Poprzedni temat «» Następny temat
Grzmiąca Rzeka - Piaszczysty Brzeg
Autor Wiadomość
Koziczy Skok
Gwiezdny
She's a gun



Klan:
grom

Księżyce: 60 [IV]
Mistrz: Trzmieli Pył
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk [*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Ciąża: nie
Multikonta: Lodowy Pył [KC], Tonące Słońce [S], Racza Sadzawka, Sokoli Cień [KW], Jasny Poranek, Srebrzysty Pazur, Krzykliwa Mewa [KG] i inni
Wysłany: 2020-01-25, 22:28   
   Wygląd: Kozica wyrosła już z kocięcego puszku. Jej ciało wybujało w górę, stało się o wiele większe, pełne elegancji i gracji, które emanują z niej przy każdym kroku i najmniejszym nawet ruchu. Sierść ma lśniącą, zadbaną i właściwie zawsze czystą, jakby toalecie poświęcała naprawdę wiele czasu. Różnokolorowe łaty wciąż mylą obserwujące ją koty i nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy Kozica jest tak naprawdę biała, czarna czy może ruda. Jej ślepia już dawno straciły błękitną barwę stając się dwoma lśniącymi słońcami o barwie pomiędzy zielenią a złotem, w których czają się najprawdziwsze diabelne ogniki. Na nosie wciąż ma plamy, co przydaje jej dziwnej lekkości, zaś zabawne włoski na czubkach niewielkich uszu z całą pewnością dodają jej zadziorności. Jej wąsy wciąż są wykręcone pod różnymi kątami, jakby specjalnie kręciła je co rano, by zadziwiać nimi świat.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5862


- Dzień dobry.
Nie, to wcale nie było tak, że za nim szła, to wcale nie było tak, że upewniała się, gdzie dokładnie będzie znajdował się tego dnia i to wcale nie było tak, że postanowiła sobie uciąć z nim ciekawą pogawędkę na temat tego, jaki jest i czego właściwie oczekuje od życia. I nie, wcale nie chodziło o to, żeby jakoś szczególnie troszczyła się o Plamkę i zabiegała o to, żeby ta miała cudowne życie, ale jakoś jej się nie uśmiechało pozwalanie jej na wiązanie się z jakąś łamagą, która już raz zniknęła z Klanu. Co będzie dalej? Najgorzej, jeśli przypadkiem pójdą w ślady Łani i Burzy, na co Kozica chyba zawoła o pomstę do nieba, bo nie będzie mogła tego na pewno znieść. Na razie jednak nie zakładała niczego szczególnego i po prostu pozwalała, żeby wszystko toczyło się samo, tak jak powinno, tak jak tego chciał świat, ale z drugiej strony, była tutaj, ot, przypadkiem przecież. Była ciekawska i można spokojnie było uznać, iż została właśnie wścibską ciotką, która zdecydowała, że najwyższa pora przyjrzeć się temu kawalerowi, który próbuje wepchnąć się do ich rodziny. Skoro zaś była jedną z nielicznych jednostek, które interesowały się obecnie Plamką, postanowiła, że zabawi się doskonale kosztem młodzieńca, a przy okazji przekona się, czy to wszystko jest, aby na pewno warte zachodu. Jeśli poda to odpowiednio siostrzenicy, ta zapewne to doceni.

//Żółty
_________________
......
s w a y...me,..make...me
thrill...me.,.h o l d...me
bend...me,..please..me

YOU HAVE A WAY WITH ME
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 40 | EXP: 275/300
 
Żółta Łapa
Zaginiony


Klan:
samotnicy

Księżyce: 42 [VII]
Mistrz: Błękitna Toń | Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Kolorowy Wiatr | Srocza Łapa
Ojciec: Chłodny Nos
Partner: Plamka!
Multikonta: Koścista Łapa [C]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-01-30, 21:09   
   Wygląd: Samotna włóczęga i rozpaczliwe poszukiwanie drogi do domu miało dla niego dość opłakane skutki. Miękkie futerko, idealnie przylegające do ciała stało się zmierzwione, wypłowiałe i mocno zakurzone: brudna biel wyraźnie zszarzała, a rudawe przebarwienia na mordce, łapach, grzbiecie i ogonie zmatowiały. W żywych, błyszczących oczach zagościło zmartwienie, choć gdzieś w głębi przeplecione determinacją. Dość mocno schudł przez co pyzata mordka nieco się zapadła na policzkach, ale wciąż nie można by go nazwać chudym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=314741#314741


Przyszedł nareszcie upragniony moment odpoczynku- Żółta Łapa od wschodu Słońca sumiennie wykonywał swoje obowiązki. Pomógł uprzątnąć legowiska Starszych i Kociarnie- wygarnął stary, zabrudzony mech i wymienił go na nowy, wraz z suchą trawą aby leża były miększe i cieplejsze. Dla najmłodszych członków klanu udało mu się nawet znaleźć kilka nowych zabawek: parę większych i mniejszych, kolorowych piórek; trochę muszelek; a także dwa, niemal idealnie okrągłe kamyki, które lekko tryknięte ochoczo turlały się po ziemi. Przebrał również Stos Zwierzyny, w poszukiwaniu zepsutej żywności, ale na szczęście nic nie zdążyło się zmarnować. Już po wszystkim pozwolono mu nawet zjeść wróbla, co zamierzał uczynić w trakcie szybkiej powtórki granic.
Usadowił się wraz ze swoim posiłkiem w okolicy rzeki i zabrał się za jedzenie. Nie był świadom, że ktoś go uważnie obserwuje i śledzi. Ba, nawet nie przeszło mu to przez myśl, dlatego, gdy niespodziewanie rozległ się za nim głos, aż podskoczył i zaniósł się kaszlem, gdy kęs mięsa wpadł nie w ten wlot. Krztusząc się, kaszląc, chrząkając i parskając usiadł, a w oczach pojawiły mu się łzy. Na szczęście udało mu się odkrztusić, co przyjął z ulgą i utkwił wzrok w kocicy.
- O..ojej.- miauknął, trochę słabo, rozpoznając w tej barwnej sylwetce jedną z ciotek Błękitnej Toni. Tylko... jak ona miała na imię? Em.... jakoś na 'k'? Coś... coś z Kozą? Kozi Sus? - Dzień dobry!- przywitał się, brzmiąc już lepiej, czego, niestety, nie można było powiedzieć o jego wyglądzie- pyszczek miał bowiem umorusany krwią i resztkami mięsa.- Przepraszam, ale, no, nie słyszałem jak szłaś.- dodał przepraszającym tonem- Um... Może wróbla?- zapytał podsuwając ku niej nieco nadgryzionego już ptaka.
_________________


Im looking for a place to start
and everything feels so different now.
Just grab a hold of my hand,
I will lead you through this wonderland.
Water up to my knees
but sharks are swimming in the sea.
Just follow my
yellow light
and ignore all those big warning signs.

  Statystyki - lvl: 2 | S: 11 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 55/150
 
Koziczy Skok
Gwiezdny
She's a gun



Klan:
grom

Księżyce: 60 [IV]
Mistrz: Trzmieli Pył
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk [*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Ciąża: nie
Multikonta: Lodowy Pył [KC], Tonące Słońce [S], Racza Sadzawka, Sokoli Cień [KW], Jasny Poranek, Srebrzysty Pazur, Krzykliwa Mewa [KG] i inni
Wysłany: 2020-02-01, 20:07   
   Wygląd: Kozica wyrosła już z kocięcego puszku. Jej ciało wybujało w górę, stało się o wiele większe, pełne elegancji i gracji, które emanują z niej przy każdym kroku i najmniejszym nawet ruchu. Sierść ma lśniącą, zadbaną i właściwie zawsze czystą, jakby toalecie poświęcała naprawdę wiele czasu. Różnokolorowe łaty wciąż mylą obserwujące ją koty i nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy Kozica jest tak naprawdę biała, czarna czy może ruda. Jej ślepia już dawno straciły błękitną barwę stając się dwoma lśniącymi słońcami o barwie pomiędzy zielenią a złotem, w których czają się najprawdziwsze diabelne ogniki. Na nosie wciąż ma plamy, co przydaje jej dziwnej lekkości, zaś zabawne włoski na czubkach niewielkich uszu z całą pewnością dodają jej zadziorności. Jej wąsy wciąż są wykręcone pod różnymi kątami, jakby specjalnie kręciła je co rano, by zadziwiać nimi świat.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5862


Czy Kozica mogła powiedzieć coś na dzień dobry na temat tej wielkiej miłości swojej siostrzenicy? Ależ tak, najwyraźniej była to całkiem głucha oferma, nie wiadomo zatem, jak właściwie miałaby zapewnić bezpieczeństwo Plamce, chyba że zakładali, że to właśnie kocica będzie tą odważniejszą i mężniejszą stroną jakiegoś ich związku. Czy był strachliwy? Być może. Czy miał tendencję do tego, by robić dokładnie to, co mu kazano? Tego córka Trzmiela jeszcze nie wiedziała, ale rzecz jasna, mogła mieć swoje przypuszczenia, które oczywiście zamierzała jak najprędzej potwierdzić, by wiedzieć, z czym dokładnie powinna udać się do Plamki. Widziała jednak, że Żółty jest materiałem co najwyżej na matkę, a nie na kocura i to wcale jej się nie podobało, nic zatem dziwnego, że niemalże mlasnęła ze zniesmaczenia, bo chyba jeszcze nie widziała w swoim życiu takiego dorosłego dziecka. Mogła się oczywiście mylić, w końcu nie przywiązywała aż tak wielkiej wagi do kotów, jakie ją otaczały, ale swoje podejrzenia już miała.
- Bardzo to uprzejme z twojej strony, ale dziękuję - odparła układnie, całkiem nawet miło i posłała mu lekki uśmiech, jednocześnie zastanawiając się, czy on był naprawdę tak naiwny, że sądził, iż zadowoli się jakimś nadgryzionym przez niego ptakiem. Nie brzmiało ani nie wyglądało to zbyt apetycznie, więc dobrze by było, gdyby na przyszłość Żółty zaczął myśleć, nim zacznie gadać i zastanowił się nad tym, o czym dokładnie rozprawiał. - Widać jestem naprawdę cicha, muszę sobie powinszować takich zdolności, zapewne podeszłabym nawet dzika, a ten by się nie zorientował - dodała jeszcze rozbawiona, choć oczywiście uważała, że jest to po prostu wynikiem całkowitej ignorancji ze strony terminatora, który pewnie chętnie dałby się zagryźć, czy coś podobnego. Niektóre uwagi zatrzymywała jednak dla siebie, grając rolę dobrej i troskliwej ciotki, z którą można sobie nawet spokojnie plotkować.
- Wypoczywasz od zgiełku obozu? - zamruczała.
_________________
......
s w a y...me,..make...me
thrill...me.,.h o l d...me
bend...me,..please..me

YOU HAVE A WAY WITH ME
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 40 | EXP: 275/300
 
Żółta Łapa
Zaginiony


Klan:
samotnicy

Księżyce: 42 [VII]
Mistrz: Błękitna Toń | Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Kolorowy Wiatr | Srocza Łapa
Ojciec: Chłodny Nos
Partner: Plamka!
Multikonta: Koścista Łapa [C]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-02-10, 19:02   
   Wygląd: Samotna włóczęga i rozpaczliwe poszukiwanie drogi do domu miało dla niego dość opłakane skutki. Miękkie futerko, idealnie przylegające do ciała stało się zmierzwione, wypłowiałe i mocno zakurzone: brudna biel wyraźnie zszarzała, a rudawe przebarwienia na mordce, łapach, grzbiecie i ogonie zmatowiały. W żywych, błyszczących oczach zagościło zmartwienie, choć gdzieś w głębi przeplecione determinacją. Dość mocno schudł przez co pyzata mordka nieco się zapadła na policzkach, ale wciąż nie można by go nazwać chudym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=314741#314741


- Aha.- mruknął, spoglądając na swój posiłek.
Żółta Łapa był prostym i poczciwym kotem. Nie patrzył na świat w kategoriach 'lepszych' i 'gorszych', nie umiał kompletnie w zachowania arystokratyczne czy dumne. On po prostu starał się być miły wobec innych, nieważne kim byli. Nawet mu przez myśl nie przeszło, że trójbarwna kotka mogłaby poczuć się w jakiś sposób urażona jego propozycją, ba, wręcz w jego mniemaniu, gdyby nie zaproponował podzielenia się posiłkiem i sam perfidnie by przy niej zeżarł tego ptaka- wtedy owszem, w jego oczach miałaby takie prawdo i całkowitą rację, ale tak? Chciał się z nią podzielić- z prostoty swojego najwidoczniej naiwnego serca i ze zwykłej dobroduszności. A wróbel? Jak wróbel. Nie był zepsuty, może nie wyglądał najpiękniej, ale wciąż smakował wyśmienicie.
- Bardzo!- przytaknął z entuzjazmem- Musisz być doskonałą łowczynią!
Wlepił w nią przez chwilę spojrzenie swoich wielkich oczu, po czym przesunął je w dół, na ziemię, nie bardzo wiedząc o czym mógłby porozmawiać z kocicą. Na szczęście szylkretka była szybsza w zagajeniu go, niż on był w wymyślaniu tematu rozmowy.
- N-nie.- odparł szybko, zaskoczony pytaniem.- Dlaczego miałbym...? Nie przeszkadza mi hałas w obozie, wyszedłem po prostu się przejść, powtórzyć sobie granice, a po drodze chciałem zjeść.- zamilkł i lekko poruszył jasnymi wąsami.
_________________


Im looking for a place to start
and everything feels so different now.
Just grab a hold of my hand,
I will lead you through this wonderland.
Water up to my knees
but sharks are swimming in the sea.
Just follow my
yellow light
and ignore all those big warning signs.

  Statystyki - lvl: 2 | S: 11 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 55/150
 
Koziczy Skok
Gwiezdny
She's a gun



Klan:
grom

Księżyce: 60 [IV]
Mistrz: Trzmieli Pył
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk [*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Ciąża: nie
Multikonta: Lodowy Pył [KC], Tonące Słońce [S], Racza Sadzawka, Sokoli Cień [KW], Jasny Poranek, Srebrzysty Pazur, Krzykliwa Mewa [KG] i inni
Wysłany: 2020-02-11, 22:17   
   Wygląd: Kozica wyrosła już z kocięcego puszku. Jej ciało wybujało w górę, stało się o wiele większe, pełne elegancji i gracji, które emanują z niej przy każdym kroku i najmniejszym nawet ruchu. Sierść ma lśniącą, zadbaną i właściwie zawsze czystą, jakby toalecie poświęcała naprawdę wiele czasu. Różnokolorowe łaty wciąż mylą obserwujące ją koty i nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy Kozica jest tak naprawdę biała, czarna czy może ruda. Jej ślepia już dawno straciły błękitną barwę stając się dwoma lśniącymi słońcami o barwie pomiędzy zielenią a złotem, w których czają się najprawdziwsze diabelne ogniki. Na nosie wciąż ma plamy, co przydaje jej dziwnej lekkości, zaś zabawne włoski na czubkach niewielkich uszu z całą pewnością dodają jej zadziorności. Jej wąsy wciąż są wykręcone pod różnymi kątami, jakby specjalnie kręciła je co rano, by zadziwiać nimi świat.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5862


Cóż, Kozica miała dość spore poczucie własne wartości i zadowalanie się jakimś nadgryzionym wróblem na pewno nie zaliczało się do czegoś, co zamierzała robić. Inaczej by było, gdyby sama zechciała podzielić się posiłkiem, w zaistniałej sytuacji nie czuła się jednak komfortowo i zdecydowanie postrzegała to jako głupią zniewagę ze strony młokosa, który chyba nawet nie wiedział, jak należy się poprawnie zachowywać, by przypadkiem nie urazić kocicy, nie mówiąc już o urażeniu wojowniczki. Co właściwie ta Plamka w nim widziała? Bo jak na razie zachowywał się, jakby był mysią żółcią i niczym więcej, zdawał się przelewać przez palce, jakiś nietrwały, niezbyt ciekawy i ogólnie rzecz biorąc rozpływał się niczym mgła, która niknie nad ranem. Kozica nie byłaby jednak sobą, gdyby dla zabawy nie drążyła, w końcu chciała się koniecznie przekonać, co się w tym wszystkim kryje, chciała się dowiedzieć, o co tutaj chodzi i o co właściwie toczy się ta niemądra gra. Chyba musiała poważnie pomówić później z Plamką, bo zabieranie kolejnego nieudacznika do rodziny było szczytem szaleństwa. A nie sądziła, by siostrzenica chciała skończyć jak biedna Łania.
- Być może - zamruczała na to skromnie. - Musiałabym jednak zmierzyć się z innym kotem, by to potwierdzić lub temu zaprzeczyć... - powiedziała, zawieszając jednocześnie głos, ciekawa, czy być może wyłapie jej sugestię, czy nawet na to pozostanie całkiem głuchy i ślepy. Sprawiał wrażenie kogoś, kto nie zorientuje się w sprawie nawet wtedy, gdy pomacha mu się flagą przed samym czubkiem nosa, ale oczywiście, Kozica mogla się mylić, a Żółty miał szansę zaskoczyć ją w każdej chwili i pokazać, że jednak do czegoś się nadaje.
- Och, bo zgiełk bywa męczący, czasami nie da się usłyszeć własnych myśli, a to już nie jest zbyt przyjemne - stwierdziła, wzdychając lekko i trzepnęła ogonem. Mówił poważnie, czy próbował się jej przypodobać tym gadaniem, że w obozie jest tak cudownie? Bo dokładnie tak odebrała jego słowa, co było nad wyraz zastanawiające, ale na razie nie drążyła, jedynie meandrowała, powoli badając grunt. - Widzę, że ambitnie wracasz do obowiązków terminatora. Myślę, że mój ojciec byłby z tego zadowolony.
_________________
......
s w a y...me,..make...me
thrill...me.,.h o l d...me
bend...me,..please..me

YOU HAVE A WAY WITH ME
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 40 | EXP: 275/300
 
Żółta Łapa
Zaginiony


Klan:
samotnicy

Księżyce: 42 [VII]
Mistrz: Błękitna Toń | Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Kolorowy Wiatr | Srocza Łapa
Ojciec: Chłodny Nos
Partner: Plamka!
Multikonta: Koścista Łapa [C]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-02-22, 20:26   
   Wygląd: Samotna włóczęga i rozpaczliwe poszukiwanie drogi do domu miało dla niego dość opłakane skutki. Miękkie futerko, idealnie przylegające do ciała stało się zmierzwione, wypłowiałe i mocno zakurzone: brudna biel wyraźnie zszarzała, a rudawe przebarwienia na mordce, łapach, grzbiecie i ogonie zmatowiały. W żywych, błyszczących oczach zagościło zmartwienie, choć gdzieś w głębi przeplecione determinacją. Dość mocno schudł przez co pyzata mordka nieco się zapadła na policzkach, ale wciąż nie można by go nazwać chudym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=314741#314741


- Pewnie byś wygrała!- oznajmił wesoło, zupełnie nieświadom jej sugestii. Do niego trzeba mówić prosto i krótko, bez meandrów i niuansów.- Chciałbym zobaczyć, może udałoby mi się czegoś nauczyć o polowaniu, bo, no... jeszcze nie przerabiałem tego na treningu. O! Pewnie będziesz wiedziała, bo się nad tym zastanawiam i nadal nie wiem! Nooo... bo jak to jest z tym wiatrem? Gdzie od musi mi wiać? W wąsy? Czy pod ogon? I ogon... ogon musi być wysoko czy nisko? I jak to jest z tymi myszami? Coś słyszałem, że do nich jakoś inaczej się skrada, bo... one jakoś inaczej słyszą? Czy coś?- trajkotał- Um... bo nie pamiętam jak to dokładnie z nimi jest. No przecież królik ma uszy większe, a mówili o myszach... hm.
Żółta Łapa był kocurem bardzo kontaktowym i otwartym- lubił przebywać pośród innych kotów. Miał tak od zawsze, ale odkąd boleśnie zderzył się z paskudną rzeczywistością podczas księżyców swojej włóczęgi, tym bardziej lgnął do towarzystwa innych. Będąc sam czuł się źle- stawał się zagubiony, niepewny i bardzo nieszczęśliwy, a przed oczyma stawały mu wszystkie przykre sytuacje jakich doświadczył. Stanowczo nie był stworzony do życia w pojedynkę.
Jej słowa wyraźnie podniosły go na duchu- duże, błękitne oczy błysnęły, gdy wlepił w nią spojrzenie.
- Naprawdę myślisz, że byłby zadowolony...?- zapytał powoli- Bardzo się staram! Nie chcę nikogo zawieść, już nigdy! Ani klanu, ani Rządcy. Moich rodziców, rodzeństwo... no, a przede wszystkim...- wyraźnie się zawstydził i spuścił wzrok. Gdyby mógł, zarumieniłby się.- Przede wszystkim... nie chcę zawieść Plamki.
_________________


Im looking for a place to start
and everything feels so different now.
Just grab a hold of my hand,
I will lead you through this wonderland.
Water up to my knees
but sharks are swimming in the sea.
Just follow my
yellow light
and ignore all those big warning signs.

  Statystyki - lvl: 2 | S: 11 | Zr: 6 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 55/150
 
Koziczy Skok
Gwiezdny
She's a gun



Klan:
grom

Księżyce: 60 [IV]
Mistrz: Trzmieli Pył
Płeć: kotka
Matka: Wrzeszczący Pysk [*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Ciąża: nie
Multikonta: Lodowy Pył [KC], Tonące Słońce [S], Racza Sadzawka, Sokoli Cień [KW], Jasny Poranek, Srebrzysty Pazur, Krzykliwa Mewa [KG] i inni
Wysłany: 2020-02-23, 20:47   
   Wygląd: Kozica wyrosła już z kocięcego puszku. Jej ciało wybujało w górę, stało się o wiele większe, pełne elegancji i gracji, które emanują z niej przy każdym kroku i najmniejszym nawet ruchu. Sierść ma lśniącą, zadbaną i właściwie zawsze czystą, jakby toalecie poświęcała naprawdę wiele czasu. Różnokolorowe łaty wciąż mylą obserwujące ją koty i nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy Kozica jest tak naprawdę biała, czarna czy może ruda. Jej ślepia już dawno straciły błękitną barwę stając się dwoma lśniącymi słońcami o barwie pomiędzy zielenią a złotem, w których czają się najprawdziwsze diabelne ogniki. Na nosie wciąż ma plamy, co przydaje jej dziwnej lekkości, zaś zabawne włoski na czubkach niewielkich uszu z całą pewnością dodają jej zadziorności. Jej wąsy wciąż są wykręcone pod różnymi kątami, jakby specjalnie kręciła je co rano, by zadziwiać nimi świat.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5862


- Z pewnością - zamruczała, szczerze ubawiona jego zachowaniem. Ile on miał księżyców, pięć? Nie nadawał się zupełnie na żadnego partnera, trudno powiedzieć, czy w ogóle mógłby być wojownikiem, z tymi swoimi pytaniami godnymi dziecka, a przecież już dawno był dorosły, musiał być mniej więcej w wieku jej siostrzenicy, co powodowało, że gdy tak na niego patrzyła i go słuchała, coraz bardziej upewniała się w przekonaniu, że musi przemówić Plamce do rozumu. Tym bardziej że taka jednostka jak Żółty, mogła zgubić się kolejny raz, a wtedy to już cześć pieśni, tego była pewna. Nie chciała jednak, żeby jej siostrzenica z jakiegoś powodu zapadła się w sobie, należało zatem uświadomić jej pewne rzeczy zawczasu, bo inaczej skończy marnie, jak własna matka.
- Och, ileż pytań - rzuciła śmiejąc się cicho, rzekomo całkiem przyjaźnie. - Pobawię się zatem w twoją mistrzynię - powiedziała zaraz, specjalnie podkreślając ostatnie słowo, ciekawa tego, czy kocur w jakikolwiek sposób zareaguje, czy może będzie musiała wyłożyć mu jednak kawę na ławę, by coś dotarło do tego dziecinnego móżdżku, jaki posiadał. Doprawdy, co ta Plamka w nim widziała? Gile pod nosem? Może zastępował jej w jakiś sposób te dzieci, których tak pragnęła? - Wiatr musi wiać ci w pysk, to ty musisz czuć, gdzie jest zwierzyna, a nie zwierzyna, gdzie znajdujesz się ty. Ogon zaś układa się w linii prostej z grzbietem i łbem, kiedy nieco ugniesz łapy. Zajęczaki doskonale słyszą nasze oddechy, to jak się skradamy, a gryzonie wyczuwają lepiej drgania ziemi i to, jak ciężko po niej stąpasz - powiedziała zaraz, używając do tego nieco mentorskiego tonu, aczkolwiek wciąż brzmiała na nieznacznie rozbawioną, czemu nie powinien się jednak nikt dziwić. Sytuacja była bowiem dość absurdalna, ale komiczna zrobiła się, kiedy Żółty zaczął traktować całkiem serio jej wypowiedź, co serdecznie ją ubawiło i w pełni postawiło kocura w roli okolicznego głupka, któremu mogłaby nawet wcisnąć, że koty żyją na księżycu. Najwyraźniej wierzył we wszystko, co się do niego mówiło?
- Mój ojciec jest zadowolony z ambitnych, dokładnych i skrupulatnych kotów, które wiedzą, jak powinny się zachowywać - odparła na to bez cienia ironii, czy szyderstwa, ot, fakt, który musiał sobie przyswoić, jeśli chciał zostać wojownikiem. Zaraz jednak na jej pysku pojawił się zaczepny uśmiech. - Och tak, zdaje się, że jest ci bardzo bliska.
_________________
......
s w a y...me,..make...me
thrill...me.,.h o l d...me
bend...me,..please..me

YOU HAVE A WAY WITH ME
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 90 | W: 40 | EXP: 275/300
 
Trzmieli Pył
Gwiezdny
Gruba Gwiazda



Klan:
grom

Księżyce: 88 [VII]
Mistrz: Wrzeszczący Pysk
Płeć: kocur
Matka: Cietrzewiowy Grzbiet (*) [NPC]
Ojciec: Jaszczurczy Język (*) [NPC]
Partner: Wdowiec [Wrzeszczący Pysk (*)]
Życia: 8
Multikonta: Gwieździsta Łapa (KW), Olchowy Szept (KC), Kruczy Cień (KG) | Bystry Nurt (S/NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK)
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2020-05-23, 15:11   
   Wygląd: Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg. Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185986#185986


***

Trzmiela Gwiazda ostatnio coraz częściej polował samotnie. Jako przywódca miał bardzo dużo interakcji z innymi kotami, a że był introwertykiem, to zbyt duża ilość bodźców potrafiła go naprawdę zmęczyć, co musiał odreagowywać na samotnych patrolach oraz polowaniach. Trzmiel raczej tak po prostu nie spacerował bez celu i zawsze realizował jakieś zadanie bądź jeden z obowiązków, które spoczywały na jego barkach nie tylko jako przywódca, ale również normalny członek Klanu Gromu, czyli zwyczajny wojownik, którym był na długo przed nietypowym awansem.
Szedł na lekko ugiętych łapach przed siebie, wzrokiem badając okolicę Piaszczystego Brzegu. W zasięgu swojego wzroku szukał przede wszystkim śladów pozostawionych przez potencjalną zwierzynę, tudzież drapieżnika, który mógłby zagrażać słabszym kotom. Oprócz wzroku korzystał również z pozostałych zmysłów.
_________________
» ɴᴛᴇʀxxᴛʜᴇꜱᴇ xxɢᴀᴛᴇs «
Fill your ʜᴀ ɴ ᴅ ꜱ with the rain
Reaching up to the maze of light in the ꜱ ᴋ ʏ




Turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ, the light you stole
River turns to dust, miles on the run
ᴇ ᴠ ᴇ ʀ ʏ ᴡ ʜ ᴇ ʀ ᴇ you go, can't find no home
All the world you roam turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ
  Statystyki - lvl: 8 | S: 26 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 665/750 | MED.EXP: 0/100
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-24, 20:00   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Polowanie w ramach odreagowania było na pewno dobrym pomysłem. Gromowy tuż po rozpoczęciu poszukiwań sporo czasu nie mógł niczego znaleźć, mimo że okolica mogła sprawiać wrażenie obfitującej w zwierzynę. Ostatecznie jednak niestety nie udało mu się natrafić na trop zwierzyny czy drapieżnika, z którym mógłby się rozprawić - znalazł za to dosyć niewielki, okrągły przedmiot leżący gdzieś przy piasku. Nie miał żadnego konkretnego zapachu i raczej wyglądał sztucznie, choć mógł przypominać oko - był on bowiem cały biały z niebieskim, okrągłym kształtem na środku, w którym mieściła się jeszcze czarna plama.

Trzmiela Gwiazda: lvl: 8 | S: 26 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | p: 0/7

_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Trzmieli Pył
Gwiezdny
Gruba Gwiazda



Klan:
grom

Księżyce: 88 [VII]
Mistrz: Wrzeszczący Pysk
Płeć: kocur
Matka: Cietrzewiowy Grzbiet (*) [NPC]
Ojciec: Jaszczurczy Język (*) [NPC]
Partner: Wdowiec [Wrzeszczący Pysk (*)]
Życia: 8
Multikonta: Gwieździsta Łapa (KW), Olchowy Szept (KC), Kruczy Cień (KG) | Bystry Nurt (S/NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK)
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2020-05-26, 15:42   
   Wygląd: Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg. Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185986#185986


Trzmiela Gwiazda szukał przede wszystkim tropów, ale nigdzie nie znalazł wgłębień w ziemi, bądź błocie, prócz swoich własnych. Jego nos również nie przywodził mu znanych dotąd zapachów. Ze skupieniem szedł dalej, aż w końcu nie dostrzegł dziwnego kamienia pośród krótkiej trawy. Nie przypominał niczego, z czym się dotąd spotkał. Trzmiel zatrzymał się i z bezpiecznej odległości oglądał ten przedziwny przedmiot. Rozłożył uszy na boki i zmrużył ciemnopomarańczowe ślepia. Co to mogło być? Trzmiel dostrzegł, że dziwny biało-niebieski kamień odbijał światło. Zdecydował się podejść bliżej. Dopiero stając nad dziwnym kamieniem dostrzegł, że na jego środku znajduje się czarna plama, przez co przypominał mu oko. Ostrożnie pacnął go łapą, zastanawiając się jaki jest w dotyku i jak zareaguje.
_________________
» ɴᴛᴇʀxxᴛʜᴇꜱᴇ xxɢᴀᴛᴇs «
Fill your ʜᴀ ɴ ᴅ ꜱ with the rain
Reaching up to the maze of light in the ꜱ ᴋ ʏ




Turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ, the light you stole
River turns to dust, miles on the run
ᴇ ᴠ ᴇ ʀ ʏ ᴡ ʜ ᴇ ʀ ᴇ you go, can't find no home
All the world you roam turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ
  Statystyki - lvl: 8 | S: 26 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 665/750 | MED.EXP: 0/100
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-27, 18:54   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Trzmiela Gwiazda zainteresował się bardziej nietypowym przedmiotem. Bywa i tak, że koty przechodzą obok takich znalezisk obojętnie lub też nawet się ich boją. Gromowy przywódca pacnął łapą kulisty, przypominający kamień przedmiot. Okazał się on być nieco lżejszy niż zwykłe, pospolite kamyki. Mimo tego był dosyć twardy i gładki w dotyku, a pod wpływem pacnięcia przeturlał się kawałek dalej jak gdyby nigdy nic. Nie poruszał się, nie wydawał też dźwięków - po prostu leżał nieruchomo tam, gdzie akurat zdołał się przeturlać.

Trzmiela Gwiazda: lvl: 8 | S: 26 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | p: 0/7

_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Trzmieli Pył
Gwiezdny
Gruba Gwiazda



Klan:
grom

Księżyce: 88 [VII]
Mistrz: Wrzeszczący Pysk
Płeć: kocur
Matka: Cietrzewiowy Grzbiet (*) [NPC]
Ojciec: Jaszczurczy Język (*) [NPC]
Partner: Wdowiec [Wrzeszczący Pysk (*)]
Życia: 8
Multikonta: Gwieździsta Łapa (KW), Olchowy Szept (KC), Kruczy Cień (KG) | Bystry Nurt (S/NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK)
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2020-05-29, 11:42   
   Wygląd: Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg. Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185986#185986


Dziwny, barwny kamyk okazał się wyjątkowo lekki i pod tym względem znacznie się od kamienia różnił. Trzmiel pacnął go łapą, a ten odskoczył na bok. Gruby kocur nie czuł, żeby coś takiego było niebezpieczne, ale z drugiej strony nadal nie wiedział co to i do czego służy, toteż wolał nie ryzykować. Podjął decyzję, co zrobić z tym przedziwnym przedmiotem - miał zamiar wrzucić go do Grzmiącej Rzeki. Najbliższy czas spędził na przesuwaniu kamiennego oka w stronę rzeki, dopóki do niej nie wpadło. Zdecydowanie łatwiej byłoby wziąć to po prostu w zęby i zanieść w ten sposób, jednakże Trzmiel nie wiedział, czy nie jest to trujące i nie zamierzał się przekonywać. Polowanie wznowił dopiero, gdy to coś znalazło się w wodzie. Rozglądał się dookoła uważnie, węszył i nasłuchiwał w poszukiwaniu zwierzyny.
_________________
» ɴᴛᴇʀxxᴛʜᴇꜱᴇ xxɢᴀᴛᴇs «
Fill your ʜᴀ ɴ ᴅ ꜱ with the rain
Reaching up to the maze of light in the ꜱ ᴋ ʏ




Turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ, the light you stole
River turns to dust, miles on the run
ᴇ ᴠ ᴇ ʀ ʏ ᴡ ʜ ᴇ ʀ ᴇ you go, can't find no home
All the world you roam turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ
  Statystyki - lvl: 8 | S: 26 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 665/750 | MED.EXP: 0/100
 
Węglowy Pył
Zaginiony
suspense


Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-29, 12:41   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Przezorny zawsze ubezpieczony. Trzmiela Gwiazda postanowił pozbyć się przedmiotu wrzucając go do Grzmiącej Rzeki - kiedy więc kulisty przedmiot został przeturlany do wody, zaczął płynąć z jej nurtem i już dosyć szybko zniknął gromowemu przywódcy z pola widzenia. Kocur wyruszył na dalsze poszukiwania zwierzyny i dosłownie chwilę po rozpoczęciu mógł usłyszeć charakterystyczne stukanie o korę drzewa. To oczywiście dzięcioł, który obrabiał korę jednego z drzew. Trzymał się pnia na wystarczająco niskiej wysokości, aby Trzmiela Gwiazda mógł podjąć próby jego upolowania.

Trzmiela Gwiazda: lvl: 8 | S: 26 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | p: 0/7

_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Trzmieli Pył
Gwiezdny
Gruba Gwiazda



Klan:
grom

Księżyce: 88 [VII]
Mistrz: Wrzeszczący Pysk
Płeć: kocur
Matka: Cietrzewiowy Grzbiet (*) [NPC]
Ojciec: Jaszczurczy Język (*) [NPC]
Partner: Wdowiec [Wrzeszczący Pysk (*)]
Życia: 8
Multikonta: Gwieździsta Łapa (KW), Olchowy Szept (KC), Kruczy Cień (KG) | Bystry Nurt (S/NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK)
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2020-05-29, 20:44   
   Wygląd: Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg. Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185986#185986


Woda poniosła dziwny kamyk, a Trzmiel puścił go w niepamięć. Nie był już jego problemem, toteż mógł na spokojnie wrócić do łowów. Na lekko ugiętych łapach szedł przez ziemie własnego klanu, ostrożnie krocząc między drzewami, aż do jego niewielkich uszu nie dotarł specyficzny dźwięk. Prędkie stuk-stuk twardego dzioba ryjącego dziurę w twardej korze drzewa rozniosło się po okolicy, zwracając uwagę Trzmielej Gwiazdy. Gruby kocur od razu spojrzał w górę, aby wypatrzyć swoją przyszłą ofiarę. Na lekko ugiętych łapach, ale nie na tyle, by brzuchem dotykać ziemi, z ogonem i głową zrównanymi z grzbietem i uważając pod łapy oraz tak, żeby wiatr wiał mu w pysk, zakradł się do drzewa, kryjąc się przed wzrokiem dzięcioła. Stanął na tylnych łapach i złapał się pazurami za korę, po czym zaczął się powoli wspinać na górę, zamierając od czasu do czasu. W pewnym momencie zaczął iść po skosie w kierunku dzięcioła, a gdy znalazł się wystarczająco blisko, spróbował trzepnąć łapą w jego skrzydła, albo w kark - albo zabić, albo chociaż uniemożliwić mu ucieczkę poprzez połamanie skrzydeł.
_________________
» ɴᴛᴇʀxxᴛʜᴇꜱᴇ xxɢᴀᴛᴇs «
Fill your ʜᴀ ɴ ᴅ ꜱ with the rain
Reaching up to the maze of light in the ꜱ ᴋ ʏ




Turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ, the light you stole
River turns to dust, miles on the run
ᴇ ᴠ ᴇ ʀ ʏ ᴡ ʜ ᴇ ʀ ᴇ you go, can't find no home
All the world you roam turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ
  Statystyki - lvl: 8 | S: 26 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 665/750 | MED.EXP: 0/100
 
Węglowy Pył
Zaginiony
suspense


Klan:
wicher

Księżyce: 54 [listopad]
Mistrz: Zawilcowa Skórka
Płeć: kocur
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: Drżący Głos
Partner: Chyba nigdy~
Multikonta: Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC], Huraganowy Szum [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-31, 16:58   
   Wygląd: Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8064


Trzmiela Gwiazda, mając księżyce doświadczenia, nie miał żadnych problemów z upolowaniem dzięcioła. Przeszkody nie stanowił też wiatr, który mógłby nagle zmienić kierunek czy zwyczajny pech, w związku z którym ptak spojrzałby akurat w jego stronę. Po przyjęciu pozycji łowieckiej gromowy przywódca zakradł się do ptaka, następnie wspinając się po drzewie, aż w końcu wycelował łapą i trzepnął dzięcioła na tyle mocno, że ten od razu stracił życie. Spadł nieruchomo na ziemię.

Trzmiela Gwiazda: lvl: 8 | S: 26 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70-4=66/70 | p: 0/7

+5 exp

_________________
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
  Statystyki - lvl: 5 | S: 9 | Zr: 14 | Sz: 11 | Zm: 9 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400 | MED.EXP: 29/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 10