Poprzedni temat «» Następny temat
Grzmiąca Rzeka - Piaszczysty Brzeg
Autor Wiadomość
Paprociowy Liść
Zaginiony


Klan:
grom

Księżyce: 36 [listopad]
Mistrz: Skrzący Płomień
Matka: Agrestowy Kolec
Ojciec: Jaszczurczy Język
Partner: pfff
Multikonta: Czaple Skrzydło [KRz], Stokrotkowy Płatek [KW], Ryjówkowy Krok, Wirująca Łapa [KC]
Wysłany: 2018-04-16, 17:46   
   Wygląd: Oto masywny kocur o nieco potarganym futrze. Już jako kociak charakteryzował się niewielkim wzrostem i choć przybyło mu trochę centymetrów, rozmiary jego ciała dalej nie robią piorunującego wrażenia. Kończyny wciąż ma dość krótkie, ale bez przesady, nie jest jamnikiem szurającym brzuchem po ziemi. Zmianie nie uległo też futro, czemu nie ma co się dziwić - niezbyt długie, bure, ozdobione tygrysimi pręgami o ciemnej barwie. Za to jego mięśnie stały się o wiele wyraźniej zarysowane niż wcześniej. Oczy ma jasnozielone niczym rośliny w porze nowych liści. Wokół ceglastego nosa znajdują się wąsy powyginane w różne strony. Poduszki łap mają barwę ciemnych, deszczowych chmur. Brakuje mu połowy lewego ucha - pamiątka po walce z puchaczem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=222295#222295


Zmarszczył skórę na pysku z niezadowoleniem, choć w sumie to było do przewidzenia. Zamieszanie musiało zaalarmować i spłoszyć wszystko okoliczne pieszczki. Wiedziały już, że ktoś na nie poluje i umknęły nieco dalej. A może po prostu na tym fragmencie terenów Klanu Gromu przebywał w tym czasie tylko królik? Coś jeszcze powinno się znaleźć, skoro te nowe ziemie niby są takie super i w ogóle. Pręgowany kocur oddalał się coraz bardziej od miejsca niedawnej szamotaniny. Cały czas pilnował kierunku wiatru i starał się nie nadepnąć na nic, co wydałoby jakiś dźwięk. Na pewno nie wróci do obozu z pustymi łapami, jednak zawsze przydaje się złapać coś więcej albo chociaż spróbować to zrobić.
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 80/300
 
Czosnek
Zaginiony
Królowa


Klan:
samotnicy

Księżyce: 64[XI]; 84[IX]
Mistrz: Zorro, Szepczący Pył
Płeć: kotka
Matka: Splątane Futerko
Ojciec: Iwan[*]
Multikonta: Wrzeszczący Pysk[GK]; Mały Liść, Dryfujący Kwiat[Nkt]; Księżycowy Pył[KRz]; Pluskający Potok[KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-16, 17:58   
   Wygląd: Czosnek to wszystko, czego można się spodziewać po doświadczonej samotniczce i córce miejskiego gangstera. Choć trochę jej brakuje do zakwalifikowania się do grupy najwyższych kotów, wciąż jest imponującego wzrostu. Długie, kudłate i splątane futro jest szaro-bure z czarnymi pręgami na głowie i łapach, a także ciemnym płatem pokrywającym grzbiet i ogon; barwy kocicy o zanikającym pręgowaniu są dość ciemne na całej powierzchni ciała, tylko na pysku, szyi i brzuchu widać jaśniejsze przebłyski. Jej bokobrody nie są najdłuższe, lecz wokół szyi posiada długą i gęstą kryzę. Sylwetkę ma masywną, pod grubą warstwą brudnej i zakurzonej sierści zarysowane są mocne mięśnie. Wąsy, którymi ozdobiony jest pysk, wywijają się do góry, nos jest barwy wątrobianej, a wyżej znajdują się lodowate, szaro-błękitne oczy. Blizny: parę szram na głowie, ślad po oderwanym płacie skóry na lewej przedniej łapie, postrzępione krawędzie uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=201058#201058


To, czy ziemie były beznadziejne, czy też kocur miał zwyczajnego pecha, podlegało ocenie własnej; choć szedł przed siebie, rozglądając się za czymś do złapania, wziąć nie mógł nic znaleźć. Walka z królikiem musiała być dużo głośniejsza niż mu się zdawało. Nie miał jednak wielkiego wyboru - poddać się albo szukać dalej.

Paprociowy Liść: lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75/80 | W: 34/40
rana 0. stopnia: obicie nosa
_________________

we've gone way too fast for way too long

and we were never supposed to make it half this far

and I lived so much life, lived so much life

I think that God is gonna have to kill me twice


enter,ok
x
  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 14 | Sz: 12 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 130/500 | MED.EXP: 65/100
 
Paprociowy Liść
Zaginiony


Klan:
grom

Księżyce: 36 [listopad]
Mistrz: Skrzący Płomień
Matka: Agrestowy Kolec
Ojciec: Jaszczurczy Język
Partner: pfff
Multikonta: Czaple Skrzydło [KRz], Stokrotkowy Płatek [KW], Ryjówkowy Krok, Wirująca Łapa [KC]
Wysłany: 2018-04-16, 18:08   
   Wygląd: Oto masywny kocur o nieco potarganym futrze. Już jako kociak charakteryzował się niewielkim wzrostem i choć przybyło mu trochę centymetrów, rozmiary jego ciała dalej nie robią piorunującego wrażenia. Kończyny wciąż ma dość krótkie, ale bez przesady, nie jest jamnikiem szurającym brzuchem po ziemi. Zmianie nie uległo też futro, czemu nie ma co się dziwić - niezbyt długie, bure, ozdobione tygrysimi pręgami o ciemnej barwie. Za to jego mięśnie stały się o wiele wyraźniej zarysowane niż wcześniej. Oczy ma jasnozielone niczym rośliny w porze nowych liści. Wokół ceglastego nosa znajdują się wąsy powyginane w różne strony. Poduszki łap mają barwę ciemnych, deszczowych chmur. Brakuje mu połowy lewego ucha - pamiątka po walce z puchaczem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=222295#222295


A może jedno i drugie? Na tych nowych ziemiach jest praktycznie tylko piach, który rozdmuchiwany wiatrem wpadał wszędzie, co bywało dość irytujące, i kłujące igły. Co prawda Paproć znalazł całkiem dobre miejsce do polowania, fragment lasu, gdzie spotkał mnóstwo zwierzyny. Jednak nie mógł chodzić tylko i wyłącznie tam. Postanowił sprawdzić też inne tereny pod względem zasobności w zwierzynę i okolice Piaszczystego Brzegu wypadały dość słabo. Nie miał zamiaru się jednak poddawać i skradał się dalej, wytężając zmysły. A nuż jednak znajdzie to, czego szukał. Szedł pod wiatr, uważał na gałązki, wszystko ładnie. No dalej, gdzie ta zwierzyna?
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 80/300
 
Czosnek
Zaginiony
Królowa


Klan:
samotnicy

Księżyce: 64[XI]; 84[IX]
Mistrz: Zorro, Szepczący Pył
Płeć: kotka
Matka: Splątane Futerko
Ojciec: Iwan[*]
Multikonta: Wrzeszczący Pysk[GK]; Mały Liść, Dryfujący Kwiat[Nkt]; Księżycowy Pył[KRz]; Pluskający Potok[KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-16, 18:45   
   Wygląd: Czosnek to wszystko, czego można się spodziewać po doświadczonej samotniczce i córce miejskiego gangstera. Choć trochę jej brakuje do zakwalifikowania się do grupy najwyższych kotów, wciąż jest imponującego wzrostu. Długie, kudłate i splątane futro jest szaro-bure z czarnymi pręgami na głowie i łapach, a także ciemnym płatem pokrywającym grzbiet i ogon; barwy kocicy o zanikającym pręgowaniu są dość ciemne na całej powierzchni ciała, tylko na pysku, szyi i brzuchu widać jaśniejsze przebłyski. Jej bokobrody nie są najdłuższe, lecz wokół szyi posiada długą i gęstą kryzę. Sylwetkę ma masywną, pod grubą warstwą brudnej i zakurzonej sierści zarysowane są mocne mięśnie. Wąsy, którymi ozdobiony jest pysk, wywijają się do góry, nos jest barwy wątrobianej, a wyżej znajdują się lodowate, szaro-błękitne oczy. Blizny: parę szram na głowie, ślad po oderwanym płacie skóry na lewej przedniej łapie, postrzępione krawędzie uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=201058#201058


A zwierzyny jak nie było, tak nie ma. Choć wojownik przemierzał okolice Piaszczystego Brzegu już jakiś czas, wciąż żadna interesująca woń nie dolatywała do jego nosa. Nie wyglądało też na to, aby jakiekolwiek żywe stworzenie szeleściło w okolicy; jedynie szum wiatru okazjonalnie poruszał gałęziami drzew.

Paprociowy Liść: lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75/80 | W: 34/40
rana 0. stopnia: obicie nosa
_________________

we've gone way too fast for way too long

and we were never supposed to make it half this far

and I lived so much life, lived so much life

I think that God is gonna have to kill me twice


enter,ok
x
  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 14 | Sz: 12 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 130/500 | MED.EXP: 65/100
 
Paprociowy Liść
Zaginiony


Klan:
grom

Księżyce: 36 [listopad]
Mistrz: Skrzący Płomień
Matka: Agrestowy Kolec
Ojciec: Jaszczurczy Język
Partner: pfff
Multikonta: Czaple Skrzydło [KRz], Stokrotkowy Płatek [KW], Ryjówkowy Krok, Wirująca Łapa [KC]
Wysłany: 2018-04-17, 15:49   
   Wygląd: Oto masywny kocur o nieco potarganym futrze. Już jako kociak charakteryzował się niewielkim wzrostem i choć przybyło mu trochę centymetrów, rozmiary jego ciała dalej nie robią piorunującego wrażenia. Kończyny wciąż ma dość krótkie, ale bez przesady, nie jest jamnikiem szurającym brzuchem po ziemi. Zmianie nie uległo też futro, czemu nie ma co się dziwić - niezbyt długie, bure, ozdobione tygrysimi pręgami o ciemnej barwie. Za to jego mięśnie stały się o wiele wyraźniej zarysowane niż wcześniej. Oczy ma jasnozielone niczym rośliny w porze nowych liści. Wokół ceglastego nosa znajdują się wąsy powyginane w różne strony. Poduszki łap mają barwę ciemnych, deszczowych chmur. Brakuje mu połowy lewego ucha - pamiątka po walce z puchaczem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=222295#222295


Jedno wielkie nic. To znaczy były tu drzewa, trawa i rzeka, ale akurat tego Paproć nie potrzebował. Szukał piszczków, a te jak na złość gdzieś się skryły. Przystanął na chwilę i rozejrzał się - a nuż brak zwierzyny w tej okolicy jest spowodowany bliską obecnością innego drapieżnika, którego wojownik nie wykrył? Żadnego jednak nie zlokalizował, więc spokojnie kontynuował skradanie się. Uważał na wiatr i gałązki, ale co z tego, skoro nie miał na co polować? Ten fragment terenów chyba jednak do niczego się nie nadawał. Jeden zabłąkany królik, a poza tym pusto. Wojownik postanowił sprawdzić jeszcze kawałek. Jeśli tak dalej pójdzie, będzie musiał wracać do obozu, a nie tak szwędać się bez celu, kiedy wokół ani śladu zwierzyny.
Ostatnio zmieniony przez Paprociowy Liść 2018-04-22, 18:38, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 80/300
 
Czosnek
Zaginiony
Królowa


Klan:
samotnicy

Księżyce: 64[XI]; 84[IX]
Mistrz: Zorro, Szepczący Pył
Płeć: kotka
Matka: Splątane Futerko
Ojciec: Iwan[*]
Multikonta: Wrzeszczący Pysk[GK]; Mały Liść, Dryfujący Kwiat[Nkt]; Księżycowy Pył[KRz]; Pluskający Potok[KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-17, 16:21   
   Wygląd: Czosnek to wszystko, czego można się spodziewać po doświadczonej samotniczce i córce miejskiego gangstera. Choć trochę jej brakuje do zakwalifikowania się do grupy najwyższych kotów, wciąż jest imponującego wzrostu. Długie, kudłate i splątane futro jest szaro-bure z czarnymi pręgami na głowie i łapach, a także ciemnym płatem pokrywającym grzbiet i ogon; barwy kocicy o zanikającym pręgowaniu są dość ciemne na całej powierzchni ciała, tylko na pysku, szyi i brzuchu widać jaśniejsze przebłyski. Jej bokobrody nie są najdłuższe, lecz wokół szyi posiada długą i gęstą kryzę. Sylwetkę ma masywną, pod grubą warstwą brudnej i zakurzonej sierści zarysowane są mocne mięśnie. Wąsy, którymi ozdobiony jest pysk, wywijają się do góry, nos jest barwy wątrobianej, a wyżej znajdują się lodowate, szaro-błękitne oczy. Blizny: parę szram na głowie, ślad po oderwanym płacie skóry na lewej przedniej łapie, postrzępione krawędzie uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=201058#201058


Paprociowy Liść nie zlokalizował żadnego drapieżnika, jednak już po chwili dotarł do jego nosa inny obcy zapach. Albo raczej parę różnych zapachów, i żaden nie wskazywał na obecność zwierzyny, za to kocur mógł być stuprocentowo pewien, że gdzieś przed nim znajdowały się inne koty. Idealnie na granicy Klanu Gromu. Wypadałoby zbadać sytuację, czyż nie?

Paprociowy Liść: lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75/80 | W: 34/40
rana 0. stopnia: obicie nosa
_________________

we've gone way too fast for way too long

and we were never supposed to make it half this far

and I lived so much life, lived so much life

I think that God is gonna have to kill me twice


enter,ok
x
Ostatnio zmieniony przez Czosnek 2018-04-17, 17:37, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 14 | Sz: 12 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 130/500 | MED.EXP: 65/100
 
Paprociowy Liść
Zaginiony


Klan:
grom

Księżyce: 36 [listopad]
Mistrz: Skrzący Płomień
Matka: Agrestowy Kolec
Ojciec: Jaszczurczy Język
Partner: pfff
Multikonta: Czaple Skrzydło [KRz], Stokrotkowy Płatek [KW], Ryjówkowy Krok, Wirująca Łapa [KC]
Wysłany: 2018-04-17, 18:51   
   Wygląd: Oto masywny kocur o nieco potarganym futrze. Już jako kociak charakteryzował się niewielkim wzrostem i choć przybyło mu trochę centymetrów, rozmiary jego ciała dalej nie robią piorunującego wrażenia. Kończyny wciąż ma dość krótkie, ale bez przesady, nie jest jamnikiem szurającym brzuchem po ziemi. Zmianie nie uległo też futro, czemu nie ma co się dziwić - niezbyt długie, bure, ozdobione tygrysimi pręgami o ciemnej barwie. Za to jego mięśnie stały się o wiele wyraźniej zarysowane niż wcześniej. Oczy ma jasnozielone niczym rośliny w porze nowych liści. Wokół ceglastego nosa znajdują się wąsy powyginane w różne strony. Poduszki łap mają barwę ciemnych, deszczowych chmur. Brakuje mu połowy lewego ucha - pamiątka po walce z puchaczem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=222295#222295


Zapach kotów. Nie była to woń żadnej ze znanych mu osób, a dochodziła od strony granicy z Klanem Gromu. Zmarszczył brwi i ruszył w tym kierunku. To pewnie znowu jacyś samotnicy. Jeszcze zwierzyna pewnie przez nich pouciekała! Spłoszyli okoliczne piszczki i to dlatego nie mógł nic złapać. Czapla Noga gdzieś polazła, więc pozostał tylko on jeden, co nie byłoby korzystne w razie potyczki. Ile tych kotów tam może stać? Dwa? Trzy? Więcej? Zapachy mieszały się. Być może to tylko nieszkodliwe pieszczochy, zagubione zabawki dwunogów, jednak lepiej zachować ostrożność. Buras czasem postępował lekkomyślnie, jednak teraz zapaliła mu się czerwona lampka. Głupio by było umrzeć z łap bandy samotniczych ścierw, prawda? Pamiętał, co się stało z Szerszeniowym Jadem. Nie dałby rady kilku przeciwnikom na raz. Podkradł się ostrożnie do grupki kotów. Jak do zwierzyny. Wiatr wiał mu w pysk i miał nadzieję, że te jeszcze go nie zauważyły. Bądź co bądź znajdował się daleko od obozu i ewentualna pomoc mogłaby nie przybyć na czas. Albo nie zjawić się wcale.
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 80/300
 
Czosnek
Zaginiony
Królowa


Klan:
samotnicy

Księżyce: 64[XI]; 84[IX]
Mistrz: Zorro, Szepczący Pył
Płeć: kotka
Matka: Splątane Futerko
Ojciec: Iwan[*]
Multikonta: Wrzeszczący Pysk[GK]; Mały Liść, Dryfujący Kwiat[Nkt]; Księżycowy Pył[KRz]; Pluskający Potok[KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-17, 19:00   
   Wygląd: Czosnek to wszystko, czego można się spodziewać po doświadczonej samotniczce i córce miejskiego gangstera. Choć trochę jej brakuje do zakwalifikowania się do grupy najwyższych kotów, wciąż jest imponującego wzrostu. Długie, kudłate i splątane futro jest szaro-bure z czarnymi pręgami na głowie i łapach, a także ciemnym płatem pokrywającym grzbiet i ogon; barwy kocicy o zanikającym pręgowaniu są dość ciemne na całej powierzchni ciała, tylko na pysku, szyi i brzuchu widać jaśniejsze przebłyski. Jej bokobrody nie są najdłuższe, lecz wokół szyi posiada długą i gęstą kryzę. Sylwetkę ma masywną, pod grubą warstwą brudnej i zakurzonej sierści zarysowane są mocne mięśnie. Wąsy, którymi ozdobiony jest pysk, wywijają się do góry, nos jest barwy wątrobianej, a wyżej znajdują się lodowate, szaro-błękitne oczy. Blizny: parę szram na głowie, ślad po oderwanym płacie skóry na lewej przedniej łapie, postrzępione krawędzie uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=201058#201058


Kocur podkradł się do źródła zapachu. Gdyby to byli doświadczeni samotnicy, bez problemu by go dostrzegli, gdyż nie ukrywał zbyt dobrze swojej obecności, jednak jego oczom ukazał się zgoła inny widok. Piaszczystym Brzegiem maszerowała grupka złożona z trzech kociąt, które wydawały się mieć na oko nie więcej niż cztery księżyce. Na ich przedzie szedł energicznie bury, kocurek o złocistych oczach, a za nim, już nie tak żywo, ciągnęły się jedna za drugą dwie długowłose kotki. Jedna z nich - większa - była czarnym, bursztynowookim szylkretem, druga zaś była cała czarna o zielonych oczach, tylko jej pyszczek, klatka piersiowa i palce przednich łap oblane były bielą. Ów pochód szedł wzdłuż brzegu Grzmiącej Rzeki, prąc uparcie do przodu, jakby kocięta miały jakiś konkretny cel w tym co robiły. No, przynajmniej lider całej ekipy, bo jego siostry nieustannie zerkały na boki, wyraźnie zestresowane sytuacją.

Paprociowy Liść: lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75/80 | W: 34/40
rana 0. stopnia: obicie nosa
_________________

we've gone way too fast for way too long

and we were never supposed to make it half this far

and I lived so much life, lived so much life

I think that God is gonna have to kill me twice


enter,ok
x
  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 14 | Sz: 12 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 130/500 | MED.EXP: 65/100
 
Paprociowy Liść
Zaginiony


Klan:
grom

Księżyce: 36 [listopad]
Mistrz: Skrzący Płomień
Matka: Agrestowy Kolec
Ojciec: Jaszczurczy Język
Partner: pfff
Multikonta: Czaple Skrzydło [KRz], Stokrotkowy Płatek [KW], Ryjówkowy Krok, Wirująca Łapa [KC]
Wysłany: 2018-04-17, 19:19   
   Wygląd: Oto masywny kocur o nieco potarganym futrze. Już jako kociak charakteryzował się niewielkim wzrostem i choć przybyło mu trochę centymetrów, rozmiary jego ciała dalej nie robią piorunującego wrażenia. Kończyny wciąż ma dość krótkie, ale bez przesady, nie jest jamnikiem szurającym brzuchem po ziemi. Zmianie nie uległo też futro, czemu nie ma co się dziwić - niezbyt długie, bure, ozdobione tygrysimi pręgami o ciemnej barwie. Za to jego mięśnie stały się o wiele wyraźniej zarysowane niż wcześniej. Oczy ma jasnozielone niczym rośliny w porze nowych liści. Wokół ceglastego nosa znajdują się wąsy powyginane w różne strony. Poduszki łap mają barwę ciemnych, deszczowych chmur. Brakuje mu połowy lewego ucha - pamiątka po walce z puchaczem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=222295#222295


Eee, co? Kocięta? Kocur wyprostował się i zamrugał kilkakrotnie. Nawet się jeszcze dobrze nie podkradł, a zauważył, że te koty są o wiele mniejsze niż się spodziewał. Zrezygnował z ukrywania swojej obecności i podszedł do nich normalnych krokiem. To... to chyba jakiś żart? Ale co on ma teraz zrobić? Kocięta? Z czym to się je? Przekonał się już, że nie wszystkie maluchy są irytujące, chociażby Cień, jednak bury wojownik nie miał łapy do młodych. A należałoby im pomóc. Kocur na przedzie wyglądał, jakbym wiedział, co robi, jednak dwie kotki za nim wyglądały na zagubione i dość niepewne. Słusznie. Niedoświadczonego larwy stanowiły łatwy łup dla drapieżników.
- Ej, maluchy! Co tu robicie? To teren Klanu Gromu i... pokażę wam takie fajne miejsce, tylko chodźcie za mną. Tam jest dużo innych kotów - starał się je przekonać. Totalnie nie był przygotowany na taką sytuację. Wygląda na to, że klan się powiększy. O ile oczywiście kocięta go posłuchają i zechcą za nim podążyć do obozu. Jeśli nie, to chyba będzie musiał targać każde po kolei, a to jednak kawałek drogi. Gdy weźmie jedno, reszta może uciec. Albo wszystkie uciekną na jego widok, kto ich tam wie. Gdzie była ich matka? Skąd one się tu wzięły?
Ostatnio zmieniony przez Paprociowy Liść 2018-04-22, 18:40, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 80/300
 
Czosnek
Zaginiony
Królowa


Klan:
samotnicy

Księżyce: 64[XI]; 84[IX]
Mistrz: Zorro, Szepczący Pył
Płeć: kotka
Matka: Splątane Futerko
Ojciec: Iwan[*]
Multikonta: Wrzeszczący Pysk[GK]; Mały Liść, Dryfujący Kwiat[Nkt]; Księżycowy Pył[KRz]; Pluskający Potok[KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-17, 19:35   
   Wygląd: Czosnek to wszystko, czego można się spodziewać po doświadczonej samotniczce i córce miejskiego gangstera. Choć trochę jej brakuje do zakwalifikowania się do grupy najwyższych kotów, wciąż jest imponującego wzrostu. Długie, kudłate i splątane futro jest szaro-bure z czarnymi pręgami na głowie i łapach, a także ciemnym płatem pokrywającym grzbiet i ogon; barwy kocicy o zanikającym pręgowaniu są dość ciemne na całej powierzchni ciała, tylko na pysku, szyi i brzuchu widać jaśniejsze przebłyski. Jej bokobrody nie są najdłuższe, lecz wokół szyi posiada długą i gęstą kryzę. Sylwetkę ma masywną, pod grubą warstwą brudnej i zakurzonej sierści zarysowane są mocne mięśnie. Wąsy, którymi ozdobiony jest pysk, wywijają się do góry, nos jest barwy wątrobianej, a wyżej znajdują się lodowate, szaro-błękitne oczy. Blizny: parę szram na głowie, ślad po oderwanym płacie skóry na lewej przedniej łapie, postrzępione krawędzie uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=201058#201058


Kocięta początkowo nie zauważyły nadchodzącego wojownika, przynajmniej dopóki najmniejsza z kotek przypadkiem nie zerknęła w jego kierunku i nie wydała z siebie cichego pisku. Przypadła do ziemi, najeżona niczym szczotka, a zaraz do niej dołączyła szylkretka, choć w jej spojrzeniu było trochę więcej zacięcia. Bury kocurek, zauważywszy co się dzieje, pospiesznie stanął przed nimi, jakby własnym ciałem chciał odgrodzić je od Paprociowego Liścia. Był największy z rodzeństwa, i zdawał się być całkiem odważny, choć w jego złocistych oczach czaiła się niepewność, której nijak nie potrafiła zatuszować jego dumna, pewna siebie postawa. Poruszył nerwowo długim ogonkiem, wlepiając spojrzenie w wojownika, który zaczął mówić. Kocurek zamrugał kilkukrotnie, jakby nie wiedział o co chodzi, jednak szybko się otrząsnął.
- Nie, panie kocie, my nie moszemy! - zawołał pospiesznie, kręcąc główką. - Pszepraszamy za naruszanie twoich terenów, szukamy naszej szanownej matki, widziałeś ją może? Jest taka czarna, i ruda... i trochę biała... - Burek zmarszczył brwi, zastanawiając się, jak jeszcze mógłby opisać kocicę, której poszukiwali. - I ona jest taka trochę niska i bardzo silna, i ma krótką sierść! My... my zgubiliśmy się w okolicy Siedliska Koni, bo ona ka- kazała nam uciekać, i teraz nie moszemy jej znaleźć, i coś mogłosięjejstać i myniewiemysorobić!! - W ostatnim zdaniu kocurka wyraźnie zjadły nerwy, bo zaczął mówić zdecydowanie zbyt szybko, aż wreszcie zatrzymał się, by wziąć oddech i wlepić wystraszone, błagalne spojrzenie w wojownika. Pomusz, proszę.


Paprociowy Liść: lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75/80 | W: 34/40
rana 0. stopnia: obicie nosa
_________________

we've gone way too fast for way too long

and we were never supposed to make it half this far

and I lived so much life, lived so much life

I think that God is gonna have to kill me twice


enter,ok
x
Ostatnio zmieniony przez Czosnek 2018-04-17, 19:36, w całości zmieniany 3 razy  
  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 14 | Sz: 12 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 130/500 | MED.EXP: 65/100
 
Paprociowy Liść
Zaginiony


Klan:
grom

Księżyce: 36 [listopad]
Mistrz: Skrzący Płomień
Matka: Agrestowy Kolec
Ojciec: Jaszczurczy Język
Partner: pfff
Multikonta: Czaple Skrzydło [KRz], Stokrotkowy Płatek [KW], Ryjówkowy Krok, Wirująca Łapa [KC]
Wysłany: 2018-04-17, 20:23   
   Wygląd: Oto masywny kocur o nieco potarganym futrze. Już jako kociak charakteryzował się niewielkim wzrostem i choć przybyło mu trochę centymetrów, rozmiary jego ciała dalej nie robią piorunującego wrażenia. Kończyny wciąż ma dość krótkie, ale bez przesady, nie jest jamnikiem szurającym brzuchem po ziemi. Zmianie nie uległo też futro, czemu nie ma co się dziwić - niezbyt długie, bure, ozdobione tygrysimi pręgami o ciemnej barwie. Za to jego mięśnie stały się o wiele wyraźniej zarysowane niż wcześniej. Oczy ma jasnozielone niczym rośliny w porze nowych liści. Wokół ceglastego nosa znajdują się wąsy powyginane w różne strony. Poduszki łap mają barwę ciemnych, deszczowych chmur. Brakuje mu połowy lewego ucha - pamiątka po walce z puchaczem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=222295#222295


Panie kocie, ciekawe określenie. Kocur o złotych oczach wydawał się być przewodnikiem tej grupki. Paprociowy Liść słuchał jego wyjaśnień, kiwając lekko ogonem. Huh, sytuacja się komplikuje. Co on teraz, na osty i ciernie, ma zrobić? Zanieść je na siłę do obozu, bo kodeks wojownika zabrania opuszczania kociąt w potrzebie? Mógłby je też zostawić na pastwę losu. Nikt by się nigdy o tym nie dowiedział. Jednak błagalne spojrzenie kociaka poruszyło w nim jakaś czułą strunę, z której istnienia wcześniej nie do końca zdawał sobie sprawę. Może matka tych młodych znajduje się gdzieś w pobliżu? Oddałby je wtedy prosto w łapki ich rodzicielki i po problemie.
- Nie widziałem jej nigdzie, niestety - stwierdził - Może przejdę się z wami kawałek i poszukamy jej razem, co? - obecność kogoś większego, wojownika, powinna dodać im otuchy. Mógłby obronić je przed pomniejszymi drapieżnikami, na przykład łasicą. Nowe tereny podobno są takie świetne i bezpieczniejsze, bez żadnych dzików i innych bardzo groźnych stworów. Chociaż nigdy nie wiadomo... Nie podobało mu się stwierdzenie, że matka kazała kociętom zwiać. Czyżby w pobliżu Siedliska Koni czaił się jakiś niebezpieczny mięsożerca? Czemu kocica sama nie mogła uciec? Dopadł ją? Zabił?
- Przed czym tak uciekaliście? I czemu wasza matka tam została, hmm? - spytał. Na szczęście kocięta były już w tym wieku, że mógł się z nimi swobodnie komunikować i pozyskać jakieś sensowne informacje.
Ostatnio zmieniony przez Paprociowy Liść 2018-04-22, 18:40, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 80/300
 
Dryfujący Kwiat
Zaginiony
rehabilitacja


Klan:
wicher

Księżyce: 33
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Gronostajowy Krok
Ojciec: Kusowąsy
Multikonta: Wrzeszczący Pysk[GK]; Czosnkowy Kieł[Nkt]; Mały Liść, Księżycowa Łapa[KRz]; Pluskająca Łapa[KC]
Wysłany: 2018-04-17, 20:37   
   Wygląd: Niepozorny, malutki wojownik o umiarkowanym, ładnie zarysowanym pod skórą umięśnieniu i krótkim, burym futrze pokrytym fantazyjnymi zawijasami. Posiada nieco asymetryczne znaczenia na mordce, z której biel rozlewa się na gardło, pierś, brzuch i na łapach tworzy skarpetki: krótkie przednie, a także sięgające do stawu skokowego tylne. Pomimo nikłego wzrostu, Dryf jest kotem całkiem proporcjonalnym. Jego sierść wiecznie znajduje się w lekkim nieładzie i jest jakby zmatowiała, jednak w gruncie rzeczy wygląda na zadbanego. Tylko na lewym udzie posiada szpetną bliznę po ranie postrzałowej. Jego wizerunek dopełniają bladozielone, jasne oczy o dość poważnym, choć łagodnym wyrazie.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=195886#195886


Bury kocurek położył nieduże uszka po sobie, kiedy większy kot powiedział, że nie widział ich matki. Chociaż ciężko się było spodziewać czegokolwiek innego. Za to na słysząc jego propozycję oblicze młodzika rozjaśniło się nieco, odzyskał także panowanie nad sobą.
- Dobsze! - powiedział, szybko przyjmując pomoc ze strony dorosłego kocura.
Sam nie byłby w stanie odnaleźć matki, a musiał pilnować, by siostrom nic się nie stało. Rzeczone kotki wydawały się być sceptycznie nastawione do propozycji, ale cała trójka chciała jak najszybciej odnaleźć rodzicielkę i upewnić się, że nic się jej nie stało - jaki więc mieli wybór?
- U- uciekaliśmy pszed... nie wiem... to był taki duszy ptak chyba. Nie widziałem, b-bo musieliśmy uciekać. Nie wiedzieliśmy, sze została. - Oczy kocurka rozszerzyły się znów z przerażenia, kiedy zdał sobie sprawę, co to mogło oznaczać. - O-och, a więc ona mogła zostać, by odwrócić jego uwagę! Mu-musimy biec, musimy szybko tam biec i jej pomóc - sapnął, kierując się tam, skąd przyszli i zerkając jeszcze na burego wojownika.
Kotki ruszyły za kocurkiem, zerkając nieufnie na Gromiaka. Cała trójka była gotowa biec, jeśli było trzeba. Wyraźnie spieszyło im się teraz, kiedy zrozumieli, co się mogło stać, jednak bez pomocy wojownika niewiele mogli zrobić.


Paprociowy Liść: lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75/80 | W: 34/40
rana 0. stopnia: obicie nosa
_________________
maybe _i'm broken, _maybe _i'm wrong
i could've spoken sooner than i should have

only the good die old
that's what they told me
but i don't know

enter, ok
Ostatnio zmieniony przez Dryfujący Kwiat 2018-04-17, 20:37, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 8 | Zr: 12 | Sz: 16 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 60/400
 
Paprociowy Liść
Zaginiony


Klan:
grom

Księżyce: 36 [listopad]
Mistrz: Skrzący Płomień
Matka: Agrestowy Kolec
Ojciec: Jaszczurczy Język
Partner: pfff
Multikonta: Czaple Skrzydło [KRz], Stokrotkowy Płatek [KW], Ryjówkowy Krok, Wirująca Łapa [KC]
Wysłany: 2018-04-18, 15:45   
   Wygląd: Oto masywny kocur o nieco potarganym futrze. Już jako kociak charakteryzował się niewielkim wzrostem i choć przybyło mu trochę centymetrów, rozmiary jego ciała dalej nie robią piorunującego wrażenia. Kończyny wciąż ma dość krótkie, ale bez przesady, nie jest jamnikiem szurającym brzuchem po ziemi. Zmianie nie uległo też futro, czemu nie ma co się dziwić - niezbyt długie, bure, ozdobione tygrysimi pręgami o ciemnej barwie. Za to jego mięśnie stały się o wiele wyraźniej zarysowane niż wcześniej. Oczy ma jasnozielone niczym rośliny w porze nowych liści. Wokół ceglastego nosa znajdują się wąsy powyginane w różne strony. Poduszki łap mają barwę ciemnych, deszczowych chmur. Brakuje mu połowy lewego ucha - pamiątka po walce z puchaczem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=222295#222295


Duży ptak. Czyżby jastrząb? Sowa? Te zwierzaki do najbezpieczniejszych nie należały, jednak matka kociąt miała szansę sobie z nimi poradzić. Pewnie ją trochę podrapały, ale chyba nie zabiły. Musiałaby być chora czy osłabiona. Buras nie słyszał jeszcze o żadnym dorosłym kocie, którego przyczyną śmierci stał się drapieżny ptak. Za to dla kociąt było to spore zagrożenie. Same na pewno nie obroniłyby się przed nim, a także nie odnalazły swojej matki. Nie ma jednak co się martwić, oto wkracza jednoosobowa ekipa ratunkowa!
Do larw dotarło, że ich rodzicielka pewnie wciąż walczy z tym jastrzębiem czy czymś i może mieć kłopoty. Jeśli przeciwników było więcej, znalazła się w niebezpieczeństwie. Czy jastrzębie żyją w grupach? Chyba nie.
- To biegnijmy - nie przedłużając, wypruł do przodu. Dobrze, że mnie więcej orientował się w terenie i wiedział, w którą stronę należy się udać, by dotrzeć do Siedliska Koni. Nigdy wcześniej tam nie był, więc przy okazji miał szansę zobaczyć tę zwierzęta na własne oczy. Podobno są bardzo duże i mają kopyta. Kociaki z pewnością za nim nie nadążały, ale to nawet lepiej. Mógł na spokojnie zbadać sytuację. Liczył na to, że rzuci mu się w oczy kolorowe futro poszukiwanej kotki albo dobiegną go odgłosy szamotaniny. Jeśli nie, będzie musiał poczekać na młode i spytać je, gdzie dokładnie ostatnim razem widziały matkę. Jeżeli tylko potrafiły wskazać to miejsce, bo możliwe, że biegły na oślep, byle tylko uciec i zupełnie straciły orientację. Szykowała się interesująca przygoda. Niezłe atrakcje są na tych nowych terenach, nie ma co.
Ostatnio zmieniony przez Paprociowy Liść 2018-04-22, 18:40, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 80/300
 
Czosnek
Zaginiony
Królowa


Klan:
samotnicy

Księżyce: 64[XI]; 84[IX]
Mistrz: Zorro, Szepczący Pył
Płeć: kotka
Matka: Splątane Futerko
Ojciec: Iwan[*]
Multikonta: Wrzeszczący Pysk[GK]; Mały Liść, Dryfujący Kwiat[Nkt]; Księżycowy Pył[KRz]; Pluskający Potok[KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-22, 11:24   
   Wygląd: Czosnek to wszystko, czego można się spodziewać po doświadczonej samotniczce i córce miejskiego gangstera. Choć trochę jej brakuje do zakwalifikowania się do grupy najwyższych kotów, wciąż jest imponującego wzrostu. Długie, kudłate i splątane futro jest szaro-bure z czarnymi pręgami na głowie i łapach, a także ciemnym płatem pokrywającym grzbiet i ogon; barwy kocicy o zanikającym pręgowaniu są dość ciemne na całej powierzchni ciała, tylko na pysku, szyi i brzuchu widać jaśniejsze przebłyski. Jej bokobrody nie są najdłuższe, lecz wokół szyi posiada długą i gęstą kryzę. Sylwetkę ma masywną, pod grubą warstwą brudnej i zakurzonej sierści zarysowane są mocne mięśnie. Wąsy, którymi ozdobiony jest pysk, wywijają się do góry, nos jest barwy wątrobianej, a wyżej znajdują się lodowate, szaro-błękitne oczy. Blizny: parę szram na głowie, ślad po oderwanym płacie skóry na lewej przedniej łapie, postrzępione krawędzie uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=201058#201058


Kocięta ruszyły biegiem za burym kocurem, również chcąc jak najszybciej zobaczyć matkę, jednak miały problemy z nadążaniem za nim. Mimo wszystko nie ustawały w pogoni, bo w tej chwili Gromowy wojownik był ich jedyną szansa na odnalezienie szylkretowej kocicy. Szczególnie, że już się zaczynało robić ciemno, i kocięta czuły się coraz bardziej zagubione. Wreszcie niemal straciły z oczu Paprociowy Liść, ale podążały dzielnie za jego zapachem.
Kocur zaś biegł i biegł, aż wreszcie do jego uszu dotarły odgłosy szamotaniny. Niewiele dalej ujrzał w pełni całą scenkę: szylkretowa, niska kocica leżała częściowo na boku, jedną łapę zaopatrzoną w pazury unosząc w górę, nad nią zaś krążył dużo większy od jastrzębia ptak o ziemistej barwie i czarnych pręgach na wierzchu ciała. Najwyraźniej próbował wcześniej porwać jedno z kociąt, więc matka musiała wkroczyć do akcji i ściągnąć na siebie uwagę ptaka. Jego lot był wyraźnie nierówny, co świadczyło o tym, że kocica zadała mu już jakieś obrażenia, ale ona sama wydawała się mieć ograniczony zakres ruchów, bo częściowo leżała na ziemi, zamiast stać równo na łapach i wyskoczyć w stronę drapieżnika, choć ten znajdywał się już dostatecznie nisko. Najwyraźniej szykował się do kolejnego ataku.


Paprociowy Liść: lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75/80 | W: 34/40
rana 0. stopnia: obicie nosa
Samotniczka: S: 10(14) | Zr: 5(9) | Sz: 5(9) | HP: 42-1-2=39/90 | W: 51/60
rana 2. stopnia: skręcenie prawej przedniej łapy; -1 zr i sz
rana 2. stopnia: oderwane 3/4 ucha; -2 hp co turę
rana 1. stopnia: gęstsze zadrapania na grzbiecie; -1 hp co turę
utrata 1/2 hp; spadek statystyk o 1/4
Puchacz: S: 14 | Zr: 13 | Sz: 9 | HP: 41-2-1=38/80 | W: 50/60
rana 2. stopnia: uszkodzenie gałki ocznej; -2 hp co turę; -2 celność
rana 1. stopnia: głębsze ślady pazurów na prawym skrzydle; -1 hp co turę
utrata 1/2 hp; od następnej tury spadek statystyk o 1/4
_________________

we've gone way too fast for way too long

and we were never supposed to make it half this far

and I lived so much life, lived so much life

I think that God is gonna have to kill me twice


enter,ok
x
  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 14 | Sz: 12 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 130/500 | MED.EXP: 65/100
 
Paprociowy Liść
Zaginiony


Klan:
grom

Księżyce: 36 [listopad]
Mistrz: Skrzący Płomień
Matka: Agrestowy Kolec
Ojciec: Jaszczurczy Język
Partner: pfff
Multikonta: Czaple Skrzydło [KRz], Stokrotkowy Płatek [KW], Ryjówkowy Krok, Wirująca Łapa [KC]
Wysłany: 2018-04-22, 12:50   
   Wygląd: Oto masywny kocur o nieco potarganym futrze. Już jako kociak charakteryzował się niewielkim wzrostem i choć przybyło mu trochę centymetrów, rozmiary jego ciała dalej nie robią piorunującego wrażenia. Kończyny wciąż ma dość krótkie, ale bez przesady, nie jest jamnikiem szurającym brzuchem po ziemi. Zmianie nie uległo też futro, czemu nie ma co się dziwić - niezbyt długie, bure, ozdobione tygrysimi pręgami o ciemnej barwie. Za to jego mięśnie stały się o wiele wyraźniej zarysowane niż wcześniej. Oczy ma jasnozielone niczym rośliny w porze nowych liści. Wokół ceglastego nosa znajdują się wąsy powyginane w różne strony. Poduszki łap mają barwę ciemnych, deszczowych chmur. Brakuje mu połowy lewego ucha - pamiątka po walce z puchaczem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=222295#222295


Powoli zapadał zmrok i wojownik miał nadzieję, że młode nie zgubiły się po drodze i dadzą radę tu dotrzeć. Same na pewno by sobie nie poradziły, zwłaszcza o tej porze, gdy wiele drapieżników wychodzi na żer. Miałyby szansę przeżycie tylko wtedy, jeśli jakiś inny klanowy kot by je zauważył. Skierował się w stronę, z której dochodziły odgłosy bójki. Zatrzymał się, dając sobie kilka uderzeń serca na złapanie oddechu. Takich scen na starych terenach nie było. Nie podobał mu się smród samotniczki. Ta jednak należała chyba do mądrzejszych włóczęgów, bo nie weszła na klanowe ziemie. Do lepszych samotników zaliczała się też Otoczak. Kiedyś Paproć myślał, że wszyscy z nich to ścierwa i trzeba ich lać ile wlezie... Ale nie czas na takie rozmyślania. Szylkretka, pewnie poszukiwana matka kociąt, próbowała obronić się przed ogromnym, brązowym ptakiem. Wojownik zmarszczył brwi. Nigdy wcześniej nie spotkał tak sowy o tak dużych rozmiarach. Widział kilka razy taką mniejszą, ale przemknęła tylko gdzieś w górze nie wchodząc w żadne interakcje z kotami. Puchacz odniósł jakieś obrażenia, bo latał krzywo, jednak to kocica znalazła się w gorszej sytuacji, co było widać już na pierwszy rzut oka. Paprociowy Liść rzucił się w wir walki i skoczył na ptaka, chcąc go ściągnąć na ziemię za pomocą zębów i pazurów. A jeśli by się to nie powiodło, to przynajmniej trochę go uszkodzić. Nigdy wcześniej nie walczył z takim przeciwnikiem. Postanowił celować w skrzydła, tak jak należało postępować przy łapaniu pierzastej zwierzyny. Sowa pozbawiona możliwości wzbicia się w powietrze nie stanowi już tak dużego zagrożenia.
Ostatnio zmieniony przez Paprociowy Liść 2018-04-22, 18:39, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 80/300
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 19