Poprzedni temat «» Następny temat
Kępa Drzew
Autor Wiadomość
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2018-08-23, 18:11   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


Napięła mięśnie w gwałtownym przypływie irytacji, zorientowawszy się o obecności samotnika. Najpierw zobaczyła czarno-białą nieznajomą, a dopiero potem do jej nozdrzy dotarł ten ohydny, samotniczy zapach. Zmarszczyła nos i zwęziła wrogo źrenice, lustrując sylwetkę intruza. Z tej odległości raczej ciężko było ocenić, czy kocica miała zamiar przejąć władzę nad terenami Klanu Gromu czy też nie, jednak zaschnięte ślady krwi na mordce i łapach nie świadczyły raczej o niczym dobrym. I sam fakt, że zaszła AŻ TAK daleko w ich terytorium. Ruda majtnęła zamaszyście ogonem i sztywnym, żwawym krokiem ruszyła w kierunku niebieskookiej kocicy, tak samo mierząc ją piorunującym spojrzeniem ciemnych oczu. Podeszła do samotniczki, zwalniając tempa dopiero, gdy była niecałą długość kociego ogona od niej. Rudą kitą majtając na boki niczym biczem.
- Znajdujesz się na terytorium Klanu Gromu - zagrzmiała zachrypniętym, stanowczym głosem, prostując się jak struna przed czarno-białą. - Odejdź stąd, natychmiast - póki mam jakiekolwiek resztki cierpliwości.


Szylkretka zdecydowała się zignorować obecność ptaka i po prostu ruszyła dalej przed siebie, mimo wszystko upewniając się, że kruk nie postanowi nagle zlecieć z drzewa i jej zaatakować. Na szczęście on również miał kotkę głęboko pod ogonem więc każde poszło w swoją stronę i nie ma tematu. Łania Łapa kroczyła dalej, a tutaj nagle ni z gruchy ni z pietruchy na piasku przed jej pyskiem, cztery lisie długości od niej wyrósł znikąd szczur. Zdawał się nie widzieć kotki i co lepsze, zdawał się być tutaj sam.

Łania | lvl: 3 | S: 9 | Zr: 6 | Sz: 12 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 40 - 1 = 39/45 | prz: 0/2
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
Ostatnio zmieniony przez Wichura, 2018-08-24, 11:59, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Łani Krok
Gwiezdny
żmije.


Klan:
grom

Księżyce: 43 w chwili śmierci
Mistrz: szkoda gadać
Płeć: kotka
Matka: wrzeszczący pysk [*]
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: niemoc
Ciąża: nie
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodowa Łapa, Kąsająca Łapa
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-08-24, 00:58   
   Wygląd: Buro-rudo-biała długowłosa kotka. Jest kocicą przeciętnego wzrostu, niższą od większości kocurów, nie jest szczególnie chuda czy gruba. Jej oczy są jasnozłote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=239967#239967


Czarna paskuda została gdzieś w tyle, a i nie słyszała złowrogiego krakania czy w ogóle szumu skrzydeł, który by świadczył o tym, że za nią poleciał, także wszystko w porządku, rozejść się, nic nie było, wracamy do swojej roboty. Szczur, który się pojawił tak blisko niej, w sumie ją trochę zaskoczył, bo był dość blisko, a wcześniej nie czuła jego zapachu jakoś mocno. Zmarszczyła nosek. Na pewno nie zamierzała z powodu zdziwienia olać gryzonia, także szybciutko przyjęła odpowiednią pozycję. Ugięła odpowiednio łapki, pochyliła leciutko głowę w przód, ogon zrównała z linią grzbietu, i ruszyła w stronę szczura, pamiętając jeszcze o paru ważnych rzeczach, mianowicie, żeby przenieść ciężar ciała na tylne łapy, tak jak uczyła się pod okiem Iskrzącego Płomienia, iść pod wiatr i jeszcze zerkać co chwilę pod łapki, żeby na nic nie nadepnąć, bo to przypał. No, i chyba to było wszystko, co ważne, a jeżeli by się jej udało zbliżyć do szczura – co nie powinno być takie trudne, bo był blisko, heh – to by wyskoczyła z wyciągniętymi przed siebie przednimi łapami, by uderzyć go nimi i przygnieść do ziemi, a wtedy zostałoby już tylko pozbawienie go życia nieco nieporadnym ugryzieniem w szyję.

Spotkały się w połowie, bo czarno-biała zdecydowanym, wściekłym wręcz krokiem, zbliżała się do Nocnej Wichury, która również zaczęła iść w jej stronę. Podczas całego tego marszu żadna nie spuszczała wzroku z drugiej, a gdy już wojowniczka się odezwała, kocica nielegalnie będąca na terenach klanu Gromu wcięła się jej w słowo:
Przepłoszyłaś mi popielicę! – oznajmiła kocica bezczelnie i bez zbędnych wstępów, gniewnie poruszając ogonem. Ktoś tu chyba polował na ziemiach gromu.

Nocna Wichura: S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 65/70 | W: 63/70
» wykorzystane przerzuty: 0/4

Samotnik: S: 12 | Zr: 7 | Sz: 6 | HP: 55 | W: 55
Ostatnio zmieniony przez Zajęczy Sus 2018-08-24, 00:59, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 105/400
 
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2018-08-24, 12:21   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


...co?
Wichura uchyliła pysk, jakby w niedowierzaniu, chcąc coś z siebie wykrztusić, jakoś odpowiedzieć na to, co właśnie usłyszała, ale...nie potrafiła? Zmarszczyła mocno brwi i zwęziła źrenice do rozmiarów osiego żądła, lustrując czarno-białą, bezczelną nieznajomą od stóp do głów. Nie dość, że jakimś CUDEM znajdowała się TAK GŁĘBOKO na ich terenach, to jeszcze bezczelnie przyznała się do tego, że tutaj POLOWAŁA. To tłumaczyłoby całą krew na jej łapach i pysku. Ruda majtnęła ogonem wściekle, czując, że krew jej się zaczyna gotować w żyłach. Do takich jak ta tu nie miała żadnych resztek cierpliwości. Bez ogródek, żwawym krokiem podeszła jeszcze bliżej samotniczki i z impetem uderzyła przednimi łapami we włochatą pierś intruza. Ile miała siły w łapach, chcąc ją przewrócić, przygnieść do ziemi i najlepiej pozbawić oddechu na chwilę.
- Straciłaś węch, czy życie Ci się znudziło? - huknęła wściekła na kocicę, cofając nieco rude uszy, a ogonem uderzała o pręgowane, rdzawe boki. Kolejny delikwent który uznał, że łamanie glowsticka jakim była cierpliwość córki Gorejącego Krzewu było z pewnością boskim pomysłem. Niezależnie od tego, czy udało jej się ją przyszpilić do ziemi, czy też nie, pochyliła się nad jej głową i warknęła prosto do ucha. - Chyba się nie zrozumiałyśmy. Znajdujesz się na TERENACH KLANU GROMU. Od polowania masz swoje zaszczane Ziemię Niczyje. Więc jeśli Ci życie miłe, pokażesz mi, gdzie zakopałaś wszystko, co tutaj upolowałaś, a potem wyniesiesz stąd swój zad i więcej mi się na oczy nie pokażesz, póki nie mam ochoty się z tobą szarpać. DOTARŁO?


Wszystko niby szło gładko, tylko...tylko że jednak nie. Łania Łapa podkradała się do gryzonia zupełnie dobrze, ale źle oceniła odległość i kiedy skoczyła w jego kierunku nie zdążyła go przygnieść łapami do ziemi; szczur pisnął i czmychnął jej spod łap, rzucając się w szaleńczym biegu do przodu, byle daleko od terminatorki Skrzącego Płomienia.

Łania | lvl: 3 | S: 9 | Zr: 6 | Sz: 12 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 39 - 2 = 37/45 | prz: 0/2
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Łani Krok
Gwiezdny
żmije.


Klan:
grom

Księżyce: 43 w chwili śmierci
Mistrz: szkoda gadać
Płeć: kotka
Matka: wrzeszczący pysk [*]
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: niemoc
Ciąża: nie
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodowa Łapa, Kąsająca Łapa
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-08-24, 16:31   
   Wygląd: Buro-rudo-biała długowłosa kotka. Jest kocicą przeciętnego wzrostu, niższą od większości kocurów, nie jest szczególnie chuda czy gruba. Jej oczy są jasnozłote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=239967#239967


Blep, przypał, nie trafiła. Ale chyba wciąż miała szansę go dogonić! Dlatego rzuciła się czym prędzej w przód i zaczęła sadzić długimi susami za szczurem z nadzieją na to, że uda jej się nadrobić i podbiec do niego na tyle blisko, by mogła się wybić z tylnych łap i na niego skoczyć, łapiąc go w przednie łapki i zatrzymując. Na dobre, o ile jeszcze pozbawi go życia.

Atak Nocnej Wichury: krytyczny! (150%)
Unik samotniczki: słaby (50%)
150%-50%=100%, ostatecznie atak Nocnej Wichury: udany (100%) → (17+13)-(11+7)=12

Ogon samotniczki zakołysał się na boki, gdy spojrzała na starszą od siebie wojowniczkę Gromu. Ta, zamiast najpierw rozmawiać, postanowiła się na nią rzucić. Kocica chciała wykonać jakąś dziką akrobację i usiłowała stanąć dęba, by w ten sposób oddalić się od lecącej w jej stronę rudej, ale zareagowała za późno i niewiele to dało: wylądowała pod kocicą, leżąc na plecach i patrząc prosto na nią. Wichura trzymała łapy na jej żebrach, jednak kotka nie wyglądała, jakby się jej bała, nawet gdy ta zaczęła huczeć i buczeć – tylko wysunęła lekko podbródek, jakby pokazując, jakie to na niej robi wrażenie.
A tobie się znudziło? Rzucasz się na każdego, zamiast po prostu pogadać? – spytała, a jej nozdrza i wibrysy poruszyły się nieznacznie. – Może nie zakładaj, że każdy ma złe intencje i robi najgorsze, co ci się wydaje. To źle świadczy tylko o tobie samej; a szkoda, bo niezły z ciebie widoczek, szczególnie z tak bliska. A poza tym to złość piękności szkodzi, nie wiesz? – syknęła czarno-biała prosto w pysk Nocnej Wichury, wyraźnie zirytowana, jednak zdawało się, że, hm, docenia walory estetyczne stosunkowo umięśnionej córki Goreja. – Nie upolowałam tu nic innego, więc wsadź sobie w tyłek te oskarżenia. Potrafisz użyć jakiegoś innego argumentu, niż to, kto obszczał parę krzaczków? Puść mnie, to może sobie pójdę – dodała wreszcie, mrużąc ślepia, wciąż wbijając wzrok w pysk wojowniczki.

Nocna Wichura: S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 65/70 | W: 63-5=58/70
» wykorzystane przerzuty: 0/4

Samotniczka: S: 12 | Zr: 7 | Sz: 6 | HP: 55-12=43/55 | W: 55-2=53/55
» rana 1. stopnia: obite żebra
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 105/400
 
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2018-08-24, 16:46   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


Udało się. Hop do przodu, łapy wylądowały na żebrach próbującej nieudolnie uniknąć kocicy. Przygniotła ją do ziemi, tak, jak być powinno. Majtnęła ogonem zamaszyście, wpatrując się ciemnymi ślepiami w intruza, ze zmarszczonym pyskiem słuchając tego, co ta bezczelnica ma jej do powiedzenia. Wydawała się mieć wszystko, co przed chwilą córka Goreja jej powiedziała głęboko pod ogonem, co tylko bardziej zirytowało rudą wojowniczkę. Absolutnie miała ją gdzieś. Drgnęły zarówno jej łapy jak i białe, powywijane we wszystkie strony wibrysy. O ile samotniczka wyprowadziła ją z równowagi samą swoją obecnością, ostatnimi czasy Wichura była w tak złym stanie psychicznym, że wzięła sobie do serca to, co powiedziała jakaś...losowa przybłęda której nie powinno tu być. Żałosne. Skarciła samą siebie w duchu, co, teraz powinna ją przeprosić? Miała wrażenie, że powinna, mimo wszystko. Cofnęła się z cichym warkotem, schodząc z czarno-białej.
- ...ja - zaczęła skwaszona, ze zmarszczonymi brwiami, wbijając spojrzenie bursztynowych oczu gdzieś w bok. - ...Poniosło mnie. Ale to nie zmienia faktu, że nie powinno Cię tutaj być. Zdajesz sobie z tego sprawę? - parsknęła, zerkając na kocicę kątem oka i ruchem głowy dała jej do zrozumienia, żeby już stąd zmykała. - Pf, gdybyś natrafiła na kogoś innego z mojego Klanu to mogłabyś już być martwa - na przykład na taki Kwaśny Ryj.


Hop siup, skok do przodu i biegniemy za gryzoniem! Pierworodna Trzmielego Pyłu natychmiast rzuciła się w pogoń za szkodnikiem, ale z efektem...co najmniej marnym. Szczur okazał się być nieco szybszy. Skręcił gwałtownie w bok, rwał do przodu przez piach i...tyle go widzieli. Po chwili zniknął gdzieś głęboko w zaroślach. Tyle, kurtyna, rozejść się, koniec zabawy.

Łania | lvl: 3 | S: 9 | Zr: 6 | Sz: 12 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 37 - 3 = 34/45 | prz: 0/2
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Łani Krok
Gwiezdny
żmije.


Klan:
grom

Księżyce: 43 w chwili śmierci
Mistrz: szkoda gadać
Płeć: kotka
Matka: wrzeszczący pysk [*]
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: niemoc
Ciąża: nie
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodowa Łapa, Kąsająca Łapa
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-08-24, 16:59   
   Wygląd: Buro-rudo-biała długowłosa kotka. Jest kocicą przeciętnego wzrostu, niższą od większości kocurów, nie jest szczególnie chuda czy gruba. Jej oczy są jasnozłote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=239967#239967


Jej mordka skrzywiła się, jakby ktoś jej podał cytrynę, gdy zorientowała się, że już nie ma za czym gonić, chociaż bardzo się starała. E c h. Czemu zwierzyna w ogóle nie mogła sama się im podawać na talerzach, tylko trzeba było najpierw się skradać, potem często biegać, a i tak nie było gwarancji, że się danego piszczka upoluje? Strasznie głupie, ale takie życie, no nie? Potrząsnęła łebkiem, zniesmaczona, i po chwilowym odpoczynku (hej, zmachała się, okej?) ruszyła dalej pod wiatr, rozglądając się i węsząc. I ignorując wszystkie listki i motylki, za którymi miała ochotę pobiec.

Obserwowała kocicę intensywnym wzrokiem, a w jej niebieskich ślepiach coś błysnęło, gdy Nocna Wichura zdecydowała się z niej jednak zejść. Może samotniczka nie była najmilsza w obyciu, może i była bezczelna, a jej ton niemal dorównywał Wichurze, ale widać było, że to nie jest… specjalnie agresywny czy niemoralny kot, który był pozbawiony empatii i jakiegoś zdrowego rozsądku. Wiedziała, że musi odpuścić, jeżeli chce przeżyć, jednocześnie jednak dawała znać Gromowej wojowniczce, że jej sposób traktowania innych nie należy do najlepszych. Podniosła się i otrzepała, próbując pozbyć się piachu ze swojego długiego futra.
Mhm, powiedziałaś mi to tylko trzy razy – odparła, a na jej pysku pojawił się… uśmiech. Nieco leniwy, szerszy z jednej strony, ale uśmiech. Na dodatek wyraźnie ociągała się z opuszczeniem tych ziem i chyba jednak nie chodziło jej o popielicę, którą przepłoszyła rudo-biała. Ba, już o niej zapomniała. – Tak traktujecie obcych? To niezbyt miłe… i niezbyt rozsądne – oświadczyła spokojniejszym tonem, przechylając łeb, jak gdyby zaciekawiły ją słowa kocicy. – Ktoś może zechcieć się zemścić. A każda kocica z twojego klanu ma takie mięśnie… i ładne oczy? – zapytała, unosząc lekko głowę i mrużąc ślepia.

Nocna Wichura: S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 65/70 | W: 58/70
» wykorzystane przerzuty: 0/4

Samotniczka: S: 12 | Zr: 7 | Sz: 6 | HP: 55-12=43/55 | W: 53/55
» rana 1. stopnia: obite żebra
Ostatnio zmieniony przez Zajęczy Sus 2018-08-24, 17:00, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 105/400
 
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2018-08-24, 17:12   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


Może i nie była. Nie, zdecydowanie nie była jakimś mordercą i niesamowicie agresywnym osobnikiem, ale cierpliwość Wichury została rozszargana na ostatnich dniach zbyt dużo razy. Miała coraz mniej siły do samotników którzy tak głęboko zapuszczają się w ich tereny, miała coraz mniej siły do rozmawiania z własnymi klanowiczami, a to wcale dobrze nie świadczyło. Szarpnęła łbem, raz, a mocno i majtnęła jeszcze dodatkowo ogonem, lustrując ponownie sylwetkę czarno-białej. Wcale jej się ten uśmiech nie podobał, no ale, niech już będzie. Czemu dalej tutaj stała? Miała stąd iść. Halo.
- Bronimy terytorium. Tyle. Niektórzy mają mniej cierpliwości niż ja do takich bezczelnych samotników - parsknęła i wywróciła oczami. Widząc, że kocica raczej się nigdzie nie wybiera uznała, że w takim wypadku odprowadzi ją na granicę samodzielnie i tak też zrobiła. Ruszyła sztywno do Strzelistych Sosen, oglądając się za nieznajomą, czy aby na pewno za nią idzie. - Co ty nie powiesz - pewnie było już wielu samotników, którzy chcieli się zemścić na którymś z klanów za C o ś, ale...ups. Zdarza się. Życie. Tylko jakoś ostatnie pytanie kotki zbiło córkę Gorejącego Krzewu z tropu, bo na chwilę stanęła i zrobiła dziwną, pytającą minę. - ...raczej nie?


Gwiezdny Klan zarządził dla młodej matki przerwę, na to wyglądało. Szczur zniknął gdzieś w zaroślach a szylkretka ruszyła na dalsze poszukiwania, ale jakoś...bez skutku, delikatnie powiedziawszy. Wiatr rozwiał futerko na jej mordce ale nie przyniósł ze sobą żadnej konkretnej woni.

Łania | lvl: 3 | S: 9 | Zr: 6 | Sz: 12 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 34/45 | prz: 0/2
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
Ostatnio zmieniony przez Wichura, 2018-08-24, 17:13, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Łani Krok
Gwiezdny
żmije.


Klan:
grom

Księżyce: 43 w chwili śmierci
Mistrz: szkoda gadać
Płeć: kotka
Matka: wrzeszczący pysk [*]
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: niemoc
Ciąża: nie
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodowa Łapa, Kąsająca Łapa
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-08-24, 17:40   
   Wygląd: Buro-rudo-biała długowłosa kotka. Jest kocicą przeciętnego wzrostu, niższą od większości kocurów, nie jest szczególnie chuda czy gruba. Jej oczy są jasnozłote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=239967#239967


Wystawiła język i pokazała go okolicy, zapewne licząc na to, że to jej pomoże i zwierzęta, zawstydzone tym gestem z jej strony, po prostu zaczną się pokazywać. Na razie nic podobnego nie nastąpiło, więc po prostu szła dalej na ugiętych łapach i pod wiatr, po prostu szukając. Najwyżej zaraz jej się znudzi, albo się zmęczy, i po prostu wróci do obozu. Ta tam, Nocna Wióra, powinna sobie poradzić sama, co nie.

Bezczelnych? – powtórzyła wręcz zszokowanym tonem, wyraźnie… drocząc się z rudo-białą kocicą, która była w tym momencie dla niej o wiele ciekawsza niż te wszystkie piszczki, które mogłaby upolować na ziemiach Gromu. – Och, odprowadzisz taką bezczelną samotniczkę na granicę? – spytała nieco zadziornie, jednak ruszyła za kocicą, być może… specjalnie się nieco wstrzymując, by nie iść obok niej, a by mieć widok na tylną część jej ciała, na widok której mlasnęła cicho. – Ach, czyli jesteś tylko ty, hm? Jedyna w swoim rodzaju? – spytała, odważając się coraz bardziej, jednak to nie był bezczelny ton, raczej… filuterny. That’s new. – Jestem Szalej, tak przy okazji. Nie dałabyś się może… porwać na zaszczane ziemie niczyje? Znam parę miejsc, które prawie dorównują ci urodą – wymruczała, zbliżając się do Nocnej Wichury, jednak na wszelki wypadek zachowując bezpieczny dystans – pomiędzy nimi zmieściłby się jeszcze jeden dorosły kot. Może stąpała po niebezpiecznym gruncie, ale może niezbyt o to dbała.

Nocna Wichura: S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 65/70 | W: 58/70
» wykorzystane przerzuty: 0/4

Samotniczka: S: 12 | Zr: 7 | Sz: 6 | HP: 55-12=43/55 | W: 53/55
» rana 1. stopnia: obite żebra
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 105/400
 
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2018-08-24, 18:03   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


- Bezczelnych i do tego upierdliwych. Najwyraźniej nie mam wyjścia, więc rusz się - Wichura wywróciła ponownie ciemnymi oczami i przystanęła na moment, upewniając się, że samotniczka za nią pójdzie, a nie będzie tu sterczeć jak słup soli. Gdyby usłyszała mlaśnięcie które wydobyło się spomiędzy czarno-białych warg, pewnie strzeliłaby jej ponownie w pysk, ale na szczęście go nie usłyszała. Zdecydowanie lepiej dla Szalej. Ruszyła sztywnym krokiem gdy zdała sobie sprawę z tego, że czarno-biała faktycznie idzie a nie stoi w miejscu. Nie odpowiedziała zupełnie na filuterny ton nieznajomej. Dalej była dla niej intruzem i do tego...co ona próbowała osiągnąć? To był flirt? Córka Gorejącego Krzewu była w złym stanie psychicznym i ciężko było jej rozróżnić własne emocje na tym etapie, a tym bardziej emocje i zamiary jakiejś tam samotniczki. - Nocna Wichura - odparła zachryple jedynie, gdy Szalej się przedstawiła. Zastrzygła uchem słysząc tą śmieszną propozycję. - Mam lepsze rzeczy do roboty - miauknęła, krótko i na temat, obrzucając niebieskooką jedynie jednym, niespecjalnie przejętym spojrzeniem. Zdawała się nawet nie zauważyć, że czarno-biała skróciła między nimi dystans. Odprowadzam Cię na granicę, bo nie mam wyboru, nie pozwalaj sobie na zbyt wiele.


Kto wie, może taki gest ze strony Łani jednak magicznie podziałał? Zarośla cztery lisie długości od młodej matki poruszyły się nieznacznie, a po chwili oczom Łaniej Łapy mógł ukazać się kolejny gryzoń. No, szczur to nie był, ale w sumie stosunkowo do szczura podobne. Niewielka myszka, ot, nic nadzwyczajnego.

Łania | lvl: 3 | S: 9 | Zr: 6 | Sz: 12 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 34/45 | prz: 0/2
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Łani Krok
Gwiezdny
żmije.


Klan:
grom

Księżyce: 43 w chwili śmierci
Mistrz: szkoda gadać
Płeć: kotka
Matka: wrzeszczący pysk [*]
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: niemoc
Ciąża: nie
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodowa Łapa, Kąsająca Łapa
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-08-24, 18:42   
   Wygląd: Buro-rudo-biała długowłosa kotka. Jest kocicą przeciętnego wzrostu, niższą od większości kocurów, nie jest szczególnie chuda czy gruba. Jej oczy są jasnozłote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=239967#239967


Miała ochotę sapnąć, gdy zorientowała się, że PODZIAŁAŁO. Magia: wystawiasz język światu, a on ci daje to, czego sobie życzysz! No, ale nie sapnęła z oczywistych względów: była na polowaniu i należało zachować ciszę. Ustawiła się najszybciej, jak umiała – ugięte łapki, głowa pochylona, ciężar na tył… a, jeszcze obniżyć ogon, żeby był równo z grzbietem, i ee… no, w sumie tyle, teraz wystarczyło dreptać cichutko pod wiatr, zachowywać spokojny oddech i jeszcze patrzeć łapy i omijać jakieś gałązki i inne syfki. Trochę szkoda, że znalazła taką małą zwierzynę, no ale dobra. Skradała się do czasu, aż nie znalazła się na tyle blisko, by móc wybić się z tylnych łap i skoczyć na myszkę, a wtedy przygnieść ją do ziemi i, no, zamordować.

Zaloty czarno-białej samotniczki odbijały się od ściany, którą była w tym momencie Nocna Wichura. Szkoda, wielka szkoda. Powtórzyła sobie pod nosem imię rudo-białej kocicy, która tak jej się podobała, jak gdyby smakując je i sprawdzając jego brzmienie.
Ładne – stwierdziła w końcu, zerkając w oczy gromiaczki. Chyba nie miała na myśli tylko jej imienia. – Och, na pewno? Wyglądasz, jakbyś potrzebowała… odpoczynku – odparła Szalej, najwyraźniej niezrażona tym, że do Wichury nie za bardzo docierają te jej próby flirtu. Może była za mało bezpośrednia i ten nerwus po prostu nie rozumiał. Jej krok stał się nieco bardziej wolny, zapewne po to, by opóźnić moment, w którym zostanie wyrzucona za granicę, a jej nowy obiekt westchnień odejdzie tanecznym krokiem. – Wiesz. Popatrzenia na zachód słońca, zjedzenia czegoś smacznego, oderwania od obowiązków… może nawet jakichś zapasów. Randki, tam bym to nawet nazwała.

Nocna Wichura: S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 65/70 | W: 58/70
» wykorzystane przerzuty: 0/4

Szalej: S: 12 | Zr: 7 | Sz: 6 | HP: 55-12=43/55 | W: 53/55
» rana 1. stopnia: obite żebra
Ostatnio zmieniony przez Zajęczy Sus 2018-08-28, 19:02, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 105/400
 
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2018-08-28, 19:07   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


Fakt, że potrzebowała odpoczynku był bardzo dobrym stwierdzeniem. Było to stwierdzenie faktów, ale nawet jeśli Szalej teraz postawiła przed Wichurą nic więcej jak suche fakty, ona i tak temu zaprzeczała. Bo...odpoczynek odpoczynkiem, ale ważniejszy był jej Klan. Nawet, jeśli niektórzy jego członkowie mieli ją i jej samopoczucie pod ogonem o ile nie każdy jego członek, ona kochała Grom całym swoim sercem i była w stanie się dla niego cała poświęcić. Swój czas, swoje zdrowie psychiczne i nawet życie. Była zmęczona, jak chol**a, ale...ale, cóż. Zacisnęła mocno wargi i machnęła ogonem, biorąc przez nozdrza drżący wdech.
- Nie będę się powtarzać - odpowiedziała krótko, po kilku chwilach milczenia, próbując ukryć łamiący się głos...ale średnio jej się to udało. Przełknęła ślinę i szarpnęła gwałtownie głową, prostując się. Nie mogła pokazać jakichkolwiek oznak słabości przed...samotniczką. Samotniczką, której zachowanie z każdą chwilą coraz bardziej dezorientowało córkę Gorejącego Krzewu. - ...Randki?


Zadziałało. Buro-ruda podkradała się bezszelestnie w kierunku gryzonia, który zupełnie nie spodziewał się hiszpańskiej inkwizycji- znaczy się drapieżnika na ogonie. I nagle wszystko przed oczami myszki stało się...czarne. Koniec. Kurtyna. Łania Łapa po prostu skoczyła i pozbawiła ją życia. Raz żyjesz a chwilę potem kończysz jako czyjś obiad. Zdarza się.

+ 5exp

Łania | lvl: 3 | S: 9 | Zr: 6 | Sz: 12 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 34 - 2 = 32/45 | prz: 0/2
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Łani Krok
Gwiezdny
żmije.


Klan:
grom

Księżyce: 43 w chwili śmierci
Mistrz: szkoda gadać
Płeć: kotka
Matka: wrzeszczący pysk [*]
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: niemoc
Ciąża: nie
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodowa Łapa, Kąsająca Łapa
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-08-28, 19:17   
   Wygląd: Buro-rudo-biała długowłosa kotka. Jest kocicą przeciętnego wzrostu, niższą od większości kocurów, nie jest szczególnie chuda czy gruba. Jej oczy są jasnozłote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=239967#239967


Udało się!! Tak dobrze się skradała i TAK DOBRZE wyskoczyła w stronę myszy, że praktycznie już nic więcej nie musiała robić, tylko ją dobić, żeby biedulka nie cierpiała. Suck it, niedowiarki, jestem przydatna. Zadarła ogonek, wzięła gryzonia w pyszczek i zakopała go kawałek dalej, przy kamieniu. Przysypała truchełko ziemią i ruszyła dalej, rozglądając się w poszukiwaniu jedzenia. Po chwili sobie przypomniała, że przecież powinna być w miarę cicho i iść pod wiatr także podczas poszukiwań, więc ugięła lekko łapy i skierowała się pod wiatr.

Mięśnie Szalej lekko się napięły na pierwszą reakcję Nocnej Wichury – nie tylko ze względu na jej słowa, niosące zapowiedź groźby, ale też i jej głos. Kocica zabrzmiała tak, jak gdyby słowa samotniczki… zabolały, w związku z czym czarno-biała postanowiła nieco wstrzymać konie i się lekko wycofać. Może była zbyt natarczywa w swoim flircie, który przecież miał być raczej niewinny.
…Tak. Randki – zaoferowała odpowiedź nieco bardziej ostrożnym tonem. – No wiesz, dwa zainteresowane sobą koty się lepiej… poznają w jakimś miłym miejscu. Robią coś fajnego razem, odprężają się. Ale… to tylko zakładając, że dwie strony są faktycznie zainteresowane. – Cała odpowiedź Szalej była o wiele bardziej stonowana, a przy tym: bardziej prosta, bez uwodzicielskiego zagadywania.

Nocna Wichura: S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 65/70 | W: 58/70
» wykorzystane przerzuty: 0/4

Szalej: S: 12 | Zr: 7 | Sz: 6 | HP: 55-12=43/55 | W: 53/55
» rana 1. stopnia: obite żebra
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 105/400
 
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2018-08-28, 19:33   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


Zacisnęła mocniej wargi, oddychając jedynie nieco głośniej, widząc nagłą reakcję Szalej. Czemu się tak zachowywała? Martwiła się o nią? Tak bardzo była nią zafascynowana? Dlaczego...? Jak to działa, że losowa kocica którą spotyka, którą zna ledwo pięć minut martwi się o jej samopoczucie i całą jej postać bardziej, niż klanowicze z którymi żyje od...urodzenia. Przemilczała jeszcze chwilę, nieco zwalniając tempa, ale dalej szła sztywno w kierunku granicy. Zastrzygła nieznacznie uchem w kierunku czarno-białej. No...dobra. Wyjaśniła jej zamysł randki. I jak teraz powinna się z tym czuć?
- Potrzebuję, chcę odpoczynku, chwili relaksu, ale nie mogę sobie na to pozwolić - wychrypiała. Te słowa ledwo były w stanie opuścić jej ściśnięte gardło. Czuła się tak. Dziwnie. Z tym wszystkim. Szalej ją podrywała a ona zachowywała się tak jakby...no, nikt nie wie, co. - Nie...mogę. ...Po prostu chodźmy - zerknęła na samotniczkę kątem oka, spod przymrużonych powiek. - ...Jak żebra? Dalej bolą?


Gwiezdni chyba mimo wszystko uparli się na robienie Łaniej Łapie wyjątkowo częstych przerw. Jedna zdobycz, przerwa, jedna zdobycz, przerwa. Ile jeszcze tak będzie? Zobaczymy. Córka Trzmielego Pyłu ruszyła dalej przed siebie, tropiąc kolejnych piszczków, ale znowu. Wszystko w okolicy chyba nagle uznało, że jednak się schowa.

Łania | lvl: 3 | S: 9 | Zr: 6 | Sz: 12 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 32/45 | prz: 0/2
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Łani Krok
Gwiezdny
żmije.


Klan:
grom

Księżyce: 43 w chwili śmierci
Mistrz: szkoda gadać
Płeć: kotka
Matka: wrzeszczący pysk [*]
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: niemoc
Ciąża: nie
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodowa Łapa, Kąsająca Łapa
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2018-08-28, 22:45   
   Wygląd: Buro-rudo-biała długowłosa kotka. Jest kocicą przeciętnego wzrostu, niższą od większości kocurów, nie jest szczególnie chuda czy gruba. Jej oczy są jasnozłote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=239967#239967


No i znowu nic? Meh, nuda trochę. Wolałaby, gdyby to wszystko było… łatwiejsze i bardziej przyjemne. Zwierzyna nie musiała rzucać się jej pod łapy, ale mogłaby się chociaż pojawiać częściej, a nie, że co chwilę znajdowała coś, łapała to, po to tylko, by zaraz znowu mieć posuchę. Skupiła się bardziej na poszukiwaniu zwierzyny i poruszyła uszami, po czym upewniła się, że na pewno idzie pod wiatr.

Nie możesz… sobie na to pozwolić? – powtórzyła, marszcząc nos. W głosie kocicy wyraźnie zabrzmiało niezrozumienie i zdziwienie. No bo z jakiego powodu nie mogła sobie na to pozwolić? Nie wiedziała jednak do końca, czy powinna naciskać, głównie z uwagi na ton Nocnej Wichury jak i poczucie, że została odrzucona i nie powinna się tak narzucać. No nic. Będzie musiała sobie poszukać nowego obiektu westchnień… – Trochę. Jak się ruszam to bardziej, niż jak stoję w bezruchu – odparła spokojnie, poruszając wąsami.
A tak swoją drogą, to kocice znalazły się praktycznie na granicy klanu Gromu z ziemiami niczyimi.

Nocna Wichura: S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 65/70 | W: 58/70
» wykorzystane przerzuty: 0/4

Szalej: S: 12 | Zr: 7 | Sz: 6 | HP: 55-12=43/55 | W: 53/55
» rana 1. stopnia: obite żebra
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 105/400
 
Wichura,
Gwiezdny
hotel california



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 70 gdy zegar stanął
Mistrz: piorunopręga
Płeć: kotka
Matka: gryzie piach
Ojciec: zawiodła go
Partner: ...
Multikonta: mysia Łapa, skowyt, osia łapa, amnezja, rozmarynowa łapa, sadzowa łapa | bobrzy kieł, barwinek
Wysłany: 2018-08-29, 11:17   
   Wygląd: wrak kota z futrem lśniącym gwiazdami
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=199084#199084


- Nie mogę - odparła krótko, kręcąc przecząco łbem. - Choćbym chciała. A bardzo chcę. Chcę...mieć jeden dzień bez obowiązków i wiecznego stresu. Że znowu dam się ponieść emocjom i tylko zniszczę wszystko na co pracowałam...całe życie, ale nie mogę ot tak zniknąć, choćby na chwilę. Bo pewnie...znowu wrócę i zobaczę ciało kogoś z bliskich - pękła. Była wściekła na siebie, że pękła w takiej chwili, przy obcej samotniczce. To nie powinno mieć miejsca, ale po wydarzeniach z ostatnich dni, po śmierci jej siostry, rezygnacji Malinowych Chaszczy. Po tym wszystkim Wichura znalazła się w takim dołku emocjonalnym, że nie potrafiła już dłużej trzymać w sobie kumulujących się każdym kolejnym dniem negatywnych emocji i musiała znaleźć sposób, żeby je z siebie wyrzucić. Ale nie sądziła, że ten moment nadejdzie tak szybko. I przy rozmowie z intruzem, którego miała się tylko stąd pozbyć, odprawić z powrotem na ziemię niczyje. - Nie wiem, ale...jesteś pierwszym kotem od dawna który...jeśli mogę to tak nazwać, interesował się moim...samopoczuciem. Aż tak widać jak bardzo jestem zmęczona? - chrypnęła niewyraźnie, zerkając na Szalej jedynie kątem pociemniałych oczu. - Ha...przepraszam - Odetchnęła głęboko i zmarszczyła nos, niezadowolona z całego obrotu tej sytuacji. Aż...dotarły na granicę. Nawet nie zorientowała się, kiedy to wszystko minęło.
- ...dalej dasz sobie radę - mruknęła w kierunku samotniczki. - Niech...Niech Gwiezdny Klan oświetla twoją drogę - dodała jeszcze po chwili, dochodząc do wniosku, że ta samotniczka wcale nie jest...zła. Wichura odniosła wrażenie, że trochę się o nią martwiła? Nie wiedziała, czemu, ale...tak. - ...Gdzie mogłabym Cię...ewentualnie znaleźć?


Odległe, niewyraźne dźwięki przypominające gdakanie dotarły do uszu Łaniej Łapy po kilku, kilkunastu długich uderzeniach serca. A po chwili razem z wiatrem woń potencjalnej ofiary. Sześć lisich długości od kocicy przez piaszczyste pagórki kroczyła jak po swoim sporych rozmiarów ptaszyna, szarobrunatna w rdzawe i czarne prążki, rudymi policzkami. No co, no kuropatwa.

Łania | lvl: 3 | S: 9 | Zr: 6 | Sz: 12 | Zm: 5 | HP: 75 | W: 32/45 | prz: 0/2
_________________
l a s t thing i remember ....-..,.. i was running .,.for the door
i had to f i n d the passage back to the place.. i was before
relax - said the night man, we are programmed to receive
you can check out any time you like

but... you... can... n e v e r... l e a v e
Ostatnio zmieniony przez Wichura, 2018-08-29, 11:21, w całości zmieniany 3 razy  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 13 | Sz: 11 | Zm: 8 | HP: 70 | W: 70 | EXP: 345/400 | MED.EXP: 44/100
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 16