Poprzedni temat «» Następny temat
Rybie Oko
Autor Wiadomość
Turkuciowy Grzbiet
Gwiezdny
pomagier



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 38 [ kwiecień ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew [*]
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: Sarnia Łapa
Multikonta: Polna Gwiazda |kc|; Aleksander |p|; Piaszczysty Brzeg, Nietoperze Skrzydło |gk|
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-07, 17:07   
   Wygląd: Wielki i masywny, szeroki w barach. Kark jest mocny i gruby, sylwetka postawna i umięśniona, wyrobiona dzięki ciągłym treningom i polowaniom. Syn Deszczowego Dnia zdecydowanie wyróżnia się też na tle innych dzięki swojemu wysokiemu wzrostowi. Można go zaliczyć do czołówki najwyższych kotów we wszystkich czterech klanach. Powyciągany wzwyż i wszerz, stał się istnym murem obronnym. Zaopatrzone w muskuły ciało pokrywa gęsta i gruba, miejscami nieco zwichrzona sierść barwą podobna do kory drzewa. Widnieją na nim smoliste pręgi, tworzące tygrysi wzór. Delikatne rozjaśnienia pojawiają się na pysku, brzuchu i łapach kocura. Ceglany, cieniowany nos otacza cała masa białych, krótkich wibrysów, a ponad narządem węchu widnieje para jasnych, chłodnych miętowych ślepi. Doskonale zaprojektowana maszyna do polowania i walki. Kocur porusza się dość energicznym, aczkolwiek spokojnym krokiem, zawsze trzymając ogon na równi z linią grzbietu. [ kp ]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=259361#259361


Odwrócił głowę w kierunku źródła dźwięku, a jego miętowym oczom ukazał się mały drapieżnik. Zmrużył ślepia, zastanawiając się, czy powinien raczej przepuścić atak na łasicę, czy raczej zupełnie ją olać i zająć się połowem ryb. Nie szło mu to, więc postanowił skorzystać z okazji i zaatakować zwierzaka.
xxxWyprostował się, spinając mięśnie i ruszając prosto na cel, jak taran. Wyciągnął przednią, masywną łapę do przodu, celując nią prosto w oczy. Mysiowąsa uczyła go na naukach jak walczyć, więc szybko, w mgnieniu oka przypomniał sobie jej słowa. Oby tylko łasica nie zorientowała się w porę i nie zdążyła uskoczyć przed jego ciosem.
Ostatnio zmieniony przez Turkuciowy Grzbiet 2018-04-15, 19:04, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
 
Sarnia Łapa.
Gwiezdny
spokój po burzy



Klan:
grom

Księżyce: 18 [lipiec]
Mistrz: Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: przepadła [Wrzeszczący Pysk*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Robaczek
Ciąża: nie
Multikonta: Motyli Lot, Pchla Łapa [KC]; Splątana Łapa [KW]
Wysłany: 2018-04-07, 18:32   
   Wygląd: A gdzie się podziała ta mała kulka? Sarnia Łapa znacznie urosła, stała się wysoka i całkiem zgrabna. Nabrała nieco masy, ale wciąż pozostaje chuda. Krótkie kremowe futerko, rozjaśnione na pyszczku, brzuszku, łapach oraz końcówce ogona i poprzecinane tygrysimi pręgami, przez większość czasu jest zadbane. Terminatorka nadal ma w nawyku marszczenie różowego noska podczas myślenia. Ten sam kolor mają wnętrza uszu kotki i poduszeczki łap, które stwardniały nieco po tym, jak kotce często zdarzało się stawać na ostre kamienie porozrzucane po Twardej Ziemi. Jej wąsy są białe, a oczy pozostają zielone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5854


Tkwiła tak w bezruchu, obserwując taflę wody. Wcześniej widziała już rybkę, co prawda za daleko, aby ją złapać, ale to wciąż rybka. Kremowa była zdeterminowana i mogła stać tutaj jeszcze przez długi czas... ale widać nie było takiej potrzeby. Oto właśnie ujrzała jakiś przemykający pod taflą wody cień. Zamarła w oczekiwaniu, dobrze wiedząc, co to oznacza. Już za chwilę... jeszcze moment...
Jest!
Poczuła, że jakaś ciekawska i/lub głodna rybka (niepotrzebne skreślić), zaczęła podskubywać jej ogon. Tym razem przez ciało terminatorki nie przeszedł dreszcz ani fala szoku, bo była przygotowana na to, co miało nastąpić. Dlatego też zaparła się wszystkimi czterema łapami, aby zaraz gwałtownie odwrócić się na pięcie, chcąc wyrzucić być może przyszły posiłek na powierzchnię i wycelować łapą z wysuniętymi pazurami w skrzela stworzonka. Miała zamiar uderzeniem odrzucić zwierzynę z dala od wody, aby przypadkiem nie odpłynęła w trybie natychmiastowym. Jeśli cała akcja się uda w miarę bezproblemowo, Sarenka skoczy na swoją zdobycz i przygniecie ją do ziemi, czekając, aż łuskowaty potworek się udusi. Żeby przypadkiem skubany nie zaczął się rzucać, jak wtedy tamta rybka, którą złowiła Skrzący Płomień, bo jeszcze jakimś cudem znajdzie się z powrotem w jeziorku – i co wtedy? Na razie kremowa kotka pozostawała w błogiej nieświadomości, że Turkuć postanowił zachować się jak typowy facet i rzucić się na niebezpieczeństwo. I TO BEZ NIEJ.
_________________
I don't need your s y m p a t h y ......
your vicious lies, they're killing me.......
...........and you don't even understand
.............the things I feel or who I am



now I know you'll never change..............
you got that same look on your face........
..........and things will never be the same
..........it's over now and you're to blame
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200 | MED.EXP: 90/100
 
Czerwona Gwiazda
Przywódca
Be'se'ke'



Klan:
rzeka

Księżyce: 145 (II)
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: Łabędzia Pieśń [*]
Ojciec: Porywisty Nurt [*]
Życia: 1
Multikonta: Pajęcza Noga (KRz), Płonące Niebo (KRz), Perkozia Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-07, 21:38   
   Wygląd: Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
   Karta Postaci: www.artemida.webd.pl/warr...p=122952#122952


Sarence poszło dużo lepiej niż można by się spodziewać po młodej terminatorce. Trafiła łapami sporą, ociężałą rybę i wyrzuciła ją na brzeg. Mimo wszystko musiała użyć sporo siło, gdyż to był karp, a karpie są dosyć ciężkie. Nie pozwoliła swojej zdobyczy wskoczyć z powrotem do wody i czym prędzej przybiła ją do ziemi aż ryba całkiem się udusiła.

+15exp

Sarenka - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45-3=42



Atak Turkucia - 1+2=3 (0%)
Atak łasicy - 4+2=6 (50%)

Jeśli natomiast chodzi o drugiego terminatora, to Turkuciowa Łapa postanowił zaatakować spokojnie pijącą sobie wodę łasicę. Niewielki drapieżnik nawet nie zwracał uwagi na łowiących gromiaków, a już miał oberwać od nich w pysk.
Gorzej z faktem, że przez to, iż kawałek miał do przejścia, łasica dostrzegła go gdy ten się do niej zbliżył. Przez co udało jej się uniknąć ataku i sama rzuciła się na terminatora w obronie własnej, lecz chybiła, ledwo co zahaczając o jego bark. Turkuć poczuł niewiele więcej jak powiew wiatru.

12+4-(8+6)=2*50%=1


Łasica - S: 4 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 40 | W: 35-6=29
Turkuć - lvl: 1 | S: 8 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 60-1=59 | W: 40-4=36
Rana 0 stopnia - trochę wyrwanego futra
_________________
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX




Zima składa ofia'y na białe ołta'ze
Do'astając w tym k'aju t'zeźwiejemy z ma'zeń
Kazdy zdązył juz uciec w swoją własna st'onę

Słońce chowa XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
swą paszczę XX
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXza cięzką zasłonę

Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie
Choć juz wielu wysiao na innym pe'onie
Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie




Wciąz jedziemy p'zed siebie
┍━━━━━━━━━━━┑
TO JESZCZE NIE KONIEC
┕━━━━━━━━━━━┙

Ostatnio zmieniony przez Czerwona Gwiazda 2018-04-07, 23:58, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 9 | S: 24 | Zr: 19 | Sz: 14 | Zm: 12 | HP: 105 | W: 75 | EXP: 440/900
 
Sarnia Łapa.
Gwiezdny
spokój po burzy



Klan:
grom

Księżyce: 18 [lipiec]
Mistrz: Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: przepadła [Wrzeszczący Pysk*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Robaczek
Ciąża: nie
Multikonta: Motyli Lot, Pchla Łapa [KC]; Splątana Łapa [KW]
Wysłany: 2018-04-07, 22:37   
   Wygląd: A gdzie się podziała ta mała kulka? Sarnia Łapa znacznie urosła, stała się wysoka i całkiem zgrabna. Nabrała nieco masy, ale wciąż pozostaje chuda. Krótkie kremowe futerko, rozjaśnione na pyszczku, brzuszku, łapach oraz końcówce ogona i poprzecinane tygrysimi pręgami, przez większość czasu jest zadbane. Terminatorka nadal ma w nawyku marszczenie różowego noska podczas myślenia. Ten sam kolor mają wnętrza uszu kotki i poduszeczki łap, które stwardniały nieco po tym, jak kotce często zdarzało się stawać na ostre kamienie porozrzucane po Twardej Ziemi. Jej wąsy są białe, a oczy pozostają zielone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5854


Sarenka chciała, aby ryba się udusiła uwu

Proszę państwa, tego chyba nikt się nie spodziewał, a już na pewno nie Sarnia Łapa! Sprzedała rybie pięknego prawego sierpowego i... Gwiezdny Klanie, JAKIE TO BYŁO WIELKIE! To coś chciało zjeść jej ogon? Przecież ten gigant powinien połknąć go w całości! Jak powie Kroplikowi, to chyba jej nie uwierzy. No i to łuskowate stworzenie różniło się od tego, które złowiła mistrzyni Łani. Ciekawe, jak się nazywało? No i... powinna to zakopać? Chyba nie? W końcu raz, że to coś żyło pod wodą i było mokre, a dwa... przecież kremowa nie oddali się stąd i będą dalej łowić, co nie? Ale jeśli zwabi jakieś drapieżniki? I tak źle, i tak niedobrze.
Nim jednak podjęła decyzję, odwracając się w stronę towarzysza, aby pochwalić się swoją zdobyczą, dostrzegła, że Turkuć bił się z łasicą. BEZ NIEJ. Co ten mysi móżdżek sobie myślał? Na przygodę się rzucać i tak niczego nie powiedzieć? Na dodatek chyba dostawał od kotowonsza bęcki, chociaż nie wyglądało na to, aby komuś coś poważnego się stało. Terminatorka warknęła, jeżąc sierść na karku i czym prędzej wystrzeliła w stronę drapieżnika. Wybacz, świąteczny karpiku, wrócimy po ciebie później. Teraz Sarna była z ł a, bo ktoś odważył się zaatakować jej przyjaciela, członka jej klanu, a na dodatek ten zgrywał chojraka i chciał się klepać bez niej! Turkuciowi kieł ukruszyła? Ukruszyła. Kroplika uderzyła? Uderzyła. Wprawdzie wszystko niechcący, ale z całkiem dużą siłą. A teraz było jak najbardziej chcący! Wzburzona Łapa, teraz Woda, podał jej kiedyś kilka czułych punktów, w które warto uderzać... i miała zamiar teraz to wykorzystać. Zgrabnie wyminęła burego kocura i wybiła się z tylnych łap, chcąc przygnieść zwierzątko przednimi łapami z wysuniętymi pazurami, zacisnąć szczęki na szyi łasicy i gwałtownie szarpnąć, aby w ten sposób poczynić jakieś szkody. Proszę o przejście, teraz rozjuszona kobieta dołącza do gry!
_________________
I don't need your s y m p a t h y ......
your vicious lies, they're killing me.......
...........and you don't even understand
.............the things I feel or who I am



now I know you'll never change..............
you got that same look on your face........
..........and things will never be the same
..........it's over now and you're to blame
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200 | MED.EXP: 90/100
 
Turkuciowy Grzbiet
Gwiezdny
pomagier



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 38 [ kwiecień ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew [*]
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: Sarnia Łapa
Multikonta: Polna Gwiazda |kc|; Aleksander |p|; Piaszczysty Brzeg, Nietoperze Skrzydło |gk|
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-07, 22:45   
   Wygląd: Wielki i masywny, szeroki w barach. Kark jest mocny i gruby, sylwetka postawna i umięśniona, wyrobiona dzięki ciągłym treningom i polowaniom. Syn Deszczowego Dnia zdecydowanie wyróżnia się też na tle innych dzięki swojemu wysokiemu wzrostowi. Można go zaliczyć do czołówki najwyższych kotów we wszystkich czterech klanach. Powyciągany wzwyż i wszerz, stał się istnym murem obronnym. Zaopatrzone w muskuły ciało pokrywa gęsta i gruba, miejscami nieco zwichrzona sierść barwą podobna do kory drzewa. Widnieją na nim smoliste pręgi, tworzące tygrysi wzór. Delikatne rozjaśnienia pojawiają się na pysku, brzuchu i łapach kocura. Ceglany, cieniowany nos otacza cała masa białych, krótkich wibrysów, a ponad narządem węchu widnieje para jasnych, chłodnych miętowych ślepi. Doskonale zaprojektowana maszyna do polowania i walki. Kocur porusza się dość energicznym, aczkolwiek spokojnym krokiem, zawsze trzymając ogon na równi z linią grzbietu. [ kp ]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=259361#259361


Ugh, nie tak to miało wyjść, jednak dobrze, że łasica nie zrobiła mu żadnego poważniejszego kuku. Warknął gniewnie, a sierść na karku w wzdłuż kręgosłupa uniosła się. Machnął napuszonym ogonem, spinając wszystkie swoje mięśnie. Już miał zaatakować, kiedy nagle jakby znikąd dostrzegł Sarnę, która najwyraźniej postanowiła się dołączyć do tej zabawy, no, skoro chciała to proszę bardzo, kto jej tam zabroni.
xxxSyn Sójczego Śpiewu postanowił zaatakować, bo przecież nie mógł się przyglądajać jak kremowa sama mierzy się z przeciwnikiem. Rzucił się na zwierzaka, chcąc złapać zębami za jego ogon, a następnie pociągnąć z całej siły. Domyślał się, że utrata tej części ciała musi bardzo boleć, więc zdecydował się właśnie na takowy manewr. Razem uda im się wykończyć tą glizdę i może, nie otrzymają żadnych ran, dzięki czemu będą mogli na spokojnie wrócić do łowienia ryb.
Ostatnio zmieniony przez Turkuciowy Grzbiet 2018-04-15, 19:05, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
 
Czerwona Gwiazda
Przywódca
Be'se'ke'



Klan:
rzeka

Księżyce: 145 (II)
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: Łabędzia Pieśń [*]
Ojciec: Porywisty Nurt [*]
Życia: 1
Multikonta: Pajęcza Noga (KRz), Płonące Niebo (KRz), Perkozia Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-08, 00:12   
   Wygląd: Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
   Karta Postaci: www.artemida.webd.pl/warr...p=122952#122952


poprawione uwu

atak Sarny - 1+2=3 (0%) PRZERZUT -> 9+2=11 (150%)
Atak Turkucia - 7+2=9 (100%)
Atak łasicy - 6+2=8 (100%)
Rzut na to kogo zaatakuje łasica - 1k6 (parzyste Sarna, nieparzyste Turkuć) 3 (Turkuć)

Terminatorka, po tym jak udało jej się złapać karpia, rzuciła się na pomoc swojemu koledze, bo dostrzegła, że ten znalazł łasicę. Drapieżnik zajęty kocurkiem nie dostrzegł rzucającej się na niego kotki, dzięki czemu Sarnia Łapa miała prostą drogę do zaciśnięcia swoich kłów na szyi zwierzęcia. Poczuła w pysku słodką krew łasicy, ta natomiast wydała z siebie charkotliwy pisk.

18+7-(9+5)=11*150%=17

Turkuciowa Łapa nie chciał przeszkadzać swojej towarzyszce, więc ubezpieczał tyły, chwytając przeciwnika za ogon i ciągnąć. Nie włożył w to jednak wystarczająco siły i ogon pozostał na swoim miejscu. Z pewnością to jednak drapieżnika zabolało, no i rozerwał łasicy skórę na ogonie również rozlewając jej krew.

15+8-(9+5)=7

Łasica próbowała się jakoś wyswobodzić, ale nie miała na to szans, zwłaszcza w zwarciu z dwoma, większymi od niej, kotami. Wymachiwała wszystkimi łapami tak długo, aż trafiła tylną w pysk trzymającego ją z ogon Turkuciowej Łapy i rozdzierając mu pazurami lewy policzek. Ała!

17+4-(7+7)=7


Łasica - S: 4 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 40-17-7=16 | W: 35/29-3=26
Rana 2 stopnia - głębokie ugryzienie na szyi (krwawienie w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki)
Rana 1 stopnia - ugryzienie na ogonie (krwawienie po 1 HP do końca walki)
(od następnego posta statystyki spadają o 1/4)
Turkuć - lvl: 1 | S: 8 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 60/59-7=52 | W: 40/36-6=30
Rana 0 stopnia - trochę wyrwanego futra
Rana 1 stopnia - Zadrapanie na lewym policzku (krwawienie po 1 HP do końca walki)
Sarenka - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45/42-1=41
_________________
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX




Zima składa ofia'y na białe ołta'ze
Do'astając w tym k'aju t'zeźwiejemy z ma'zeń
Kazdy zdązył juz uciec w swoją własna st'onę

Słońce chowa XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
swą paszczę XX
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXza cięzką zasłonę

Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie
Choć juz wielu wysiao na innym pe'onie
Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie




Wciąz jedziemy p'zed siebie
┍━━━━━━━━━━━┑
TO JESZCZE NIE KONIEC
┕━━━━━━━━━━━┙

  Statystyki - lvl: 9 | S: 24 | Zr: 19 | Sz: 14 | Zm: 12 | HP: 105 | W: 75 | EXP: 440/900
 
Sarnia Łapa.
Gwiezdny
spokój po burzy



Klan:
grom

Księżyce: 18 [lipiec]
Mistrz: Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: przepadła [Wrzeszczący Pysk*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Robaczek
Ciąża: nie
Multikonta: Motyli Lot, Pchla Łapa [KC]; Splątana Łapa [KW]
Wysłany: 2018-04-08, 00:31   
   Wygląd: A gdzie się podziała ta mała kulka? Sarnia Łapa znacznie urosła, stała się wysoka i całkiem zgrabna. Nabrała nieco masy, ale wciąż pozostaje chuda. Krótkie kremowe futerko, rozjaśnione na pyszczku, brzuszku, łapach oraz końcówce ogona i poprzecinane tygrysimi pręgami, przez większość czasu jest zadbane. Terminatorka nadal ma w nawyku marszczenie różowego noska podczas myślenia. Ten sam kolor mają wnętrza uszu kotki i poduszeczki łap, które stwardniały nieco po tym, jak kotce często zdarzało się stawać na ostre kamienie porozrzucane po Twardej Ziemi. Jej wąsy są białe, a oczy pozostają zielone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5854


Kolejny sukces tego dnia! Sarenka poczuła pewną satysfakcję, że jej atak przyniósł zamierzony skutek i udało jej się zacisnąć zęby na szyi łasicy. I bynajmniej nie miała zamiaru puścić, o nie! Zacisnęła tylko mocniej szczękę w Uścisku Zagłady. Czuła smak krwi, a przeraźliwy pisk stworzenia tylko ją w pewien sposób rozdrażnił. Kątem oka dostrzegła, że Turkuć capnął przeciwnika za ogon... a on z kolei go podrapał. O nie, tak nie będzie, proszę mi tu nie ranić partnera w boju, bo jak będą dalej rybki łowić? Jak na razie tylko kremowej się to udało, złapała karpia, a przecież bury kocur też musiał jeszcze spróbować! Dlatego też, nie puszczając kotowonsza, machnęła łapą, chcąc przejechać mu pazurami po gardle i zostawić kolejną głęboką ranę. Użyła przy tym całej siły, jaką dysponowała, chcąc szybko zakończyć walkę, aby nikt więcej nie ucierpiał. No i Sarenka miałaby swojego pierwszego pokonanego przeciwnika na koncie, co z tego, że nie zabitego samodzielnie? W grupie raźniej! A z kimś takim jak Turkuć mogła podzielić się sukcesem, o. Bo zasłużył.
_________________
I don't need your s y m p a t h y ......
your vicious lies, they're killing me.......
...........and you don't even understand
.............the things I feel or who I am



now I know you'll never change..............
you got that same look on your face........
..........and things will never be the same
..........it's over now and you're to blame
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200 | MED.EXP: 90/100
 
Turkuciowy Grzbiet
Gwiezdny
pomagier



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 38 [ kwiecień ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew [*]
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: Sarnia Łapa
Multikonta: Polna Gwiazda |kc|; Aleksander |p|; Piaszczysty Brzeg, Nietoperze Skrzydło |gk|
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-08, 10:04   
   Wygląd: Wielki i masywny, szeroki w barach. Kark jest mocny i gruby, sylwetka postawna i umięśniona, wyrobiona dzięki ciągłym treningom i polowaniom. Syn Deszczowego Dnia zdecydowanie wyróżnia się też na tle innych dzięki swojemu wysokiemu wzrostowi. Można go zaliczyć do czołówki najwyższych kotów we wszystkich czterech klanach. Powyciągany wzwyż i wszerz, stał się istnym murem obronnym. Zaopatrzone w muskuły ciało pokrywa gęsta i gruba, miejscami nieco zwichrzona sierść barwą podobna do kory drzewa. Widnieją na nim smoliste pręgi, tworzące tygrysi wzór. Delikatne rozjaśnienia pojawiają się na pysku, brzuchu i łapach kocura. Ceglany, cieniowany nos otacza cała masa białych, krótkich wibrysów, a ponad narządem węchu widnieje para jasnych, chłodnych miętowych ślepi. Doskonale zaprojektowana maszyna do polowania i walki. Kocur porusza się dość energicznym, aczkolwiek spokojnym krokiem, zawsze trzymając ogon na równi z linią grzbietu. [ kp ]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=259361#259361


Och nie! Kotowąż uderzył go tylną łapą prosto w policzek, na co bury syknął. Sarna na szczęście zrobiła więcej od niego, raniąc drapieżnika dotkliwie. Kremowa atakowała gardło, okej, w takim razie on nie chciał jej przeszkadzać w tych próbach.
xxxKorzystając z okazji, że wciąż trzymał ogon łasicy, postanowił pociągnąć za niego jeszcze raz i urwać go. Starał się włożyć w to jak najwięcej siły. Miał tylko nadzieję, że temu głupiemu zwierzakowi nie przyjdzie do głowy ponowne atakowanie go. Może do tego czasu będzie już dawno martwy.
Ostatnio zmieniony przez Turkuciowy Grzbiet 2018-04-15, 19:05, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
 
Czerwona Gwiazda
Przywódca
Be'se'ke'



Klan:
rzeka

Księżyce: 145 (II)
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: Łabędzia Pieśń [*]
Ojciec: Porywisty Nurt [*]
Życia: 1
Multikonta: Pajęcza Noga (KRz), Płonące Niebo (KRz), Perkozia Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-09, 20:08   
   Wygląd: Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
   Karta Postaci: www.artemida.webd.pl/warr...p=122952#122952


Atak Sarny - 4+2=6 (50%)
Atak Turkucia - 5+2=7 (100%)
Atak Łasicy - 9+2=11 (150%)


Sarnia Łapa w dalszym ciągu trzymała krwawiącą łasicę za szyję, jednocześnie jednak zamachnęła się łapą, by ją zadrapać. Przez szamotaninę nie dała rady odpowiednio wycelować i ledwo co zahaczyła ją pazurami o gardło. Nie odniosło to zamierzonego skutku, jednak z rany po ugryzieniu krew sączyła się niebezpiecznie...

12+7-(6+3)=10*50%=5

Natomiast Turkuciowa Łapa tym razem miał więcej szczęścia - szarpnął zwierzątko tak mocno, że złamał jej jej ogon. Co prawda nie urwał go, ale ten mocno się wykrzywił i zaczął intensywniej krwawic z rany po zębach terminatora.

17+8-(6+3)=16

Łasica chciała im się odwinąć i uciec, jednak... nie dała rady. Zwyczajnie wykrwawiła się od zadanych ran, zwłaszcza tych na szyi. To było zwycięstwo dwójki gromiaków.


Łasica - S: 4(3) | Zr: 9(6) | Sz: 5(3) | HP: 40/16-3-1-5-16=poniżej 0 | W: 35/26 ŚMIERĆ
Rana 2 stopnia - głębokie ugryzienie na szyi (krwawienie w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki)
Rana 1 stopnia - ugryzienie na ogonie (krwawienie po 1 HP do końca walki) -> rana 2 stopnia - złamany ogon
Rana 0 stopnia - zadrapanie na gardle
(statystyki spadły o 1/4)
Turkuć - lvl: 1 | S: 8 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 60/52-1=51 | W: 40/30-6=24
Rana 0 stopnia - trochę wyrwanego futra
Rana 1 stopnia - Zadrapanie na lewym policzku (krwawienie po 1 HP do końca walki)
Od następnego posta Celność spada o 2
Sarenka - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45/41-2=39


Turkuciowa Łapa +20exp
Sarnia Łapa +10exp
(taka rozbieżność wynika z tego, że Turkuć walczył rundę dłużej oraz zarobił więcej obrażeń i stracił więcej W :wilcza: )

Rzut na infekcję:
Rana 1 stopnia - Zadrapanie na lewym policzku -> BRAK INFEKCJI
_________________
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX




Zima składa ofia'y na białe ołta'ze
Do'astając w tym k'aju t'zeźwiejemy z ma'zeń
Kazdy zdązył juz uciec w swoją własna st'onę

Słońce chowa XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
swą paszczę XX
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXza cięzką zasłonę

Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie
Choć juz wielu wysiao na innym pe'onie
Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie




Wciąz jedziemy p'zed siebie
┍━━━━━━━━━━━┑
TO JESZCZE NIE KONIEC
┕━━━━━━━━━━━┙

  Statystyki - lvl: 9 | S: 24 | Zr: 19 | Sz: 14 | Zm: 12 | HP: 105 | W: 75 | EXP: 440/900
 
Sarnia Łapa.
Gwiezdny
spokój po burzy



Klan:
grom

Księżyce: 18 [lipiec]
Mistrz: Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: przepadła [Wrzeszczący Pysk*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Robaczek
Ciąża: nie
Multikonta: Motyli Lot, Pchla Łapa [KC]; Splątana Łapa [KW]
Wysłany: 2018-04-09, 21:00   
   Wygląd: A gdzie się podziała ta mała kulka? Sarnia Łapa znacznie urosła, stała się wysoka i całkiem zgrabna. Nabrała nieco masy, ale wciąż pozostaje chuda. Krótkie kremowe futerko, rozjaśnione na pyszczku, brzuszku, łapach oraz końcówce ogona i poprzecinane tygrysimi pręgami, przez większość czasu jest zadbane. Terminatorka nadal ma w nawyku marszczenie różowego noska podczas myślenia. Ten sam kolor mają wnętrza uszu kotki i poduszeczki łap, które stwardniały nieco po tym, jak kotce często zdarzało się stawać na ostre kamienie porozrzucane po Twardej Ziemi. Jej wąsy są białe, a oczy pozostają zielone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5854


Na osty i ciernie, dlaczego ta łasica musiała tak wić się, jak jakaś glista? Tak wierzgała i wyginała swoje ciało, że Sarna nie mogła w nią trafić i jedynie drapnęła ją powierzchownie. Mimo wszystko nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo po chwili drapieżnik przestał być taki ruchliwy... i po prostu znieruchomiał w jej szczękach. Kremowa wzdrygnęła się lekko i upuściła truchło na ziemię, patrząc na nie z mieszaniną emocji. Pierwszy zabity przeciwnik dzięki całkiem owocnej współpracy. A jeśli o niej mowa...
Odwróciła się, mrużąc oczy i ostentacyjnie mierząc burego wzrokiem, potem przenosząc spojrzenie na ranę na policzku, aby ostatecznie zatrzymać je na miętowych ślepiach. Strzepnęła ogonem ze złością, marszcząc mordkę w grymasie niezadowolenia i postąpiła krok do przodu, unosząc lekko łebek, bo Turkuć nadal przewyższał ją wzrostem.
Co ty sobie myślałeś? Bić się chciałeś? BEZE MNIE? – burknęła, marszcząc nosek i znów patrząc na zadrapanie, jakiego syn Deszczowego Dnia nabawił się po bliższym kontakcie z pazurami łasicy. Zbliżyła mordkę i przejechała po nim swoim szorstkim językiem, zlizując w ten sposób trochę krwi, jakby z nadzieją, że przestanie lecieć. Masz, całusek na szczęście, tylko spróbuj jeszcze raz zrobić sobie krzywdę, a nie ręczę za siebie.
Nie widziałeś, jaką hybę złapałam! Taka była wielka! – poskarżyła się, patrząc na kocura z wyrzutem. Uniosła łapę do góry, aby ostatecznie wskazać w stronę leżącej sobie spokojnie zdobyczy. Karp, karp jak się patrzy, karp na święta! Potem jej spojrzenie złagodniało nieco, kiedy przyłożyła różowy nos do policzka Turkuciowej Łapy (tego, który nie krwawił) i ze świstem wypuściła powietrze przez nozdrza. – Mysi móżdżek. To nie wygląda dobrze. Powinien zobaczyć cię medyk. Jesteś w stanie łowić dalej? Wyprzedzam cię o jedną hybę! – stwierdziła, teraz bardziej triumfalnie. 2:1 dla Sarny, ha! Tym razem fakt, że nie zawsze dobrze kontrolowała swoją siłę, okazał się sprzyjający.
Zakopmy to. Czy to... coś jest jadalne, czy lepiej zostawić to pod ziemią? Co to w ogóle jest? A hyby chyba nie zakopiemy, bo jest mokha? – zapytała, ruchem głowy wskazując na kotowonsza. Oddaliła się kawałek od jeziorka, aby zacząć kopać dołek, do którego chciała wrzucić truchło. Żeby zapach nie zwabił jakiejś rodzinki Pana Łasicy, bo będzie bieda.
_________________
I don't need your s y m p a t h y ......
your vicious lies, they're killing me.......
...........and you don't even understand
.............the things I feel or who I am



now I know you'll never change..............
you got that same look on your face........
..........and things will never be the same
..........it's over now and you're to blame
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200 | MED.EXP: 90/100
 
Turkuciowy Grzbiet
Gwiezdny
pomagier



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 38 [ kwiecień ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew [*]
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: Sarnia Łapa
Multikonta: Polna Gwiazda |kc|; Aleksander |p|; Piaszczysty Brzeg, Nietoperze Skrzydło |gk|
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-10, 18:17   
   Wygląd: Wielki i masywny, szeroki w barach. Kark jest mocny i gruby, sylwetka postawna i umięśniona, wyrobiona dzięki ciągłym treningom i polowaniom. Syn Deszczowego Dnia zdecydowanie wyróżnia się też na tle innych dzięki swojemu wysokiemu wzrostowi. Można go zaliczyć do czołówki najwyższych kotów we wszystkich czterech klanach. Powyciągany wzwyż i wszerz, stał się istnym murem obronnym. Zaopatrzone w muskuły ciało pokrywa gęsta i gruba, miejscami nieco zwichrzona sierść barwą podobna do kory drzewa. Widnieją na nim smoliste pręgi, tworzące tygrysi wzór. Delikatne rozjaśnienia pojawiają się na pysku, brzuchu i łapach kocura. Ceglany, cieniowany nos otacza cała masa białych, krótkich wibrysów, a ponad narządem węchu widnieje para jasnych, chłodnych miętowych ślepi. Doskonale zaprojektowana maszyna do polowania i walki. Kocur porusza się dość energicznym, aczkolwiek spokojnym krokiem, zawsze trzymając ogon na równi z linią grzbietu. [ kp ]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=259361#259361


Udało się! Hell yeah! To był pierwszy drapieżnik faktycznie pokonany przez Turkuciową Łapę, co prawda z pomocą Sarny, ale zawsze. Złamał ogon przeciwnika, ale koniec końców go nie urwał i to było dla niego wielkim bólem. Jego ciało drgnęło, kiedy kremowa polizała go po policzku, w miejscu, w którym miał ranę. Minę miał wręcz rozbrajającą, można było zauważyć na niej zarówno zaskoczenie jak i zakłopotanie. Otrząsnął się jednak, po czym otworzył pysk.
xxx— Ano, bo byłaś z a j ę t a łowieniem ryb i nie chciałem ci przeszkadzać w tej jakże ważnej czynności, gdybym nie zaatakował tego czegoś to mogłoby cię zranić i co? Krzyczałabyś na mnie, że nic nie zrobiłem. Jakkolwiek bym nie postąpił to byś się na mnie wydarła — odparł, wyraźnie pewien swoich słów. Uśmiechnął się lisio do przyjaciółki, po czym machnął kilka razy ogonem na boki. Nie miał wyboru co fo czynności jaką musiał wykonać, pozwolić kotowonszowi na samowolkę, czy raczej pokazać mu, gdzie jego miejsce.
xxx— Pff, no nie przesadzaj, nie umrę, to tylko zadrapanie, możemy łowić dalej — zapewnił ją, podnosząc lewą łapę i stawiając ją ponownie po kilku uderzeniach serca na ziemię. Nic mu nie będzie, przecież córka Trzmielego Pyłu zlizała krew jaka wypływała z rany, więc nie będzie żadnego krwotoku.
xxx— To jest ta... no... eee — znał nazwę tego zwierzaka, serio, ale jakoś wypadło mu z głowy. Próbował sobie przypomnieć wszystkie nazwy drapieżników o jakich słyszał. Myśl, Turkuć. Gdyby był człowiekiem zapewne zaczął by stukać się w głowę, jak to zwykle się robi, gdy ktoś chce sobie coś przypomnieć. Kuna, lis, bóbr, jenot... — Łasica, o! — powiedział w końcu, a następnie wypiął dumnie pierś do przodu. No, zna się takie rzeczy. Wprawdzie nie miał aż tak dobrej pamięci jak niektórzy i musiał się zastanowić przez jakiś czas, ale heh, podstawą było znanie chociaż podstawowych gatunków drapieżników. — Ale raczej nie da się jej zjeść, chyba, że chcesz się nabawić bólu brzucha, khe — mruknął, wyciągając język i robić dość zabawną minę, wykrzywiając mordę w grymasie. Schylił się następnie, sięgając zębami do ogona kotowąsza, zacisnął na nim zęby, przytrzymał ciałko mocnymi i masywnymi łapami, po czym szarpnął z dużą siłą, wygrywając go.
xxx— Masz — rzucił, kładąc urwany breloczek pod łapy Sarny. No, taki prezencik. Wziął truchło łasicy, a następnie wrzucił do dołka, zrobionego uwcześnie przez kremową.
Ostatnio zmieniony przez Turkuciowy Grzbiet 2018-04-15, 19:05, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
 
Sarnia Łapa.
Gwiezdny
spokój po burzy



Klan:
grom

Księżyce: 18 [lipiec]
Mistrz: Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: przepadła [Wrzeszczący Pysk*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Robaczek
Ciąża: nie
Multikonta: Motyli Lot, Pchla Łapa [KC]; Splątana Łapa [KW]
Wysłany: 2018-04-10, 19:43   
   Wygląd: A gdzie się podziała ta mała kulka? Sarnia Łapa znacznie urosła, stała się wysoka i całkiem zgrabna. Nabrała nieco masy, ale wciąż pozostaje chuda. Krótkie kremowe futerko, rozjaśnione na pyszczku, brzuszku, łapach oraz końcówce ogona i poprzecinane tygrysimi pręgami, przez większość czasu jest zadbane. Terminatorka nadal ma w nawyku marszczenie różowego noska podczas myślenia. Ten sam kolor mają wnętrza uszu kotki i poduszeczki łap, które stwardniały nieco po tym, jak kotce często zdarzało się stawać na ostre kamienie porozrzucane po Twardej Ziemi. Jej wąsy są białe, a oczy pozostają zielone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5854


Ohoho, zajęta była? Łowieniem rybek? Gdyby ktoś ją zawołał, to już nie byłaby zajęta i skupiła się na zagrożeniu, a tak ktoś zgrywał chojraka i próbował się bić w pojedynkę. No, jak tak można? Pokiwała tylko głową z rezygnacją, wzdychając cicho, zupełnie jak matka, która zobaczy, że jej kocię znowu coś nabroiło. Faceci.
Och, masz hację, bo lepiej było iść i załatwić tego dhapieżnika po cichu i bez mojej wiedzy – stwierdziła z przekąsem, chociaż teraz w jej głosie słyszalna była ulga. Dobra, Turkuć marudził, nic mu nie będzie. To dobry znak. Bardzo dobry. Jeszcze przez chwilę sztyletowała go wzrokiem, teraz nieco łagodniejszym, zanim odpuściła. Chyba wystarczająco dobitnie dała do zrozumienia, że jeśli buras chciał rzucać się na jakieś kotowonsze, to tylko z nią.
A sphóbowałbyś tylko – mruknęła, zerkając na kocura kątem oka. Kremowy ogon przeciął ze świstem powietrze. Jakby zginął, to by już ją popamiętał! Przeniosłaby się na Srebrną Skórkę i ukruszyła mu kolejny kieł, o! Albo, lepiej, Turkuć umarłby raz jeszcze – ze śmiechu od łaskotek. Poznałby gniew Sarny, ha! Ta mała kłótnia to był zaledwie wierzchołek góry lodowej, bo kremowa praktycznie nigdy się na nic naprawdę nie gniewała. Widać dla tego pana robiła wyjątek. Poza tym, jako super profesjonalna medyczka, trzeźwo oceniła sytuację i podjęła odpowiednie kroki. Może teraz krew będzie leciała jakby mniej.
Skinęła głową w podzięce, zapamiętując nazwę zabitego stworzenia i jego wygląd. O tym wujek jej nie powiedział. Łasica, w dodatku niejadalna. Ale przynajmniej ich tereny były teraz o jakiś jeden procencik bezpieczniejsze! Sarenka zabrała się więc za kopanie, udając, że nie zauważyła min przyjaciela. Gdyby jednak syn Sójczego Śpiewu wsłuchał się dobrze w dźwięki lasu, usłyszałby jej cichy głos: – Uważaj, bo ci tak zostanie.
Ponieważ musiała liczyć jedynie na siłę swoich mięśni, bo Turkuć najwyraźniej był zajęty maltretowaniem już i tak zmaltretowanego trupa, łapy pobrudziły jej się trochę ziemią i piachem. Odwróciła się, chcąc wrzucić do małej trumny drapieżnika... i podskoczyła, gdy kocur zakradł się do niej i coś upuścił. Wytrzeszczyła oczy, patrząc na... prezent?
Och. Um... – wyjąkała, zbita z tropu. – Jeszcze nikt nigdy nie dał mi... ogona łasicy. Dziękuję – wymamrotała w końcu, patrząc ze zdezorientowaniem na kocura. Uśmiechnęła się lekko, nieco nieśmiało. To... miłe? Nie znała chyba nikogo, kto dostałby taki oryginalny upominek. Ostrożnie więc ujęła swój nowy breloczek i ułożyła go na dnie dołka przy jego byłym właścicielu, tłumacząc, że wykopie go, jak będą wracać. Potem podeszła znów do brzegu jeziorka, łypiąc z niezadowoleniem na turkuciową ranę.
Patrz, jaka wielka – powiedziała jeszcze, wskazując na złowionego przez siebie karpia. Po chwili namysłu, jego też zakopała. Wzięła kilka cichych, aczkolwiek głębokich wdechów i zbliżyła się do tafli wody. Stanęła bokiem, uginając łapy i zanurzyła końcówkę ogona. Oczywiście nie nachylała się nad jeziorkiem i ustawiła się tak, aby nie rzucać na nie cienia. Na wszelki wypadek ściszyła oddech, zachowując ciszę.
Rybki, runda druga.
_________________
I don't need your s y m p a t h y ......
your vicious lies, they're killing me.......
...........and you don't even understand
.............the things I feel or who I am



now I know you'll never change..............
you got that same look on your face........
..........and things will never be the same
..........it's over now and you're to blame
Ostatnio zmieniony przez Sarnia Łapa. 2018-04-29, 22:41, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200 | MED.EXP: 90/100
 
Turkuciowy Grzbiet
Gwiezdny
pomagier



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 38 [ kwiecień ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew [*]
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: Sarnia Łapa
Multikonta: Polna Gwiazda |kc|; Aleksander |p|; Piaszczysty Brzeg, Nietoperze Skrzydło |gk|
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-12, 18:45   
   Wygląd: Wielki i masywny, szeroki w barach. Kark jest mocny i gruby, sylwetka postawna i umięśniona, wyrobiona dzięki ciągłym treningom i polowaniom. Syn Deszczowego Dnia zdecydowanie wyróżnia się też na tle innych dzięki swojemu wysokiemu wzrostowi. Można go zaliczyć do czołówki najwyższych kotów we wszystkich czterech klanach. Powyciągany wzwyż i wszerz, stał się istnym murem obronnym. Zaopatrzone w muskuły ciało pokrywa gęsta i gruba, miejscami nieco zwichrzona sierść barwą podobna do kory drzewa. Widnieją na nim smoliste pręgi, tworzące tygrysi wzór. Delikatne rozjaśnienia pojawiają się na pysku, brzuchu i łapach kocura. Ceglany, cieniowany nos otacza cała masa białych, krótkich wibrysów, a ponad narządem węchu widnieje para jasnych, chłodnych miętowych ślepi. Doskonale zaprojektowana maszyna do polowania i walki. Kocur porusza się dość energicznym, aczkolwiek spokojnym krokiem, zawsze trzymając ogon na równi z linią grzbietu. [ kp ]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=259361#259361


Przemilczał wszystkie jej wypowiedzi, co jakiś czas jedynie krzywiąc się. Zrobiło mu się miło, kiedy Sarenka przyjęła jego... niecodzienny prezent w postaci ogona łasicy. Prawdę mówiąc, to nie miał w ogóle pomysłu co mógłby dać jej innego, a posiadanie takiego fajnego breloczka zawsze było jakąś opcją. Oby tylko jej się za szybko nie znudził.
xxx— Ano, trudno mi będzie cię teraz pobić, muszę się postarać — stwierdził, uśmiechając się rozbrajająco i przyglądając rybie. Wyglądało na to, że kremowa była dobra w łowieniu i lepiej jej to szło. Hm, no cóż, trzeba zrobić coś, aby wyrównać szansę. Odszedł kilka kroków od córki Trzmielego Pyłu, aby nie przeszkadzali sobie nawzajem w wędkowaniu.
xxxPrzykucnął przy tafli wody, wkładając końcówkę ogona do jeziorka, przez co przeszły go przyjemne, chłodne dreszcze. Nie nachylał się nad wodą, nie chciał przecież, aby rybeczki zorientowały się, że coś, a raczej ktoś na nie poluje. Oddychał cicho i spokojnie, dokładnie obserwując miętowymi ślepiami taflę, czy aby coś nie popływa do jego żywej przynęty. No, taś taś rybcie.
Ostatnio zmieniony przez Turkuciowy Grzbiet 2018-04-15, 19:06, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
 
Czerwona Gwiazda
Przywódca
Be'se'ke'



Klan:
rzeka

Księżyce: 145 (II)
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: Łabędzia Pieśń [*]
Ojciec: Porywisty Nurt [*]
Życia: 1
Multikonta: Pajęcza Noga (KRz), Płonące Niebo (KRz), Perkozia Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-04-12, 19:18   
   Wygląd: Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
   Karta Postaci: www.artemida.webd.pl/warr...p=122952#122952


Terminatorka nie musiała długo czekać. Już po chwili pojawiła się kolejna ryba. Najwyraźniej te nie były zbyt mądre i koledzy niczego się nie nauczyli ze śmierci swojego towarzysza. Cień był nieco mniejszy i szczuplejszy niż wcześniej i z zainteresowaniem kołował wokół ogona Sarniej Łapy.

Sarenka - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45/39



Jeśli chodzi natomiast o Turkuciową Łapę... ten znów nie miał szczęścia, bowiem po raz kolejny zamiast ryby jego uwagę przykuło coś zupełnie innego. Co prawda tym razem nie była to łasica, ale... inne zwierzę, którego na pewno nie chcieliby tutaj widzieć. Był to obcy kot.
Spory kawałek dalej, tyłem do terminatorów, wzdłuż Rybiego Oka szedł młody kot o rudym umaszczeniu i białych łapach. Najwyraźniej jakiś włóczęga.

Turkuć - lvl: 1 | S: 8 | Zr: 6 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 60/51 | W: 40/24
Rana 0 stopnia - trochę wyrwanego futra
Rana 1 stopnia - Zadrapanie na lewym policzku
Celność spadła o 2
Młody samotnik - S: 10 | Zr: 8 | Sz: 7 | HP: 55 | W: 55
_________________
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX




Zima składa ofia'y na białe ołta'ze
Do'astając w tym k'aju t'zeźwiejemy z ma'zeń
Kazdy zdązył juz uciec w swoją własna st'onę

Słońce chowa XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
swą paszczę XX
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXza cięzką zasłonę

Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie
Choć juz wielu wysiao na innym pe'onie
Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie




Wciąz jedziemy p'zed siebie
┍━━━━━━━━━━━┑
TO JESZCZE NIE KONIEC
┕━━━━━━━━━━━┙

  Statystyki - lvl: 9 | S: 24 | Zr: 19 | Sz: 14 | Zm: 12 | HP: 105 | W: 75 | EXP: 440/900
 
Sarnia Łapa.
Gwiezdny
spokój po burzy



Klan:
grom

Księżyce: 18 [lipiec]
Mistrz: Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: przepadła [Wrzeszczący Pysk*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Robaczek
Ciąża: nie
Multikonta: Motyli Lot, Pchla Łapa [KC]; Splątana Łapa [KW]
Wysłany: 2018-04-12, 20:52   
   Wygląd: A gdzie się podziała ta mała kulka? Sarnia Łapa znacznie urosła, stała się wysoka i całkiem zgrabna. Nabrała nieco masy, ale wciąż pozostaje chuda. Krótkie kremowe futerko, rozjaśnione na pyszczku, brzuszku, łapach oraz końcówce ogona i poprzecinane tygrysimi pręgami, przez większość czasu jest zadbane. Terminatorka nadal ma w nawyku marszczenie różowego noska podczas myślenia. Ten sam kolor mają wnętrza uszu kotki i poduszeczki łap, które stwardniały nieco po tym, jak kotce często zdarzało się stawać na ostre kamienie porozrzucane po Twardej Ziemi. Jej wąsy są białe, a oczy pozostają zielone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5854


No, wygląda na to, że Turkuć będzie musiał jeszcze bardziej się postarać, aby ją przegonić! Oczom Sarenki ukazał się kolejny cień, może nie taki gigant, którego widziała wcześniej, ale jednak. Kotka zamarła w oczekiwaniu na znane jej już podszczypywanie ogona. Na razie nic takiego się nie stało, ale kiedyś w końcu nastąpi jakiś zwrot akcji. Czyli rybka albo zrezygnuje, albo połknie haczyk. Widać kremowe robaczki były ostatnio bardzo popularne... Terminatorka stała więc nadal na ugiętych łapach, nie nachylając się nad taflą wody i nie ruszając się, aby nie spłoszyć czyjegoś przyszłego obiadu. Nie wydawała żadnego dźwięku, oddychając najciszej, jak tylko się dało. Gdyby tylko poczuła, że coś zaczęło posilać się jej ogonem, powtórzyłaby swój wcześniejszy ruch – zaprzeć się wszystkimi czterema łapami, obrócić się na pięcie i sprzedać rybeczce piękny cios, łapą z wysuniętymi pazurami, prosto w łuskowate ciało. W skrzela, o. Potem zostanie przycisnąć ją do ziemi, aby grzecznie się udusiła i spoczęła obok swojego brata (siostry???). Tutaj pewnie nie będzie musiała używać tyle siły, aby wyciągnąć zdobycz z wody, bo była mniejsza, ale zbyt delikatna też być nie mogła.
No, to czekamy! Czy morski potworek skusi się na Sarninę?
_________________
I don't need your s y m p a t h y ......
your vicious lies, they're killing me.......
...........and you don't even understand
.............the things I feel or who I am



now I know you'll never change..............
you got that same look on your face........
..........and things will never be the same
..........it's over now and you're to blame
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200 | MED.EXP: 90/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 17