Poprzedni temat «» Następny temat
Jodłowa Skarpa
Autor Wiadomość
Srocza Łapa
Terminator



Klan:
grom

Księżyce: 22
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kocur
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Multikonta: Jadowita Łapa [kw] Trzask [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-18, 20:09   
   Wygląd: Srocza Łapa jest wysokim, chudym terminatorem o czarnym długim futrze z białymi znaczeniami na skarpetkach, brzuchu, szyi oraz część pyska. Ma on bursztynowe oczy, krótkie uszy oraz bardzo cieniutki ogoni.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=432653#432653


Racja, warto znać kilka ziół by wyleczyć się gdy medyka brak. Gdyby ani Wieczornej Łapy ani Truskawkowego Gąszczu nie było, a on by umierał, lepiej wiedzieć co zjeść i jak się załatać. W każdym razie co do przepowiedni osobiście nie specjalnie wierzył by Szkiełko mówił prawdę, co nie znaczyło że był głupi. Po prostu nienajlepszy kot który zamiast użyć swej mądrości do czegoś pożytecznego, wiąże ją w słowa nazywając je przepowiedniami.
Zresztą nawet bez tego Wąż będzie robić wielkie rzeczy, nie potrzebuje jakiegoś nieznajomego by mówić mu że jest wiele wart.
- Dobry pomysł z tymi naukami. A co do Szkiełka to hej, nawet bez niego zrobisz wiele rzeczy, po prostu jeszcze jeden kot to potwierdził -
Odpowiedział a gdy skończył milczał.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 0/150 | MED.EXP: 0/100
 
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 20 [IV]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC] [*]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Roche [KP], Dettlaff [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-18, 20:32   
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Jego długie łapy są widocznie umięśnione, widać to szczególnie kiedy się napręży.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338


Moment milczał, zbierając w głowie myśli. Dużo musiał myśleć, żeby wiedzieć co robić i jak. Nie mógł się teraz mylić z niczym... I w sumie, co z tego, że zbierze sobie grupę kotów? Musiałby zdobyć immunitet od każdego Klanu, by on i jego trupa mogli chodzić po terenach bez obaw. Inaczej nie mogliby się spotykać. W końcu raczej nie dostaną skrawka dla siebie gdzieś między ziemiami... prawda?
- Wiem, że potrzebuję innych do tego. Z każdego Klanu kogoś. Sroka, a co jak się uda? Jak zrobię własną armię? Mógłbym... mógłbym pomagać każdemu. Jak z tym psem. Muszę to zrobić. Zostaniesz ze mną, prawda? Skoro chcesz się uczyć, na pewno się przydasz. A bez tego, po prostu mógłbyś między mną a resztą być. Dla towarzystwa, chociażby - bo by go nie zostawił. Nie ważne co, jakby miał możliwość rozwinąć siebie i pociągnąć za sobą resztę, na pewno trzymałby Srokę przy sobie. Albo chociaż odwiedzałby go najczęściej jak się da... są przyjaciółmi. Nie mogli się zostawić. - Dobrze wiesz co myślę o Kodeksie, prawda? Nie walczyłbym jedynie dla Gromu. Chcę walczyć tam, gdzie mi wypada. Rozumiesz, co nie? Ja chcę faktycznie pomagać każdemu, a nie się ograniczać... I choćby zajęło to jeszcze wiele księżyców... Może się uda.
Mówił bardziej do siebie, niż do niego. Pierwszy raz układał sobie taki plan - który jak był przekonany, przyniósłby mu chwałę i aprobatę Cyprys. Zamrugał parokrotnie, wracając na ziemię. Trening Sroki, też trzeba to omówić.
- Nie wiem czy da ci go Truskawka, ale... koty z innych Klanów. Wicher nic do nas nie ma, nie wiem jak z Cieniem. Może jakiś samotnik się natrafi. Możemy szukać kogoś, choćby od jutra - lub później, po prostu teraz powiedziony chęcią "awansu" na bycie kimś wielkim przestał patrzeć na to jak szybko mija czas. - Jak się uda to może będą o nas pamiętać. Wszyscy, wiele pokoleń. Może będziemy wzorem do naśladowania!
Lub wręcz przeciwnie. Wąż już zyskiwał sławę w innych Klanach i daleko na osiedlu, więc jeśli kiedyś czegoś dokona, faktycznie niektórzy mogą go rozpoznawać. Tylko może niekoniecznie w dobry sposób, jak będzie robił to co ma w planach.
_________________
ravaging the rivers, scorching the shores
fires in the night, the torches of war
ravaging the rivers, scorching the shores
fires in the night, the torches of war

wake the Wolf, wake the White Wolf



  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 25/300
 
Srocza Łapa
Terminator



Klan:
grom

Księżyce: 22
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kocur
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Multikonta: Jadowita Łapa [kw] Trzask [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-19, 18:00   
   Wygląd: Srocza Łapa jest wysokim, chudym terminatorem o czarnym długim futrze z białymi znaczeniami na skarpetkach, brzuchu, szyi oraz część pyska. Ma on bursztynowe oczy, krótkie uszy oraz bardzo cieniutki ogoni.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=432653#432653


Wąż był ambitny i bez Szkiełka, a pomoc innym nie brzmiała źle. Choć sam nie wiedział co o tym sądzić, i nie, nie chodziło o to że koty są spoza Gromu. Mógłby jednak coś pomóc, tylko najpierw trzeba by nauczyć się coś o ziołach. I nie tylko, ogólnie pragnął zakończyć trening, powinien również być wojownikiem. Choć na to nie wyglądało, jego przyjaciel był w podobnym wieku i w przeciwieństwie do Sroczej Łapy, nie był Głośną Łapą czy Wężową Łapą, a Wężowym Błyskiem. Ba! Miał pod opieką Barwną Łapę.
Chociaż i bez tego będzie towarzyszyć liliowemu, w końcu to jego przyjaciel i niestety tylko przyjaciel. Kiedyś to zmieni, choć w tej chwili się nie dało.
- Brzmi jak dobry pomysł. Ryzykowny, jednak dobry. I nie martw się, nie mam zamiaru cię zostawiać. Będę ci towarzyszyć i pomagać, w końcu jesteśmy przyjaciółmi -
Przez chwilę coś w jego środku się skręciło, ale to nic czym miałby się przejmować. Powinien się skupić na czymś innym, na czymś innym...
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 0/150 | MED.EXP: 0/100
 
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 20 [IV]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC] [*]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Roche [KP], Dettlaff [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-19, 18:23   
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Jego długie łapy są widocznie umięśnione, widać to szczególnie kiedy się napręży.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338


Podrapał się szybko na uchem. Dostał swoją obietnicę, więc mógł być zadowolony. Przyjemnie było mieć Srokę. W sumie zawsze miał przez to pewność, że nie będzie taki całkiem sam. Nie, żeby tego potrzebował, ale... przyjemnie było móc o tym tak myśleć. Posłał mu delikatny uśmiech, sugerujący że jest wdzięczny. Po tym siedział moment cicho, patrząc się w przestrzeń i słuchając delikatnych gwizdów wiatru.
- Jak idzie trening? Już ruszył? - zaczął nagle, przesuwając na niego wzrok. Kiedyś mówili o tym, że szło to średnio szybko, więc po prostu się zaczął zastanawiać, czy coś mu już idzie czy nadal nic. Pogadają trochę i zobaczy się co będzie potem. Nie spieszyło się mu do obozu, zwykle i tak ze Sroką gadał o byle czym i nigdy mu to nie przeszkadzało jakoś bardzo. W tym wypadku nie było większej odmiany.
_________________
ravaging the rivers, scorching the shores
fires in the night, the torches of war
ravaging the rivers, scorching the shores
fires in the night, the torches of war

wake the Wolf, wake the White Wolf



  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 25/300
 
Srocza Łapa
Terminator



Klan:
grom

Księżyce: 22
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kocur
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Multikonta: Jadowita Łapa [kw] Trzask [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-20, 21:23   
   Wygląd: Srocza Łapa jest wysokim, chudym terminatorem o czarnym długim futrze z białymi znaczeniami na skarpetkach, brzuchu, szyi oraz część pyska. Ma on bursztynowe oczy, krótkie uszy oraz bardzo cieniutki ogoni.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=432653#432653


Trening nie szedł najszybciej. Błękitna Toń zdawała się nie mieć czasu, choć kociąt pod opieką już nie miała. Co mogła jeszcze robić? Czy obchodził ją ten trening czy jednak dla kocicy wszystko jedno czy Srocza Łapa będzie nosić to imię do końca życia. Cóż, nawet jeśli kiedyś skończą Wąż może być jego drugim mistrzem. Nieoficjalnym, nie potrzebował ceremonii by piękny przyjaciel go uczył.
- Trening idzie powoli. Dalej. Minęło trochę czasu, Błękitna Toń dalej nie spieszy się z uczeniem mnie, i jeśli chcesz ty możesz mnie nauczyć. Robiłeś już to wcześniej pokazując mi pozycję łowiecką i pytając o tereny, więc czemu by nie? -
Liliowy został wojownikiem prędko, no i nauczała go sama zastępczyni, Cyprysowa Łuska. Posiadał też doświadczenie i uczestniczył w zabiciu psa, dodatkowo ma własnego terminatora. Śmiesznie, byli w podobnym wieku, cętkowany mógł być nawet trochę młodszy, a tu proszę. Był wyższy, miał więcej doświadczenia i własnego podopiecznego. Czy zazdrościł? Trochę, ale cóż, nie każdy ma tyle szczęścia by się popisać.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 0/150 | MED.EXP: 0/100
 
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 20 [IV]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC] [*]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Roche [KP], Dettlaff [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-20, 23:57   
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Jego długie łapy są widocznie umięśnione, widać to szczególnie kiedy się napręży.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338


Siedział cicho, wpatrując się martwo w ziemię. Myślał, łączył w głowie słowa, nie chciał skończyć jak ostatni palant i powiedzieć czegoś nie tak, co mogłoby się nie spodobać Sroce. Wiedział, że tak nie będzie bo... Szczerze, co Wąż mógł zrobić w tej chwili by sprawić, by było między nimi źle? Chciał jednak być chociaż odrobinę ostrożny.
- Porozmawiaj z nią. Pójdę do Żubr. Spróbuję ją przekonać, żeby mi cię przydzieliła. Nie jestem najlepszym z Mistrzów w obozie na pewno, ale wyuczę cię na tyle szybko, żebyś zdążył być wojownikiem nim przejdziesz do starych pierdów - rzucił mu szybkie spojrzenie. Miał co prawda dopiero osiemnaście księżyców, ale nie wiadomo jak będzie szedł trening. Oczywiście, wcale nie musiał się zgadzać... ale wiedział, że przynajmniej jest taka opcja i nie musi się obawiać, że zostaje w tyle w czasie gdy młodsze koty - jak sam Wąż - stają się już Wojownikami, a on musi siedzieć nadal na jednym stanowisku. - O ile chcesz. Nie kieruj się niczym. Po prostu zależy mi na tym, żebyś mógł się rozwinąć. Jak się postaramy, ukończymy trening w księżyc lub dwa.
Nie odwracał teraz wzroku. Jeśli miał usłyszeć odmowę, niechęć, wolał prosto w pysk. Nie był aż taki delikatny, żeby się smucić i płakać, bo ktoś mu powiedział "nie".
_________________
ravaging the rivers, scorching the shores
fires in the night, the torches of war
ravaging the rivers, scorching the shores
fires in the night, the torches of war

wake the Wolf, wake the White Wolf



  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 25/300
 
Srocza Łapa
Terminator



Klan:
grom

Księżyce: 22
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kocur
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Multikonta: Jadowita Łapa [kw] Trzask [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-23, 13:25   
   Wygląd: Srocza Łapa jest wysokim, chudym terminatorem o czarnym długim futrze z białymi znaczeniami na skarpetkach, brzuchu, szyi oraz część pyska. Ma on bursztynowe oczy, krótkie uszy oraz bardzo cieniutki ogoni.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=432653#432653


Chciał by Wąż go trenował, wolał jednak poczekać jeszcze chwilę z Błękitną Tonią. W każdym razie milczał chwilę po czym dał odpowiedź
- Co do zmiany mistrza chciałbym jeszcze poczekać, maksymalnie parę księżyców. Później jeśli dalej będzie stać w miejscu zacznę się domagać zmiany mistrza, chcę jednak zobaczyć jak się to rozwinie. Co nie zmienia faktu że chcę byś mnie trenował, po prostu jeszcze nie oficjalnie -
Teraz nie musiał ubierać słów w coś innego, po prostu dał swoim myślom wypłynąć niemal niezmienionym. Niemal, bo trzeba nadać temu sens i formę, poza tym jednak to co miało być powiedziane zostało powiedziane. Na obecną chwilę.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 0/150 | MED.EXP: 0/100
 
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 20 [IV]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC] [*]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Roche [KP], Dettlaff [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-23, 13:48   
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Jego długie łapy są widocznie umięśnione, widać to szczególnie kiedy się napręży.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338


Machnął łbem - miało to sens. Sroka miał wysuniętą propozycję więc w razie czego przynajmniej wie do kogo iść gdyby potrzebował trenować cokolwiek. Po tym jednak nie miał co dopowiedzieć. Moment siedział cicho, licząc na to że jakiś temat pojawi się mu we łbie, ale nie było na co liczyć. Rozdziawił pysk by ziewnąć, a potem kontynuował siedzenie cicho.
- Co teraz? - wzrok skierował ponownie w przestrzeń, nie patrząc na nic konkretnego. Zawsze będzie można powoli wracać do obozu jak już nie mają do ogadania żadnych "prywatnych" spraw. Siedzenie tu bez celu nie miałoby większego sensu, przynajmniej zdaniem orientala.
_________________
ravaging the rivers, scorching the shores
fires in the night, the torches of war
ravaging the rivers, scorching the shores
fires in the night, the torches of war

wake the Wolf, wake the White Wolf



  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 25/300
 
Srocza Łapa
Terminator



Klan:
grom

Księżyce: 22
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kocur
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Multikonta: Jadowita Łapa [kw] Trzask [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-23, 14:26   
   Wygląd: Srocza Łapa jest wysokim, chudym terminatorem o czarnym długim futrze z białymi znaczeniami na skarpetkach, brzuchu, szyi oraz część pyska. Ma on bursztynowe oczy, krótkie uszy oraz bardzo cieniutki ogoni.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=432653#432653


Co teraz?
Musiał się chwilę zastanowić. Czas może trochę liznąć temat partnerstwa? Oczywiście nie wyznać swoje uczucia, a powoli coś podrzucić. Trzeba jednak zrobić to powoli, by Wąż się nie zorientował że kot który jest w nim zauroczony jest sobie kilka kroków w pobliżu. Z drugiej jednak strony mogli chwile pomilczeć, tak jak Srocza Łapa lubił
- Nie wiem… -
Przeciągnął chwilę po czym spojrzał w niebo. Heh, chyba na chwilę skupi się na nie rozmyślaniu. To dobra okazja choć Wąż zawsze mógł przeszkodzić, ale trudno. Nie potrafił zawsze trzymać języka za zębami i to jest w porządku, tylko czasem irytujące. Chciał chwilę pobyć z nim w ciszy, nie martwiąc się o nic innego.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 0/150 | MED.EXP: 0/100
 
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 20 [IV]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC] [*]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Roche [KP], Dettlaff [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-24, 12:59   
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Jego długie łapy są widocznie umięśnione, widać to szczególnie kiedy się napręży.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338


Okej... okej, więc cisza. Trudno, mogą moment pomilczeć. I faktycznie - zdawałoby się, że Wąż przystosowuje się do tego przez pierwszych nawet kilkadziesiąt uderzeń serca. Sam ostatnio mniej mówił, ale skoro mieli być cicho - jak na rozkaz zaczął chcieć mówić. Zaczęło go coś wręcz rozrywać od środka kiedy wsłuchiwał się w kolejny podmuch wiatru sygnalizujący absolutną ciszę.
- Mam wrażenie, że Barwa mnie nie polubi - rzucił nagle przerywając ciszę. To słuszna obawa, którą mógł się podzielić z przyjacielem. W końcu jeśli faktycznie sobie nie spasują, będzie spory, wielki problem. Będą ze sobą uwięzieni do tak długo, że będą mieli się w końcu siebie dosyć i trening jeszcze zacznie się opóźniać, albo on oberwie za to i... ah, jakkolwiek na to nie spojrzeć, było to stresujące. - Nie wiem. Jest młoda, będzie chciało się jej głupot, a potem zacznie dorastać i pewnie będzie starać się stawiać na swoim, bo już kiedyś to robiła. Więc będziemy się kłócić ze względu na brak koordynacji. I niby będę mógł ją oddać komuś innemu jak będzie chcieć, ale sam bym tego nie chciał. Nie wiem. Fajna jest.
Wzruszył ramionami, niby to obojętnie - niby nie. Zwierzył się mu, ot tak, nie oczekując nawet większego pocieszenia. W końcu Barwa będzie jego pierwszym i może nawet ostatnim Terminatorem. Martwił się o niepowodzenia, nic wielkiego. Skoro i tak nie było o czym gadać, bo Sroka nic nie powiedział konkretnego, mógł pogadać o takich sprawach.
_________________
ravaging the rivers, scorching the shores
fires in the night, the torches of war
ravaging the rivers, scorching the shores
fires in the night, the torches of war

wake the Wolf, wake the White Wolf



  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 25/300
 
Srocza Łapa
Terminator



Klan:
grom

Księżyce: 22
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kocur
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Multikonta: Jadowita Łapa [kw] Trzask [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-01, 08:38   
   Wygląd: Srocza Łapa jest wysokim, chudym terminatorem o czarnym długim futrze z białymi znaczeniami na skarpetkach, brzuchu, szyi oraz część pyska. Ma on bursztynowe oczy, krótkie uszy oraz bardzo cieniutki ogoni.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=432653#432653


Trochę wątpił. Barwna Łapa zdawała się kotem który mógłby z Wężem się dogadać, choć nie wiedział wszystkiego. Nie licząc spotkań Klanowych rzadko kiedy ją widywał i ile to czasu minęło od ich ostatniej rozmowy. No i to że będzie popełniać błędy i będzie chciała spróbować nowych rzeczy chyba jest normalne i co niby mogłaby takiego złego zrobić?
- Jeszcze tego nie wiesz. Trenujesz z nią od niedawna i kto wie jak dalej się to potoczy. Jest to tylko jedna z możliwości jak może wasz trening się odbyć i nawet ja nie wiem co się stanie. Oczywiście jak przyjdzie co do czego to będę ci pomagać jak tylko mogę, jeśli chcesz oczywiście. -
Starał się wydobyć jakieś słowa pocieszenia choć nie wiedział czy coś dokładnie dadzą. Pragnął go wspierać choć w tym wypadku mógł nie wiedzieć jak. Jeszcze nie został wojownikiem i nie otrzymał terminatora, ba, sam szkolił się pod okiem Błękitnej Toni. Mimo wszystko zrobi co może bo dlaczego nie miałby pomóc kotu którego uważa za przyjaciela albo i coś więcej? No dlaczego?
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 0/150 | MED.EXP: 0/100
 
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 20 [IV]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC] [*]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Roche [KP], Dettlaff [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-01, 13:08   
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Jego długie łapy są widocznie umięśnione, widać to szczególnie kiedy się napręży.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338


- Poprzedni "trening" był dość ostry. Dogadywaliśmy się, ale i tak była mała sprzeczka - wyjaśnił najprościej jak się dało. To nawet nie było legalne co wtedy robili, chyba. W sensie... nie stała się nikomu krzywda, a Barwa zdobyła nowe doświadczenia, więc wszystko zdawało się być dobrze. Niemniej, i tak był zgrzyt przy tym pojedynczym spotkaniu, więc kto wie co stanie się teraz? Trzepnął lekko uchem, gdy usłyszał jego kolejne słowa, zaś kącik jego ust mimowolnie uniósł się do góry. Po chwili, przechylił łeb by dosłownie na parę sekund - może dwie, lub trzy - móc otrzeć się nim o bark Sroki. Wymowne, ciche "dzięki, że jesteś". Po tym jednak, jak to stary on miał w zwyczaju, musiał zepsuć atmosferę. - I co, teraz będziemy wspólnie zajmować się kociakiem? Co inni pomyślą! Pierwsze kocury, które doglądają razem jakiegoś młodzika!
Prychnął cichym śmiechem. Nadal starał się pozostawać poważny i w ogóle, groźny... no, ale jak miał w chwili takiej jak ta? Kiedy jego jedyny przyjaciel faktycznie zaproponował mu ewentualną pomoc w zajmowaniu się Barwą? Może i to nie jest nic takiego, ale Wąż wbrew własnej woli ułożył sobie w głowie scenariusz jak razem będą się zajmować i ich przyszłymi Terminatorami, określając to z góry jako urocze.
- A ty? Chcesz ponarzekać? Ja ciągle gadam - mruknął wesoło, luźno, wykrzywiając mordę w ciągłym uśmiechu. W końcu może i Sroka ma coś do powiedzenia!
_________________
ravaging the rivers, scorching the shores
fires in the night, the torches of war
ravaging the rivers, scorching the shores
fires in the night, the torches of war

wake the Wolf, wake the White Wolf



  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 25/300
 
Srocza Łapa
Terminator



Klan:
grom

Księżyce: 22
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kocur
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Multikonta: Jadowita Łapa [kw] Trzask [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-03, 21:06   
   Wygląd: Srocza Łapa jest wysokim, chudym terminatorem o czarnym długim futrze z białymi znaczeniami na skarpetkach, brzuchu, szyi oraz część pyska. Ma on bursztynowe oczy, krótkie uszy oraz bardzo cieniutki ogoni.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=432653#432653


Chwilę do niego docierało co właśnie się stało. WĄŻ otarł się o jego bark, mówił o wspólnym “wychowywaniu” terminatorów i jeszcze to “dzięki, że jesteś”. Można pewnie było to interpretować w różny sposób, choć Sroczej Łapie dawało to nadzieję. W każdym razie teraz jego kolej na odpowiedź i być może narzekanie. Przed wydobyciem z siebie czegoś długo jednak milczał, i choć ekspresję miał kamienną płonął od środka. I z zawstydzenia i z lekkiego dyskomfortu, ale to już normalne. Jedna strona będzie tego pragnąć, druga wyrwać się i uciec w pole.
- Sprzeczki się zdarzają, nawet pomiędzy przyjaciółmi czy sobą samym. W czym się nie zgodziliście? -
Zadał pierwsze pytanie uważnie analizując ciało Węża. Tym potężnym ciałem można wyrządzić krzywdę, choć nie trzeba. Mogło stanowić też obronę, na przykład obronę dla niego. Oczywiście nie tylko, no ale mógł zaufać iż nigdy nie będzie brudne w jego krwi.
Drugiego pytania nie śmiał wydobyć z siebie, bo jeszcze wpakowałby się z błoto. Przypadkiem naprawdę powie co czuje i psi ogon, co wtedy zrobi. Trzecią odpowiedź wypowiedział z rozwagą, a składała się z następujących słów
- Heh, nie licząc tego to się dzieję w Klanie ponarzekałbym na pewnego kota. Są jedni których nie lubię, są inni którymi się aż tak nie interesuję, może i są ci których nienawidzę. Jest jednak pewna istota której się po prostu boję, a nazywa się Gryząca Łapa. Pierwsze spotkanie, niby normalne, jednak jego słowa były wypowiadane w pewien… sposób. Nie zrobił mi fizycznej krzywdy czy coś, ale im dłużej słuchałem tym bardziej panikowałam. Sytuacja tylko się pogorszyła gdy zaczęło mi się zdawać, a może nawet i nie zdawać iż ów kocur mnie obserwuje. Spogląda na mnie gdy nieświadomie śpię, choć w pewnym momencie to ustało. Starałem się go unikać. Zdawał się też śmiać podczas gdy widział martwe koty, no i jeszcze jego zachowanie na ceremonii. Wieczorna Łapa jest beznadziejny i niekompetentny, jednak mimo wszystko nie próbowałbym go zabić. -
Okej, zobaczymy jakie odpowiedzi otrzymamy dalej. Miał nadzieję iż Wąż zrozumie, bo Gryząca Łapa nie był jakąś tam pierwszą lepszą obawą. Nie ufał mu a im dłużej go znał tym mniej pozytywnych rzeczy, nie żeby miał wiele w pierwszym miejscu.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 0/150 | MED.EXP: 0/100
 
Wężowy Błysk
Wojownik
Pain gets the better of us all



Klan:
grom

Księżyce: 20 [IV]
Mistrz: Cyprysowa Łuska
Płeć: kocur
Matka: Cichy Strumyk [NPC] [*]
Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*]
Partner: oj
Multikonta: Roche [KP], Dettlaff [S]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-03, 21:31   
   Wygląd: Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Jego długie łapy są widocznie umięśnione, widać to szczególnie kiedy się napręży.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=447338#447338


- O życie i śmierć. Ona twierdziła, że umieranie w paszczy psa jest powodem do dumy i honoru. I nawet jak wiem, że pewnie tak umrę, to wolałbym doczekać spokojnej starości. Nie wiem... Parę minut tortur, porzucenia ciała gdzieś na bok i wykrwawiania się w stresie i strachu nie brzmi zbyt zachęcająco - skrzywił się lekko, niby to w uśmiechu, niby nie. Ich rozmowa mniej-więcej tak przebiegała, nie pamiętał zbyt wiele. Niemniej temat był na pewno o śmierci, bo było to świeżo po pogrzebie jego ojca. Nie ważne, potem Sroka zaczął mówić o swoich sprawach co było jak wybawienie w tej chwili. - Gryziel?...
Wrzucił półszeptem, unosząc brew do góry. Dał mu oczywiście skończyć mówić wszystko, ale jakby nie dowierzał. Owszem, kocur był dziwny. Nawet bardzo, bardzo dziwny - ale hej! Nie był znowu powodem do obaw. Wąż się go nie bał. Czemu ktokolwiek inny powinien się go bać? Powoli opuszczał uszy, krzywiąc się w lekkim niesmaku.
- Może je lubi, owszem. Chciał widzieć ciało mojego ojca, ale jak wyraziłem zgodę to stwierdził że nie chce. Dziwna pasja, może się jej wstydzi. Ale hej, czy to powód do obaw? - uśmiechnął się delikatnie, starając się znaleźć jakieś logiczne rozwiązania. Mógł go nie lubić, ale żeby się... bać? Nie było czego! - Gryząca Łapa jest specyficzny. Nie dziwię się mu w każdym razie. Tygrzyk jakiś czas temu mówiła, że ich matka - bo to chyba ten sam miot -trochę ssie, więc może i on nie był jej ulubieńcem. Dorastał sam, bez nikogo, a potem i reszta Klanu się na niego wypięła, to zdziwaczał do reszty.
Wzruszył delikatnie barkami, jakby mówił o tym, że niebo jest niebieskie, a trawa zielona. Oczywiste, zwykłe, nic nowego nie odkrył. Mógł się mylić, ale nie znał na tyle kocura. Niemniej, nie chciał by każdy go miał za wroga i zło wcielone - chociaż każdemu odradzał bezpośredniego kontaktu z nim dla bezpieczeństwa.
- Ja go lubię. Jest dla mnie miły, wbrew pozorom wydaje się być nawet bardzo rozumny. Nie skrzywdzi nikogo, póki nikt nie zrobi coś przeciw niemu. Po prostu trzeba uważać... i go zrozumieć - westchnął cicho. Tak, będzie go bronił. Gryziel nie zrobił nikomu krzywdy bez powodu. Wieczór sobie zasłużył, choć niemoralnym jest bić innych - każdy mądry wiedział, że w końcu dojdzie do rozlewu krwi. A gadanie byle głupot to przepustka do solidnego lania. Wąż w końcu też oberwał. - Nie musisz z nim rozmawiać. Jak będzie natrętny, spróbuję mu to wyjaśnić. Jeśli nie jemu, to Kunie. Widziałeś jak na mnie spojrzał, jak go uderzyłem? Mam wrażenie, że mimo wszystko on mnie będzie lubił. Nic ci się nie stanie. Obiecałem cię chronić, co nie?
Puścił mu szybkie oczko. Postawił sprawę jasno, dając z góry znać że mimo miłych słów nie chce by zaznajamiał się z Gryzielem na siłę. To, że Wąż kogoś lubił, nie znaczyło że i Sroka musiał... bo inaczej czarno-biały powinien być przyzwyczajony do tłumów. Uśmiechnął się do niego nieco szerzej. Może faktycznie przyjaciel lepiej na niego działał niż inni. Mimo paskudnego humoru chociaż na trochę się rozluźnił... oby na jak najdłużej!
_________________
ravaging the rivers, scorching the shores
fires in the night, the torches of war
ravaging the rivers, scorching the shores
fires in the night, the torches of war

wake the Wolf, wake the White Wolf



  Statystyki - lvl: 4 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 25/300
 
Srocza Łapa
Terminator



Klan:
grom

Księżyce: 22
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kocur
Matka: Kolorowy Wiatr
Ojciec: Chłodny Nos
Multikonta: Jadowita Łapa [kw] Trzask [s]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-03, 22:38   
   Wygląd: Srocza Łapa jest wysokim, chudym terminatorem o czarnym długim futrze z białymi znaczeniami na skarpetkach, brzuchu, szyi oraz część pyska. Ma on bursztynowe oczy, krótkie uszy oraz bardzo cieniutki ogoni.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=432653#432653


Sprawa Barwy poszła na bok, czy serio Wąż lubił tego kota? Choć był bardziej przyjazny, prawda, to I tak, bał się Gryzącej Łapy. Nawet jeśli miał nie najlepszą matkę, to I tak… Wiele kotów nie ma kompetentych rodziców. Choć może to różnie na innych wpływać, wątpił by smutne dzieciństwo usprawiedliwiało bycie tym czymś. Ciekawe czy gdyby złoty faktycznie zrobił mu krzywdę to Wąż byłby obojętny. Nie ma szans, w końcu obiecal go bronić, nie? Cóż, przynajmjej gdyby wywołał u niego traumę to Wąż już z takim przymruzeniem oka o nim nie powie. Lepiej jednak by tak się nie stało, mimo wszystko chciał jeszcze pożyc w spokoju. Oby tylko nie dostał własnego terminatora gdy wreszcie ukończy szkolenie i wrazie czego będzie pilnować czy nie zrobił mu krzywdy.
- Nie jestem przekonany i dzięki że to rozumiesz. -
Ciężko mu było mówić dalej, więc po prostu się uśmiechnął. Usiadł też na ziemi choć tym razem nie rozkoszował się widokami i odczuciami Pory Nagich Drzew. Chciał się skupić na przyjacielu, na jego pięknym ciele i niemal wiecznym uśmiechu. Im dłużej się znali tym bardziej doceniał jego urodę; choć to nie było dokładnie to co Srocza Łapa lubił najbardziej, kombinacja wielkiego umięśnionego ciała, długiego pyska i uszu oraz cętek i pręg rozsianych po liliowym krótkim futrze wygladała zachęcająco. Wężowy Błysk to kot niezwykły, to kot którego pragnął. W prawdzie nie idealny, ale kto niby taki jest? Nawet on ma wady, choć jedni mają ich więcej a drudzy mniej.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 8 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 0/150 | MED.EXP: 0/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 10