Poprzedni temat «» Następny temat
Grzmiąca Rzeka - Błotnisty Brzeg
Autor Wiadomość
Orle Skrzydło
Zaginiony
Ruda Pchła


Klan:
grom

Księżyce: 28 [I]
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany Liść[NPC]
Ojciec: Ukruszony Kieł [NPC]
Partner: Szuka szuka i znaleść nie może
Multikonta: Brzozowa Łapa [KC] Ares [P]
Wysłany: 2019-10-28, 18:29   
   Wygląd: Rudo- biała (Białe znaczenia na brzuchu, pyski końcówce ogona i łapach) o pręgowano klasycznej rudej sierści. JeJ oczy są koloru niebieskiego z odrobiną zieleni, a nosek jasno różowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=321811#321811


Po dość długiej próbie wydostania się na brzeg, rudo-biała kocica wreszcie weszła na brzeg! Poczuła zimne i śliskie błoto oraz język Srebrzystej Łuny na swoim futrze. Odkasłała cicho, bo wodę czuła tak czy siak w gardle po czym zmusiła się do odpowiedzi...bo całą siłę zabrało jej wydostanie na brzeg.
- Dziękuje Srebrzysta Łuno - powiedziała dalej leżąc na ziemi, nie nazwała by przecież kogoś kogo nie chciano nazywać "Siostrą" Jednak dalej w głębi serca czuła że i tak coś łączy ją i srebrzysto-czarną kotkę.
- Pływać sama nie chciałam, ale woda mnie zmusiła - zażartowała cicho i mdło...wszystkie siły zabrały jej fale Grzmiącej Rzeki, może dobrze by było nauczyć się w końcu pływać? Wzięła głęboki wdech i spróbowała się podnieś na łapy, jednak cos jej nie wyszło. Mokre łapy i zimno które ją przewiało do szpiku kości zerwało ją momentalnie z łap i sama upadła na ziemię brudząc się przy tym jeszcze bardziej błotem.
Ostatnio zmieniony przez Orle Skrzydło 2019-10-28, 18:29, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 115/200
 
Srebrzysta Łuna
Zaginiony
cień


Klan:
grom

Księżyce: 42
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany liść [NPC]
Ojciec: Ukruszony kieł [NPC]
Partner: Gdyby wiedziała co to uczucia...
Multikonta: Wiśniowa łapa [Npc], Zmarznięta łapa [Npc], Serce [KRZ]
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2019-10-29, 18:55   
   Wygląd: Masywna kotka o długich atletycznych łapach, długim ogonie oraz o średnich uszkach. Jej sierść jest krótka o maści srebrzystej w czarne, klasyczne pręgi. Pyszczek ma po tacie czyli średniej długości zakończony różowym noskiem. Oczy ma po matce. Są one koloru jasno zielonego. Uszka ma zakończone drobnymi wręcz niezauważalnymi łatkami są one koloru czarnego tak samo jak pręgi. Po mimo swej masywnej budowy jest bardzo zgrabna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=344844#344844


Na żarty siostry zmarszczyłam się poważnie, a gdy ta próbowała wstać przycisnęłam ją do błota i warknęłam.
- Nie było komendy "wstawaj"! - ostry ton mówił sam za siebie, że nie była zadowolona z poczynań kłaka. Liżąc nadal futro siostry nie zwracałam na jej dalsze poczynania. Ma leżeć w tej chwili. Nagle do głowy wpadł mi całkiem niezły.
- Masz tu leżeć zaraz wracam! - syknęłam w stronę rudo-białej. - Jak się spróbujesz w jakikolwiek sposób stąd ruszyć to przyrzekam, że cię ze skóry obedrę. - warknęłam ostrzegawczo do siostry pośpiesznie odchodząc. Biegłam szukając jakiejś sporej wielkości liści. Nagle na moich oczach ukazał się dużych rozmiarów liść. Zerwałam go pośpiesznie i wróciłam do siostry. Przykryłam ją i zaczęłam wylizywać wystające części ciała próbując ją z całych sił ogrzać. Niech no tylko wyzdrowieje!
_________________
Wtem do celi klawisz wpada
I ZACZYNA WIĘŹNIA BIĆ
Młody więzień na twarz pada
Serce mu PRZESTAJE bić

I nadejdzie chwila błoga
Śmierć zabierze oddech mój
MOJE CIAŁO STĄD WYNIOSĄ
A pod celą będą znów

Inny czarny chleb i czarna kawa
OPĘTANI SAMOTNOŚCIĄ
Myślą swą szukają szczęścia
Które zwie się wolnością



Zmniejszona aktywność
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 130/200
 
Orle Skrzydło
Zaginiony
Ruda Pchła


Klan:
grom

Księżyce: 28 [I]
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany Liść[NPC]
Ojciec: Ukruszony Kieł [NPC]
Partner: Szuka szuka i znaleść nie może
Multikonta: Brzozowa Łapa [KC] Ares [P]
Wysłany: 2019-11-01, 14:55   
   Wygląd: Rudo- biała (Białe znaczenia na brzuchu, pyski końcówce ogona i łapach) o pręgowano klasycznej rudej sierści. JeJ oczy są koloru niebieskiego z odrobiną zieleni, a nosek jasno różowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=321811#321811


Zmarszczyła pysk z nie smakiem kiedy błoto wleciało jej do pyska kiedy Srebrzysta ją znów położyła, do tego PASKUDNEGO błota. Jednak po tym nie zamierzała już wstawać...miała dość, splunęła tylko błotem w bok. Po czym zamglone lodowo błękitne oczyska spojrzały na siostrę przytaknęła tylko łubem.
- Nawet nie mam siły i zamiaru wstawać - odpowiedziała cicho z małym i mdłym uśmieszkiem, po czym podniosła tylko łeb do góry kiedy siostra się oddaliła. Powoli położyła łeb, a po jej ciele przeszła kolejna fala zimnego dreszczu potem poczuła liść i język siostry...po czym spojrzała na nią samą.
- Dlaczego mi pomagasz? Mogłaś mnie zostawić - zapytała - myślałam że mnie już nie lubisz... - mruknęła mdło, to ja akurat najbardziej nurtowało! To że nie wiedziała czy jej siostra wybaczyła czy może dalej jej nie znosi i ma ją głęboko gdzieś.
Oby tym pytaniem niczego nie zepsuła....znowu.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 115/200
 
Srebrzysta Łuna
Zaginiony
cień


Klan:
grom

Księżyce: 42
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany liść [NPC]
Ojciec: Ukruszony kieł [NPC]
Partner: Gdyby wiedziała co to uczucia...
Multikonta: Wiśniowa łapa [Npc], Zmarznięta łapa [Npc], Serce [KRZ]
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2019-11-01, 16:46   
   Wygląd: Masywna kotka o długich atletycznych łapach, długim ogonie oraz o średnich uszkach. Jej sierść jest krótka o maści srebrzystej w czarne, klasyczne pręgi. Pyszczek ma po tacie czyli średniej długości zakończony różowym noskiem. Oczy ma po matce. Są one koloru jasno zielonego. Uszka ma zakończone drobnymi wręcz niezauważalnymi łatkami są one koloru czarnego tak samo jak pręgi. Po mimo swej masywnej budowy jest bardzo zgrabna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=344844#344844


Zmarszczyłam się wściekle. Niech nie wnika. Każdemu kotu bym pomogła bez względu na klan czy wiek. Może i według Orlej byłam zimna, ale nikt nie będzie się topił na mojej warcie.
- Zamknij się! - warknęłam i po chwili dodałam. - W każdej chwili mogę przestać! Wrzucę cię z powrotem do rzeki i odejdę jak gdyby nigdy nic! - syknęłam i spróbowałam podnieść ciężką siostrę do góry. Podparłam ją z jednej strony, a końcówką ogona musnęłam ją dając jej znak by się na mnie podparła. Niech nie narzeka bo w każdej chwili mogę ją z powrotem wrzucić do rzeki i odejść jak gdyby nigdy nic.
- Idziemy do obozu, niech Malinowe Chaszcze rzuci na ciebie okiem. Ja się nie znam, ale jedno wiem zaraz zamarzniesz. - warknęłam ostro i zaczęłam powoli iść w stronę obozu cały czas podpierając chwiejącą się na łapach siostrę.
_________________
Wtem do celi klawisz wpada
I ZACZYNA WIĘŹNIA BIĆ
Młody więzień na twarz pada
Serce mu PRZESTAJE bić

I nadejdzie chwila błoga
Śmierć zabierze oddech mój
MOJE CIAŁO STĄD WYNIOSĄ
A pod celą będą znów

Inny czarny chleb i czarna kawa
OPĘTANI SAMOTNOŚCIĄ
Myślą swą szukają szczęścia
Które zwie się wolnością



Zmniejszona aktywność
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 130/200
 
Orle Skrzydło
Zaginiony
Ruda Pchła


Klan:
grom

Księżyce: 28 [I]
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany Liść[NPC]
Ojciec: Ukruszony Kieł [NPC]
Partner: Szuka szuka i znaleść nie może
Multikonta: Brzozowa Łapa [KC] Ares [P]
Wysłany: 2019-11-02, 09:23   
   Wygląd: Rudo- biała (Białe znaczenia na brzuchu, pyski końcówce ogona i łapach) o pręgowano klasycznej rudej sierści. JeJ oczy są koloru niebieskiego z odrobiną zieleni, a nosek jasno różowy.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=321811#321811


Spojrzała na siostrę z szeroko otworzonymi oczami, mogła nie gadać.
- NIE! JA JUŻ NIE CHCĘ DO WODY! - powiedziała przerażona, myślą że znów może się znaleźć w wodzie, brr! Potem kiedy siostra dała znać ogonem żeby wstała, tak spięła swoje mięśnie i wstała podpierając się o bok siostry.
- Ale nic mi nie jest... - powiedziała i zadrżała, szła obok siostry dalej się o nią podpierając - albo....może jednak mi coś jest? - mówiła do siebie cicho...praktycznie nie słyszalnie. Tak po chwili przejścia oblizała pysk z błota i ponownie zakasłała bo czuła wodę.
- Dziękuje Srebrzysta Łuno - uśmiechnęła się ciepło do kotki i dalej próbowała iść.\

//zt?
Ostatnio zmieniony przez Orle Skrzydło 2019-11-02, 09:23, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 9 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 115/200
 
Srebrzysta Łuna
Zaginiony
cień


Klan:
grom

Księżyce: 42
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany liść [NPC]
Ojciec: Ukruszony kieł [NPC]
Partner: Gdyby wiedziała co to uczucia...
Multikonta: Wiśniowa łapa [Npc], Zmarznięta łapa [Npc], Serce [KRZ]
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2019-11-02, 11:49   
   Wygląd: Masywna kotka o długich atletycznych łapach, długim ogonie oraz o średnich uszkach. Jej sierść jest krótka o maści srebrzystej w czarne, klasyczne pręgi. Pyszczek ma po tacie czyli średniej długości zakończony różowym noskiem. Oczy ma po matce. Są one koloru jasno zielonego. Uszka ma zakończone drobnymi wręcz niezauważalnymi łatkami są one koloru czarnego tak samo jak pręgi. Po mimo swej masywnej budowy jest bardzo zgrabna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=344844#344844


Zignorowałam wrzask siostry. Niech się cieszy, że w ogóle ją wyciągnęłam i niech nie komentuje. Gdy kotka zaczęłam zaprzeczać syknęłam na nią z nienawiścią w oczach.
- Co tam sepces? - powiedziałam lekko sepleniąc na szepczesz. Nie ma gadania idziesz do medyczki nie daruję ci jeśli się do niej nie uda. Nie zważając na pozostałe slowa podreptała z kłakiem u boku do obozu.

//zt
_________________
Wtem do celi klawisz wpada
I ZACZYNA WIĘŹNIA BIĆ
Młody więzień na twarz pada
Serce mu PRZESTAJE bić

I nadejdzie chwila błoga
Śmierć zabierze oddech mój
MOJE CIAŁO STĄD WYNIOSĄ
A pod celą będą znów

Inny czarny chleb i czarna kawa
OPĘTANI SAMOTNOŚCIĄ
Myślą swą szukają szczęścia
Które zwie się wolnością



Zmniejszona aktywność
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 130/200
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-01-19, 15:53   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Rzeka nas przyciągała i nie miało to żadnego związku z sąsiednim klanem o tej samej nazwie. Miała w sobie jakiś urok. Jednego dnia mogła być spokojna, drugiego zaś przybierała narwany, chaotyczny nurt wody, który porwałby każdego, kto chciałby się z nim zmierzyć. W tym aspekcie byliśmy ze sobą zgodni - brzeg rzeki to dobre miejsce do rozmyślań i obserwacji. Idealnie wręcz.
Tym razem przyszliśmy nad Błotnisty Brzeg Grzmiącej Rzeki. Nie zamierzaliśmy łowić ryb czy wsadzać łap do wody. Z pewnością była bardzo zimna, a ja nie miałem zamiaru doprowadzić się tutaj do wychłodzenia. W przypadku powietrza chroni nas grube i gęste futro. Na wodę nie mógłbym nic poradzić. Usiadłem nad brzegiem, będąc oczywiście zwróconym do niej bokiem. Musiałem mieć widok za siebie, innej opcji nie było. Jeśli ktoś tu się zbliży - będziemy o tym wiedzieć natychmiast, gdyż uszy i oczy mamy wyjątkowo skupione i szeroko otwarte.

[Truskawkowa Łapa]
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Truskawkowy Gąszcz
Medyk
jedyna taka



Klan:
grom

Księżyce: 35
Mistrz: Cyprysowa Łuska, Lśniąca Sadzawka (i inni)
Płeć: kotka
Matka: Zamarznięta Sadzawka
Ojciec: Rydzowe Futro
Multikonta: Wiewiórczy Skok [KRz] Wirujące Pióro [KC] Przebiśniegowa Łapa [KW]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-01-19, 16:58   
   Wygląd: Wyrosła, i to sporo, od czasów kocięcych. Ma długie, chude łapki, na których mieści się szczupłe, pokryte długą, białą sierścią, ciałko. Sierść ta niemal błyszczy w słońcu, albowiem Truskawka sporą wagę przywiązuje do tego, by nie było na niej ani grama nieczystości, żeby nic nie psuło piękna tej szaty. Kotka nadal strasznie szybko rośnie i jest całkiem możliwe, iż kiedyś będzie jedną z tych wyższych w klanie. Posiada okrągłą główkę, która cechuje się długim pyszczkiem, na końcu którego widoczny jest różowy nosek. Nad ów noskiem, skrzy się para soczyście żółtych oczu. Na czubku głowy znajdują się duże uszka, które wiecznie obracają się we wszystkie strony świata; rzadko można je zobaczyć gdy są bez ruchu. Po dokładnie drugiej od głowy stronie, znajduje się długi, puchaty ogonek, którym często zwykła wyrażać swoje niezadowolenie, czy niepokój (przy czym częściej to pierwsze). Najczęściej porusza się truchtem, nawet jak nigdzie się jej nie spieszy. Ot, taki nawyk.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8948


Biała kotka szła przez gromowe tereny powłócząc noga za nogą, ciągnąc ogonek praktycznie po ziemi. Miała dziś dość parszywy humor, albowiem Ciernisty Kwiat nadal nie przekazała jej żadnej wieści poprzez patrol odnośnie jej medycznego treningu i białą zaczęło to dobijać. Rokitnik spytał ją ostatnio, czy nie poszła z tym do Trzmiela - i jak wcześniej nie czuła się na siłach, przez swój stan psychiczny, tak teraz naprawdę chciała zagadać do przywódcy, powiedzieć mu co myśli o białej medyczce i poprosić, żeby zmienił jej mistrza. Zawsze była Rzeka, czy Wicher, prawda? I mogła się uczyć od ich medyków! Albo, jeśli mieli z nimi jakieś gorsze relacje, bo nigdy nie wiadomo - to była Malinowe Chaszcze, która zawsze była na miejscu i już i tak pomagała jej i uczyła ją nowych ziół, których nie miała okazji poznać nadal na treningu z Ciernistym Kwiatem, oraz mówiła jej co konkretnie ma robić, przy okazji leczenia.
Szła właściwie bez celu, wracała z cienistej granicy, na której próbowała złapać patrol, któremu mogłaby przekazać, że prosi ich medyczkę o pilny kontakt, ale jak na złość - akurat nikt tamtędy nie przechodził. Może się z nimi minęła? Przyszła o uderzenie serca za późno? Nie znała się jeszcze dobrze na oznaczeniach granicznych, nie wiedziała więc, czy nowe oznaczenia bardzo się różnią od starych, więc zwyczajnie, po dłuższym czasie siedzenia, ruszyła ślepo przed siebie, byle nie trafić z powrotem do obozu.
Nie czuła się specjalnie źle z tym, że sobie zwiedza, w końcu musiała to zrobić, nawet jeśli jej mistrzyni nie rwała się do pokazania jej terenów - znaczy, cofnąć taśmę, rwała się, ale Truskawka chciała koniecznie zrobić coś ciekawszego. Ale, od tego czasu ćwiczyły tylko jedną rzecz, co już irytowało młodą terminatorkę. Miała niedługo kończyć trening, w wieku 12 księżyców zostać mianowana na najlepszego wojownika, i równocześnie medyczkę, a tu... Uch.
Już z daleka wypatrzyła rzekę, więc postanowiła iść równolegle z nią, tak po prostu, bo nie miała i tak nic lepszego do roboty, a może wypatrzy rzeczniaka i... Poprosi ich medyka o nielegalne nauki? Wtedy jednak, na ich stronie granicy, wypatrzyła inną sylwetkę. Jakiś kot siedział na brzegu, zwrócony mniej więcej w jej stronę. Zamrugała oczami, próbując skojarzyć jakoś tego kota i po chwili sobie przypomniała, że jest to Wilczy Ślad. Który był niedawno u nich na leczeniu, obicia bodajże, a gdy była kociakiem przysiadła się do niego na ceremonii. Och, no tak. Ruszyła więc nieco sprawniejszym krokiem w jego stronę. A co, przyda jej się wygadać. Temat treningu medycznego tak ją irytował, że nigdy nie będzie za dużo kotów, które o tym słyszały.
- Dzień dobry, Wilczy Śladzie! - przywitała się grzecznie, siadając niedaleko i owijając łapki puchatym ogonem. - Robisz coś ciekawego? W sensie - czekasz na kogoś? - spytała, rozglądając się. Pytanie iście niewinne i mające wybadać, czy ma czas na narzekającą terminatorkę.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 16 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 155/300
Stat. Med. - lvl:
6 | MED.EXP: 75/900
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-01-21, 20:10   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Odruchowo jedno z moich uszu poruszyło się na dźwięk kroków z oddali. (Gromiak) Z całą pewnością. Można było to poznać po charakterystycznym zapachu, który w przypadku każdego obcego byłby inny. Cóż, nie byłbym w zasadzie zaskoczony, gdyby znowu pojawił się tutaj jakiś samotnik. Skoro mogłem jednego uprzątnąć niemal pod samym obozem, to pojawienie się jakiegoś nad rzeką nie byłoby zdumiewające.
Odwróciłem się powoli w stronę kroków, dostrzegając Truskawkową Łapę. No proszę. Podniosłem głowę lekko do góry, nie reagując poza tym w żaden sposób. Nie miałem nic przeciwko rozmowie z nią, ba, sam miałem kiedyś do niej podejść. Przekonać się, jaka to jest nasza nowa terminatorka medyka. Czy będzie lepsza niż Ognisty Żar.
- Trrruskawkowa Łapo - również się przywitałem, a po wysłuchaniu jej pytania odpowiedziałem niemal od razu: - Obserrwuję nurrt wody. I myślę - z czego to drugie jest tutaj najważniejsze. Myślenie. - A co ciebie tutaj sprrowadza? Spacerrujesz? - zapytałem, od razu przypuszczając, co terminatorka robi. Nie słyszałem, aby był w tym momencie jakiś patrol, na którym ona miała uczestniczyć. Chociaż może się mylimy? (Nie. My się nie mylimy).
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Truskawkowy Gąszcz
Medyk
jedyna taka



Klan:
grom

Księżyce: 35
Mistrz: Cyprysowa Łuska, Lśniąca Sadzawka (i inni)
Płeć: kotka
Matka: Zamarznięta Sadzawka
Ojciec: Rydzowe Futro
Multikonta: Wiewiórczy Skok [KRz] Wirujące Pióro [KC] Przebiśniegowa Łapa [KW]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-01-23, 13:16   
   Wygląd: Wyrosła, i to sporo, od czasów kocięcych. Ma długie, chude łapki, na których mieści się szczupłe, pokryte długą, białą sierścią, ciałko. Sierść ta niemal błyszczy w słońcu, albowiem Truskawka sporą wagę przywiązuje do tego, by nie było na niej ani grama nieczystości, żeby nic nie psuło piękna tej szaty. Kotka nadal strasznie szybko rośnie i jest całkiem możliwe, iż kiedyś będzie jedną z tych wyższych w klanie. Posiada okrągłą główkę, która cechuje się długim pyszczkiem, na końcu którego widoczny jest różowy nosek. Nad ów noskiem, skrzy się para soczyście żółtych oczu. Na czubku głowy znajdują się duże uszka, które wiecznie obracają się we wszystkie strony świata; rzadko można je zobaczyć gdy są bez ruchu. Po dokładnie drugiej od głowy stronie, znajduje się długi, puchaty ogonek, którym często zwykła wyrażać swoje niezadowolenie, czy niepokój (przy czym częściej to pierwsze). Najczęściej porusza się truchtem, nawet jak nigdzie się jej nie spieszy. Ot, taki nawyk.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8948


Skoro na nikogo nie czekał, i nie robił nic ciekawszego, niż obserwowanie nurtu wody, to w takim razie mogła trochę ponarzekać. Sprawa zarówno treningu medycznego, jak i wojowniczego mocno ją męczyła i już od paru dni zastanawiała się, czy nie przejść się do Trzmielej Gwiazdy i może poprosić go o zmianę mistrzów. Pamiętała jego reakcję, gdy spytała o to, czy może ją nauczać Malinowe Chaszcze, zamiast Ciernistego Kwiatu, ale może jakimś cudem zgodziłby się na jakiegokolwiek innego medyka? Biała naprawdę chciała już mieć ten trening za sobą, a tutaj po prostu... Ciągnął się jak krew z nosa i miała wrażenie, że biała cienista medyczka zwyczajnie nie chce jej uczyć. A przecież ona jej żadnej konkurencji na rynku pracy nie robi, pff!
Ruszyła delikatnie ogonem, wpatrując się chwilę w spokojny nurt rzeki. Rzadko bywała nad samą rzeką, była tu może ze dwa razy póki co, w miarę trzymając się tego, żeby nie odchodzić daleko skoro nie znała tutejszych terenów. Jednak, ileż można siedzieć w obozie, nieprawdaż? Zastrzygła uchem, gdy zadał pytanie, po czym westchnęła cierpiętniczo i zwróciła na niego złociste spojrzenie.
- Próbuję wynegocjować w końcu trening - jęknęła. - Mój trening medyczny już od jakiegoś czasu stoi w miejscu przez Ciernisty Kwiat i nie wiem co robić - pożaliła się, spoglądając na kocura. Chciała, by każdy był pewien, że to nie jej wina, że na następnej-następnej ceremonii nie zostanie medykiem. Że to nie ona jest winna i się obija, tylko że to wszystko to tylko wina Ciernistego Kwiatu. Bo ona bardzo chętnie już by ten trening skończyła, hmpf.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 16 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 155/300
Stat. Med. - lvl:
6 | MED.EXP: 75/900
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-01-24, 23:36   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Podniosłem lekko uszy do góry słysząc jej odpowiedź. Nie uczy się? Nie szkoli na medyka, mimo że minęło już tak wiele czasu odkąd została terminatorką? Bardzo interesujące - i to wcale nie jest ironia. Zamierzałem dowiedzieć się więcej na tem temat. Zdecydowanie byliśmy tym typem, który woli słuchać aniżeli mówić.
- Dlaczego stoi? Nauczyłaś się już coś? - zapytałem. Pierwsze co powinna zrobić to zbadać przyczynę tego problemu. Był dosyć istotny. Nie, najważniejszy w tym momenciei i faktycznie to coś, nad czym powinna głównie myśleć i się zastanawiać. Nasz klan nie może tak długo pozostać bez medyka.
- Prróbowałaś rozmawiać z Cierrnistym Kwiatem? Być może powinnaś rrównież udać się do Trzmielej Gwiazdy - by to on zadecydował, co w takim momencie zrobić. Nie może być tak, że medyk się nie uczy bo nie ma takiej możliwości. To wręcz nie do pomyślenia.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Truskawkowy Gąszcz
Medyk
jedyna taka



Klan:
grom

Księżyce: 35
Mistrz: Cyprysowa Łuska, Lśniąca Sadzawka (i inni)
Płeć: kotka
Matka: Zamarznięta Sadzawka
Ojciec: Rydzowe Futro
Multikonta: Wiewiórczy Skok [KRz] Wirujące Pióro [KC] Przebiśniegowa Łapa [KW]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-01-25, 18:16   
   Wygląd: Wyrosła, i to sporo, od czasów kocięcych. Ma długie, chude łapki, na których mieści się szczupłe, pokryte długą, białą sierścią, ciałko. Sierść ta niemal błyszczy w słońcu, albowiem Truskawka sporą wagę przywiązuje do tego, by nie było na niej ani grama nieczystości, żeby nic nie psuło piękna tej szaty. Kotka nadal strasznie szybko rośnie i jest całkiem możliwe, iż kiedyś będzie jedną z tych wyższych w klanie. Posiada okrągłą główkę, która cechuje się długim pyszczkiem, na końcu którego widoczny jest różowy nosek. Nad ów noskiem, skrzy się para soczyście żółtych oczu. Na czubku głowy znajdują się duże uszka, które wiecznie obracają się we wszystkie strony świata; rzadko można je zobaczyć gdy są bez ruchu. Po dokładnie drugiej od głowy stronie, znajduje się długi, puchaty ogonek, którym często zwykła wyrażać swoje niezadowolenie, czy niepokój (przy czym częściej to pierwsze). Najczęściej porusza się truchtem, nawet jak nigdzie się jej nie spieszy. Ot, taki nawyk.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8948


- Trochę zdążyłam się nauczyć - powiedziała po chwili, nie chcąc, by wyszła na totalnego nieuka, albo coś w tym stylu. Wszak Ciernisty Kwiat zdążyła jej przekazać jak wyglądają niektóre zioła i w ogóle, aczkolwiek nie było tego tak dużo, jakby chciała. I czasami, głupio przyznać, nadal się one jej myliły. - Ale nie na tyle, żeby móc, no wiesz, już zastąpić Malinowe Chaszcze - przyznała szczerze, a jej uszy cofnęły się i położyły po czaszce. Naprawdę chciałaby móc się chwalić swoją wiedzą, aniżeli nią żalić. - A co do tego co się stało, że stoi, to... Też chciałabym wiedzieć, naprawdę. Od jakiegoś czasu nie mam kontaktu z Ciernistym Kwiatem, często chodzę na granicę, żeby jakoś przez cieniste patrole jej przekazać, że jestem gotowa na trening, ale nic to nie daje, nawet się nie odezwała. A dzisiaj, jak na złość, nie trafiłam nawet na patrol. Więc, cóż, z nią samą nie mam kontaktu - dodała, przy okazji odpowiadając na jego następne pytanie, które odnosiło się do tego, czy już rozmawiała z białą medyczką - otóż, niestety, nie, bo nie miała okazji. Ale nie zamierzała tego zostawić, bo akurat do przywódcy się z tym wybierała. I prawdopodobnie zrobi to jeszcze dzisiaj, zanim ten zdecyduje się zwołać ceremonię, bo to nie było jedyne zagadnienie o które chciałaby go poprosić. - A z Trzmielą Gwiazdą mam zamiar porozmawiać dzisiaj, bo to nie jest już śmieszne. - Westchnęła głośno i uderzyła ogonem o ziemię, tym samym ukazując zdenerwowanie.
  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 16 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 155/300
Stat. Med. - lvl:
6 | MED.EXP: 75/900
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-02-01, 12:53   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


"Trochę" może oznaczać dosłownie wszystko. Nie wiedziałem, na czym polega trening medyczny, jednak wystarczyły nam kolejne słowa aby utwierdzić się w przekonaniu, że umie tyle co nic. Malinowe Chaszcze wciąż operuje lecznicą, a Klan nie ma medyka. Świetnie.
- Może zacznij trrenować u kogoś innego? Zostało jeszcze dwóch medyków, a twój trrening powinien być sprrawą prriorrrytetową. - Ciernisty Kwiat nie stawia siebie w tym momencie w dobrym świetle. Tak, jakby olewała trening gromowej terminatorki medyka. Ona również ma terminatora, może z nim powinna pogadać Truskawkowa Łapa by dowedzieć się coś wiecej? Jej uczeń w końcu też jakieś treningi musi mieć, czyż nie?
(Truskawkową Łapę to frustruje.) Wybitne spostrzeżenie. Nic dziwnego, w końcu została wybrana, aby być medykiem a tutaj nic z tego, bo z Ciernistym Kwiatem nie da się dogadać.
- Slusznie, nie ma co zwlekać - przytaknąłem. Powinna była nawet wcześniej iść z tymm do przywódcy.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Truskawkowy Gąszcz
Medyk
jedyna taka



Klan:
grom

Księżyce: 35
Mistrz: Cyprysowa Łuska, Lśniąca Sadzawka (i inni)
Płeć: kotka
Matka: Zamarznięta Sadzawka
Ojciec: Rydzowe Futro
Multikonta: Wiewiórczy Skok [KRz] Wirujące Pióro [KC] Przebiśniegowa Łapa [KW]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-02-02, 16:20   
   Wygląd: Wyrosła, i to sporo, od czasów kocięcych. Ma długie, chude łapki, na których mieści się szczupłe, pokryte długą, białą sierścią, ciałko. Sierść ta niemal błyszczy w słońcu, albowiem Truskawka sporą wagę przywiązuje do tego, by nie było na niej ani grama nieczystości, żeby nic nie psuło piękna tej szaty. Kotka nadal strasznie szybko rośnie i jest całkiem możliwe, iż kiedyś będzie jedną z tych wyższych w klanie. Posiada okrągłą główkę, która cechuje się długim pyszczkiem, na końcu którego widoczny jest różowy nosek. Nad ów noskiem, skrzy się para soczyście żółtych oczu. Na czubku głowy znajdują się duże uszka, które wiecznie obracają się we wszystkie strony świata; rzadko można je zobaczyć gdy są bez ruchu. Po dokładnie drugiej od głowy stronie, znajduje się długi, puchaty ogonek, którym często zwykła wyrażać swoje niezadowolenie, czy niepokój (przy czym częściej to pierwsze). Najczęściej porusza się truchtem, nawet jak nigdzie się jej nie spieszy. Ot, taki nawyk.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8948


Prawdziwie świetnie, faktycznie. Truskawkę niesamowicie denerwowało, że nic nie umie, bo bardzo chciałaby już niedługo móc pochwalić się byciem pełnoprawnym medykiem, a póki co jedyne co potrafiła, to rozpoznać parę chorób, które już miały miejsce, od kiedy zawitała do lecznicy, pamiętała dosłownie garstkę ziół, oraz znała wszystkie, które były potrzebne do otrucia kogoś, a reszta... Cóż, leżała, kwiczała i czekała na zbawienie z Gwiezdnego Klanu widocznie. No i dodatkowo, nie wychodziła na kotkę, na którą chciała wyjść - ambitną, szybko uczącą się, która od razu po 12 księżycu życia przychodzi radośnie na ceremonię już jako wojownik i zarazem medyk. A najbardziej ją denerwowało, że to nie z jej winy i że nie ma na to kompletnie żadnego wpływu!
- Jeśli nie uda się nic zrobić z Ciernistym Kwiatem, to chyba tak zrobię - burknęła, kładąc uszy na boki. Denerwowało ją, że nic nie da się zrobić w sprawie tego treningu. Musi koniecznie porozmawiać z Trzmielą Gwiazdą i powiedzieć mu, że chce trenować u kogoś innego - skoro nie pozwalał jej uczyć się pod okiem Malinowych Chaszczy, to pójdzie do jakiegokolwiek innego medyka! W końcu, jest jeszcze Rzeka i Wicher, a nikt nie musi wiedzieć o tych nielegalnych naukach, prawda? Zresztą, to dla wiedzy!
- A jak na granicach? Coś ciekawego? - rzuciła nagle, zmieniając temat. Ciekawiła się, czy ostatnimi czasy nie było na przykład przypadku przekroczenia granic, a że Wilk był wojownikiem i często je patrolował, to może coś na ten temat wiedział? Hmmm?
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 16 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 155/300
Stat. Med. - lvl:
6 | MED.EXP: 75/900
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-02-03, 14:05   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


- Nie chyba. Na pewno musisz to zrrobić - tutaj nie może być żadnych wątpliwości. Trzmiela Gwiazda musi wiedzieć o tym, co się dzieje. Na szczęście medyków jest jeszcze dwóch, a zwracanie uwagi na jakieś zastrzeżenia czy nieprzyjemności między klanami nie powinno mieć tutaj znaczenia, gdyż z tego co mi wiadomo, to medycy są ponad tym. A jak Trzmiela Gwiazda wybrał Truskawkową Łapę na terminatorkę medyka to i odpowiednią edukację musi jej zapewnić. Dobrze, że jest Malinowe Chaszcze, bo jakby jej nie było to sytuacja byłaby zdecydowanie gorsza. Musielibyśmy chodzić i leczyć się u innych klanów, bo jest na pewno uwłaczające.
- Nic, co mogłoby mnie lub ciebie zainterresować - odparłem. Głucha cisza otaczała nas ze wszystkich stron, a ostatni nie działo się nic interesującego. Nawet tym lepiej, gdyż jeszcze ewentualne problemy z innym klanem to ostatnie, czego nam trzeba. Na granicach to, co zawsze. Czasami kręcą się samotnicy, których trzeba.. (Wypędzić!) Tak, właśnie tak.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 12