Poprzedni temat «» Następny temat
Kasztanowiec
Autor Wiadomość
Igła
Zaginiony
free


Klan:
samotnicy

Księżyce: 43 [grudzień]
Płeć: kotka
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Multikonta: Świetlista Łapa i Tymiankowa Łapa [KG] Wężowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-15, 02:07   
   Wygląd: Ogromna, trochę gruba niebieska kotka z tygrysimi pręgami. Oczy są w kolorze złotym, a wąsy są grube i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8333


Kto by się spodziewał, że Igła znów zawita na cienistych granicach? Pewnie nikt, a więc niespodzianka, czy coś. Przyszła tutaj nie bez powodu. Minęło dość dużo czasu od jej spotkania z Błotnistą Łapą, którego polubiła. Ba, kocur nawet zdobył jej szacunek! Co prawda nie wiadomo na jak długo, bo tak naprawdę tylko jedno złe zdanie, a nawet jedno złe słowo wystarczyło, aby to zepsuć. No ale tak, przyszła tutaj, żeby poznać kolejnego cienistego wojownika! Albo terminatora, trochę obojętne jej to było. Niech tylko ten kot będzie ogarnięty jak Błotko, to jej wystarczy, bo ranga tak naprawdę nic nie oznaczała. Można być ogarniętym i normalnym terminatorem, i można być idiotycznym wojownikiem. Miło by jej też było, gdyby trafiła na Błotnistą Łapę, ale wątpiła by to się stało. Aż takiego szczęścia nie miała, więc nie liczyła na to jakoś. W każdym razie, postanowiła usiąść kawałek od granicy i po prostu sobie zaczekać i się gapić na tereny Klanu Cienia. Można wyłapie wzrokiem kogoś.

Błotko!!
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 105/200
 
Błotnista Kałuża
Zaginiony
Definicja spokoju


Klan:
cien

Księżyce: 38 (Styczeń)
Mistrz: Ostry Kwiat
Płeć: kocur
Matka: Jałowcowa Jagoda
Ojciec: Zroszony Pąk
Multikonta: Chłodna Bryza (KG), Trawiaste Źdźbło (KW)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-19, 15:50   
   Wygląd: Kałuża nic się nie zmienił, wciąż jest masywnym kocurem. Jego futro jest koloru niebieskiego, pokryte ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Na tym się nie kończy, gdyż ma on rozjaśnienia na kufie, całej klatce piersiowej, brzuchu oraz łapach. Jego oczy już dawno się wybarwiły na piękny kolor turkusowy. Zawsze spogląda nimi na wszystkich obojętnym wzrokiem, przeważnie nie zdradzającym, co właśnie czuje. Środek uszu jest bladoróżowy jak zawsze, a wąsy długie i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=369280#369280


O wilku mowa. Owy Błotnista Łapa, teraz już Błotnista Kałuża, robił sobie spacer po terenach. Było to jedno z jego ulubionych zajęć od kiedy został wojownikiem. Jest cisza, nie musi z nikim gadać, może ułożyć myśli, nie musi patrzeć na zatłoczony i głośny obóz... i jest jeszcze więcej plusów, które mógłby wymieniać w tym wszystkim. Był zaintrygowany, jak wyglądają tereny poza klanem... jak rozległe one są.
Zjawił się niedaleko Kasztanowca, rozpoznając z daleka znajomą sylwetkę. Zmrużył oczy, przyglądając się dokładniej a jak podchodził coraz bliżej, to rozpoznał Igłę. Nie spodziewał się zobaczyć ją ponownie na granicach Cienia. W sumie dobrze się składa, bo miał do niej pytanie, ale to później. Kiedy zbliżył się na wystarczającą odległość, nie przekraczając granicy, kiwnął głową kotce, po czym powiedział — no proszę, nie spodziewałem się znowu cię spotkać — mówił, po czym przysiadł w miejscu, obserwując kotkę. Tak w sumie, to nie zauważył w niej jakiś znacznych zmian przez ten czas.
_________________

i ain't happy, i'm feeling glad
i got sunshine in a bag
i'm useless but not for long
the future is coming on
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 180/200
 
Igła
Zaginiony
free


Klan:
samotnicy

Księżyce: 43 [grudzień]
Płeć: kotka
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Multikonta: Świetlista Łapa i Tymiankowa Łapa [KG] Wężowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-07-19, 21:16   
   Wygląd: Ogromna, trochę gruba niebieska kotka z tygrysimi pręgami. Oczy są w kolorze złotym, a wąsy są grube i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8333


Siedziała sobie i czekała, i obserwowała cieniste tereny. I wyłapała kogoś wzrokiem, jakby... znajomą sylwetkę? Kot podchodził coraz bliżej, a pewnym momencie miała już absolutną pewność, że jest to jej znajomy, Błotnista Łapa! Nie spodziewała się, że szczęście będzie jej sprzyjać tego dnia i go spotka. Nie polubiła kocura jakoś bardzo, ale trochę mimo wszystko tak.
No cześć. Też się nie spodziewałam, sądziłam że trafię na jakiegoś innego wojownika, bądź terminatora, a tu taka niespodzianka. Chyba los mi sprzyja — miauknęła, rzucając przy okazji żartem. Nieśmiesznym żartem, bo nawet jej samej nie było do śmiechu, ale pomińmy ten szczegół. — To co, wciąż jesteś terminatorem, czy może twój mistrz ruszył dupę? — rzuciła na dobry początek. Tak po prawdzie, to niespecjalnie ją obchodziło, jaką posiadał rangę jej znajomy. Najważniejszy był fakt, że nie był głupi i mogła z nim porozmawiać.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 105/200
 
Błotnista Kałuża
Zaginiony
Definicja spokoju


Klan:
cien

Księżyce: 38 (Styczeń)
Mistrz: Ostry Kwiat
Płeć: kocur
Matka: Jałowcowa Jagoda
Ojciec: Zroszony Pąk
Multikonta: Chłodna Bryza (KG), Trawiaste Źdźbło (KW)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-04, 23:20   
   Wygląd: Kałuża nic się nie zmienił, wciąż jest masywnym kocurem. Jego futro jest koloru niebieskiego, pokryte ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Na tym się nie kończy, gdyż ma on rozjaśnienia na kufie, całej klatce piersiowej, brzuchu oraz łapach. Jego oczy już dawno się wybarwiły na piękny kolor turkusowy. Zawsze spogląda nimi na wszystkich obojętnym wzrokiem, przeważnie nie zdradzającym, co właśnie czuje. Środek uszu jest bladoróżowy jak zawsze, a wąsy długie i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=369280#369280


Widzisz, czyste szczęście, że znowu tu przylazłem — odpowiedział na żart żartem, który również go nie rozśmieszył, ponieważ jego wyraz twarzy pozostał taki sam. Tyle, że tym razem nie przylazł na granicę dlatego, że ganiał zwierzynę, ale przyszedł tutaj... ot tak, bo ma spacerek i nagle umysł mu podpowiedział, by tutaj przyszedł. Wygląda na to, że naprawdę panują nad nim jakieś siły nadprzyrodzone, skoro kazały mu tutaj przyjść i się okazało, że ktoś faktycznie tutaj jest i czeka na losowe koty. Tyle, że on nie był takim losowym kotem, bo poznał Igłę wcześniej, kiedy był jeszcze terminatorem. Chociaż zabrzmiało to, jakby to było dawno temu, to tak naprawdę było niedawno temu.
Ruszył dupę. Od kilku księżyców jestem Błotnista Kałuża — odpowiedział na pytanie Igły. No, w końcu miał się czym pochwalić. W sensie, to wciąż nie było nic, czym mógłby się przed jakimś samotnikiem pochwalić, ale przynajmniej mógł jasno przyznać, że już nie wisi w randze terminatora od tylu księżyców i nie musi dzielić legowiska z o wiele od siebie młodszymi kotami. Większość Wojowników to przynajmniej na poziomie była, więc w legowisku było ciężej o krzyki i piski podekscytowanych kociaków, które niedawno zostały terminatorami.
_________________

i ain't happy, i'm feeling glad
i got sunshine in a bag
i'm useless but not for long
the future is coming on
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 180/200
 
Igła
Zaginiony
free


Klan:
samotnicy

Księżyce: 43 [grudzień]
Płeć: kotka
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Multikonta: Świetlista Łapa i Tymiankowa Łapa [KG] Wężowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-05, 00:50   
   Wygląd: Ogromna, trochę gruba niebieska kotka z tygrysimi pręgami. Oczy są w kolorze złotym, a wąsy są grube i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8333


Jeszcze jakie! Lepszy ty niż jakiś debil, który nie wie czemu liście zmieniają kolory i spadają z drzew — powiedziała i parsknęła ze swojego nawiązania do Klonowej chyba nie Gałązki tylko Łapy. Wciąż dobrze pamiętała, jak szylkretkowa kotka się jej pytała, czemu liście spadały z drzewa i miały inny kolor. Niezmiernie ją to bawiło, bo nie rozumiała jak można być tak głupim i nie wiedzieć czegoś takiego. Rozumiała jeszcze kocięta, bo one były głupie i nie ogarniały życia, ale terminator? Tego już nie była w stanie zrozumieć.
No to gratuluję. Od teraz oficjalnie możesz... co ty właściwie teraz możesz? Mech sobie w dupe wsadzić czy co?? — rzuciła, pół żartem pół serio. W sumie to gdyby tak się zastanowić, to tak naprawdę tylko miał inne imię i trochę lepsze obowiązki, niż marne sprzątanie legowisk. Chociaż gdy ona należała jeszcze do klanu, to i tak żadnych obowiązków nie wypełniała, bo jej się nie chciało, a przecież nikt jej nie zje za to. No i nie zjadł, tylko później wyleciała z klanu... ale, kogo to w ogóle obchodzi, tylko na lepsze jej to wyszło, więc było warto mieć wszystko w dupie.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 105/200
 
Błotnista Kałuża
Zaginiony
Definicja spokoju


Klan:
cien

Księżyce: 38 (Styczeń)
Mistrz: Ostry Kwiat
Płeć: kocur
Matka: Jałowcowa Jagoda
Ojciec: Zroszony Pąk
Multikonta: Chłodna Bryza (KG), Trawiaste Źdźbło (KW)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-05, 19:01   
   Wygląd: Kałuża nic się nie zmienił, wciąż jest masywnym kocurem. Jego futro jest koloru niebieskiego, pokryte ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Na tym się nie kończy, gdyż ma on rozjaśnienia na kufie, całej klatce piersiowej, brzuchu oraz łapach. Jego oczy już dawno się wybarwiły na piękny kolor turkusowy. Zawsze spogląda nimi na wszystkich obojętnym wzrokiem, przeważnie nie zdradzającym, co właśnie czuje. Środek uszu jest bladoróżowy jak zawsze, a wąsy długie i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=369280#369280


naprawdę? To dlaczego zmieniają kolory? — odpowiedział Igle sarkastycznie. No, niech sama popisze się swoją wiedzą, proszę bardzo! No, ta rozmowa się całkiem ciekawie zapowiadała. Chyba naprawdę dobrze zrobił, że tutaj przyszedł. Przynajmniej zajmie się czymś innym niż tym, czym zazwyczaj. Taka odmiana nie jest zła.
Na następne słowa Igły parsknął śmiechem — mam ciekawsze obowiązki, ale masz racje — Przyznał. Co prawda ranga wojownika jest ciekawsza od rangi terminatora i mają one znaczne różnice, ale jednak w jakiś sposób wciąż się różniły. Wciąż były te różnice w obowiązkach, a przede wszystkim jako wojownik otrzymywało się więcej szacunku. Jednak jakby się tak głębiej zastanowić... to faktycznie. Można sobie było mech w dupę wsadzić. Faktycznie coś do powiedzenia mieli przywódca, zastępca i medyk. Oni to oficjalnie faktycznie mieli duże wpływy. Jednak nie przeszkadzało mu to. Wojownicy też jednak budują jakoś ten klan i są ważni. Nawet, jeśli rozumiemy przez to skok w ogień za swój klan. Zawsze takie rzeczy były ciekawsze niż jakaś wieczna tułaczka nie wiedząc nawet, gdzie się jest, gdzie się powinno iść, jaki jest cel. Niemniej jednak lubił sobie żartować z życia klanowego, albo ogólnie z życia. Dzieje się tyle komicznych rzeczy, że naprawdę jest z czego żartować.
_________________

i ain't happy, i'm feeling glad
i got sunshine in a bag
i'm useless but not for long
the future is coming on
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 180/200
 
Igła
Zaginiony
free


Klan:
samotnicy

Księżyce: 43 [grudzień]
Płeć: kotka
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Multikonta: Świetlista Łapa i Tymiankowa Łapa [KG] Wężowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-08, 18:18   
   Wygląd: Ogromna, trochę gruba niebieska kotka z tygrysimi pręgami. Oczy są w kolorze złotym, a wąsy są grube i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8333


Nie wiem, może są chore? — odpowiedziała ironicznie, bo od razu załapała, że kocur też to zrobił i tylko udaje głupiego. Nie przeszkadzało jej to, a nawet jej się podobało, bo czuła że oboje w ten sposób się nabijają z Klonowej Gałązki, a śmianie i szkalowanie innych za plecami jej się podobało. Miała gdzieś że to było złe i tak się robić nie powinno. Co ją to obchodzi? Nie jej problem, że temu komuś najpewniej nie byłoby miło, gdyby się dowiedział że jest tak wyśmiewany. Zresztą i tak Klonowa Gałązka nie miała jakby się dowiedzieć o tym.
Uniosła brew na słowa kocura. Miała rację? Tego to się nie spodziewała.
Mam rację? Wsadzasz sobie mech w dupę? — spytała, znowu ironicznie. Tak jej odpowiedział że właśnie w ten sposób to brzmiało, a raczej tak zrozumiała jego odpowiedź. Świetnie sobie jednak zdawała sprawę, że nie o to mu chodziło, ale nie mogła się powstrzymać od rzucenia takim komentarzem. Lubiła używać ironii i sarkazmu, dlatego teraz jak była do tego idealna okazja, to nie mogła sobie odpuścić, zwłaszcza że kocur też głupi nie był i też go używał. Pytanie tylko gdzie jego sarkazm... miał grancie.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 105/200
 
Błotnista Kałuża
Zaginiony
Definicja spokoju


Klan:
cien

Księżyce: 38 (Styczeń)
Mistrz: Ostry Kwiat
Płeć: kocur
Matka: Jałowcowa Jagoda
Ojciec: Zroszony Pąk
Multikonta: Chłodna Bryza (KG), Trawiaste Źdźbło (KW)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-09, 18:42   
   Wygląd: Kałuża nic się nie zmienił, wciąż jest masywnym kocurem. Jego futro jest koloru niebieskiego, pokryte ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Na tym się nie kończy, gdyż ma on rozjaśnienia na kufie, całej klatce piersiowej, brzuchu oraz łapach. Jego oczy już dawno się wybarwiły na piękny kolor turkusowy. Zawsze spogląda nimi na wszystkich obojętnym wzrokiem, przeważnie nie zdradzającym, co właśnie czuje. Środek uszu jest bladoróżowy jak zawsze, a wąsy długie i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=369280#369280


Może — odpowiedział, będąc zadowolonym, że Igła wyłapała ten sarkazm i sama tak odpowiedziała, zamiast traktować jego pytanie poważnie i jeszcze uznając go za idiotę. Nie zdawał sobie sprawy, że właśnie śmiał się z jakieś Gromowej kotki, ale mniejsza. Nie miał jak o tym wiedzieć i cóż, prawdopodobnie się nie dowie. Chociaż kto powiedział, że musi tylko o nią chodzić? Może w swoim klanie też ma kota, który nie wie, dlaczego liście zmieniają kolory, a o tym nie wie? Byłoby nieźle, gdyby tak było.
Ta, to moje ulubione zajęcie — odpowiedział, a w jego wypowiedzi dalej wiało sarkazmem, tak samo jak w odpowiedziach Igły. Rety, sarkazmy zawsze dawały mu frajdę, ale rzucanie nimi co 5 sekund z drugą osobą było jeszcze lepsze! Taki humor właśnie mu pasował. Zastanawiał się, czy ktoś w klanie jest w stanie żartować sobie w taki sam sposób. Czy jego sarkazm miał granice? Kto wie. Jeszcze nie zdarzyło mu się powiedzieć coś na tyle mocnego, aby kogoś urazić tym. Tak czy inaczej, Kałuża odchrząknął, po czym zadał pytanie — a u ciebie też coś nowego, czy może dalej spotykasz idiotów? — miał wrażenie, że Igła często przyciągała do siebie idiotów, skoro tyle o nich mówiła. Nie, żeby on nie miał podobnie, bo w jego klanie też jest wielu idiotów, ale przywyknął się nimi nie przejmować.
_________________

i ain't happy, i'm feeling glad
i got sunshine in a bag
i'm useless but not for long
the future is coming on
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 180/200
 
Igła
Zaginiony
free


Klan:
samotnicy

Księżyce: 43 [grudzień]
Płeć: kotka
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Multikonta: Świetlista Łapa i Tymiankowa Łapa [KG] Wężowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-10, 20:29   
   Wygląd: Ogromna, trochę gruba niebieska kotka z tygrysimi pręgami. Oczy są w kolorze złotym, a wąsy są grube i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8333


A spadają na dno, bo same są dnem — dodała po chwili. Może nie było to tak samo dobra odpowiedź jak jej poprzednia, ale to jako pierwsze od razu wpadło jej do głowy, a przecież nie będzie myśleć nie wiadomo ile nad jednym, głupim tekstem. Wtedy wpadło jej jeszcze coś. — Albo po prostu mają dosyć pieprzenia innych — dodała. Gdyby to ona była takim liściem, to pewnie by spadała z dokładnie takiego powodu, bo to co niektórzy gadali... cóż, to był po prostu jakiś żart. I ogólnie zachowanie innych.
Bardzo ciekawe i fascynujące — skomentowała. Tak, gadanie z Kałużą było świetne, podobało jej się. Może zacznie częściej przychodzić na granice z Klanem Cienia, jeśli za każdym razem ich spotkania mają być... takie. Takie dobre, gdzie obydwoje się dogadują i rzucają sarkazmem. Wiadomo, nie dosłownie cały czas i sarkazmem, ale czasami nie zaszkodzi. Jakby to robili cały czas, to im się to pewnie znudziło. — Nic nowego i nic ciekawego, chyba że bolący bark od księżyców się liczy — mruknęła i wzruszyła barkami. Zabolało to, przez to syknęła cicho. Czasami ją to niezmiernie irytowało i syczała, jakby to miało coś zmienić. — A u ciebie? Coś ciekawego się w Cieniu dzieje? — odbiła pałeczkę.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 105/200
 
Błotnista Kałuża
Zaginiony
Definicja spokoju


Klan:
cien

Księżyce: 38 (Styczeń)
Mistrz: Ostry Kwiat
Płeć: kocur
Matka: Jałowcowa Jagoda
Ojciec: Zroszony Pąk
Multikonta: Chłodna Bryza (KG), Trawiaste Źdźbło (KW)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-12, 22:39   
   Wygląd: Kałuża nic się nie zmienił, wciąż jest masywnym kocurem. Jego futro jest koloru niebieskiego, pokryte ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Na tym się nie kończy, gdyż ma on rozjaśnienia na kufie, całej klatce piersiowej, brzuchu oraz łapach. Jego oczy już dawno się wybarwiły na piękny kolor turkusowy. Zawsze spogląda nimi na wszystkich obojętnym wzrokiem, przeważnie nie zdradzającym, co właśnie czuje. Środek uszu jest bladoróżowy jak zawsze, a wąsy długie i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=369280#369280


I wcale im się nie dziwię — odpowiedział. Czasami łapy opadały od głupot opowiadanych przez inne koty... A może powinien zacząć mówić, że liście opadają? On sam nie chciałby przebywać tylko i wyłącznie w jednym miejscu, do którego przychodzą różne koty i można na co dzień usłyszeć zarówno farmazony, jak i coś mądrego... Tylko niektórych farmazonów nie da się tak po prostu znieść, przejść obok nich obojętnie.
Ta — odpowiedział po prostu. Ta rozmowa szła jak na razie w dobrym kierunku, i dobrze. Aż był ciekaw, jakie jeszcze teksty dzisiaj padną za pomocą ich inteligentnego humoru. Póki co, było z czego żartować, czy raczej z kogo. To chyba dobrze, bo już dawno sobie nie żartował w taki sposób. Ostatnio po prostu nie było z czego, nudy. Wysłuchał odpowiedzi Igły, kiwając głową. Bolący bark? Spadła z drzewa czy co? A z resztą, nie jego sprawa — bywa — odpowiedział. A skoro o nudach przed chwilą była mowa, niebieska zadała pytanie, które właśnie miało mieć taką odpowiedź. Wzruszył ramionami, po czym odpowiedział — nudy, rutyna od jakiegoś czasu. — nie było żadnego interesującego wydarzenia więc cóż, odpowiedział zgodnie z prawdą.
_________________

i ain't happy, i'm feeling glad
i got sunshine in a bag
i'm useless but not for long
the future is coming on
Ostatnio zmieniony przez Błotnista Kałuża 2020-08-12, 22:44, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 180/200
 
Igła
Zaginiony
free


Klan:
samotnicy

Księżyce: 43 [grudzień]
Płeć: kotka
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Multikonta: Świetlista Łapa i Tymiankowa Łapa [KG] Wężowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-13, 13:50   
   Wygląd: Ogromna, trochę gruba niebieska kotka z tygrysimi pręgami. Oczy są w kolorze złotym, a wąsy są grube i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8333


Ja też. Głowa mnie boli jak sobie przypominam pieprzenie niektórych — chociażby takiego Owsa, Trzmielej Gwiazdy, Wilczego Śladu, albo nawet głupiej Klonowej Gałązki, ale Owsianej Łuski w szczególności. Może Wichrzak nie powiedział dużo, ale tak ją niezmiernie irytował swoim gadaniem do niej, bo nawet nie potrafił uszanować jej, eeee, prośby, że ją szlag trafiał. I w taki sposób się na niego rzuciła z pazurami, a później przyszedł Trzmiela Gwiazda i go prawie zabił. Ale cóż, za błędy się płaci. Nawet jej ani trochę nie było żal kocura, a wręcz uważała że zasłużył. Szkoda tylko, że to jej się nie udało takiej krzywdy Wichrzakowi.
Coś jeszcze równie fascynującego porabiasz? — spytała, ciągnąc dalej tę ironię. — Ja niestety nie mam co, a może się tobą zainspiruję, czy coś — dodała i wykrzywiła pysk w lekkim uśmiechu. Może też zacznie sobie wsadzać mech w tyłek, jeśli się okaże że kocur nie jest w stanie wymyślić nic lepszego. Ale nie miała zamiaru narzekać, jeśliby tak się stało. Na słowa o nudzie ziewnęła. A szkoda, że w Klanie Cienia nic ciekawego się nie działo. Chociaż nie zdziwiłaby się, gdyby jednak coś się działo i kocur po prostu nie chciał tego zdradzić. — A wcześniej coś ciekawego się działo? Nie wiem, jakieś kłótnie albo dramy? — spytała, dalej ciągnąc temat. Była tego niesamowicie ciekawa, sama nawet do końca nie wiedziała czemu, ale chyba po prostu miała ochotę posłuchać o czymś głupim, a drama w klanie taka młoda być.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 105/200
 
Błotnista Kałuża
Zaginiony
Definicja spokoju


Klan:
cien

Księżyce: 38 (Styczeń)
Mistrz: Ostry Kwiat
Płeć: kocur
Matka: Jałowcowa Jagoda
Ojciec: Zroszony Pąk
Multikonta: Chłodna Bryza (KG), Trawiaste Źdźbło (KW)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-13, 23:11   
   Wygląd: Kałuża nic się nie zmienił, wciąż jest masywnym kocurem. Jego futro jest koloru niebieskiego, pokryte ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Na tym się nie kończy, gdyż ma on rozjaśnienia na kufie, całej klatce piersiowej, brzuchu oraz łapach. Jego oczy już dawno się wybarwiły na piękny kolor turkusowy. Zawsze spogląda nimi na wszystkich obojętnym wzrokiem, przeważnie nie zdradzającym, co właśnie czuje. Środek uszu jest bladoróżowy jak zawsze, a wąsy długie i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=369280#369280


Dokładnie — odpowiedział. Czasami jak się słyszy, co inne koty mówią, to po prostu szło się załamać. Nie, nie przesadzał, naprawdę szło się załamać. Przez to wszystko czasem naprawdę zaczął się zastanawiać, czy jego pomysł z uczeniem terminatorów na treningach jak się właściwie używa mózgu nie potraktować poważnie; czy może nie zaproponować tego przywódczyni. Można było się z takich kotów śmiać ile wlezie, ale czasami to już przestawało być zabawne. Można walnąć głupotę, jemu też się zdarza, ale czasami to było przerażające, by kot o normalnych zmysłach gadał niektóre rzeczy.
bycie mistrzem w komentowaniu wszystkiego się liczy? — to było coś, co praktycznie od dziecka robił. Tak, od małego mlekożłopa był obserwatorem i komentował wszystko, co każdy robił. Nawet, w jaki sposób koty się budziły, kiedy mu się nudziło wstając wcześnie rano. To było jego zajęcie życia. Nawet, jeśli robił to w głowie, nie wypowiadając swoich myśli na głos. Ba! Gdyby to robił, to cały klan by go znienawidził w przeciągu paru sekund.
Coś wcześniej... jakieś dramy... Zmrużył oczy w zastanowieniu, ale nic mu nie przychodziło do głowy — nawet tego nie było, niestety. — a szkoda, bo takie akcje się najlepiej komentuje. Wygląda na to, że naprawdę ostatnio było nudno, a on tego nie zauważył, chociaż był tak wyczulony na nudę.
_________________

i ain't happy, i'm feeling glad
i got sunshine in a bag
i'm useless but not for long
the future is coming on
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 180/200
 
Igła
Zaginiony
free


Klan:
samotnicy

Księżyce: 43 [grudzień]
Płeć: kotka
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Multikonta: Świetlista Łapa i Tymiankowa Łapa [KG] Wężowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-15, 00:56   
   Wygląd: Ogromna, trochę gruba niebieska kotka z tygrysimi pręgami. Oczy są w kolorze złotym, a wąsy są grube i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8333


Postanowiła więcej nie kontynuować pierwszego tematu, bo nie bardzo wiedziała jak i czym by jeszcze mogła rzucić, a jej zdaniem lepiej z czegoś zrezygnować niż niepotrzebnie coś wymyślać na siłę. W tym przypadku było podobnie, więc o ile Kałuża nic więcej nie dodał, po prostu skupiła się na drugim. Nawet nastawiła uszy słysząc odpowiedź kocura. Komentowanie wszystkiego? I jeszcze bycie mistrzem w tym? To brzmiało dobrze i ciekawie, nawet jeśli było to w połowie ironiczne.
Jak najbardziej. Dajesz, opowiadaj o tym, bo aż mnie nieironicznie zaciekawiłeś — miauknęła i ponownie wykrzywiła pysk w uśmiechu. Kałuża normalnie komentował dosłownie każde ceremonie, zebrania, pogrzeby, i takie inne podobne rzeczy? Głośno i wyraźnie, i nikt go za to nie zjadł? Nie miała pojęcia, ale musiała się tego dowiedzieć. Jeśli faktycznie było tak, jak sobie wyobraziła, to miał od niej kolejny punkt do respektu. Ona by tak totalnie zrobiła, gdyby była jeszcze w klanie! Pewnie by ją za to zjedzono i wywalono, a przynajmniej byłaby zabawa, no, przynajmniej dla niej, ale wciąż!
Jeeeny, to chyba trochę nudno tam w Cieniu, skoro żadnych dram, ani nic — serio, wielka szkoda, bo dramy były świetne. Fajnie się później takie rzeczy wspominało, no i oczywiście pewnie komentowało.
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 105/200
 
Błotnista Kałuża
Zaginiony
Definicja spokoju


Klan:
cien

Księżyce: 38 (Styczeń)
Mistrz: Ostry Kwiat
Płeć: kocur
Matka: Jałowcowa Jagoda
Ojciec: Zroszony Pąk
Multikonta: Chłodna Bryza (KG), Trawiaste Źdźbło (KW)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-08-16, 20:59   
   Wygląd: Kałuża nic się nie zmienił, wciąż jest masywnym kocurem. Jego futro jest koloru niebieskiego, pokryte ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Na tym się nie kończy, gdyż ma on rozjaśnienia na kufie, całej klatce piersiowej, brzuchu oraz łapach. Jego oczy już dawno się wybarwiły na piękny kolor turkusowy. Zawsze spogląda nimi na wszystkich obojętnym wzrokiem, przeważnie nie zdradzającym, co właśnie czuje. Środek uszu jest bladoróżowy jak zawsze, a wąsy długie i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=369280#369280


Zaciekawił Igłę swoją w połowie ironią? Ta rozmowa naprawdę się nieźle zapowiadała, chociaż nie wiedział, co jest niezwykłego w tym, co robił — nie ma tutaj zbyt wiele do opowiadania, po prostu siedzę i komentuję to, co się dzieje, oczywiście w mojej głowie. — miał nadzieje, że niebieska przypadkiem nie pomyślała, że on to wszystko na głos mówi! Gdyby tak robił, to dawno zostałby rozszarpany przez co najmniej połowę klanu. Poza tym... aż taki złośliwy nie był. Lubił się pośmiać, ale nie aż tak, bez przesady. Od zawsze komentował, jednak nigdy wręcz nie przesadzał z tym.
Ta, ostatnio jest niezwykle spokojnie. Jestem ciekaw, kiedy coś się wydarzy — nie, żeby mu na tym jakoś bardzo zależało. Spokojne życie też nie jest dla niego takie złe. Jednak faktycznie od jakiegoś czasu się zastanawiał, kiedy będzie coś... nowego. Monotonność może nie jest najgorszym, co się może w życiu wydarzyć, ale jednak nie obraziłby się, gdyby miał czego być obserwatorem. Tak, jak już coś ma się dziać, to on woli pozostać obserwatorem. Dla niego taki punkt widzenia jest najciekawszy. Nie musi się angażować, ale jednak do niego emocje też docierają.
_________________

i ain't happy, i'm feeling glad
i got sunshine in a bag
i'm useless but not for long
the future is coming on
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 180/200
 
Igła
Zaginiony
free


Klan:
samotnicy

Księżyce: 43 [grudzień]
Płeć: kotka
Matka: Mysiowąsa
Ojciec: Akacjowy Kolec
Multikonta: Świetlista Łapa i Tymiankowa Łapa [KG] Wężowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-09-06, 16:40   
   Wygląd: Ogromna, trochę gruba niebieska kotka z tygrysimi pręgami. Oczy są w kolorze złotym, a wąsy są grube i białe.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8333


Trochę się zawiodła słysząc, że Kałuża tylko w głowie to wszystko komentował, ale z drugiej strony to chyba mogła się tego spodziewać. Może i nie wiedziała jaka, albo jaki był Płomywkówkowa Gwiazda, ale większość kotów z klanów była pewnie sztywna i głupia, i na pewno źle by się skończyło takie komentowanie wszystkiego nagłos. Pewnie jeszcze Kałuża by wyleciał z klanu, pytanie tylko czy w ogóle by się tym przyjął. Hmm...
W takim razie czas zacząć robić to nagłos — rzuciła i się głupio uśmiechnęła. Gdyby nadal była w klanie to serio by tak zrobiła, a to że dostałaby jakąś karę albo by ją wyrzucono miałaby gdzieś. Liczy się dobra zabawa, dlatego miała nadzieję że jej znajomy się podejmie... tej sugestii. Nawet jeśli dostałby jakąś tam karę, to pewnie byłaby tak głupia, że aż śmieszna i też by ją miał gdzieś. Ale pewności mieć nie mogła.
Oby prędko. Koniecznie mi opowiedz, jeśli coś się wydarzy — ale jej już na tym zależało, bo lubiła słuchać o takich rzeczach, a jeszcze bardziej chciałaby być świadkiem takiego czegoś. Szkoda że teraz na to okazji nie miała, no ale cóż, jak to Kałuża powiedział, bywa.

/proszę o nie przerywanie
Ostatnio zmieniony przez Igła 2020-11-02, 23:13, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 5 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 105/200
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 13