Poprzedni temat «» Następny temat
Złamane Drzewo
Autor Wiadomość
Żurawinowy Nos
Wojownik
do you listen to girl in red?



Klan:
grom

Księżyce: 42 (IV)
Mistrz: Jeżynowy Jar
Płeć: kotka
Matka: Zamarznięta Sadzawka[*]
Ojciec: Rydzowe Futro [nkt]
Partner: Cierpka Jagoda
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Mysia Łapa (KW) Rybka (KRZ) | Promienna Łapa (GK)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-08, 22:33   
   Wygląd: Żurawinowy Nos jest kocicą wielką, nawet jak na Klan Gromu. Jest wyższa od przeciętnego kota o minimum głowę. Z budowy jest masywną, lecz ładną kocicą. Ma zgrabne ciało, ale spore łapy. Jej ogon jest bardzo długi. Jej skóra za to pokryta jest długą sierścią, która często się faluje. W barwie za to jest ono połączeniem jej rodziców. Biała barwa jest wymieszana z rudą w dosyć harmonijnym układzie. Jej grzbiet jest pomarańczowy jak i głowa od góry oraz cały ogon. Pręgi na ryżej barwie za to są tygrysie. Jej pysk jest dosyć spory, z którego często wystają górne kły, które ma bardzo długie. Jej oczy często są przymrużone, a źrenice ukształtowane w cienką igiełkę. Koloru za to są mroźnej mięty. Na jej długich uszach znajdują się również długie pędzelki. Na jej nosie znajduje się blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#369510
   Trwałe urazy: blizna na nosie w postaci trzech pociągłych linii, urwane wąsy po lewej stronie pyska (odrosły do połowy)


Cierpka Jagoda zdecydowanie miała łapę do kociąt prawda. O ile Żurawinowy Nos na prawdę dążyła maluchy sympatią i często się dobrze z nimi dogadywała, tak cierpliwość do paru na raz... mogło być to trudną sprawą. Bo przecież kocięta potrafią coś wyskrobać w grupkie, samemu są wręcz niczym aniołeczki. Czy z jej cierpliwością dzieci by jej nie znienawidziły?
- Ugh sama nie wiem. Nawet jeśli tak myślisz, to muszę się przygotować tak... porządnie do tego. Popytać babek, innych matek i takie tam. Chciałabym być najlepszą mamą jak potrafię.
Czyli po woli chyba musi się godzić z tym, że będzie kiedyś rodzicem? Wcześniej wydawało się jej to jak niewiadomo jaki wyskok w przyszłość... teraz? Teraz już chyba nie ma 20 księżycy prawda? Cierpka też nie. Czy jeśli nie zaczną szukać rozwiązania na bycie matkami teraz to już nigdy nie zdążą? Przecież właśnie szukanie kocura, który będzie idealny jako pomocnik pary kotek nie będzie łatwe. Oj nie będzie. Jak Dymek wydawał jej się oazą spokoju i był sztywny taki przeciętny to za mało go zna by ufać mu w tak ważnej kwestii jak jego partnerka oraz musi mieć pewność, że potem nie zepsuje ich rodziny. Gdy nagle zechce być ojcem gdy kocięta będą dorosłe. To wszystko to był taki jeden wielki świat dorosłych. A ona ledwo co czuła się gotowa na nie bycie już nastolatką.
- Tak znam Dymiący Staw. O samotnikach nawet nie ma mowy, skąd mamy widzieć skąd taki kłak pochodzi, czy nie stanowi zagrożenia i w ogóle ugh to samotnik. Jeśli myślisz, że Dymiący Staw byłby najbardziej odpowiedni, też tak myślę swoją drogą bo nie znam za bardzo innych kocurów, to po prostu chyba musimy go bardziej poznać. Chcę mieć pewność, że jest kompetentny do tego i czy czegoś potem nie wywinie. To poważna sprawa wiesz. Muszę mieć pewność czy mogę mu ufać.
To by pozwolić jakiemuś obcemu brudnokrwistemu samotnikowi zorbić to z jej partnerką brzmiało jak najgorszy koszmar jaki mógł istnieć. Absolutnie się na to nie zgadzała.
_________________


Love, love, love

It's d a r k e s t before the dawn

Love is our only hope

Lo-lo-lo-love, love, love

Where did we all, where did we all go w r o n g?
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 310/300
 
Cierpka Jagoda
Wojownik
Księżniczka z miękkim serduchem



Klan:
grom

Księżyce: 51 (IV)
Mistrz: Orle Skrzydło
Płeć: kotka
Matka: Cichy Strumyk
Ojciec: Wężowy Język (*)
Partner: Żurawinowy Nos
Multikonta: Wzbierająca Fala (S), Paprociowa Łapa (KRz), Trzmielinka (KG) | Mrok (P/MGBG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-09, 10:22   
   Wygląd: Mała. Bardzo mała kruszynka jak na swój wiek. Miała urosnąć... Ale tak się nie stało. Zdobi ją długie, puchate i rude. Na mycie poświęca sporą ilość swoje życia, więc nie ma opcji zobaczyć u niej choćby jednego kosmyk odstającego od futerka. Ale jej futro jest nie tylko rude. Jest i trochę czarne i trochę białe. Czarne plamy pokrywają jej grzbiet, zaś biel zajmuje łapu, brzuch i pyszczek. Ma również czarno-rudą plamę na pysku ciągnącą się aż do uszu, które zawsze są w górze. Jej twarz jest owalna, a oczy są mocno błękitne.Ma długie łapy i ogon, co daje jej pewność o pierworodności Klanu Gromu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#385261


Dla Cierpkiej ten temat też nie był łatwy. W końcu to od wyboru kocur będzie zależało tyle ważnych czynników... Kolor futra u kociąt... W zasadzie to tyle. To od wychowania będzie zależał ich charakter i ogólnie wszystko. Przecież Klan nie musi nic wiedzieć, ważne jest to, że dostanie kocięta na rozwój. A one nie mają obowiązku mówić, kto jest ich ojcem, przynajmniej tyle dobrego.
- Będziemy rozmawiać z wieloma kotkami. Nauczymy się wszystkiego i damy kociętom najlepszą rodzinę - zapewniła troskliwie. Ją też stresował temat wychowania. W końcu Klan Gromu będzie je obwiniał o złe wychowanie jak coś odstawią, a na to nie mogły sobie pozwolić. Szczególnie Żurawina, gdyż w mniemaniu Cierpkiej miała one niezwykle ważny status w Klanie, na który ciężko pracowała, a jej wymysł na kocięta nie mógł zepsuć jej rangi. - Wiesz, wiele kociąt rodzi się w rodzinie bez miłości, z przypadku czy w ogóle bez jednego z rodziców. A my mamy wszystko, żeby dobrze zacząć - pocieszyła ją.
- Wybór kocura będzie ciężki - wymruczała odrobinę zmartwiona. Całe szczęście, że samotnicy odpadali. W Klanie Gromu jest wiele kocurów, ale żeby trafić na dobrego, ładnego kota będzie się trzeba naszukać. - Oczywiście, że nim porozmawiamy. Poznam go lepiej, nie zrobimy tego od razu - zapewniła ją. - Co powiesz na to, aby porozmawiać z nim na parę wschodów słońca? - nie chciała tego robić teraz, nie chciała psuć tej cudownej chwili wypełnionej przytulasami i bajecznym śniegiem.
_________________



We got the same heartbeat

We're living for the same d r e a m

We got the same blood stream

Where did we all go w r o n g??
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 9 | Sz: 10 | Zm: 11 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 65/300
 
Żurawinowy Nos
Wojownik
do you listen to girl in red?



Klan:
grom

Księżyce: 42 (IV)
Mistrz: Jeżynowy Jar
Płeć: kotka
Matka: Zamarznięta Sadzawka[*]
Ojciec: Rydzowe Futro [nkt]
Partner: Cierpka Jagoda
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Mysia Łapa (KW) Rybka (KRZ) | Promienna Łapa (GK)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-01, 11:43   
   Wygląd: Żurawinowy Nos jest kocicą wielką, nawet jak na Klan Gromu. Jest wyższa od przeciętnego kota o minimum głowę. Z budowy jest masywną, lecz ładną kocicą. Ma zgrabne ciało, ale spore łapy. Jej ogon jest bardzo długi. Jej skóra za to pokryta jest długą sierścią, która często się faluje. W barwie za to jest ono połączeniem jej rodziców. Biała barwa jest wymieszana z rudą w dosyć harmonijnym układzie. Jej grzbiet jest pomarańczowy jak i głowa od góry oraz cały ogon. Pręgi na ryżej barwie za to są tygrysie. Jej pysk jest dosyć spory, z którego często wystają górne kły, które ma bardzo długie. Jej oczy często są przymrużone, a źrenice ukształtowane w cienką igiełkę. Koloru za to są mroźnej mięty. Na jej długich uszach znajdują się również długie pędzelki. Na jej nosie znajduje się blizna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#369510
   Trwałe urazy: blizna na nosie w postaci trzech pociągłych linii, urwane wąsy po lewej stronie pyska (odrosły do połowy)


Żurawina nie patrzyła na to wszystko pod kątem tego jak kocięta będą wyglądać. Chciałaby, żeby były do nich podobne, rude, a niekoniecznie by były podobne do kocura, który im pomoże. Generalnie ważne dla niej w tym momencie dla niej jest to by wszystko było bezpiecznie przygotowane, by po prostu ich kocięta nie miały problemu z biologicznym ojcem. Nie mogą wybrać kogoś takiego, kto potem będzie się chciał podzielić pół na pół i zagarnąć parę kociąt dla siebie, bo to on jest ojcem. Ona chciała po prostu spokojnego życia, dwójka kocic i kocięta. Może i była samolubna, lecz no ona tak to widzi.
- Tak masz rację. Dałybyśmy im dobrą rodzinę. W szczególności jeśli się przygotujemy.
Poza też wyborem bezpiecznego kocura do pomocy pozostawała jedna sprawa. Żurawinowy Nos nie była gotowa na ciążę, to na pewno. Ale z drugiej strony niepokoiło ją to, że Cierpka też może tego nie chce. Wolałaby też, żeby to ona była bezpieczna i jej nic się nie stało, gdyby jednak źle wybrały kocura i ten okazał się być nie taki jakim go widziały. Nie chce zmuszać partnerki by to ona odbyła stosunek i nosiła dzieci, potem je rodziła. Źle by się z tym czuła jako ktoś kto ma ją chronić.
- Myślę, że poznamy go wystarczająco tak za parę księżycy i wtedy będziemy mogły zdecydować. Tylko Cierpka... czy na pewno jesteś gotowa na to wszystko? Wiesz... zbliżenie się z kocurem, ciąża i to wszystko... nie chcę byś brała to na siebie jesteś delikatna. Jeśli będziesz czuć się niepewnie to mi powiedz okej? Mogę zrobić to ja jeśli tylko ty tego nie chcesz.
Zrobiłaby w sumie wszystko tylko po to by szylkretka była szczęśliwa. Nawet jeśli kłóci się to z jej własnymi odczuciami. Jest w stanie... się poświęcić na swój sposób. Dla ich kociąt... o losie dopiero teraz zaczyna do niej dochodzić, że to faktycznie się wydarzy. Dzieci.
_________________


Love, love, love

It's d a r k e s t before the dawn

Love is our only hope

Lo-lo-lo-love, love, love

Where did we all, where did we all go w r o n g?
Ostatnio zmieniony przez Żurawinowy Nos 2021-03-01, 11:43, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 310/300
 
Cierpka Jagoda
Wojownik
Księżniczka z miękkim serduchem



Klan:
grom

Księżyce: 51 (IV)
Mistrz: Orle Skrzydło
Płeć: kotka
Matka: Cichy Strumyk
Ojciec: Wężowy Język (*)
Partner: Żurawinowy Nos
Multikonta: Wzbierająca Fala (S), Paprociowa Łapa (KRz), Trzmielinka (KG) | Mrok (P/MGBG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-02, 12:03   
   Wygląd: Mała. Bardzo mała kruszynka jak na swój wiek. Miała urosnąć... Ale tak się nie stało. Zdobi ją długie, puchate i rude. Na mycie poświęca sporą ilość swoje życia, więc nie ma opcji zobaczyć u niej choćby jednego kosmyk odstającego od futerka. Ale jej futro jest nie tylko rude. Jest i trochę czarne i trochę białe. Czarne plamy pokrywają jej grzbiet, zaś biel zajmuje łapu, brzuch i pyszczek. Ma również czarno-rudą plamę na pysku ciągnącą się aż do uszu, które zawsze są w górze. Jej twarz jest owalna, a oczy są mocno błękitne.Ma długie łapy i ogon, co daje jej pewność o pierworodności Klanu Gromu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#385261


Nie ważne jak ich biologiczny ojciec byłby piękny, Cierpka nigdy nie pójdzie na układ pół-na-pół. Bądź co bądź, Cierpka jest drobniejsza od połowy terminatorów, a nie musi być medykiem, żeby wiedzieć iż nie urodzi całej ósemki kociąt. Dobrze będzie, jak bezproblemowo da sobie radę z urodzeniem trójki kociąt. I co, ona miałaby się tak męczyć tylko dla jednego maluszka?
- Nie ma co się spieszyć. Przygotujmy się na przyjście kociąt. Niech przyjdą na świat w przygotowanej rodzinie - stwierdziła ciepło. Są młode, może nie najmłodsze, ale zanim umrą mają przed sobą jeszcze wiele czasu. Zdążą zapoznać się ze wszystkim. Ważne, żeby one obie były świadome i chętne. Wiadomo iż nie wychowa kociąt idealne, ale będzie się starać, aby zrobić to jak najlepiej.
- To nie jest łatwe - przyznała. Na samą myśl, o tym wszystkim aż ją skręcało, ale wiecznie nie może się bać. - Ale dam sobie radę. Ważne, żeby miała blisko ciebie, a to już mam. Poza tobą nie potrzebuje niczego - zamruczała barwnie, z radością wdychając zapach partnerki. - Podtrzymują mnie też marzenia - zamknęła oczy rozmarzona. - Wyobraź sobie, że siedzimy wspólnie na ceremonii, a nasze maluchy są mianowane - na samą myśl pękała z dumy. A co dopiero tam być i to czuć. Żurawina zaproponowała, co by ona zaszła w ciążę. Cierpką to zdziwiło. Czyżby oszalała? To, że ona będzie matką biologiczną, było wręcz oczywiste. - Nie, ja to zrobię - zaprzeczyła natychmiastowo. - Ty masz obowiązki w Klanie. Wiele terminatorów, polowania i patrole.... Do ciebie to pasuje. Ja do tej pory boje się wychodzić z obozu! - zaśmiała się uroczo. Gdyby kazała Żurawinie siedzieć cały księżyc, jak nie dłużej, w jednym miejscu bez opuszczania obozu, to cała kociarnia zostałaby rozniesiona. Znała kotkę wystarczająco długo aby wiedziała, że gdyby jej to odebrać, to umarłaby ze znudzenia i z tęsknoty za obowiązkami.
//wygasło
_________________



We got the same heartbeat

We're living for the same d r e a m

We got the same blood stream

Where did we all go w r o n g??
Ostatnio zmieniony przez Cierpka Jagoda 2021-04-05, 16:14, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 9 | Sz: 10 | Zm: 11 | HP: 85 | W: 45 | EXP: 65/300
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-04-05, 18:49   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


***

Pewnego ciepłego południa, gdzieś blisko legowiska medyka, przebywała tam Truskawkowy Gąszcz. Jak co dzień była zajęta swoimi obowiązkami. Czuć było zapach świeżo zebranych ziół jak i zapachu Pory Młodych Liści. Zapachy te wręcz tworzyły idealną kompozycje, która cieszyła przechodzące obok koty. W końcu już wkrótce miało być lepiej... Wokoło było słychać cichy śmiech kociąt i rozmowy wojowników. Spokój otaczał w tamtym momencie klan Gromu.

Medyczka nagle, usłyszała głos.

,, Przyjdź proszę przed zachodem słońca do Złamanego Drzewa. "

Głos był ciepły a jednocześnie też cichy. Jedynie złotooka mogłą usłyszeć te słowa. Nie mogła jednak zobaczyć kota, który do niej to powiedział.

Tajemniczego znajomego mogła jedynie rozpoznać po zapachu jak i ogonie. Cienkim, długim, dymnym ogonie, który wychylił się z boku do wejścia z lecznicy.
Szary cień pokazał się na ziemi a białofutra wiedziała, że ktoś siedział obok. Ogon wraz z cieniem szybko zniknął gdy tajemniczy jegomość opuścił tamto miejsce.

Gdy tylko wychyliła głowę z lecznicy nie mogła nikogo w pobliżu znaleźć...

Czy rozpoznała zapach? Czy poznała tożsamość tajemniczego głosu? Ale czy przede wszystkim... Odpowie na zaproszenie swoją obecnością?

***
Dzisiejszy dzień wydawał się być spokojnym dniem w klanie Gromu. Wszyscy wykonywali obowiązki i nie ociągali się. Jednak pewien kocur pracował dzisiaj dwa razy ciężej. Gdy tylko słońce wychyliło się z nad horyzontu, syn Suchej Gałązki zaczął wykonywać swoje obowiązki. Wszystko zaplanował tak by później mieć dużo czasu wolnego, który mógł przeznaczyć na swoją dodatkową robotę.
Gdy wreszcie odbył swoją rutynę jako wojownika, pokierował swoje kroki poza obóz. Zaczął szukać miejsca. Odpowiedniego miejsca. Uznał, że Złamane drzewo nada się odpowiednio. Mimo iż Cierpka Jagoda proponowała mu zieloną polankę to stwierdził, że to miejsce się nada do osobistej rozmowy. Wiedział jednak, że czekało na niego sporo pracy by to miejsce wyglądało trochę ładniej.
Zaczął więc sprzątać. Likwidował brzydko wyglądające rzeczy typu kurz, duże, małe kamyki i piasek. Wyczyścił ładnie podłoże przy kłodzie i pniu a następnie zaczął szukać mchu. Gdy go znalazł, starannie go ułożył blisko kłody. Chciał zrobić tak by było wygodnie. Tak więc zrobił dwa legowiska. Reszte mchu położył na pień i na samą kłodę bo czemu by nie.
Potem przyszedł czas na kwiaty. Do tego poprosił Cierpką by pomogła mu zebrać kilka sztuk. Poprosił ją by zbierała same żółte lub białe. Oczywiście prosił by zbierała tylko te które zna.
Sam też zbierał i wspólnymi siłami uzbierali dość spory bukiet krokusów i trochę pierwiosnków. Wszystkie kwiaty były w kolorach bieli i żółci. Sopel uważał, że takie będą najbardziej odpowiednie chociaż mógł się mylić. Wszystko robił praktycznie na czuja.
Zebrane kwiaty przyniósł na przygotowane miejsce. Wybrał najładniejsze z nich i zrobił z nich oddzielny bukiet. Schował go za pniem a reszte kwiatów rozłożył po legowisku i dookoła. Konkretniej to tylko same płatki.
Przyniósł też wcześniej upolowanego gołębia zgodnie z poradą Cierpkiej jak i innych.
Miał jeszcze trochę czasu i postanowił ten czas przeznaczy jeszcze na drobne detale. Postarał się jak najlepiej wymyć i wyczesać mimo swojego naturalnego, rozczochranego futra.
Pora spotkania powoli zbliżała się a Dymiący Staw z każdą kolejną chwilą czuł jakby serce zaczęło mocniej bić. Starał się myśleć pozytywnie i być spokojny. Ciągle powtarzał, że gorzej być nie będzie bo już jest na dnie dna. Super pocieszenie prawda?
Oddychał głęboko i chodził wte i wewte. Chciał bardzo to naprawić ale czy mu się uda? Czy mu wybaczy? Co powiedzieć? Jak to miał zrobić...
Dookoła panowała cisza a kocur postanowił wreszcie usiąść na jednym z miejsc. Zachód słońca zaraz miał być...
Sopel owinął ogon wokół siebie i wzdychnął.
A może w ogóle nie przyjdzie? No bo niby po co? Dał jej przecież wybór. Nie musiała tu przychodzić.
Oparł się plecami o kłodę a następnie wypuścił powietrze przez nos.
Gołąb stygł a kwiaty powoli więdły.
Zamknął swoje oczy i po prostu na chwilę przestał o tym myśleć. Co będzie to będzie i już.

On będzie tu czekał. Będzie czekać dopóki niebo nie stanie się czarne...

Na razie był tylko on i natura.

/ no hej :'D
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12