Poprzedni temat «» Następny temat
Paprociowe Pło
Autor Wiadomość
Śliski Brzeg
Zaginiony
okruch lodu


Klan:
cien

Księżyce: 48
Mistrz: Wężowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Bagienna Trzcina
Ojciec: Pokruszony Lód
Multikonta: Kormoran (S), Ko'nik (KR), Ulewna Myśl (GK) & more, more more
Wysłany: 2018-05-20, 15:29   
   Wygląd: Nie należy do wielkich piękności - dosłownie, bowiem nie tylko nie jest specjalnie ładna, ale też zdecydowanie niewysoka. Ciało ma kompaktowe - korpus krótki, łapy mocne i niedługie, a rysy jej pyszczka z wiekiem wyostrzyły się - chociaż garbaty nos pozostał - przede wszystkim za sprawą wąskiego i podłużnego kształtu oczu. Krótkie i gładkie futerko, pokrywające ciało Śliskiego Brzegu, byłoby monotonnie białe, gdyby nie kilka drobnych, czarnych znaczeń - ciemny od nasady, aż po końcówkę ogon, dwie symetryczne plamy pod uszkami. I czarny nos, u szczytu również ozdobiony łatką. Monochromatyczność tych barw łamie ciemnobursztynowy kolor ślepi. Wojowniczka głos ma niski, często zabarwiony chrypą, a krok szybki i pewny.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185522#185522


Wilczy Szlak nie potrzebował zbyt wiele zachęty, ot delikatnego popchnięcia, by w końcu język mu się rozplątał i zaczął mówić w swoim stylu: dużo. Nie było to nic nowego, z ich dwójki to zawsze on więcej opowiadał, a ona słuchała. Jednak pierwszy raz od dawna kocurek nie zacinał się i nie jąkał, nie wydawał się ważyć i dusić w sobie jakiś słów. Wojowniczka uśmiechnęła się pod wąsami, zwyczajnie ciesząc się z tej normalności. Mogła nią odetchnąć chociaż przez chwilę.
- O. Poznałeś kogoś z innych Klanów? - Zapytała. Szczerze mówiąc, dotychczas nie patrzyła na to z tej perspektywy - kontakty z pozostałymi Klanami nie były jej do niczego potrzebne, tak szczerze mówiąc. Tak jak mówił kocurek, interakcje były teraz ułatwione i może to i lepiej w czasach pokoju, ale... Co gdy jeden z sąsiadujących Klanów zażyczy sobie nagle skrawka Cienistego terenu, bo jego będzie mu za mało? Dotychczas tylko Rzeka mogła sobie rościć takie pretensje, a Grom z Wichrem grzecznie siedzieli po drugiej stronie brzegu. Teraz z Klanem Rzeki w ogóle nie łączyła ich granica, natomiast zyskali dwóch nowych sąsiadów. Jakie to będzie sąsiedztwo? Cóż, czas miał przynieść odpowiedź.
- Nie wiem. - Odpowiedziała szczerze, marszcząc grzbiet nosa. Nawet się nad tym nie zastanawiała, a gdyby miała strzelać to... powiedziałaby, że Wężowa Gwiazda. Jednak teraz, gdy nad tym myślała, w ogóle nie widziała przywódcy w tej roli. - Chyba... nie nazwał tego wszystkiego jeden kot, tylko zostały najlepsze pomysły. - Zasugerowała. Dodałaby: najbardziej oczywiste. Bo nie sposób uznać, że poszaleli z kreatywnością nazywając Gniazdo Tchórza, Szumiący Las, czy Puste Drzewo.
_________________


「 it's so quiet here and i feel so cold
... this house no longer feels like HOME


  Statystyki - lvl: 5 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 80 | EXP: 020/400
 
Śliski Brzeg
Zaginiony
okruch lodu


Klan:
cien

Księżyce: 48
Mistrz: Wężowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Bagienna Trzcina
Ojciec: Pokruszony Lód
Multikonta: Kormoran (S), Ko'nik (KR), Ulewna Myśl (GK) & more, more more
Wysłany: 2018-06-24, 21:09   
   Wygląd: Nie należy do wielkich piękności - dosłownie, bowiem nie tylko nie jest specjalnie ładna, ale też zdecydowanie niewysoka. Ciało ma kompaktowe - korpus krótki, łapy mocne i niedługie, a rysy jej pyszczka z wiekiem wyostrzyły się - chociaż garbaty nos pozostał - przede wszystkim za sprawą wąskiego i podłużnego kształtu oczu. Krótkie i gładkie futerko, pokrywające ciało Śliskiego Brzegu, byłoby monotonnie białe, gdyby nie kilka drobnych, czarnych znaczeń - ciemny od nasady, aż po końcówkę ogon, dwie symetryczne plamy pod uszkami. I czarny nos, u szczytu również ozdobiony łatką. Monochromatyczność tych barw łamie ciemnobursztynowy kolor ślepi. Wojowniczka głos ma niski, często zabarwiony chrypą, a krok szybki i pewny.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185522#185522


***


W okolice Paprociowego Pła zagnały ją łowy. Kilka lisich ogonów od wysokich pióropuszy liści wojowniczka dostrzegła zajętą swoimi sprawami myszkę i naturalnie zapragnęła dołożyć ją do Klanowego stosu. Przypadła do ziemi, ale piszczka nie zamierzała zatrzymać się w miejscu i kluczyła uparcie, nie dając Lodowej Trzcince szansy na oddanie skutecznego skoku. Skradała się do niej na ugiętych łapach, by chociaż trochę skrócić dystans, ale zanim zdążyła się dobrze zbliżyć, gryzoń wbiegł pomiędzy paprocie. Ślizg zastygła na odległość jednego susu przed nimi i czekała w złudnej nadziei, że zwierzyna jeszcze pojawi się w zasięgu wzroku, ale z każdym uderzeniem serca traciła w to wiarę.
Cóż, gwiazdy nie do końca jej dzisiaj sprzyjały.

// Kurzyk!
_________________


「 it's so quiet here and i feel so cold
... this house no longer feels like HOME


  Statystyki - lvl: 5 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 80 | EXP: 020/400
 
Zakurzona Skórka
Gwiezdny
Żołnierka



Klan:
cien

Księżyce: 46 [I]
Płeć: kotka
Matka: Kukułcze Jajo
Ojciec: Chrzanowy Korzeń
Multikonta: Piorun, Świetlik, Kopiec, Magik, Kret, Twardy
Wysłany: 2018-06-25, 00:01   
   Wygląd: Zakurzona Skórka wyrosła na całkiem niebrzydką pannę. Jej miękkie, szaro-niebieskie krótkie futerko nadal wygląda na lekko przykurzone, ale koteczka w ogóle się tym nie przejmuje. Przynajmniej nie musi spędzać długich godzin na czyszczeniu go i doprowadzaniu do właściwego koloru, więc w zasadzie niczym kot Schrödingera, zawsze jest jednocześnie i czysta, i brudna. Ma zgrabny, czarny nosek, długie łapki i smukłą, lekką sylwetkę. Po ojcu odziedziczyła heterochromię - jej prawe oko jest zielone, a lewe ma barwę błękitu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5232


Gwiazdy może nie, ale Skórki ukryte pośród drzew już tak. Zakurzona już jakiś czas temu wypatrzyła polującego wojownika i stłumiła skutecznie chęć wesołego H E J, by nie przeszkadzać Śliskiemu w polowaniu. Śledziła wzrokiem jego poczynania i gdyby tylko miała kciuki, to trzymałaby je mocno zaciśnięte, kibicując biało-czarnemu z całych sił. Niemniej jednak pomimo że w duchu prosiła Gwiezdnych (o zesłanie zwierzyny), myszkę (o wyjście z nory) i Śliskiego (o to, żeby dał jej jeszcze chwilę na te modły), to nic nie wskazywało na to, by cokolwiek z tego miało zadziałać. Smutna i nieco poirytowana takim stanem rzeczy, uderzyła mocniej w gałąź, którą akurat miała pod łapą. I tak jakoś wyszło, że tym pacnęła na tyle mocno, że gałązka odłamała się i z wdziękiem poszybowała w dół, na szczęście nie trafiając w czającego się Śliskiego a prosto w paprocie, w których zniknęła mysz. Oczy szarej rozszerzyły się z lekka, ale kiedy tylko dostrzegła ruch i przemykające pomiędzy paprociami szare futerko, nie zdążyła powstrzymać już rozwierającego się pyszczka.
- N A P R A W O! - zawołała w stronę Śliskiego, z całego tego rozkojarzenia nie zwracają nawet uwagi na to, czy jej prawo to również prawo dla polującego wojownika. Oby to było to samo prawo, bo inaczej wtopa. Ale strasznie, strasznie chciała pomóc Śliskiemu w łowach i o ile to w ogóle możliwe, jeszcze intensywniej zaczęła przekonywać mysz, by dała się złapać, zabić i zjeść.
_________________



It's gonna get a little weird,
Gonna have a good time!
I ain't from round here,
I'm from another dimension!


  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 45/300
 
Śliski Brzeg
Zaginiony
okruch lodu


Klan:
cien

Księżyce: 48
Mistrz: Wężowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Bagienna Trzcina
Ojciec: Pokruszony Lód
Multikonta: Kormoran (S), Ko'nik (KR), Ulewna Myśl (GK) & more, more more
Wysłany: 2018-06-30, 11:16   
   Wygląd: Nie należy do wielkich piękności - dosłownie, bowiem nie tylko nie jest specjalnie ładna, ale też zdecydowanie niewysoka. Ciało ma kompaktowe - korpus krótki, łapy mocne i niedługie, a rysy jej pyszczka z wiekiem wyostrzyły się - chociaż garbaty nos pozostał - przede wszystkim za sprawą wąskiego i podłużnego kształtu oczu. Krótkie i gładkie futerko, pokrywające ciało Śliskiego Brzegu, byłoby monotonnie białe, gdyby nie kilka drobnych, czarnych znaczeń - ciemny od nasady, aż po końcówkę ogon, dwie symetryczne plamy pod uszkami. I czarny nos, u szczytu również ozdobiony łatką. Monochromatyczność tych barw łamie ciemnobursztynowy kolor ślepi. Wojowniczka głos ma niski, często zabarwiony chrypą, a krok szybki i pewny.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185522#185522


Ż E C O?
Naprawdę trudno ocenić kto z dwójki Śliska i Mysz był bardziej zaskoczony. Szybująca znikąd gałąź wywołała w wojowniczce podobny popłoch co w gryzoniu, ale w przeciwieństwie do niego, Brzeg nie rzuciła się bezmyślnie do ucieczki. Zamiast tego odruchowo wystrzeliła w prawo, tak jak rozkazywał dopingujący głos, nawet nie zastanawiając się, czy jest to głośny podszept intuicji, czy kot z krwi i kości. Skoczyła we właściwym kierunku, a dalej, gdy już jej własny wzrok zarejestrował ruch, ciało działało już instynktownie. Szybkimi, długimi susami pomknęła w stronę rozhisteryzowanej myszki, do której modły Kurzyk chyba zaczęły trafiać, bo faktycznie dała się złapać, zabić, a co do zjedzenia to dalej nie miała nic do powiedzenia.
Natomiast Ślizg, mając już między pazurami lekko drgające truchełko, mogła w końcu zlokalizować swojego anioła stróża. Czujnym i lekko zdziwionym wzrokiem zaczęła przeczesywać leśne poszycie, stopniowo przenosząc spojrzenie wyżej, by w końcu w koronie drzewa - no, a gdzie by indziej! - zlokalizować szary, znajomy kształcik.
- Kurz! - Miauknęła, wyrzucając w tym jednym słowie cały szok, wdzięczność i powitanie jednocześnie. - Wypłoszyłaś mi piszczkę prawie prosto pod łapy, dziękuję! Co tam robisz?
_________________


「 it's so quiet here and i feel so cold
... this house no longer feels like HOME


Ostatnio zmieniony przez Śliski Brzeg 2018-06-30, 11:17, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 80 | EXP: 020/400
 
Zakurzona Skórka
Gwiezdny
Żołnierka



Klan:
cien

Księżyce: 46 [I]
Płeć: kotka
Matka: Kukułcze Jajo
Ojciec: Chrzanowy Korzeń
Multikonta: Piorun, Świetlik, Kopiec, Magik, Kret, Twardy
Wysłany: 2018-07-06, 20:07   
   Wygląd: Zakurzona Skórka wyrosła na całkiem niebrzydką pannę. Jej miękkie, szaro-niebieskie krótkie futerko nadal wygląda na lekko przykurzone, ale koteczka w ogóle się tym nie przejmuje. Przynajmniej nie musi spędzać długich godzin na czyszczeniu go i doprowadzaniu do właściwego koloru, więc w zasadzie niczym kot Schrödingera, zawsze jest jednocześnie i czysta, i brudna. Ma zgrabny, czarny nosek, długie łapki i smukłą, lekką sylwetkę. Po ojcu odziedziczyła heterochromię - jej prawe oko jest zielone, a lewe ma barwę błękitu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5232


- Cześć, Śliski Brzegu! - odpowiedziało drzewo, bo szara wojowniczka zniknęła wśród gałęzi, by po kilku uderzeniach serca zmaterializować się obok kocura. - I proszę bardzo, bałam się, że całkiem ci ją spłoszyłam. Obserwowałam Cię już od jakiegoś czasu i strasznie się starałam być cicho, żeby nie zepsuć Ci łowów. - wyjaśniła Skórka z szerokim uśmiechem. - W sumie nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale to ciekawa taktyka by mogła być. Jeden kot przepłaszałby zwierzynę w odpowiednim kierunku, a drugi chwytałby w odpowiednim momencie. - zaśmiała się, wyobrażając sobie w głowie takie zsynchronizowane polowanie.
- Co robiłam? Zaprzyjaźniałam się z drzewami. - odparła kotka, jak gdyby była to najbardziej oczywista sprawa na ziemi. - Wiesz, te tereny są duże, trochę zajmuje poznanie się z każdym rosnącym tutaj drzewem. - dodała, rozglądając się po okolicy. - Chociaż powiem Ci, czasem mam wrażenie, że wcale nie zmieniliśmy terenów. Las to las. Las to dom. - uznała, bo w sumie nie było jakiejś olbrzymiej różnicy między lasem tam a lasem tu. Chociaż tu przynajmniej nie mieli przystanku dwunogów i grzmiącej ścieżki na terytorium. - W ogóle, widziałam ostatnio w Klanie kotkę podobną do mnie i ktoś mi powiedział, że to Soplowa Łapa. To prawda? Twoja siostra wróciła? - spytała z uśmiechem, bo jeśli tak, to była fantastyczna wiadomość.
_________________



It's gonna get a little weird,
Gonna have a good time!
I ain't from round here,
I'm from another dimension!


  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 45/300
 
Śliski Brzeg
Zaginiony
okruch lodu


Klan:
cien

Księżyce: 48
Mistrz: Wężowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Bagienna Trzcina
Ojciec: Pokruszony Lód
Multikonta: Kormoran (S), Ko'nik (KR), Ulewna Myśl (GK) & more, more more
Wysłany: 2018-07-09, 21:16   
   Wygląd: Nie należy do wielkich piękności - dosłownie, bowiem nie tylko nie jest specjalnie ładna, ale też zdecydowanie niewysoka. Ciało ma kompaktowe - korpus krótki, łapy mocne i niedługie, a rysy jej pyszczka z wiekiem wyostrzyły się - chociaż garbaty nos pozostał - przede wszystkim za sprawą wąskiego i podłużnego kształtu oczu. Krótkie i gładkie futerko, pokrywające ciało Śliskiego Brzegu, byłoby monotonnie białe, gdyby nie kilka drobnych, czarnych znaczeń - ciemny od nasady, aż po końcówkę ogon, dwie symetryczne plamy pod uszkami. I czarny nos, u szczytu również ozdobiony łatką. Monochromatyczność tych barw łamie ciemnobursztynowy kolor ślepi. Wojowniczka głos ma niski, często zabarwiony chrypą, a krok szybki i pewny.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185522#185522


Niewątpliwie Zakurzona Skórka byłaby prowodyrką takich polowań wśród leśnych kotów, aczkolwiek ciekawe jakby zareagowała na wieść, że ową taktykę, z piekielną skutecznością, stosują dwunogi. Można powiedzieć, że dziwnooka swoim myśleniem i pomysłami wyprzedzała epokę oraz społeczeństwo, a tymczasem była - jak każdy geniusz - traktowana jako nieszkodliwy szaleniec. Nie oszukujmy się, ale mało kto brał całkiem na poważnie paplaninę młodej wojowniczki, natomiast Śliski Brzeg, najzwyczajniej w świecie, była zbyt ograniczona by nadążać za jej wyobraźnią.
- Wymagałoby to ćwiczeń, ale mogłoby zadziałać. - Miauknęła z uśmiechem aprobaty. Na odpowiedź szarej, tylko wyżej uniosła kąciki pyszczka. Potraktowała to jako bardziej oryginalne ujęcie "zwiedzam nowe tereny", ponieważ nawet znając zamiłowanie Kurz do drzew, nie myślała, że serio się z nimi zaprzyjaźnia. Dla Śliskiej drzewo było istotą martwą, jak kamień, czy rzeka i nie dało się z nim zawiązywać żaden relacji. - Ja wciąż się czuje trochę obco. Te miejsca nie są mi jeszcze tak dobrze znajome. - Wyznała. Chciałaby podzielać uczucia drugiej wojowniczki, jednak na każdym kroku coś jej przypominało, że nie są na starych terenach. - Ale Klan Cienia to dom. - Dodała, zgodnie z podszeptem serca. Była to prawda - gdziekolwiek by nie były pozostałe Lodowe Trzcinki, Piowęże, Kurzyk i kilka innych, bliskich kotów, chociażby byłoby to miasto, tam był dom Śliskiego Brzegu.
- Tak, Sopelek wróciła! - Oczy wojowniczki widocznie rozjaśniały. Chociaż ich pierwsze spotkanie nosiły znamiona goryczy przez stos niedopowiedzeń i niezamkniętych spraw pomiędzy Ślizgawką i Szronem, nie zmąciło to radości z powrotu najmłodszej z córek Zimy. - Nie rozmawiałaś z nią jeszcze? - W opinii łaciatej, obie kotki łączyło nie tylko podobne futerko, ale też wrażliwość i wyobraźnia. Była prawie pewna, że mogły znaleźć wspólny język.
_________________


「 it's so quiet here and i feel so cold
... this house no longer feels like HOME


  Statystyki - lvl: 5 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 80 | EXP: 020/400
 
Zakurzona Skórka
Gwiezdny
Żołnierka



Klan:
cien

Księżyce: 46 [I]
Płeć: kotka
Matka: Kukułcze Jajo
Ojciec: Chrzanowy Korzeń
Multikonta: Piorun, Świetlik, Kopiec, Magik, Kret, Twardy
Wysłany: 2018-07-14, 13:39   
   Wygląd: Zakurzona Skórka wyrosła na całkiem niebrzydką pannę. Jej miękkie, szaro-niebieskie krótkie futerko nadal wygląda na lekko przykurzone, ale koteczka w ogóle się tym nie przejmuje. Przynajmniej nie musi spędzać długich godzin na czyszczeniu go i doprowadzaniu do właściwego koloru, więc w zasadzie niczym kot Schrödingera, zawsze jest jednocześnie i czysta, i brudna. Ma zgrabny, czarny nosek, długie łapki i smukłą, lekką sylwetkę. Po ojcu odziedziczyła heterochromię - jej prawe oko jest zielone, a lewe ma barwę błękitu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5232


Szara pokiwała głową z uśmiechem na odpowiedź Śliskiego. Faktycznie, jej słowa rzadko były brane na poważnie - nie była może tak szalona jak jej siostra, ale zdecydowanie daleko było jej do typowego i poważnego stratega. Wykonywała rozkazy, ale nawet jeśli miała w głowie duży potencjał kreatywnych rozwiązań, wątpliwe by kiedykolwiek znalazła się na takiej pozycji, by wcielić je w życie.
- Strasznie się cieszę! - odpowiedziała szczerze radując się z tego, iż wojownik zyskał dawno utraconą siostrę. Ona sama bardzo tęskniła za Złocistą Łapą i popłakałaby się z radości, jeśli kiedyś udałoby się jej wrócić do Klanu Cienia. - Nie, akurat nie miałam okazji jej złapać. Ona teraz terminuje u waszej mamy, prawda? Z pewnością zależy jej na tym, by szybko dostać rangę wojownika i nadrobić zaległości. - powiedziała, kiwając głową z namysłem. Bycie terminatorem jest super, ale kiedy wszyscy twoi przyjaciele są już wojownikami, to sytuacja nieco się zmienia i sama Skórka również to odczuła. Zawsze stanowi to dodatkową motywację do pracy na treningu. - Ślizg, mogłabym zadać ci takie h i p o p o t e t y c z n e pytanie? - zaczęła nagle, niezbyt dobrze wymawiając to trudne słowo, które w całym pytaniu było niezwykle istotne, gdyż jak powiedział jej kiedyś tata, oznacza iż pytanie nie dotyczy konkretnej sytuacji która ma aktualnie miejsce, a jakiejś wymyślonej, która tylko mogłaby się wydarzyć.
_________________



It's gonna get a little weird,
Gonna have a good time!
I ain't from round here,
I'm from another dimension!


  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 45/300
 
Śliski Brzeg
Zaginiony
okruch lodu


Klan:
cien

Księżyce: 48
Mistrz: Wężowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Bagienna Trzcina
Ojciec: Pokruszony Lód
Multikonta: Kormoran (S), Ko'nik (KR), Ulewna Myśl (GK) & more, more more
Wysłany: 2018-07-15, 12:58   
   Wygląd: Nie należy do wielkich piękności - dosłownie, bowiem nie tylko nie jest specjalnie ładna, ale też zdecydowanie niewysoka. Ciało ma kompaktowe - korpus krótki, łapy mocne i niedługie, a rysy jej pyszczka z wiekiem wyostrzyły się - chociaż garbaty nos pozostał - przede wszystkim za sprawą wąskiego i podłużnego kształtu oczu. Krótkie i gładkie futerko, pokrywające ciało Śliskiego Brzegu, byłoby monotonnie białe, gdyby nie kilka drobnych, czarnych znaczeń - ciemny od nasady, aż po końcówkę ogon, dwie symetryczne plamy pod uszkami. I czarny nos, u szczytu również ozdobiony łatką. Monochromatyczność tych barw łamie ciemnobursztynowy kolor ślepi. Wojowniczka głos ma niski, często zabarwiony chrypą, a krok szybki i pewny.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185522#185522


Faktycznie, w zestawieniu z Króliczą Łapą, Zakurzona Skórka wydawała się wręcz małomówna i spokojna. Śliski Brzeg nie miała zbyt wiele do czynienia z terminatorką swojej matki, ale jej słowotok był wręcz legendarny w Klanie Cienia. Przesadna gadatliwość trochę onieśmielała wojowniczkę, która nie raz słyszała paplaninę Króliczej z daleka, ale unikała wchodzenia w bezpośrednie interakcje.
- Tak, mama jest jej mistrzem. - Pokiwała głową. Nie potwierdzała, że Sopelkowi zależy na szybkim ukończeniu treningu i zostaniu wojownikiem - z jednej strony było to oczywiste, z drugiej Ślizg nie rozmawiała o tym z siostrą. Sądziła, że bardziej niż na randze zależy jej na ponownym zaaklimatyzowaniu się w Klanie i nawiązaniu relacji z bliskimi po długiej rozłące. Trening z Bagienną Trzciną dawał jej tę możliwość i całkiem prawdopodobne, że po jego ukończeniu jako jedyna z dzieci wojowniczki będzie utrzymywała z nią jakiekolwiek stosunki.
Kolejne pytanie, ściągnęło na młodą wojowniczkę zaskoczone, bursztynowe spojrzenie. Ślizg ułożyła pyszczek w małe "o", zanim odpowiedziała powoli:
- Tak, czemu nie. - Zastrzygła czarnymi uszami, nieco zbita z tropu jaką to h i p o t e t y c z n ą sytuację chce jej przedstawić niby-siostra, że aż pyta o pozwolenie.
_________________


「 it's so quiet here and i feel so cold
... this house no longer feels like HOME


  Statystyki - lvl: 5 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 80 | EXP: 020/400
 
Zakurzona Skórka
Gwiezdny
Żołnierka



Klan:
cien

Księżyce: 46 [I]
Płeć: kotka
Matka: Kukułcze Jajo
Ojciec: Chrzanowy Korzeń
Multikonta: Piorun, Świetlik, Kopiec, Magik, Kret, Twardy
Wysłany: 2018-07-21, 15:43   
   Wygląd: Zakurzona Skórka wyrosła na całkiem niebrzydką pannę. Jej miękkie, szaro-niebieskie krótkie futerko nadal wygląda na lekko przykurzone, ale koteczka w ogóle się tym nie przejmuje. Przynajmniej nie musi spędzać długich godzin na czyszczeniu go i doprowadzaniu do właściwego koloru, więc w zasadzie niczym kot Schrödingera, zawsze jest jednocześnie i czysta, i brudna. Ma zgrabny, czarny nosek, długie łapki i smukłą, lekką sylwetkę. Po ojcu odziedziczyła heterochromię - jej prawe oko jest zielone, a lewe ma barwę błękitu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5232


- No to wyobraź sobie, tak hipopotetycznie, że jest kot i ten kot... - zaczęła, urywając gwałtownie jak gdyby w ostatniej chwili zmieniając koncepcję. - Albo inaczej. - mruknęła, kręcąc lekko głową. - Zapomnij o tamtym. - dodała, jak gdyby chciała cofnąć i zrobić całą tę trudną rozmowę od nowa. Problem w tym, że chociaż doskonale wiedziała o co chce zapytać, w ogóle nie wiedziała jak powinna to zrobić. Żeby jednocześnie nie złamać żadnej obietnicy, którą zdążyła już złożyć komuś innemu. Uh, uh, uh, czemu to wszystko było takie skomplikowane? Czując, jak wszystko zaczyna się jej mieszać i gmatwać, mimowolnie siadła na dupie i przygarbiła się nieco. Czemu nie można było pytać wprost? Czemu ona sama nie potrafiła czasem pytać wprost? Przeciągnęła ogonem po ziemi, sama już nie wiedząc o co właściwie chciała spytać Śliskiego. - Przepraszam. - wymamrotała cichutko, mając nadzieję że wojownik nie uzna jej za g ł u p i ą. Przez chwilę siedziała w zupełnej ciszy, aż w końcu uniosła główkę nieco w górę, by spojrzeć kocurowi prosto w oczy. - Ślizg... bo ja... bo ja się chyba... zakochałam. - wyszeptała już naprawdę tak cicho, że dosłyszenie jej graniczyło chyba z cudem. A cud byłby w tej sytuacji nawet wskazany, bo Zakurzona miała spore wątpliwości co do tego, czy będzie w stanie powiedzieć to na głos j e s z c z e r a z.
_________________



It's gonna get a little weird,
Gonna have a good time!
I ain't from round here,
I'm from another dimension!


  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 45/300
 
Śliski Brzeg
Zaginiony
okruch lodu


Klan:
cien

Księżyce: 48
Mistrz: Wężowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Bagienna Trzcina
Ojciec: Pokruszony Lód
Multikonta: Kormoran (S), Ko'nik (KR), Ulewna Myśl (GK) & more, more more
Wysłany: 2018-07-30, 20:46   
   Wygląd: Nie należy do wielkich piękności - dosłownie, bowiem nie tylko nie jest specjalnie ładna, ale też zdecydowanie niewysoka. Ciało ma kompaktowe - korpus krótki, łapy mocne i niedługie, a rysy jej pyszczka z wiekiem wyostrzyły się - chociaż garbaty nos pozostał - przede wszystkim za sprawą wąskiego i podłużnego kształtu oczu. Krótkie i gładkie futerko, pokrywające ciało Śliskiego Brzegu, byłoby monotonnie białe, gdyby nie kilka drobnych, czarnych znaczeń - ciemny od nasady, aż po końcówkę ogon, dwie symetryczne plamy pod uszkami. I czarny nos, u szczytu również ozdobiony łatką. Monochromatyczność tych barw łamie ciemnobursztynowy kolor ślepi. Wojowniczka głos ma niski, często zabarwiony chrypą, a krok szybki i pewny.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185522#185522


Ślizg nawet drgnięciem powieki, czy wąsa nie zdradziła, że niepokoi ją tajemnicze pytanie, czy kierunek, w którym zmierza ich konwersacja. Cierpliwie czekała aż Kurzyk sformułuje swoje myśli, a nawet nieznacznym skinięciem brody zgodziła się na wyzerowanie całej rozmowy i rozpoczęcie od nowa. Mając bardzo mierne mniemanie o własnych umiejętnościach interpersonalnych, nawet nie próbowała w żaden sposób ośmielać wojowniczki, po prostu milcząc grzecznie, w oczekiwaniu aż ta dobije do brzegu sedna sprawy. Co prawda lekki dreszcz biegł jej po kręgosłupie, gdy obserwowała jak blękitka się miota i jąka, tym bardziej, że po raz pierwszy słyszała jak terminatorka Przywódcy nie umie się wysłowić, Zawsze była niezwykle wygadana, więc sprawa naprawdę musiała być poważna.
Jak bardzo, Ślizgawka przekonała się, gdy zielone i niebieskie ślepie skierowały się prosto w jej własne i Zakurzona w końcu wydusiła swoje cichutkie wyznanie.
- Och. - Wypuściła z pyszczka łaciata, wraz z wydechem, który mimowolnie wstrzymywała. Wcale nie poczuła ulgi, wręcz opanowała ją jeszcze większa panika. Czego oczekiwała niebieska kotka? Gratulacji? Porady? Zgłosiła się pod najgorszy z możliwych adresów! Śliski Brzeg miała o zakochaniu tak duże pojęcie jak o mechanice kwantowej... Oh, czemu nie było tutaj Szarugi? Ona dobrze wiedziałaby co powiedzieć... - Martwi cię to? - Wymamrotała w końcu, starając się brzmieć pewniej niż czuła się w rzeczywistości. Ze wszystkich słów jakie wpadły jej do głowy, te wydawały się jej najrozsądniejsze. Nawet nie dopuszczała opcji, by głośno zapytać kim był ten szczęśliwiec.
_________________


「 it's so quiet here and i feel so cold
... this house no longer feels like HOME


  Statystyki - lvl: 5 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 80 | EXP: 020/400
 
Zakurzona Skórka
Gwiezdny
Żołnierka



Klan:
cien

Księżyce: 46 [I]
Płeć: kotka
Matka: Kukułcze Jajo
Ojciec: Chrzanowy Korzeń
Multikonta: Piorun, Świetlik, Kopiec, Magik, Kret, Twardy
Wysłany: 2018-08-01, 23:55   
   Wygląd: Zakurzona Skórka wyrosła na całkiem niebrzydką pannę. Jej miękkie, szaro-niebieskie krótkie futerko nadal wygląda na lekko przykurzone, ale koteczka w ogóle się tym nie przejmuje. Przynajmniej nie musi spędzać długich godzin na czyszczeniu go i doprowadzaniu do właściwego koloru, więc w zasadzie niczym kot Schrödingera, zawsze jest jednocześnie i czysta, i brudna. Ma zgrabny, czarny nosek, długie łapki i smukłą, lekką sylwetkę. Po ojcu odziedziczyła heterochromię - jej prawe oko jest zielone, a lewe ma barwę błękitu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5232


- Mhm. - pokiwała głową szara, wbijając wzrok we własne łapy. - Troszeczkę. - przyznała, zerkając ostrożnie na Śliski Brzeg, po czym znowu z zainteresowaniem przyglądając się leśnej ściółce. - Bo tak jakby nie wiem co z powinnam z tym dalej zrobić. - wydukała niepewnie, zbijając w nieszczęsną kupkę wszystkie swoje informacje na ten temat. Zbitek tego wszystkiego wyglądał naprawdę marnie i Kurz czuła się trochę tak, jakby miała uczyć się do egzaminu z notatek, które wcześniej zaliczyły kąpiel w muszli klozetowej. - To znaczy to nie tak, że ja nie wiem n i c. Jestem dorosła i no... w i e m r z e c z y. - a przynajmniej tak mi się wydaje, chociaż czy ja aby na pewno jestem taka dorosła jak mi próbuje wmówić tata z mamą? i cały świat? - Tylko wiesz, rozmawiałam na podobne tematy z innymi i... i jedni szybko przechodzili do tematu kociąt a to... to nie jest... to nie jest ten kierunek. - bąknęła nieco zażenowana, grzebiąc łapą w ziemi, jak gdyby chciała wykopać w niej rozwiązanie. - A inni mówili, że też są zakochani i kazali przysięgać, że nikomu nie powiem, a już szczególnie kotu, do którego coś czują, a to, to już w ogóle nie jest ż a d e n kierunek. - wymamrotała, unosząc nieco głowę i patrząc na wojownika spojrzeniem pt. "proszę, powiedz mi że się zgadzasz". - A ty... co ty uważasz? - spytała, zmieniając łapę do grzebania w ziemi, bo pod prawą wykopała już całkiem spory dołeczek.
_________________



It's gonna get a little weird,
Gonna have a good time!
I ain't from round here,
I'm from another dimension!


  Statystyki - lvl: 4 | S: 10 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 45/300
 
Śliski Brzeg
Zaginiony
okruch lodu


Klan:
cien

Księżyce: 48
Mistrz: Wężowa Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Bagienna Trzcina
Ojciec: Pokruszony Lód
Multikonta: Kormoran (S), Ko'nik (KR), Ulewna Myśl (GK) & more, more more
Wysłany: 2018-08-19, 18:50   
   Wygląd: Nie należy do wielkich piękności - dosłownie, bowiem nie tylko nie jest specjalnie ładna, ale też zdecydowanie niewysoka. Ciało ma kompaktowe - korpus krótki, łapy mocne i niedługie, a rysy jej pyszczka z wiekiem wyostrzyły się - chociaż garbaty nos pozostał - przede wszystkim za sprawą wąskiego i podłużnego kształtu oczu. Krótkie i gładkie futerko, pokrywające ciało Śliskiego Brzegu, byłoby monotonnie białe, gdyby nie kilka drobnych, czarnych znaczeń - ciemny od nasady, aż po końcówkę ogon, dwie symetryczne plamy pod uszkami. I czarny nos, u szczytu również ozdobiony łatką. Monochromatyczność tych barw łamie ciemnobursztynowy kolor ślepi. Wojowniczka głos ma niski, często zabarwiony chrypą, a krok szybki i pewny.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=185522#185522


Ta rozmowa stanęła Śliskiej w gardle. Przez cały czas nerwowo przełykała, jednak ciężka gula śliny jakoś nie chciała spłynąć w dół. Czuła się najgorszym kotem, na niewłaściwym miejscu i z każdym słowem Zakurzonej Skórki tylko utwierdzała się w tej ocenie. Ja tym bardziej nie wiem co z tym zrobić, odpowiedziałaby najchętniej i zgodnie z prawdą, a potem uciekła z dala od zawiłości relacji romantycznych. Jednak chęć pomocy oraz sympatia do błękitnej kotki były większe od osobistej paniki i utrzymały wojowniczkę na miejscu. Brzeg spróbowała się nawet uśmiechnąć pokrzepiająco, ale zamiast tego na jej pyszczku zagościł paralityczny grymas, dlatego szybko rozluźniła mimiczne mięśnie i pozostała przy bardziej neutralnym wyrazie mordki. Całe szczęście, Kurzyk więcej czasu spoglądała w ściółkę niż w stronę rozmówczyni, więc istniała szansa, że w ogóle nie zarejestrowała tej koszmarnej pantominy.
- Mmm. - Wymamrotała najpierw, rozpaczliwie przedłużając swój czas na udzielenie odpowiedzi. Zawiesiła wzrok na grzebiącej w ziemi łapce, jakby też się spodziewała, że z powstającego dołka wychynie jakieś rozwiązanie. Gorączkowo się przy tym zastanawiała co właściwie myśli. Zgadzała się, że szybkie przechodzenie do tematu kociąt nie jest żadnym kierunkiem. Na samą myśl o ciąży i własnych kociętach, Lodowej Trzcince zimny dreszcz przechodził po kręgosłupie. Bynajmniej dlatego, że nie lubiła kociąt - zwyczajnie zbyt mocno w głowie miała obraz własnej matki, by pałać do tego błogosławionego stanu jakimkolwiek entuzjazmem. - Masz rację, że to nie są żadne rozwiązania. - Przyznała niemrawo. - Kurzyk... Jak to w ogóle jest, być zakochanym? - wydusiła w końcu po chwili ciężkiego myślenia. Wcześniej udało się jej w końcu przełknąć tę duszącą gulę.
Ślizg nie wiele wiedziała o miłości, związkach i partnerstwie. Wiedziała, że podobno istnieje coś takiego we wszechświecie, ale tak jak yeti i potwora z Loch Ness nikt żywy i znajomy nie widział. Przynajmniej nie w Klanie Cienia. Nie znała żadnego dobrego przykładu z własnego podwórka. A bez chociaż tej podstawowej wiedzy, jak to, czym się objawiało to magiczne zakochanie, rozmowa wydawała się drogą prowadzącą na manowce.
_________________


「 it's so quiet here and i feel so cold
... this house no longer feels like HOME


  Statystyki - lvl: 5 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 14 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 80 | EXP: 020/400
 
Dziwnooka
Pieszczoch
the disgraced queen



Klan:
samotnicy

Księżyce: 94 | styczeń 2021
Mistrz: 2many2list
Płeć: kotka
Matka: kukułcze jajo [*]
Ojciec: chrzanowy korzeń [*]
Partner: laburnum anagyroides
Multikonta: lniane futerko (kw/npc), azalia (m), barani róg (nkt), sztormowa chmura (gk), kwas (nkt), bluszcz (s)
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-10-07, 16:04   
   Wygląd: po jej drobnym wypadku, jej wygląd przeszedł wiele zmian. Przycięte do połowy prawe ucho, zerwane niemal całe lewe, do tego blizna przechodząca od brody aż nad prawe oko - a to tylko sam pysk. Na szyi widnieją ślady po pazurach, choć te w dużym stopniu zostały zasłonięte przez futro. Długie ślady po kocich pazurach są również przez całą długość grzbietu, do tego na prawej przedniej i lewej tylnej są ślady po ugryzieniach. Jej futro wciąż pozostaje czysto białe i długie, a ślepia mają ten sam kolor - lewe zielone i prawe niebieskie. Wciąż jest smukła i wysoka, lecz do dawnej piękności jej daleko. Na szyi ma ciemnoczerwoną obrożę z kontaktem do jej człowieka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=208791#208791


***
Kolejny dzień, kolejne obowiązki - tym razem obejmowały one spacerek do Paprociowego Pła. Zaproponowała Lampartowi, aby dołączył do niej i jej terminatorki, jednak niestety nie mógł tego od razu zrobić, więc zgarnęła Jastrzębi Krzyk jako ochroniarza i ruszyła z szylkretową podopieczną w drogę. Na razie chciała poszukać ziół rosnących bliżej Księżycowego Jeziora z żywokostem i wierzbą na czele, później mogła się pobawić w zbieranie grzybów i pójść w las. Przekazała Ćmiej Łapie, aby nie zbierała nieznanych roślin, tylko szła do niej i się o nie pytała. Wprawdzie wiedziała już co nieco o truciznach, ale przezorny zawsze ubezpieczony. Naprawdę nie chciało jej się wymieniać całkiem przyzwoitej terminatorki, która poza jednym wybrykiem na samym początku radziła sobie bardzo dobrze. W dodatku nawet nikogo nie zabiła! A to już było godne podziwu. Tak więc oddaliła się nieco od swojej niewielkiej grupki i poszła szukać nad wodą medykamentów, które mogły się im przydać w składziku.

| Ćma |
_________________

for they are all my children
all that i swore to defend
it is my duty to become
both queen and trusted friend
and of my children high and low
from beggar to above

the dearest are my heralds
who return my care with love
  Statystyki - lvl: 5 | S: 11 | Zr: 13 | Sz: 10 | Zm: 20 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 200/400
Stat. Med. - lvl:
8 | MED.EXP: 201/1500
 
Ćmi Lot
Zaginiony
Kor.

Klan:
cien

Księżyce: 27
Mistrz: Wiewiórka, Ciernisty Kwiat
Płeć: kotka
Matka: Żmijowy Ogon
Ojciec: Motyli Lot (biol. Łabędź)
Ciąża: nie
Multikonta: Ciemniejące Niebo, Gwiazdka [Krz], Szemrząca [KW], Liściasty [KG]
Wysłany: 2018-10-07, 18:58   
   Wygląd: Ćmę można opisać za pomocą dwóch słów: kopia Żmii. Jej sierść jest krótka i szylkretowa czyli czarno-ruda ze zdecydowaną przewagą tego pierwszego koloru. Rude cętki i znaczenia pojawiają się głównie na pyszczku, piersi, grzbiecie i ogonie. Od matki wyróżniają ją tylko oczy, które są bladozielone. Już jako kociak była spora, teraz widać to podwójnie. Ćmia Łapa jest wysoka, znajduje się w grupie najwyższych kotów w Cieniu. Szczupła, lecz nie chuda. Nie jest tak mocno umięśniona jak przeciętny wojownik, gdyż od dawna większość czasu spędza w Korzennej Jamie, jednakże nie jest też kluską. Wciąż bije od niej pewna dobrze widoczna siła, tyle że szylkretowa nie ma okazji jej wykorzystać.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=6160


Ostatnio rzadziej wychodziła z obozu, ba, praktycznie wcale. Przeszła jej chęć na spacerki, zamiast tego przebywała w Korzennej Jamie przez cały dostępny jej czas, aż przyszła w końcu chwila na odmianę. Ćma ucieszyła się z perspektywy kolejnych ziółek. Za pierwszym razem przez większość czasu goniła za durną pieszczoszką, za drugim zebrała tylko trochę trybuli. Ale do trzech razy sztuka, jak to mówią, może dziś będzie mieć więcej szczęścia.
Szylkretowa kiwnęła w milczeniu głową na znak, że przyjęła do wiadomości przestrogi dziwnookiej mistrzyni. Bądź co bądź nie była głupia i nie zamierzała zbierać byle czego, zwłaszcza czegoś wzbudzającego w niej wątpliwości. Mniej więcej wiedziała, czego powinna unikać np. cisu, a o całą resztę będzie po prostu pytać, tak jak poprzednio. Ambicje kotki nie dopuszczały do wiadomości, że ta mogłaby zginąć przez zerwanie z krzaczka czegoś trującego, bo to byłaby najgłupsza z możliwych śmierci szczególnie dla medyka, czy też raczej jego terminatora.
Ćmia ruszyła przed siebie rozglądając się na boki i starając się wyłowić spośród tej całej roślinności coś pożytecznego i wartego uwagi.
_________________
  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 12 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 30/300
Stat. Med. - lvl:
4 | MED.EXP: 87/500
 
Zajęczy Sus
Gwiezdny
trwam


Klan:
wicher

Księżyce: 93 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [*]
Ojciec: Twarda Gwiazda [*]
Partner: Sokoli Cień
Multikonta: Porywista Gwiazda, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2018-10-14, 01:39   
   Wygląd: Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=175334#175334


Biała medyczka ruszyła w stronę wody i, nie doszedłszy nawet do brzegu Księżycowego Jeziora, przyuważyła specyficzną roślinę: miała wysokie, owłosione łodygi z brunatnozielonymi listkami o ząbkowanych brzegach i charakterystycznym meszku na spodzie. Wyrastające z łodyg kwiaty powoli przekwitały, jednak wciąż można było dostrzec ich różowo-fioletowe płatki.

Ciernisty Kwiat: S: 8 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 17 | HP: 65 | W: 65
» wykorzystane przerzuty: 0/3
» wykorzystane przerzuty na kwiatki: 0/4

W tym czasie zaś szylkretowa córka Żmijowego Ogona znajdowała się bliżej drzew, gdzie teren jeszcze nie był bardzo podmokły. Wydawać by się mogło, że pomiędzy paprociami nie było nic szczególnego i na razie faktycznie mogła dostrzec innych roślin… ale coś interesującego jednak znalazła: pajęczynę. Połyskujące nitki były rozwieszone pomiędzy dwoma okazałymi paprociami i drgały lekko na chłodnym wietrze, który delikatnie poruszał także futerko terminatorki medyka.

Ćmia Łapa: S: 11 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 45
» wykorzystane przerzuty: 0/2
» wykorzystane przerzuty na kwiatki: 0/2

  Statystyki - lvl: 8 | S: 14 | Zr: 21 | Sz: 16 | Zm: 11 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 11