ ɴ ᴅ ꜱ with the rain
Reaching up to the maze of light in the ꜱ ᴋ ʏ




Turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ, the light you stole
River turns to dust, miles on the run
ᴇ ᴠ ᴇ ʀ ʏ ᴡ ʜ ᴇ ʀ ᴇ you go, can't find no home
All the world you roam turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ
  Statystyki - lvl: 8 | S: 26 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 665/750 | MED.EXP: 0/100
 
Biały Puch
Wojownik
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 57 [marzec 2k21]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Ciąża: nie
Multikonta: Ostry Kolec[KW] Zachodzące Światło[KRz] Ptasia Łapa[KC] Konik[KG] | Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak

Wysłany: 2019-04-22, 17:49   
   Wygląd: Najmniejsze z kociąt Fiołkowego Świtu i Malinowej Gwiazdy. W klanie pod względem wzrostu wygląda jednak w miarę przeciętnie. Pijawka jest również drobna, ale na pewno nie wygląda jak chucherko! Jej ciało pokrywa śnieżnobiałe, długie futerko, a na uszach znajdują się niewielkie pędzelki. Mordkę kotki zdobią również złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Atak Trzmiela - słaby(50%) [(8+23)-(11+6)*0.5=8]
Atak Łasicy - słaby(50%) [(14+3)-(7+16)=-6]

Może to przez zbytnie rozkojarzenie, czy też może jednak wiek, albo też zwierze, które to wierciło się nieustanie, pod ciężarem kocura. Jego cios nie był jednak tak precyzyjny, jakby chciał jednak i tak, ugryzł zwierze w szyje, zostawiając na niej ślady swoich zębów. Łasica chcąc go ugryźć w nos, ponownie chybiła, znowu kłapiąc szczęką w powietrzu.


Trzmiel
lvl: 7 | S: 23 | Zr: 16 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 95 | W: 59-3=56(65)
•przerzuty 0/6

Łasica
S: 3(5) | Zr: 6(9) | Sz: 3(5) | HP: 16-1-1-8=6(40) | W: 32-3=29(35)
•rana 1.stopnia - ślady zębów na karku(-1HP do końca walki)
•rana 1.stopnia - ślady zębów na karku(-1HP do końca walki)
•rana 1.stopnia - ślady zębów na gardle(Od następnej tury - 1HP do końca walki)
•statystyki obniżone o 1/4 z powodu spadku HP
•od następnej tury, statystyki obniżone o połowę z powodu spadku HP

Zachowanie łasicy w następnej turze
Wypada 6 - łasica próbuje uciec
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

Ostatnio zmieniony przez Biały Puch 2019-04-30, 10:26, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 6 | Zr: 17 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 140/300
 
Trzmieli Pył
Gwiezdny
Gruba Gwiazda



Klan:
grom

Księżyce: 88 [VII]
Mistrz: Wrzeszczący Pysk
Płeć: kocur
Matka: Cietrzewiowy Grzbiet (*) [NPC]
Ojciec: Jaszczurczy Język (*) [NPC]
Partner: Wdowiec [Wrzeszczący Pysk (*)]
Życia: 8
Multikonta: Gwieździsta Łapa (KW), Olchowy Szept (KC), Kruczy Cień (KG) | Bystry Nurt (S/NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK)
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2019-04-30, 09:03   
   Wygląd: Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg. Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185986#185986


Łasica słabła w oczach. Tylko mysi mozdzek by tego nie zauważył, a tak się akurat cudownie składało, że Trzmiel nim nie był. Mimo iż długie zwierzę wilo się jak młoda gałązka, to tegi kocur w końcu dziabnal je w szyję, ale i tym razem bez żadnej większej szkody. Dobrze, że chociaż jego nie trafiła, to chociaż coś. Wystarczyła szybka kalkulacja, żeby podjął kolejny krok w kierunku pozbycia się łasicy. Zmierzył ją wzrokiem i postanowił skorzystać z faktu, że znajdowali się bardzo blisko siebie. Wówczas zamachnal się na nią łapą wyposażona w pazury i uderzył z zamiarem cięcia cienkiej skóry na szyi.
_________________
» ɴᴛᴇʀxxᴛʜᴇꜱᴇ xxɢᴀᴛᴇs «
Fill your ʜᴀ ɴ ᴅ ꜱ with the rain
Reaching up to the maze of light in the ꜱ ᴋ ʏ




Turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ, the light you stole
River turns to dust, miles on the run
ᴇ ᴠ ᴇ ʀ ʏ ᴡ ʜ ᴇ ʀ ᴇ you go, can't find no home
All the world you roam turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ
  Statystyki - lvl: 8 | S: 26 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 665/750 | MED.EXP: 0/100
 
Śnieżna Zamieć
Gwiezdny
depresja



Klan:
grom

Księżyce: 30 [10'19] i szczęście
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Skacząca Żaba
Ojciec: Słoneczny Poranek
Partner: :<
Ciąża: nie
Multikonta: Biały Puch, Ostry Kolec[KW] Zachodzące Światło[KRz] Ptasia Łapa [KC] Konik[KG] | Jesionowa Kora, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-05-01, 20:34   
   Wygląd: Szczerze? To Śnieżna Zamieć ani trochę nie podrosła! Dalej wygląda jakby dopiero co została terminatorką. Jej białe futerko, układane przez Ognisty Żar, ani trochę nie chce się dostosować i cały czas rozkłada się na boki, dalej upodabniając kotkę do chmurki, bądź też śnieżnej zaspy. Stało się jednak... puszyste! Gdyby ktoś zechciał się przytulić, to mógłby to poczuć, a ona do tulenia jest skora. Teraz już ładne, błękitne oczy spoglądają na bawiące się w kociarni, kociaki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=297382#297382


Atak Trzmiela - krytyczny(150%)[(13+23)-(7+4)*1.5=38]

Trzmiel nie miał większego problemu z zabiciem zwierzęcia, chociaż to cały czas się wierciło. Jednym szybkim ruchem, przejechał po szyi zwierzaka, przy okazji brudząc sobie łapy jego krwią, która wyleciała z tętnicy łasicy. Doprowadziło to do szybkiej śmierci małego drapieżnika.

Trzmiel
lvl: 7| S: 23| Zr: 16| Sz: 9| Zm: 9| HP: 95| W: 56-5=51(65)
•przerzuty 0/6

Łasica
S: 2(5)| Zr: 4(9)| Sz: 2(5) | HP: 6-38-1-1-1=-35 ŚMIERĆ(40)| W: 29(35)
•rana 1.stopnia - ślady zębów na karku(-1HP do końca walki)
•rana 1.stopnia - ślady zębów na karku(-1HP do końca walki)
•rana 1.stopnia - ślady zębów na gardle(- 1HP do końca walki)
•statystyki obniżone o 1/4 z powodu spadku HP
•statystyki obniżone o połowę z powodu spadku HP
•rana 3.stopnia - rozcięta tętnica szyjna(od następnej kolejki 5HP, w następnych 3HP aż do końca walki i po 1HP do zatamowania przez Medyka)

+35 exp
_________________
You take me by the hand, I question who I am
Teach me how to fight, I'll show you how to win
You're my mortal flaw and I'm your fatal sin
Let me feel the sting, the pain, the burn under my skin
Put me to the test, I'll prove that I am strong
Won't let myself believe that what we feel is wrong
I finally see what you knew was inside me all along
That behind this soft exterior, lies a warrior

Ostatnio zmieniony przez Śnieżna Zamieć 2019-05-02, 06:27, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 5 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 50 | W: 70 | EXP: 125/200
 
Trzmieli Pył
Gwiezdny
Gruba Gwiazda



Klan:
grom

Księżyce: 88 [VII]
Mistrz: Wrzeszczący Pysk
Płeć: kocur
Matka: Cietrzewiowy Grzbiet (*) [NPC]
Ojciec: Jaszczurczy Język (*) [NPC]
Partner: Wdowiec [Wrzeszczący Pysk (*)]
Życia: 8
Multikonta: Gwieździsta Łapa (KW), Olchowy Szept (KC), Kruczy Cień (KG) | Bystry Nurt (S/NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK)
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2019-05-01, 21:51   
   Wygląd: Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg. Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185986#185986


Trzmiel miał bardzo konkretny styl walki. Dopóki dobrze nie trafił przeciwnika, to ten był bezpieczny, ale jeśli już mu się udało, to nie szło się uchronić przed siłą drzemiącą w jego mięśniach. Tak też było i tym razem.
Łasica stawiała czynny opór przez dłuższą chwilę, irytująco się wijąc i unikając ciosów grubego kocura, jednak tym razem była już zbyt słaba, żeby mu umknąć i jasne pazury rozcięły jej szyję, a z szyi trysnęła krew. Parę uderzeń serca później zwierzę osunęło się martwe na ziemię. Trzmiel od razu zabrał się do pracy i zaczął drążyć dziurę w ziemi na przyszły grób niewielkiego, acz drażniącego przeciwnika. Gdy już wyrył wystarczająco dużą przestrzeń, zarzucił tam długie ciało łasicy i przysypał ją ziemią, podobnie jak plamy krwi, które zostawiła na trawie. Po wszystkim oczyścił sierść z czerwonych plam i ruszył na dalsze polowanie. Upolował jeszcze sporo zwierzyny, a później wrócił z nią do obozu i zajął się innymi sprawami.

zt
_________________
» ɴᴛᴇʀxxᴛʜᴇꜱᴇ xxɢᴀᴛᴇs «
Fill your ʜᴀ ɴ ᴅ ꜱ with the rain
Reaching up to the maze of light in the ꜱ ᴋ ʏ




Turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ, the light you stole
River turns to dust, miles on the run
ᴇ ᴠ ᴇ ʀ ʏ ᴡ ʜ ᴇ ʀ ᴇ you go, can't find no home
All the world you roam turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ
  Statystyki - lvl: 8 | S: 26 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 665/750 | MED.EXP: 0/100
 
Lamparcia Cętka
Gwiezdny



Klan:
samotnicy

Księżyce: 28 (12)
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kotka
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Multikonta: Pszenica [KG], Jesionowa Łapa [GK]
Wysłany: 2019-06-20, 07:25   
   Wygląd: Jest wyjątkowo zgrabna i elegancka w ruchach, które potrafi skoordynować tak, by uzyskać zniewalający efekt, podkreślający atuty. Jest nieco wyższa od przeciętnych kotów, dzięki czemu może robić to, co wyjątkowo jej się podoba - patrzeć na innych z góry, nie nadwyrężając wątłego karku, za którym znajdują się delikatne, niewieście barki. Jej ciało o idealnych, wzorcowych wręcz proporcjach okryte jest krótkim, kremowomlecznym futerkiem o miękkiej teksturze, które na całym tułowiu pokrywają ciemnobrązowe cętki o nieregularnych kształtach, natomiast na łapach i pysku przepasają pręgi, ciemniejące na końcach. Między jej tylnymi łapami natomiast rozlana jest śnieżnobiała plama, która dalej ciągnie się przez podbrzusze pod postacią cienkiego pasma, które na pierwszy rzut oka ciężko jest jakkolwiek dostrzec. Duże ślepia natomiast są koloru mroźnego błękitu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=336733#336733


Nocne spacery były czymś, czego niegdyś nie lubiłam. Obawiałam się ciemności, wszechobecnej, zatykającej uszy ciszy, a także drapieżników, które wyłażą ze swych nor, jednakże gdy dni były coraz bardziej upalne, terminatorzy i wojownicy niemalże zabijali się o to, by przydzielono ich do odbywającego się po zachodzie słońca patrolu. Jeden z nich, odbyty wzdłuż Grzmiącej Rzeki i nadprogramowo granicy z Klanem Rzeki, był właśnie za mną i przyznać musiałam, że urokliwszych rzeczy do tej pory nie doświadczałyłam. Szum wody był bardziej krystaliczny, niż zazwyczaj. Przy Rybim Oku zebrały się świetliki, które zajęły więcej mojego czasu, niż mogłabym się spodziewać, a przez całe pasmo, graniczące z ziemiami niczyimi, towarzyszyło nam kumkanie żab i cykanie świerszczy.
Tuż u stóp Wysokiego Pagórka zostałam sama. Zmarszczyłam nos, odprowadzając spojrzeniem Gorejącego Krzewa, który do tej pory ciągnął się tuż za mną. Pozostawianie terminatora samemu sobie tak daleko od obozu, w dodatku w środku nocy, nie było zbyt inteligentnym posunięciem, choć iść jego śladem również nie zamierzałam. Uśmiechnęłam się zadziornie, sama do siebie, po czym w kilku susach pokonałam zbocze pagórka i znalazłam się na jego szczycie, skąd miałam jako-taki widok na wszystko. Na cztery klany, na symbolizujące je cztery dęby, a także na srebrną skórkę, która migotała na czystym niebie i... właściwie była jedynym wyraźny elementem, gdyż wszystkie pozostałe kryły się w mdłym mroku. Hmpf.


//Wilczur.
_________________
✦ ✦ ✦
go ahead, you've taken me down now
give me, give me, give me, give me what you don't know
go ahead,.,,.,. take me all out now
get this, get this into your game
Ostatnio zmieniony przez Lamparcia Cętka 2019-06-20, 07:40, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 100/200
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-06-20, 14:25   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Cóż, akurat my uważaliśmy, że okres od zachodu słońca do brzasku jest najlepszy. Panował wtedy przyjemny chłód, spokój i niepokojąca cisza. Z tego powodu byłem bardzo zadowolony kiedy przydzielono mnie do patrolu wzdłuż granicy z Klanem Cienia. Co się jeszcze lepiej okazało, brała w nim udział także moja matula, Sucha Gałązka. Z całej tej rodziny to ją najbardziej kochałem. Ona jedyna wiedziała o Wilczku i do tej pory nie powiedziała o tym nikomu. (I tak nie można jej ufać) Nie w pełni Mimo wszystko raczej wątpię, by się tym dalej interesowała. Kiedyś podjęła bardzo dobrą decyzję, nie mówiąc o tym klanowej medyczce z powodu swojego niepokoju.
Szliśmy w ciszy, czasem jedynie zamieniając ze sobą parę słów. Matka nigdy nie była aż tak rozmowna, a nam również odpowiadał taki stan rzeczy. Oglądaliśmy się uważnie na boki, widząc gdzieniegdzie cienie drzew, które sprawiały wrażenie, że kryją się w nich największe leśne bestie gotowe wyskoczyć na nas i zabić. Wtedy Sucha Gałązka poleciła nam, byśmy już wracali do obozu, a oni przejdą jeszcze kawałek. Skinąłem jej głową, by ostatecznie udać się w jego stronę, ale nieco okrężną drogą. Samotny spacer o takiej porze nie był co prawda najlepszym pomysłem, ale nie mogłem się powstrzymać, by jeszcze nieco wydłużyć naszą drogę powrotną. Nie chciałem zawieś matki, dlatego też nie będę się nie wiadomo ile szlajać po lesie. W ten sposób dotarłem do Wysokiego Pagórka, który mieścił się niedaleko Czterech Dębów. Tam stała jakaś kotka, którą nie mogłem początkowo rozpoznać. Nie spodziewaliśmy się tu kogokolwiek ujrzeć. Podkradłem się nieco bliżej by spojrzeć kto to jest. Rozpoznałem cętkowane futro należące do nikogo innego jak do Lamparciej Łapy. Może gdyby byłby ktoś inny, wycofalibyśmy się. Teraz nic nam nie szkodzi, dlatego ostrożnie wszedłem na pagórek.
- Witaj, Lamparrrt - przywitałem się nieco ochrypłym głosem. - Piękna noc, czyż nie? - dodałem po chwili. Nie miałem na celu wystraszyć kotki, ale pewnie przez to nasze skradanie się nie wyszło, chociaż kto wie. Była tu sama, a tu nagle materializuje się inny kot, w środku nocy. W zasadzie to w ogóle mało było widać.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Lamparcia Cętka
Gwiezdny



Klan:
samotnicy

Księżyce: 28 (12)
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kotka
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Multikonta: Pszenica [KG], Jesionowa Łapa [GK]
Wysłany: 2019-06-20, 16:23   
   Wygląd: Jest wyjątkowo zgrabna i elegancka w ruchach, które potrafi skoordynować tak, by uzyskać zniewalający efekt, podkreślający atuty. Jest nieco wyższa od przeciętnych kotów, dzięki czemu może robić to, co wyjątkowo jej się podoba - patrzeć na innych z góry, nie nadwyrężając wątłego karku, za którym znajdują się delikatne, niewieście barki. Jej ciało o idealnych, wzorcowych wręcz proporcjach okryte jest krótkim, kremowomlecznym futerkiem o miękkiej teksturze, które na całym tułowiu pokrywają ciemnobrązowe cętki o nieregularnych kształtach, natomiast na łapach i pysku przepasają pręgi, ciemniejące na końcach. Między jej tylnymi łapami natomiast rozlana jest śnieżnobiała plama, która dalej ciągnie się przez podbrzusze pod postacią cienkiego pasma, które na pierwszy rzut oka ciężko jest jakkolwiek dostrzec. Duże ślepia natomiast są koloru mroźnego błękitu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=336733#336733


Nie spodziewałam się niczyjej obecności o tej porze, w szczególności na Wysokim Pagórku, który zaliczał się do najdalej wysuniętych od obozu punktów na naszym terytorium. Sądziłam, że tylko ja jestem na tyle głupia, by zapuszczać się tu nocą, dlatego też głos Wilka, który był tak niespodziewany, jak grom zstępujący z jasnego nieba, przestraszył mnie bardziej, niż cokolwiek innego w moim krótkim życiu. Poczułam, że pod wpływem tej nagłej i nieprzyjemnej emocji zmiękły mi łapy, a futro na grzbiecie uniosło się ostrzegawczo i nie chciało przez jakiś czas opaść. W pewnym sensie się cieszyłam, a jakiś ciężar z moich barków został zdjęty. Nie chciałam w końcu stawać w szranki z borsukiem, nie chciałam też mieć do czynienia z lisem, a mówiąc całkiem szczerze, nie chciałam tej nocy mierzyć się z czymkolwiek, co miało zęby i pazury, a czemu brakowało intelektu i sprawnie działającego mózgu. Z drugiej jednakże strony, mimo pewnej ulgi, tliło się we mnie uporczywe napięcie.
- Cześć, Wilku - odpowiedziałam, uśmiechając się lekko, choć wiedziałam, że w mroku nie było to zbyt widoczne. Panująca wkoło ciemność maskowała niemalże każdą ekspresję i drobne ruchy ciała, co dodawało mi otuchy - Wyjątkowo - zgodziłam się, przenosząc spojrzenie na spokojnie migoczącą Srebrną Skórkę, która zarówno zapierała dech w piersi, jak i dawała poczucie bezpieczeństwa oraz bliskości z przodkami - Ciężko ją dostrzec w pełnej krasie z głębi obozu - skomentowałam widok, przesuwając ogonem po ziemi - Choć czasami odnoszę wrażenie, że niektórzy nawet nie przejmują się tym, co mają nad głową - wymamrotałam wyjątkowo cicho. Musiałam przyznać, że irytowała mnie krótkowzroczność kotów w naszym klanie. Wszyscy byli tak samo zapatrzeni w koniec własnego nosa i nie potrafili zatrzymać się na chwilę, zwolnić, by zauważyć, że nasze leśne życie nie składa się tylko z patroli, polowań i ceremonii. Nie miałam jednakże zamiaru z tym walczyć, gdyż o posiadaniu duszy decydują Gwiezdni. Westchnęłam cicho, ponownie przenosząc spojrzenie na niego.
- Wyszedłeś na spacer, czy oddaliłeś się od patrolu? - nie zakładałam żadnej innej możliwości, tak naprawdę. Polowanie o tej porze nie było raczej zbyt bezpieczne, zważywszy na większą aktywnosć drapieżników, a Wilk nie wyglądał mi na wariata, który planował skończyć ze swoim życiem.
_________________
✦ ✦ ✦
go ahead, you've taken me down now
give me, give me, give me, give me what you don't know
go ahead,.,,.,. take me all out now
get this, get this into your game
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 100/200
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-06-20, 17:51   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Sam się nie spodziewałem, że kogoś tu spotkam, dlatego reakcja Lamparciej Łapy nie jest szczególnie dziwna. Jakby ktoś zaszedł nas od tyłu prawdopodobnie też odruchowo byśmy się zjeżyli. Panował mrok, a cienie drzew wokół nie ułatwiały tej sytuacji. Mimo wszystko nie czułem się aż tak niepewnie. (Mnie się tam bardzo podoba. Idealna pora dla kogoś takiego jak ja!) Ciemna, chłodna, nieznana, niebezpieczna i piękna. Tak, ta pora zdecydowanie pasowała do mojego towarzysza, którego można by opisać tymi samymi przymiotnikami.
Stanąłem obok cętkowanej kotki, by nie sterczeć za nią i jeszcze bardziej straszyć. Może Wilczka cieszyło coś takiego, ale mnie nie. Nie zamierzam przyjmować potem na siebie krzywych spojrzeń z powodu jego dziwnych upodobań, by dręczyć i straszyć innych.
- Przynajmniej Srrebrną Skórrkę można obserrwować co noc, o ile warrunki sprzyjają - dodałem, przenosząc swoje spojrzenie w górę. Niebo było niemal całkowicie bezchmurne, co tworzyło naprawdę wspaniałą atmosferę. Niebo nigdy nie zniknie, tak jak inne rzeczy. Krzak może zwiędnąć, drzewo się zawalić, ale nie Srebrna Skórka. Gdzieś z oddali, Gwiezdni na nas spoglądają. Pozostawało tylko jedno pytanie, kiedy na nas patrzą to Śmieją się.. (Czy płaczą?)
- Patrrol. Nie mogłem się jednak powstrzymać, by ją stąd zobaczyć - miałem na myśli oczywiście Srebrną Skórkę, którą ciężko byłoby oglądać z innego miejsca. Korony drzew zasłaniają cały widok, a gdzie indziej ciężko o wysokie miejsce. Tutaj było zaś idealnie.
- Ty rrównież, prrawda? - dodałem, właściwie to stwierdzając. Trzeba być naprawdę wybitnie głupim, by sobie hasać po lesie w środku nocy z nadzieją, że nic na ciebie nie wyskoczy. No cóż, powiada się też, że głupi mają szczęście, co mogłoby pomóc w takim przypadku. Lamparcia Łapa na głupią nie wygląda, tak mi się przynajmniej wydaje.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
Ostatnio zmieniony przez Wilczy Ślad 2019-06-20, 17:51, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Lamparcia Cętka
Gwiezdny



Klan:
samotnicy

Księżyce: 28 (12)
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kotka
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Multikonta: Pszenica [KG], Jesionowa Łapa [GK]
Wysłany: 2019-06-20, 19:10   
   Wygląd: Jest wyjątkowo zgrabna i elegancka w ruchach, które potrafi skoordynować tak, by uzyskać zniewalający efekt, podkreślający atuty. Jest nieco wyższa od przeciętnych kotów, dzięki czemu może robić to, co wyjątkowo jej się podoba - patrzeć na innych z góry, nie nadwyrężając wątłego karku, za którym znajdują się delikatne, niewieście barki. Jej ciało o idealnych, wzorcowych wręcz proporcjach okryte jest krótkim, kremowomlecznym futerkiem o miękkiej teksturze, które na całym tułowiu pokrywają ciemnobrązowe cętki o nieregularnych kształtach, natomiast na łapach i pysku przepasają pręgi, ciemniejące na końcach. Między jej tylnymi łapami natomiast rozlana jest śnieżnobiała plama, która dalej ciągnie się przez podbrzusze pod postacią cienkiego pasma, które na pierwszy rzut oka ciężko jest jakkolwiek dostrzec. Duże ślepia natomiast są koloru mroźnego błękitu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=336733#336733


Cofnęłam ucho, gdy Wilk się poruszył. Miałam wrażenie, że każdy dźwięk jest co najmniej po dwakroć głośniejszy, niż za dnia, co nieszczególnie mi się podobało. Być może po prostu potrzebowałam czasu, by się przyzwyczaić. Bez żadnego poprzedzającego czyn słowa, pochyliłam się i przesunęłam chłodnym nosem po jego szyi, bo tylko tam mogłam w tym momencie sięgnąć, uznając, że po fizycznej formie powitania mogę sobie pozwolić na większe rozluźnienie. Usiadłam wygodniej, by spięte mięśnie mogły odpocząć, wraz z czym moje zjeżone futro powróciło do swej zwykłej postaci.
- Prawda - zgodziłam się z nim. Srebrna Skórka zawsze będzie z nami, piękniejsza o każdego poległego kota - Ale dlatego właśnie warto czasem odwrócić zwrok. Wiesz, ona nie ucieknie, a na przykład takie świetliki, które dzisiaj pojawiły się nad Rybim Okiem, tak - stwierdziłam. Dobrze pamiętałam porę nagich drzew. Łyse gałęzie, brak zieleni i owadów, wszechobecny nieurodzaj. Czas śniegu i zamieci nie jest przyjemny, dlatego też teraz chwytałam tyle wspomnień, ile tylko mogłam unieść, by później, za kilkanaście księżyców, móc tu znowu usiąść i skupić się na nocnym niebie. Skinęłam głową, na jego pytanie.
- Tak, byłam z Gorejącym Krzewem - wzurszyłam lekko barkami, nieszczególnie przejmując się bucowatym wojownikiem, który ostatnimi czasy ma ciągle markotny i niezbyt przyjemny humor. Nie zwracałam większej uwagi na jego ostre słowa i spojrzenie, uznając, że równie dobrze mógłby wyciskać mleko ze skał, uzyskując ten sam efekt.
- Właściwie to... - opuściłam spojrzenie na łapy, dłubiąc prawą w trawie - Jestem tu trochę przez przypadek, wiesz - wymamrotałam pod nosem - Po prostu nie zbyłam w stanie dłużej znieść towarzystwa tego buca. Stwierdziłam, że noc ma więcej do powiedzenia - nie wiedziałam, tak właściwie, jaki jest stosunek Wilka wobec rudego wojownika. Być może nie powinnam na głos obwieszczać swojej niechęci, lecz z drugiej strony... miałam to w nosie. Tłumienie wszystkiego w środku potrafiło wycieńczyć.
_________________
✦ ✦ ✦
go ahead, you've taken me down now
give me, give me, give me, give me what you don't know
go ahead,.,,.,. take me all out now
get this, get this into your game
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 100/200
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-06-20, 19:33   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Kiedy poczułem dotyk zimnego nosa na mojej szyi, moje ciało przeszedł dreszcz. Może z uwagi na chłodny dotyk, a może z powodu nieprzyzwyczajenia do takich rzeczy. Nie robiąc nic dalej, usiadłem spokojnie obok, prostując się.
Nigdy nie widziałem świetlików czy Rybiego Oka. Malinowe Chaszcze jeszcze nie zabrała nas na tamte granice. Czy dużo straciliśmy? To się dopiero okaże, kiedy się tam wybierzemy. Nocą. To, o czym mówi Lamparcia Łapa wydaje się być czymś, co po prostu trzeba zobaczyć.
Słysząc, że była na patrolu z Gorejącym Krzewem nic dziwnego, że uciekła. Gorejący Krzew przypominał mi nieco z charakteru Kwaśny Pysk, który jest strasznym gburem. Jeszcze to dziwne, że nie są kolegami. A może są? Kto wie, nie interesuję się tym aż tak. Z ojcem rozmawiam bardzo oficjalnie. On wydaje się być dumny z niektórych z nas, ale i tak tego nie pokazuje.
- Nic dziwnego. Jego towarzystwo zdecydowanie nie jest przyjemne - stwierdziłem przymykając oczy. Może i jest silnym, dobrym wojownikiem.. Ale charakterem nie może się pochwalić. Jest też przesadnym fanatykiem Gwiezdnego Klanu. (A tego bardzo nie lubimy)
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Lamparcia Cętka
Gwiezdny



Klan:
samotnicy

Księżyce: 28 (12)
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kotka
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Multikonta: Pszenica [KG], Jesionowa Łapa [GK]
Wysłany: 2019-06-20, 19:45   
   Wygląd: Jest wyjątkowo zgrabna i elegancka w ruchach, które potrafi skoordynować tak, by uzyskać zniewalający efekt, podkreślający atuty. Jest nieco wyższa od przeciętnych kotów, dzięki czemu może robić to, co wyjątkowo jej się podoba - patrzeć na innych z góry, nie nadwyrężając wątłego karku, za którym znajdują się delikatne, niewieście barki. Jej ciało o idealnych, wzorcowych wręcz proporcjach okryte jest krótkim, kremowomlecznym futerkiem o miękkiej teksturze, które na całym tułowiu pokrywają ciemnobrązowe cętki o nieregularnych kształtach, natomiast na łapach i pysku przepasają pręgi, ciemniejące na końcach. Między jej tylnymi łapami natomiast rozlana jest śnieżnobiała plama, która dalej ciągnie się przez podbrzusze pod postacią cienkiego pasma, które na pierwszy rzut oka ciężko jest jakkolwiek dostrzec. Duże ślepia natomiast są koloru mroźnego błękitu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=336733#336733


Musiałam przyznać, że towarzystwo większości kotów nie było przyjemne. Stanowiło raczej przykry obowiązek i coś, od czego nie da się uciec, gdyż, co by nie było, żyliśmy w jednym, niezwykle ciasnym ostatnimi czasy, obozie. Miałam wrażenie, że kocięta wylewały się ze Złocistego Wgłębienia niczym woda z przepełnionego koryta rzeki i zaczęłam się zastanawiać nad tym, co będzie, gdy na świat przyjdą kolejne. Trzepnęłam uchem w lekkim zniesmaczeniu. Lubiłam maluchy, o ile nie były takie jak Ryk, a obiło mi się o uszy, że miot Cichego Strumyka jest wyjątkowo kłopotliwy.
Zawiesiłam ponownie spojrzenie na niebie i przewróciłam się na prawy bok, przesuwając łbem po trawie tak, by źdźbła nie wchodziły mi do oczu.
- Mówiłeś, że chcesz być jednym z nich - spojrzałam sugestywnie na syna Suchej Gałązki, przyglądając się przez chwilę jego jasnej, mimo panujących ciemności, sylwetce - Mam na myśli tych, którzy po śmierci świecą najjaśniej - dodałam tajemniczo, choć nie wątpiłam, że wiedział już, co mam na myśli, a przynajmniej powinien, jeśli posiadał jako-taką wiedzę na temat Gwiezdnego Klanu.
- Przywódców - uśmiechnęłam się zaczepnie, trącając jego udo ogodem - Jak chcesz to osiągnąć? - zapytałam, gdyż stanowiło to właściwie niezwykle ciekawą zagadkę. Musiał mieć jakiś plan, jeśli chciał stanąć na Omszałej Skale. Czekając biernie niczego nie osiągnie, a tak przynajmniej sądziłam.
_________________
✦ ✦ ✦
go ahead, you've taken me down now
give me, give me, give me, give me what you don't know
go ahead,.,,.,. take me all out now
get this, get this into your game
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 100/200
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-06-21, 09:34   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Na pysk aż rwało się pytanie Jakie jest nasze towarzystwo? Albo raczej moje. Nie myśląc dłużej o tym wciąż wpatrywaliśmy się w gwiazdy, wyglądając niczym zaślepieni, nie odrywając od nich wzroku. Gwiazdy są piękne. Słysząc słowa Lampart, zdecydowanie mogłem to potwierdzić. Chcę w przyszłości tam kroczyć. Być jedną z najjaśniejszych Gwiazd, które można dostrzec na bezchmurnym niebie. Brakowało tu jedynie księżyca w pełni.
Początkowo chciałem zostać tam gdzie byłem, siedząc na trawie. Widząc jednak, że trawa nie jest taka nie wygodna, opadliśmy na nią w ten sposób, by dalej widzieć niebo. Nie było tak źle, ale mogło być lepiej. Nic nie dorówna mchu w naszym własnym legowisku.
- Do śmierrci się nie śpieszę - odparłem lekko się uśmiechając - Najpierrw muszę zostać wojownikiem. Po tym zobaczę, co życie przyniesie. Na pewno ciężką prracą. Nic nie przyjdzie samo z siebie - dodałem zaraz. Nikt też nie zostaje przywódcą w takim młodym wieku. Minie wiele księżyców, nim cokolwiek ruszy do przodu. Mam również wielu konkurentów. Nie tylko my posiadamy takie ambicje sięgające aż do gwiazd.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Lamparcia Cętka
Gwiezdny



Klan:
samotnicy

Księżyce: 28 (12)
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kotka
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Multikonta: Pszenica [KG], Jesionowa Łapa [GK]
Wysłany: 2019-06-21, 13:47   
   Wygląd: Jest wyjątkowo zgrabna i elegancka w ruchach, które potrafi skoordynować tak, by uzyskać zniewalający efekt, podkreślający atuty. Jest nieco wyższa od przeciętnych kotów, dzięki czemu może robić to, co wyjątkowo jej się podoba - patrzeć na innych z góry, nie nadwyrężając wątłego karku, za którym znajdują się delikatne, niewieście barki. Jej ciało o idealnych, wzorcowych wręcz proporcjach okryte jest krótkim, kremowomlecznym futerkiem o miękkiej teksturze, które na całym tułowiu pokrywają ciemnobrązowe cętki o nieregularnych kształtach, natomiast na łapach i pysku przepasają pręgi, ciemniejące na końcach. Między jej tylnymi łapami natomiast rozlana jest śnieżnobiała plama, która dalej ciągnie się przez podbrzusze pod postacią cienkiego pasma, które na pierwszy rzut oka ciężko jest jakkolwiek dostrzec. Duże ślepia natomiast są koloru mroźnego błękitu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=336733#336733


Uniosłam wyżej brwi, gdy Wilk również postanowił powylegiwać się na trawie. Nie skomentowałam tego w żaden sposób, choć było to niezwykle zadziwiające. Po nim spodziewałam się tylko sztywnego siedzenia, z dumnie wypiętą piersią i wysoko uniesionym podródkiem. Jak widać nie znałam go praktycznie wcale i przez głowę przebiegła mi myśl, czy w samotności również jest taki, na jakiego stara się kreować.
Przymknęłam ślepia i trwałam chwilę w milczeniu, wsłuchując się w odległy szum liściastych drzew i moje własne, przeczesywane przez podmuchy rześkiego wiatru futro.
- Musisz - odpowiedziałam przytakująco, po czym z boku przekręciłam się na grzbiet, przytulając łapy do piersi - Musisz również przyjąć pod swoje skrzydła terminatora i zrobić z niego wojownika - zauważyłam. Wilk się nie mylił. Przed nim długa i bolesna droga na której spotka się z wieloma przeciwnościami losu i kotami, gotowymi wybić mu z głowy te, wydawałoby się, nierealne marzenia. Sam jednakże świata nie zwojuje, dlatego też uważałam, że lepiej dla niego, aby już teraz rozglądał się za poplecznikami, zyskując ich zaufanie.
- Nie wiem czy czekanie na dobrotliwość życia ma jakikolwek sens, Wilku - wymamrotałam, przyglądając się gwiazdom spod przymrużonych powiek - Uważam, że nie powinieneś marnować czasu, jeśli naprawdę ci na tym zależy, bo wiesz... - zawiesiłam na moment głos, po czym po prostu zamknęłam pysk i razem z nim oczy - W sumie to... nieważne - stwierdziłam po chwili milczenia. Nie powinnam paplać o czymś, co mnie nie dotyczyło, a już na pewno nie powinnam się w to w żaden sposób mieszać. Wilk na pewno wiedział, co robić, o ile jego pragnienie nie jest chwilowym wymysłem. Odwróciłam się do niego tyłem, przesuwając łapą po trawie.
- Następna ceremonia będzie twoja? - zmieniłam jako tako temat, nie mogąc powstrzymać ziewnięcia, które przypomniało mi o tym, że powinnam teraz smacznie spać w legowisku.
_________________
✦ ✦ ✦
go ahead, you've taken me down now
give me, give me, give me, give me what you don't know
go ahead,.,,.,. take me all out now
get this, get this into your game
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 100/200
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 17