Poprzedni temat «» Następny temat
Strzeliste Sosny
Autor Wiadomość
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2018-05-15, 19:56   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


Strzeliła ogonem nerwowo, widząc reakcję swojej siostry. Nie była sama a Wichura nie zamierzała jej samej zostawić. Nigdy nie była sama, szkoda tylko, że tego nie widziała i była tak zapatrzona w to, co się dzieje z nią. Ruda wiedziała, jak ta cała sytuacja boli. Wiedziała, bo odczuwała to samo, ale czy ona aż tak reagowała? Nie, już nie, i nigdy więcej czegoś takiego nie zrobi. Już raz stchórzyła. Nigdy więcej. Wtedy Trawa ją wspierała, role się odwróciły. Westchnęła głucho, przytrzymując mocniej wojowniczkę gdy nagle zaczęła się szarpać. Aż tak bardzo nie chciała wracać do obozu i tak bardzo nie chciała iść do Medyka? Rudo-biała zmrużyła ciemne oczy smutno, lekko marszcząc nos. Westchnęła. Kiedyś mi za to podziękuje.
- Trawa - chrypnęła, dociskając siostrę do swojego boku. Serce ją bolało od tego, co zamierzała powiedzieć, ale nie miała wyjścia, musiała jakoś to dać do zrozumienia Nadziei. Bolało, ale minę miała kamienną. Próbowała przynajmniej. Starała się, żeby nie było po niej widać za dużo emocji. Fuknęła cicho, czując z powrotem przypływający ból w barku. - Jeśli nie chcesz tego zrobić dla siebie, to zrób to dla mnie. Dla Gromu. Nie jesteś z tym sama, do ch**ery. Wstawaj. Wiem, że boli, ale nic z tym nie zrobimy. Przestań myśleć tylko o sobie, na osty i ciernie i tak się użalać, GRYŹĆ SIĘ PO ŁAPACH. Robisz nie tylko sobie ale mnie też krzywdę. Mnie też to boli. Myślisz, że co ja czuję przez ten cały czas, za każdym razem jak ktoś umiera? Że mnie to nie boli? BOLI TAK SAMO. Wiem, że jesteś wściekła, ale na Gwiezdny Klan, Trawa, czy to był powód żeby tak drzeć się na Mysiowąsą? Myślisz, że to był dobry moment na szukanie winnych? - odetchnęła po tych słowach. Nie chciała tak tego jej uświadamiać, ale nie miała wyboru. Nie może jej całe życie głaskać po głowie. Przesunęła szorstkim językiem po jej pokaleczonych łapach ostrożnie. - Jesteś wojowniczką. Moją siostrą. Nie słabym tchórzem. Proszę, Trawa, wstań. Malinowe Chaszcze Cię opatrzy, dalej może - rzuciła ex-pomocnicy-medyka porozumiewawcze spojrzenie po czym znowu przytuliła się do Trawiastego Zbocza, zaciskając mocno powieki. Nigdy nie chciała, żeby tak to wyszło. Ale co mogła zrobić. Coś musiała.
Podniosła się powoli i szturchnęła łapą bok czarno-białej, zachęcając ją do podniesienia się. Jeśli nie zamierzała się ruszyć - chwyciła ją lekko za kark i podniosła, choćby siłą, ale musiały się stąd ruszyć. Krwawiła, mogła zwabić drapieżniki. Kiwnęła ogonem do niebieskiej córki Czaplej Nogi, żeby jakoś jej pomogła ruszyć stąd Trawiastą, o ile ta w ogóle się...dała ruszyć.
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
Ostatnio zmieniony przez Wichura, 2018-05-15, 20:00, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Malinowe Chaszcze
Gwiezdny
On-Leash



Klan:
grom

Księżyce: 77 (VI)
Mistrz: Gwieździsta Ścieżka & Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Czapla Noga
Ojciec: Lśniącooki
Partner: Praca
Ciąża: nie
Multikonta: Krogulcza Gwiazda, Dębowy Cień, Koń [KC], Wysoka Fala [KR] | Iskra [MGBG]
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 3/4/6
Wysłany: 2018-05-16, 14:23   
   Wygląd: Poprzez ciężką pracę, zbudowała potężne mięśnie. Szeroka w barkach, jednocześnie jest dość niska jak na członka Klanu Gromu - jej głowa wchodzi kotu o przeciętnym wzroście pod szyję. Krótka, zadbana i błyszcząca sierść przylega do ciała, eksponując wszystko, co Malina ma do zaoferowania, jednak w jednym miejscu na szyi sierść się kończy, ustępując miejsca bladej, krótkiej bliźnie z dzieciństwa. Złote oczy patrzą ze spokojem, który ukrywa zmęczenie, a krok jest pewny i energiczny. Przy wargach, zaczęły się pojawiać pojedyncze, widoczne dopiero z bliskiej odległości, siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=218008#218008


Słuchała uważnie słów jednocześnie Trawiastego Zbocza, jak i Nocnej Wichury. Gryzienie się po łapach? To Trawka tych ran nie nabyła podczas walki? Tylko... Sama je sobie zrobiła? Ale... Dlaczego? Czy chciała tym sposobem marnować medykamenty klanu Gromu i sabotować mieszkańców Martwych Korzeni? Sama Malina lepiej by tego nie wymyśliła. Ale prawdopodobnie czarno-biała kotka nie miała na myśli własnie tego, a problem tkwił gdzieś głębiej. Niebieska nie wiedziała, co się stało w Lisiej Norze, ale raczej nikt z uczestników nie wyglądał za dobrze. Ale słysząc powody, dla którego Trawka nie chciała się stąd ruszyć, aż się w środku niej coś zagotowało. Zmarszczyła pysk, stawiając łapę mocno przed sobą, unosząc głowę wyżej i prostując się przez to.
- Nikt stamtąd cię nie będzie dotykał. Sama cię opatrzę i znajdę jakieś inne miejsce, żebyś mogła wracać do zdrowia. A teraz chodź - odpowiedziała jej z całą stanowczością, po czym przyległa do wolnego boku kotki, kładąc się przy niej i starała się popchnąć ją ku górze, żeby łatwiej jej było wstać. Przy tak pogryzionych łapach bardzo trudno jej będzie wrócić do obozu, ale obie wojowniczki jej w tym pomogą. A jedna z nich nawet wlezie bezceremonialnie do składzika, zabierając wszystko, co potrzebne, aby jej przyjaciółka mogła wracać do zdrowia.


//Jeśli Trawa się zdecyduje wyjść, daj 2x zt :3
_________________

I_f e l t_like I won, but I_w a s n' t_ done,---------
the_n i g h t m a r e_repeats itself every_t i m e-

got to keep my calm, and carry on
stay awake until the sun will shine

----------but I'm not so_s t r o n g, and they're not gone
--they're still out there to take what's left of_m i n e
  Statystyki - lvl: 7 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 15 | Zm: 18 | HP: 85 | W: 75 | EXP: 310/600
Stat. Med. - lvl:
7 | MED.EXP: 782/1200
 
Trawiaste Zbocze
Zaginiony
zamieć


Klan:
grom

Księżyce: 48 (I)
Mistrz: ? ? ? [Mysiowąsa]
Płeć: kotka
Matka: Bursztynowooka [NPC]
Ojciec: Gorejący Krzew [NPC]
Partner: ---
Multikonta: Gruszkowa Łapa [GK] Nawałnica [S] Lśniące Futerko [KRz/NPC] Pszczela Łapa [KC] Sucha Łapa [KW]
Wysłany: 2018-05-16, 20:32   
   Wygląd: Schudła co widać na pierwszy rzut oka, teraz wygląda dosłownie jak patyk. Gdyby ktoś kto ją znał wcześniej a potem zobaczył ją teraz, pewnie by się trochę zdziwił i chwilę zastanowił czy to ta sama kotka. Ostatnio zaczęła dużo mniej jeść, a efekty widać właśnie teraz. Ponadto posiada dość szczupłe i długie łapy, na których widnieją blizny po ugryzieniach, ale do wysokich i tak nie należy. Lecz szybko biega dzięki nim, przy czym jedno się nie zmieniło, nadal w biegu wygląda jak upośledzony zając, widać tak już jej zostanie. Trawiaste Zbocze pokrywa czarna sierść wraz z białymi znaczeniami. Dokładniej znajdują się ona na pysku aż po szyję, wszystkich łapach i końcówce ogona. Jej nos jest w kolorze różowym, nie za jasnym i nie za ciemnym, można powiedzieć optymalnym. Natomiast oczy ma w kolorze brązu, nie jest on intensywny jak u ojca, bardziej jasny.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=196191#196191


Nie była zadowolona z całej tej sytuacji, wszystko było..nie tak. Kotki nie odpuszczały i chciały na siłę ją zaciągnąć do Medyka. Z czym ona nie chciała i to bardzo. I co zrobisz? Nic nie zrobisz. Uderzyła mocno ogonem o ziemię, podobnie jak Wich przed chwilą. Nie odpuszczą, prawda? Czuła w sobie za dużo emocji, ale i tak nie miała już siły na jakikolwiek ruch, po prostu leżała i słuchała słów Wojowniczki. Co chwila zgrzytała zębami, czuła się dziwnie z tym...wszystkim. Z tym co powiedziała do niej siostra. Trochę ją to uderzyło, tak prosto w serce. Zaczęła gryź sobie warkę póki jej nie przegryzła, jakoś chciała odreagować a przynajmniej to nie zaszkodzi jej zdrowiu. Zacisnęła mocno powieki, żeby już żadna łza nie wypłynęła. Wcięła głęboki wdech i wydech, a jak ruda skończyła mówić spojrzała się na nią.
- TO NIE TYLKO PRZEZ TĄ GŁUPIĄ LISIĄ NORĘ. - Krzyknęła uderzając ogonem o ziemię. - CZY TY KIEDYKOLWIEK WIEDZIAŁAŚ CO JA TAK NAPRAWDĘ CZUJĘ?! OCZYWIŚCIE, ŻE NIE. BYŁAŚ ZA BARDZO ZAJĘTA SOBĄ I TYM CO DZIEJE SIĘ WOKOŁO CIEBIE. - Przez całą wypowiedź miała zjeżone futro, a głos donośny. Nie wytrzymała, nie dała rady. Ją również to bolało to co mówiła, ale działo się to pod wpływem emocji. Nie panowała nad tym. Westchnęła i zniżyła ton głosu. - Przepraszam...Nie mam już do tego wszystkiego siły, nie daje sobie rady. Czy ty to rozumiesz? Za każdym razem gdy wydostaję się z tego smutku i próbuje się uśmiechnąć to pod koniec mi się nie udaje. Zawsze wracam do punktu wyjścia. A to wszystko nagromadzone spowodowało...coś takiego. - Zerknęła na swoje zakrwawione łapy, dopiero teraz uświadomiła sobie jak one źle wyglądają. Po kilku uderzeniach serca spojrzała się na niebieską. Była zła na siebie, że ta musiała na to patrzeć. Mruknęła coś pod nosem, co miało oznaczać przepraszam, ale teraz nie była w humorze, więc pewnie to było niezrozumiałe. Skoro Malina miała ją opatrywać to może pójść, choć i tak nie chciała wracać. Tam było za dużo wspomnień...ale i tak kotki nie dają jej wyjścia. Wstała przy pomocy dwóch Wojowniczek po czym skierowała się razem z nimi do obozu. Dopiero jak stała na wszystkich czterech łapach poczuła jaką krzywdę sobie zrobiła. Powoli zaczynała tego żałować.

//zt x2 (Dla Maliny i Trawy? Bo Wich chyba będzie jeszcze odpisywać.)
_________________

and no man is an island
ohxxthisxxI xxk n o w
but can't you see, oh?
maybe you were the ocean
when I was just a stone
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 70 | EXP: 235/300
Stat. Med. - lvl:
1 | MED.EXP: 19/100
 
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2018-05-20, 12:14   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


CZY TY KIEDYKOLWIEK WIEDZIAŁAŚ CO JA TAK NAPRAWDĘ CZUJĘ?! OCZYWIŚCIE, ŻE NIE. BYŁAŚ ZA BARDZO ZAJĘTA SOBĄ I TYM CO DZIEJE SIĘ WOKOŁO CIEBIE. Te słowa obiły się rudej kocicy w głębi umysłu, niczym wszechobecne echo, które...słyszysz, ale nie możesz zlokalizować jego źródła.
Ach, no tak.
Te słowa ze strony siostry zamknęły jej pysk. Nie wydała z siebie już żadnego dźwięku. Bo co tu było do powiedzenia? Jak zwykle to była, heh, jej wina, bo ona się starała i chce dla Gromu jak najlepiej. Oczywiście. Starasz się, robisz co możesz, cierpisz za wszystkich, pocieszasz wszystkich jak umiesz, nie śpisz, nie jesz, żeby innym żyło się lepiej, ale oczywiście to ty na końcu dostajesz o wszystko ochrzan. Bo tak najłatwiej. Podkulić ogon, uciec i szukać winnych, płakać, jak to jest źle, a nic nie robić, żeby było lepiej. Najlepiej tylko narzekać i uciekać od swoich problemów. Phi. Nie da się. Banda tchórzy.
Sztywno ruszyła za obiema kocicami do obozu, nieco z tyłu, z jedną łapą lekko drżącą. Bark. Bolał. Nie, nie, to nic. Przeżyje. Teraz Trawa była ważna. Żeby ją zabrać do obozu.
Może gdybyś w końcu mi powiedziała, co się dzieje, mogłabym jakoś pomóc.

//gosh, gniot, ale zt.
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Puszczykowy Ogon
Gwiezdny
lat przybyło



Klan:
grom

Księżyce: 54 [grudzień]
Mistrz: Piorunopręga
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: :'))
Multikonta: Srocze Skrzydło(KW) || Postrzępione Futro, Słoneczna Łapa (KRz)
Wysłany: 2018-06-04, 18:46   
   Wygląd: Cóż zmieniło się u Puszczyka w kwestii wyglądu? Na pewno przestał być puchatą kulką, wyrósł na mocno umięśnionego, długowłosego kocura. Ma mocno zbudowaną sylwetkę, jest średniej wielkości, ani za niski ani za wysoki. Posiada bladozielone oczy, często emanujące łagodnością, czasem nieśmiałością. Sierść jego się nie zmieniła - w dalszym ciągu jest miedziana, a od początku oczu, aż do ogona przebiega gruba, czarna pręga. Jedynie końcówka ogona wyróżnia się u kocurka - jest bialutka, niczym śnieg podczas Pory Nagich Drzew. Sierści jest o wiele więcej na policzkach, a także piersi i ogonie Puszczyka. Jeśli być szczerym, oprócz zmiany w budowie jego ciała kocurek bardzo mało się zmienił, sierść, jak i oczy są dalej takie same. No cóż, zero niespodzianek!
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4730


Słoneczne dni szybko przemijały Wojownikowi na patrolach oraz na siedzeniu w swojej samotni z powodu grubej warstwy futra. Pewnego dnia Puszczyk postanowił jednak ujrzeć światło dzienne i porządnie zapolować dla Klanu Gromu. Wyszedł więc z Legowiska Wojownika i rozejrzał się wokół. Nie znalazł kota, z którym mógłby się wybrać na polowanie, także sam przeszedł przez cały obóz, a następnie się z niego wydostał. Wdychał gorące powietrze, co chwilę kichał przez unoszące się w powietrzu puchate rzeczy. Wpadały mu do nosa i wywoływały obronną reakcję organizmu. Po dłuższym spacerku Wojownik znalazł sobie dogodne miejsce do polowania. Ostatni raz sprawdził wzrokiem teren wokół, upewniając się, że nie ma tutaj zbyt wielu kotów, a następnie przystąpił do polowania. Był ciekaw, czy zwierzątka także kryją się przed ostrym słońcem w swoich norkach, czy może cieszą się ciepłem dnia. Tak czy siak, miał ogromną nadzieję na jakiś smakowity kąsek, bo chyba cały Klan Gromu mógł usłyszeć jego donośne burczenie z brzucha. Tak, dokładnie, Puszczyk zapomniał zjeść śniadania.
_________________

ale to już było i nie wróci więcej
i choć ___tyle ..się ___zdarzyło
t o do przodu wciąż wyrywa głupie serce
ale to już było, __znikło,, gdzieś za nami
choć _._w p a p i e r a c h .....lat przybyło
to .naprawdę wciąż jesteśmy tacy sami
  Statystyki - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 200/300
 
Czerwona Gwiazda
Przywódca
Be'se'ke'



Klan:
rzeka

Księżyce: 145 (II)
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: Łabędzia Pieśń [*]
Ojciec: Porywisty Nurt [*]
Życia: 1
Multikonta: Pajęcza Noga (KRz), Płonące Niebo (KRz), Perkozia Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-06-04, 19:12   
   Wygląd: Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
   Karta Postaci: www.artemida.webd.pl/warr...p=122952#122952


Niestety, sam początek nie okazał się być zbyt owocny - Puszczykowy Ogon niczego wokół siebie nie zlokalizował. Miał wrażenie, że był całkiem sam wśród Strzelistych Sosen i cała potencjalna zwierzyna się pochowała by uniknąć zostania upolowanym i pożartym. Ale wojownik dopiero zaczynał, miał więc jeszcze czas i siły by się nie zniechęcać i szukać dalej. Nie każdy przecież znajdował wszystko od razu.


Puszczyk - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55
_________________
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX




Zima składa ofia'y na białe ołta'ze
Do'astając w tym k'aju t'zeźwiejemy z ma'zeń
Kazdy zdązył juz uciec w swoją własna st'onę

Słońce chowa XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
swą paszczę XX
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXza cięzką zasłonę

Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie
Choć juz wielu wysiao na innym pe'onie
Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie




Wciąz jedziemy p'zed siebie
┍━━━━━━━━━━━┑
TO JESZCZE NIE KONIEC
┕━━━━━━━━━━━┙

  Statystyki - lvl: 9 | S: 24 | Zr: 19 | Sz: 14 | Zm: 12 | HP: 105 | W: 75 | EXP: 440/900
 
Puszczykowy Ogon
Gwiezdny
lat przybyło



Klan:
grom

Księżyce: 54 [grudzień]
Mistrz: Piorunopręga
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: :'))
Multikonta: Srocze Skrzydło(KW) || Postrzępione Futro, Słoneczna Łapa (KRz)
Wysłany: 2018-06-04, 19:18   
   Wygląd: Cóż zmieniło się u Puszczyka w kwestii wyglądu? Na pewno przestał być puchatą kulką, wyrósł na mocno umięśnionego, długowłosego kocura. Ma mocno zbudowaną sylwetkę, jest średniej wielkości, ani za niski ani za wysoki. Posiada bladozielone oczy, często emanujące łagodnością, czasem nieśmiałością. Sierść jego się nie zmieniła - w dalszym ciągu jest miedziana, a od początku oczu, aż do ogona przebiega gruba, czarna pręga. Jedynie końcówka ogona wyróżnia się u kocurka - jest bialutka, niczym śnieg podczas Pory Nagich Drzew. Sierści jest o wiele więcej na policzkach, a także piersi i ogonie Puszczyka. Jeśli być szczerym, oprócz zmiany w budowie jego ciała kocurek bardzo mało się zmienił, sierść, jak i oczy są dalej takie same. No cóż, zero niespodzianek!
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4730


Do jego uszu nie doszedł nawet najcichszy pisk myszki, a do nosa nie wpadł żaden zapach smakowitego smaczka. Wojownik dokładnie zmierzył wzrokiem teren wokół siebie, aby przekonać się, że nie krąży obok niego jakaś mała myszka lub inny pospolity gryzoń. Miał ogromną ochotę teatralnie westchnąć, jednakże był to początek polowania, także wszystko mogło się zdarzyć. Przemieścił się o kilkanaście długości lisich ogonów do przodu, mając nadzieję, że to mu trochę pomoże. A może akurat w tym miejscu zlokalizuje najgrubszą mysz, jaką kiedykolwiek widział? W odpowiedzi na tę myśl brzuch kocura zaburczał donośnie, przypominając o sobie. No tak, przecież to on najbardziej domagał się jedzenia.
_________________

ale to już było i nie wróci więcej
i choć ___tyle ..się ___zdarzyło
t o do przodu wciąż wyrywa głupie serce
ale to już było, __znikło,, gdzieś za nami
choć _._w p a p i e r a c h .....lat przybyło
to .naprawdę wciąż jesteśmy tacy sami
  Statystyki - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 200/300
 
Czerwona Gwiazda
Przywódca
Be'se'ke'



Klan:
rzeka

Księżyce: 145 (II)
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: Łabędzia Pieśń [*]
Ojciec: Porywisty Nurt [*]
Życia: 1
Multikonta: Pajęcza Noga (KRz), Płonące Niebo (KRz), Perkozia Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-06-04, 19:23   
   Wygląd: Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
   Karta Postaci: www.artemida.webd.pl/warr...p=122952#122952


Szukanie dalej opłaciło się Puszczykowemu Ogonowi - w końcu wpadł na jakiś trop. Do jego nozdrzy doszedł najpierw delikatny, po czym wyraźniejszy zapach królika. Wojownik dostrzegł uszatego jakieś trzy, cztery lisie długości od siebie, jednak w tym momencie wiatr zmienił kierunek i zwierzątko podniosło głowę, by następnie rzucić się do ucieczki. Jeśli Gromiak błyskawicznie zacznie pogoń, to wciąż będzie miał szansę złowić królika...


Puszczyk - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55
_________________
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX




Zima składa ofia'y na białe ołta'ze
Do'astając w tym k'aju t'zeźwiejemy z ma'zeń
Kazdy zdązył juz uciec w swoją własna st'onę

Słońce chowa XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
swą paszczę XX
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXza cięzką zasłonę

Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie
Choć juz wielu wysiao na innym pe'onie
Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie




Wciąz jedziemy p'zed siebie
┍━━━━━━━━━━━┑
TO JESZCZE NIE KONIEC
┕━━━━━━━━━━━┙

  Statystyki - lvl: 9 | S: 24 | Zr: 19 | Sz: 14 | Zm: 12 | HP: 105 | W: 75 | EXP: 440/900
 
Puszczykowy Ogon
Gwiezdny
lat przybyło



Klan:
grom

Księżyce: 54 [grudzień]
Mistrz: Piorunopręga
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: :'))
Multikonta: Srocze Skrzydło(KW) || Postrzępione Futro, Słoneczna Łapa (KRz)
Wysłany: 2018-06-04, 19:30   
   Wygląd: Cóż zmieniło się u Puszczyka w kwestii wyglądu? Na pewno przestał być puchatą kulką, wyrósł na mocno umięśnionego, długowłosego kocura. Ma mocno zbudowaną sylwetkę, jest średniej wielkości, ani za niski ani za wysoki. Posiada bladozielone oczy, często emanujące łagodnością, czasem nieśmiałością. Sierść jego się nie zmieniła - w dalszym ciągu jest miedziana, a od początku oczu, aż do ogona przebiega gruba, czarna pręga. Jedynie końcówka ogona wyróżnia się u kocurka - jest bialutka, niczym śnieg podczas Pory Nagich Drzew. Sierści jest o wiele więcej na policzkach, a także piersi i ogonie Puszczyka. Jeśli być szczerym, oprócz zmiany w budowie jego ciała kocurek bardzo mało się zmienił, sierść, jak i oczy są dalej takie same. No cóż, zero niespodzianek!
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4730


Puszczyk? Poddać się, kiedy zobaczył taki smakowity kąsek? Pff.
Niemal od razu wystrzelił do przodu, jednak po jego statystykach można było stwierdzić, jak to wyglądało. Masywne ciało Wojownika nie poruszało się tak, jak w jego wyobrażeniach, ale... przynajmniej wierzył w swoje możliwości. Nie był Wichrzakiem, żeby być profesjonalnym biegaczem, jednakże kocur użył wszystkich swoich mięśni, aby ruszyć ciężkie ciało z miejsca oraz zmusić je do szaleńczego biegu. Pędził za królikiem ile sił w nogach, byle go dogonić. Ciekawe tylko, czy masywnemu Wojownikowi się to uda.
_________________

ale to już było i nie wróci więcej
i choć ___tyle ..się ___zdarzyło
t o do przodu wciąż wyrywa głupie serce
ale to już było, __znikło,, gdzieś za nami
choć _._w p a p i e r a c h .....lat przybyło
to .naprawdę wciąż jesteśmy tacy sami
  Statystyki - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 200/300
 
Czerwona Gwiazda
Przywódca
Be'se'ke'



Klan:
rzeka

Księżyce: 145 (II)
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: Łabędzia Pieśń [*]
Ojciec: Porywisty Nurt [*]
Życia: 1
Multikonta: Pajęcza Noga (KRz), Płonące Niebo (KRz), Perkozia Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-06-04, 19:35   
   Wygląd: Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
   Karta Postaci: www.artemida.webd.pl/warr...p=122952#122952


Niestety, nawet pogoń nie pozwoliła Puszczykowemu Ogonowi na złapanie uciekającego królika.a Najwyraźniej był po prostu za wolny lub za mało zwinny na to, a uszaty był od niego zbyt oddalony. Już po kilku sekundach niedoszła ofiara zniknęła wojownikowi wśród sosen z oczu. Będzie musiał poszukać czegoś innego czym będzie mógł nakarmić swój Klan, skoro z królikiem nie wyszło... Na szczęście dzień był jeszcze młody.


Puszczyk - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55-2=53
_________________
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX




Zima składa ofia'y na białe ołta'ze
Do'astając w tym k'aju t'zeźwiejemy z ma'zeń
Kazdy zdązył juz uciec w swoją własna st'onę

Słońce chowa XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
swą paszczę XX
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXza cięzką zasłonę

Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie
Choć juz wielu wysiao na innym pe'onie
Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie




Wciąz jedziemy p'zed siebie
┍━━━━━━━━━━━┑
TO JESZCZE NIE KONIEC
┕━━━━━━━━━━━┙

  Statystyki - lvl: 9 | S: 24 | Zr: 19 | Sz: 14 | Zm: 12 | HP: 105 | W: 75 | EXP: 440/900
 
Puszczykowy Ogon
Gwiezdny
lat przybyło



Klan:
grom

Księżyce: 54 [grudzień]
Mistrz: Piorunopręga
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: :'))
Multikonta: Srocze Skrzydło(KW) || Postrzępione Futro, Słoneczna Łapa (KRz)
Wysłany: 2018-06-04, 19:53   
   Wygląd: Cóż zmieniło się u Puszczyka w kwestii wyglądu? Na pewno przestał być puchatą kulką, wyrósł na mocno umięśnionego, długowłosego kocura. Ma mocno zbudowaną sylwetkę, jest średniej wielkości, ani za niski ani za wysoki. Posiada bladozielone oczy, często emanujące łagodnością, czasem nieśmiałością. Sierść jego się nie zmieniła - w dalszym ciągu jest miedziana, a od początku oczu, aż do ogona przebiega gruba, czarna pręga. Jedynie końcówka ogona wyróżnia się u kocurka - jest bialutka, niczym śnieg podczas Pory Nagich Drzew. Sierści jest o wiele więcej na policzkach, a także piersi i ogonie Puszczyka. Jeśli być szczerym, oprócz zmiany w budowie jego ciała kocurek bardzo mało się zmienił, sierść, jak i oczy są dalej takie same. No cóż, zero niespodzianek!
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4730


Zdyszany kocur zatrzymał się po krótkiej, ale intensywnej pogoni, dysząc ciężko. Był Wojownikiem, to fakt, ale nigdy nie mógł się chwalić dobrą kondycją. Kilka razy jeszcze odetchnął głęboko, zanim po raz kolejny ruszył na poszukiwanie ofiary. Tym razem był pewien, że jakieś zwierzątka wybrały się dziś na ostatni w życiu spacer. Skoro ten królik się tutaj pojawił, to na pewny nie był jedynym smacznym kąskiem do upolowania. Już trochę pewniejszy, Puszczyk ruszył przed siebie, co chwilę węsząc i obserwując teren wokół. Byłby zły, gdyby nie udało mu się nic upolować. Tfu.
_________________

ale to już było i nie wróci więcej
i choć ___tyle ..się ___zdarzyło
t o do przodu wciąż wyrywa głupie serce
ale to już było, __znikło,, gdzieś za nami
choć _._w p a p i e r a c h .....lat przybyło
to .naprawdę wciąż jesteśmy tacy sami
  Statystyki - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 200/300
 
Czerwona Gwiazda
Przywódca
Be'se'ke'



Klan:
rzeka

Księżyce: 145 (II)
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: Łabędzia Pieśń [*]
Ojciec: Porywisty Nurt [*]
Życia: 1
Multikonta: Pajęcza Noga (KRz), Płonące Niebo (KRz), Perkozia Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-06-04, 20:24   
   Wygląd: Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
   Karta Postaci: www.artemida.webd.pl/warr...p=122952#122952


Szukał dalej, i tym razem... wpadł na wronę. Spory, czarny ptak, siedział na jednej z najniższych gałęzi pobliskiego drzewa, z zainteresowaniem przyglądając się skradającemu się kotu. Wrona dostrzegła go już wcześniej, ale najwyraźniej się go zupełnie nie bała, przeskakując sobie swobodnie z nogi na nogę. Puszczykowy Ogon usłyszał, krótkie, głośne krakanie, jakby zwierzyna się z niego śmiała, że nie udało mu się upolować królika.


Puszczyk - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55/53
_________________
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX




Zima składa ofia'y na białe ołta'ze
Do'astając w tym k'aju t'zeźwiejemy z ma'zeń
Kazdy zdązył juz uciec w swoją własna st'onę

Słońce chowa XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
swą paszczę XX
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXza cięzką zasłonę

Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie
Choć juz wielu wysiao na innym pe'onie
Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie




Wciąz jedziemy p'zed siebie
┍━━━━━━━━━━━┑
TO JESZCZE NIE KONIEC
┕━━━━━━━━━━━┙

  Statystyki - lvl: 9 | S: 24 | Zr: 19 | Sz: 14 | Zm: 12 | HP: 105 | W: 75 | EXP: 440/900
 
Puszczykowy Ogon
Gwiezdny
lat przybyło



Klan:
grom

Księżyce: 54 [grudzień]
Mistrz: Piorunopręga
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: :'))
Multikonta: Srocze Skrzydło(KW) || Postrzępione Futro, Słoneczna Łapa (KRz)
Wysłany: 2018-06-04, 21:08   
   Wygląd: Cóż zmieniło się u Puszczyka w kwestii wyglądu? Na pewno przestał być puchatą kulką, wyrósł na mocno umięśnionego, długowłosego kocura. Ma mocno zbudowaną sylwetkę, jest średniej wielkości, ani za niski ani za wysoki. Posiada bladozielone oczy, często emanujące łagodnością, czasem nieśmiałością. Sierść jego się nie zmieniła - w dalszym ciągu jest miedziana, a od początku oczu, aż do ogona przebiega gruba, czarna pręga. Jedynie końcówka ogona wyróżnia się u kocurka - jest bialutka, niczym śnieg podczas Pory Nagich Drzew. Sierści jest o wiele więcej na policzkach, a także piersi i ogonie Puszczyka. Jeśli być szczerym, oprócz zmiany w budowie jego ciała kocurek bardzo mało się zmienił, sierść, jak i oczy są dalej takie same. No cóż, zero niespodzianek!
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4730


Wzrok Puszczyka spotkał się ze wzrokiem wrony w tej samej chwili, kiedy ta złośliwie zakrakała, szydząc się z jego niepowodzenia. A to mysi bobek, zaburczał rozeźlony brzuch Wojownika na widok bardzo niemiłego ptaka. Puszczyk, już jako całość, trochę pomyślał, zanim wykonał ważniejszy ruch. Zauważył tylko, że wrona siedzi na jednej z najniższych gałęzi, także stwierdził, że mógłby ją dosięgnąć, gdyby dostatecznie wysoko skoczył. Wiedział już, że ptak go widział, więc nie ma mowy o ataku z zaskoczenia. Miedziany po prostu nagle wystrzelił niczym rakieta w stronę wrony, która mogła albo po prostu odlecieć, albo dać się złapać w jego pazury. Puszczyk osobiście wolałby tę drugą opcję.
_________________

ale to już było i nie wróci więcej
i choć ___tyle ..się ___zdarzyło
t o do przodu wciąż wyrywa głupie serce
ale to już było, __znikło,, gdzieś za nami
choć _._w p a p i e r a c h .....lat przybyło
to .naprawdę wciąż jesteśmy tacy sami
  Statystyki - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 200/300
 
Czerwona Gwiazda
Przywódca
Be'se'ke'



Klan:
rzeka

Księżyce: 145 (II)
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: Łabędzia Pieśń [*]
Ojciec: Porywisty Nurt [*]
Życia: 1
Multikonta: Pajęcza Noga (KRz), Płonące Niebo (KRz), Perkozia Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-06-04, 21:14   
   Wygląd: Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
   Karta Postaci: www.artemida.webd.pl/warr...p=122952#122952


Pomysł był dobry, ale mimo, że gałąź był dosyć nisko, to wciąż, wybicie się i doskoczenie do niej zajęło Puszczykowemu Ogonowi na tyle czasu, by wrona wzleciała w górę z jeszcze głośniejszym krakaniem, jakby wyśmiewała próbę wojownika. Po kilku sekundach lotu i trzepotu swoich sporych, ciemnych skrzydeł wylądowała na inne gałęzi na drzewie obok, znajdując się teraz jakąś lisią długość wyżej, niż wcześniej. To co, bawimy się dalej, gromiaku?

Puszczyk - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55/53-2=51
_________________
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX




Zima składa ofia'y na białe ołta'ze
Do'astając w tym k'aju t'zeźwiejemy z ma'zeń
Kazdy zdązył juz uciec w swoją własna st'onę

Słońce chowa XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
swą paszczę XX
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXza cięzką zasłonę

Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie
Choć juz wielu wysiao na innym pe'onie
Ciągle jeszcze siedzimy w tym zycia wagonie




Wciąz jedziemy p'zed siebie
┍━━━━━━━━━━━┑
TO JESZCZE NIE KONIEC
┕━━━━━━━━━━━┙

  Statystyki - lvl: 9 | S: 24 | Zr: 19 | Sz: 14 | Zm: 12 | HP: 105 | W: 75 | EXP: 440/900
 
Puszczykowy Ogon
Gwiezdny
lat przybyło



Klan:
grom

Księżyce: 54 [grudzień]
Mistrz: Piorunopręga
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: :'))
Multikonta: Srocze Skrzydło(KW) || Postrzępione Futro, Słoneczna Łapa (KRz)
Wysłany: 2018-06-04, 21:20   
   Wygląd: Cóż zmieniło się u Puszczyka w kwestii wyglądu? Na pewno przestał być puchatą kulką, wyrósł na mocno umięśnionego, długowłosego kocura. Ma mocno zbudowaną sylwetkę, jest średniej wielkości, ani za niski ani za wysoki. Posiada bladozielone oczy, często emanujące łagodnością, czasem nieśmiałością. Sierść jego się nie zmieniła - w dalszym ciągu jest miedziana, a od początku oczu, aż do ogona przebiega gruba, czarna pręga. Jedynie końcówka ogona wyróżnia się u kocurka - jest bialutka, niczym śnieg podczas Pory Nagich Drzew. Sierści jest o wiele więcej na policzkach, a także piersi i ogonie Puszczyka. Jeśli być szczerym, oprócz zmiany w budowie jego ciała kocurek bardzo mało się zmienił, sierść, jak i oczy są dalej takie same. No cóż, zero niespodzianek!
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=4730


Puszczyk popatrzył ze zrezygnowaniem na ptaka wskakującego na gałąź wyżej, a jego trybiki zaczęły pracować dwa razy szybciej, niż zazwyczaj. Szybko popatrzył na teren wokół, przeanalizował wszystkie zakończenia, a następnie... po prostu poszedł dalej. Wojownik stwierdził, że nie ma sensu dalej walczyć z ptakiem. Zorientował się, iż nawet, jeśli próbowałby wspiąć się na drzewo, wrona odleciałaby dalej, a on bez sensu traciłby swoją energię. Westchnął w duchu i zaczął ponownie węszyć. Nie tak miało wyglądać to polowania. Miał się najeść, a tymczasem nic mu się nie udawało, podczas gdy jego brzuch coraz głośniej domagał się o jakiś pokarm. A trzeba było szybko wziąć coś ze Stosu Zwierzyny.
_________________

ale to już było i nie wróci więcej
i choć ___tyle ..się ___zdarzyło
t o do przodu wciąż wyrywa głupie serce
ale to już było, __znikło,, gdzieś za nami
choć _._w p a p i e r a c h .....lat przybyło
to .naprawdę wciąż jesteśmy tacy sami
  Statystyki - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 10 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 200/300
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 11