Poprzedni temat «» Następny temat
Szare Głazy
Autor Wiadomość
Rokitnikowy Cierń
Zaginiony


Klan:
grom

Księżyce: 32 [ lipiec ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda.
Płeć: kocur
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Partner: Honor
Multikonta: Deszczowa Dolina [ KRZ], Gęsia Łapa [M], Pręgowany Grzbiet [GK] Chmurka [ Nkt ], Czarny Świt [MGBG], Ryk [GK], Niedźwiedzia Łapa [ GK ]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-02-09, 19:49   
   Wygląd: Wyrósł. Wysoki i szczupły - widoczne jest to zwłaszcza w okolicach jego pyska. Futro długie, puszyste i bardzo gęste w kolorze kremowym, ciemniejsze wzdłuż linii kręgosłupa; na każdym włosie występują prążki, słabo widoczne pręgowanie występuje także na łapach. Oczy zielone, w kształcie migdałów. Mocno odznaczające się kości policzkowe, sam pysk jest dość wąski. Zawsze zachowuje wyprostowaną sylwetkę; porusza się bardzo sztywnym krokiem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339485#339485


On również wyczuł zapach psa, nie zatrzymywał się jednak, uznając, że ze względu na to, jak dawno został pozostawiony. Powinni skupić się na sytuacjach, które należą do naprawdę istotnych, nie zaś na takich, które stanowią jedynie dystraktory. Nie zwalniał kroku, pozwalając, by Srebrzysta Łuna dogoniła go, jeśli uznała to za konieczne; odezwał się dopiero wtedy, gdy, celowo lub też i nie, udało jej się z nim zrównać.
- Czy to, co zrobili, szkodziło Klanowi lub może pośrednio wpłynąć na jego niekorzyść? - spytał jedynie, uznając, że jest to jedyna rzecz, która go w tej sprawie interesuje. Samo to, że kotka najwyraźniej twierdziła, że obraz jej persony został zniekształcony, by odpowiadać celom Cyprysowej Łuski i Wilczego Śladu był interesujący. Naturalnie, dopóki wojowniczka nie opowie mu, na czym konkretnie polegała wspomniana przez nią sytuacja i dopóki nie poda mu swojej wersji wydarzeń, nie będzie w stanie w żaden sposób wybielić jej imienia. O ile, naturalnie, takowe wybielenie się jej osobie należało. W jego pytaniu chodziło mu między innymi o to, czy zaatakowali w jakikolwiek sposób wojowniczkę, zatajenie czego przed Trzmielą Gwiazdą mogłoby mieć złe konsekwencje lub czy nie spiskowali mając na celu zaszkodzenie klanowi, nawet, jeśli chodziłoby tu jedynie o sianie chaosu, dezinformacji czy też o okłamywanie ich przywódcy.
Ostatnio zmieniony przez Rokitnikowy Cierń 2020-02-09, 19:58, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 75/300
 
Srebrzysta Łuna
Zaginiony
cień


Klan:
grom

Księżyce: 42
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany liść [NPC]
Ojciec: Ukruszony kieł [NPC]
Partner: Gdyby wiedziała co to uczucia...
Ciąża: nie
Multikonta: Wiśniowa łapa [Npc], Zmarznięta łapa [Npc], Serce [KRZ]
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2020-02-10, 17:30   
   Wygląd: Masywna kotka o długich atletycznych łapach, długim ogonie oraz o średnich uszkach. Jej sierść jest krótka o maści srebrzystej w czarne, klasyczne pręgi. Pyszczek ma po tacie czyli średniej długości zakończony różowym noskiem. Oczy ma po matce. Są one koloru jasno zielonego. Uszka ma zakończone drobnymi wręcz niezauważalnymi łatkami są one koloru czarnego tak samo jak pręgi. Po mimo swej masywnej budowy jest bardzo zgrabna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=344844#344844


Co mi się spodobało w tej rozmowie to to, że wojownik prowadził ją spokojnie. Niektóre koty strasznie agresywnie podchodziły do niektórych tematów. Spojrzałam na niego, a jedna z moich brwi uniosła się.
- Jest to sprawa prywatna i raczej wątpię by mogła jakoś wpłynąć na relacje innych w klanie. Gdyby jednak jakoś miała na nie wpłynąć to na pewno bym się o to martwiła, ale sprawa ucichła. - odpowiedziałam przenosząc z powrotem wzrok na przestrzeń rozciągającą się przede mną. Chyba z tym wojownikiem da się normalnie rozmawiać chodź i tak zachowam ostrożność ponieważ może mieć jakieś kable. Każdy w klanie dąży do tego by mieć jak najwyższą pozycję nawet jeśli miałby kogoś przy tym zabić. Niektórym wystarcza dobrze się ustatkować co do znajomości inni jednak chcą więcej i więcej. Ja nie należę do żadnej z tych grup. Może i uważam, że w moim klanie mieszkają same półgłówki, patrząc na ich zachowanie i zachłanność na władzę, jednak i tak w jakiś sposób traktuję go jak swój dom i miejsce w którym się wychowałam oraz, które kocham bez względu na to jakie koty w nim mieszkają. Dlatego też nie chciałabym by wybuchnęły w nim jakieś problemy przez prywatną sprawę jakiegoś pojedynczego idioty, więc nie dziwi mnie pytanie skierowane w moją stronę przez kremowego kocura. Po prostu chce dla klanu jak najlepiej tak jak ja.
_________________
Wtem do celi klawisz wpada
I ZACZYNA WIĘŹNIA BIĆ
Młody więzień na twarz pada
Serce mu PRZESTAJE bić

I nadejdzie chwila błoga
Śmierć zabierze oddech mój
MOJE CIAŁO STĄD WYNIOSĄ
A pod celą będą znów

Inny czarny chleb i czarna kawa
OPĘTANI SAMOTNOŚCIĄ
Myślą swą szukają szczęścia
Które zwie się wolnością



Zmniejszona aktywność
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 130/200
 
Rokitnikowy Cierń
Zaginiony


Klan:
grom

Księżyce: 32 [ lipiec ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda.
Płeć: kocur
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Partner: Honor
Multikonta: Deszczowa Dolina [ KRZ], Gęsia Łapa [M], Pręgowany Grzbiet [GK] Chmurka [ Nkt ], Czarny Świt [MGBG], Ryk [GK], Niedźwiedzia Łapa [ GK ]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-02-11, 03:01   
   Wygląd: Wyrósł. Wysoki i szczupły - widoczne jest to zwłaszcza w okolicach jego pyska. Futro długie, puszyste i bardzo gęste w kolorze kremowym, ciemniejsze wzdłuż linii kręgosłupa; na każdym włosie występują prążki, słabo widoczne pręgowanie występuje także na łapach. Oczy zielone, w kształcie migdałów. Mocno odznaczające się kości policzkowe, sam pysk jest dość wąski. Zawsze zachowuje wyprostowaną sylwetkę; porusza się bardzo sztywnym krokiem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339485#339485


Posłał spojrzenie w kierunku dźwięku, jaki mogła wywołać jedynie chmara odlatujących w oddali ptaków. Nie zatrzymując się nabrał powietrza w płuca, chcąc upewnić się, czy nie jest to ostrzeżenie przed nadciągającym drapieżnikiem, wiatr nie przyniósł ze sobą jednak żadnego mogącego wprowadzić ich w zaniepokojenie zapachu. Posłał znaczące spojrzenie Skaczącej Żabie, która zachowała się w ten sam sposób, co on, najwyraźniej jednak równiez i wojowniczka nie wyczula żadnego zagrożenia. Rokitnikowy Cierń zdawał sobie sprawę z tego, że o ile jest silny i zwinny, natura oprócz szybkości nie obdarzyła go również nadmiernie wyostrzonymi zmysłami. Biorąc pod uwagę kwestię bezpieczeństwa całej ich trójki, upewnienie się, że ma rację było bardziej pragmatyczne, niż twierdzenie, że w kwestii spostrzegawczości jest istotą nieomylną.
- Cyprysowa Łuska i Wilczy Ślad podzielają twoje zdanie? - spytał jedynie. Z osobistych źródeł wiedział, że jest zupełnie przeciwnie - w końcu srebrna kotka powiedziała mu wprost o tym, że wojowniczka rzuciła się na swojego klanowicza. Biorąc pod uwagę fakt, że Srebrzysta Łuna unikała tematu wspomnianego zdarzenia, przebieg zdarzeń przedstawiony przez córkę Kwaśnego Pyska zdawał się być coraz bardziej prawdopodobny.
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 75/300
 
Srebrzysta Łuna
Zaginiony
cień


Klan:
grom

Księżyce: 42
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany liść [NPC]
Ojciec: Ukruszony kieł [NPC]
Partner: Gdyby wiedziała co to uczucia...
Ciąża: nie
Multikonta: Wiśniowa łapa [Npc], Zmarznięta łapa [Npc], Serce [KRZ]
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2020-02-11, 14:54   
   Wygląd: Masywna kotka o długich atletycznych łapach, długim ogonie oraz o średnich uszkach. Jej sierść jest krótka o maści srebrzystej w czarne, klasyczne pręgi. Pyszczek ma po tacie czyli średniej długości zakończony różowym noskiem. Oczy ma po matce. Są one koloru jasno zielonego. Uszka ma zakończone drobnymi wręcz niezauważalnymi łatkami są one koloru czarnego tak samo jak pręgi. Po mimo swej masywnej budowy jest bardzo zgrabna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=344844#344844


Również usłyszałam dźwięk odlatujących w oddali ptaków i po chwili wymieniłam ze wszystkimi spojrzenie na znak, że nie wyczułam nic niepokojącego. Po chwili strzepnęłam ostro ogonem na pytanie o tą kupę wroniej karmy.
- Nie wspominaj mi nawet o tych... - ugryzłam się w język by nie powiedzieć za dużo. Wzięłam głęboki wdech, a następnie wydech by uspokoić emocje po czym zaczęłam mówić zimnym głosem, ale spokojnym. - Zacznę od początku bo widzę, że nie do końca się rozumiemy. To było kilka księżycy temu. Wyszłam na spacer po terenach by sprawdzić granice z Klanem Cienia i po jakimś czasie zatrzymałam się przy Jodłowej Skarpie na której siedział już Wilczy Ślad. Nie zamieniliśmy jednak ani słowa, jedyne co się stało to to, że kilka kamieni z pod moich łap spadło przez przypadek na jego głowę. Wszytko zaczęło się wtedy kiedy przyszła znikąd Lamparcia Cętka. Zaczęła mi dogryzać i głupio się ze mnie naśmiewać, że podrywam jej partnera i w ogóle on nawet nie patrzy na takie głupie kotki jak ja. Gdy zaczęłam bronić się słowami zaczęła się jeszcze bardziej rzucać i paplać jakieś niestworzone rzeczy. Chciałam być mądrzejsza i odejść po prostu z tak niewychowanego towarzystwa jednak zostałam zatrzymana i zamknięta bez drogi ucieczki. Wtedy zaczęli się ze mnie jeszcze bardziej naśmiewać, że co teraz zrobię i w ogóle ta cętkowana pokraka zaczęła dosłownie pluć mi w twarz. Zaczęli się do mnie zbliżać kierując mnie na skraj przepaści. Wtedy przyszli na szczęście Orle Skrzydło i Ostowy Krzew inaczej ci psychopaci by mnie zrzucili. Żadnej przemocy z mojej strony nie było. Jedyne co robiłam to broniłam się słownie. Przecież chyba każdy mądry wie, że w pojedynkę nie wygra z dwoma kotami. Nie chciałam się kłócić. Jestem przeciwna kłótnią choć pewnie nie wyglądam. - opowiedziałam szczerą wersję. Postanowiłam, że w sumie to zaufam wojownikowi ponieważ kto wie. Te kable, które może mieć mogą się dobrze sprawować. Mało mnie obchodziło zdanie innych na mój temat i doskonale wiedziałam, że Cyprys i Wilk będą chcieli z siebie zrobić kozły ofiarne, ale prawdziwą wersję mówię ja czy tego chcą czy nie. Jeśli ta prawda wyjdzie na jaw to oni poniosą porażkę i zostaną oskarżeni o kłamstwo i przemoc, no i Cyprys o wtrącanie się nie tam gdzie trzeba i rozsiewanie nie prawdziwych plotek, a nie ja. Z resztą jeśli ktoś myśli, że mogłabym kłamać tylko po to, żeby oczyścić się to nie ma racji. Jedyne co może mnie "oczyścić" to szczera prawda.
_________________
Wtem do celi klawisz wpada
I ZACZYNA WIĘŹNIA BIĆ
Młody więzień na twarz pada
Serce mu PRZESTAJE bić

I nadejdzie chwila błoga
Śmierć zabierze oddech mój
MOJE CIAŁO STĄD WYNIOSĄ
A pod celą będą znów

Inny czarny chleb i czarna kawa
OPĘTANI SAMOTNOŚCIĄ
Myślą swą szukają szczęścia
Które zwie się wolnością



Zmniejszona aktywność
Ostatnio zmieniony przez Srebrzysta Łuna 2020-02-11, 14:58, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 130/200
 
Rokitnikowy Cierń
Zaginiony


Klan:
grom

Księżyce: 32 [ lipiec ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda.
Płeć: kocur
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Partner: Honor
Multikonta: Deszczowa Dolina [ KRZ], Gęsia Łapa [M], Pręgowany Grzbiet [GK] Chmurka [ Nkt ], Czarny Świt [MGBG], Ryk [GK], Niedźwiedzia Łapa [ GK ]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-02-11, 15:25   
   Wygląd: Wyrósł. Wysoki i szczupły - widoczne jest to zwłaszcza w okolicach jego pyska. Futro długie, puszyste i bardzo gęste w kolorze kremowym, ciemniejsze wzdłuż linii kręgosłupa; na każdym włosie występują prążki, słabo widoczne pręgowanie występuje także na łapach. Oczy zielone, w kształcie migdałów. Mocno odznaczające się kości policzkowe, sam pysk jest dość wąski. Zawsze zachowuje wyprostowaną sylwetkę; porusza się bardzo sztywnym krokiem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339485#339485


Opowiedziana przez Srebrzystą Łunę historia wydała mu się bardzo interesującą. Naturalnie, spodziewał się, że ostatecznie kotka zaprzeczy słowom Cyprysowej Łuski pomimo tego, że ich nie znała, nie spodziewał się jednak tego, że historia, którą mu przedstawi - niezależnie od swojej prawdziwości - będzie na tyle złożona i na tyle odbiegająca od wersji córki Kwaśnego Pyska. Tym bardziej interesujący był fakt, że oprócz dwóch wspomnianych wcześniej przez jego kotów brała w niej udział zdrajczyni oraz to, że na miejscu pojawiły się dwa koty, które obroniły potomkinię Nakrapianego Liścia.
- Dlaczego nie powiedziałaś o tym Trzmielej Gwieździe, zwłaszcza, że istnieją koty, które widziały to zajście? - tę kwestię uznał zarówno za interesującą, jak i budzącą podejrzenia. Skoro kotka miała świadków na to, że część członków Klanu Gromu pastwi się nad innymi, co z pewnością nie powinno mieć miejsca, dlaczego nie przedstawiła sprawy przywódcy, którego prawem - i obowiązkiem - było rozstrzyganie takich sporów? Skoro na miejscu były aż trzy koty, w tym dwa, które poczuwały się do opanowania tej sytuacji, obowiązkiem któregoś z nich było udanie się do ojca Żubrzego Gardła i powiedzenie mu o całym zajściu. Fakt, że ta sytuacja była zatajana przez tak długi czas, a winni - niezależnie od tego, kto takowym był - pozostawali bezkarni, nigdy nie powinna mieć miejsca.
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 75/300
 
Srebrzysta Łuna
Zaginiony
cień


Klan:
grom

Księżyce: 42
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany liść [NPC]
Ojciec: Ukruszony kieł [NPC]
Partner: Gdyby wiedziała co to uczucia...
Ciąża: nie
Multikonta: Wiśniowa łapa [Npc], Zmarznięta łapa [Npc], Serce [KRZ]
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2020-02-14, 15:32   
   Wygląd: Masywna kotka o długich atletycznych łapach, długim ogonie oraz o średnich uszkach. Jej sierść jest krótka o maści srebrzystej w czarne, klasyczne pręgi. Pyszczek ma po tacie czyli średniej długości zakończony różowym noskiem. Oczy ma po matce. Są one koloru jasno zielonego. Uszka ma zakończone drobnymi wręcz niezauważalnymi łatkami są one koloru czarnego tak samo jak pręgi. Po mimo swej masywnej budowy jest bardzo zgrabna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=344844#344844


Właściwie to w tej rozmowie zdziwił mnie fakt, że Rokitnik przed kilkoma słowami wspomniał o Cyprysowej łusce. Spojrzałam na niego i odezwałam się chrapliwie.
- Nie chcę nic mówić, ale zdziwił mnie fakt dlaczego Cyprysowa łuska miała by podzielać moje zdanie skoro jej tam nawet nie było? - zapytałam trochę podejrzliwie. Czyżby ta wronia karma kłamała, że to właśnie ona została "zaatakowana" przeze mnie? Cóż za bezczelność. Jak można tak kłamać? Przecież niby jest taka wierna swemu klanu, a jednak jakby nie patrzeć knuje za plecami by pozbyć się sobie niewygodnych kotów.
- Nie wiedziałam co z tym zrobić więc po prostu schowałam to w sobie. Gdy w końcu zdecydowałam się iść z tym do Trzmielej Gwiazdy Lamparcia cętka odeszła do Gwiezdnych. Po prostu czułam się w tym wszystkim bezradna, czy mi uwierzysz czy nie ciężko jest tak od razu powiedzieć o takich rzeczach komuś. - powiedziałam, a na mojej minie wymalował się smutek. Nie chciałam wracać do przeszłości. Co było już się nie powtórzy. Owszem kocur miał jak najbardziej rację co do faktu szczącej się niczym cień, agresji słownej między kotami i przyznam, że również zauważyłam ten problem, jednakże co ona miałby na to poradzić?
_________________
Wtem do celi klawisz wpada
I ZACZYNA WIĘŹNIA BIĆ
Młody więzień na twarz pada
Serce mu PRZESTAJE bić

I nadejdzie chwila błoga
Śmierć zabierze oddech mój
MOJE CIAŁO STĄD WYNIOSĄ
A pod celą będą znów

Inny czarny chleb i czarna kawa
OPĘTANI SAMOTNOŚCIĄ
Myślą swą szukają szczęścia
Które zwie się wolnością



Zmniejszona aktywność
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 130/200
 
Rokitnikowy Cierń
Zaginiony


Klan:
grom

Księżyce: 32 [ lipiec ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda.
Płeć: kocur
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Partner: Honor
Multikonta: Deszczowa Dolina [ KRZ], Gęsia Łapa [M], Pręgowany Grzbiet [GK] Chmurka [ Nkt ], Czarny Świt [MGBG], Ryk [GK], Niedźwiedzia Łapa [ GK ]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-02-15, 16:29   
   Wygląd: Wyrósł. Wysoki i szczupły - widoczne jest to zwłaszcza w okolicach jego pyska. Futro długie, puszyste i bardzo gęste w kolorze kremowym, ciemniejsze wzdłuż linii kręgosłupa; na każdym włosie występują prążki, słabo widoczne pręgowanie występuje także na łapach. Oczy zielone, w kształcie migdałów. Mocno odznaczające się kości policzkowe, sam pysk jest dość wąski. Zawsze zachowuje wyprostowaną sylwetkę; porusza się bardzo sztywnym krokiem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339485#339485


Pytanie zadane przez wojowniczkę było logiczne i sensowne - Cyprysowa Łuska w istocie nie powinna traktować wiedzy nie pozyskanej poprzez osobistą obserwację jako fakty, na podstawie których mogła wyrobić sobie opinię, którą można by uznać za obiektywną. Naturalnie to, że uwierzyłaby zdaniu swojego brata było jednak bardziej prawdopodobne niż fakt, że poprze kogoś, kto nie jest z nią spokrewniony w tak bliskim stopniu.
- To, Srebrzysta Łuno, nie jest pytanie, które powinnaś skierować do mnie - odpowiedział jedynie, kierując spojrzenie zielonych oczu w położoną przed nimi przestrzeń. Na chwilę obecną patrol przebiegał bez żadnych mogących przerwać ich konwersację zakłóceń; nie dało się również dostrzec, usłyszeć lub wyczuć żadnego nadciągającego niebezpieczeństwa lub czegoś, co mógłby uznać za interesujące. Przeniósł spojrzenie na Skaczącą Żabę by, w momencie, w którym Srebrzysta Łuna odezwała się ponownie, skierować go w jej stronę.
- Z twoich poprzednich słów wynika, że Lamparcia Cętka nie była jedynym kotem, który brał czynny udział w tym zajściu - powiedział, zachowując typowy dla siebie, kamienny wyraz pyska. - Ciężkość nie ma tu znaczenia. Jeśli takie zdarzenia mają miejsce, Trzmiela Gwiazda powinien zostać o nich poinformowany jak najszybciej - dodał. Osobiście uważał, że nawet pomimo upływu czasu zachowanie opisane przez wojowniczkę - jeśli oczywiście faktycznie miało miejsce w opisanej przez nią formie - powinno zostać poddane ocenie przywódcy, który na podstawie zamieszanych w nie kotów w odpowiedni sposób wymierzyłby sprawiedliwość.
Ostatnio zmieniony przez Rokitnikowy Cierń 2020-02-15, 17:16, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 75/300
 
Srebrzysta Łuna
Zaginiony
cień


Klan:
grom

Księżyce: 42
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany liść [NPC]
Ojciec: Ukruszony kieł [NPC]
Partner: Gdyby wiedziała co to uczucia...
Ciąża: nie
Multikonta: Wiśniowa łapa [Npc], Zmarznięta łapa [Npc], Serce [KRZ]
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2020-02-24, 16:43   
   Wygląd: Masywna kotka o długich atletycznych łapach, długim ogonie oraz o średnich uszkach. Jej sierść jest krótka o maści srebrzystej w czarne, klasyczne pręgi. Pyszczek ma po tacie czyli średniej długości zakończony różowym noskiem. Oczy ma po matce. Są one koloru jasno zielonego. Uszka ma zakończone drobnymi wręcz niezauważalnymi łatkami są one koloru czarnego tak samo jak pręgi. Po mimo swej masywnej budowy jest bardzo zgrabna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=344844#344844


Jeśli coś z nią knujesz to uważam, że jednak powinno być skierowane wprost do ciebie, w końcu kto wie jakie to wygodne gniazdo wije sobie ta żmija. Wzruszyłam ramionami na słowa kocura po czym spojrzałam pustym wzrokiem na przestrzeń.
- Masz całkowitą rację. W wolnym czasie pójdę z Jednym z wymienionych kotów do przywódcy. - westchnęłam ciężko podejmując decyzję. - Powinnam zrobić to wcześniej i tu jest mój błąd, ale co jeśli Trzmiela Gwiazda mi nie uwierzy bo stwierdzi, że za długo z tym zwlekałam? - powiedziałam chrypiąc lekko. Pójdę, ale nie wiem czy to jakoś pomoże. Mogę się jeszcze głębiej zakopać. Co prawda wina nie leży po mojej stronie jednak jakby nie patrzeć kto wie czy Cyprysowa karma wymowie się szczerze przed własnym przywódcą z czego problem może być też z tym, że może ją przez dobre relacje faworyzować, a wtedy będzie źle. Po za tym ta żmija za pewne będzie bronić się wszystkimi czterema łapami. Po za tym jest jeszcze Wilczy Ślad u którego się nawet założę, że nie powie ani grosza prawdy.
_________________
Wtem do celi klawisz wpada
I ZACZYNA WIĘŹNIA BIĆ
Młody więzień na twarz pada
Serce mu PRZESTAJE bić

I nadejdzie chwila błoga
Śmierć zabierze oddech mój
MOJE CIAŁO STĄD WYNIOSĄ
A pod celą będą znów

Inny czarny chleb i czarna kawa
OPĘTANI SAMOTNOŚCIĄ
Myślą swą szukają szczęścia
Które zwie się wolnością



Zmniejszona aktywność
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 130/200
 
Rokitnikowy Cierń
Zaginiony


Klan:
grom

Księżyce: 32 [ lipiec ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda.
Płeć: kocur
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Partner: Honor
Multikonta: Deszczowa Dolina [ KRZ], Gęsia Łapa [M], Pręgowany Grzbiet [GK] Chmurka [ Nkt ], Czarny Świt [MGBG], Ryk [GK], Niedźwiedzia Łapa [ GK ]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-02-28, 08:06   
   Wygląd: Wyrósł. Wysoki i szczupły - widoczne jest to zwłaszcza w okolicach jego pyska. Futro długie, puszyste i bardzo gęste w kolorze kremowym, ciemniejsze wzdłuż linii kręgosłupa; na każdym włosie występują prążki, słabo widoczne pręgowanie występuje także na łapach. Oczy zielone, w kształcie migdałów. Mocno odznaczające się kości policzkowe, sam pysk jest dość wąski. Zawsze zachowuje wyprostowaną sylwetkę; porusza się bardzo sztywnym krokiem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339485#339485


Rokitnikowy Cierń był kotem honorowym i knucie pozostawało jedną z ostatnich rzeczy, których mógłby się podjąć zakładając, że "ostatnie" oznaczało "niemożliwe". Postępował jedynie w sposób, który uznawał za dobry dla Klanu, zaś fakt bezkarności ewentualnego ataku
jego współklanowiczów na członków własnej społeczności zdecydowanie nie mógł być dla Gromu korzystny. Ostatecznie okazało się, że zdołał przemówić kotce do rozsądku. Osobiście nie zamierzał wydawać na temat wspomnianej sprawy żadnego osądu - obie strony posiadały swoje wersje wydarzeń, on zaś, jako kot równy im rangą, nie miał prawa rozstrzygać ich sporu do momentu, w którym nie stanowiłby on jawnego zagrożenia dla nich samych w chwili bieżącej. Wymierzenie sprawiedliwości oraz ostateczne zdecydowanie, kto ponosi za ten konflikt odpowiedzialność oraz jaki był jego przebieg pozostawało już w kwestii Trzmielej Gwiazdy.
- Owszem, powinnaś - odpowiedział, nie zamierzając zaprzeczać kotce w momencie, w którym wypowiedziała ona zgodne z prawdą słowa. - Będziesz musiała mu wytłumaczyć powody, dla których nie poinformowałaś Go o tym wcześniej - powiedział jedynie zgodnie z własną opinią, kontynuując marsz wzdłuż granicy. Kwestię ewentualnych konsekwencji dla którejkolwiek ze stron przemilczał - jemu samemu zależało jedynie na tym, by ostatecznie prawda wyszła na jaw.
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 75/300
 
Srebrzysta Łuna
Zaginiony
cień


Klan:
grom

Księżyce: 42
Mistrz: Błękitna Toń
Płeć: kotka
Matka: Nakrapiany liść [NPC]
Ojciec: Ukruszony kieł [NPC]
Partner: Gdyby wiedziała co to uczucia...
Ciąża: nie
Multikonta: Wiśniowa łapa [Npc], Zmarznięta łapa [Npc], Serce [KRZ]
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 1/4/6
Wysłany: 2020-03-01, 12:53   
   Wygląd: Masywna kotka o długich atletycznych łapach, długim ogonie oraz o średnich uszkach. Jej sierść jest krótka o maści srebrzystej w czarne, klasyczne pręgi. Pyszczek ma po tacie czyli średniej długości zakończony różowym noskiem. Oczy ma po matce. Są one koloru jasno zielonego. Uszka ma zakończone drobnymi wręcz niezauważalnymi łatkami są one koloru czarnego tak samo jak pręgi. Po mimo swej masywnej budowy jest bardzo zgrabna.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=344844#344844


Może i kocur był obojętny i dumny jednak coś mi mówiło, że chciał tego samego co ja dla klanu. Najlepszego. Pokiwałam głową na znak, że wybiorę się do niego niezwłocznie po czym kontynuowałam marsz bez słowa. Patrol przebiegał spokojnie po jakiś czasie gdy Skacząca Żaba na chwilę się od nas odłączyła zapytałam po jej powrocie czy zauważyła coś niepokojącego. Jednak nic takiego nie był.

***

Po powrocie do obozu pożegnałam się z towarzyszami i pobiegłam do stosu świeżej zdobyczy by wybrać sobie obiad. Po posiłku nie będę zwlekać pójdę od razu do Trzmielej Gwiazdy i wyśpiewam mu całą prawdę od początku do końca. Może jeszcze przy okazji załapię Orlą by poszła ze mną.

//zt, dzięki <3
_________________
Wtem do celi klawisz wpada
I ZACZYNA WIĘŹNIA BIĆ
Młody więzień na twarz pada
Serce mu PRZESTAJE bić

I nadejdzie chwila błoga
Śmierć zabierze oddech mój
MOJE CIAŁO STĄD WYNIOSĄ
A pod celą będą znów

Inny czarny chleb i czarna kawa
OPĘTANI SAMOTNOŚCIĄ
Myślą swą szukają szczęścia
Które zwie się wolnością



Zmniejszona aktywność
  Statystyki - lvl: 3 | S: 10 | Zr: 7 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 60 | W: 60 | EXP: 130/200
 
Rokitnikowy Cierń
Zaginiony


Klan:
grom

Księżyce: 32 [ lipiec ]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda.
Płeć: kocur
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Partner: Honor
Multikonta: Deszczowa Dolina [ KRZ], Gęsia Łapa [M], Pręgowany Grzbiet [GK] Chmurka [ Nkt ], Czarny Świt [MGBG], Ryk [GK], Niedźwiedzia Łapa [ GK ]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-05, 12:42   
   Wygląd: Wyrósł. Wysoki i szczupły - widoczne jest to zwłaszcza w okolicach jego pyska. Futro długie, puszyste i bardzo gęste w kolorze kremowym, ciemniejsze wzdłuż linii kręgosłupa; na każdym włosie występują prążki, słabo widoczne pręgowanie występuje także na łapach. Oczy zielone, w kształcie migdałów. Mocno odznaczające się kości policzkowe, sam pysk jest dość wąski. Zawsze zachowuje wyprostowaną sylwetkę; porusza się bardzo sztywnym krokiem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339485#339485


Zachowanie Srebrzystej Łuny zdawało się pokazywać, że swoimi słowami zdołał przemówić jej do rozsądku. Ponadto, całej konwersacji przysłuchiwała się Skacząca Żaba, która mogła potwierdzić, że Rokitnikowy Cierń takową przeprowadził, w razie konieczności mogąc przekazać przywódcy zatajenie przez córkę Nakrapianego Liścia istotnych faktów. Na chwilę obecną sprawa wewnątrzklanowego konfliktu została rozwiązana, jego ostateczny rezultat zależał jednak tylko i wyłącznie od zachowania masywnej wojowniczki.
Dalszy patrol przebiegał bez żadnych wydarzeń, które kocur mógłby uznać za interesujące; nie dało się spostrzec żadnych oznak obecności drapieżników i kotów spoza Klanu Gromu, jedynym, czym się zajmowali było więc oznaczanie granic ich terenów.
Po powrocie zajął się rozmową ze Skaczącą Żabą, zainteresowany jej opinią na temat informacji dotyczących zdarzenia, o którym powiedziała im córka Nakrapianego Liścia.

Z/t
  Statystyki - lvl: 4 | S: 16 | Zr: 13 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 75/300
 
Huraganowy Szum
Zaginiony
niepokój


Klan:
grom

Księżyce: 25 [październik]
Mistrz: Chłodna Bryza
Płeć: kotka
Matka: Osikowa Kora
Ojciec: Lekki Krok
Partner: nie!!!!!111
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-21, 12:19   
   Wygląd: Średniej wielkości, masywna kotka o długim, rozczochranym kremowo niebieskim, trygrysio pręgowanym futerku. Biel pokrywa jej pyszczek, pierś, brzuch i tworzy krótkie skarpetki na przednich łapach i dłuższe na tylnych. Uszy duże i z pędzelkami, nos ciemnoróżowy, a oczy żółte.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9314


Nawet Huragan od czasu do czasu lubiła się po wylegiwać - pomijając to, że zwykle nie trwało to jakoś bardzo długo. Tym razem jednak, po obejściu całej granicy wzdłuż brzegu Grzmiącej Rzeki i gonitwie za jakimś zającem, była nieco zmęczona. Zająca - cóż, nie umiała złapać, bo przecież nie potrafiła polować. No a myślała, że i tak go dorwie, jednak nie była aż tak szybka. Trudno, dorwie go następnym razem. Wracając do obozu, przechodziła akurat przez Szare Głazy. Dopisywała naprawdę ładna pogoda - ciepłe promienie słońca ogrzewały jej futro oraz te szare głazy, a w pobliżu chyba nikogo nie było.
Do głowy przyszedł jej więc jeden pomysł - a sobie poleży, wygrzeje się i wróci. Bez zawahania więc wskoczyła na jeden z głazów i ułożyła się wygodnie. Następnie.. przymknęła oczy i powoli zaczęła sobie przysypiać. Oh, było jej tak wygodnie (mimo, że leżała na twardych, SZARYCH głazach). Chwilę sobie poleniuchuje, a następnie zerwie się jak tornado i znowu zacznie biegać i szaleć.

[Gniewosz!!]
_________________

x Tonight we a r e coming home x
Break free rise above the s t o r m

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside o f me
Enraged we will break down doors
That cage s m a s h it against the walls

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside of me
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 185/200
 
Gniewoszowa Mordka
Gwiezdny
golden



Klan:
grom

Księżyce: 20
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Koziczy Skok
Ojciec: whomst [Głogowy Cień]
Ciąża: nie
Multikonta: Słonecznikowa Pestka [KW]; Płomykówkowa Gwiazda [KC]; Niedźwiedzi Kieł [KR]; Wzburzona Woda [GK]; Żonkilowa Łapa [GK]; Żuczy Grzbiet [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-30, 17:17   
   Wygląd: Czarno-biała, przeciętnego wzrostu i dość drobnej budowy kotka o długim, gęstym futrze i jasnozielonych oczach ze złotawą nutą. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381967#381967


Tymczasem Gniewoszowa Łapa wylegiwała się bardzo często – właściwie to właśnie robiła zazwyczaj. Znajdowała sobie wygodne miejsce gdzieś w obozie, z którego miałaby dobry widok na cały klan, a następnie tam spędzała czas, odpoczywając i przy okazji prowadząc obserwacje. Czasami jednak chodziła na spacerki w okolicy obozu i tak właśnie było tym razem. Nigdy nie oddalała się za daleko, nie kiedy chodziła sama. Co prawda znała podstawy walki bardzo dobrze, ale nie za bardzo chciała się mierzyć z jakimkolwiek drapieżnikiem. Nie tylko dlatego, że miałaby, cóż, realną szansę nawet zginąć – nie chciała mieć nawet żadnej blizny, a w dodatku walki były męczące. Może z taką łasicą czy inną kuną by sobie poradziła, ale nie chciała próbować. Akurat mijała Szare Głazy, kiedy zauważyła... Huragan? No tak, to była niewątpliwie ona, ale że sobie tak spokojnie leżała w miejscu? I w dodatku była sama, bez żadnego towarzystwa? Gniewosz aż uniosła brwi w zdziwieniu. Widocznie nawet jej zdarzało się czasem tracić energię, no proszę. Uśmiechnęła się w rozbawieniu i stanęła pod skałką, na której wylegiwała się kotka.
Hej, Huragan! Wygodnie? – spytała, wciąż z lekkim rozbawieniem. Co jak co, ale nie spodziewała się znaleźć Szarej Łapy w takiej pozycji i to na kamieniu, więc chyba naprawdę musiała dojść do jakiegoś swojego limitu. Jednak z tego, co Gniewosz mogła o koleżance powiedzieć, nie wydawało jej się, żeby ta mogła się jakoś szczególnie obrazić, że ją zaczepiała – a wręcz przeciwnie, liczyła na to, że jej towarzystwo spodoba się córce Lekkiego Kroku.
_________________



  
some legends are t o l d
some turn to dust or to gold
but you will remember me
remember me, for centuries

  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 20/200
 
Huraganowy Szum
Zaginiony
niepokój


Klan:
grom

Księżyce: 25 [październik]
Mistrz: Chłodna Bryza
Płeć: kotka
Matka: Osikowa Kora
Ojciec: Lekki Krok
Partner: nie!!!!!111
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Wilczy Ślad [KG], Szczypiący Mróz [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-30, 22:29   
   Wygląd: Średniej wielkości, masywna kotka o długim, rozczochranym kremowo niebieskim, trygrysio pręgowanym futerku. Biel pokrywa jej pyszczek, pierś, brzuch i tworzy krótkie skarpetki na przednich łapach i dłuższe na tylnych. Uszy duże i z pędzelkami, nos ciemnoróżowy, a oczy żółte.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9314


Huragan.. cóż, lubiła ryzyko. Poza tym nie do końca nawet myślała nad tym, że może spotkać jakiegoś drapieżnika podczas swoich wędrówek. Grzmiąca Rzekę obeszła, czując się w pewien sposób bezpiecznie, zupełnie jakby nurt wody odgradzał ją od jakichś samotników czy innych takich. O drapieżnikach jakoś nie pomyślała. A jakby spotkała taką łasicę, to by się nawet ucieszyła. W końcu miałaby okazję jakoś porządnie powalczyć, czy coś. Na razie jednak nie miała tego szczęścia na takiego mniejszego drapieżnika się natknąć j pozostaje jej gonić zające i inną zwierzynę. Nawet, jeśli nie umie polować. Huragan była tym typem, który będzie próbował do skutku i nie przyjmie do wiadomości, że się czegoś nie da i tyle.
Nie zauważyła w ogóle zbliżającej się Gniewosz. Usłyszała jakieś tam kroki, jednakże nie spojrzała w tamtą stronę, wciąż leżąc na grzbiecie i uśmiechając się sama do siebie. Kiedy usłyszała jednak znajomy głos otworzyła oczy i pomachała łapką do czarno białej koleżanki. A może już przyjaciółki? Z nikim tyle nie rozmawiała wcześniej. A w zasadzie ci za różnica? Ważne, że się dogadują, co nie?
- Przekonaj się sama! - odpowiedziała jej, wyszczerzając ząbki w uśmiechu i uderzając ogonem o skalę, na której leżała. Była całkiem duża i powinny obie się zmieścić. Na wszelki wypadek wyciągnęła pazury i przeturlała się na bok, co by jeszcze więcej miejsca zrobić. A pazury? Chciała się nimi trochę przytrzymać, aby nie zlecieć prosto z tego głazu na ziemię. Nie pomyślała, że może co najwyżej zedrzeć sobie te pazury niż je przytrzymać. Tak czy inaczej - udało się utrzymać na skale i nie spaść. Głazie.. SZARYM GŁAZIE, o zgrozo. Kiedy sobie to uświadomiła, zmarszczyła pyszczek w zamyśleniu i następnie pokręciła głową. No nie, jak ona zostanie SZARYM GŁAZEM.. To będzie to naprawdę dziwne.
_________________

x Tonight we a r e coming home x
Break free rise above the s t o r m

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside o f me
Enraged we will break down doors
That cage s m a s h it against the walls

LIVE LIFE, LIVING FREE

The universe inside of me
Ostatnio zmieniony przez Huraganowy Szum 2020-03-30, 22:41, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 65 | W: 55 | EXP: 185/200
 
Gniewoszowa Mordka
Gwiezdny
golden



Klan:
grom

Księżyce: 20
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kotka
Matka: Koziczy Skok
Ojciec: whomst [Głogowy Cień]
Ciąża: nie
Multikonta: Słonecznikowa Pestka [KW]; Płomykówkowa Gwiazda [KC]; Niedźwiedzi Kieł [KR]; Wzburzona Woda [GK]; Żonkilowa Łapa [GK]; Żuczy Grzbiet [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-07, 12:38   
   Wygląd: Czarno-biała, przeciętnego wzrostu i dość drobnej budowy kotka o długim, gęstym futrze i jasnozielonych oczach ze złotawą nutą. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=381967#381967


Gniewosz nie ciągnęło do walki nawet w połowie tak bardzo jak Huragan. Nie była zbyt silna, nie miała dobrej kondycji i zwyczajnie nie widziała w tym nic szczególnie ciekawego, a poza tym – walcząc można było łatwo nabawić się ran, które unieruchamiały w lecznicy, a czasem zostawały po nich brzydkie blizny. Gniewoszowa Łapa zdecydowanie nie była typem, który chciałby jakąś mieć. Uważała je za szpecące i zwyczajnie niepotrzebne, hmpf. Na szczęście jej długie futro zapewne zarosłoby większość blizn, ale gdyby miała skończyć z postrzępionymi uszami, urwanym fragmentem ogona czy wydłubanym okiem... brr. Okropieństwo. Nie wspominając już o tym, że zawsze była jakaś szansa, że coś się wyjątkowo nie powiedzie, a wtedy mogłaby nawet umrzeć – czego oczywiście nie chciała. Zachowywała więc jak najbardziej rozsądne podejście i nie szlajała się za dużo. Ale Szare Głazy były dość blisko, a skoro jeszcze miała teraz towarzyszkę... co złego mogło się stać? Uśmiechnęła się lekko na propozycję Szarej Łapy, lecz zanim w ogóle zdążyła zareagować, ta już zrobiła jej miejsce na skale. Przez chwilę obawiała się, że Huragan z tym swoim turlaniem się szybko zleci, ale to na szczęście się nie stało, a więc co pozostało Gniewosz poza dołączeniem do niej na górze? Po chwili wdrapała się na głaz i usiadła na nim wygodnie. Nawet jeśli był twardy, siedziało się na nim całkiem przyjemnie. Och, i z tego miejsca będzie im się lepiej rozmawiało, rzecz jasna.
Mm, całkiem, całkiem. Co takiego ciekawego dzisiaj robiłaś, że teraz tak odpoczywasz? – powiedziała z nutą rozbawienia, nawiązując oczywiście do tego, że prawie zawsze widziała Huragan buzującą energią i w ruchu. Skąd taka zmiana?
_________________



  
some legends are t o l d
some turn to dust or to gold
but you will remember me
remember me, for centuries

  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 40 | EXP: 20/200
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 14