Poprzedni temat «» Następny temat
Złamane Drzewo
Autor Wiadomość
Sarnia Łapa.
Gwiezdny
spokój po burzy



Klan:
grom

Księżyce: 18 [lipiec]
Mistrz: Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: przepadła [Wrzeszczący Pysk*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Robaczek
Ciąża: nie
Multikonta: Motyli Lot, Pchla Łapa [KC]; Splątana Łapa [KW]
Wysłany: 2018-05-26, 15:14   
   Wygląd: A gdzie się podziała ta mała kulka? Sarnia Łapa znacznie urosła, stała się wysoka i całkiem zgrabna. Nabrała nieco masy, ale wciąż pozostaje chuda. Krótkie kremowe futerko, rozjaśnione na pyszczku, brzuszku, łapach oraz końcówce ogona i poprzecinane tygrysimi pręgami, przez większość czasu jest zadbane. Terminatorka nadal ma w nawyku marszczenie różowego noska podczas myślenia. Ten sam kolor mają wnętrza uszu kotki i poduszeczki łap, które stwardniały nieco po tym, jak kotce często zdarzało się stawać na ostre kamienie porozrzucane po Twardej Ziemi. Jej wąsy są białe, a oczy pozostają zielone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5854


Stara taktyka okazała się dobrą taktyką. To była szybka akcja i już po chwili obie kotki leżały na ziemi. Tak, jak Sarenka chciała. Wprawdzie obiła sobie przy tym bok, ale, cóż, to nie była aż tak duża cena za przewagę, którą chwilowo uzyskała. Znalazły się w dokładnie takiej pozycji, jak chciała. Dobrze. Kiedyś z Kroplikiem było podobnie... ale tym razem córka Wrzeszczącego Pyska chciała osiągnąć nieco więcej niż wtedy. Dlatego też, nie wypuszczając Grzmiącej Łapy z objęć, wychyliła się nieco, podkurczając pod siebie łapy, aby wycelować kopniaka w brzuch czarnej kocicy. Chciała, aby zabolało, ale w ten sposób, aby Grzmot nie wylądowała w lecznicy. A jeśli Sarnie uda się trafić, to ból mógł oszołomić terminatorkę, przez co kremowa będzie mogła podjąć kolejną próbę ataku.
_________________
I don't need your s y m p a t h y ......
your vicious lies, they're killing me.......
...........and you don't even understand
.............the things I feel or who I am



now I know you'll never change..............
you got that same look on your face........
..........and things will never be the same
..........it's over now and you're to blame
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200 | MED.EXP: 90/100
 
Grzmiąca Łapa.
Gwiezdny
r u mad guys fourfold



Klan:
grom

Księżyce: 25 lol [sierpień]
Mistrz: puszczykowy ogon uvu
Płeć: kotka
Matka: Olchowy Listek [NPC]
Ojciec: Szczurzy Ogon [NPC]
Partner: a co to XDD
Ciąża: nie
Multikonta: chrząszczowa łapa, bratkowa łąka, kozacza ścieżka, zaćmienie
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2018-05-30, 19:33   
   Wygląd: Czarna jak smoła kotka. Zdobi ją para zielono-żółtych oczu. Na lewym policzku posiada bardzo wąskie, niewidoczne gołym okiem zadrapania, a na barku rozciętą skórę. Lekko wychudzona, z szeroko rozstawionymi nogami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=259370#259370


Och, i...upadła. Bok uderzył z impetem o ziemię, przeszywając Grzmot bólem siniaka, czyli ceną praktycznie wszystkich sparingów. Wypuściła ze świstem dużo powietrza, niczym byk w furii, po czym zacisnęła zęby i czekała na kolejny ruch, jaki zada Sarna. Aż nagle jej tylne nogi drgnęły, co zapewne świadczyło o planowaniu kopniaka w brzuch. Czarna uśmiechnęła się i również wystawiła nieco większe łapska, by odbić się od łap kremowej jak od odbicia w lustrze i wyrwać się tym samym z jej ucisku, który zwiększała swoimi przednimi łapami. To właśnie to, co córka Olchowej planowała – tylnymi łapami odbić się od tylnych łap rywalki, by odbić się i wstać.
_________________
ded
  Statystyki - lvl: 2 | S: 11 | Zr: 8 | Sz: 4 | Zm: 3 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 90/150
Stat. Med. - lvl:
69
 
Skra.
Zaginiony


Klan:
samotnicy

Księżyce: 62 [VI]
Mistrz: Piorunopręga & Błyskające Niebo
Płeć: kotka
Matka: Piorunopręga (Burzowy Kieł)
Ojciec: Wężowooki (Burzowy Kieł)
Multikonta: Komarza Łapa [KR]
Wysłany: 2018-05-30, 20:43   
   Wygląd: Przeciętnego wzrostu srebrzysta kotka o jasnym, prawie białym brzuchu i czujnych, zielonkawych ślepiach, nosi na pysku małą pamiątkę po walce z jastrzębiem - cienką bliznę idącą po skosie tuż nad nosem (kp). Co ciekawe, środek jej czoła przecina pojedyncza, ruda pręga, o której istnieniu nie wie nawet sama Skra.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=162864#162864


Miewała znacznie lepsze dni i podczas ceremonii wielokrotnie słuchała już lepszych wieści... Jak choćby tego, że jej brat jest mianowany zastępcą, że wyruszają na Zgromadzenie, że dostaje w swoje łapy terminatora - wszystko to cieszyło ją, satysfakcjonowało i utwierdzało w przekonaniu, że warto dłużej w tym klanie zabalować. Co śmieszne, z perspektywy większości kotów zyskanie przywilejów i rangi zastępcy powinno zakorzenić ją jeszcze mocniej, stało się zupełnie odwrotnie - nagle zapragnęła uciec, oddalić się i udowodnić wszystkim naokoło, że byle tytuł nie będzie jej ograniczał, ale gdy stanęła przed granicą po prostu nie umiała jej przekroczyć i pozbyć się tak łatwo lojalności wobec Błyska.
Dlatego chodziła. Jakoś tych emocji trzeba było się pozbyć a była zbyt poruszona na rozpoczęcie polowania i zbyt pobudzona na powrót do obozu. Zwolniła trochę, gdy wyczuła zapach gromowych kotów i trzymając się osłon z zarośli ruszyła pod wiatr, chcąc najpierw zidentyfikować, z kim ma do czynienia. Gdy dostrzegła, że to tylko ćwiczący walkę terminatorzy, jak gdyby nigdy nic wyszła z ukrycia i przysiadła w odległości kilku lisich długości od nich, przyglądając się w milczeniu walce. No, problem był tylko taki, że długo nie wytrzymała, trzymając język za zębami.
- Leżąc na ziemi, macie mniejszą kontrolę nad przeciwnikiem i mniejsze pole manewru.
Nie miała pojęcia, jak się w tej kotłowaninie znalazły, ale jak już była obok, to może porobić za spikera. Skupienie się na cudzym sparingu przynajmniej na chwilę odwróciło jej myśli od tego całego emocjonalnego syfu, którym prędzej czy później musiała się zająć.

Mam nadzieję, że nie przeszkadzam x: Jeśli mój brak postów do niedzieli jakoś by was hamował to po prostu omińcie mnie w kolejce.
_________________
    Run away, away with me
    Lost souls in reverie
    Running wild then running free
    Two k i d s, you and me

    .............LIVING LIKE WE'RE RENEGADES

    Long live the pioneers
    Rebels and mutineers
    Go forth and have no fear
    Come close and lend an ear


    [ It's our time to make a m o v e ]
Ostatnio zmieniony przez Skra. 2018-06-01, 10:36, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 14 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 90/400 | MED.EXP: 56/100
 
Malinowe Chaszcze
Gwiezdny
On-Leash



Klan:
grom

Księżyce: 77 (VI)
Mistrz: Gwieździsta Ścieżka & Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Czapla Noga
Ojciec: Lśniącooki
Partner: Praca
Ciąża: nie
Multikonta: Krogulcza Gwiazda, Dębowy Cień, Koń [KC], Wysoka Fala [KR] | Iskra [MGBG]
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 3/4/6
Wysłany: 2018-06-01, 12:39   
   Wygląd: Poprzez ciężką pracę, zbudowała potężne mięśnie. Szeroka w barkach, jednocześnie jest dość niska jak na członka Klanu Gromu - jej głowa wchodzi kotu o przeciętnym wzroście pod szyję. Krótka, zadbana i błyszcząca sierść przylega do ciała, eksponując wszystko, co Malina ma do zaoferowania, jednak w jednym miejscu na szyi sierść się kończy, ustępując miejsca bladej, krótkiej bliźnie z dzieciństwa. Złote oczy patrzą ze spokojem, który ukrywa zmęczenie, a krok jest pewny i energiczny. Przy wargach, zaczęły się pojawiać pojedyncze, widoczne dopiero z bliskiej odległości, siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=218008#218008


Atak Sarny: krytyczny! (150%)
Unik Grzmot: krytyczny! (150%)

Ostateczny atak Sarny: 150%-150%=0% -> nieudany


Sarna postanowiła zareagować szybko, podkulając pod siebie łapy i próbując wycelować Grzmot w brzuch. Jednak czarna kotka była jeszcze szybsza, odpychając się od tylnych łap Sarenki, wykorzystując jednocześnie jej siłę odrzutu, wyrywając się przy tym z jej uścisku. Mogły teraz obie stanąć na równe łapy i kontynuować walkę... Tym razem z udziałem publiczności. Pytanie tylko, czy to nie rozproszy kotek, które prawdopodobnie chciały mieć prywatną bijatykę, kierując się po doborze miejsca, w którym się ona odbywała.


Sarna: S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 56 (65) | W: 39-4=35 (45) | Przerzuty: 1/1
• rana 0. stopnia - lekkie obicie lewego barku
Grzmot: S: 11 | Zr: 8 | Sz: 4 | Zm: 3 | HP: 38 (55) | W: 48-4=44 (55) | Przerzuty: 0/1
• rana 0. stopnia - minimalnie bardziej bolesne obicie prawego barku
_________________

I_f e l t_like I won, but I_w a s n' t_ done,---------
the_n i g h t m a r e_repeats itself every_t i m e-

got to keep my calm, and carry on
stay awake until the sun will shine

----------but I'm not so_s t r o n g, and they're not gone
--they're still out there to take what's left of_m i n e
  Statystyki - lvl: 7 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 15 | Zm: 18 | HP: 85 | W: 75 | EXP: 310/600
Stat. Med. - lvl:
7 | MED.EXP: 782/1200
 
Sarnia Łapa.
Gwiezdny
spokój po burzy



Klan:
grom

Księżyce: 18 [lipiec]
Mistrz: Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: przepadła [Wrzeszczący Pysk*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Robaczek
Ciąża: nie
Multikonta: Motyli Lot, Pchla Łapa [KC]; Splątana Łapa [KW]
Wysłany: 2018-06-01, 13:18   
   Wygląd: A gdzie się podziała ta mała kulka? Sarnia Łapa znacznie urosła, stała się wysoka i całkiem zgrabna. Nabrała nieco masy, ale wciąż pozostaje chuda. Krótkie kremowe futerko, rozjaśnione na pyszczku, brzuszku, łapach oraz końcówce ogona i poprzecinane tygrysimi pręgami, przez większość czasu jest zadbane. Terminatorka nadal ma w nawyku marszczenie różowego noska podczas myślenia. Ten sam kolor mają wnętrza uszu kotki i poduszeczki łap, które stwardniały nieco po tym, jak kotce często zdarzało się stawać na ostre kamienie porozrzucane po Twardej Ziemi. Jej wąsy są białe, a oczy pozostają zielone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5854


Plan był dobry, wykonanie tak samo, tylko Grzmot ewidentnie zorientowała się, co się święci i zdołała się obronić przed kopniakiem. Obie kotki oswobodziły się, mogąc kontynuować walkę, jednak... okazało się, że miały publiczność. Terminatorka najpierw usłyszała znajomy głos, a potem ujrzała kątem oka Skrzący Płomień. Sarenka miała ochotę odpowiedzieć coś na jej błyskotliwą uwagę, jednakże przełknęła ją, zanim w ogóle zdążyła zaistnieć. Po pierwsze to nie była Skierki wina, że się tu znalazła – nie robiła też niczego złego i nie musiała mieć złego humoru tylko dlatego, że kremowa źle się czuła i zaraziłaby ją swoją złością i smuteczkami. Czuła do nowej zastępczyni szacunek i pewnego rodzaju sympatię, więc głupio by było teraz to zepsuć i odwdzięczać się w ten sposób za naukę łowienia ryb. Nie, ona nie będzie jak Jelenia Łapa, nie będzie pyskować do starszych, mądrzejszych i wyższych rangą.
Widownia nieco sprowadziła ją na ziemię i terminatorka poczuła, że straciła chęci do walki. Chęci na robienie czegokolwiek. Mimo wszystko mruknęła coś pod nosem, starając się nie wyjść na niegrzeczną, dając znać, że odnotowała obecność córki Wężowej Gwiazdy. Następnie, nie dając Grzmiącej Łapie chwili na odpoczynek, wybiła się z tylnych łap, mając zamiar wylądować na przednich i obrócić się tak niczym byk na rodeo, aby kopnąć kocicę gdzieś na wysokości szyi, ewentualnie barku – zależy, jak to wyjdzie. Córka Trzmielego Pyłu chciała, aby w przypadku powodzenia akcji Grzmot straciła dech – oczywiście kremowa starała się panować nad siłą, aby nie wysłać jej do lecznicy lub przypadkiem nie udusić. Nie, nie chciała jej zrobić poważnej krzywdy, a pojawienie się Skierki nieco ostudziło jej emocje. Mimo to podjęła dalszą walkę... a czy to dobrze, jeszcze się miało okazać.
_________________
I don't need your s y m p a t h y ......
your vicious lies, they're killing me.......
...........and you don't even understand
.............the things I feel or who I am



now I know you'll never change..............
you got that same look on your face........
..........and things will never be the same
..........it's over now and you're to blame
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200 | MED.EXP: 90/100
 
Grzmiąca Łapa.
Gwiezdny
r u mad guys fourfold



Klan:
grom

Księżyce: 25 lol [sierpień]
Mistrz: puszczykowy ogon uvu
Płeć: kotka
Matka: Olchowy Listek [NPC]
Ojciec: Szczurzy Ogon [NPC]
Partner: a co to XDD
Ciąża: nie
Multikonta: chrząszczowa łapa, bratkowa łąka, kozacza ścieżka, zaćmienie
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2018-06-04, 14:07   
   Wygląd: Czarna jak smoła kotka. Zdobi ją para zielono-żółtych oczu. Na lewym policzku posiada bardzo wąskie, niewidoczne gołym okiem zadrapania, a na barku rozciętą skórę. Lekko wychudzona, z szeroko rozstawionymi nogami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=259370#259370


Obecność wojowniczki...cóż, zdezorientowała i Sarenkę, i Grzmot. Skinęła głową do srebrzystej zastępczyni, chociaż czuła większy stres – były same i nikt nie widział ich taktyk. A tak, to Grzmot może ma jakieś słabe ataki dla początkujących, takie co wyszły z klanowej mody i nie powinna używać tak płytkich rozwiązań, może robi coś ciągle źle i to wszystko widać? Zamknęła swoją buźkę na kłódkę, by jeszcze niczego głupiego nie wypalić.
Podczas, gdy Sarenka podskoczyła i oparła się na przednich łapach, ta zamierzała wykorzystać fakt, że kremowa jest odwrócona tyłem. Rzuciła limonkowym okiem na rozjaśnione łapki i spróbowała wskoczyć córce Trzmielego Pyłu na plecy, by przygnieść ja swoją siłą i ciężarem, który mimo lekkiego wychudzenia nadal pozostawał w dobrej kondycji.
_________________
ded
  Statystyki - lvl: 2 | S: 11 | Zr: 8 | Sz: 4 | Zm: 3 | HP: 55 | W: 55 | EXP: 90/150
Stat. Med. - lvl:
69
 
Skra.
Zaginiony


Klan:
samotnicy

Księżyce: 62 [VI]
Mistrz: Piorunopręga & Błyskające Niebo
Płeć: kotka
Matka: Piorunopręga (Burzowy Kieł)
Ojciec: Wężowooki (Burzowy Kieł)
Multikonta: Komarza Łapa [KR]
Wysłany: 2018-06-04, 20:25   
   Wygląd: Przeciętnego wzrostu srebrzysta kotka o jasnym, prawie białym brzuchu i czujnych, zielonkawych ślepiach, nosi na pysku małą pamiątkę po walce z jastrzębiem - cienką bliznę idącą po skosie tuż nad nosem (kp). Co ciekawe, środek jej czoła przecina pojedyncza, ruda pręga, o której istnieniu nie wie nawet sama Skra.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=162864#162864


Srebrzysta zaczęła się zastanawiać, czy powinna się ujawniać tak wcześnie albo czy w ogóle powinna dawać terminatorkom znać o swojej obecności, bo obie zdawały się być nieco przygaszone jej nagłym pojawieniem się. Mogłaby ewentualne uwagi zachować na koniec albo po prostu ugryźć się w język i iść włóczyć się gdzieś indziej, ale skoro już przyszła... To cóż, kotki przynajmniej poćwiczą walkę przy nagłych i niespodziewanych rozproszeniach. Jej ego było mile połechtane tym, że nie podjęły żadnej dyskusji nad słusznością tej tezy (choć taka dyskusja byłaby dla niej przednią zabawą, w obecnym stanie emocjonalnym byłaby tylko iskrą, która łatwo mogła wzniecić pożar, który jest znacznie trudniejszy do zatrzymania), choć i to rysowało się jej teraz w ciemnych barwach. Uh, jak teraz będzie odróżniać czy koty darzą ją szacunkiem ze względu na rangę czy na jej własne, indywidualne czyny i dokonania? Końcówka jej ogona drgnęła prawie niezauważalnie, choć na twarzy kocicy żaden mięsień nie drgnął. Mamy kolejny minusik rangi.
Właściwie w jej ślepiach nie rysowała się żadna nagana, nic szczególnego, po prostu z jakimś niemym spokojem przyglądała się ich walce, notując tylko w głowie kolejne ruchy. Plus dla Sarny za dynamikę, plus dla Grzmot za wykorzystanie pozycji przeciwnika i własnej postury. Do młodszych od siebie kotów miała często bardziej pobłażliwe i przyjazne podejście, toteż ciężko byłoby po niej poznać, że prócz początkowej uwagi ma zamiar się przyczepić o... Cokolwiek. Co najwyżej może niektóre ruchy kotek sprawiały, że na jej pysku pojawiał się delikatny uśmiech, bo w myślach już widziała ewentualne konsekwencje konkretnych ataków i po prostu wyczucie, kreatywność i dynamika młodzieży przykuwały oko.
_________________
    Run away, away with me
    Lost souls in reverie
    Running wild then running free
    Two k i d s, you and me

    .............LIVING LIKE WE'RE RENEGADES

    Long live the pioneers
    Rebels and mutineers
    Go forth and have no fear
    Come close and lend an ear


    [ It's our time to make a m o v e ]
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 14 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 90/400 | MED.EXP: 56/100
 
Czosnek
Zaginiony
Królowa


Klan:
samotnicy

Księżyce: 64[XI]; 84[IX]
Mistrz: Zorro, Szepczący Pył
Płeć: kotka
Matka: Splątane Futerko
Ojciec: Iwan[*]
Multikonta: Wrzeszczący Pysk[GK]; Mały Liść, Dryfujący Kwiat[Nkt]; Księżycowy Pył[KRz]; Pluskający Potok[KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-06-05, 11:18   
   Wygląd: Czosnek to wszystko, czego można się spodziewać po doświadczonej samotniczce i córce miejskiego gangstera. Choć trochę jej brakuje do zakwalifikowania się do grupy najwyższych kotów, wciąż jest imponującego wzrostu. Długie, kudłate i splątane futro jest szaro-bure z czarnymi pręgami na głowie i łapach, a także ciemnym płatem pokrywającym grzbiet i ogon; barwy kocicy o zanikającym pręgowaniu są dość ciemne na całej powierzchni ciała, tylko na pysku, szyi i brzuchu widać jaśniejsze przebłyski. Jej bokobrody nie są najdłuższe, lecz wokół szyi posiada długą i gęstą kryzę. Sylwetkę ma masywną, pod grubą warstwą brudnej i zakurzonej sierści zarysowane są mocne mięśnie. Wąsy, którymi ozdobiony jest pysk, wywijają się do góry, nos jest barwy wątrobianej, a wyżej znajdują się lodowate, szaro-błękitne oczy. Blizny: parę szram na głowie, ślad po oderwanym płacie skóry na lewej przedniej łapie, postrzępione krawędzie uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=201058#201058


Atak Sarenki: atak udał się dobrze[100%] -> [(12+7)-(8+4)]*100%=7
Atak Grzmotki: atak udał się dobrze[100%] -> [(15+11)-(7+7)]*100%=12

Osłabioną chęć do walki widać było doskonale w ataku Sarny, bo choć wyszedł dobrze i jej łapy dosięgły barku oraz szyi czarnej kotki, to nie na tyle mocno, by wyrządzić jej poważniejszą krzywdę i powstrzymać przed wykonaniem własnego ataku. Grzmot, choć jej reakcja w oczywisty sposób została nieco opóźniona przez oberwanie tylnymi łapami kremowej kotki, raz-dwa się pozbierała i wskoczyła na jej grzbiet, całym ciałem przygniatając do ziemi Sarenkę i nieco ją obijając.

Sarnia Łapa: S: 7 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 5 | HP: 56-12=44/65 | W: 35-3=32/45
• prz: 1/1
Grzmiąca Łapa: S: 11 | Zr: 8 | Sz: 4 | Zm: 3 | HP: 38-7=31/55 | W: 44-3=41/55
• prz: 0/1
_________________

we've gone way too fast for way too long

and we were never supposed to make it half this far

and I lived so much life, lived so much life

I think that God is gonna have to kill me twice


enter,ok
x
  Statystyki - lvl: 6 | S: 18 | Zr: 14 | Sz: 12 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 70 | EXP: 130/500 | MED.EXP: 65/100
 
Sarnia Łapa.
Gwiezdny
spokój po burzy



Klan:
grom

Księżyce: 18 [lipiec]
Mistrz: Błyskająca Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: przepadła [Wrzeszczący Pysk*]
Ojciec: Trzmieli Pył
Partner: Robaczek
Ciąża: nie
Multikonta: Motyli Lot, Pchla Łapa [KC]; Splątana Łapa [KW]
Wysłany: 2018-06-05, 12:17   
   Wygląd: A gdzie się podziała ta mała kulka? Sarnia Łapa znacznie urosła, stała się wysoka i całkiem zgrabna. Nabrała nieco masy, ale wciąż pozostaje chuda. Krótkie kremowe futerko, rozjaśnione na pyszczku, brzuszku, łapach oraz końcówce ogona i poprzecinane tygrysimi pręgami, przez większość czasu jest zadbane. Terminatorka nadal ma w nawyku marszczenie różowego noska podczas myślenia. Ten sam kolor mają wnętrza uszu kotki i poduszeczki łap, które stwardniały nieco po tym, jak kotce często zdarzało się stawać na ostre kamienie porozrzucane po Twardej Ziemi. Jej wąsy są białe, a oczy pozostają zielone.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5854


Wyszło całkiem nieźle, chociaż Sarence powoli całkiem przestawała się ta walka podobać. Zwyczajnie... straciła na nią ochotę. Mimo to podjęła jeszcze jedną próbę ataku, czując, że to będzie ostatnia tego dnia. Nadal czuła się źle, ale w sumie nic dziwnego, chociaż część emocji zwyczajnie z niej opadła... Czy to za sprawą Skierki, która poniekąd sprowadziła ją na ziemię? W takim razie należały jej się podziękowania. Zaraz jednak córka Trzmielego Pyłu znalazła się pod napastniczką i... tam już została. Nie miała siły do wprowadzania kolejnego ataku. Dysząc cicho, powiedziała:
Dzięki, Grzmot. Tego potrzebowałam. Zejdziesz ze mnie? – spytała, chcąc ukrócić rozmowy do minimum. W tym momencie zapragnęła powłóczyć się sama, powoli obierając obóz na cel. Bo kobieta zmienną jest, a zraniona kobieta to już w ogóle! Jeśli więc terminatorka zgodziła się spełnić prośbę młodszej kotki, kremowa podniosła się ostrożnie, teraz podwójnie obolała, i skinęła głową wszystkim tu zebranym.
Dziękuję za hady, Skrzący Płomieniu. Postaham się wykorzystać je w przyszłości – zapewniła, zwracając się do srebrnej zastępczyni. Była zmordowana, ale musiała się jakoś dostać w bezpieczniejsze miejsce, gdzie nie groziło jej pożarcie przez jakiegoś drapieżnika (jeśli będzie tkwiła tam sama jak palec). Pożegnała więc obie kocice i pokuśtykała przed siebie, świadomie powolutku zbliżając się w stronę obozu. A może tak najlepiej by było po prostu paść na legowisko, z dala od reszty, i już nie wstać?

/zt? Przepraszam, że tak to kończę, ale Sarna mi zachorowała, a ponieważ sparingi z nią kończą się... cóż, różnie, wolałabym nie zabić przypadkiem czasoprzestrzeni. <D Przezorny zawsze ubezpieczony. Dziękuję za sesję!
_________________
I don't need your s y m p a t h y ......
your vicious lies, they're killing me.......
...........and you don't even understand
.............the things I feel or who I am



now I know you'll never change..............
you got that same look on your face........
..........and things will never be the same
..........it's over now and you're to blame
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 115/200 | MED.EXP: 90/100
 
Skra.
Zaginiony


Klan:
samotnicy

Księżyce: 62 [VI]
Mistrz: Piorunopręga & Błyskające Niebo
Płeć: kotka
Matka: Piorunopręga (Burzowy Kieł)
Ojciec: Wężowooki (Burzowy Kieł)
Multikonta: Komarza Łapa [KR]
Wysłany: 2018-06-21, 15:19   
   Wygląd: Przeciętnego wzrostu srebrzysta kotka o jasnym, prawie białym brzuchu i czujnych, zielonkawych ślepiach, nosi na pysku małą pamiątkę po walce z jastrzębiem - cienką bliznę idącą po skosie tuż nad nosem (kp). Co ciekawe, środek jej czoła przecina pojedyncza, ruda pręga, o której istnieniu nie wie nawet sama Skra.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=162864#162864


Skra nie wiedziała, czy to jej obecność wpłynęła tak ostudzająco na młode kotki, czy nie, ale postanowiły przerwać sparing, toteż rozrywka dla niej się skończyła - musiała iść szukać sobie jakiegoś innego zajęcia, jeśli nie chciała się dać zbyt szybko pochłonąć własnym myślom i obawom.
- Nie ma problemu. To była dobra walka - oznajmiła tylko w odpowiedzi na słowa Sarniej Łapy i podniosła się, by ruszyć gdzieś w las.
Obejrzała się jeszcze na drugą terminatorkę, czy i ona wstała bez kłopotu, czy nic poważnego się nie stało i jest w stanie samodzielnie wrócić do obozu. W końcu mimo wszystko głupio byłoby obite i nieco zmęczone kotki tak puszczać kompletnie bez nadzoru czy kontroli w stronę obozu, bo jeszcze coś którąś zje i będzie na Skrę! Ah, no i właściwie tak czysto osobiście lubiła Sarnę, która wydawała się być właściwie ciągle uśmiechnięta, skora do działania czy pomocy. Na kierunek dalszych wojaży wybrała jakieś krzaczory prowadzące raczej wgłąb terenów klanu niż prosto do obozu.

[z/t]
_________________
    Run away, away with me
    Lost souls in reverie
    Running wild then running free
    Two k i d s, you and me

    .............LIVING LIKE WE'RE RENEGADES

    Long live the pioneers
    Rebels and mutineers
    Go forth and have no fear
    Come close and lend an ear


    [ It's our time to make a m o v e ]
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 14 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 90/400 | MED.EXP: 56/100
 
Turkuciowy Grzbiet
Gwiezdny
pomagier



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 38 [ kwiecień ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew [*]
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: Sarnia Łapa
Multikonta: Polna Gwiazda |kc|; Aleksander |p|; Piaszczysty Brzeg, Nietoperze Skrzydło |gk|
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-09-06, 15:03   
   Wygląd: Wielki i masywny, szeroki w barach. Kark jest mocny i gruby, sylwetka postawna i umięśniona, wyrobiona dzięki ciągłym treningom i polowaniom. Syn Deszczowego Dnia zdecydowanie wyróżnia się też na tle innych dzięki swojemu wysokiemu wzrostowi. Można go zaliczyć do czołówki najwyższych kotów we wszystkich czterech klanach. Powyciągany wzwyż i wszerz, stał się istnym murem obronnym. Zaopatrzone w muskuły ciało pokrywa gęsta i gruba, miejscami nieco zwichrzona sierść barwą podobna do kory drzewa. Widnieją na nim smoliste pręgi, tworzące tygrysi wzór. Delikatne rozjaśnienia pojawiają się na pysku, brzuchu i łapach kocura. Ceglany, cieniowany nos otacza cała masa białych, krótkich wibrysów, a ponad narządem węchu widnieje para jasnych, chłodnych miętowych ślepi. Doskonale zaprojektowana maszyna do polowania i walki. Kocur porusza się dość energicznym, aczkolwiek spokojnym krokiem, zawsze trzymając ogon na równi z linią grzbietu. [ kp ]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=259361#259361


...Zakaz został zdjęty. Kara odwołana. Mógł wychodzić z obozu samotnie, co dało mu duże pole do popisu. Przede wszystkim, znów czuł się potrzebny, znów mógł robić coś, a nie tylko gnić i żreć. Wraz ze zdjęciem kary jednak powróciły obowiązki, które mimo wszystko w ogóle buremu nie przeszkadzały. Wręcz przeciwnie! Nie mógł przepuścić okazji do polowania, dlatego też bez nawet cienia wątpliwości zdecydował się towarzyszyć swojemu mistrzowi podczas takowego. Tuż przed tym, jak rozdzielił się z Trzmielim Pyłem, Turkuć rzucił krótkie "powodzenia" do niebiesko-białego i ruszył przed siebie na ugiętych łapach. Wiatr wiał mu w pysk, ogon, grzbiet i głowa ustawione były na równej linii. Stąpał ostrożnie i delikatnie, oddychając możliwie jak najciszej. Jego nos pracował teraz na najwyższych obrotach, tak samo jak czujne uszy i miętowe ślepia, które uważnie ilustrowały okolicę w poszukiwaniu czegoś, co nadałoby się na stos zdobyczy. Każda zwierzyna była mile widziana. Od węży, poprzez ptaki do gryzoni. Nie zamierzał wybrzydzać, klanowi przyda się każdy piszczek, a gęb do wykarmienia przecież mało nie było.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
 
Trzmieli Pył
Gwiezdny
Gruba Gwiazda



Klan:
grom

Księżyce: 88 [VII]
Mistrz: Wrzeszczący Pysk
Płeć: kocur
Matka: Cietrzewiowy Grzbiet (*) [NPC]
Ojciec: Jaszczurczy Język (*) [NPC]
Partner: Wdowiec [Wrzeszczący Pysk (*)]
Życia: 8
Multikonta: Gwieździsta Łapa (KW), Olchowy Szept (KC), Kruczy Cień (KG) | Bystry Nurt (S/NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK)
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2018-09-15, 17:00   
   Wygląd: Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg. Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185986#185986


Kategoryczne uziemienie Turkucia zostało zdjęcie, ale nie oznaczało to jeszcze, że kocur zostanie wojownikiem. Bądź co bądź, mistrz kazał mu się w jakiś sposób wykazać. Udowodnić swoją wartość i fakt, że nie ma już pszczół zamiast mózgu, co zdarzyło mu się jakiś czas temu popisowo zaprezentować w trakcie jednej z ceremonii, na której ogólnie... było sporo zamieszania. Można by się pokusić o stwierdzenie, że Błyskająca Gwiazda również zachowywał się podobnie. W końcu zamiast słuchać swojego klanu zwyczajnie wyszedł, żeby napluli mu na kark. Już pomijając fakt, że przedkładał słowa kotów z innego klanu nad słowa własnych klanowiczów. Ale czego można było się spodziewać po synu Piorunopręgiej? Właśnie.
W każdym razie wybrał się na polowanie ze swoim terminatorem. W pewnym momencie się rozdzielili i tęgi wojownik ugiął lekko łapy tak, aby brzuch nie dotykał ziemi i ruszył pod wiatr, spoglądając co jakiś czas pod łapy, aby nie spłoszyć ewentualnej zwierzyny. Rozglądał się również uważnie po okolicy i wytężał zmysły w poszukiwaniu zwierzyny.


Bury terminator przeczesywał ostrożnie las aż dotarł do jego skraju. Chłodny wietrzyk muskał jego brązowe policzki i różnokolorowe wąsy. Trawa cicho chrzęściła mu pod łapami, a u stóp okolicznych drzew leżały już różnokolorowe liście i z dnia na dzień robiło się ich coraz więcej. W pewnym momencie bystrym oczom Turkucia ukazał się niewielki, szarawy, ale smukły ptaszek i zaćwierkał radośnie. Nie miał świadomości, że w pobliżu czai się drapieżnik, który zapewne miał na niego chrapkę.


Turkuciowa Łapa S: 12 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50
(wykorzystane przerzuty: 0/2)
_________________
» ɴᴛᴇʀxxᴛʜᴇꜱᴇ xxɢᴀᴛᴇs «
Fill your ʜᴀ ɴ ᴅ ꜱ with the rain
Reaching up to the maze of light in the ꜱ ᴋ ʏ




Turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ, the light you stole
River turns to dust, miles on the run
ᴇ ᴠ ᴇ ʀ ʏ ᴡ ʜ ᴇ ʀ ᴇ you go, can't find no home
All the world you roam turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ
  Statystyki - lvl: 8 | S: 26 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 665/750 | MED.EXP: 0/100
 
Turkuciowy Grzbiet
Gwiezdny
pomagier



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 38 [ kwiecień ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew [*]
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: Sarnia Łapa
Multikonta: Polna Gwiazda |kc|; Aleksander |p|; Piaszczysty Brzeg, Nietoperze Skrzydło |gk|
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-09-15, 17:23   
   Wygląd: Wielki i masywny, szeroki w barach. Kark jest mocny i gruby, sylwetka postawna i umięśniona, wyrobiona dzięki ciągłym treningom i polowaniom. Syn Deszczowego Dnia zdecydowanie wyróżnia się też na tle innych dzięki swojemu wysokiemu wzrostowi. Można go zaliczyć do czołówki najwyższych kotów we wszystkich czterech klanach. Powyciągany wzwyż i wszerz, stał się istnym murem obronnym. Zaopatrzone w muskuły ciało pokrywa gęsta i gruba, miejscami nieco zwichrzona sierść barwą podobna do kory drzewa. Widnieją na nim smoliste pręgi, tworzące tygrysi wzór. Delikatne rozjaśnienia pojawiają się na pysku, brzuchu i łapach kocura. Ceglany, cieniowany nos otacza cała masa białych, krótkich wibrysów, a ponad narządem węchu widnieje para jasnych, chłodnych miętowych ślepi. Doskonale zaprojektowana maszyna do polowania i walki. Kocur porusza się dość energicznym, aczkolwiek spokojnym krokiem, zawsze trzymając ogon na równi z linią grzbietu. [ kp ]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=259361#259361


...Ptaszek. Nie miał zamiaru wybrzydzać. Przywarł do ziemi, uginając łapy. Wyciszył i uspokoił oddech, głowę i ogon trzymając na równi z linią grzbietu. Ruszył naprzód powoli i ostrożnie, uważając, aby nie nadepnąć na suche liście, które mogłyby wydać jakiś niekoniecznie chciany i oczekiwany dźwięk. Uważał również, aby omijać wszelkie inne śmieci na swojej drodze. Wiatr wiał mu w pysk, a sam terminator starał się kryć przed wzrokiem szarego ptaszka. Co jakiś czas przystawał w miejscu, nie poruszając się, aby ofiara go nie dojrzała. Spadające liście wcale nie ułatwiały sprawy i Turkuć doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że jeden nieuważny krok i spłoszy sobie zwierzynę, dlatego starał się działać jak najdokładniej. W końcu wybił się mocnymi, tylnymi kończynami z podłoża i z wyciągniętymi pazurami skoczył w kierunku ptaka, chcąc przygnieść go do ziemi i dobić szybkim, zamaszystym kłapnięciem szczęk.

Niebiesko-biały, pręgowany wojownik rozdzielił się ze swoim terminatorem i ruszył w swoją stronę. Nie minęło wiele czasu, a do czujnego nosa kocura dotarł zapach, który jasno świadczył o tym, iż w pobliżu znajduje się coś, co zdecydowanie nie zaliczało się do kategorii zwierzyny. Minęła chwila, a z pobliskich zarośli nosek wyściubiła wydra. Przyglądała się mu swoimi czarnymi, błyszczącymi oczkami, ale nie wyglądała, jakby miała atakować, wręcz przeciwnie! Spojrzenie miała przyjazne, jednak zachowywała bezpieczną odległość od postawnego Gromiaka.

Pani Wydra: S: 10 | Zr: 7 | Sz: 6 | HP: 50 | W: 50
Czmiel: lvl: 6 | S: 22 | Zr: 13 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | 「 prz: 0/5 」
Ostatnio zmieniony przez Turkuciowy Grzbiet 2018-09-26, 14:01, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
 
Trzmieli Pył
Gwiezdny
Gruba Gwiazda



Klan:
grom

Księżyce: 88 [VII]
Mistrz: Wrzeszczący Pysk
Płeć: kocur
Matka: Cietrzewiowy Grzbiet (*) [NPC]
Ojciec: Jaszczurczy Język (*) [NPC]
Partner: Wdowiec [Wrzeszczący Pysk (*)]
Życia: 8
Multikonta: Gwieździsta Łapa (KW), Olchowy Szept (KC), Kruczy Cień (KG) | Bystry Nurt (S/NKT), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa, Borsucze Futro (GK)
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 2/4/6
Wysłany: 2018-09-15, 18:46   
   Wygląd: Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg. Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185986#185986


Uważnie wodził ślepiami po okolicy aż do jego nosa nie dotarł zapach, cóż, drapieżnika. Kocur rozejrzał się uważnie, cofając uszy. Wtedy zobaczył wydrę, która przyglądała mu się... dosyć przyjaźnie, jak na wydrę. Interesujące. Wydra tak daleko od wody? Interesująca. Łypnął na nią badawczo ciemnopomarańczowymi ślepiami i po upewnieniu się, że nie zamierza zaatakować, postanowił ją minąć i darować sobie starcie z niezagrażającym nikomu stworzeniem. Trzmiel miał taką niepisaną zasadę, że nie atakuje pierwszy, jeśli jakiś przeciwnik nie mógłby zagrozić komuś słabszemu, a ta wydra wyglądała na spokojną. Na ugiętych łapach ruszył dalej, a wiatr wiał mu w pysk. Znowu rozglądał się za jakąś zwierzyną, wyostrzając zmysły.


Turkuć polować potrafił. Miał bardzo dobrą technikę oraz strategię, więc nic dziwnego, że z powodzeniem powoli zbliżał się do skowronka skaczącego pośród krótkiej trawy. Łapa za łapą... Bury ostrożnie stawiał kolejne kroki i w pewnym momencie był już bardzo blisko. Wtedy właśnie wyskoczył na skowronka z impetem, mordując go jednym, celnym kłapnięciem szczęk.

+10EXP

Turkuciowa Łapa S: 12 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 5 | HP: 70 | W: 50-2=48/50
(wykorzystane przerzuty: 0/2)
_________________
» ɴᴛᴇʀxxᴛʜᴇꜱᴇ xxɢᴀᴛᴇs «
Fill your ʜᴀ ɴ ᴅ ꜱ with the rain
Reaching up to the maze of light in the ꜱ ᴋ ʏ




Turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ, the light you stole
River turns to dust, miles on the run
ᴇ ᴠ ᴇ ʀ ʏ ᴡ ʜ ᴇ ʀ ᴇ you go, can't find no home
All the world you roam turns you into ꜱ ᴛ ᴏ ɴ ᴇ
  Statystyki - lvl: 8 | S: 26 | Zr: 17 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 665/750 | MED.EXP: 0/100
 
Turkuciowy Grzbiet
Gwiezdny
pomagier



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 38 [ kwiecień ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sójczy Śpiew [*]
Ojciec: Deszczowy Dzień [*]
Partner: Sarnia Łapa
Multikonta: Polna Gwiazda |kc|; Aleksander |p|; Piaszczysty Brzeg, Nietoperze Skrzydło |gk|
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-09-15, 18:57   
   Wygląd: Wielki i masywny, szeroki w barach. Kark jest mocny i gruby, sylwetka postawna i umięśniona, wyrobiona dzięki ciągłym treningom i polowaniom. Syn Deszczowego Dnia zdecydowanie wyróżnia się też na tle innych dzięki swojemu wysokiemu wzrostowi. Można go zaliczyć do czołówki najwyższych kotów we wszystkich czterech klanach. Powyciągany wzwyż i wszerz, stał się istnym murem obronnym. Zaopatrzone w muskuły ciało pokrywa gęsta i gruba, miejscami nieco zwichrzona sierść barwą podobna do kory drzewa. Widnieją na nim smoliste pręgi, tworzące tygrysi wzór. Delikatne rozjaśnienia pojawiają się na pysku, brzuchu i łapach kocura. Ceglany, cieniowany nos otacza cała masa białych, krótkich wibrysów, a ponad narządem węchu widnieje para jasnych, chłodnych miętowych ślepi. Doskonale zaprojektowana maszyna do polowania i walki. Kocur porusza się dość energicznym, aczkolwiek spokojnym krokiem, zawsze trzymając ogon na równi z linią grzbietu. [ kp ]
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=259361#259361


...Sukces. Złapanie ptaka nie należało do jakiejś szczególnie trudnej sztuki, polowanie Turkuć miał w małym paluszku. Uśmiercił ofiarę, a następnie zabrał się za kopanie dołeczka. Ułożył w nim zdobycz, przysypując ziemią i ruszając dalej, pod wiatr, na ugiętych łapach, wytężając wszystkie swoje zmysły. Jeden ptak to było za mało, starczy na to, aby wykarmić jednego kociaka, nie więcej. Trzeba było więcej, jakiś piszczek, jakiś wąż, może zając albo jaszczurka? Niczym nie pogardzi, wszystko spróbuje złapać i pozbawić życia.

Ominięcie Pani Wydry okazało się bardzo dobrą decyzją. Zwierzę jedynie łypnęło na kocura badawczym spojrzeniem, a następnie odeszło w swoją stronę, zapewne kierując się do jakiegoś zbiornika wodnego. Gromiak natomiast poszukiwał czegoś, co dałoby się wrzucić na stos... i znalazł. W odległości jakiś trzech lisich długości od niego, obok pobliskiego drzewa siedziała sobie jak gdyby nigdy nic popielica. Trzymała w łapkach najprawdopodobniej orzeszka i była całkowicie pochłonięta spożywaniem go. Wojownik miał szansę na łatwy łup.

Czmiel: lvl: 6 | S: 22 | Zr: 13 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | 「 prz: 0/5 」
Ostatnio zmieniony przez Turkuciowy Grzbiet 2018-09-26, 14:02, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 18 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 14