Poprzedni temat «» Następny temat
Kasztanowiec
Autor Wiadomość
Pochmurna Łapa
Terminator Medyka
wszyscy umrzemy



Klan:
cien

Księżyce: XXIV
Mistrz: Ostry Kwiat | Ciernisty Kwiat
Płeć: kotka
Matka: Nieszczęsna Złotooka [NPC]
Ojciec: Zdradliwy Zwichrzony Ogon [NPC]
Partner: jeszcze czego
Multikonta: Deszczowa Pogoda [KW], Krzyżak [KG]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-01, 13:38   
   Wygląd: Widząc Pomurnik po raz pierwszy, zapewne zaczniesz zastanawiać się, jakim cudem to wynaturzenie jeszcze trzyma się na łapach. Jest to bowiem nieprawdopodobnie wysoka, zarazem anorektycznie chuda kocica o krótkim, przerzedzonym i skrajnie zaniedbanym futrze w kolorze jednolitej czerni, poznaczonym jedynie minimalnymi posiwiałymi przedwcześnie włoskami na dolnej partii pyska. Na świat łypie parą nieco skośnych, jadowicie zielonych ślepi, nieodmiennie niezadowolonych i niejako kpiarskich; pod nimi przedwcześnie zaznaczyły się zmarszczki mimiczne. Jej trójkątny pyszczek przecina blizna biegnąca od dolnej wargi przez brodę, druga - po ugryzieniu szczura - znajduje się na prawym nadgarstku. Wyraźnie utyka na tylną prawą nogę. Doprawdy: fakt, że coś tak karykaturalnego, pozbawionego mięśni i tłuszczu, trzyma się jeszcze na łapach należy uznać za pomyłkę natury.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....pic.php?t=10223
   Trwałe urazy: kuleje na prawą tylną łapę; blizna na brodzie; blizna na przedniej prawej łapie


Nadal zaskakiwał ją fakt, że doczekała już kadencji trzeciego lidera Cienia, mając nieledwie osiemnaście księżyców, a co więcej - przegapiła ich lwią część, jako że przez większość czasu była albo w lecznicy, albo poza Klanem. Karierę i pogrzeb Płomykówkowej Gwiazdy przypominała sobie jak przez mgłę, Krogulcza Gwiazda przeprowadzała swoją pierwszą ceremonię, gdy Pomurnik gorączkowała w lecznicy, a teraz okazało się, że kocica zdążyła umrzeć podczas tułaczki córki Złotookiej. Któżby pomyślał.

- W porządku. Południe dnia nowiu, może być? - bardziej stwierdziła, niż zapytała. Nów wypadał za kilkanaście nocy i do tego czasu Blada Łapa mogłaby spokojnie rozmówić się z obydwoma zainteresowanymi. W odróżnieniu od siostry, Pomurnik nie była przekonana co do Polej Gwiazdy będącego tak chętnym do przyjęcia jej z powrotem do Klanu; całkiem możliwe, że pozostanie samotnikiem i dostanie wilczy bilet na tereny Klanu. Podniosła się ciężko z trawy i spojrzała z pomnożonej przez rozprostowane łapy wysokości na mniejszą kocicę. - Dzięki, siostro. Zobaczymy się... jeżeli się zobaczymy - tam, gdzie nie ma mroku, chciałoby się wręcz dodać.

Odwróciła się, jakby chcąc wrócić na Tereny Niczyje; nim jednak postawiła pierwszy krok, na chwilę jeszcze zwróciła pysk w jej stronę. - Nie odeszłam z Klanu ze swojej winy - powiedziała, patrząc prosto w oczy siostrze, nie wyjaśniając nic ponadto. Dopiero po tym ruszyła przed siebie, wyraźnie kulejąc; klucząc po śniegu, szła w stronę Osiedla i wkrótce zniknęła Bladej Łapie z oczu, jak koszmar czy duch.

// zt :3
_________________
≡ poranne chodniki ≡
gdy idę nie rozmawiam z nikim
jak jest w niedzielę nad ranem
PO SOBOTNICH BALACH CHODNIKI ZARZYGANE

  Statystyki - lvl: 1 | S: 3 | Zr: 3 | Sz: 5 | Zm: 8 | HP: 55 | W: 45 | EXP: 55/100 | MED.EXP: 0/100
 
Blada Łapa
Terminator Medyka
Bladooka



Klan:
cien

Księżyce: 24 (kwiecień)
Mistrz: Nie ma
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: Zlotooka
Ojciec: Zwichrzony Ogon
Multikonta: Sztormowy Mrok [KG], Wierzbowa Łapa, Tęcza [KW] i reszta
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-04, 19:50   
   Wygląd: Cytrynka najwidoczniej nigdy nie stała w kolejce po wzrost. Jest niezwykle maleńka i drobna. Jeżeli chodzi o wygląd, po ojcu odziedziczyła tylko długość futra, natomiast po matce... Co najwyżej kolor nosa. Jej długa szata jest zawsze czysta i ułożona, w kolorach bieli. Pielęgnacja sierści stanowi dla niej rzecz niezwykle ważną, bowiem w lecznicy miała dużo czasu, by się tym zajmować. Oczy Cytrynki są bladoniebieskie, niemalże szare, jakby nigdy nie zdążyły się wybrać. Dodatkowo, na jednym z nich (na lewym) widoczna jest brązowa plamka, takie... przebarwienie, o! Cecha szczególna. Warto powiedzieć o prawej, tylnej łapie, na którą zdarza się jej kuleć. Spowodowane jest to kontuzją z przeszłości. Wyglądu dopełniają jej długie, białe wibrysy i lekko spłaszczony pyszczek.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....pic.php?t=10574


Południe dnia nowiu. Okej, zakodowane. Oby ta data nie wypadła jej z głowy, bo wtedy może być naprawdę kiepsko! O to akurat mogła być Pomurnik spokojna. Cytrynka jest raczej... Pamiętliwym kotem, który nie szybko zapomina o wielu rzeczach. nie mogła pozwolić, by coś tak ważnego jak data kolejnego spotkania z siostrą wypadła jej z głowy. Bądź co bądź, w pewnym sensie zależało jej, by Pomurnik wróciła do Klanu Cienia, szczególnie że nie odeszła z niego ze swojej winy, jak się okazało. A więc czyja to była wina? Cytrynki? Szczypiącego Mrozu? A może samej Krogulczej Gwiazdy? Nie. To tylko i wyłącznie wina Pomurnik. Sama wybiegła z obozu, nikt jej do tego nie zmusił, nikt nie nakazał. To był jej własny wybór, którego nie powinna zrzucać na nic, ani na kogoś innego. Ale tego bladooka nie zamierzała zielonookiej mówić. Nie chciała wchodzić w nią w zbędne dyskusje, głównie dlatego, że gdzieś za rogiem mogła kryć się przebiegła Złotooka, która tak naprawdę podsłuchiwała całe to spotkanie. Zawsze jakaś szansa na to jest. W każdym razie, Pomurnik chwilę później odeszła, powoli i kulejąc. Blada Łapa jeszcze chwilę stała na swoim miejscu. Ruszyła się dopiero, gdy siostra zniknęła jej z pola widzenia. Wtedy terminatorka odwróciła się i ruszyła w poszukiwaniu matki, co jakiś czas nawołując ją. A co jeżeli matka odeszła do obozu, kompletnie o niej zapominając? To możliwe. Jeżeli takie coś rzeczywiście miało miejsce, to wspaniała z niej opiekunka, cóż...
/zt
  Statystyki - lvl: 1 | S: 4 | Zr: 5 | Sz: 3 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 30 | EXP: 65/100 | MED.EXP: 0/100
 
Niknący Płomień
Wojownik
szum



Klan:
cien

Księżyce: 29 [kwiecień]
Mistrz: Mknąca Zawierucha
Płeć: kocur
Matka: Kruchy Listek
Ojciec: Sucha Kora
Multikonta: Płotkowy Potok [kr] | Rozłupana Łapa [kg] | Ciepło [kc]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-14, 19:50   
   Wygląd: Terminator jest chudej, drobnej postury, trochę mniejszej niż przeciętny kot w klanie. Futerko ma krótkie o niebieskiej barwie, a około połowy jego powierzchni zajmują białe znaczenia. Charakterystyczną cechą kocura jest to, że owe znaczenia omijają miejsce nad nosem i pod bródką. Uszy są trochę spore a nosek wręcz przeciwnie - mały i różowy z szarą plamką u góry. Oczy o nienasyconym, zielonym kolorze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9927


***


Ostatnimi dniami nie mógł przestać myśleć o pewnym samotniku, którego spotkał wewnątrz terenów swojego klanu. To drobne spotkanie zmotywowało kocura, by mimo tej mrożącej pogody wyjść czasem z obozu na dłuższy spacer, po tym, jak patrol jego klanu sprawdzi tereny. Dzisiaj nie było inaczej, kocur zjawił się na granicy przed zachodem słońca, choć jednocześnie nie za późno, by nie wracać do obozu w całkowitym mroku. Za każdym razem gdy się tu zjawiał, liczył, że spotka jakiegoś przyjaznego samotnika czy pieszczocha. A szczególnie miał nadzieję, że spotka ponownie Ahaba. Nie był jeszcze gotowy na ich zaplanowaną wspólną podróż do siedliska dwunogów, ale... Przynajmniej chciał z nim pogadać jak kumple, którymi chyba byli. Nie wiedział dokładnie jak nazwać ich relacje, w życiu miał tylko jednego kumpla, który zniknął księżyce temu. Obszedł kawałek granicy, a jako że nie należał do masywniejszych i odpornych na wszystko kotów zdążył się zmęczyć. Planował usiąść sobie na jednym z drzew i poobserwować przez chwilę biały krajobraz, ale dostrzegł coś... ciekawszego. Kawałek białego drewna przymocowany na dwóch długich kijach do drzewa. To... Dopiero dziwne znalezisko. Nie wiedział, jak to się tu znalazło, ale wyglądało fajnie. Tak więc zaciekawiony postanowił wskoczyć na nie, ale prawie natychmiastowo zrozumiał, że to nie był najlepszy pomysł. Huśtawka zaczęła się gibać powoli w przód i w tył, a kocur wbijając w to coś pazury, ledwo utrzymał równowagę. Po czasie jednak dziwny przedmiot się uspokoił i terminator mógł ostatecznie bezpiecznie na nim usiąść. Z drugiej strony... było to dość fajne. Kocur zaczął przechylać ostrożnie ciało na boki, by ponownie wprawić przedmiot w lekki ruch. Heh fajna zabawa.

// złoty język! <3
_________________

· 👁 ·
ʟʟ ʏ ʟ ʟɪ ʏʀʟ
but you're somebody else
only it ain't on the surface

ʟʟ ʏ ʟ ʟɪ ʏʀʟ
no, I hear someone else though
now you're making me nervous

  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 10/200
 
Złoty Język
Zwiadowca
żagiew



Klan:
samotnicy

Księżyce: 21 [ii]
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: białowąsa
Ojciec: dębowy pień
Multikonta: Kazo[KP]; Mak[KRz]; Księżycowy Pył[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-15, 01:03   
   Wygląd: znajduje się blisko górnej granicy średniego wzrostu. Księżyce samotnego życia wzmocniły mięśnie dziecka Białowąsej, choć trudno to dostrzec pod grubym, długim i wiecznie potarganym futrem. Jest kotem szerokim i przy tym niepozbawionym warstwy tłuszczu, ale nie otyłym. Posiada sierść o złotej barwie i rdzawych pręgach ciemniejących na ogonie, dolnej części grzbietu i głowie. Zanikają one na tułowiu, tworząc po bokach gradient. Biel oblewa brodę smukłego pyska, a następnie schodzi niżej przez klatkę piersiową i brzuch, sięgając aż końcówki ogona. Masywne łapy przyozdobione są skarpetkami sięgającymi połowy ich długości za wyłączeniem palców przednich kończyn. Nos różowy, a nad nim para miętowych oczu. Kocisko wiecznie nosi ogon wysoko, z końcówką wygiętą tak, że niemal zawija się nad grzbietem jak u wiewiórki. Blizny: dziurki w uszach; na lewej przedniej łapie podłużna blizna od zewnętrznego palca do łokcia. Maskuje swój zapach wonnymi liśćmi. Mówi wolno, mechanicznie i bez tonacji.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=423065#423065


Poruszanie się tak, by nie przekroczyć granicy zapachowej klanów staje się coraz łatwiejsze dla złotego kociska, choć stara się głównie dlatego, że nie lubi wplątywać się w bezsensowne sprzeczki. Kłótnie to jeszcze zbyt duży wysiłek dla zardzewiałych strun głosowych i mięśni pyska, które nie słuchają się ich właściciela, jakby żyły własnym życiem ilekroć ten próbuje się odezwać. Poza tym, preferuje sparingi na stopie koleżeńskiej. Przynajmniej samotnik nie musi później się martwić byciem uziemionym, z Fairym kwękającym mu nad uchem.
Zbliża się do granicy, dostrzegając drzewo z zawieszoną na nim huśtawką, na której siedzi szaro-biały kot. Zatrzymuje się dopiero parę kroków od ostrego zapachu moczu, który unosi się w okolicy, po czym bierze głęboki wdech.
- Cze - rzuca do nieznajomego, chcąc zwrócić jego uwagę.
Wygląda na niewiele starszego, przynajmniej z tej odległości. Czaik strzyże uszami, czekając, aż ten podejdzie bliżej i się odezwie. Jeśli tego nie zrobi... to zwyczajnie straci nim zainteresowanie i sobie pójdzie.
_________________
I know exactly what I want and who I want to be
I know exactly why I walk and talk like a machine
I'm now becoming my own self-fulfilled prophecy

don't want cash, don't want card
- ̗̀ ★ want it fast, want it hard ★ ̖́-
don't need money, don't need fame
I just want to make a change

enter, ok
  Statystyki - lvl: 2 | S: 10 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 20/150
 
Niknący Płomień
Wojownik
szum



Klan:
cien

Księżyce: 29 [kwiecień]
Mistrz: Mknąca Zawierucha
Płeć: kocur
Matka: Kruchy Listek
Ojciec: Sucha Kora
Multikonta: Płotkowy Potok [kr] | Rozłupana Łapa [kg] | Ciepło [kc]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-15, 23:52   
   Wygląd: Terminator jest chudej, drobnej postury, trochę mniejszej niż przeciętny kot w klanie. Futerko ma krótkie o niebieskiej barwie, a około połowy jego powierzchni zajmują białe znaczenia. Charakterystyczną cechą kocura jest to, że owe znaczenia omijają miejsce nad nosem i pod bródką. Uszy są trochę spore a nosek wręcz przeciwnie - mały i różowy z szarą plamką u góry. Oczy o nienasyconym, zielonym kolorze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9927


No dobra, ci śmieszni gwiezdni chyba chcieli się z niego ponabijać, bo towarzysza do rozmowy, a nawet tego wyczekiwanego samotnika zesłali mu, gdy ten wygłupiał się na huśtawce. To dopiero musiało być żenujące pierwsze wrażenie... Od razu przestał swoją drobną zabawę i odchrząknął, by następnie chwilę przyjrzeć się z góry obcemu. Masywny kot może nie wysoki, ale na pewno masywny... Mimo to nie wyglądał na groźnego, a nawet jako pierwszy się odezwał. Cóż najwyżej skończy jako karma dla wron.
- Hej - odpowiedział krótko na przywitanie, by następnie ostrożnie zeskoczyć z tego dziwnego obiektu, lądując na swojej połowie granicy. Oczywiście prawie się wywalił na pysk, bowiem zejście z takiego bujającego się przedmiotu było dość upierdliwe. Poprawił się w miejscu i przez kilka krótkich uderzeń serca przyglądał się samotnikowi, nie wiedząc jak zacząć temat rozmowy.
- Więęęc... Co cię tu sprowadza? - Spróbował zacząć, może czymś wręcz zbyt banalnym, ale taki początek rozmowy był szczytem jego możliwości. Rzadko gadał z kimś z własnej woli, a rozpoczynanie rozmów było jeszcze gorsze niż podtrzymywanie ich.
_________________

· 👁 ·
ʟʟ ʏ ʟ ʟɪ ʏʀʟ
but you're somebody else
only it ain't on the surface

ʟʟ ʏ ʟ ʟɪ ʏʀʟ
no, I hear someone else though
now you're making me nervous

  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 10/200
 
Złoty Język
Zwiadowca
żagiew



Klan:
samotnicy

Księżyce: 21 [ii]
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: białowąsa
Ojciec: dębowy pień
Multikonta: Kazo[KP]; Mak[KRz]; Księżycowy Pył[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-17, 16:25   
   Wygląd: znajduje się blisko górnej granicy średniego wzrostu. Księżyce samotnego życia wzmocniły mięśnie dziecka Białowąsej, choć trudno to dostrzec pod grubym, długim i wiecznie potarganym futrem. Jest kotem szerokim i przy tym niepozbawionym warstwy tłuszczu, ale nie otyłym. Posiada sierść o złotej barwie i rdzawych pręgach ciemniejących na ogonie, dolnej części grzbietu i głowie. Zanikają one na tułowiu, tworząc po bokach gradient. Biel oblewa brodę smukłego pyska, a następnie schodzi niżej przez klatkę piersiową i brzuch, sięgając aż końcówki ogona. Masywne łapy przyozdobione są skarpetkami sięgającymi połowy ich długości za wyłączeniem palców przednich kończyn. Nos różowy, a nad nim para miętowych oczu. Kocisko wiecznie nosi ogon wysoko, z końcówką wygiętą tak, że niemal zawija się nad grzbietem jak u wiewiórki. Blizny: dziurki w uszach; na lewej przedniej łapie podłużna blizna od zewnętrznego palca do łokcia. Maskuje swój zapach wonnymi liśćmi. Mówi wolno, mechanicznie i bez tonacji.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=423065#423065


Parska pod nosem, gdy kot niewprawnie zeskakuje z huśtawki i prawie się przewraca. Miło jest czasem poobserwować kocią nieudolność, która nie jest twoją własną. Żagiew kołysze leniwie końcówką ogona, która zagięta wisi nad grzbietem w przyjacielskim geście, czy raczej - u tego konkretnego kociska - w swoim naturalnym ułożeniu. Na pytanie wzrusza nonszalancko barkami. Nie ma konkretnego celu w przyjściu tutaj, może poza wybadaniem okolicy.
- Miee... szkaem. - Ruchem głowy wskazuje bliżej nieokreślony kierunek. - Ootam.
Oczywiście Złoty Język chodzi o cmentarz, wiadomo. Nie potrafi określić czy klany wiedzą o ich własnym klanie, ale nie ma cierpliwości do mówienia więcej niż to koniecznie.
- Zuotyy - przedstawia się po chwili namysłu, łapą pokazując na siebie, by kot lepiej zrozumiał o co chodzi.
_________________
I know exactly what I want and who I want to be
I know exactly why I walk and talk like a machine
I'm now becoming my own self-fulfilled prophecy

don't want cash, don't want card
- ̗̀ ★ want it fast, want it hard ★ ̖́-
don't need money, don't need fame
I just want to make a change

enter, ok
  Statystyki - lvl: 2 | S: 10 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 20/150
 
Niknący Płomień
Wojownik
szum



Klan:
cien

Księżyce: 29 [kwiecień]
Mistrz: Mknąca Zawierucha
Płeć: kocur
Matka: Kruchy Listek
Ojciec: Sucha Kora
Multikonta: Płotkowy Potok [kr] | Rozłupana Łapa [kg] | Ciepło [kc]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-18, 18:11   
   Wygląd: Terminator jest chudej, drobnej postury, trochę mniejszej niż przeciętny kot w klanie. Futerko ma krótkie o niebieskiej barwie, a około połowy jego powierzchni zajmują białe znaczenia. Charakterystyczną cechą kocura jest to, że owe znaczenia omijają miejsce nad nosem i pod bródką. Uszy są trochę spore a nosek wręcz przeciwnie - mały i różowy z szarą plamką u góry. Oczy o nienasyconym, zielonym kolorze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9927


Poczuł się trochę zmieszany, a nawet lekko zawstydzony sam sobą, gdy kocisko parsknęło na jego małą akrobację podczas lądowania. Z drugiej strony rozluźnił się trochę, wiedząc, że obcy jest raczej bezpieczny. A przynajmniej na razie...
Spojrzał we wskazanym kierunku i zupełnie nie kojarzył, co tam jest, no oczywiście poza ziemiami niczyimi. Bał się wychodzić poza klan, wiedział, że jest za słaby i mógł łatwo skończyć jako chrupiąca przekąska dla drapieżnika. Z drugiej strony niezamieszkałe przez nikogo tereny ciągnęły i gdy skończy trening, jako wojownik będzie sobie łaził gdzie i kiedy chce... oby.
- Jest to daleko? - zapytał zaciekawiony. Może dowie się od kociska trochę o terenach, na których mieszka, co by na pewno się przydało podczas wędrówki w tamtą stronę. Już miał w planach wspólny spacer z innym samotnikiem, ale pewnie minie szmat czasu, zanim wejdzie on w życie.
- Dym - dodał, robiąc ten sam gest co kocisko. Złoty... Ładne imię. Pasujące do futra samotnika. A może wszystko brzmiało wyjątkowo pięknie, bez tego głupiego członu łapa? Kto wie...
_________________

· 👁 ·
ʟʟ ʏ ʟ ʟɪ ʏʀʟ
but you're somebody else
only it ain't on the surface

ʟʟ ʏ ʟ ʟɪ ʏʀʟ
no, I hear someone else though
now you're making me nervous

  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 10/200
 
Złoty Język
Zwiadowca
żagiew



Klan:
samotnicy

Księżyce: 21 [ii]
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: białowąsa
Ojciec: dębowy pień
Multikonta: Kazo[KP]; Mak[KRz]; Księżycowy Pył[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-20, 02:02   
   Wygląd: znajduje się blisko górnej granicy średniego wzrostu. Księżyce samotnego życia wzmocniły mięśnie dziecka Białowąsej, choć trudno to dostrzec pod grubym, długim i wiecznie potarganym futrem. Jest kotem szerokim i przy tym niepozbawionym warstwy tłuszczu, ale nie otyłym. Posiada sierść o złotej barwie i rdzawych pręgach ciemniejących na ogonie, dolnej części grzbietu i głowie. Zanikają one na tułowiu, tworząc po bokach gradient. Biel oblewa brodę smukłego pyska, a następnie schodzi niżej przez klatkę piersiową i brzuch, sięgając aż końcówki ogona. Masywne łapy przyozdobione są skarpetkami sięgającymi połowy ich długości za wyłączeniem palców przednich kończyn. Nos różowy, a nad nim para miętowych oczu. Kocisko wiecznie nosi ogon wysoko, z końcówką wygiętą tak, że niemal zawija się nad grzbietem jak u wiewiórki. Blizny: dziurki w uszach; na lewej przedniej łapie podłużna blizna od zewnętrznego palca do łokcia. Maskuje swój zapach wonnymi liśćmi. Mówi wolno, mechanicznie i bez tonacji.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=423065#423065


Kocisko kręci przecząco głową, bo w gruncie rzeczy Kamienne Pazury - ich nowy obóz - znajdują się stosunkowo blisko. Nie mówi jednak nic więcej, gdyż nie otrzymuje żadnych konkretnych pytań. Niezbyt lubi gadać samo z siebie, jest to męczące i upierdliwe. W środku stwierdza, że Dym to całkiem w porządku imię, z pewnością pasuje do szarego kota.
- Ty skoond - mówi po chwili namysłu.
Złoty Język wiedzą na pewno, że należy do jakiegoś klanu, w końcu żaden samotnik nie jest w stanie tak intensywnie zaszczać granicy. Nie wiedzą jednak to jakiego konkretnie, bo nigdy nie było im dane poznać terenów dookoła Klanu Gromu. Nagłe zaginięcie w wieku ledwo terminatorskim ma swoje minusy.
_________________
I know exactly what I want and who I want to be
I know exactly why I walk and talk like a machine
I'm now becoming my own self-fulfilled prophecy

don't want cash, don't want card
- ̗̀ ★ want it fast, want it hard ★ ̖́-
don't need money, don't need fame
I just want to make a change

enter, ok
  Statystyki - lvl: 2 | S: 10 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 20/150
 
Niknący Płomień
Wojownik
szum



Klan:
cien

Księżyce: 29 [kwiecień]
Mistrz: Mknąca Zawierucha
Płeć: kocur
Matka: Kruchy Listek
Ojciec: Sucha Kora
Multikonta: Płotkowy Potok [kr] | Rozłupana Łapa [kg] | Ciepło [kc]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-24, 22:05   
   Wygląd: Terminator jest chudej, drobnej postury, trochę mniejszej niż przeciętny kot w klanie. Futerko ma krótkie o niebieskiej barwie, a około połowy jego powierzchni zajmują białe znaczenia. Charakterystyczną cechą kocura jest to, że owe znaczenia omijają miejsce nad nosem i pod bródką. Uszy są trochę spore a nosek wręcz przeciwnie - mały i różowy z szarą plamką u góry. Oczy o nienasyconym, zielonym kolorze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9927


Blisko? Mieszkało w okolicy? Może należało do klanu albo mogło się urodzić w okolicy poza nim. Mogło też przyjść z daleka i usłyszeć o klanach wcześniej, w rozmowie z innym klanowiczem. W jego głowie narodziło się dość sporo pytań, ale wolał je zostawić na później, gdy rozmowa się rozwinie. W końcu nie chciał wyjść na jakiegoś upierdliwego natręta, który tylko pyta o wszystko.
Słysząc pytanie kociska, odruchowo skierował pysk w kierunku obozu. Może nie powinien wskazywać, w którą stronę się on znajduje, ale jakoś specjalnie się tym nie przejął. Przecież nic się nie stanie... - Tam, obóz klanu cienia. Wiesz... czym są klany? - Zapytał niepewnie, powracając do złotego. Nie chciało mu się od nowa robić całego wykładu, ale mógł to ostatecznie zrobić. Szczególnie gdyby się wymienili jakimiś fajnymi informacjami, tak jak to było podczas spotkania z Ahabem. Wtedy to by mógł spróbować strzępić język, ile wlezie.
_________________

· 👁 ·
ʟʟ ʏ ʟ ʟɪ ʏʀʟ
but you're somebody else
only it ain't on the surface

ʟʟ ʏ ʟ ʟɪ ʏʀʟ
no, I hear someone else though
now you're making me nervous

  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 10/200
 
Złoty Język
Zwiadowca
żagiew



Klan:
samotnicy

Księżyce: 21 [ii]
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: białowąsa
Ojciec: dębowy pień
Multikonta: Kazo[KP]; Mak[KRz]; Księżycowy Pył[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-26, 23:36   
   Wygląd: znajduje się blisko górnej granicy średniego wzrostu. Księżyce samotnego życia wzmocniły mięśnie dziecka Białowąsej, choć trudno to dostrzec pod grubym, długim i wiecznie potarganym futrem. Jest kotem szerokim i przy tym niepozbawionym warstwy tłuszczu, ale nie otyłym. Posiada sierść o złotej barwie i rdzawych pręgach ciemniejących na ogonie, dolnej części grzbietu i głowie. Zanikają one na tułowiu, tworząc po bokach gradient. Biel oblewa brodę smukłego pyska, a następnie schodzi niżej przez klatkę piersiową i brzuch, sięgając aż końcówki ogona. Masywne łapy przyozdobione są skarpetkami sięgającymi połowy ich długości za wyłączeniem palców przednich kończyn. Nos różowy, a nad nim para miętowych oczu. Kocisko wiecznie nosi ogon wysoko, z końcówką wygiętą tak, że niemal zawija się nad grzbietem jak u wiewiórki. Blizny: dziurki w uszach; na lewej przedniej łapie podłużna blizna od zewnętrznego palca do łokcia. Maskuje swój zapach wonnymi liśćmi. Mówi wolno, mechanicznie i bez tonacji.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=423065#423065


Patrzy z politowaniem na kota, gdy ten pyta kocisko o klany. Da się mieszkać w tej okolicy i o nich nie wiedzieć? Trzeba by chyba żyć pod kamieniem! Złoty Język co prawda pochodzą z Gromu i stąd wiedzą o istnieniu klanów, ale to chyba nie ma takiego znaczenia, skoro o innych nie wiedzą prawie nic, a i tak są w stanie bez problemu znaleźć granice. Koty żyjące w małych grupach nie są w stanie tak intensywnie osikać krzaków. Kocisko wie z doświadczenia. Granice ich obozu nie pachną tak intensywnie.
Kiwa głową twierdząco, w razie gdyby Dym nie załapał po samym spojrzeniu. Przy okazji zauważa w myślach, że dość nierozsądnie jest pokazywać dokładny kierunek położenia obozu. Dyskretnie ogląda miejsce, zapamiętując jego położenie i w jakim kierunku trzeba się udać. Być może kiedyś ta informacja się przyda. Może nie. Nie ma znaczenia.
_________________
I know exactly what I want and who I want to be
I know exactly why I walk and talk like a machine
I'm now becoming my own self-fulfilled prophecy

don't want cash, don't want card
- ̗̀ ★ want it fast, want it hard ★ ̖́-
don't need money, don't need fame
I just want to make a change

enter, ok
  Statystyki - lvl: 2 | S: 10 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 20/150
 
Niknący Płomień
Wojownik
szum



Klan:
cien

Księżyce: 29 [kwiecień]
Mistrz: Mknąca Zawierucha
Płeć: kocur
Matka: Kruchy Listek
Ojciec: Sucha Kora
Multikonta: Płotkowy Potok [kr] | Rozłupana Łapa [kg] | Ciepło [kc]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-27, 22:18   
   Wygląd: Terminator jest chudej, drobnej postury, trochę mniejszej niż przeciętny kot w klanie. Futerko ma krótkie o niebieskiej barwie, a około połowy jego powierzchni zajmują białe znaczenia. Charakterystyczną cechą kocura jest to, że owe znaczenia omijają miejsce nad nosem i pod bródką. Uszy są trochę spore a nosek wręcz przeciwnie - mały i różowy z szarą plamką u góry. Oczy o nienasyconym, zielonym kolorze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9927


Na szczęście wiedziała czym są klany. Cóż nie będzie musiał strzępić języka na tłumaczenie tego wszystkiego. Dym również wychodził z założenia, że każdy w okolicy powinien o nich słyszeć, a tu proszę. Z trzy księżyce temu spotkał pewnego samotnika, który wszedł na jego tereny, nie mając najmniejszego pojęcia, jak bardzo się tym naraził. Właśnie! Co się z nim działo po tej rozmowie?
- Swoją drogą... Czy spotkał... eś? aś? kiedyś ogromnego kocura? Ma srebrną sierść i zielone oczy. Jest bardzo gadatliwy i... otwarty. - Zapytał z nutą nadziei w głosie, nie mogąc wybadać płci samotnika. Niebieski często przychodził na granice, ale jeszcze ani razu nie spotkał czy nie wyczuł znajomego zapachu kocura. Tak bardzo by się chciał z nim spotkać, pogadać. O wspólnej wędrówce jeszcze nie myślał, bowiem wciąż nie był gotowy. Dalej się szkolił... beznadzieja. Został tylko drobny promyk nadziei, że kocisko go widziało kiedyś w okolicy.
_________________

· 👁 ·
ʟʟ ʏ ʟ ʟɪ ʏʀʟ
but you're somebody else
only it ain't on the surface

ʟʟ ʏ ʟ ʟɪ ʏʀʟ
no, I hear someone else though
now you're making me nervous

Ostatnio zmieniony przez Niknący Płomień 2021-02-27, 23:13, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 10/200
 
Złoty Język
Zwiadowca
żagiew



Klan:
samotnicy

Księżyce: 21 [ii]
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: białowąsa
Ojciec: dębowy pień
Multikonta: Kazo[KP]; Mak[KRz]; Księżycowy Pył[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-02-28, 16:43   
   Wygląd: znajduje się blisko górnej granicy średniego wzrostu. Księżyce samotnego życia wzmocniły mięśnie dziecka Białowąsej, choć trudno to dostrzec pod grubym, długim i wiecznie potarganym futrem. Jest kotem szerokim i przy tym niepozbawionym warstwy tłuszczu, ale nie otyłym. Posiada sierść o złotej barwie i rdzawych pręgach ciemniejących na ogonie, dolnej części grzbietu i głowie. Zanikają one na tułowiu, tworząc po bokach gradient. Biel oblewa brodę smukłego pyska, a następnie schodzi niżej przez klatkę piersiową i brzuch, sięgając aż końcówki ogona. Masywne łapy przyozdobione są skarpetkami sięgającymi połowy ich długości za wyłączeniem palców przednich kończyn. Nos różowy, a nad nim para miętowych oczu. Kocisko wiecznie nosi ogon wysoko, z końcówką wygiętą tak, że niemal zawija się nad grzbietem jak u wiewiórki. Blizny: dziurki w uszach; na lewej przedniej łapie podłużna blizna od zewnętrznego palca do łokcia. Maskuje swój zapach wonnymi liśćmi. Mówi wolno, mechanicznie i bez tonacji.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=423065#423065


Złoty Język przechylają na bok głowę, zapytani o srebrnego, zielonookiego kota. Raczej nie kojarzą nikogo takiego, a pamięć mają dobrą. Przy okazji parskają w środku, widząc jak ten się głowi nad ich płcią. A niech się zastanawia, kocisko nie ma najmniejszego zamiaru rozjaśniać sytuacji. Bawi go sprawianie w ten sposób dyskomfortu innym kotom, które próbują na siłę wcisnąć je w ramy kotka-kocur.
- Nje. Aco - odpowiada, nie okazując jednak większego zainteresowania, przynajmniej z zewnątrz.
_________________
I know exactly what I want and who I want to be
I know exactly why I walk and talk like a machine
I'm now becoming my own self-fulfilled prophecy

don't want cash, don't want card
- ̗̀ ★ want it fast, want it hard ★ ̖́-
don't need money, don't need fame
I just want to make a change

enter, ok
  Statystyki - lvl: 2 | S: 10 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 20/150
 
Niknący Płomień
Wojownik
szum



Klan:
cien

Księżyce: 29 [kwiecień]
Mistrz: Mknąca Zawierucha
Płeć: kocur
Matka: Kruchy Listek
Ojciec: Sucha Kora
Multikonta: Płotkowy Potok [kr] | Rozłupana Łapa [kg] | Ciepło [kc]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-02, 21:25   
   Wygląd: Terminator jest chudej, drobnej postury, trochę mniejszej niż przeciętny kot w klanie. Futerko ma krótkie o niebieskiej barwie, a około połowy jego powierzchni zajmują białe znaczenia. Charakterystyczną cechą kocura jest to, że owe znaczenia omijają miejsce nad nosem i pod bródką. Uszy są trochę spore a nosek wręcz przeciwnie - mały i różowy z szarą plamką u góry. Oczy o nienasyconym, zielonym kolorze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9927


Nie. Wiedział, że były małe szanse, ale wciąż poczuł lekki zawód, słysząc te krótką odpowiedź. Będzie czekał cierpliwie aż do momentu, kiedy w końcu ujrzy srebrnego kocura, czy to ma potrwać kilka wschodów słońca, czy to księżyce. Chociaż rozmowa z kociskiem też była ciekawa, a uda mu się dowiedzieć czegoś od niego? Terminator był łakomy na jakąkolwiek wiedzę dotyczącą dalekich terenów.
- Obiecał mi, że się wybierzemy do osiedla dwunogów. Widział...ś kiedyś je? Opowiesz, jak wygląda? - zapytał, z nutą ciekawości w głosie. Choć go wcale sytuacja zgadywania płci nie bawiła, a szczególnie gdy nie mógł wyczuć jej wśród tego wonnego zielska, którym ostro dawało od samotnika. Choć wolał nie pytać wprost, jak kocisko zechce, to samo mu wytłumaczy te śmieszną zagadkę...
_________________

· 👁 ·
ʟʟ ʏ ʟ ʟɪ ʏʀʟ
but you're somebody else
only it ain't on the surface

ʟʟ ʏ ʟ ʟɪ ʏʀʟ
no, I hear someone else though
now you're making me nervous

  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 10/200
 
Złoty Język
Zwiadowca
żagiew



Klan:
samotnicy

Księżyce: 21 [ii]
Płeć: nonbinary (zapach kotki)
Matka: białowąsa
Ojciec: dębowy pień
Multikonta: Kazo[KP]; Mak[KRz]; Księżycowy Pył[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-06, 13:15   
   Wygląd: znajduje się blisko górnej granicy średniego wzrostu. Księżyce samotnego życia wzmocniły mięśnie dziecka Białowąsej, choć trudno to dostrzec pod grubym, długim i wiecznie potarganym futrem. Jest kotem szerokim i przy tym niepozbawionym warstwy tłuszczu, ale nie otyłym. Posiada sierść o złotej barwie i rdzawych pręgach ciemniejących na ogonie, dolnej części grzbietu i głowie. Zanikają one na tułowiu, tworząc po bokach gradient. Biel oblewa brodę smukłego pyska, a następnie schodzi niżej przez klatkę piersiową i brzuch, sięgając aż końcówki ogona. Masywne łapy przyozdobione są skarpetkami sięgającymi połowy ich długości za wyłączeniem palców przednich kończyn. Nos różowy, a nad nim para miętowych oczu. Kocisko wiecznie nosi ogon wysoko, z końcówką wygiętą tak, że niemal zawija się nad grzbietem jak u wiewiórki. Blizny: dziurki w uszach; na lewej przedniej łapie podłużna blizna od zewnętrznego palca do łokcia. Maskuje swój zapach wonnymi liśćmi. Mówi wolno, mechanicznie i bez tonacji.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=423065#423065


Przechyla głowę na bok. Osiedle? Kocisko zna osiedle, mieszkało na jego obrzeżu, ale nie sądzi by mieli na myśli to samo. Orientuje się, że na północ również coś jest, w końcu nie bez powodu nosi rangę zwiadowcy.
- Ktyyre - mówi, nieznacznie unosząc prawą brew. - Ja spouudnia - dodaje gwoli ścisłości.
Nie wie jak bardzo się różnią od siebie różne siedliska ludzkie. Poza tym Złoty Język nigdy nie byli zainteresowani zwiedzaniem go. Teraz żyją w lesie i mają się całkiem dobrze, nie czują potrzeby udawać się na tego typu podróże.
_________________
I know exactly what I want and who I want to be
I know exactly why I walk and talk like a machine
I'm now becoming my own self-fulfilled prophecy

don't want cash, don't want card
- ̗̀ ★ want it fast, want it hard ★ ̖́-
don't need money, don't need fame
I just want to make a change

enter, ok
  Statystyki - lvl: 2 | S: 10 | Zr: 8 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 70 | W: 40 | EXP: 20/150
 
Niknący Płomień
Wojownik
szum



Klan:
cien

Księżyce: 29 [kwiecień]
Mistrz: Mknąca Zawierucha
Płeć: kocur
Matka: Kruchy Listek
Ojciec: Sucha Kora
Multikonta: Płotkowy Potok [kr] | Rozłupana Łapa [kg] | Ciepło [kc]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2021-03-09, 21:14   
   Wygląd: Terminator jest chudej, drobnej postury, trochę mniejszej niż przeciętny kot w klanie. Futerko ma krótkie o niebieskiej barwie, a około połowy jego powierzchni zajmują białe znaczenia. Charakterystyczną cechą kocura jest to, że owe znaczenia omijają miejsce nad nosem i pod bródką. Uszy są trochę spore a nosek wręcz przeciwnie - mały i różowy z szarą plamką u góry. Oczy o nienasyconym, zielonym kolorze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=9927


Które. To pytanie lekko zdziwiło niebieskiego kocura. To dwunodzy mają więcej swoich legowisk? Spodziewał się prostej odpowiedzi i opisu tego śmiesznego miejsca, a nie informacji, że istnieje gdzieś drugie osiedle. Chociaż... Nie narzekał. Może i ta wiedza mu się kiedyś przyda? Nie planował tak dalekich wycieczek, ale kto wie, gdzie poniesie go los.
- Na północ - Mówiąc to, odruchowo lekkim ruchem pyszczka wskazał północy kierunek - Jest więcej... osiedli? - zapytał niepewnie, bo skoro istniało drugie, to mogło być ich o wiele więcej. Aż naszła go nagła ochota, by w tym momencie wyjść z terenów klanu i sprawdzić na własną łapę, czy to prawda. O ile by się nie zgubił jak jakiś głupi kociak po drodze...
_________________

· 👁 ·
ʟʟ ʏ ʟ ʟɪ ʏʀʟ
but you're somebody else
only it ain't on the surface

ʟʟ ʏ ʟ ʟɪ ʏʀʟ
no, I hear someone else though
now you're making me nervous

  Statystyki - lvl: 3 | S: 8 | Zr: 10 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 75 | W: 45 | EXP: 10/200
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 11