Poprzedni temat «» Następny temat
Samotne Jodły
Autor Wiadomość
Biały Puch
Zastępca
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 57 [marzec 2k21]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Multikonta: Ostry Kolec[KW] Zachodzące Światło[KRz] Ptasia Łapa[KC] Galopująca Łapa[KG] | Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-11-30, 14:59   
   Wygląd: Najmniejsze z kociąt Fiołkowego Świtu i Malinowej Gwiazdy. W klanie pod względem wzrostu wygląda jednak w miarę przeciętnie. Pijawka jest również drobna, ale na pewno nie wygląda jak chucherko! Jej ciało pokrywa śnieżnobiałe, długie futerko, a na uszach znajdują się niewielkie pędzelki. Mordkę kotki zdobią również złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Kotka stanęła w miejscu, widząc, jak jej towarzysz również to postanowił zrobić. Przyglądała się reakcji terminatora, bojąc się w duchu, że go uraziła. Nie miała takiego zamiaru. Po prostu... chciała kocurowi pomóc. Nie wiedziała, jak wygląda jego relacja z Raczą Sadzawką. Nie wiedziała jak wyglądają jego inne klanowe czy też międzyklanowe relacje. Czuła jednak potrzebę, aby pomóc mu na tyle ile sama potrafiła.
- Ja nie chce się nad tobą litować - miauknęła, kładąc po sobie delikatnie uszy - Po prostu chciałabym Ci pomóc na tyle... na ile sama potrafię, Rysia Łapo - powiedziała, pochylając lekko głowę. Spojrzenie kocura nie było przyjemne. Nie było jednak też chłodne i przesiąknięte mrozem. Pijawka liczyła więc, że skoro nie odszedł to może gdzieś w środku chciał z nią porozmawiać... albo przynamniej mógł to rozważać.
- Powiedz mi o co chodzi, a postaram... się coś z tym zrobić. Nie będę się... z ciebie śmiać, krzyczeć - starała się go zapewnić i trzymać głos w spokojniej, cichej nucie. Mimo wszystko stresowała się rozmową z kocurem, ale chciała mu pomóc. - Mi też kiedyś ktoś pomógł... więc może ja będę mogła pomóc tobie - dodała po chwili, pochylając głowę w bok. Teraz wszystko zależało od decyzji syna Pohukującej Sowy. I tylko on mógł wiedzieć, czy będzie słuszna.
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 4 | S: 6 | Zr: 17 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 205/300
 
Rysi Pomruk
Wojownik
mistake



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (IV)
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Multikonta: Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-11-30, 15:50   
   Wygląd: Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=421252#421252
   Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska


Niby słyszał słowa wojowniczki, ale na pewno jej nie słuchał. Słowa się odbijały, po czym przez uszy znikały, nigdy już nie wracając. Podniósł głowę wyżej i spojrzał po prostu przed siebie, nie chcąc patrzeć na rozmówczynię, na nikogo. Ryś również nie wiedział, czy potrzebował rozmowy. Nie czuł jakoś potrzeby, patrząc na to, że wraz z mijającymi wschodami słońca przestał się czuć w ogóle... jak wichrowy klanowicz. Nie czuł się tutaj jak w domu, czuł się jak obcy, nawet, jeśli miał tutaj ważne dla niego koty. Dwa, dokładniej. Zmrużył finalnie ślepia, ale nadal się nie odzywał. Pozwalał, aby Biały Puch traciła ślinę na rzekomą pomoc, którą chciała mu zaoferować.
- Nie potrzebuję pomocy - odparł w końcu, nie mając zamiaru się zwierzać kotce. Nawet jeśli była córką rudego kocura i nawet, jeśli była siostrą Raczej Sadzawki. Nie chciał po prostu. Bo też i po co psuć jej nerwów. Terminator strzepnął ogonem niezadowolony. Wyprostował swój kręgosłup, znowu przewyższając kocicę. Spojrzał na nią z góry i zmarszczył lekko brwi. - Twój ojciec ze mną rozmawiał i mi pomógł. Ale wtedy, kiedy tego potrzebowałem. Teraz nie czuję potrzeby rozmowy, bo nie ma nad czym płakać. A chyba mam prawo być wyłączony z życia, kiedy to ogień zjarał mi pół mordy. Ty też byś się nie była w siódmym niebie, gdybyś dostała od losu taką "cudowną" bliznę - point patrzył się prosto w żółte ślepia Białej Puch, nie mając zamiaru wzrokiem uciekać. Na moment tylko trochę zmrużył oczy, które przybrały w tej chwili migdałowy kształt.
_________________

podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię



  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 035/300 (IV)
 
Biały Puch
Zastępca
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 57 [marzec 2k21]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Multikonta: Ostry Kolec[KW] Zachodzące Światło[KRz] Ptasia Łapa[KC] Galopująca Łapa[KG] | Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-01, 12:32   
   Wygląd: Najmniejsze z kociąt Fiołkowego Świtu i Malinowej Gwiazdy. W klanie pod względem wzrostu wygląda jednak w miarę przeciętnie. Pijawka jest również drobna, ale na pewno nie wygląda jak chucherko! Jej ciało pokrywa śnieżnobiałe, długie futerko, a na uszach znajdują się niewielkie pędzelki. Mordkę kotki zdobią również złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Kotka westchnęła cicho, słysząc odpowiedź kocura. Może nie powinna tak na niego naciskać? To była jego decyzja, czy chciał się zwierzyć ze swoich problemów czy też nie. Nie chciała również, aby Rysia Łapa czuł się niekomfortowo. Może też źle oceniła sytuacje? Może po prostu kocur miał taki styl bycia? Nie wiedziała.
Na jego kolejne słowa Pijawka opuściła wzrok. Jednocześnie jednak miała wrażenie, że właśnie dowiedziała się, co było problemem. Najwyraźniej wypalona blizna, spowodowana pożarem była tutaj problemem i głównym winowajcą.
- Nie. Nie byłabym... - miauknęła cicho, ponownie podnosząc żółte ślepia w stronę kocura, który dalej spoglądał w jej stronę. - Ale... nie chciałabym też być sama - dodała następnie, delikatnie przejeżdżając białym ogonem po ziemi. - Chce abyś wiedział, że w Klanie Wichru... zawsze będziesz nam potrzebny. I zawsze... możesz przyjść porozmawiać, jeżeli będziesz... czuł taką potrzebę - powiedziała, nadal spokojnym i cichym głosem. W klanie każdy był potrzebny, zwłaszcza teraz. Rysia Łapa również był jego częścią i jeżeli kiedykolwiek potrzebowałby rozmowy to mógł na nią zapewne liczyć.
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 4 | S: 6 | Zr: 17 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 205/300
 
Rysi Pomruk
Wojownik
mistake



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (IV)
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Multikonta: Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-01, 15:42   
   Wygląd: Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=421252#421252
   Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska


Wysłuchał z powagą wymalowaną na pysku tego, co mówiła córka Malinowej Gwiazdy, z czasem coraz bardziej kładąc po sobie uszy. Ogon terminatora przemierzał po ściółce ze względnym spokojem, jednak w myśli Rysia z czasem wszystkie myśli zaczęły nieprzyjemne buzować, a on sam wraz z uderzeniami serca zaczął się... rozklejać. Wszystkie jego maski pękły, a ślepiach zaczęły się zbierać łzy. Aby uniknąć znowu zmartwionego spojrzenia Białej Puch opuścił pysk ku trawie i zacisnął ślepia niezadowolony.
- Potrzebny? - warknął po chwili i cofnął się o kilka kroków od kocicy. Podniósł zaryczany na nią łeb i pociągnął nosem. I znowu ryczał. Nie wiedział czemu, ale... cóż. - Kto potrzebuje zatęchłego terminatora, który nawet nie potrafi polować? Kto potrzebuje terminatora, który jedyne co potrafi, to sam się gryźć po łapach i wymieniać mech, co? - strzelił ogonem, a z czasem zaczął się dławić własnymi łzami. Chwilę przerwał, aby odsapnąć, po czym odkaszlnął. Spojrzał na siostrę jego mistrzyni i położył po sobie uszy. - Bo taki właśnie jestem. Bezużyteczny. Słyszysz? Bezużyteczny. I dla Klanu Wichru najlepiej by było, gdybym odszedł. A wtedy może coś mnie zeżre i każdy będzie szczęśliwy - mruknął smutno, spokojniej, ale nadal gdzieś w tle jego tonu głosu rozbrzmiewał gniew. Swoisty gniew, ale na niego samego. - I taki mam plan. Odejść - ale zbyt się boję, dodał w myśli.
_________________

podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię



  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 035/300 (IV)
 
Biały Puch
Zastępca
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 57 [marzec 2k21]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Multikonta: Ostry Kolec[KW] Zachodzące Światło[KRz] Ptasia Łapa[KC] Galopująca Łapa[KG] | Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-01, 17:04   
   Wygląd: Najmniejsze z kociąt Fiołkowego Świtu i Malinowej Gwiazdy. W klanie pod względem wzrostu wygląda jednak w miarę przeciętnie. Pijawka jest również drobna, ale na pewno nie wygląda jak chucherko! Jej ciało pokrywa śnieżnobiałe, długie futerko, a na uszach znajdują się niewielkie pędzelki. Mordkę kotki zdobią również złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Kotka obserwowała, jak kocur zmienia się z każdym jej kolejnym słowem. Jak prawdopodobnie już po prostu nie wytrzymywał i odwrócił wzrok od niej. Początkowo myślała, że może się na nią zdenerwował i może powinna przestać... Pijawka nie cofnęła się na jego warknięcie a tylko opuściła delikatnie głowę w dół. Widząc jednak zapłakany pysk kocura, wstała powoli, wysłuchując jego słów.
Czyli to nie blizna była problemem. Nie tylko. Rysia Łapa po prostu czuł się niepotrzebny we własnym klanie. Jak bezużyteczny terminator, który jest tylko dla nich ciężarem. A... nie powinien się tak czuć. Każdy kot, to czy terminator czy starszy był w klanie równie istotny. Tak jak zmiany pór. Pora Opadających Liści była potrzebna, aby rośliny i zwierzęta mogły odpocząć. Potem ponownie życie wracało podczas Pory Nowych Liści.
- Nikt nie będzie szczęśliwy, jeśli odejdziesz... albo jeżeli coś ci się stanie - powiedziała, podchodząc powoli do większego kocura. Córka Fiołkowego Świtu otarła się delikatnie polikiem o jego bok, jeżeli oczywiście point jej na to właśnie pozwolił.
- Jeżeli chcesz to nauczę cię... polować. Nauczę cię wszystkiego czego... będziesz chciał, abyś nie czuł się bezwartościowy... Pomogę ci, jeżeli tylko mi na to... pozwolisz - miauknęła, starając się złapać kontakt wzrokowy z Rysią Łapą. Jeżeli mogłaby mu pomóc, nie dopuścić jakoś do tego, aby kocur odszedł z klanu bez jakiejkolwiek wiedzy, bez której nie da się przeżyć, to chciała spróbować. Nie mogła mieć pewności, że syn Pohukującej Sowy i tak nie odejdzie lecz jeżeli już czuł, że chciał to zrobić, to przynamniej z przydatną wiedzą.
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 4 | S: 6 | Zr: 17 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 205/300
 
Rysi Pomruk
Wojownik
mistake



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (IV)
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Multikonta: Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-01, 17:57   
   Wygląd: Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=421252#421252
   Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska


Oj, blizna nie była problemem na pierwszym miejscu. Blizna, spalenie mordy za Klan, który najprawdopodobniej ma ciebie gdzieś, była po prostu kolejną kroplą do kielicha goryczy, a ten w ostateczności się przez nią wylał. Bury point nie ruszał się już, stał jak ten słup soli, zmęczony tym wszystkim. Tak po ludzku. Tak po prostu. Dał się otrzeć białej kocicy o jego bok, ale przy tym sam nie wykazał inicjatywy. Po prostu był, a wodne kryształki spadały z jego pyska na trawę lub na jego łapy. Obrócił ku niej pysk i ciężko westchnął.
- Czemu... tak bardzo chcesz mi pomóc? - mruknął zachrypiałym głosem i opuścił łeb, aby być mniej więcej na równi z nią. - Nie rozumiem.
Po chwili jednostronnych przytulasów odsunął się od kocicy, a kitę owinął wokół łap. Zmrużył ślepia, widząc, że kotka próbuje z nim złapać jakikolwiek kontakt wzrokowy, Ryś jednak tego zwinnie unikał. Do czasu, aż faktycznie nie zauważył żółtych ślepi córki Malinowej Gwiazdy. Ciężko westchnął po chwili. - Nie. Nie chcę... Ja sam nie wiem, co mam... co chcę zrobić - położył po sobie uszy, patrząc się na łapy rozmówczyni.
_________________

podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię



  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 035/300 (IV)
 
Biały Puch
Zastępca
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 57 [marzec 2k21]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Multikonta: Ostry Kolec[KW] Zachodzące Światło[KRz] Ptasia Łapa[KC] Galopująca Łapa[KG] | Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-01, 19:38   
   Wygląd: Najmniejsze z kociąt Fiołkowego Świtu i Malinowej Gwiazdy. W klanie pod względem wzrostu wygląda jednak w miarę przeciętnie. Pijawka jest również drobna, ale na pewno nie wygląda jak chucherko! Jej ciało pokrywa śnieżnobiałe, długie futerko, a na uszach znajdują się niewielkie pędzelki. Mordkę kotki zdobią również złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Kocur nie wykazał własnej inicjatywy na jakikolwiek kontakt z nią, jednakże pozwolił Pijawce również na to, aby się o niego delikatnie otarła. Kiedy zrównał się z nią mniej więcej wzrostem i zadał jej pytanie, Biały Puch przez chwilę milczała, aby wreszcie odpowiedzieć i nie trzymać terminatora w niepewności.
- Myślę, że po prostu każdy czasem... potrzebuje pomocy - miauknęła, odsuwając się powoli od Rysiej Łapy, tak samo jak on od niej. Dalej szukała z pointem kontaktu wzrokowego, jednakże ten zwinnie uciekał, aby nie mogła spotkać jego spojrzenia. Córka Fiołkowego Świtu machnęła delikatnie ogonem, ponownie siadając i również owijając białą kitę wokół łap.
- Ja nie dokonam wyboru za ciebie... Rysia Łapo - powiedziała spokojnie. Te same słowa usłyszała kiedyś od Porywistej Gwiazdy i Zajęczego Susa, kiedy miała problem z podjęciem decyzji, kim chciała zostać - Nie będę cię do niczego zmuszać... nie mogę cię do niczego zmuszać, ponieważ... zrobisz to, co uznasz za słuszne... Ale nigdy nie jest za późno aby zmienić decyzje - dodała następnie, dalej patrząc na zwieszającego głowę kocura.
- Nikt nie chce dla ciebie źle... naprawdę
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 4 | S: 6 | Zr: 17 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 205/300
 
Rysi Pomruk
Wojownik
mistake



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (IV)
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Multikonta: Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-01, 22:06   
   Wygląd: Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=421252#421252
   Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska


Westchnął na jej odpowiedź. I po co jej to było? Teraz Rysiu będzie myśleć o tym wszystkim i o ile był przekonany co do swojej decyzji to teraz po prostu nie wiedział. Znowu. Położył po sobie uszy i przez chwilę oparł pysk na barku i miękkim futrze kocicy. Kiedy się odsunęli od siebie podniósł zmętniały wzrok i rozglądnął się dookoła.
- Domyślam się - mruknął, wbijając ślepia w podłoże pod nim. Ogonem opatulił swoje łapy, zakrywając tym samym bliznę. - Nie wiem co jest słuszne. Wiesz... odejście z Klanu jest... dobrym pomysłem, z wielu powodów. Tak na prawdę to nikt mnie tutaj nie potrzebuje i nie mów, że kłamię. Bo z nikim po prostu... się nie związałem. Każdy, kto chociażby ociupinkę mnie lubił nie żyje lub zaginął lub też straciliśmy kontakt. Siedzę na miejscu tylko z powodu Raczek, bo... jestem jej terminatorem. I rozmawiałem z nią jako kociak, że większość jej terminatorów zaginęła. A ja nie chce być kolejnym, który po prostu znika - westchnął ciężko i opuścił łeb. Chwilę milczał, po czym zaczął mówić dalej. - I jeszcze jest Komar. Jestem jego przyjacielem, kocham go jak brata. I nie chcę go zostawiać. Ale czasami czuję, jakby opuszczenie przeze mnie Klanu sprawiało więcej korzyści, niż szkód.
_________________

podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię



  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 035/300 (IV)
 
Biały Puch
Zastępca
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 57 [marzec 2k21]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Multikonta: Ostry Kolec[KW] Zachodzące Światło[KRz] Ptasia Łapa[KC] Galopująca Łapa[KG] | Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-12, 18:39   
   Wygląd: Najmniejsze z kociąt Fiołkowego Świtu i Malinowej Gwiazdy. W klanie pod względem wzrostu wygląda jednak w miarę przeciętnie. Pijawka jest również drobna, ale na pewno nie wygląda jak chucherko! Jej ciało pokrywa śnieżnobiałe, długie futerko, a na uszach znajdują się niewielkie pędzelki. Mordkę kotki zdobią również złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Kotka pozwoliła oczywiście na to, aby kocur mógł położyć swoją mordkę na jej barku. Nie przeszkadzało jej to. Mimo tej nieprzyjemnej dosyć chwili, cieszyła się, iż Rysia Łapa zdecydował się jednak otworzyć i w pewnym sensie dać sobie również pomóc.
Córka Malinowej Gwiazdy w ciszy wysłuchiwała, co pointowi leży na sercu. Syn Pohukującej Sowy nie zaprzyjaźnił się z nikim, nie zakolegował. Nie była to najlepsza wiadomość, gdyż kontakty dla niektórych terminatorów były bardzo ważne i ona to rozumiała. Samej Pijawce wystarczyły kiedyś relacje z rodzeństwem i bliższymi jej kotami, lecz z czasem sama zaczęła znajdować sobie znajomych, bez których klan nie byłyby taki sam. Miło było jednak ze strony Rysia, że nie chciał odejść dla Raczek... Biała wiedziała, że jej terminatorzy znikali, a kocur nie chciał być jednym z nich. Wiedziała, że wytrenowanie terminatora, sprawi siostrze radość lecz czy Rysia Łapa powinien się zmuszać do pozostawania w klanie, jeżeli nie czuł się tu dobrze?
Pijawka nie chciała, aby bliznowaty kocur odchodził, ale nie mógł się również czuć źle. Musiała więc coś zrobić, aby jakoś mógł ponownie poczuć się częścią klanu.
- Tak nie jest - miauknęła po chwili, patrząc żółtymi oczami na terminatora - W klanie każdy kot... jest ważny. Ty, ja, Pohukująca Sowa.... Wszyscy coś do niego wnosimy...I jestem pewna, że będzie Cię... nam brakować, jeśli odejdziesz - powiedziała, przybierając troskliwy ton głosu - Opuszczenie przez ciebie klanu nie.... przyniesie korzyści. Jestem pewna, że... znajdziesz sobie kolegów, tylko nie możesz... naciskać, ani się zniechęcać. Może musisz po... prostu popatrzeć bliżej siebie? Może na patrolach... do kogoś zagadasz? Do jakiś... nawet wojowników? Abyś mógł... porozmawiać, poznać kogoś
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 4 | S: 6 | Zr: 17 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 205/300
 
Rysi Pomruk
Wojownik
mistake



Klan:
wicher

Księżyce: 26 (IV)
Mistrz: Racza Sadzawka, Biały Puch
Płeć: kocur
Matka: Pohukująca Sowa [NPC]
Ojciec: Bażancie Pióro [NPC]
Partner: to chyba nie dla mnie
Multikonta: Mleczna Struga (KC), Nawałnicowy Ryk (KG), Gawron (KRz), Żbik (S)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-27, 11:49   
   Wygląd: Wzrostem przewyższa większość Klanu. Futro ma kremowe z burymi odznaczeniami na pysku w kształcie maski, na łapkach. Bury ma również ogon. Na całym ciele można zauważyć klasyczne pręgi. Natura obdarzyła Rysia białymi akcentami na palcach wszystkich czterech łap, brzuchu oraz końcówce ogona. Po lewej stronie pyska można bez problemu zauważyć goliznę, jaką kocur nabył podczas pożaru. Blizna jest dość obszerna. Co do blizn, to można zauważyć również na jego prawej łapie, na nadgarstku, szarpaną bliznę spowodowaną samookaleczaniem się podczas pogrzebu Porywistej Gwiazdy. Futro kocura jest miękkie, zadbane i puszyste. Jest ono również długowłose, błyszczące. Mimo wszystko Ryś dba o swoje futro, wiedząc, że jest ono dość ważnym elementem wyglądu. Niebieskie ślepka pointa są jakby za mgłą. Nie widać w nich radosnego błysku, po prostu są. Pod oczami widać wory spowodowane zmęczeniem. Wibrysy ma chropowate, nie widać ich po lewej stronie pyska tam, gdzie ma bliznę po poparzeniu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=421252#421252
   Trwałe urazy: blizna po ugryzieniu na prawej łapie, wypalona lewa strona pyska


Wysłuchiwał w ciszy tego, co mówiła kocica, zauważając, że zatoczyli koło w rozmowie. Była ona bez sensu. Nie mniej jednak bliskość kocicy, nawet jeśli to było zwykłe oparcie pyska na jej barku, było miłe. Zmrużył oczy i w końcu się odsunął od miękkiego futra Białego Puchu.
Jestem niepotrzebny w Klanie. Nic nie potrafię zrobić, jestem pasożytem.
Obniżył głowę, aby pomyśleć przez chwilę, nawet jeśli to były tylko myśli namawiające do wskoczenia pod potwora czy zażycia trucizny. Zawsze to były jakieś... myśli.
- Będę wracać - mruknął tylko i z opuszczonym ogonem zaczął powoli iść w stronę obozu. Położył po sobie uszy i tak szedł... Skulony.

[Zt, chyba, że zatrzyma]
_________________

podobno w Rzymie napadało gradu aż po kolana
w Japonii wiśnie zakwitły o dwie pory roku wcześniej
a ja tęsknię a ja tęsknię a ja ciągle tęsknię



  Statystyki - lvl: 4 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 9 | HP: 70 | W: 60 | EXP: 035/300 (IV)
 
Biały Puch
Zastępca
malina junior



Klan:
wicher

Księżyce: 57 [marzec 2k21]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kotka
Matka: Malinowa Gwiazda
Ojciec: Fiołkowy Świt
Multikonta: Ostry Kolec[KW] Zachodzące Światło[KRz] Ptasia Łapa[KC] Galopująca Łapa[KG] | Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć, Węgorzowy Grzbiet[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-12-31, 18:40   
   Wygląd: Najmniejsze z kociąt Fiołkowego Świtu i Malinowej Gwiazdy. W klanie pod względem wzrostu wygląda jednak w miarę przeciętnie. Pijawka jest również drobna, ale na pewno nie wygląda jak chucherko! Jej ciało pokrywa śnieżnobiałe, długie futerko, a na uszach znajdują się niewielkie pędzelki. Mordkę kotki zdobią również złote oczka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7926


Nie wiedziała, co jeszcze miała zrobić...
Chciała kocurowi pomóc, ale jednocześnie nie wiedziała co jeszcze mogła dla syna Pohukującej Sowy zrobić. Jeżeli on nie chciał jej pomocy... to czy powinna aż tak nalegać? Właściwie... chyba powinna? Chciała, aby Rysia Łapa zechciał zostać w klanie. A jeżeli nie to chciała aby posiadał przynamniej najpotrzebniejszą wiedzę.
- Rysia Łapo... - miauknęła za nim, widząc, jak szedł skulony w stronę obozu. W kilku susach znalazła się przy młodszym terminatorze - Jeżeli... no wiesz, będziesz chciał nauczyć się... polować, walczyć... czy też po prostu porozmawiać, to.... możesz do mnie przyjść. Znajdę dla ciebie... czas - powiedziała, pozwalając na to, aby na jej mordce pojawił się delikatny uśmiech. Sam głos kotki, choć cichy, to jednak miała nadzieję, że wyrażał jej chęć pomocy.
- Pójdę zapolować. Do zobaczenia - dodała, po czym położyła na chwilę ogon na grzbiecie pointa. Jeżeli kocur nie miał jeszcze jakiś pytań, bądź nie chciał porozmawiać, skierowała się w stronę Samotnych Jodeł aby tam zapolować.

[zt?]
_________________
Should I ask myself in the water
What a
warrior would do?
Tell me, underneath my
armor
Am I loyal, brave and true?
Am I loyal, brave and true?

  Statystyki - lvl: 4 | S: 6 | Zr: 17 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 65 | W: 65 | EXP: 205/300
 
Mysia Łapa
Terminator
sticks cronch



Klan:
wicher

Księżyce: 32 (IV)
Mistrz: Jagodowa Gałązka > Lawendowa Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Zwinny Strumyk [NPC]
Ojciec: Pszeniczny Grzbiet [NPC]
Partner: chej
Multikonta: Jasna Kropla (KC) Żurawinowy Nos (KG) Rybia Łapa (KRZ) Szpaczek (KRZ) | Promienna Łapa [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-04-08, 22:13   
   Wygląd: Mysia Łapa nie wygląda może i tak majestatycznie jak za kociaka. Nadal ma długie łapy i dosyć ładne kształty, ale nie jest zbyt chudy. Nie przywykł do ruchu co oczywiście owocuje jako iż jeść je. Na jego nogach zamiast ślicznych mięśni widnieje tłuszcz. Na jego całym ciele on widnieje. Nie utył jakoś bardzo, ale trochę mu brakuje do idealnego Wichrzaka. Jego futro jest śnieżno białe gdzie nie gdzie urozmaicone burymi łatami. Głównie są one na pysku, tyłku i niemalże całym ogonie. Utrzymuje się na dosyć drobnych łapach z różowymi poduszkami. Pod względem wzrostu góruje wśród kotów, bo jest bardzo wysoki. Jego pysk nadal jest gładki i lekko długi, ale na policzkach jest okrągły. Na jego brodzie zbiera się też po woli tłuszczyk, który w przyszłości zmieni się w podbródek, jeśli Mysia Łapa nie zacznie się ruszać. Jego oczy mają dwa kolory - prawe niebieskie, a lewe zielone. Na jego karku można nadal ujrzeć dwie blizny po ataku kruka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....ghlight=#420950
   Trwałe urazy: Dwie głebokie blizny na karku


Biało-bury kocur potrafił już polować. Tak też codziennie, dzień w dzień w południe wychodził by to uczynić. Zwyczajna zwierzyna zdecydowanie bardziej chętnie była przyjmowana od jego ryb. Odpoczął już dzisiaj po treningu i hej czemu by nie zapolować. Tak też doszedł do Samotnych Jodeł by zacząć poszukiwania. Czuł się dosyć pewnie poruszając się po Wichrowych terenach. Udało mu się namówić braciszka Owsa by z nim poszedł. Tak dla bezpieczeństwa. Podobno wielkie ptaki latają teraz po ich terenach, więc trzeba się pilnować. A chciał wyjść na polowanie bo mu się nudziło i chciał być pewny, że nikt nie jest głodny. Tak też spokojnie szedł przed siebie poszukując zwierzyny.
//mg
_________________
• • •xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
i'm a dumb teen boy
i eat sticks and rocks and mud
i don't care about the government
AND I REALLY NEED A HUG
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡


}

}
  Statystyki - lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 125/150
 
Okopcona Gałązka
Gwiezdny
srebrna pośredniczka



Klan:
wicher

Księżyce: 29 [w chwili zaginięcia]
Mistrz: Długa Gwiazda, Węglowe Piórko
Płeć: kotka
Matka: Perłowa Mordka
Ojciec: Nocny Podmuch
Multikonta: Mętna Łapa [KRz]
Interwencja MG: nie

Wysłany: 2021-04-10, 19:52   
   Wygląd: Mała, smukła kotka o drobnej budowie i dużych, zielonkawych oczach. Ślepia zdają się wręcz emanować ciepłem, wewnętrznym spokojem, życzliwością, w jej przypadku całkowicie odzwierciedlając duszę. Szaro-bura, raczej krótsza, niż dłuższa sierść przeplatana jest ciemniejszym futerkiem, tworzącym tygrysie pręgi. Najwyraźniejsze na mordce, ozdabiają ją wraz z wąsami. Jaśniejszy odcień szarości przyjmują końcówki łapek, podbrzusze oraz pyszczek. Spośród innych może wyróżniać ją lewe, ciemniejsze ucho, dzięki któremu łatwo rozpoznać jej sylwetkę z daleka.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=1542


Mysia Łapa już na samym początku miał ewidentnie szczęście, a przynajmniej otrzymał swoją pierwszą szansę. W jednej z jodeł musiał mieć dziuplę dzięcioł, bo właśnie taki ptak (konkretnie samiec ptaka, bo z tyłu głowy miał czerwoną pręgę, ale takiej wiedzy kocurek pewnie nie otrzymał od swojej mistrzyni na treningu) buszował przed krzewami, które zaczynały już wypuszczać dorodne pąki. Plamiasty chyba dziś nie narzekał na brak pożywienia, bo wyciągał z odmrożonej ziemi soczystą dżdżownicę. Prawdopodobnie był tym faktem mocno zaaferowany, co mogło działać na korzyść terminatora. Niestety między Mysią Łapą, a ptakiem nie było innych krzewów, jodły również rosły nieco dalej. Jednak kocurka od potencjalnego łupu dzieliło kilka dobrych długości lisiego ogona, idealny dystans by przemyśleć strategię!

Mysia Łapa: S: 9 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50
-> przerzut: 1/1
_________________
mało brakowo
a
zdążylibyśmy się skryć


przypomnij raz jeszcze
ja
k zaklęcie to brzmiało
i mocniej się chw
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 11