Poprzedni temat «» Następny temat
Gniazdo Sójki
Autor Wiadomość
Świetlistooki
Gwiezdny



Klan:
gwiezdni

Księżyce: Więcej niż gwiazd na Srebrnej Skórze
Płeć: kocur
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-04-25, 21:00   Gniazdo Sójki
   Wygląd: Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.


Na jednej z gałęzi dębu znajduje się stare gniazdo sójki, opuszczone jeszcze w czasach nim klany przeniosły się na te tereny. Znajduje się ono w delikatnym wgłębieniu i niektóre budujące ją gałązki zostały pozaczepiane o odstające elementy gałęzi, dzięki czemu żadne, nawet najgorsze warunki pogodowe nie są w stanie go ruszyć.
_________________
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
 
 
Pluskający Potok
Gwiezdny
local twink



Klan:
cien

Księżyce: 52 [VII]
Mistrz: rotflmfao
Płeć: kocur
Matka: Krogulczy Szpon
Ojciec: Wiewiórczy Ogon[*]
Multikonta: Wrzeszczący Pysk[GK]; Dryfujący Kwiat, Czosnek[Nkt]; Mała Łapa, Księżycowy Pył[KRz]; Czaik[KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-07, 13:51   
   Wygląd: Znajdujący się w górnej granicy średniego wzrostu, całkiem przystojny kocur o burym, tygrysiopręgowanym umaszczeniu. Jest posiadaczem mocnej brody, białych palców, ciemnoszarego nosa oraz nakrapianych czernią opuszek łap i języka. Jego wąsy są długie, biało-czarne i powyginane w różnych kierunkach. Na końcu uszu kocura znajdują się czarne pędzelki. Szczupły z budowy; ma długie łapy i ogon, dzięki którym porusza się lekko i bezszelestnie zarówno po ziemi, jak i po drzewach. W oliwkowych oczach dużo częściej można dostrzec dystans i powagę. Posiada blizny nosie - pamiątka po pazurach Krogulczego Szponu - oraz szpetną szramę nachodzącą na prawą łopatkę, wynik kontaktu z psimi zębami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=281261#281261


Samotne patrole to była moja ulubiona część dnia, głównie dlatego, że w gruncie rzeczy patrolami nie były; bardziej luźnymi spacerami, podczas których przemierzałem tereny Klanu Cienia. Wędrowanie między drzewami i pagórkami sprawiało mi niemałą przyjemność, choć na dłuższą metę bywało monotonne. Właśnie dlatego w pewnym momencie udałem się ku Czterem Dębom, przy okazji zahaczając jeszcze o Kamienny Stróż. Chciałem rozejrzeć się za patrolami innych klanów, które mógłbym zaczepić, ale żadnego nie zauważyłem, dlatego kontynuowałem wędrówkę. Znalazłszy się przy wielkim drzewie bez wahania wskoczyłem na nie, wdrapując się na jeden z niższych konarów, z którego mogłem obserwować granice Klanu Gromu i Rzeki. Póki nikogo nie widziałem i nie wyczuwałem, ułożyłem się nieco wygodniej, zwieszając ogon z gałęzi. Nigdzie mi się nie spieszyło, a podejrzewałem, że prędzej czy później ktoś znajdzie się w moim polu widzenia.

//Biała.
_________________
boli łeb i dzień mi umyka
tuż przed mym nosem trzaskają drzwi
mój bóg z ł y nie mówi o n i c nie pyta

- ̗̀ ★ SAM NIE WIERZY W NIC ★ ̖́-


coś się wierci w mej duszy....................
....................coś kotłuje się w g ł o w i e
jakby chciało się przebić na drugą połowę
w głowę walą jak w bęben słowa z ekranu

xTRZEBA DUSZĘ OCZYŚCx
xTYLKO POMAŁUx


trzeba ciągle wiosłować wieczorem i r a n o........
........trzeba zrasz nadzieją to co jeszcze zostało
xxx
  Statystyki - lvl: 4 | S: 4 | Zr: 16 | Sz: 14 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 70 | EXP: 100/300
 
Biała Burza
Zaginiony
keep on leash


Klan:
rzeka

Księżyce: 27
Mistrz: Ćmi Zmierzch
Płeć: kotka
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Multikonta: Ośnieżony Szlak [GK]
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 6/4/6
Wysłany: 2020-05-07, 16:05   
   Wygląd: Wysoka; szczupła; dobrze wyćwiczona i umięśniona; pełna wdzięku; długowłosa; czarny-srebrny ticked z bielą; oczy soczyście zielono-żółte; nos różowy; wąskie blizny nad lewym okiem - ślady po pazurach; mniejsza blizna ciągnąca się przez nos aż do wargi.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=397793#397793


⠀⠀⠀Spotkanie Białej Burzy w ostępach dzikszych, niźli rzeczny obóz, nie było szczególnie trudne, zwłaszcza kiedy wszędzie wokół panowała tak przychylnie nastawiona do lasu pogoda, pełna słońca, ciepła, acz jednocześnie z wyczuwalną nutą wilgoci w delikatnych podmuchach wiatru, które z upływem czasu najpewniej przygonią deszcze, toteż spod Czterech Dębów będzie musiała się najpóźniej o zmierzchu zawinąć, co by nie przemoknąć do suchej nitki. Przyszła tu, tak na dobrą sprawę, z braku laku, jako iż podczas spacerów nie lubiła tułać się bez celu. Preferowała obranie charakterystycznych punktów, o które mogła zahaczyć i zbadać, co by dotrzeć do głównego dania i po skonsumowaniu go powrócić albo ścieżką tą samą, albo nową, zawierającą jakiś deser.
⠀⠀⠀Plan był z założenia prosty - wejść na wzgórze, obejść drzewko i zawrócić, ot w ramach rekreacji, toteż ze skupionym na pniu spojrzeniem wężowych ślepiów wspięła się na wzgórze i zatrzymała w pół kroku, kiedy mocniejszy powiew szargnął jej długim futrem, posyłając je na bok. Trzepnęła ogonem, pozwalając wichrowi się uspokoić i przyzwyczaić do jej obecności, nim podeszła bliżej, dopiero po dłuższej chwili wyczuwając niefortunnie nie zawiewający do jej nozdrzy zapach Klanu Cienia, a nim zainteresowała się nim bardziej i zlokalizowała jego obecność, uniosła wyżej łebek i dostrzegła burego kocura, bawiącego się w ptaszka.
- Hej hej - przywitała się wyjątkowo beztrosko i wyjątkowo słodko, jak na nią, aczkolwiek było jej już wszystko jedno. Jeszcze jakiś czas temu zadbałaby o dopięcie swojego wizerunku na ostatni guzik, o wysoko uniesioną głowę, dumny krok, dostojne ruchy i pełną gracji oraz elegancji wymowę o finezyjnych idiomatach, których znaczenia należałoby szukać w słowniku, lecz teraz miała inne rzeczy na swojej średnio-ładnej, jak uważała, głowie.
_________________


  Statystyki - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 190/300 | MED.EXP: 5/100
 
Pluskający Potok
Gwiezdny
local twink



Klan:
cien

Księżyce: 52 [VII]
Mistrz: rotflmfao
Płeć: kocur
Matka: Krogulczy Szpon
Ojciec: Wiewiórczy Ogon[*]
Multikonta: Wrzeszczący Pysk[GK]; Dryfujący Kwiat, Czosnek[Nkt]; Mała Łapa, Księżycowy Pył[KRz]; Czaik[KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-07, 16:32   
   Wygląd: Znajdujący się w górnej granicy średniego wzrostu, całkiem przystojny kocur o burym, tygrysiopręgowanym umaszczeniu. Jest posiadaczem mocnej brody, białych palców, ciemnoszarego nosa oraz nakrapianych czernią opuszek łap i języka. Jego wąsy są długie, biało-czarne i powyginane w różnych kierunkach. Na końcu uszu kocura znajdują się czarne pędzelki. Szczupły z budowy; ma długie łapy i ogon, dzięki którym porusza się lekko i bezszelestnie zarówno po ziemi, jak i po drzewach. W oliwkowych oczach dużo częściej można dostrzec dystans i powagę. Posiada blizny nosie - pamiątka po pazurach Krogulczego Szponu - oraz szpetną szramę nachodzącą na prawą łopatkę, wynik kontaktu z psimi zębami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=281261#281261


Wystarczyła odrobina cierpliwości, a moim oczom ukazała się potencjalna "ofiara". Początkowo postanowiłem jednak pozostać w miejscu, czekając aż Rzeczniaczka się bardziej zbliży. Podejrzewałem, że wiatr poinformuje ją o mojej obecności i tak też się stało. Zmrużyłem oczy, a gdy nieznajoma zbliżyła się i przywitała, rzuciłem:
- Cześć. - Przeciągnąłem się na gałęzi, by chwilę później szybko i sprawnie znaleźć się z powrotem na twardym gruncie. - Jak tam po Rzecznej stronie granicy? - zapytałem, uśmiechając się nieco zaczepnie, ale bez złych intencji.
Kotka wyraźnie była stosunkowo młoda, ale już zdecydowanie nie w wieku nastoletnim. Od razu zwróciłem uwagę na jej śliczne, białe futerko przeplatane srebrzystymi łatami i czarnymi pręgami, których jednak brakło na tułowiu. Była trochę wyższa ode mnie, na dodatek całkiem dobrze umięśniona, ale to tylko dodawało jej atrakcyjności w mojej opinii. Posiadała też nieco inną niż typowy kot mordkę, podobnie jak moja siostrzenica, Wronia Łapa. Choć nie czułem szczególnego pociągu względem kotek, musiałem przyznać, że Rzeczniaczka była urodziwa i przyjemna dla oka. Na pewno nie zaszkodziłoby się z nią zapoznać.
_________________
boli łeb i dzień mi umyka
tuż przed mym nosem trzaskają drzwi
mój bóg z ł y nie mówi o n i c nie pyta

- ̗̀ ★ SAM NIE WIERZY W NIC ★ ̖́-


coś się wierci w mej duszy....................
....................coś kotłuje się w g ł o w i e
jakby chciało się przebić na drugą połowę
w głowę walą jak w bęben słowa z ekranu

xTRZEBA DUSZĘ OCZYŚCx
xTYLKO POMAŁUx


trzeba ciągle wiosłować wieczorem i r a n o........
........trzeba zrasz nadzieją to co jeszcze zostało
xxx
  Statystyki - lvl: 4 | S: 4 | Zr: 16 | Sz: 14 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 70 | EXP: 100/300
 
Biała Burza
Zaginiony
keep on leash


Klan:
rzeka

Księżyce: 27
Mistrz: Ćmi Zmierzch
Płeć: kotka
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Multikonta: Ośnieżony Szlak [GK]
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 6/4/6
Wysłany: 2020-05-07, 17:15   
   Wygląd: Wysoka; szczupła; dobrze wyćwiczona i umięśniona; pełna wdzięku; długowłosa; czarny-srebrny ticked z bielą; oczy soczyście zielono-żółte; nos różowy; wąskie blizny nad lewym okiem - ślady po pazurach; mniejsza blizna ciągnąca się przez nos aż do wargi.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=397793#397793


⠀⠀⠀Właściwie to kiedy zbierała się już, by do burego reprezentanta Klanu Cienia dołączyć na tej jego przytulnej gałęzi, została wyprzedzona i to on zrównał poziom z nią, schodząc na ziemię. Postawiła z powrotem na ziemię delikatnie uniesioną łapę, która mogła zdradzać jej plany, nim zmierzyła badawczym spojrzeniem wojownika w kwiecie wieku, jako że nie brała pod uwagę opcji, by nosił inną rangę. Miał za dobrze rozbudowaną i imponującą sylwetkę na terminatora.
- Bażantów na łąkach nie brakuje, ryb w wodzie dużo, a deszczy na tyle mało, by rzeka nie występowała z koryta. Czyli wszystko w normie. - Uśmiechnąwszy się delikatnie przysiadła w miejscu i długim, pierzastym ogonem przykryła swoje przednie łapy w elegancki sposób, który jednocześnie nieco pomagał jej ukryć wstydliwą sylwetkę. Miała cichą nadzieję, iże bury przystojniak nie zwali jej z nóg swoimi przynudzającymi historiami o Gwiezdnym Klanie, tudzież nie zabije na miejscu, reprezentując społeczność posiadaczy kijka w tyłku. Potrzebowała rozrywki. Czegoś, co ją zaciekawi. Musiała oderwać się od zalewających ją problemów i choć na chwilę skupić na czymś innym. Oby poświęcany mu czas nie był tym wyrzuconym w błoto.
- A co słychać po stronie Cienistej? Nie jest Wam jeszcze za mokro po ostatnich ulewach? - odbiła piłeczkę, rozpoczynając w ten sposób rozdawanie kart, choć trzeba przyznać, że nie przykładała do tego aż takiej uwagi, jak jakiś czas temu. Rozleniwiła się, a wakacje od perfekcjonizmu na pewno wyjdą jej na dobre.
_________________


  Statystyki - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 190/300 | MED.EXP: 5/100
 
Pluskający Potok
Gwiezdny
local twink



Klan:
cien

Księżyce: 52 [VII]
Mistrz: rotflmfao
Płeć: kocur
Matka: Krogulczy Szpon
Ojciec: Wiewiórczy Ogon[*]
Multikonta: Wrzeszczący Pysk[GK]; Dryfujący Kwiat, Czosnek[Nkt]; Mała Łapa, Księżycowy Pył[KRz]; Czaik[KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-08, 22:41   
   Wygląd: Znajdujący się w górnej granicy średniego wzrostu, całkiem przystojny kocur o burym, tygrysiopręgowanym umaszczeniu. Jest posiadaczem mocnej brody, białych palców, ciemnoszarego nosa oraz nakrapianych czernią opuszek łap i języka. Jego wąsy są długie, biało-czarne i powyginane w różnych kierunkach. Na końcu uszu kocura znajdują się czarne pędzelki. Szczupły z budowy; ma długie łapy i ogon, dzięki którym porusza się lekko i bezszelestnie zarówno po ziemi, jak i po drzewach. W oliwkowych oczach dużo częściej można dostrzec dystans i powagę. Posiada blizny nosie - pamiątka po pazurach Krogulczego Szponu - oraz szpetną szramę nachodzącą na prawą łopatkę, wynik kontaktu z psimi zębami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=281261#281261


Mój uśmiech odrobinę się wydłużył, gdy otrzymałem całkiem rozwiniętą odpowiedź od nieznajomej Rzeczniaczki. Za jej przykładem usiadłem, owijając łapy długim ogonem. Nie wyglądała na szczególnie sztywną, a z całą pewnością nie była gburowata jak ich nieżyjący już medyk, którego kiedyś miałem okazję spotkać. Choć była też nieco różna od innej, czarnej kotki z tego klanu, którą dawno temu poznałem.
Skrzywiłem się, gdy kotka odbiła pytanie i zwróciła uwagę na pogodę, którą uraczyła świat pora młodych liści. Tereny Klanu Cienia naturalnie były bagniste, a częste deszcze wcale nie poprawiały tego stanu. Nawet w obozie bywało okropnie wilgotno! Na szczęście coraz częściej wychodzące zza chmur słońce nieco umilało mi życie.
- Ech, kiedy u nas nie jest mokro. Chociaż mam wrażenie, że ostatnio zdecydowanie łatwiej poruszać się po drzewach niż po ziemi, szczególnie bliżej granicy z Czarnym Ogonem. Czasem idzie się po nadgarstki zapaść w błocie - parsknąłem z wyraźnym rozbawieniem widocznym na twarzy, kołysząc przy tym końcówką ogona w jednostajnym, wolnym rytmie. - Przysięgam, jak zobaczę kto kładzie tyle żab na stosie, to osobiście wetknę mu je do gardła! Rozumiem, że dzięki pogodzie są dużo łatwiejszą zdobyczą, ale tak naprawdę mało kto je lubi i zalegają, a później śmierdzą. - Wykrzywiłem pysk z udawanym oburzeniem.
Choć słyszałem od kotów z innych klanów legendy o Cienistych żywiących się żabami, prawda była taka, że niewiele kotów za nimi przepadało. Były dość nieprzyjemne w smaku i oślizgłe, a na dodatek strasznie zalatywały rozmokłą ziemią.
- Swoją drogą, jestem Pluskający Potok, ale możesz mi mówić Plusk. Albo Szop, bo tak też na mnie mówią, ale nie jestem wielkim fanem tego imienia - przedstawiłem się po chwili, posyłając Rzeczniaczce niemal promienny uśmiech.
_________________
boli łeb i dzień mi umyka
tuż przed mym nosem trzaskają drzwi
mój bóg z ł y nie mówi o n i c nie pyta

- ̗̀ ★ SAM NIE WIERZY W NIC ★ ̖́-


coś się wierci w mej duszy....................
....................coś kotłuje się w g ł o w i e
jakby chciało się przebić na drugą połowę
w głowę walą jak w bęben słowa z ekranu

xTRZEBA DUSZĘ OCZYŚCx
xTYLKO POMAŁUx


trzeba ciągle wiosłować wieczorem i r a n o........
........trzeba zrasz nadzieją to co jeszcze zostało
xxx
  Statystyki - lvl: 4 | S: 4 | Zr: 16 | Sz: 14 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 70 | EXP: 100/300
 
Biała Burza
Zaginiony
keep on leash


Klan:
rzeka

Księżyce: 27
Mistrz: Ćmi Zmierzch
Płeć: kotka
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Multikonta: Ośnieżony Szlak [GK]
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 6/4/6
Wysłany: 2020-05-10, 19:41   
   Wygląd: Wysoka; szczupła; dobrze wyćwiczona i umięśniona; pełna wdzięku; długowłosa; czarny-srebrny ticked z bielą; oczy soczyście zielono-żółte; nos różowy; wąskie blizny nad lewym okiem - ślady po pazurach; mniejsza blizna ciągnąca się przez nos aż do wargi.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=397793#397793


⠀⠀⠀Niemalże nieświadomie zmarszczyła swój nos, wyobrażając sobie swoje śnieżnobiałe łapy brodzące głęboko w lepkim i wciągającym je błocie, które skrywało w sobie zapewne nie tylko gnijące rośliny, ale też rozkładające się trupy wszystkiego tego, co tam ugrzęzło i się udusiło. Poruszanie się po drzewach brzmiało jak dobra alternatywa, zwłaszcza że po drugiej stronie granicy ich nie brakowało, a przynajmniej tyle zdołała zauważyć ze wzgórza.
⠀⠀⠀Nie zdołała nawet na to zareagować, kiedy kocur zaczął narzekać na znajdujące się na ich stosie żaby. Z początku jedynie zadrżały jej wąsy, ale uderzenie serca później rozpromieniła się i pękła w dźwięcznym chichocie, machając łapą w powietrzu, żeby nie tylko powstrzymać swoją głupawkę od uaktywnienia się, jako że jej zjawisko polegało na gromadzącej się kuli śnieżnej, ale także zatrzymać kocura od gadania, bo jeśli by nie przestał choćby na chwilę, to pewnie rechotałaby nadal.
- Żaby! - parsknęła nagle - Co za gust! Próbowałeś ich kiedyś? - zainteresowała się jednakże nieco żwawiej, wyciągając aż szyję do przodu i nadstawiając uszu, choć na jej pyszczku nadal promieniało rozbawienie. Nawet nie chciała sobie wyobrażać swądu gnijących żabich trupków, choć u nich zdarzały się gnijące rybie trupki, co również nie należało do przyjemnych zapaszków, jako że... cóż. Szczerze powiedziawszy to nie zauważyła, aby ktokolwiek z Klanu Rzeki rozkoszował się smakiem rzecznego mięsa, którego sama nie jadła głównie przez wzgląd na ości, które ciężko było omijać. Wolała zajadać się myszkami i ptaszkami, czyli standardowym pakietem.
- Biała Burza, ewentualnie Zimno - odpowiedziała mechanicznie, odwzajemniając uśmiech. - Szop to... dość nietypowe imię - przyznała po chwili - Nie obiło mi się jeszcze o uszy w Klanie Rzeki, a nasłuchałam się już mnóstwa historii. Dlaczego za nim nie przepadasz? - Uniosła wyżej brewki, przechyliwszy na bok łebek. Przez kilka uderzeń serca próbowała nawet przypomnieć sobie czy zna kogoś, kto miał podobne podejście do swojego imienia, kogoś, kto za nim nie przepadał, aczkolwiek... chyba nie znała takiego kota.
_________________


  Statystyki - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 190/300 | MED.EXP: 5/100
 
Pluskający Potok
Gwiezdny
local twink



Klan:
cien

Księżyce: 52 [VII]
Mistrz: rotflmfao
Płeć: kocur
Matka: Krogulczy Szpon
Ojciec: Wiewiórczy Ogon[*]
Multikonta: Wrzeszczący Pysk[GK]; Dryfujący Kwiat, Czosnek[Nkt]; Mała Łapa, Księżycowy Pył[KRz]; Czaik[KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-05-16, 20:18   
   Wygląd: Znajdujący się w górnej granicy średniego wzrostu, całkiem przystojny kocur o burym, tygrysiopręgowanym umaszczeniu. Jest posiadaczem mocnej brody, białych palców, ciemnoszarego nosa oraz nakrapianych czernią opuszek łap i języka. Jego wąsy są długie, biało-czarne i powyginane w różnych kierunkach. Na końcu uszu kocura znajdują się czarne pędzelki. Szczupły z budowy; ma długie łapy i ogon, dzięki którym porusza się lekko i bezszelestnie zarówno po ziemi, jak i po drzewach. W oliwkowych oczach dużo częściej można dostrzec dystans i powagę. Posiada blizny nosie - pamiątka po pazurach Krogulczego Szponu - oraz szpetną szramę nachodzącą na prawą łopatkę, wynik kontaktu z psimi zębami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=281261#281261


Jeszcze chwilę utrzymałem oburzenie na pysku, jednak szybko przerodziło się ono w szeroki, wesoły uśmiech. Moje słowa miały na celu rozbawienie rozmówczyni, więc byłem zadowolony, że udało mi się to osiągnąć. Ponownie skrzywiłem się, tym razem z niesmakiem, gdy Rzeczniaczka zapytała mnie spróbowanie żabiego mięsa.
- Raz, kiedy byłem jeszcze stosunkowo młodym kociakiem i ciekawiło mnie jak smakują. Po jednym kęsie niemal zwróciłem śniadanie. - Dla podkreślenia dramatyzmu sytuacji zmarszczyłem nos i wystawiłem język z obrzydzeniem widocznym na twarzy, czując przy okazji nieprzyjemny dreszcz przechodzący przez mój grzbiet, gdy w mojej głowie pojawiło się wspomnienie z tej sytuacji. Brr! - Od tamtego momentu nigdy więcej nie tknąłem żabiego mięsa. O ironio, wielu Cienistych podziela moją skrajną opinię na jego temat. To, że mamy ich dużo nie oznacza wcale, że stanowią znaczną część naszej diety, wbrew temu co mówią pogłoski o nas - parsknąłem, porzucając krzywą minę na rzecz lekkiego uśmiechu i rozbawienia, które wyraźnie odbijało się w moich oczach. - Nie polujemy też nocą lepiej niż inni i nie jesteśmy żadnymi istotami mroku, choć nie zdziwiłbym się, gdyby większość Cienistych miała sztukę chodzenia po drzewach opanowaną w dość dużym stopniu. Zwyczajnie mamy ku temu warunki, biorąc pod uwagę, że cały nasz teren wypełniony jest drzewami. Ach, ale odbiegam od tematu. Podejrzewam, że u was też nie wszyscy jedzą ryby i pławią się w wodzie, jak to zwykły mówić niektóre koty, hm? - kontynuowałem, paplając bez opamiętania, przynajmniej dopóki nie nadarzyła się okazja do rzucenia retorycznego pytania dotyczącego plotek na temat Rzeczniaków-rybojadów, na które odpowiedź była - moim skromnym zdaniem - dość oczywista.
Zastrzygłem uszami, gdy kotka również się przedstawiła zarówno kocięcym imieniem, jak i wojowniczym. Musiałem przyznać, że oba świetnie do niej pasowały w kwestii wyglądu. Z osobowości wydała mi się jednak zbyt sympatyczna, by określić ją słowem "Zimno"... a przynajmniej na razie.
- "Biała Burza" brzmi bardzo ładnie - przyznałem. Na pytanie o moje imię zaśmiałem się krótko i machnąłem lekceważąco łapą. - Ech, nic poważnego. To imię zostało mi nadane przez moją mamę, z którą długi czas byłem skłócony, stąd drobny uraz. Poza tym, nie jest zbyt ciekawe czy ładne w brzmieniu. Choć skoro jest nietypowe, to przynajmniej to jest w nim jakimś drobnym plusem - odparłem, wzruszając na koniec barkami. Przynajmniej moje wojownicze imię trafiło w mój gust. Jedna z niewielu dobrych rzeczy, które wyszły od Wężowego.
_________________
boli łeb i dzień mi umyka
tuż przed mym nosem trzaskają drzwi
mój bóg z ł y nie mówi o n i c nie pyta

- ̗̀ ★ SAM NIE WIERZY W NIC ★ ̖́-


coś się wierci w mej duszy....................
....................coś kotłuje się w g ł o w i e
jakby chciało się przebić na drugą połowę
w głowę walą jak w bęben słowa z ekranu

xTRZEBA DUSZĘ OCZYŚCx
xTYLKO POMAŁUx


trzeba ciągle wiosłować wieczorem i r a n o........
........trzeba zrasz nadzieją to co jeszcze zostało
xxx
  Statystyki - lvl: 4 | S: 4 | Zr: 16 | Sz: 14 | Zm: 5 | HP: 60 | W: 70 | EXP: 100/300
 
Biała Burza
Zaginiony
keep on leash


Klan:
rzeka

Księżyce: 27
Mistrz: Ćmi Zmierzch
Płeć: kotka
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Multikonta: Ośnieżony Szlak [GK]
Interwencja MG: tak
Ostrzeżeń:
 6/4/6
Wysłany: 2020-05-27, 19:20   
   Wygląd: Wysoka; szczupła; dobrze wyćwiczona i umięśniona; pełna wdzięku; długowłosa; czarny-srebrny ticked z bielą; oczy soczyście zielono-żółte; nos różowy; wąskie blizny nad lewym okiem - ślady po pazurach; mniejsza blizna ciągnąca się przez nos aż do wargi.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=397793#397793


⠀⠀⠀Raz czy dwa zdarzyło jej się dotknąć żaby łapą i na tym jej sympatia do skaczących stworzeń dobiegła końca, jeszcze nim dobrze się nie rozpoczęła. Nie przyszłoby jej do głowy, aby chociażby taką jedną liznąć, jako że równie dobrze mogłaby rozkoszować się ślimakami i dżdżownicami, pochodzącymi z podobnej półki jakościowej. Westchnęła, bądź co bądź rozumiejąc całą sprawę aż za dobrze, ponieważ bardzo przypominała jej tę związaną z rybami oraz stereotypem podążającym za jej klanem.
- Nie - przyznała - prawdę mówiąc... rzadko kiedy widzę, aby ktoś jadł ryby. Najczęściej sięgamy po gryzonie, tak sądzę, a przynajmniej ja, jako że ryby mają za dużo ości, a ptaki za dużo piór. - Prędzej zdechłaby z głodu, nim dokładnie pozbawiła pierwszego lepszego z brzegu wróbla czy gołębia całej tej niejadalnej okrywy. - Nie słyszałam jednakże podobnych, negatywnych stereotypów o Klanie Gromu czy Wichru. Los był dla nich łaskawy. - Posłała Szopowi pobłażliwy uśmiech, cofnąwszy spiczaste uszyska do tyłu. Rybojady, żabojady, tu wali trupem i zgnilizną, a tu dwudniowymi płotkami. Grom był pod tym względem neutralny, podobnie zresztą jak i Wicher, który mógł się przecież pochwalić umiejętnością ścigania zajęcy.
- ... no mi się wydaje i ciekawe i ładne. Jest krótkie. Dźwięczne. Proste. Zgrabne. - Mogłaby tak wymieniać i wymieniać. - Zupełnie inne od Płomykówkowej Gwiazdy, na której można sobie język połamać. - Prychnęła wesolutko, przypominając sobie trudności w zapamiętaniu tego jednego imienia.

Gniotek uwu
_________________


  Statystyki - lvl: 4 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 190/300 | MED.EXP: 5/100
 
Ośnieżony Szlak
Gwiezdny



Klan:
cien

Księżyce: 21 (VII)
Mistrz: Płomykówkowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Łasicze Futerko
Ojciec: Jastrzębi Krzyk
Multikonta: Biała Burza [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-19, 12:55   
   Wygląd: Wyrósł na ponadprzeciętnie dużego i przystojnego kocura o postawnej sylwetce, szerokich barkach oraz czaszce, a jego z reguły dostojny wyraz pyska bardzo pasuje do charakteru, nawet jeśli od czasu do czasu pojawi się na nim grymas. Jego długie futro o szarobiałej bazie jest ubrudzone na pysku, łapach oraz ogonie nieco wyblakłym odcieniem błękitu, który na podbródku, czole (pod postacią kreski, ciągnącej się między oczami) oraz palcach wszystkich stóp zakryty jest śnieżną bielą, pojawiającą się również na gardle, piersi, a także brzuchu kocura, lecz w tych rejonach jest niemalże niewidoczna. Stąpa pewnie, w powolnym i nieśpiesznym rytmie, łypiąc na wszystko i wszystkich w spokojny oraz stonowany sposób spojrzeniem swoich turkusowoniebieskich oczu w kształcie migdałów.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9639



* * *

⠀⠀⠀Właściwie to nie posiadał ani większych, ani mniejszych planów na ten dzień, toteż spacerował sobie po terenach Klanu Cienia i rozmyślał o treningu Zroszonej Łapy - jak go poprowadzić, czym zająć się następnie. Dość urokliwa koteczka miała w sobie mnóstwo potencjału. Zadawała pytania i uważnie słuchała, a to było dla niego niesamowicie ważną rzeczą. Gonitwa planów zaprowadziła go aż pod Cztery Dęby, czy też raczej jeden dąb, rozrastający się na cztery mniej-więcej równe części.
⠀⠀⠀Podszedł bliżej pnia i zwietrzył znajdujące się tu zapachy, jakimi były wyczuwalne wonie wszystkich czterech klanów, acz już dawno zwietrzałe. Uznał, że mógł przeczekać tu chwilę, toteż zadarłszy łeb do góry spojrzał między gałęzie, dostrzegając wśród nich puste gniazdo jakiegoś ptaka.

/Sztorm
_________________


  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 70/150
 
Barwna Ścieżka
Zaginiony
narwaniec


Klan:
wicher

Księżyce: 43 (październik)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Popielate Niebo (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-06-22, 10:56   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


Ledwie otworzyła oczy i umyła się oraz zjadła śniadanie wybyła z obozu, gdyż nie miała w nim po co przebywać. Jakiś czas później przybyła w miejsce znane jej równie dobrze, co własne legowisko, chociaż powoli zaczynała czuć znużenie. Pragnęła wyrwać się gdzieś dalej, zwiedzić nowe miejsca, te o których tyle słyszała, a których nigdy nie widziała na oczy. W gruncie rzeczy mając jednego niewymagającego terminatora miała na to czas właśnie teraz.
- Heej. Jest tam coś ciekawego? - zagaiła przyjaźnie kocura z poszarzałym pyskiem, również zadzierając swą dużą głowę ku koronie olbrzymiego dęb. Nieznajomy pachniał klanem cienia. Nareszcie ktoś spoza rzeki i wichru! Pytanie tylko czy będzie to ktoś ciekawy i warty poświęconego mu czasu; niektóre konwersacje bywały nudne, jak na przykład te z samotniczką o imieniu Noc.

/niespodzianka, na sztormie nie mam slotów x.x
_________________

Ostatnio zmieniony przez Barwna Ścieżka 2020-06-22, 10:56, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 185/400
 
Ośnieżony Szlak
Gwiezdny



Klan:
cien

Księżyce: 21 (VII)
Mistrz: Płomykówkowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Łasicze Futerko
Ojciec: Jastrzębi Krzyk
Multikonta: Biała Burza [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-05, 19:53   
   Wygląd: Wyrósł na ponadprzeciętnie dużego i przystojnego kocura o postawnej sylwetce, szerokich barkach oraz czaszce, a jego z reguły dostojny wyraz pyska bardzo pasuje do charakteru, nawet jeśli od czasu do czasu pojawi się na nim grymas. Jego długie futro o szarobiałej bazie jest ubrudzone na pysku, łapach oraz ogonie nieco wyblakłym odcieniem błękitu, który na podbródku, czole (pod postacią kreski, ciągnącej się między oczami) oraz palcach wszystkich stóp zakryty jest śnieżną bielą, pojawiającą się również na gardle, piersi, a także brzuchu kocura, lecz w tych rejonach jest niemalże niewidoczna. Stąpa pewnie, w powolnym i nieśpiesznym rytmie, łypiąc na wszystko i wszystkich w spokojny oraz stonowany sposób spojrzeniem swoich turkusowoniebieskich oczu w kształcie migdałów.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9639


⠀⠀⠀Nie musiał znowu tak długo czekać na towarzystwo, jako że po chwili obecnością zaszczyciła go jakaś Wichrzaczka, zdecydowanie starsza, toteż z pewnością wojowniczka. Przyjrzał się uważnie jej niesamowicie pstrokatemu futerku, które było dość nietypowe i nie widział podobnego w Klanie Cienia. To się dopiero nazywa równe rozdawanie urody. Jedni byli szarzy i nijacy, niczym stara, porwana szmata, która po uprzątnięciu podłogi została rzucona w kąt, a inni błyszczeli jak osobliwe i niepowtarzalne diamenciki.
- A dzień doberek - mruknął do nieznajomej, unosząc poliki w sympatycznym uśmiechu, który jak zwykle mu pasował, nawet jeśli bardzo często był tyko i wyłącznie mechanicznym ruchem mięśni, niż czymś, za czym stały głębsze uczucia.
- Właściwie to nic ciekawego tam nie ma. Więcej się dzieje na ziemi, jak widać. - Pozwolił sobie na mały żarcik, poruszając przy tym grubymi wąsiskami. Raczej nie patrzył przychylnie na znajomości z członkami innych klanów, głównie poprzez fakt tego, iże kotki w jego klanie szukały poza cienistymi granicami przede wszystkich amantów i zaczynało pojawiać się w nim pewne przekonanie, iże tego typu schadzki zawsze zakończone są w identyczny sposób. Z drugiej zaś strony nie miał zamiaru się zamykać na ciekawe rozmowy.
_________________


  Statystyki - lvl: 2 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 4 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 70/150
 
Barwna Ścieżka
Zaginiony
narwaniec


Klan:
wicher

Księżyce: 43 (październik)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Popielate Niebo (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-08, 23:07   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


- Szkoda - skomentowała z lekkim rozczarowaniem. Już myślała, że będzie tam serio coś ciekawego, coś co by ją rozerwało. - Już myślałam, że jest tam coś interesującego, na przykład, bo ja wiem, dwugłowa wiewiórka. To by było ciekawe! - wymyśliła na poczekaniu. Barwna Ścieżka nie pogardziłaby nawet gdyby na głowę spadła im kometa. Była już do tego stopnia znudzona, iż nawet apokalipsę zombie uznałaby za fajną sensację i rozrywkę, niż za tragedie.
- Na ziemi? Niby co? - wojowniczka przekrzywiła głowę. Jeżeli Ośnieżony Szlak obawiał się, iż Barwna Ścieżka będzie się do niego przystawiać, to grubo się mylił. Bardziej spodziewała się, że kocur ma coś konkretnego na myśli lub postanowił zażartować, a ona właśnie widowiskowo połknęła haczyk i da się zrobić w konia.
- A tak w ogóle to jestem Barwna Ścieżka - przypomniała sobie, że wypada się przedstawić. Kocica w cichym oczekiwaniu czekała na komplement bądź komentarz dotyczący pstrokatego futra. Od jakiegoś czasu zauważyła, że dosłownie każdy nowo poznany kot znajdował w tym temacie punkt zaczepienia.
_________________

  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 185/400
 
Wronia Łapa
Terminator
nowhere



Klan:
cien

Księżyce: 32 (III)
Mistrz: Pluskający Potok [*] Krogulcza Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Wydrza Łapa [*]
Ojciec: Płomyk
Multikonta: Kornikowa Łapa (KRz) Czyhak (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-22, 19:59   
   Wygląd: Wyrosła na średniej wielkości, ale całkiem długonogą koteczkę. Lśniące, dłuższe futerko w kruczoczarnej barwie gładko otula jej szczupłą sylwetkę, a Psianka codziennie dba, by każdy kosmyk układał się idealnie. Uszka ma zakończone małymi pędzelkami, wąsy lekko podkręcone, a puszysty ogon często nosi uniesiony wysoko ponad grzbietem. Oczy Psianki są jasne, żółto-zielone, ze znaczną przewagą tej drugiej barwy. Ogólnie całkiem ładniutka z niej kotka, a przynajmniej tak o sobie myśli i próbuje wszystkich o tym przekonać.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=412764#412764


Wronią Łapę nuda pożerała od środka. Każdy świt przynosił identyczne dni, jakby zostały wypuszczone z kserokopiarki. Trening nie postępował do przodu, bo Pluskający Potok nadal nie czuł się dobrze, ale zielonooka kotka nie potrafiła się tym przejąć. Niewiele ją interesowało, a jeszcze mniej podniecało i wydawała się żyć zawieszona w eterze. Bez przeżyć, bez emocji.
Za to regularnie wypuszczała się na tereny niczyje, by nie być widziana jak bezczynnie kręci się po obozie. Na jednym z Czterech Dębów znalazła dawno opuszczone gniazdo sójki i wyjątkowo je sobie upodobała. Siedząc w nim mogła obserwować świat z góry, tak jak lubiła, a przy okazji raczej nie musiała obawiać się drapieżników. Przynajmniej nie takich, z którymi teoretycznie nie mogłaby sobie poradzić. Niemniej spoglądanie na rzeczywistość z korony drzewa nie zatykało jej tak tchu jak za pierwszym razem, gdy stanęła na Kamiennym Stróżu i zdecydowanie brakowało jej tego uczucia.


// Gorrycz
_________________

where do we go from here
how do you fly with no wings

how do you breathe without dreams
where do we go from here from here

  Statystyki - lvl: 2 | S: 5 | Zr: 8 | Sz: 8 | Zm: 5 | HP: 65 | W: 45 | EXP: 020/150
 
Szara Kora
Wojownik
reinkarnacja



Klan:
cien

Księżyce: 21
Mistrz: Polna Gwiazda
Płeć: kotka
Matka: Deszczowa Chmura
Ojciec: Skoczny Krok
Multikonta: Gorzka i Aroniowa Łapa
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-01, 15:07   
   Wygląd: Całkiem smukła, zgrabna i wysoka koteczka, ale z pewnością nie najzgrabniejsza i najwyższa w klanie - po prostu poprawnie przeciętna. Jej krótkie i nieco szorstkie futerko zdrowo błyszczy i niemal w całości wygląda tak, jakby dosłownie przed chwilą córka Deszczowej Chmury wytarzała się w jasnym popiele - włącznie z nosem. Tylko na wąskiej piersi kotki wyrosło kilkanaście białych włosków, które utworzyły tam małą, nieforemną łatkę. Pysk Szarówki zachowuje rozsądne, nieprzykuwające uwagi proporcje. Ciekawe są natomiast jej oczy, ponieważ jedno z nich (lewe) przybrało odcień chłodnej bladej żółci, wydając się przez to wręcz białe, z kolei drugie (prawe) jest intensywnie niebieskie. Jej wywinięte wąsy chętnie tańczą, gdy zagra im lekko chociażby polny wiaterek. Ogon ma natomiast gruby i gęsty, nieco podobny do drucianej szczotki.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=430603#430603


l SURPRISE

Wronia Łapa miała ogon. I to nie tylko swój, lecz także w postaci młodszej Cienistej, która to ośmielona faktem, że inni terminatorzy wypuszczali się poza tereny klanu, sama postanowiła chwacko spróbować szczęścia. Jak na pierwszy raz brakowało jej odwagi, żeby opuścić Cień na własną łapę, toteż spostrzegłszy czarną kotkę wyślizgującą się z obozu zadrżała leciutko z ekscytacji, pobiegła do mamy poprosić o zgodę na spacer z koleżanką, której imienia jeszcze nie zna, ale pozna i ruszyła za Wroną, opóźniona o te wszystkie czułostki i słowne przekomarzanki wymienione z Deszczową Chmurą. W rezultacie dopiero przy Czterech Dębach złapała kontakt z nieubłaganie oddalającą się od ich ziem uczennicą Pluskającego Potoku. Widziała, jak starsza koteczka wspina się na wielkie drzewo i niknie we wgłębieniu na jednej z gałęzi. I w zasadzie tylko tyle widziała, bo chociaż przede wszystkim pragnęła znaleźć w trawach odłamany kawałeczek Srebrnej Skórki, to na żadne, ale to żadne zwiedzanie nowej okolicy nie było czasu z uwagi na pościg za Wronią Łapą.
Ten, nota bene, szczęśliwie dobiegał już końca. Szarówka zbliżyła się do dębu zajętego przez kruczoczarną, zebrała w sobie, żeby następnie po gwałtownym wdechu zmęczonych płuc, krzyknąć do smolistej na wydechu:
- H... ej, mogę tam się do Ciebie wdrapać? - zagaiła, mając na myśli oczywiście posiadówkę na sójczej grzędzie, którą Wrona mogłaby się przecież podzielić tak, żeby Szara Łapa też coś z tego miała - z całej tej wyprawy, w sensie.
_________________
x


Gdy przyjdzie czas mój na ostateczność, wyłączę stary umysł na wieczność.
I TAK ZACZEKAM SOBIE W NIEBYCIE, BY WYBRAĆ NOWE, CIEKAWSZE ŻYCIE.
Chyba wybiorę byt mądrej sowy, choć byt człowieka jest kolorowy,
a sowa żyje w nocy szarości, jednak jest znana z długowieczności.

  Statystyki - lvl: 3 | S: 7 | Zr: 12 | Sz: 8 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 20/200 (stan na 2.03)
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 12