Poprzedni temat «» Następny temat
Grzmiąca Rzeka - Błotnisty Brzeg
Autor Wiadomość
Rydzowe Futro
Zaginiony
żal


Klan:
grom

Księżyce: 42 (IV)
Mistrz: Mysiowąsa
Płeć: kocur
Matka: Skacząca Żaba (NPC)
Ojciec: Słoneczny Poranek (NPC)
Partner: Zamarznięta Sadzawka(*)
Multikonta: Sowiooka(KC) Kwitnąca Łapa(KW)
Wysłany: 2019-02-04, 16:02   
   Wygląd: Wysoki, masywny rudzielec z długim, pręgowanym tygrysio futrem i błękitnymi oczami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8112


Rydzowa Łapa machnął puszystym, rudym ogonem. Z lekkim zdenerwowaniem wyczekiwał odpowiedzi brata. Wyszczerzył wszystkie kły w uśmiechu. Podniósł się z posłania i zaczął obserwować ruchy brata. Zastrzygł uszami i za Lwią Łapą wyszedł z Kamiennej Wnęki. Nawet zimny podmuch wiatru i szczypiący mróz nie zepsuł mu humoru. Obaj z burym terminatorem mieli długie futra, więc żaden z nich nie będzie musiał czekać na drugiego. Szedł przed siebie z uniesionym podbródkiem pilnując, żeby widzieć obok siebie pręgowane futro. Śnieg sypał bezlitośnie prosto w jego błękitne oczy. Musiał je zmrużyć przechodząc przez Paprociowe Przejście. Jego węch też działał słabo, w zaspach ciężko było coś wyczuć. Dobrze, że przynajmniej z jednej strony osłaniało go futro towarzysza. Rudy terminator nie był zbyt doświadczony w terenie, ale coś mu podpowiadało, że obrali kurs bardziej w stronę rzeki. Rydz próbował się rozglądać wokół, ale było ciężko. Nie wyglądało to na dobrą porę polowań, ale trudno. Wyszli, to nie wrócą.
-Hej... Lwia Łapo, czujesz coś? Ja i tak nie widzę własnego pyska! - pożalił się błękitnooki bratu. Nie kłamał, naprawdę nic nie widział, no prawie. Same rozmazane kształty. Postarał mimo wszystko się uśmiechnąć. Nie przedzierał się sam przez tę pogodę, był z bratem.
_________________

didn't
give me time to say goodbye in the way that I wanted to
so honey, close y o u r eyes and stay like you're supposed to
don't you wanna give me time to write another song for you?
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 240/300 | MED.EXP: 0/100
 
Lwi Zew
Zaginiony
niewzruszony


Klan:
grom

Księżyce: 23 [VI]
Mistrz: Turkuciowy Grzbiet [*]
Matka: Skacząca Żaba
Ojciec: Słoneczny Poranek
Multikonta: Wilczy Pomruk ; Krucza Łapa; Lisica
Wysłany: 2019-02-04, 21:55   
   Wygląd: Wysoki kocur o masywnej budowie ciała. Bure futro, ktore zdobi jego posture jest długie i niekrótkie zawsze wygladzone przezp co nie raz widac na jego ciele kołtuny. Ponadto pysk ma dość masywny ozdobiony mlecznobiałymi wibrysami, które są proste i bez zagięć. Oprocz futra o burym kolorycie ważna częścią wyglądu stanowi biały i rozległy krawat, a także jaśniejsze znaczenia na pysku, dłuższe skarpety na tylnich łapach i krótsze na przednich. Ogon to część ciała, na której jest najdluższe futro i reprezentuje kocura w jego dostojności. Oczy samca posiadają heterochromię dlatego lewe oko jest jasnoniebieskie, a prawe w kolorze bursztynu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7689


Gdy wyszli w końcu z legowiska terminatorów Lew stwierdził iż tego wschodu słońca nie zapomni. Śnieg był wszędzie, a do tego prószył niemiłosiernie ukrywając bure futro pod warstwą puchu. Terminator otrzepał się spoglądając na brata, który nie wyglądał lepiej. I nagle ten zdecydował się krzyknąć.
- Ciszej. - Syknął w jego stronę podchodząc bliżej. - Dobra, warunki są kiepskie, a wręcz tragiczne. Jednak musimy polować tak czy siak, a więc plan mamy taki: trzymamy się blisko, bo przez tę zawieruchę nic nie widać. Nie mówimy, komunikujemy się gestami co by nas piszczki nie usłyszały. I źle idziemy, z wiatrem. - Mruknął skręcając i idąc pod wiatr, który wraz ze śniegiem mocno drażnił oczy.
Gdy tylko śnieg zdecydował się trochę ustać, a zamieć śnieżna stała się całkiem znośna, Lew uniósł nos wciągając powietrze do nozdrzy. Na ślady nie miał co liczyć - wszystko było zasypane. Przybrał łowiecką pozę jakiej nauczył się od swego mistrza i ruszył przed siebie. Ugięte łapy niesły brzuch, który również był nisko jednak nie dotykał warstwy śniegu leżącego bezwładnie na ziemii. Ciężar ciała przerzucił na tylne łapy, a głowe i ogon zrównał z grzbietem co by tworzyły prostą linię. Nasłuchiwał spoglądając na brata od czasu do czasu czy nie ma czegoś do przekazania i czy na pewno idzie z nim łapę w łapę. Może i za ostro rzucił poprzednie słowa, ale podczas polowania trzeba uważać na wszystko. A najbardziej na swój ogon, który często zahaczał się o wszystko wokół.
_________________


Brothers everywhere
Raise your hands into the air
We're warriors
Warriors of the world
Like thunder from the sky
Sworn to fight and die
We're warriors
Warriors of the world



  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 65/200
 
Bajka
Zaginiony
nie każda bajka ma happyend (:


Klan:
samotnicy

Księżyce: 56 (maj)
Mistrz: ...Trzmiela Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Bursztynowooka
Ojciec: Gorejący Krzew
Multikonta: Czarny Bez KRz | Żmijowy Ogon GK | Koźla Łapa KW | Ciepła Łapa KC | Łasicza Łapa KG | Miękki Obłok (NPC)
Wysłany: 2019-02-06, 19:02   
   Wygląd: Czarno-biały kwiat, który już od jakiegoś czasu rozkwitał i rósł na coraz to większą i większą. Białe plamy zasłaniające czarne futro układają się nieregularnie, granice między bielą a czernią, wędrowały krętą drogą, tworząc zawijasy i ciekawą kompozycję. Największa z owych plam, zaczyna się tuż na prawej stronie pyszczka, ciągnie się przez dolną szczękę, omijając mały element na brodzie z tego oto powodu na brodzie koteczki znajduje się czarne futerko. Biała nieregularna plama ciągnie się przez brzuch aż do wewnętrznej strony ud, ostatecznie jednak wchodzi na zewnętrzną stronę lewego uda, a tam spływa już w dół tworząc swego rodzaju krzywą skarpetkę. Białe skarpetki zostały nałożone również i na pozostałe łapy, na każdej jednak różnej długości. Na pyszczku osadzone żółte oczy. Na jej karku widnieje duża blizna, pamiątka po walce z rzeczną terminatorką. Brak 3/4 małżowiny lewego ucha. Na szyi obroża z pudroworóżową apaszką.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263908#263908


Śnieg nie był jedynym problemem rudego terminatora. Zapewne, gdyby zachował ciszę, miałby większe szansę na znalezienie jakiejkolwiek zwierzyny. Póki co, wciąż musiał szukać.

Rydz: lvl: 1 | S: 3 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 20/100

Brat, który zachował ciszę, został nagrodzony zwierzyną. Jego uszy zdołały wyłapać dźwięk, sugerujący, iż właśnie jakieś mniejsze stworzonko buszuje wśród białego puchu. Jeśli zdecydował się skierować w ową stronę, wkrótce dostrzegł rude futerko, zdecydowanie należące do wiewiórki. Gryzoń nie dostrzegł, ani nie wyczuł zagrożenia, teraz tylko terminator musi dopilnować by tak pozostało.

Lew: lvl: 1 | S: 8 | Zr: 4 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 50 | W: 50
  Statystyki - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 90 | W: 45 | EXP: 45/300
 
Rydzowe Futro
Zaginiony
żal


Klan:
grom

Księżyce: 42 (IV)
Mistrz: Mysiowąsa
Płeć: kocur
Matka: Skacząca Żaba (NPC)
Ojciec: Słoneczny Poranek (NPC)
Partner: Zamarznięta Sadzawka(*)
Multikonta: Sowiooka(KC) Kwitnąca Łapa(KW)
Wysłany: 2019-02-07, 14:22   
   Wygląd: Wysoki, masywny rudzielec z długim, pręgowanym tygrysio futrem i błękitnymi oczami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8112


Rydzowa Łapa posłusznie zamilkł. Uświadomił sobie, że z bratem nie poszli na kocięcy spacerek, a wyruszyli na prawdziwe polowanie. Przybrał pozycję łowiecką. Skradał się nisko przy śniegu smakując powietrze, które nie przynosiło nic nowego. Tylko swąd lasu podczas Pory Nagich Drzew. Odłączył się od Lwiej Łapy zostając trochę z tyłu. Rzeczywiście po chwili śnieg przestał tak gęsto padać i pogoda stała się bardziej do zniesienia. Rudzielec uważnie przyglądał się pustej norce, którą wypatrzył, upewniając się, że od kilku dni nie było tam żadnej zwierzyny. Rydz poczuł głód, a razem z nim żądzę krwi. Budził się w nim instynkt łowcy. Błękitnooki niemalże muskał brzuchem śnieg. Zastrzygł uszami doganiając brata. Zimna, biała powierzchnia była czysta. Żadnych świeżych tropów. W związku z tym węch był jedyną nadzieją na znalezienie ofiary. Słońce jeszcze nie było w zenicie, wręcz przeciwnie dopiero wspinało się na nieboskłon. Rydzowa Łapa spojrzał w górę, wysyłając niemą modlitwę do Gwiezdnego Klanu. Proszę, sprzyjajcie nam w łowach, potężni przodkowie. Wtedy właśnie rudy terminator ominął okazję by również wyczuć małą wiewiórkę. Płatki śniegu nadal oznaczały jego grzbiet białymi plamkami, a wicher niemiłosiernie targał długim futrem młodego kocura.
_________________

didn't
give me time to say goodbye in the way that I wanted to
so honey, close y o u r eyes and stay like you're supposed to
don't you wanna give me time to write another song for you?
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 240/300 | MED.EXP: 0/100
 
Lwi Zew
Zaginiony
niewzruszony


Klan:
grom

Księżyce: 23 [VI]
Mistrz: Turkuciowy Grzbiet [*]
Matka: Skacząca Żaba
Ojciec: Słoneczny Poranek
Multikonta: Wilczy Pomruk ; Krucza Łapa; Lisica
Wysłany: 2019-02-07, 23:13   
   Wygląd: Wysoki kocur o masywnej budowie ciała. Bure futro, ktore zdobi jego posture jest długie i niekrótkie zawsze wygladzone przezp co nie raz widac na jego ciele kołtuny. Ponadto pysk ma dość masywny ozdobiony mlecznobiałymi wibrysami, które są proste i bez zagięć. Oprocz futra o burym kolorycie ważna częścią wyglądu stanowi biały i rozległy krawat, a także jaśniejsze znaczenia na pysku, dłuższe skarpety na tylnich łapach i krótsze na przednich. Ogon to część ciała, na której jest najdluższe futro i reprezentuje kocura w jego dostojności. Oczy samca posiadają heterochromię dlatego lewe oko jest jasnoniebieskie, a prawe w kolorze bursztynu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7689


Lew zastygł w ruchu słysząc, a następnie widząc wiewiórkę. Taksując ją wzrokiem stwierdził iż ta go nie widzi i nie czuje więc bardzo ciuchutko i ostrożnie ruszył dalej. Nadal miał pozycję łowiecką przyjętą - schował jedynie dodatkowo uszy po sobie. Rydz szybko go dogonił, a Lew spojrzał na niebo porozumiewawczo wskazując skinieniem łba na wiewiórkę. Nie wiedział czy dobrze aby polowali na jedną wiewiórkę razem, ale brat musiał wiedzieć - musiał zachować spokój.
Ruszył zatem dalej uważając na swój ogon, na to aby pozycja łowiecka była w jak najlepszym stanie, a także uważał pod łapy - starał się rozróżnić gdzie w śniegu jest gałęźć po wszelkich wybrzuszeniach i wgłębieniach - te z kolei bardziej oznaczały dół lub dziurę w ziemii, które również mogły zrobić hałas.
Gdy bury stwierdził iż jest na tyle blisko aby jednym susem dostać się do ciała wiewiórki napiął mięśnie. Przerzucając na tylne łapy ciężar ciała wystrzelił w górę wyciągając łapy i ukazując kły oraz pazury. Celował prosto w ciało rudego piszczka z zamiarem szybkiego powalenia i ewentualnego dobicia ofiary jeśli pozwolą na to Gwiezdni.
_________________


Brothers everywhere
Raise your hands into the air
We're warriors
Warriors of the world
Like thunder from the sky
Sworn to fight and die
We're warriors
Warriors of the world



  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 65/200
 
Bajka
Zaginiony
nie każda bajka ma happyend (:


Klan:
samotnicy

Księżyce: 56 (maj)
Mistrz: ...Trzmiela Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Bursztynowooka
Ojciec: Gorejący Krzew
Multikonta: Czarny Bez KRz | Żmijowy Ogon GK | Koźla Łapa KW | Ciepła Łapa KC | Łasicza Łapa KG | Miękki Obłok (NPC)
Wysłany: 2019-03-01, 23:51   
   Wygląd: Czarno-biały kwiat, który już od jakiegoś czasu rozkwitał i rósł na coraz to większą i większą. Białe plamy zasłaniające czarne futro układają się nieregularnie, granice między bielą a czernią, wędrowały krętą drogą, tworząc zawijasy i ciekawą kompozycję. Największa z owych plam, zaczyna się tuż na prawej stronie pyszczka, ciągnie się przez dolną szczękę, omijając mały element na brodzie z tego oto powodu na brodzie koteczki znajduje się czarne futerko. Biała nieregularna plama ciągnie się przez brzuch aż do wewnętrznej strony ud, ostatecznie jednak wchodzi na zewnętrzną stronę lewego uda, a tam spływa już w dół tworząc swego rodzaju krzywą skarpetkę. Białe skarpetki zostały nałożone również i na pozostałe łapy, na każdej jednak różnej długości. Na pyszczku osadzone żółte oczy. Na jej karku widnieje duża blizna, pamiątka po walce z rzeczną terminatorką. Brak 3/4 małżowiny lewego ucha. Na szyi obroża z pudroworóżową apaszką.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263908#263908


Terminator zdecydował się zachować ciszę. Jednak czy to sprawi, że nagle pod jego nosem pojawi się jakiś piszczek? Otóż nie! Jak widać Gwiezdni wymagali od niego czegoś więcej... albo po prostu, chcieli zabawić się względem Rydzowej Łapy. Jednak czy można mieć im to za złe? Na Srebrnej Skórce nie ma takich atrakcji! No cóż, rudzielec musiał jeszcze trochę poszukać...

Rydz: lvl: 1 | S: 3 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 40 | EXP: 20/100


Nie każdemu udaje się za pierwszym razem. No cóż, zdarza się. Jednak... szansa wciąż jest, a jeśli Lew się spręży to uda mu się z niej skorzystać. Rude stworzonko rzuciło się do ucieczki, wyślizgując spod łap terminatora, pędząc ile sił w krótkich kończynach. Kierowała się w stronę drzewa... więc należałoby się sprężyć, jeśli Lew nie chce odpuszczać sobie rudej zdobyczy.

Lew: lvl: 1 | S: 8 | Zr: 4 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 50 | W: 50-3=47/50
  Statystyki - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 90 | W: 45 | EXP: 45/300
 
Rydzowe Futro
Zaginiony
żal


Klan:
grom

Księżyce: 42 (IV)
Mistrz: Mysiowąsa
Płeć: kocur
Matka: Skacząca Żaba (NPC)
Ojciec: Słoneczny Poranek (NPC)
Partner: Zamarznięta Sadzawka(*)
Multikonta: Sowiooka(KC) Kwitnąca Łapa(KW)
Wysłany: 2019-03-02, 17:53   
   Wygląd: Wysoki, masywny rudzielec z długim, pręgowanym tygrysio futrem i błękitnymi oczami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8112


Rydzowa Łapa dreptał sobie powoli rozglądając się wokół po cichu. Lwia Łapa jasno dał mu do zrozumienia, że buras wypatrzył zwierzynę. Rudy terminator więc posłusznie stanął, przyglądając się wiewiórce z zaciekawieniem. Postanowił nie przeszkadzać i tylko dopingować brata w polowaniu. Skupił się na tym, żeby być cicho. Chciałby jakoś pomóc Lwu, ale wiedział, że to na nic i kompletnie nic nie mógłby zrobić. To bardzo nieprzyjemne uczucie, ale Rydz po prostu siedział cicho. W końcu stwierdził, że jedyne co może osiągnąć to zestresować Lwią Łapę, a nie o to mu przecież chodziło. Odwrócił się więc, wypatrując własnej wiewiórki. Rudzielec nie wiedział czy te maluchy żyją w stadach, a może przemieszczają się w parach? Tak czy siak miał nadzieję zobaczyć jakiegoś piszczka dla siebie. Nic jednak nie zobaczył, ale usłyszał pisk wiewiórki, która właśnie próbowała się wyrwać buremu terminatorowi. Błękitnooki nie odwrócił się, żeby popatrzeć. Po prostu miał nadzieję, że Lwu się uda. Rydzowa Łapa oglądał tylko znudzony, ślady ich łap na śniegu. Przynajmniej się nie zgubią, prawda? Westchnął najciszej jak się dało i znowu zaczął bezskutecznie smakować powietrze. Poczuł tylko powiew wiatru na futrze. Nic bardziej godnego uwagi.
_________________

didn't
give me time to say goodbye in the way that I wanted to
so honey, close y o u r eyes and stay like you're supposed to
don't you wanna give me time to write another song for you?
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 240/300 | MED.EXP: 0/100
 
Lwi Zew
Zaginiony
niewzruszony


Klan:
grom

Księżyce: 23 [VI]
Mistrz: Turkuciowy Grzbiet [*]
Matka: Skacząca Żaba
Ojciec: Słoneczny Poranek
Multikonta: Wilczy Pomruk ; Krucza Łapa; Lisica
Wysłany: 2019-03-04, 11:50   
   Wygląd: Wysoki kocur o masywnej budowie ciała. Bure futro, ktore zdobi jego posture jest długie i niekrótkie zawsze wygladzone przezp co nie raz widac na jego ciele kołtuny. Ponadto pysk ma dość masywny ozdobiony mlecznobiałymi wibrysami, które są proste i bez zagięć. Oprocz futra o burym kolorycie ważna częścią wyglądu stanowi biały i rozległy krawat, a także jaśniejsze znaczenia na pysku, dłuższe skarpety na tylnich łapach i krótsze na przednich. Ogon to część ciała, na której jest najdluższe futro i reprezentuje kocura w jego dostojności. Oczy samca posiadają heterochromię dlatego lewe oko jest jasnoniebieskie, a prawe w kolorze bursztynu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7689


Bury terminator chciał w jakiś sposób zatrzymać w łapach wiewiórkę, ale ta dała radę wyswobodzić się z uścisku i zaczęła uciekać. Lew od razu zaczął za nią biec odrywając łapy od ziemi, rwąc glebę wraz z śniegiem. Teraz postawa nie była już na nic przydatna - po prostu musiał złapać wiewiórkę. Jednak ogon miał zrównany z grzbietem i łbem aby bieg był prosty i szybszy. Widział, że piszczek kieruję się na drzewo. A tam będzie ciężej ją dopaść - tym bardziej, że może wejść na cieńsze gałęzie niźli kocur, który jest masywny.
Biegł ile miał sił w łapach, a gdy zbliżył się na odpowiednią odległość skoczył wyciągając łapy i pazury. Celował w ciało ofiary. To był jedyny moment, w którym mógłby dopaść rudą kitę.
_________________


Brothers everywhere
Raise your hands into the air
We're warriors
Warriors of the world
Like thunder from the sky
Sworn to fight and die
We're warriors
Warriors of the world



  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 65/200
 
Bajka
Zaginiony
nie każda bajka ma happyend (:


Klan:
samotnicy

Księżyce: 56 (maj)
Mistrz: ...Trzmiela Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Bursztynowooka
Ojciec: Gorejący Krzew
Multikonta: Czarny Bez KRz | Żmijowy Ogon GK | Koźla Łapa KW | Ciepła Łapa KC | Łasicza Łapa KG | Miękki Obłok (NPC)
Wysłany: 2019-03-09, 16:03   
   Wygląd: Czarno-biały kwiat, który już od jakiegoś czasu rozkwitał i rósł na coraz to większą i większą. Białe plamy zasłaniające czarne futro układają się nieregularnie, granice między bielą a czernią, wędrowały krętą drogą, tworząc zawijasy i ciekawą kompozycję. Największa z owych plam, zaczyna się tuż na prawej stronie pyszczka, ciągnie się przez dolną szczękę, omijając mały element na brodzie z tego oto powodu na brodzie koteczki znajduje się czarne futerko. Biała nieregularna plama ciągnie się przez brzuch aż do wewnętrznej strony ud, ostatecznie jednak wchodzi na zewnętrzną stronę lewego uda, a tam spływa już w dół tworząc swego rodzaju krzywą skarpetkę. Białe skarpetki zostały nałożone również i na pozostałe łapy, na każdej jednak różnej długości. Na pyszczku osadzone żółte oczy. Na jej karku widnieje duża blizna, pamiątka po walce z rzeczną terminatorką. Brak 3/4 małżowiny lewego ucha. Na szyi obroża z pudroworóżową apaszką.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263908#263908


No, no, no! Panie i panowie! Proszę spojrzeć jak to cierpliwość i upór są wynagradzane! Wiewiórka przy tym ptaszysku była niemal niczym. Terminator jednak, zanim ujrzał cielsko ptaka, musiał odejść kawałek, oddalając się od brata. Niestety, ale jak będą iść zawzięcie blisko siebie, będą nawzajem odstraszać sobie zwierzynę, a tego chyba chcą uniknąć. Trzepot skrzydeł, a wraz z dźwiękiem zza drzewa wyłonił się kolorowy ptak. Bażant. Duży i zdecydowanie smaczny! Zielona głowa poruszyła się na strony, jednak ptak nie wypatrzył zagrożenia. Dlatego Rydz miał spore pole do popisu!

Rydz: lvl: 1 | S: 3 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 40


Wiewiórka gnała ile sił w łapkach, gubiąc po drodze kilka ziarenek z polików. Czy próbowała przekupić tym terminatora? A może zwyczajnie nie zamknęła buźki, co też ziarenka wykorzystały okazję? Pozostawmy jednak to bez odpowiedzi i skupmy się na poczynaniach wojownika. Rude stworzonko zbliżało się do drzewa, kiedy to też Lew skoczył i odciął jej drogę, na co wiewiórka skręciła gwałtownie w lewo. Nie udało się złapać gryzonia, wciąż jednak szansa była, bo kolejne drzewo było kawałek dalej.

Lew: lvl: 1 | S: 8 | Zr: 4 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 50 | W: 47-2=45/50
  Statystyki - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 90 | W: 45 | EXP: 45/300
 
Rydzowe Futro
Zaginiony
żal


Klan:
grom

Księżyce: 42 (IV)
Mistrz: Mysiowąsa
Płeć: kocur
Matka: Skacząca Żaba (NPC)
Ojciec: Słoneczny Poranek (NPC)
Partner: Zamarznięta Sadzawka(*)
Multikonta: Sowiooka(KC) Kwitnąca Łapa(KW)
Wysłany: 2019-03-09, 17:28   
   Wygląd: Wysoki, masywny rudzielec z długim, pręgowanym tygrysio futrem i błękitnymi oczami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8112


Rydzowa Łapa oddalił się nieco od swojego brata, Lwiego Zewu. Po chwili wyczekiwania, czujnie obserwujące błękitne ślepia wypatrzyły wielkie, kolorowe ptaszysko, chodzące niedaleko jak gdyby nigdy nic. Rydz od razu się wyprostował. Nie było wątpliwości, to był bażant. Rudzielec wiedział, aż za dobrze jak smakuje bażant. Wielokrotnie jadł takowego ptaka przy Stosie Świeżej Zdobyczy. Rudy kocur rozumiał jednak, że nie ma wiele czasu. Wkrótce ptaszysko go dostrzeże. Zerknął na burego wojownika, był zbyt zajęty pogonią za wiewiórką, żeby Rydz mógł mu uświadomić, że wypatrzył taki łup. Terminator podkradł się trochę bliżej. Wiatr mierzwił mu długie futro. Bażant nadal go nie widział. Rydz wziął głęboki oddech. Był już dość blisko, przestał się skradać. Z całym zapałem i apetytem i siłą i mocą, jakie miał wybił się z tylnych łap. Ćwiczył to tyle razy na sparingach. Starał się nie skoczyć za blisko, ani nie za wysoko. Łapy z pazurami miał wyciągnięte do przodu. Szczęki rozwarte, gotowe zatopić kły w bażancie. Biorąc przykład z brata, ciało miał w równej linii. Zamiarował uderzyć z całą mocą w kolorowe ptaszysko, najlepiej je przewrócić i wgryźć się w jego kark, pozbawiając ptaka życia.
_________________

didn't
give me time to say goodbye in the way that I wanted to
so honey, close y o u r eyes and stay like you're supposed to
don't you wanna give me time to write another song for you?
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 240/300 | MED.EXP: 0/100
 
Lwi Zew
Zaginiony
niewzruszony


Klan:
grom

Księżyce: 23 [VI]
Mistrz: Turkuciowy Grzbiet [*]
Matka: Skacząca Żaba
Ojciec: Słoneczny Poranek
Multikonta: Wilczy Pomruk ; Krucza Łapa; Lisica
Wysłany: 2019-03-12, 09:36   
   Wygląd: Wysoki kocur o masywnej budowie ciała. Bure futro, ktore zdobi jego posture jest długie i niekrótkie zawsze wygladzone przezp co nie raz widac na jego ciele kołtuny. Ponadto pysk ma dość masywny ozdobiony mlecznobiałymi wibrysami, które są proste i bez zagięć. Oprocz futra o burym kolorycie ważna częścią wyglądu stanowi biały i rozległy krawat, a także jaśniejsze znaczenia na pysku, dłuższe skarpety na tylnich łapach i krótsze na przednich. Ogon to część ciała, na której jest najdluższe futro i reprezentuje kocura w jego dostojności. Oczy samca posiadają heterochromię dlatego lewe oko jest jasnoniebieskie, a prawe w kolorze bursztynu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7689


Wiewiór jednak zdołał wywinąć się tym razem z objęć śmierci skutecznie odbijając w bok i uciekając. Lew nie miał zamiaru szukać inne zwierzyny póki ta jeszcze nie jest złapana. Oczywiście gdy wbiegnie na drzewo to nie ma szans na jej złapanie, ale to nie oznaczało, że jej się uda wejść w konary.
Bury był skupiony, niemal pochłonięty całym polowaniem chcąc zatopić kły w ciele wiewiórki i uśmiercając ją tym samym nakarmić kocię lub kogoś ze starszyzny. Może wiewiórka nie jest świetnym pożywieniem, ale nie można wybrzydzać tym bardziej, że póki trwa Pora Nagich Drzew trzeba mieć pod uwagę to, że nawet wróbel się liczy.
Odbił za wiewiórką w lewo rwąc piach i śnieg. Zareagował szybko jednak miał chwilę na atak - schronienie dla wiewiórki zbliżało się z każdym krokiem. Nieubłaganie. Na Rydza nie miał czasu spoglądać. Rzucił się w morderczym pędzie ku rudego piszczka odbijając się tylnymi łapami uprzednio przerzucając na nie ciężar aby skok był silniejszy i szybszy. Wybrał moment, w którym był na tyle blisko ofiary aby dosięgnąć ją jednym susem. Wysunął łapy do przodu, a haczykowate pazury starały się dosięgnąć ciała. Otworzył pysk ukazując kły. W sumie celował w wiewiórkę - celowanie w jakąkolwiek część jej ciała nie zdaloby egzaminu, bo jej proporcje są za małe.
_________________


Brothers everywhere
Raise your hands into the air
We're warriors
Warriors of the world
Like thunder from the sky
Sworn to fight and die
We're warriors
Warriors of the world



  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 65/200
 
Bajka
Zaginiony
nie każda bajka ma happyend (:


Klan:
samotnicy

Księżyce: 56 (maj)
Mistrz: ...Trzmiela Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Bursztynowooka
Ojciec: Gorejący Krzew
Multikonta: Czarny Bez KRz | Żmijowy Ogon GK | Koźla Łapa KW | Ciepła Łapa KC | Łasicza Łapa KG | Miękki Obłok (NPC)
Wysłany: 2019-03-13, 18:51   
   Wygląd: Czarno-biały kwiat, który już od jakiegoś czasu rozkwitał i rósł na coraz to większą i większą. Białe plamy zasłaniające czarne futro układają się nieregularnie, granice między bielą a czernią, wędrowały krętą drogą, tworząc zawijasy i ciekawą kompozycję. Największa z owych plam, zaczyna się tuż na prawej stronie pyszczka, ciągnie się przez dolną szczękę, omijając mały element na brodzie z tego oto powodu na brodzie koteczki znajduje się czarne futerko. Biała nieregularna plama ciągnie się przez brzuch aż do wewnętrznej strony ud, ostatecznie jednak wchodzi na zewnętrzną stronę lewego uda, a tam spływa już w dół tworząc swego rodzaju krzywą skarpetkę. Białe skarpetki zostały nałożone również i na pozostałe łapy, na każdej jednak różnej długości. Na pyszczku osadzone żółte oczy. Na jej karku widnieje duża blizna, pamiątka po walce z rzeczną terminatorką. Brak 3/4 małżowiny lewego ucha. Na szyi obroża z pudroworóżową apaszką.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263908#263908


Jednak nie tylko Lew sobie pobiega. Bażant okazał się być znacznie sprytniejszy, niż terminator mógł przypuszczać. Niby uszów nie widać, a jednak trzask łamanego patyka usłyszał! Rydz nadepnął na gałązkę, łamiąc ją w pół, ujawniając tym samym swą obecność. Bażant – jak to on – wydał z siebie przeraźliwy krzyk i unosząc skrzydła ruszył biegiem przed siebie. Te ptaki wolały uciekać po ziemi, aniżeli wzbijać się do lotu, co też Rydz mógł wykorzystać...

Rydz: lvl: 1 | S: 3 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 40-3=37/40


I na cóż ta pogoń jak się nie powiodła? Wiewiórka miała dzisiaj nad wyraz szczęśliwy dzień. Może i drzewo było za daleko, jednak po drodze znalazła się naprawdę mała norka, do której Lew dostępu nie miał. Gryzoń przecisnął się do jej wnętrza, jednak wojownik jedyne co mógł, to zanurzyć w niej palce. Jak to się mówi, raz na wozie, raz pod wozem. Teraz pogoń się nie udała, jednak może i kolejna się uda? A może nawet nie będzie potrzebna? No cóż, trzeba polować dalej i odpuścić sobie wiewiórkę, ktora znalazła się poza zasięgiem Lwa.

Lew: lvl: 1 | S: 8 | Zr: 4 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 50 | W: 45-2=43/50
  Statystyki - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 90 | W: 45 | EXP: 45/300
 
Rydzowe Futro
Zaginiony
żal


Klan:
grom

Księżyce: 42 (IV)
Mistrz: Mysiowąsa
Płeć: kocur
Matka: Skacząca Żaba (NPC)
Ojciec: Słoneczny Poranek (NPC)
Partner: Zamarznięta Sadzawka(*)
Multikonta: Sowiooka(KC) Kwitnąca Łapa(KW)
Wysłany: 2019-03-14, 15:33   
   Wygląd: Wysoki, masywny rudzielec z długim, pręgowanym tygrysio futrem i błękitnymi oczami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8112


Rydzowa Łapa chcąc skoczyć prosto na bażanta, nie przewidział jednej rzeczy... Ten ptak był przecież ogromny! W ostatniej chwili zawahał się na mniej niż sekundę, co zaowocowało trzaśnięciem gałązki. Rydz zjeżył rude futro na grzbiecie, a kolorowy bażant zaczął uciekać. Rudzielec położył po sobie uszy, przekonany, że stracił swą szansę, jednak ptaszysko postanowiło uciekać po ziemi. W dodatku nie za szybko. Taki obrót spraw przypadł kocurkowi do gustu, ponieważ Rydz był już zdecydowany, a uważał, że nie ma co bawić się z bażantem w ganianego, trzeba szybko działać, bo inaczej ptak może zmądrzeć i spróbować ucieczki w powietrzu. Kąsanie w łapy bażanta, nie było za mądre. Miałby nad sobą ostry dziób i całą masę ptaszyska. Gromowy terminator spiął więc wszystkie mięśnie i spróbował skoczyć na plecy bażanta, odcinając mu drogę ucieczki lotem i przy tym blokując skrzydła. Kły i pazury miał wyciągnięte, wiedział, że jeśli dostanie jedną szansę, musi całym ciężarem przybić ptaka do gruntu i jak najbardziej go poranić. Bo gdyby bażantowi się udało wydostać, to poraniony, by daleko nie uciekł. Niestety Rydz nie poprosił o pomoc brata, któremu właśnie uciekła wiewiórka, bo błękitnooki był nadal święcie przekonany, że Lwi Zew zajmuje się pogonią za zwierzątkiem.
_________________

didn't
give me time to say goodbye in the way that I wanted to
so honey, close y o u r eyes and stay like you're supposed to
don't you wanna give me time to write another song for you?
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 240/300 | MED.EXP: 0/100
 
Lwi Zew
Zaginiony
niewzruszony


Klan:
grom

Księżyce: 23 [VI]
Mistrz: Turkuciowy Grzbiet [*]
Matka: Skacząca Żaba
Ojciec: Słoneczny Poranek
Multikonta: Wilczy Pomruk ; Krucza Łapa; Lisica
Wysłany: 2019-03-15, 11:44   
   Wygląd: Wysoki kocur o masywnej budowie ciała. Bure futro, ktore zdobi jego posture jest długie i niekrótkie zawsze wygladzone przezp co nie raz widac na jego ciele kołtuny. Ponadto pysk ma dość masywny ozdobiony mlecznobiałymi wibrysami, które są proste i bez zagięć. Oprocz futra o burym kolorycie ważna częścią wyglądu stanowi biały i rozległy krawat, a także jaśniejsze znaczenia na pysku, dłuższe skarpety na tylnich łapach i krótsze na przednich. Ogon to część ciała, na której jest najdluższe futro i reprezentuje kocura w jego dostojności. Oczy samca posiadają heterochromię dlatego lewe oko jest jasnoniebieskie, a prawe w kolorze bursztynu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7689


Lew prychnął w norę, w której schowała się wiewiórka. Kicha. Ruda kita rzekła nie tym razem, bury i zwiała. Nie pasowało to Lwu, który zauważył kątem oka, że Rydz znalazł sobie bażanta i właśnie na niego poluje. Bażanta! Czym była wiewiórka w porównaniu do bażanta!
Stwierdzając, że brat sobie poradzi sam zaczął szukać jakiejś zwierzyny. Ugiął łapy wyłapując kierunek wiatru. Musiał trochę zmienić kierunek aby ten nie niósł zapachu kocura po czym wyprostował łeb i ogon wraz z grzbietem. Uważając na podszycie starał się wyłapać jakiś zapach, ruch. Smakując powietrze miał nadzieję na coś mniej zwinnego niż wiewiórka i bardziej pożywnego.
Rozglądał się na boki idąc pod wiatr przy czym uważał na ogon, który często zahaczął się o krzaki. Długie futro jednak nie pomagało w polowaniu.
_________________


Brothers everywhere
Raise your hands into the air
We're warriors
Warriors of the world
Like thunder from the sky
Sworn to fight and die
We're warriors
Warriors of the world



  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 65/200
 
Bajka
Zaginiony
nie każda bajka ma happyend (:


Klan:
samotnicy

Księżyce: 56 (maj)
Mistrz: ...Trzmiela Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Bursztynowooka
Ojciec: Gorejący Krzew
Multikonta: Czarny Bez KRz | Żmijowy Ogon GK | Koźla Łapa KW | Ciepła Łapa KC | Łasicza Łapa KG | Miękki Obłok (NPC)
Wysłany: 2019-03-17, 16:37   
   Wygląd: Czarno-biały kwiat, który już od jakiegoś czasu rozkwitał i rósł na coraz to większą i większą. Białe plamy zasłaniające czarne futro układają się nieregularnie, granice między bielą a czernią, wędrowały krętą drogą, tworząc zawijasy i ciekawą kompozycję. Największa z owych plam, zaczyna się tuż na prawej stronie pyszczka, ciągnie się przez dolną szczękę, omijając mały element na brodzie z tego oto powodu na brodzie koteczki znajduje się czarne futerko. Biała nieregularna plama ciągnie się przez brzuch aż do wewnętrznej strony ud, ostatecznie jednak wchodzi na zewnętrzną stronę lewego uda, a tam spływa już w dół tworząc swego rodzaju krzywą skarpetkę. Białe skarpetki zostały nałożone również i na pozostałe łapy, na każdej jednak różnej długości. Na pyszczku osadzone żółte oczy. Na jej karku widnieje duża blizna, pamiątka po walce z rzeczną terminatorką. Brak 3/4 małżowiny lewego ucha. Na szyi obroża z pudroworóżową apaszką.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=263908#263908


Bażant biegł przed siebie, krzycząc dość głośno. Zapewne odstraszając przy okazji inne piszczki, które mogłyby stać się kolejnymi ofiarami Rydza. No cóż, krzyki nie zdały się na wiele, bo przebiegł zaledwie kawałek, a już został przygwożdżony do ziemi, przez terminatora. Rydz wbił pazury w ciało bażanta, który krzyknął po raz ostatni, nim kły terminatora wbiły się w jego kark, uśmiercając ostatecznie. Pierwsza zdobycz! I to nie byle jaka!

Rydz: lvl: 1 | S: 3 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 37-3=34/40

+25exp


Zero zwierzyny. Zupełnie jakby gonitwa za wiewiórką odstraszyła wszystko inne. A może to nie wina wiewiórki? A raczej tego czegoś, co miało intrygującą woń. Na pewno nie należącą do klanowego kotka... czyżby samotnik? Otóż to. Kotka, pokryta ciemniejszymi cętkami, kopała zawzięcie w ziemi. Czyżby czegoś szukała? Tutaj, na terenach gromu? Najwyraźniej. Mruczała cały czas coś pod nosem, kręcąc co jakiś czas głową. Wydawała się nie stanowić wielkiego zagrożenia, pewnie takie wrażenie sprawiał jej duży brzuch... najwyraźniej ciążowy.

Lew: lvl: 1 | S: 8 | Zr: 4 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 50 | W: 43/50
Ostatnio zmieniony przez Bajka 2019-04-13, 14:34, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 90 | W: 45 | EXP: 45/300
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 11