Poprzedni temat «» Następny temat
Iglasty Zagajnik
Autor Wiadomość
Jesionowa Kora
Gwiezdny



Klan:
cien

Księżyce: 37 i... Koniec
Mistrz: Bezsenna Noc||Czosnkowy Kieł
Płeć: kotka
Matka: Drobny Ptak [*]
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Jedna z Gwiazd [Słodki Język]
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Ostry Kolec, Biały Puch[KW] Ptasia Łapa[KC] Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-02-06, 18:19   
   Wygląd: Odkąd tylko jej sytuacja się poprawiła oraz gdy stała się partnerką Słodkiego Języka, ponownie pozwoliła sobie na zjedzenie większej porcji jedzenia. Z czasem, ponownie zaczęła wyglądać normalnie, zadowolona, że ma u boku pointa, ponownie odzyskała blask w żółtozielonych tęczówkach. Och tak tak! Szylkretowe futro zaczęło już nawet lekko połyskiwać w słońcu, takie jest czyste. Widać, że zdecydowanie wzięła przykład ze zmarłej siostry, Jałowcowej Łapy. No... i to w sumie chyba tyle, co się zmieniło. >>Rany i blizny
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6181


Atak Cyprys - słaby(50%)[(14+19)-(9+6)*0,5=9]
Atak łasicy - udany(100%)[(15+3)-(9+9)=0]

Wreszcie coś zaczęło się dzieć!
Cyprysowa Łuska najwyraźniej miła już dosyć tego, iż nie mogła wyrządzić łasicy krzywdy. Rzuciła się więc w stronę zwierzęcia. Nie zdołała jednak wydrapać mu oczu, lecz stworzyła głęboką, acz dosyć małą ranę nad okiem. Tyle wystarczyło jednak, aby krew zaczęła spływać na oko łasicy, której nie udało się wgryźć w łapę kocicy. Tak więc Cyprys miała swoją szansę, gdyż drapieżnik ledwo co widział przez spływającą krew do jego oka.

Cyprys

lvl: 3| S: 11| Zr: 9| Sz: 7| Zm: 6| HP: 54-1=53(65)| W: 34-3=31(55)
*przerzuty 2/2
*rana 1.stopnia - urwana małżowina uszna(brak 1/3 ucha), krwawi(-1HP do końca walki)
*spadek celność o 2 z powodu spadku W
*rana 0.stopnia - wyrwana sierść z łapy

Łasica

S: 3(5) | Zr: 6(9) | Sz: 3(5) | HP: 19-1-9=9(40) | W: 23-3=20(35)
*rana 1. stopnia - małe, głębokie zadrapanie na boku, krwawi (-1HP do końca walki)
*spadek celności o 2 z powodu spadku W
*statystyki spadają o 1/4 z powodu spadku HP
*rana 0.stopnia - nieznaczne zadrapania na boku
*rana 1.stopnia - małe, głębokie zadrapania nad okiem, krwawi (od następnej tury -1HP do końca walki)
*od następnej tury spadek celność o 1 na dwie tury z powodu spływającej na oko krwi
_________________

How do we rewrite the stars?
Say you were meant to be mine?
Nothing can keep us apart
Cause you are the one I was meant to find
It's up to you, and it's up to me
No one can say what we get to be
Why don't we rewrite the stars?
Changing the world to be ours
Ostatnio zmieniony przez Jesionowa Kora 2020-02-06, 18:29, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 210/300
 
Cyprysowa Łuska
Zastępca
przetrwanie



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Partner: Żubrza Gwiazda
Multikonta: Popielny Żar, Lisi Wrzask, Pęknięta Łapa [KC], Śliwkowa Pestka [KRz] | Dynia [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-02-06, 19:25   
   Wygląd: Masywna, postawna kotka, o długim, zadbanym szylkretowym futrze w kolorach: srebrzystym i jasno rudawym, przecinanym przez ciemniejsze, tygrysie pręgi. Z wiekiem przyszło jej uzyskać imponujące rozmiary dzięki którym z łatwością zalicza się go prawdziwych Gromowych gigantów o długich łapskach i ciężkim kroku. Posiada charakterystyczną, rudą plamę na pysku na której znajduje się cieniutka, biała kreska kończąca się pomiędzy chłodno-zielonymi ślepiami. Trójkątny kształt i ułożenie futra na głowie, z lekka zaokrąglone uszy i kudłate bokobrody czy kryza na szyi oraz piersi, upodabniają ją do ojca, tak samo ciągle przymrużone prawe oko i uniesiona jedna z warg wykrzywiające je pysk w wiecznym grymasie. Na wszystkich czterech łapach, piersi oraz brzuchu, ma rozdzieloną biel, która miejscami się rozlewa w inne zakamarki jej futerka. Blizny ma na: gardle; tylnej łapie; grzbiecie; czy rozerwanym uchu od zewnątrz.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=349504#349504


Idealnie.
W prawdzie łasica w dalszym ciągu miała oczy, których to kocicy nie udało się wydrapać, ale przyprawiła stworzenie o głęboką, aczkolwiek małą rangę nad okiem, co skutecznie je oślepiło. Na jej pysku pojawił się krzywy uśmiech. Była coraz bliżej możliwego końca tej beznadziejnej potyczki. Pomimo nachodzącego ją zmęczenia, ignorowała je i w dalszym ciągu napinała mięśnie gotowa do dalszej walki i skutecznego pozbawienia przeciwnika życia. Kiedy to łasicy nie udało się wgryźć w jej łapę, nastroszyła bojowo sierść i postanowiła jeszcze raz zaatakować pysk oślepionego przeciwnika i tym razem naprawdę wydłubać mu oczy. Liczyła na to, że pomimo zmęczenia uda się uderzyć celnie a co najważniejsze - na tyle silnie aby faktycznie wyrządzić oślepionej łasicy krzywdę. Za długo się bawiła przy okazji tracąc kawałek ucha. Naprawdę czas najwyższy to zakończyć.
_________________

I'm not afraid of 𝚍𝑦𝑖𝚗𝘨, dear
- ̗̀ 𝚁𝚞𝚗 with the wolves, but disappear ̖́ -
Always around, until you appear
Guesses are tough, they fuck with that 𝘨𝗈𝗈𝚍 𝑙𝑖𝑓𝘦
  Statystyki - lvl: 5 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 330/400 | MED.EXP: 15/100
 
Jesionowa Kora
Gwiezdny



Klan:
cien

Księżyce: 37 i... Koniec
Mistrz: Bezsenna Noc||Czosnkowy Kieł
Płeć: kotka
Matka: Drobny Ptak [*]
Ojciec: Lamparci Płomień
Partner: Jedna z Gwiazd [Słodki Język]
Ciąża: nie
Multikonta: Zachodzące Światło[KRz] Ostry Kolec, Biały Puch[KW] Ptasia Łapa[KC] Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-02-07, 20:45   
   Wygląd: Odkąd tylko jej sytuacja się poprawiła oraz gdy stała się partnerką Słodkiego Języka, ponownie pozwoliła sobie na zjedzenie większej porcji jedzenia. Z czasem, ponownie zaczęła wyglądać normalnie, zadowolona, że ma u boku pointa, ponownie odzyskała blask w żółtozielonych tęczówkach. Och tak tak! Szylkretowe futro zaczęło już nawet lekko połyskiwać w słońcu, takie jest czyste. Widać, że zdecydowanie wzięła przykład ze zmarłej siostry, Jałowcowej Łapy. No... i to w sumie chyba tyle, co się zmieniło. >>Rany i blizny
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6181


Atak Cyprys - udany(100%)[(14+11)-(10+6)*1=9]

Walka wreszcie dobiegła końca.
Cyprysowa Łuska najwyraźniej znalazła w sobie resztki siły i uderzyła ponownie. Tym razem, udało jej się zrobić długie ale niezbyt głębokie zadrapania nad drugim okiem. To jednak wystarczyło, aby łasica zakołysała się, a następnie opadła, biorąc ostatni łyk świeżego powietrza. Potem odeszła a szylkretowa wreszcie mogła nacieszyć się wygraną.
+30exp

Cyprys

lvl: 3| S: 11| Zr: 9| Sz: 7| Zm: 6| HP: 50-1=49(65)| W: 31-3=28(55)
*przerzuty 2/2
*rana 1.stopnia - urwana małżowina uszna(brak 1/3 ucha), krwawi(-1HP do końca walki)
*spadek celność o 2 z powodu spadku W
*rana 0.stopnia - wyrwana sierść z łapy

Łasica

S: 3(5) | Zr: 6(9) | Sz: 3(5) | HP: 9-1-1-9=ŚMIERĆ(40) | W: 20(35)
*rana 1. stopnia - małe, głębokie zadrapanie na boku, krwawi (-1HP do końca walki)
*spadek celności o 2 z powodu spadku W
*statystyki spadają o 1/4 z powodu spadku HP
*rana 0.stopnia - nieznaczne zadrapania na boku
*rana 1.stopnia - małe, głębokie zadrapania nad oczami, krwawi (-1HP do końca walki)
*spadek celność o 2 na dwie tury z powodu spływającej na oczy
*rana 1.stopnia - płytkie, długie zadrapania nad okiem, krwawi(od następnej tury -1HP do końca walki)
* ŚMIERĆ
_________________

How do we rewrite the stars?
Say you were meant to be mine?
Nothing can keep us apart
Cause you are the one I was meant to find
It's up to you, and it's up to me
No one can say what we get to be
Why don't we rewrite the stars?
Changing the world to be ours
  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 210/300
 
Cyprysowa Łuska
Zastępca
przetrwanie



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Partner: Żubrza Gwiazda
Multikonta: Popielny Żar, Lisi Wrzask, Pęknięta Łapa [KC], Śliwkowa Pestka [KRz] | Dynia [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-02-07, 20:56   
   Wygląd: Masywna, postawna kotka, o długim, zadbanym szylkretowym futrze w kolorach: srebrzystym i jasno rudawym, przecinanym przez ciemniejsze, tygrysie pręgi. Z wiekiem przyszło jej uzyskać imponujące rozmiary dzięki którym z łatwością zalicza się go prawdziwych Gromowych gigantów o długich łapskach i ciężkim kroku. Posiada charakterystyczną, rudą plamę na pysku na której znajduje się cieniutka, biała kreska kończąca się pomiędzy chłodno-zielonymi ślepiami. Trójkątny kształt i ułożenie futra na głowie, z lekka zaokrąglone uszy i kudłate bokobrody czy kryza na szyi oraz piersi, upodabniają ją do ojca, tak samo ciągle przymrużone prawe oko i uniesiona jedna z warg wykrzywiające je pysk w wiecznym grymasie. Na wszystkich czterech łapach, piersi oraz brzuchu, ma rozdzieloną biel, która miejscami się rozlewa w inne zakamarki jej futerka. Blizny ma na: gardle; tylnej łapie; grzbiecie; czy rozerwanym uchu od zewnątrz.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=349504#349504


Kocica nie miała zamiaru bić się tutaj do jutra i w końcu udało jej się osiągnąć to co też zamierzała. Nie był to cios silny i znów nie udało jej się uszkodzić oka przeciwnika, jednak wystarczyła jedna, dodatkowa rana nad okiem aby łasica w końcu padła nieżywa na ziemie. Przez ciało kocicy przeszedł dreszcz satysfakcji. W końcu udało jej się wygrać! Upolowała dzisiaj całkiem ciekawą ilość zwierzyny, a do tego pozbyć się darmozjada z ziem Klanu Gromu. Uśmiechnęła się pod nosem, cicho przy tym dysząc. Oblizała się i trzepnęła uszkodzonym przez zwierzę uchem, krzywiąc się kiedy przez jej ciało przeszedł chwilowy, irytujący ból. No nie było to nic przyjemnego, ale...Musiała przyznać, że odczuła dumę. Zawsze chciała mieć rozerwane ucho jako bliznę! Spojrzała na konającego drapieżnika chłodno i po chwili mocno szarpnęła wiotkie ciałko i uniosła, przednimi łapami kopiąc dół, gdzie też bezpardonowo wrzuciła zwłoki. Ona? Delikatna? Gdzie tam. Kiedy zakryła świeżo uklepaną ziemię trawą i ściółką, ruszyła po upolowane piszczki i zawróciła do obozu jak gdyby nigdy nic. No dobrze, więc teraz czeka ją wizyta u Truskawkowej Łapy.
Niech się wykaże znajomością zielsk.

[zt XDD DZIĘKUJE KOSTKI *całuje po rękach*]
_________________

I'm not afraid of 𝚍𝑦𝑖𝚗𝘨, dear
- ̗̀ 𝚁𝚞𝚗 with the wolves, but disappear ̖́ -
Always around, until you appear
Guesses are tough, they fuck with that 𝘨𝗈𝗈𝚍 𝑙𝑖𝑓𝘦
  Statystyki - lvl: 5 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 330/400 | MED.EXP: 15/100
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-03, 17:27   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Wypełnialiśmy w tym momencie jeden z podstawowych obowiązków każdego wojownika, jakim było oczywiście polowanie. Pory Nagich Drzew jakby w ogóle nie było - ciepła pogoda wciąż się utrzymywała, co zachęcało naiwną zwierzynę do wychodzenia ze swoich nor. W ten sposób udało nam się upolować dwie myszy i drozda, czyli całkiem pokaźny łup. Niestety, trzy zdobycze to liczba nieparzysta, co bardzo mnie w tym momencie irytowało, gdyż z moim towarzyszem mieliśmy zapolować na równą liczbę zdobyczy. Ja jedna, on jedna. Albo dwa razy tyle - ja dwie, on dwie. A w tym wypadku ja skończyłem z jedną upolowaną zwierzyną, co było co najmniej niesprawiedliwe. Rozglądałem się więc po Iglastym Zagajniku za jeszcze jedną, ostatnią zdobyczą, która będzie moja i tylko moja. Zmysły miałem wyczulone - uszy skupione na każdym szeleście, każdym kroku. Oczy szeroko otwarte i bez zawahania się śledzące otoczenie wokół. Nic nie umknie moim zmysłom, które starałem się coraz bardziej rozwijać z każdym dniem. Dążyłem do doskonalenia zmysłów, umysłu i ciała. Tylko w ten sposób osiągnę pełnię.

[Cyprysowa Łuska]
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Cyprysowa Łuska
Zastępca
przetrwanie



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Partner: Żubrza Gwiazda
Multikonta: Popielny Żar, Lisi Wrzask, Pęknięta Łapa [KC], Śliwkowa Pestka [KRz] | Dynia [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-03, 20:15   
   Wygląd: Masywna, postawna kotka, o długim, zadbanym szylkretowym futrze w kolorach: srebrzystym i jasno rudawym, przecinanym przez ciemniejsze, tygrysie pręgi. Z wiekiem przyszło jej uzyskać imponujące rozmiary dzięki którym z łatwością zalicza się go prawdziwych Gromowych gigantów o długich łapskach i ciężkim kroku. Posiada charakterystyczną, rudą plamę na pysku na której znajduje się cieniutka, biała kreska kończąca się pomiędzy chłodno-zielonymi ślepiami. Trójkątny kształt i ułożenie futra na głowie, z lekka zaokrąglone uszy i kudłate bokobrody czy kryza na szyi oraz piersi, upodabniają ją do ojca, tak samo ciągle przymrużone prawe oko i uniesiona jedna z warg wykrzywiające je pysk w wiecznym grymasie. Na wszystkich czterech łapach, piersi oraz brzuchu, ma rozdzieloną biel, która miejscami się rozlewa w inne zakamarki jej futerka. Blizny ma na: gardle; tylnej łapie; grzbiecie; czy rozerwanym uchu od zewnątrz.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=349504#349504


I Cyprysowa Łuska się nie obijała, wykorzystując nadejście lepszej pogody przeznaczyła na polowanie i dłuższe patrole graniczne. Nienawidziła wilgoci ze względu na futro, które w irytujący sposób kręciło się i przyprawiało kocicę o napady bezsilnej furii. Nie miała ani ochoty, ani tym bardziej czasu na układanie go w nieskończoność, więc ocieplenie się Pory Nagich Drzew przyjęła z entuzjastycznie rozwartymi ramionami. Niczym dziwnym było również to, że mało kto mógł ją dojrzeć w obozie. Stale była na łapach, nie wykazując przez to ani grama zmęczenia, które sprytnie maskowała, tak jak i większość własnych odczuć czy emocji. Regularnie jedynie meldowała się Żubrzycy co do swoich wyjść, aby nie przylgnęła do niej łatka kota wymykającego się od swoich obowiązków; chociaż wątpiła, aby pstrokata ją o to oskarżyła. I na koncie pstrokatej były całkiem dobre zwierzyny; udało jej się upolować mysz, gołębia i nieco wychudłego królika, chociaż nie zamierzała na tym zaprzestawać. Zdążyła już odnieść piszczki i zasilić nimi stos, a jej wizyta w Iglastym Zagajniku była drugą turą polowania. Jednak nie znalazła myszy czy kolejnego, śmierdzącego samotnika a własnego brata, który starał się polować. Tak się złożyło, że kocica nie kroczyła po ziemi - sprawnie sunęła po grubszych gałęziak dobrze ponad ziemią, jednak kiedy dojrzała srebrne futro Wilczego Śladu, była kawałek od niego, mając na jego poczynania naprawdę dobry widok. Ostatnio nie spotkali się po wymianę informacji. Dzięki rozmowie z Rokitnikiem zostały jej przedstawione dwa cele; Jeziorna Mgła i Iglasta Łapa, która była terminatorką naszego Wilczka. Oczywiście kocica miała również dwa tematy, które zamierzała poruszyć tylko i wyłącznie aby się pochwalić, pośmiać czy zwyczajnie omówić kwestie tak prostej rzeczy jak trening. Jej brat prowadził więcej aktywnych treningów niż ona, co niezwykle ją drażniło; w tym wnuka samego przywódcy, jednak - jak na razie z tych wszystkich wypuścił na wojownika jedynie Klon, która była w jej oczach porażką. Ona pozbyła się słabego ogniwa w postaci Traszki, dlaczego też jej brat tego nie zrobił?
xx- Wilczy Śladzie. - zabrzmiał jej ochrypły głos, gdzieś nad kocurem, a kiedy ten możliwie się rozejrzał i zerknął w górę; dojrzał leżącą na jednej z grubszych gałęzi, srebrzysto-miodową kocicę. - Dawno nie rozmawialiśmy.
_________________

I'm not afraid of 𝚍𝑦𝑖𝚗𝘨, dear
- ̗̀ 𝚁𝚞𝚗 with the wolves, but disappear ̖́ -
Always around, until you appear
Guesses are tough, they fuck with that 𝘨𝗈𝗈𝚍 𝑙𝑖𝑓𝘦
  Statystyki - lvl: 5 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 330/400 | MED.EXP: 15/100
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-08, 15:01   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Podczas tego polowania w pewnym momencie wyczułem zapach kota z klanu Gromu. Żeby być jeszcze konkretniejszym - zapach był o wiele bardziej znajomy niż zwykle. Spodziewałem się więc kogoś innego niż pierwszego lepszego terminatora czy wojownika z Klanu Gromu. Skupiłem się jeszcze bardziej, a wtedy usłyszałem nad sobą znajomy głos. (Oho, Cyprysowa Łuska) We włąsnej osobie. Natychmiast spojrzałem do góry, wtedy w pełni dostrzegając srebrzysto rude futro w gałęziach drzew.
- Cyprrrysowa Łusko, no prroszę. - odezwałem się, podchodząc bliżej drzewa. Chyba nikt nie myślał, że będziemy tak tu tkwić na dole, w gorszej dla nas pozycji? Nie ma mowy. Nam również należy się miejsce w wyżynach.
- Owszem. A tu okazja jak znalazł, by to nadrrobić i dowiedzieć się czegoś nowego - powiedziałem, po czym zacząłem wspinać się na drzewo. Nie miałem z tym jakichś problemów - już zaraz znaleźliśmy się na gałęzi tuż obok tej, na której siedziała Cyprysowa Łuska. Usiadłem i spojrzałem na siostrę. Co masz nam ciekawego do powiedzenia?
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Cyprysowa Łuska
Zastępca
przetrwanie



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Partner: Żubrza Gwiazda
Multikonta: Popielny Żar, Lisi Wrzask, Pęknięta Łapa [KC], Śliwkowa Pestka [KRz] | Dynia [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-10, 22:42   
   Wygląd: Masywna, postawna kotka, o długim, zadbanym szylkretowym futrze w kolorach: srebrzystym i jasno rudawym, przecinanym przez ciemniejsze, tygrysie pręgi. Z wiekiem przyszło jej uzyskać imponujące rozmiary dzięki którym z łatwością zalicza się go prawdziwych Gromowych gigantów o długich łapskach i ciężkim kroku. Posiada charakterystyczną, rudą plamę na pysku na której znajduje się cieniutka, biała kreska kończąca się pomiędzy chłodno-zielonymi ślepiami. Trójkątny kształt i ułożenie futra na głowie, z lekka zaokrąglone uszy i kudłate bokobrody czy kryza na szyi oraz piersi, upodabniają ją do ojca, tak samo ciągle przymrużone prawe oko i uniesiona jedna z warg wykrzywiające je pysk w wiecznym grymasie. Na wszystkich czterech łapach, piersi oraz brzuchu, ma rozdzieloną biel, która miejscami się rozlewa w inne zakamarki jej futerka. Blizny ma na: gardle; tylnej łapie; grzbiecie; czy rozerwanym uchu od zewnątrz.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=349504#349504


Kocica nawet nie przypuszczała, że jej brat zostanie na ziemi. On? Jego ego by mu na to nie pozwoliło, aby ktoś zajmował miejsce nad nim udowadniając tym swoją wyższość. Dlatego też wzrokiem śledziła jego ruchy jak też wsunął się na gałąź obok tej, na której zasiadła księżniczka. Mrugnęła powoli i zmrużyła oczy, ponownie długo nie mrugając, a skupiając się na srebrnym wojowniku, któremu przerwała polowanie. Na pewno zdążył już coś upolować, bo wiedziała, że jej brat posiadał odpowiednie umiejętności. Nie był Króliczym Susem, który tylko się obijał i drżał pod jej wzrokiem czy gestami. Trzepnęła lekko uchem i w milczeniu wsłuchała się w krótką i zwięzłą wypowiedź Wilka, będącą tym samym odpowiedzią na jej słowa. Czy miała coś ciekawego do powiedzenia? Oczywiście. Rozmowa z Rokitnikiem, chociaż wyczerpująca zasoby jej samokontroli, pozwoliła na poznanie nowych kotów, które należy sprawnie wyeliminować.
xx- Dwa nowe cele. - odparła oschle, prostując się, a wiatr delikatnie rozwiał futro na jej gardle, przez co nieco bardziej widoczna stała się jej największa blizna nabyta podczas potyczki ze szczurami. Pomimo tego, że Wilk w najlepsze szkolił sobie młode pokolenie, Cyprysowa Łuska zdobyła doświadczenie bojowe. Nie mogła odmówić bratu umiejętności, jednak był gładziutki jak kociak i nie było widać po nim tego, że stoczył jakiekolwiek potyczki. Był mocny w gębie, a nie w czynach, bowiem nie wiedziała nic o jego osiągnięciach. I ktoś taki pcha się na stołek? Z czym? - Jeziorna Mgła i twoja terminatorka, Kłująca Łapa. Mam nadzieje, że wiesz o kim mowa. - burknęła i leniwie trzepnęła wyszczerbionym przez łasice uchem, czujnie obserwując brata. Badała jego mimikę, drganie mięśni, zmiany w głosie... Po chwili wbiła pazury nieco mocniej w korę, przez co rozległ się charakterystyczny dźwięk podobny do chrupnięcia.
xx- Doszły mnie słuchy, że przejawia nieodpowiednie zachowania. Czyżbyś nie radził sobie z własną terminatorką, czy jest tak ciężkim przypadkiem?
_________________

I'm not afraid of 𝚍𝑦𝑖𝚗𝘨, dear
- ̗̀ 𝚁𝚞𝚗 with the wolves, but disappear ̖́ -
Always around, until you appear
Guesses are tough, they fuck with that 𝘨𝗈𝗈𝚍 𝑙𝑖𝑓𝘦
Ostatnio zmieniony przez Cyprysowa Łuska 2020-03-11, 14:59, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 330/400 | MED.EXP: 15/100
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-13, 22:46   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Podniosłem uszy bardziej do góry, słysząc o dwóch nowych celach. Oho, o kogo chodzi? Jeziorna Mgła i Kłująca Łapa. Pierwszego ledwo kojarzyłem, drugi przypadek był mi już niestety nieco bardziej znany. Nawet nie drgnąłem - wysłuchałem uważnie do samego końca, co siostra ma do powiedzenia. "Nieodpowiednie" zachowania, to wręcz mało powiedziane, szczerze mówiąc. (Ja wypowiem się na jej temat!) Nie zdążyłem nawet zaprotestować czy cokolwiek zrobić, kiedy z mojego pyska wyleciały słowa:
- Nie rradzić? W życiu. To ciężki przypadek, na dodatek niezwykle głupi, co u niektórrych jest cechą nabytą przy narrodzinach. Nie wątpię, że ona do tej grrupy należy. Owszem, przejawia nieodpowiednie zachowania i nie rrozumie, na czym polega bycie terrminatorrem. Nie uczy się na błędach i "nie chce jej się" trrenować. Przekazałem już Trzmielej Gwieździe, że dorrosła do bycia terrminatorrem i nic z tego nie będzie - oby wziął nasze słowa na poważnie. Po co to w ogóle w klanie trzymać? Gdybym to ja o tym decydował, tego typu jednostki bym wyrzucił na zbity pysk. Do tej pory do nas nie przyszła - może to i dobrze. Nie będę ją za kark wyciągał na trening. Podjęła decyzję i teraz ma za swoje, głupia gówniara.
- Co w przypadku Jeziorrnej Mgły? - zapytałem. Nie miałem w tym zakresie odpowiedniej wiedzy, bo o Kłującej Łapie na pewno wiedziałem sporo i przekazałem to, co uważałem za stosowne.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
Ostatnio zmieniony przez Wilczy Ślad 2020-03-13, 22:49, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Cyprysowa Łuska
Zastępca
przetrwanie



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Partner: Żubrza Gwiazda
Multikonta: Popielny Żar, Lisi Wrzask, Pęknięta Łapa [KC], Śliwkowa Pestka [KRz] | Dynia [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-14, 16:17   
   Wygląd: Masywna, postawna kotka, o długim, zadbanym szylkretowym futrze w kolorach: srebrzystym i jasno rudawym, przecinanym przez ciemniejsze, tygrysie pręgi. Z wiekiem przyszło jej uzyskać imponujące rozmiary dzięki którym z łatwością zalicza się go prawdziwych Gromowych gigantów o długich łapskach i ciężkim kroku. Posiada charakterystyczną, rudą plamę na pysku na której znajduje się cieniutka, biała kreska kończąca się pomiędzy chłodno-zielonymi ślepiami. Trójkątny kształt i ułożenie futra na głowie, z lekka zaokrąglone uszy i kudłate bokobrody czy kryza na szyi oraz piersi, upodabniają ją do ojca, tak samo ciągle przymrużone prawe oko i uniesiona jedna z warg wykrzywiające je pysk w wiecznym grymasie. Na wszystkich czterech łapach, piersi oraz brzuchu, ma rozdzieloną biel, która miejscami się rozlewa w inne zakamarki jej futerka. Blizny ma na: gardle; tylnej łapie; grzbiecie; czy rozerwanym uchu od zewnątrz.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=349504#349504


Zielone ślepia kotki zmrużyły się kiedy padła odpowiedź ze strony jej brata. Wiedziała, że srebrny ma potencjał i na pewno poradziłby sobie z trudnymi przypadkami. Jednak Rokitnikowy Cierń powiedział jej to co zaobserwował i mogło być to sporym zagrożeniem dla planów Wilczego Śladu. Rudzielec kręcił się przy Trzmielu jak mucha przy padlinie. Szeptał mu do ucha to co zaobserwował i eliminował cele, które jego zdaniem były osłabieniem klanu. Jakby Wilk mu podpadł przez fakt, że nie może poradzić sobie z głupią terminatorką - cóż, pierwsze podwinięcie nóżki, braciszku? Tu nawet nie chodziło o to, że Cyprys się o srebrnego martwiła. A gdzie tam. Był dorosły, sprawny i inteligentny. Sam bez problemu by sobie poradził gdyby coś wyszło. Chodziło jednak o plan oraz dobre imię rodziny. Wolała mieć Rokitnika po swojej stronie a możliwe niepowodzenie brata w kwestii treningów byłoby ciosem. Sama już takie zaliczyła - Traszkowa Łapa. Tyle, że syn Mysiowąsej sam do niej przyszedł o tym poinformować. Kto wie, co nagadał Trzmielowi w sprawie Wilka, bo ten szczur wszędzie wciska swój nos.
xx- Ciężki przypadek. - powtórzyła i lekko uniosła brew, patrząc na brata. A może nie? Jego głos zmienił się, był inny niż zazwyczaj, jednak zdążyła się już przyzwyczaić do lekko wyczuwalnych zmian w tonacji i wysławianiu się. W każdym razie, wysłuchała brata do końca i skinęła mu masywnym łbem w geście zrozumienia. Podzielała jego poglądy w tym temacie; głupota najwyraźniej była dziedziczna i objawiała się u wszystkich takim samym poziomem braku obycia. Końcówka ogona kocicy drgnęła, tak samo jak i niektóre połamane przez Żubr wibrysy. - Mhm. Podobnie miałam z Traszkową Łapą. Była głupsza niż wronia karma, nie rozumiała klanowych tradycji i zachowań, oraz zachowywała się nieodpowiednio. - podzieliła się z bratem i wzruszyła barkami, a jej źrenice zmniejszyły się jeszcze bardziej, a pazury przejechały po korze, aby po chwili dość obojętnie uniosła jedna z łap i z wysuniętymi pazurami zaczęła lekko ją otrzepywać.
xx- Pozbyłam się jej jednym, radykalniejszym posunięciem. - syknęła, obracając pazury przed nosem, skupiając na nich swoją uwagę. Po uderzeniu serca jednak jej spojrzenie ponownie spoczęło na bracie i dokończyła. - Kłującej Łapie też się taki przyda. Miot Mysiowąsej jest szczególnie udany. - uśmiechnęła się drapieżnie, a jej ślepia błysnęły kpiną. Co się jednak tyczyło Jeziornej Mgły to...Była to szersza sprawa, a kocica miała pewne zarzuty do brata. Może i pogrzeby nie są rzeczą obowiązkową, jednak wypadłaby się zjawić na takim, jak ten Olchowego Listka.
xx- Na pogrzebie Olchowego Listka, na którym też nie dane było mi cię zobaczyć, Jeziorna Mgła zaczął bawić się w Trzmielą Gwiazdę i miauczał jakieś głupoty. Na samym końcu zszedł i padł omdlały. - wychrypiała ostro i prychnęła na koniec, marszcząc zdegustowana grzbiet nosa na to wspomnienie. - Doszły mnie również słuchy, że przejawia niekompetencje. Podobno jest nieporadny i nie potrafi sam wyleźć z marnej szczeliny. Czy taki powinien być wojownik Klanu Gromu? Podpowiem - nie. Jestem za tym, aby jakoś doprowadzić do jego degradacji, Wilczy Śladzie.
_________________

I'm not afraid of 𝚍𝑦𝑖𝚗𝘨, dear
- ̗̀ 𝚁𝚞𝚗 with the wolves, but disappear ̖́ -
Always around, until you appear
Guesses are tough, they fuck with that 𝘨𝗈𝗈𝚍 𝑙𝑖𝑓𝘦
  Statystyki - lvl: 5 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 330/400 | MED.EXP: 15/100
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-15, 18:48   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


- I Trraszkowej Łapy już nie ma - zauważyłem, jednak nie po to, by rzucić jakąś oczywistością, tylko dla samej zasady. Zwróciliśmy uwagę jednak na symbolikę i słowa Cyprysowej Łuski. Czyżby potraktowała ją faktycznie pazurami? Szczerze mówiąc, chętnie z Kłującą Łapą zrobiłbym to samo. Jednak użycie siły kojarzy mi się z utratą panowania nad sobą i odnosiłem wrażenie, że zachowując spokój, denerwuję kogoś o wiele bardziej. Nigdy nie dam się sprowokować, nie ja. Być może on, ale nie ja.
- Co. - prychnąłem pogardliwie i prześmiewczo. Bawić w Gwiazdę, pleść bzdury i zemdleć? Toż to musiało być wspaniałe przedstawienie! Zacząłem żałować, że mnie tam nie było, gdyż takie widowisko chętnie bym zobaczył na własne oczy. Może czas zacząć chodzić na pogrzeby.
- Oczywiście, że nie. Mimo wszystko, jeśli czymś takim wykazał się rraz, to zrrobi to znowu, czyż nie? W takim rrazie słowo "jakoś" nabierra nieco więcej znaczenia. Potknie się, na pewno - odpowiedziałem. Oh, Wilk tyle nie gadał. Ja jestem inny i pozwalałem sobie być może na nieco więcej. Z Cyprysową Łuską można współpracować, choć też podchodzę do niej ostrożnie. Byłbym w stanie zaufać tylko Wilkowi i sobie.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Cyprysowa Łuska
Zastępca
przetrwanie



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Partner: Żubrza Gwiazda
Multikonta: Popielny Żar, Lisi Wrzask, Pęknięta Łapa [KC], Śliwkowa Pestka [KRz] | Dynia [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-18, 17:05   
   Wygląd: Masywna, postawna kotka, o długim, zadbanym szylkretowym futrze w kolorach: srebrzystym i jasno rudawym, przecinanym przez ciemniejsze, tygrysie pręgi. Z wiekiem przyszło jej uzyskać imponujące rozmiary dzięki którym z łatwością zalicza się go prawdziwych Gromowych gigantów o długich łapskach i ciężkim kroku. Posiada charakterystyczną, rudą plamę na pysku na której znajduje się cieniutka, biała kreska kończąca się pomiędzy chłodno-zielonymi ślepiami. Trójkątny kształt i ułożenie futra na głowie, z lekka zaokrąglone uszy i kudłate bokobrody czy kryza na szyi oraz piersi, upodabniają ją do ojca, tak samo ciągle przymrużone prawe oko i uniesiona jedna z warg wykrzywiające je pysk w wiecznym grymasie. Na wszystkich czterech łapach, piersi oraz brzuchu, ma rozdzieloną biel, która miejscami się rozlewa w inne zakamarki jej futerka. Blizny ma na: gardle; tylnej łapie; grzbiecie; czy rozerwanym uchu od zewnątrz.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=349504#349504


xx- Zwiała jak mysz. - odparła kpiąco i delikatnie przekręciła masywny łeb, patrząc cały czas w kierunku brata. Temat Traszki był może i dla kocicy dość nieprzyjemny, jednak czerpała cichą satysfakcje z faktu, że kierując się odpowiednią radą od Zubrzycy, pozbyła się z klanu kota, który do niego nie pasował. Czuła lekki niedosyt, bowiem mogła zrobić to wcześniej i...Mocniej.W prawdzie swoim stwierdzeniem, Wilk nie odkrył niczego nowego, ale na pewno sprawił, że szylkretka wyszczerzyła na moment ostre kły w groźnym grymasie. Nie była kotem z którym warto było zadzierać. Mamy na to piękne przykłady. Czy można przypiąć jej łatkę porywczej i agresywnej? W niektórych sytuacjach, oczywiście. Jeżeli jednak chodzi o takie w których należy zachować się odpowiednio, kocica nie ma w tym problemu, ba! Czasem nawet sama musi kogoś uspokajać. Jej po prostu nie wypada szczekać na wszystko i wszystkich tak o. A jak by chciała...Na kpiące "co", kocica jedynie trzepnęła uchem i zmarszczyła w obrzydzeniu nos. Jeziorna Mgła zachował się wtedy okropnie żałośnie i córa Kwaśnego Pyska nie mogła pojąc jak ktoś taki mógł wyjść spod skrzydeł Malinowych Chaszczy. Skoro udało jej się dobrze wytrenować Wilka, czemu dała komuś takiemu w ogóle zdobyć imię wojownika? To musiała być pomyłka, a Cyprys dopilnuje, aby Trzmiela Gwiazda prędzej czy później zdegradował kocura na odpowiednie mu miejsce.
xx- W to nie wątpię. - syknęła i uderzyła ogonem o własne łapy, delikatnie pochylając się do przodu. Wizja potknięcia się takiej zakały była bardzo wyraźna, jednak...Potknął się wystarczająca ilość razy. Kto wie, czy jego następne potknięcie nie będzie kosztować Klan honoru? W milczeniu wpatrywała się w ślepia brata, aż w końcu jej ochrypnięty głos ponownie przedarł powietrze.
xx- Miejmy Jeziorna Mgłę na oku. - odparła sucho. - A ty masz coś ciekawego do przekazania? Naprawdę jestem znudzona otrzymywaniem informacji tylko od Rokitnikowego Ciernia. - ponownie się wyprostowała i wypuściła powietrze przez jasne nozdrza. Obecność jasno-rudego kocura była dla niej przytłaczająca, chociaż...Miał coś, co ją interesowało; informacje. Poza tym nie była nim zainteresowana. Ups. Chciała usłyszeć jednak czy Wilk zdołał zebrać cokolwiek ciekawego i godnego obserwacji nim przejdzie do kolejnego tematu godnego obśmiania; Sopel.
_________________

I'm not afraid of 𝚍𝑦𝑖𝚗𝘨, dear
- ̗̀ 𝚁𝚞𝚗 with the wolves, but disappear ̖́ -
Always around, until you appear
Guesses are tough, they fuck with that 𝘨𝗈𝗈𝚍 𝑙𝑖𝑓𝘦
  Statystyki - lvl: 5 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 330/400 | MED.EXP: 15/100
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-19, 15:19   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


- Ciekawe, czy myszkę zdążyło coś upolować - rzuciłem, a moje kąciki minimalnie podniosły się do góry. Cyprysowa Łuska powinna zrozumieć, co mamy na myśli, nawet jeśli nie powiedziałem czegoś prosto i dosłownie. Traszkowa Łapa jest młoda, niedoświadczona, a jak można się też domyślić - głupia. Nie spodziewałbym się po kimś takim szczególnej umiejętności przetrwania. Chyba że trafiłaby jakoś do dwunożnych, choć nie wiem co gorsze. Bycie pieszczochem to nie życie. Samotnikiem już prędzej, ale do tego zapewne trzeba mieć trochę więcej rozumu i umiejętności. Do bycia pieszczochem właściwie niczego nie potrzeba.
- Dowiedziałem się co nieco o Kwiecistej Łapie, choć zdążył wyparrować, więc wątpię, by było to nadal istotne. Półślepy pewnie nawet nie wrróci i coś go zeżarrło. Wiem rrównież od rzeczniaczki, jak pływać. Wiedza na ten temat może się przydać, choćby dla niej samej, bo pływać rrekreacyjnie nie zamierzam. A trrening Truskawkowej Łapy nie rrusza do przodu, choć to pewnie wiesz. Zwrróciłbym uwagę rrównież na młodsze pokolenie, szczególnie kocięta Koziczego Skoku. Odnośnie Rrokitnikowego Cierrnia.. co o nim uważasz? - zapytałem. Nigdy nie miałem okazji jakoś bardziej z nim porozmawiać. Może trzeba w najbliższym z nim porozmawiać, choć jednocześnie nam się nie spieszyło. Kocur wydawał mi się dziwny, podejrzany. Skoro Cyprysowa Łuska przyjmuje od niego informacje, to musi mu w pewien sposób wierzyć. Ja bym miał wątpliwości.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Cyprysowa Łuska
Zastępca
przetrwanie



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Żubrze Gardło
Płeć: kotka
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Partner: Żubrza Gwiazda
Multikonta: Popielny Żar, Lisi Wrzask, Pęknięta Łapa [KC], Śliwkowa Pestka [KRz] | Dynia [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-03-29, 02:35   
   Wygląd: Masywna, postawna kotka, o długim, zadbanym szylkretowym futrze w kolorach: srebrzystym i jasno rudawym, przecinanym przez ciemniejsze, tygrysie pręgi. Z wiekiem przyszło jej uzyskać imponujące rozmiary dzięki którym z łatwością zalicza się go prawdziwych Gromowych gigantów o długich łapskach i ciężkim kroku. Posiada charakterystyczną, rudą plamę na pysku na której znajduje się cieniutka, biała kreska kończąca się pomiędzy chłodno-zielonymi ślepiami. Trójkątny kształt i ułożenie futra na głowie, z lekka zaokrąglone uszy i kudłate bokobrody czy kryza na szyi oraz piersi, upodabniają ją do ojca, tak samo ciągle przymrużone prawe oko i uniesiona jedna z warg wykrzywiające je pysk w wiecznym grymasie. Na wszystkich czterech łapach, piersi oraz brzuchu, ma rozdzieloną biel, która miejscami się rozlewa w inne zakamarki jej futerka. Blizny ma na: gardle; tylnej łapie; grzbiecie; czy rozerwanym uchu od zewnątrz.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=349504#349504


xx- Na pewno. - odparła i po chwili wykrzywiła pysk w drapieżnym grymasie, odsłaniając ostre kły. Nie od dziś było wiadomo, że z Cyprys nie warto zadzierać. Kilka kotów na własnej skórze doświadczyło możliwy gniew i niechęć córki Kwaśnego Pyska. Traszka miała o tyle szczęścia, że była i tak stracona. Zielonooka nie chciała tracić siły na kogoś takiego, którego pierwsza wrona bez problemu zadziobie i zrobi sobie ucztę na strawie z czarnej kotki. Pomimo, że kocica nauczyła ją walczyć, nie wróżyła jej długiego życia. Ups. Temat czarnej miernoty urwał się w momencie w którym to Wilczy Ślad zaczął mówić coś o Kwiecistej Łapie. Cyprys miała nikłą przyjemność prowadzić nauki owego kociaka, a także rozmawiać z jego mistrzynią, co było o wiele przyjemniejszym wspomnieniem. Dlatego tez wyprostowała się i nadstawiła uszu na możliwie ciekawe informacje o zaginionym kocurze. Jak się okazało, srebrny zatrzymał je dla siebie i jedynie powierzchownie zarysował temat uznając go za nieaktualny. Skupił się za to na poinformowaniu siostry o nabytej umiejętności pływania, odkrywczym stwierdzeniu o brakach postępów w treningu Truskawki i propozycje przyjrzenia się miotowi Koziczego Skoku. Na ostatnie pytanie o Rokitnikowym Cierniu, zareagowała zmarszczeniem grzbietu nosa. Najchętniej odpowiedziałaby na to jako pierwsze i jasno nakreśliła co ją łączy, a raczej co nie łączy jej z jasno-rudym kocurem. Jednak od początku...
xx- Z tego co mi wiadomo, Chłodna Bryza wyszkoliła go odpowiednio, Wilczy Śladzie. - rzuciła głodno, owijając gruby ogon ciaśniej wokół łap i jeszcze bardziej zmrużyła ślepia, mrugając po uderzeniu serca. - Może wrócić, jednak czy zostanie przyjęty to już osąd Trzmielej Gwiazdy. Powiedz mi co się dowiedziałeś na jego temat. - poprosiła, a może bardziej zażądała rozwinięcia tematu, po czym prychnęła kąśliwie.
xx- Pływanie? Ciekawe. - jej ślepia błysnęły pobłażliwym połyskiem. Też jej umiejętność, tym bardziej nabyta od Rzeczniaka. Wstyd, Wilku, wstyd. - Nie skomentuje twoich kontaktów z tymi rybimi odchodami, ale skoro nauczyłeś się czegoś pożytecznego, to dobrze dla ciebie. Truskawka ukończyła trening wojownika pod moim okiem, a Trzmiela Gwiazda na pewno niedługo porozmawia z innym medykiem, bo to co wyrabia Ciernisty Kwiat to żenada godna tych wronich straw. Co się zaś tyczy Rokitnikowego Ciernia... - no właśnie, teraz mogła spokojnie wyrazić opinię na temat irytującego ją kocura przed swoim bratem, który zapewne również za nim nie przepadał. Przynajmniej mieli wspólne poglądy na niektóre sprawy, to już coś.
xx- To zwykły mysi bobek zapatrzony w swoje działania do tego stopnia, że jest w stanie znaleźć haczyk na każdego. Wszędzie wpycha swój nos i kręci się przy Trzmielej Gwieździe. Irytuje mnie swoją postawą, jednak jedno muszę przyznać; jest on źródłem informacji, które mogą i nam pomóc. Zaskakująco obiera podobne cele co...my.
_________________

I'm not afraid of 𝚍𝑦𝑖𝚗𝘨, dear
- ̗̀ 𝚁𝚞𝚗 with the wolves, but disappear ̖́ -
Always around, until you appear
Guesses are tough, they fuck with that 𝘨𝗈𝗈𝚍 𝑙𝑖𝑓𝘦
Ostatnio zmieniony przez Cyprysowa Łuska 2020-03-29, 11:10, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 9 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 65 | EXP: 330/400 | MED.EXP: 15/100
 
Wilczy Ślad
Gwiezdny
nigdy sam



Klan:
grom

Księżyce: 47 [grudzień]
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk
Multikonta: Węglowy Pył [KW], Szczypiący Mróz [KC], Szara Łapa [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-03, 13:41   
   Wygląd: Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=339913#339913


Mnie również było dane usłyszeć, że Kwiecista Łapa został odpowiednio wyszkolony. Szczerze? Wątpiłem w to w pewnym stopniu. Ktoś niemal ślepy nie jest w stanie przetrwać w lesie. To ogromna słabość, której nie da się w żaden sposób wyeliminować jak chociażby brak kondycji.
- Ślepy? Wrrócić? Przyznam, że bym się naprrawdę zdziwił. Dowiedziałem się między innymi, że to Ognisty Żar pierrwsza dowiedziała się o jego dolegliwości. Mysiowąsa albo nie wiedziała, albo zatajała, jednakże wszystkich kotów z tej sprrawy już nie ma. Kwiecista Łapa rrównież podobno już rraz był na cerremoni, gotowy do mianowania, jednak Trzmiela Gwiazda go nie mianował. Ciekawe. Chętnie dowiedziałbym się z czystej ciekawości, jak rrozpatrruje się takie przypadki - o ile ktoś jeszcze taki się w klanie trafi. Być może w dalekiej przyszłości - ślepe koty to raczej nie jest pospolita rzecz, przynajmniej w klanie Gromu. Nie słyszałem za to jak jest w innych klanach.
Na komentarz o pływaniu uśmiechnąłem się nieco kąśliwie. Zdecydowanie bardziej interesowało mnie zdanie Cyprysowej Łuski o Rokitnikowym Cierniu. Nie podobało mi się to wszystko. (Interesujące).
- Ufasz jego inforrmacjom? - zapytałem, mając oczywiście na myśli, czy siostra wie, że ten może prędzej czy później i na nią znaleźć haczyk. Współpraca z Rokitnikowym Cierniem odbywałaby się tylko na tej zasadzie, która przynosiłaby nam korzyści. Sam muszę to rozważyć, jednakże ja szukałbym przy okazji coś równocześnie na niego. Nikt nie powiedział, że miałaby to być honorowa i uczciwa współpraca. Wszak nikt nie musi wiedzieć, co mamy na myśli, czyż nie? A taki mysi móżdżek myszkujący gdzie nie trzeba musi być kontrolowany.
_________________
.................................
............................................ Lights are flashing, colors are blurring
..............................................There are patterns in my mind
................................................Things are hidden to the world around me

.................. BUT STILL THEY SAY I'M BLIND

................................................They wrap me up in a web of lies
................................................Meet the man who's locked inside
.....................................................I'm too many people in too many places
..........................................................I've ...a... split... personality

.................................._ _ ___ ______________ ___ _
  Statystyki - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 13 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 230/400
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 14