Poprzedni temat «» Następny temat
Barwna Łąka
Autor Wiadomość
Lazurowe Wybrzeże
Zaginiony


Klan:
wicher

Księżyce: 14 [X]
Mistrz: Słonecznikowa Pestka -> Bączkowy Lot -> Popielate Niebo
Płeć: kotka
Matka: Pohukująca Sowa
Ojciec: Bażancie Pióro
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-23, 13:05   
   Wygląd: Szczuplutka koteczka o zgrabnym ciałku i eleganckich, długich łapach. Jej futro jest długie, gładko przylegające do ciała i nieskazitelnie czyste, a odrobinę dłuższa kryza opadająca na łopatki i pierś ma charakterystyczny kształt łezki, podkreślający jej urodę. Szata Stromizny jest jasna, kremowobiała, za wyjątkiem ciemniejszego, pręgowanego na czarno pyszczka i uszu, łap oraz ogona, który przy samym koniuszku ma rudawą plamkę, układającą się w strzałkę, natomiast na jej bokach, grzbiecie i tyłku widać delikatny zarys klasycznych pręg, nieco ciemniejszych niż baza. Ma małe białe znaczenie na piersi, kształtem przypominające deltoid, na pyszczku, brzuchu oraz palcach łap. Nosi się dziewczęco, wdzięcznie i lekko, a spojrzenie jej niebieskich oczu zawsze ma w sobie coś zalotnego, rozbrykanego i przede wszystkim wyzywającego.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=429848#429848


- Owszem, mnóstwo, w dodatku część z tych gęb jest nadprrogrramowa. Nie mnie oceniać orraz nie mnie podważać, aczkolwiek lepiej dla tych znajd Szyszkowego Ogona, orrraz dla nas jako klanu, byłoby, gdyby trrafiły pod opiekę dwunogów, jednakże co się stało to się nie odstanie - nie popierała decyzji Lawendowej Gwiazdy i uważała, że ta była bardzo nierozsądna i absurdalna. To nie był dom dla tych dwóch kędzierzawych kotek, a oni nie byli ich rodziną oraz nie dzielili z nimi żadnej krwi. Odnalezione kocięta powinny zostać odeskortowane na osiedle, gdzie byłyby bezpieczne i miały jedzenie oraz nie zabierały go dla tych, którzy potrzebują go dużo bardziej. Teraz nie można już było cofnąć czasu, ale sprawa ta sprawiła, że Lawendowa Gwiazda straciła w oczach Stromizny, która zaczęła się zastanawiać co ich przywódczyni ma w głowie i czy aby na pewno na pierwszym miejscu stawia klan.
- W końcu ostatnimi czasy przywódcy zmienili się w aż trzech klanach w zbliżonym do siebie czasie. Może to sprrrawdzian. Może prróba. Wytrzymałości, lojalności, wiarry. Może po tym nadejdą zmiany, może lepsze, może gorrsze, a może to karra. Może - podkreśliła ostatnie słowo, kiedy powtarzała je w kółko w kółko. Mogli sobie gdybać, po prostu. Nie mieli niczego, na czym mogliby się oprzeć a Gwiezdny Klan milczał, przynajmniej tak sądziła. Nie słyszała, żeby kontaktowali się z Lśniącą Sadzawką, a skoro tego nie zrobili to najwidoczniej wszystko było w porządku, bądź ktoś coś ukrywał.
- Tak czy owak wierzę, że sobie porradzimy. Nie mamy za barrdzo innego wyjścia - wywróciła oczami, po czym przymknęła je i odwróciła się w kierunku zachodzącego słońca, aby jeszcze trochę ogrzać swój pysk nim zapadnie chłodna noc. Taaaa, chłodna. Dni gorące, noce chłodne, zaraz wszyscy zaczną smarkać, prychać, charkać i wybije ich jakaś choroba. Chapeau bas.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 50/150
 
Gronostajowy Syk
Zaginiony
stone


Klan:
wicher

Księżyce: 20 [styczeń]
Mistrz: Porywista Gwiazda [*], Węglowy Pył, Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Multikonta: Drobna Łapa [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-23, 14:56   
   Wygląd: Masywny, długowłosy ciemnoniebieski point z białymi i szarymi zaznaczeniami o bladoniebieskich oczach. || KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=420330#420330


Kiwnął głową po pierwszych słowach Stromej Łapy; wyglądało na to, że zgadzali się co do decyzji podjętej niedawno przez Lawendową Gwiazdę. Klan Wichru to nie miejsce dla sierot i znajd, a już szczególnie nie w tych czasach, gdzie pożywienie przestaje być łatwo dostępne i coraz ciężej o każdy kęs. Czy to jest właśnie to, czego teraz potrzebują? Dodatkowych mord do wykarmienia? Nie potrafił zrozumieć, czemu ich przywódczyni zgodziła się na przyjęcie ich, zamiast odnieść je do dwunogów, ale nie jemu to oceniać. Jednakże jej kompetencja stawała pod niemałym znakiem zapytania.
...— Racja — rzucił, chyba sam zdziwiony, że z kimkolwiek się zgodził i przyznał, że to, co mówi, ma sens — znajdy to problem i hańba dla Klanu. Nie tutaj ich miejsce. — zarzucił puszystym ogonem na bok, wypuszczając powietrze z nosa i patrząc przed siebie. Czuł niechęć do tego, że musi dzielić się obozem z tym czymś i był niezadowolony, że nic nie może z tym zrobić.
...— Gwiezdni z pewnością doskonale się bawią, zsyłając na nas klęski i nieszczęścia. Jak widać, nie tylko na Wicher. — powiedział z odrazą, sam nie wiedząc, co ma o tym wszystkim myśleć. Od małego wpaja im się wiarę w coś, co tylko nieliczni mają szansę zobaczyć, każą traktować jak najważniejszych i wszechmocnych, podczas gdy oni zsyłają śmierć na trójkę przywódców, odbierając im wszystkie z żyć, dodatkowo pozwalając na braki w pożywieniu. Czy to jest ta opatrzność?
...— Być może. Ale to zależy w dużej mierze od Lawendowej Gwiazdy i jej decyzji, a te jak widać są nieprzemyślane.
_________________


I COUNT THE CORPSES ON MY LEFT
I FIND I'M NOT SO TIDY
»★«
SO I BETTER GET AWAY
BETTER MAKE IT TODAY
BUT I CAN'T CONTROL IT
MY FACE IS DRAWN

My instinct still emotes it



  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 80/200
 
Lazurowe Wybrzeże
Zaginiony


Klan:
wicher

Księżyce: 14 [X]
Mistrz: Słonecznikowa Pestka -> Bączkowy Lot -> Popielate Niebo
Płeć: kotka
Matka: Pohukująca Sowa
Ojciec: Bażancie Pióro
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-25, 16:44   
   Wygląd: Szczuplutka koteczka o zgrabnym ciałku i eleganckich, długich łapach. Jej futro jest długie, gładko przylegające do ciała i nieskazitelnie czyste, a odrobinę dłuższa kryza opadająca na łopatki i pierś ma charakterystyczny kształt łezki, podkreślający jej urodę. Szata Stromizny jest jasna, kremowobiała, za wyjątkiem ciemniejszego, pręgowanego na czarno pyszczka i uszu, łap oraz ogona, który przy samym koniuszku ma rudawą plamkę, układającą się w strzałkę, natomiast na jej bokach, grzbiecie i tyłku widać delikatny zarys klasycznych pręg, nieco ciemniejszych niż baza. Ma małe białe znaczenie na piersi, kształtem przypominające deltoid, na pyszczku, brzuchu oraz palcach łap. Nosi się dziewczęco, wdzięcznie i lekko, a spojrzenie jej niebieskich oczu zawsze ma w sobie coś zalotnego, rozbrykanego i przede wszystkim wyzywającego.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=429848#429848


Od zawsze uważała Klan wichru za lepszy od wszystkich innych. W końcu nie byli jakimiś byle jakimi kotami urwanymi z choinki, tylko wysokimi i dostojnymi łowcami zajęcy, których domeną był wiatr. Cień kojarzył jej się z wychudzonymi szkapami, które przypominały wyliniałe szczury, rzeka kotami oślizgłymi, których sierść jest tłusta w dotyku i śmierdzi rybą, a grom z napakowanymi krasnalami, które są groźne tylko na papierze. Domeną Wichru był natomiast wiatr, którym pachnieli, mieli długie łapy, dumne rysy pysków i potrafili złapać nawet najszybsze zające! Byli wielkim rodem szlachetnym, a wpuszczanie na ich dwór jakiś znalezionych w pudełku zabiedzonych sierot było po prostu słabe i trochę im ujmowało.
- Zgadzam się, to hańba i wstyd. Z krrwią samotników nigdy nie będą prrawdziwymi wojowniczkami i nigdy nie dogonią żadnego zająca bez wiatrru w żyłach, a w oczach innych klanów będziemy przez to wszystko uchodzili za albo zdesperrowanych, albo miękkich i uległych - niezadowolona przesunęła aż ogonem po suchej trawie i położyła po sobie uszy. Nie powinni dopuszczać do takich sytuacji, ale nie miała za wiele do powiedzenia. Słowo Lawendowej Gwiazdy się rzekło i musieli to zaakceptować czy tego chcieli, czy nie. Miała nadzieję, że kocięta Szyszkowego Ogona zdechną z głodu, albo zaginą gdzieś po drodze, lub skończą w paszczy lisów i nikt nigdy nie usłyszy o tym, że nie pochodzą stąd!
- Odrrobinę niepokoi mnie fakt, że Lawendowa Gwiazda nie odwołała się jeszcze w żaden sposób do tych wszystkich zmian. Nastrroje są napięte, a planów i decyzji brrrak - odpowiedziała bratu obojętnie brzmiącym głosem. Uważała, że Lawendowa Gwiazda powinna zwołać jakieś zebranie i postawić sprawę jasno. Przedstawić klanowi jakie ma plany i jak chce sobie poradzić z tą trudną sytuacją oraz co ich wszystkich może czekać. Teraz nikt nic nie wiedział poza tym, że stos był coraz mniejszy, a pogoda nie zachowywała się jak powinna.
- Jak tak dalej pójdzie może będziemy musieli poszerzyć swoje terreny łowieckie, przynajmniej na jakiś czas. Ja bym tak zrrrobiła już terraz, a nie czekała na najgorrsze co może nadejść.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 50/150
 
Gronostajowy Syk
Zaginiony
stone


Klan:
wicher

Księżyce: 20 [styczeń]
Mistrz: Porywista Gwiazda [*], Węglowy Pył, Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Multikonta: Drobna Łapa [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-10-08, 18:38   
   Wygląd: Masywny, długowłosy ciemnoniebieski point z białymi i szarymi zaznaczeniami o bladoniebieskich oczach. || KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=420330#420330


W kwestii wyższości Klanu Wichru nad wszystkimi innymi i o tym, że są wyjątkowi i niesamowicie dobrze zbudowani, Gronostajowa Łapa mógł w pełni zgodzić się ze Stromą Łapą. Wychodziło na to, że mieli więcej wspólnego, niż terminator mógł przypuszczać, co wprawiło go w niemałe zdziwienie. Nie sądził, że wśród swojego rodzeństwa znajdzie kogoś wartego uwagi, a tu proszę, ma siostrę, która nie jest idiotką i potrafi myśleć logicznie - czyli tak, jak on.
...— Albo same się wyniosą, albo trzeba będzie im pomóc rzucił, patrząc się kątem oka na siostrę, chcąc zaobserwować jej reakcję. Nie miał określonych norm, jeśli chodzi o jego postrzeganie jakiejkolwiek przemocy, jednak wiedział, że nie jest w stanie zaakceptować intruzów w Klanie. Nie wiedział jeszcze co chciał zrobić, jednak jeżeli nikt nie zainterweniuje w sprawie przygarniania śmieci do Klanu... Trzeba będzie wziąć sprawy we własne łapy, bo inaczej przyszłość Klanu Wichru staje pod znakiem zapytania, tak samo, jak czystość krwi jego członków.
...— Lawendowa Gwiazda chyba jeszcze nie przyzwyczaiła się do tego, jak wiele obowiązków na niej spoczywa. Lepiej, żeby zorientowała się jak najszybciej. — nie chciał skreślać Lawendy, doceniał ją, to, że przekazała mu istotną wiedzę, gdy był jeszcze kociakiem, jednak miał wrażenie, że stanowisko, które pełniła, nie jest dla niej. Klan potrzebował silnej łapy i zdecydowanego władcy, a Lawenda nieco od tej wizji odbiegała, stanowiąc miłą maskotkę Wichru, jednak nie przywódcę, który podejmowałby odważne, czasem ryzykowne decyzje, by usprawnić działanie i stan Klanu.
_________________


I COUNT THE CORPSES ON MY LEFT
I FIND I'M NOT SO TIDY
»★«
SO I BETTER GET AWAY
BETTER MAKE IT TODAY
BUT I CAN'T CONTROL IT
MY FACE IS DRAWN

My instinct still emotes it



  Statystyki - lvl: 3 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 80/200
 
Fiołkowy Nos
Wojownik
odwilż, co ty robisz?



Klan:
wicher

Księżyce: 32 [III]
Mistrz: Lawendowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Krokusowa Łąka
Ojciec: Zielona Stopa
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-04, 10:41   
   Wygląd: Fiołek podrosła, a jej ciałko ładnie się zarysowało. Córka Krokusowej Łąki jest raczej smukła, nie ma nadwagi lub niedowagi, mieści idealnie się w zdrowej normie. Jej wcięcie pod brzuchem jest widoczne najbardziej z boku, nie przepada za nim, ale jest to część wyglądu więc już trudno. [ reszta w kp]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=396052#396052
   Trwałe urazy: -


Łapy Fiołka nie mogły zmusić się do dalszego pójścia, były zmęczone, brudne, gdzieniegdzie widać na nich było piach, ale nadal brnęła dumnie przed siebie. Była bardziej niż pewna, że jest na dobrym kursie do obozu, kojarzyła te zapachy, te oznaczenia, to musiał być jej...dom. Czy nadal może używać tego słowa? Czy pobratymcy nie mają ją za martwą? Albo myślą, że uciekła specjalnie? Przecież nie zrobiłaby tego umyślnie, przynajmniej ma nauczkę, że nawet . Mając kotłujące się w głowie myśli poczuła, że nawet jeśli musiałaby zacząć swój trening od nowa to to zrobi. Słyszała w głowie ciche szepty, że jest na złej drodze i nigdy nie wróci, ale starała się je ignorować, jak poczucie głodu w brzuchu, które nasilało się, co coraz mocniej. Czuła, że chowa się gdzieś pod krzakiem mysz, ale nie miała siły się na nią skusić. Musiała iść, jeśli zapoluje straci poczucie jakiejkolwiek orientacji w terenie. Spojrzała tylko zmęczonym wzrokiem przed siebie i spróbowała przedostać się przez krzak, który miała na drodze. Jej futro haczyło o gałęzie, niektóre rysowały jej skórę albo tak czuła kotka, prześlizgnęła się zwinnie tracąc parę włosów. Będąc już całym ciałem po drugiej stronie krzewu usiadła na chwilę, aby skupić się na otaczających ją zapachów. musiała być już na granicy. Oby jakiś patrol przechodził tędy i ją znalazł, i oczywiście zabrał do Klanu.
_________________
Tender is the night for a broken heart
who will dry your eyes when it falls apart?
what makes this fragile world go 'round?

were you ever lost, was she ever found?
somewhere in these eyes...



  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 6 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 35 | EXP: 120/150
 
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 86 (IV)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 9
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-10, 09:21   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Lawendowa Gwiazda wraz ze swoją siostrą Lnianym Futerkiem oraz Żółtookim wybrała się na patrol. Rozmawiali sobie w najlepsze, kiedy z daleka zobaczyli ciemną plamę, będącą przy Granicy. Intruz. Natychmiast przyspieszyli, aby wyjaśnić sytuację. Gdy byli odpowiednio blisko, Lawenda rozpoznała swoją terminatorkę, Fiołkową Łapę! Niebieska kotka ucieszyła się bardzo z jej powrotu. Poprosiła, aby Lniane Futerko i Żołtooki zostawili ją samą i obiecała, że później do nich dołączy. Po wymianie uprzejmości z resztą patrolu, Lawendowa Gwiazda podeszła z szerokim uśmiechem na pyszczku do Fiołek.
- Fiołkowa Łapo! Wróciłaś!- przywitała się uradowana, po czym zrobiła zmartwioną minę. Jej podopieczna wyglądała strasznie! Chuda, brudna, nawet w niektórych miejscach nie miała futra! Widać, że dużo przeszłą, podobnie jak Klan Wichru.
- Kochana, co się stało?- zapytała zatroskana. Chciała wiedzieć co było przyczyną jej zniknięcia oraz jak udało jej się wrócić.
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 350/500
 
Fiołkowy Nos
Wojownik
odwilż, co ty robisz?



Klan:
wicher

Księżyce: 32 [III]
Mistrz: Lawendowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Krokusowa Łąka
Ojciec: Zielona Stopa
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-17, 18:32   
   Wygląd: Fiołek podrosła, a jej ciałko ładnie się zarysowało. Córka Krokusowej Łąki jest raczej smukła, nie ma nadwagi lub niedowagi, mieści idealnie się w zdrowej normie. Jej wcięcie pod brzuchem jest widoczne najbardziej z boku, nie przepada za nim, ale jest to część wyglądu więc już trudno. [ reszta w kp]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=396052#396052
   Trwałe urazy: -


Czas Fiołkowej Łapie mijał wolno. Zmęczenie zmniejszało się, ale wciąż dla kruchego ciała kotki było to dużo. Zbierała swoje siły, aby zaraz ruszyć dalej przed siebie w poszukiwaniu śladów, chciała wrócić do Klanu, jak najszybciej byłaby w stanie. Jej uwagę przykuły odgłosy, które początkowo wydawały jej się zwierzęciem. Spięła mięśnie, ale odpuściła, gdy ujrzała patrol, a na czele jej byłą mentorkę. Trudno stwierdzić, czy była bardziej zdziwiona pojawieniem się patrolu, czy przyjęciem się, że wyglądała jak istny oszołom w porównaniu z kotami z Klanu. Jej futro było brudne, niechlujne, a gdzieniegdzie nie miała wszystkich kępek futra. To znaczy były gorzej zarośnięte. Poza tym wcale nie była tak dobrze odżywiona, ale przynajmniej nie miała żeber na wierzchu, co ratowało jej wygląd w nieznacznym stopniu. Mimowolnie uśmiechnęła się na ciepły, zaniepokojony głos przywódczyni. Spojrzała na nią miło starając się coś wykrztusić.
- Jest dużo do opowiadania, ale zgubiłam się, nie wiesz ile naszukałam się drogi powrotnej! Cieszę sie, że w końcu widzę kota. Mam nadzieje, że tylko nie przegapiłam za dużo w Klanie.- Odparła lekko się śmiejąc, bała się odrobinę reakcji Klanu Wichru, czy nadal przyjmują ją jako jedną z nich? Czy będą traktować, jak obcą, jak innego kota.
A ona wcale nie jest inną Fiołkową Łapą, no może trochę bardziej rozgląda się na boki i potrzebuje snu, ale to wciąż głęboko w sercu ona. No i może trochę bardziej głodna.
[/b]
_________________
Tender is the night for a broken heart
who will dry your eyes when it falls apart?
what makes this fragile world go 'round?

were you ever lost, was she ever found?
somewhere in these eyes...



  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 6 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 35 | EXP: 120/150
 
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 86 (IV)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 9
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-18, 12:19   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Lawenda w pierwszym odruchu kiwnęła ze zrozumieniem głową, jednak na słowo ,, zgubiłam" podniosła jedną brew i patrzyła na Fiołek nie dowierzając własnym uszom. Zamrugała parę razy i westchnęła zrezygnowana. Naprawdę nie rozumiała tego jak Fiołkowa Łapa mogła się zgubić? Tyle na treningu przerabiały Granicę, znała nazwy miejsc należące do ich Klanu Wichru, a ona tak po prostu gdzieś się zabłąkała. Niebieska kotka na moment zmrużyła oczy, gdyż wniosek był tylko jeden- Fiołek przekroczyła Granicę i odeszła za daleko przez co straciła orientację.
- Zgubiłaś się?- powiedziała bardzo powoli i wyraźnie. Następnie Lawendowa Gwiazda wzięła głęboki wdech i wypuściła głośno powietrze z płuc. Dobrze wiedziała jaka jest jej terminatorka, więc nie powinna się dziwić, że coś interesującego mogło rozproszyło jej uwagę przez co poszła gdzieś w nieznane.
- Dużo przegapiłaś. Przez długi czas panowała susza, przez co zwierzyna się pochowała i nie mieliśmy co jeść. Klan głodował i na skutek tego umarły dwa koty. Również na naszym terenie miał miejsce pożar, który pozbawił życia Jodłową Igłę oraz zranił kilka kotów. Na szczęście żywioł został ugaszony przez deszcz. Na razie sytuacja w Klanie się stabilizuje- streściła krótko, co działo się podczas nieobecności Fiołek. Lawenda uśmiechnęła się w duchu na myśl, gdzie podziewały się te wszystkie koty, kiedy w Klanie tak źle się działo? Teraz nagle wszyscy masowo wracają, już przyjęła z powrotem trójkę kotów.
- Ech, i co ja mam teraz z tobą zrobić?- powiedziała delikatnie się uśmiechając. Wiedziała, że przyjmie Fiołek z powrotem do Klanu. Nie mogła odmówić swojej własnej podopiecznej. Najpierw jednak chciała usłyszeć jakieś przeprosiny, że zniknęła, albo pokorną prośbę o przyjęcie do Klanu i oczywiście obietnice poprawy.
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
Ostatnio zmieniony przez Lawendowa Gwiazda 2020-12-18, 12:22, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 6 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 350/500
 
Fiołkowy Nos
Wojownik
odwilż, co ty robisz?



Klan:
wicher

Księżyce: 32 [III]
Mistrz: Lawendowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Krokusowa Łąka
Ojciec: Zielona Stopa
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-19, 16:57   
   Wygląd: Fiołek podrosła, a jej ciałko ładnie się zarysowało. Córka Krokusowej Łąki jest raczej smukła, nie ma nadwagi lub niedowagi, mieści idealnie się w zdrowej normie. Jej wcięcie pod brzuchem jest widoczne najbardziej z boku, nie przepada za nim, ale jest to część wyglądu więc już trudno. [ reszta w kp]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=396052#396052
   Trwałe urazy: -


Fiołek poczuła pod skórą wstyd, kiedy Lawenda powtórzyła jej ,,zgubiłam się'', trudno określić, jak to się stało, ale nagle krajobraz zmienił się w zupełnie inny niż ten, który Fiołkowa Łapa znała. Starała sobie przypomnieć, jakim cudem nie mogła wtedy zrozumieć, że tereny Klanu Wichru się skończyły? Spojrzała na przywódczynie zastawiając się też nad tym, czy jej wierzy. Jeśli ona by nie uwierzyła to co dopiero z Klanem? Przełknęła gorzko ślinę i na szczęście zmieniły temat, ale nadal nie był wygodny. Kiedy jej nie było koty w Klanie umierały, a przecież powinna być obok nich, może ocaliłaby jakieś życie? Poczuła się zawiedziona sobą i faktem, że nawet nie miała, jak opłakać martwych wojowników. To chyba bolało najmocniej, nie była na pożegnaniu, gdzie najbardziej była potrzebna. Opuściła głowę, a jej wzrok spłynął na własne łapki. Po chwili głowa szylkretki była znowu w powietrzu zastanawiając się, co Lawendowa Gwiazda może z nią zrobić. W jej głowie kłębiły się myśli, jak ją przeprosić, przecież nie wepchnie się do Klanu, jak zwyczajny prostak! — Wybacz mi, Lawendowa Gwiazdo, nie powinnam oddalać się bez nikogo nadzoru, nigdy więcej tego nie zrobię. Czy przyjmiesz mnie znowu do Klanu? — Spojrzała w jej stronę z pokorą, naprawdę nie chciała nikomu przysporzyć stresów, a pewnie to jedyne co jej się udało w przeciągu ostatniego czasu.
_________________
Tender is the night for a broken heart
who will dry your eyes when it falls apart?
what makes this fragile world go 'round?

were you ever lost, was she ever found?
somewhere in these eyes...



  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 6 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 35 | EXP: 120/150
 
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 86 (IV)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 9
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-20, 11:38   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Serduszko Lawendowej Gwiazdy ściskał żal jak patrzyła na postawę Fiołkowej Łapy. W życiu nie widziała w niej tyle smutku i pokory. Może nie powinna była opowiadać wszystkiego co działo się w Klanie podczas jej nieobecności? Na pewno córka Krokusowej Łąki czuje teraz ogromne wyrzuty sumienia, że nie było jej, kiedy Klan najbardziej jej potrzebował. Niebieska kotka spojrzała łagodnie na swoją podopieczną i dotknęła ogonem jej boku.
- Wybaczam ci moja droga!- oznajmiła pogodnym głosem i mrugnęła okiem do Fiołkowej Łapy. Jeszcze Lawenda nie powiedziała oficjalnie, że przyjmuje Fiołek z powrotem do Klanu, gdyż chce postawić warunek, a właściwie karę za jej nieostrożność.
- Przyjmę cię jak najbardziej z powrotem do Klanu, ale nałożę na ciebie karę. Będziesz miała zakaz samodzielnego opuszczania Obozu do odwołania. Będziesz mogła z niego wychodzić tylko pod nadzorem wojownika. Czy takie warunki ci odpowiadają?- powiedziała śmiertelnie poważnie.
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 350/500
 
Fiołkowy Nos
Wojownik
odwilż, co ty robisz?



Klan:
wicher

Księżyce: 32 [III]
Mistrz: Lawendowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Krokusowa Łąka
Ojciec: Zielona Stopa
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-04, 22:28   
   Wygląd: Fiołek podrosła, a jej ciałko ładnie się zarysowało. Córka Krokusowej Łąki jest raczej smukła, nie ma nadwagi lub niedowagi, mieści idealnie się w zdrowej normie. Jej wcięcie pod brzuchem jest widoczne najbardziej z boku, nie przepada za nim, ale jest to część wyglądu więc już trudno. [ reszta w kp]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=396052#396052
   Trwałe urazy: -


Ulga jaką poczuła szylkretka po wybaczeniu Lawendowej Gwiazdy była ogromna, w końcu poczuła, że znów wszystko się ułoży i znów będzie biegać po terenach Klanu Wichru, znów będzie w domu. Westchnęła przypominając sobie, jak tęskniła za kotami z Klanu, za pyskiem Lawendowej Gwiazdy, za wszystkim, co związane z lasem.
—Dziękuje, nawet nie wiesz, jak bardzo za wami tęskniłam! — Wymruczała szczerze, prawdę mówiąc nawet nie miała siły ani pomysłu dlaczego miałaby na ten temat kłamać. Fiołek lubiła spędzać czas z kotami, które były dla niej ważne i pokazywać im swoją uwagę, tęskniła za dzieleniem się językami z innymi i za rutyną w Klanie. Na kolejne słowa przywódczyni zamarła, ale potem odetchnęła z ulgą. — Tak, zrobię wszystko, żeby wrócić do Klanu, nawet zostanę znowu uczniem! — Odparła równie poważnie, jak starsza kotka. Naprawdę chciała pokazać, że jej zależy.

// wybacz, ze tak pozno odpisuje, ale bylam na wyjedzie i nie mialam jak napisac ze spoznie sie z odpisem!
_________________
Tender is the night for a broken heart
who will dry your eyes when it falls apart?
what makes this fragile world go 'round?

were you ever lost, was she ever found?
somewhere in these eyes...



  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 6 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 35 | EXP: 120/150
 
Lawendowa Gwiazda
Przywódca



Klan:
wicher

Księżyce: 86 (IV)
Mistrz: Dryfujący Kwiat, Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Mknący Ptak
Ojciec: Czyżykowy Głos
Partner: Tonące Słońce
Życia: 9
Multikonta: Tnąca Zawieja
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-01-05, 11:45   
   Wygląd: Lawenda jest kotką o niebieskiej krótkiej sierści, dzięki temu, że natura dała jej wełnistą i jedwabistą strukturę chroni ją przed ostrym zimnem. Niebieskie połyskujące futerko uwydatnia szmaragdowy kolor dużych oczu w kształcie migdału. Eleganckie i drobne ciało oraz długi ogon nadają kotce piękny wygląd. Duże i szerokie u nasady uszy osadzone na głowie w kształcie krótkiego klina, która podtrzymywana jest przez elegancką długą szyje.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5912


Córka Mknącego Ptaka uśmiechnęła się ciepło do Fiołek. Cieszyła się, że jej podopieczna wróciła do Klanu. Brakowało jej wspólnych treningów oraz gadulstwa szylkretowej koteczki. Bez niej było trochę smutniej.
- Też za tobą tęskniłam- powiedziała uśmiechnięta od ucha do ucha. Oczywiście, nie tylko ona tęskniła, ale i Krokusowa Łąka wraz z Zieloną Stopą. Pewnie też Fiołkowemu Świtowi i innym krewnym brakowało Fiołek. Kiedy córka Krokusowej Łąki potwierdziła, że przyjmuje warunki, kamień spadł z serca Lawendowej Gwiazdy. Zaraz poczuła się lepiej. Co prawda nadal czuła lekkie wyrzuty sumienia, że nakłada karę, ale to dla dobra Fiołkowej Łapy, żeby znowu się nie zgubiła.
- W taki razie witamy z powrotem w Klanie!- wydała swój werdykt lekka jak piórko. Niebieska kotka wzięła głęboki oddech i wstała. Stwierdziła, że Fiołek należy się teraz porządny posiłek i odpoczynek, aby doszła do siebie po tych wszystkich przejściach.
- Wracajmy do Obozu. Zjedz coś, odpocznij i jutro o świcie widzimy się przy Wyjściu z Obozu- powiedziała i ruszyła w stronę domu. Po drodze kotki jeszcze rozmawiały ze sobą, aż w końcu dotarły do Obozu, gdzie Lawenda ogłosiła powrót swojej podopiecznej.

/ zt, Nic się nie stało ;)
_________________
When she was just a girl
She
expected the world
But it flew away from her reach





So she ran away in her sleep
And dreamed of
Paradise
Every time she closed her eyes.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 350/500
 
Traszkowa Łapa
Terminator
Kurce!



Klan:
wicher

Księżyce: 14
Mistrz: Chaotyczny Lot
Płeć: kocur
Matka: Ropusza Łapa
Ojciec: Fiołkowy Świt (nie biologiczny)
Multikonta: Żabia Łapa (GK) | Popiół (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-01, 16:46   
   Wygląd: Na pierwszy rzut oka Traszka przypomina raczej kogoś, kto powinien spędzać czas w kociarni, a nie na treningu. Okrągła główka z równie okrągłymi, złotymi ślepkami, krótka szyja, przysadzista postura i zapas dziecięcego tłuszczyku nadają mu dość słodkiego wyglądu. Ponad to, mimo iż udało mu się co nieco urosnąć, wciąż pozostaje kieszonkowych rozmiarów i nie zapowiada się, aby kiedykolwiek dobił wyżej, niż do tej niższej granicy średniego wzrostu. Zaskoczeniem nie jest, że jego długie futro pozostało rude z białą plamą na bródce, jednak zaczęło naturalnie się układać, a przestało puszyć. Tygrysie pręgi są teraz niemal niewidoczne na grzbiecie, za to można je dojrzeć na głowie, szerokich łapach i wciąż ruchliwym ogonie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=445981#445981


Chłodny, zachodni wiatr rozwiewał kosmyki przydługiego futra Terminatora, kiedy ten roztańczonym krokiem przechodził przez Barwną Łąkę. Uważny obserwator zauważyłby, że w wygiętym w zadowolonym uśmieszku pyszczku zwisała mu, niemal zupełnie zlewająca się z kolorem kocura, wiewiórka. Wiewiórka bez uszka notabene, bo to zostało łakomie nadgryzione, ale któż przejmowałby się takimi drobnostkami? Miejmy nadzieje, że nie ten cały Szkiełko, o którym plotki krążyły już od jakiegoś czasu po klanie. W końcu polować wciąż nie umiał i ta tu chuda Basia została mu w ramach kolacji podarowana przez wracającą z polowania cioteczkę Splątaną. Och, gdyby tylko wiedziała, co Aszka ma zamiar z nią zrobić, na pewno nie odstąpiłaby młodzikowi tak świeżego kąska, który och, jak pachniał mu pod nosem!

- Kulse… - mruknął jeszcze mniej wyraźniej niż zwykle przez zwierzaka w pysku, kiedy brzuch zabulgotał, jakby na samą wieść, że uszczyknięty narząd słuchu będzie jedynym co się w nim tego dnia znajdzie.
Trudno! Niewiele rzeczy było, które Traszka mógł postawić ponad smacznym jedzonkiem, ale ciekawość zawsze zwyciężała. A ta właśnie praktycznie pulsowała w jego żyłach, bo kto nie chciałby usłyszeć swojej przyszłości? Kto wie, może będzie odkrywcą nowych ziem? Albo znajdzie jakieś magiczne zioło leczących wszystkich z potencjalnych smutków? W sumie zadowoliłaby go też odpowiedź na pytanie czy tęcza się gdzieś kończy... Z owych rozmyślań odgonił go jednak widok czarno-rudej plamy, mocno kontrastującej z białym śniegiem. Zmrużył ślepia, chociaż tak naprawdę wcale nie musiał się zastanawiać do kogo oddalona sylwetka należy.

- KUHAAA! - Traszka miał widać brzydką manierę wołania do siebie innych, zamiast sam podejść, a do tego, to tu nie wybrzmiało nawet odrobinkę jak czyjeś imię. Odstawił więc piszczka na ziemię i zaczął machać gorliwie łapką, aby ta na pewno go zauważyła. - Kusa! Hej-ho! Tutaj!
_________________

teenage dreams in a teenage circus
running around like a clown on purpose
who gives a damn about the family you c o m e from
no giving up when youre young and you want some

we are not what you think we are
we're golden, we're golden


  Statystyki - lvl: 2 | S: 10 | Zr: 5 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 35/150
 
Wierzbowa Łapa
Terminator
Kruszynka



Klan:
wicher

Księżyce: 17 [kwiecień]
Mistrz: SZYSZKOWY OGON
Płeć: kotka
Matka: Szyszkowy Ogon
Ojciec: ni ma
Partner: Byłoby super, kiedyś coś może
Multikonta: Karakan [KG], Cytrynka [KC] i reszta bandy
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-03, 10:56   
   Wygląd: Kusa jest dosyć charakterystycznym kotem. Znacznie wyróżnia się na tle klanowych kotów. Jak na razie jest kotką drobną, chudą i raczej niewielką. Ma krótkie, miękkie i zawsze czyste, kędzierzawe futerko, które jest w kolorach rudego i czarnego. Barwy mieszają się, tworząc całkiem ciekawe połączenie. Jedyna biel na ciele kotki, znajduje się na szyi i brodzie, nachodzi lekko na górną wargę. Jej głowa jest dosyć... Charakterystyczna i oryginalna. Ma szczupłą mordkę i duże uszy. Prawa połowa pyska jest cała czarna, a lewa ruda. Podobnie z jej nosem. W większości jest czarny, ale na rudej części znajduje się maleńka, ciemna plamka. Ciekawego wyglądu dopełniają kotce duże i jak na razie, bladoniebieskie oczy oraz długie, powykręcane, białe wibrysy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=442920#442920


Sama nie wiedziała co w nią strzeliło i dlaczego postanowiła ponownie samotnie opuścić obóz. Do tej pory zrobiła to tylko raz i spotkała wtedy przyjaźnie nastawionego samotnika. Na szczęście. Gdyby tamtego dnia Aleksander chciałby z nią walczyć, mogłaby tego nie przeżyć. Nie stąpałby teraz po Barwnej Łączce i nie zobaczyłaby się z Traszką, który... Właśnie ją do siebie przywoływał. Początkowo słysząc nagły krzyk przestraszyła się i natychmiastowo spięła. Jej wzrok zaczął wędrować na wszystkie strony w poszukiwaniu źródła dźwięku. W głowie miała najgorsze scenariusz (jak zwykle). Obawiała się, że jakiś intruz wtargnął na tereny i będzie musiała się z nim rozprawić. O, albo, że to cała zgraja intruzów! Brrr... Okropna wizja. Na szczęście winowajcą wrzasków był nikt inny niż Traszka! Koteczki, gdy tylko spostrzegła rudą łapę koleżki, potruchtała w jego stronę. A co on tu właściwie robi? I co robi ta wiewiórka, która przy nim leży? Czyżby był na polowaniu? Tak właśnie pomyślała.
- Cześć, Traszka! - przywitała się, a na jej twarzy pojawił się łagodny uśmiech. Tak dawno nie rozmawiali! Jak to możliwe? Jejku... Powinna więcej czasu poświęcać swoim przyjaciołom, bo jeszcze chwila i ich straci! Najbardziej obawiała się, że jej przyjaciele zostawią ją dla innych, lepszych kotów i zostanie sama. Na szczęście starała się nie myśleć o tym zbyt często. - Wracasz z polowania? - spytała, a następnie zerknęła w stronę zdobyczy, którą Traszka miał przy łapach. Kurcze! On to jest naprawdę utalentowany. Walka z myczkami szła mu świetnie. Polowanie najwidoczniej też. Czy ona, mała, pstrokata przybłęda będzie kiedykolwiek mogła osiągnąć tak wysoki poziom?
_________________

jednego serca! tak mało! tak mało

jednego serca trzeba mi na ziemi

coby przy m o i m miłością zadrżało
a byłabym cichą pomiędzy cichemi!





}
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 70/150 | MED.EXP: 0/100
 
Traszkowa Łapa
Terminator
Kurce!



Klan:
wicher

Księżyce: 14
Mistrz: Chaotyczny Lot
Płeć: kocur
Matka: Ropusza Łapa
Ojciec: Fiołkowy Świt (nie biologiczny)
Multikonta: Żabia Łapa (GK) | Popiół (KR)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-03, 15:39   
   Wygląd: Na pierwszy rzut oka Traszka przypomina raczej kogoś, kto powinien spędzać czas w kociarni, a nie na treningu. Okrągła główka z równie okrągłymi, złotymi ślepkami, krótka szyja, przysadzista postura i zapas dziecięcego tłuszczyku nadają mu dość słodkiego wyglądu. Ponad to, mimo iż udało mu się co nieco urosnąć, wciąż pozostaje kieszonkowych rozmiarów i nie zapowiada się, aby kiedykolwiek dobił wyżej, niż do tej niższej granicy średniego wzrostu. Zaskoczeniem nie jest, że jego długie futro pozostało rude z białą plamą na bródce, jednak zaczęło naturalnie się układać, a przestało puszyć. Tygrysie pręgi są teraz niemal niewidoczne na grzbiecie, za to można je dojrzeć na głowie, szerokich łapach i wciąż ruchliwym ogonie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=445981#445981


Traszka uśmiechnął się szeroko, gdy koleżanka znalazła się na tyle blisko, że nie była już tylko kolorową plamą. Niesamowitym wydawało mu się, że to właśnie ją spotkał i to na tak odległych terenach. Przed wyruszeniem obszedł Obóz, w płonnej nadziei dojrzenia gdzieś jej kolorowego futerka, bo kiedy już miał wiewiórkę, brakowało mu już tylko odpowiedniego towarzystwa do odwiedzin owego osławionego wieszcza. A czy był ktoś bardziej odpowiedni od szylkretki? Jeżeli ten cały Szkiełko widział przyszłość, to może przeszłość też… może wiedział coś miłego o mamie Kusej, coś co ucieszyłoby przyjaciółkę.
- No hej! – Odparł na powitanie, a ogonem zakręcił w powietrzu. – Nee, dopiero co wyszłem z Obozu, ale suchaj! Chyba mam straszne szczęście, bo wiesz, szukałem cię wszędzie zanim poszedłem! Myślałem, że jesteś na treningu, więc stwierdziłem sze pójdę sam – wyszczerzył się po tym jak nakreślił sytuację, podczas czego dreptał w miejscu z podekscytowania. Kto wie, może miał jakieś specjalne względy wśród Gwiezdnych, czy coś no i to ci pokierowali jego łapy akurat na Łąką, które nie była po drodze w żadnym z możliwych kierunków.

– Słyszałaś o tym kolesiu, co przyszłość widzi? Tam właśnie ide! Czeba mu jedynie piszczka przynieść i on z flaków potrafi powiedzieć ci wszystko! – Zagadnął uginając przednie łapy z podekscytowania, a wzrok wlepiając w jej pyszczek. Szybko dojrzał problem w sytuacji: dwa koty, jedna zwierzyna, ale właściwie był pewny, że Kusa polować umiała! A złapanie jakieś tam myszki na pewno rozwiązałoby ten mały problem! Im dłużej jednak jej się przyglądał, tym bardziej nieznośna myśl go trapiła, że o czymś zapomniał! O czymś co obiecał zrobić… Co mogło to być…?
Nagłe oświecenie sprawiło, że uśmiech spełzł mu z pyszczka. Komplement! Och miał wymyśleć jakiś dla niej! Nie wymyślił, ba, mimo iż to planował, to zapomniał nawet spytać inne koty, poza Ropuchą, o ich pomysły. Tego od matki użyć nie chciał, w końcu „pachniesz jak mokry szczur!” nawet dla niego nie brzmiało jak coś co ucieszyłoby kogokolwiek. Na bank go wkręcała!
_________________

teenage dreams in a teenage circus
running around like a clown on purpose
who gives a damn about the family you c o m e from
no giving up when youre young and you want some

we are not what you think we are
we're golden, we're golden


  Statystyki - lvl: 2 | S: 10 | Zr: 5 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 35/150
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 11