Poprzedni temat «» Następny temat
Płaski Głaz
Autor Wiadomość
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2019-03-08, 05:09   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Pomimo obaw Borsuczego Futra, które wiązały się z wizją nowej znajomości, wyglądało na to, że nie będzie tak źle. Kocica jakby z ciekawości przechyliła głowę na bok, a gdy podszedł bliżej przywitała się z nim sympatycznie i bez zbędnego zadęcia, nieco niewyraźnie, lecz pod żadnym względem mu to nie przeszkadzało. Ba, nawet poczuł, że jest mu bliższa, bo sam czasami też mówił niewyraźnie przywitania ze stresu i nieśmiałości, którą się cechował. Mógł się w sumie spodziewać, że zapyta o zajęczaka, który przemknął mu przed nosem i zwrócił jej uwagę.
- Ym, ta-tak. Widziałem go... to w sumie dlatego tu-tutaj przyszedłem. Byłem na patrolu, ale tro-trochę odleciałem? On mnie o-obudził - miauknął do obcej kocicy, odwracając wzrok na bok. Zaraz jednak wrócił do niej spojrzeniem, unikając kontaktu wzrokowego.
- Na-Nazywam się Borsucze Futro. Z kim mam przy-przyjemność? W Kla-Klanie Gromu wszystko dobrze? - Zdobył się nawet na krótki, nieśmiały uśmiech. Zastanawiał się w sumie co u Żubrzycy i czy udało jej się zostać wojownikiem. Pamiętał, że kostropata kocica opowiadała mu o tym, że kiedyś w ich klanie źle się wiodło i teraz... zrodziła się w nim iskierka ciekawości, czy ich sytuacja się poprawiła. Chciałby, żeby tak było, bo... zawsze lubił pomagać innym i cieszył się ich szczęściem. Szkoda, że teraz w ogóle nie potrafił się cieszyć.
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Łani Krok
Gwiezdny
żmije.


Klan:
grom

Księżyce: 43 w chwili śmierci
Mistrz: szkoda gadać
Płeć: kotka
Matka: wrzeszczący pysk [*]
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: niemoc
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodowa Łapa, Kąsająca Łapa
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-03-10, 16:26   
   Wygląd: Buro-rudo-biała długowłosa kotka. Jest kocicą przeciętnego wzrostu, niższą od większości kocurów, nie jest szczególnie chuda czy gruba. Jej oczy są jasnozłote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=239967#239967


A, no rozumiem – odparła, kiwając lekko łebkiem. Czyli nie gonił tego królika? Cóż, pewnie jakiś inny Wichrzak go schwyta. Może i była szybka, ale najwyraźniej ten akurat zwierzak nie był jej przeznaczony.
Obcy kocur wydał się córce Trzmielej Gwiazdy sympatyczny, tak jeśli chodzi o pierwsze wrażenie, ale też… dość nieśmiały, co było ciekawe, biorąc pod uwagę, że wyglądał… hm. No, był dość rosły, miał bardzo dużo futra, a pod nim zapewne kryły się mięśnie, więc pewnie był dość silny. I na pewno był dorosły, więc zapewne był wojownikiem, co zresztą zaraz potwierdziły słowa kocura. Na dokładkę wydawał się jakby… zmartwiony. Taki… nieśmiały wrażliwiec w ciele wielkiego, obrośniętego futrem kota to było mniej więcej jej pierwsze wrażenie, i to wcale nie było negatywne, ot, taką miała obserwację.
Jestem Łani Krok – odparła, dorzucając do tego lekki uśmiech, po czym owinęła łapy ogonkiem. – Em… lepiej, niż kiedyś, to na pewno – odparła, nawiązując do poprzedniego przywódcy. Nie mogła powiedzieć, by było dobrze. Koty się ciągle kłóciły na ceremoniach i kocica coraz częściej myślała sobie, że to się prędko nie zmieni, bo po prostu taki był Grom. Niestety. Chociaż tyle, że wszystko wskazywało na to, że niedługo w końcu będą mieć normalnego medyka. – Po prostu niektórym chyba nic się nie podoba i nie będą nigdy wiedzieli, że czasami lepiej nic nie mówić, wiesz? Nawet odkąd mój tat… znaczy, Trzmiela Gwiazda jest przywódcą, ciągle się zdarza, że, erm… atmosfera jest, no, napięta.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 105/400
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2019-03-17, 03:33   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Borsuk w tym stanie szybciej zabiłby się o własne łapy, niż pogoniłby za kimkolwiek. Dobrze, że kocica na niego nie naskoczyła z tego powodu. Bardzo mu ulżyło i nawet zdołał to poczuć jakimś skrawkiem siebie. Zerknął na nią niepewnie, nieco nieśmiało i stwierdził, że wygląda na bardzo sympatyczną, a na dodatek jest całkiem ładna. Tyle, że już dawno odpuścił sobie szukanie miłości, bo nie była mu pisana. Wszystkie obiekty, do których pałał jakimś gorętszym uczuciem znajdowały sobie kogoś innego, albo przepadały bez wieści i słuch o nich ginął, albo nigdy więcej się nie spotkali. Teraz... teraz nie chciał po raz kolejny cierpieć, dlatego stłamsił swoje opinie i zawiedziony samym sobą ponownie spojrzał na swoje białe palce u przednich łap.
- Ba-bardzo ładne imię - odparł, gdy się przedstawiła. Były to jak najbardziej szczere słowa i nawet zdobył się na lekki uśmiech. Zaczął się zastanawiać, czy Żubrza Łapa została juz wojowniczką, ale chyba na razie nie wypadałoby pytać jego nowej znajomej o takie rzeczy. Zmartwił go jednak jej brak zadowolenia i słowa pełne, hm, czegoś w rodzaju przekąsu. Lepiej niż kiedyś, ale to nie oznaczało, że dobrze, czyli Gromiacy wciąż mieli problemy, choć już dawno pozbyli się poprzedniego przywódcy. Srebrzysty miał przytłumiony umysł i trudno było mu w tym momencie wymyślić jakąś dobrą odpowiedź, ale jak zawsze się starał. Z pomocą przyszła mu sama Łania.
- Niektórzy tak ma-mają. Nie po-potrafią skupić się na, hm, szczęściu oraz sobie sa-samych i dlatego szu-szukają jedynie wad. - Całkiem jak Borsuk ostatnimi czasy, choć on szukał ich w sobie i sytuacji, a nie w innych. Długie łapy zaczęły mu nieco drżeć, toteż przysiadł sobie w miarę wygodnie na śniegu i wypuścił ogrzane powietrze z pyska. Nawet skusił się na lekki uśmiech, który posłał szylkretce.
- Ta-tata? Też je-jesteś córką przywódcy? Znaczy się, ja je-jestem synem, ale no, chodziło mi o... jakiegokolwiek potomka. Mój tata ba-bardzo źle znosił rządzenie kla-klanem i chyba nawet z te-tego powodu zmarł, kiedy byłem kociakiem. Praktycznie nie mia-miałem okazji go poznać, choć jego przyjaciółka mó-mówiła mi zawsze, że jestem do niego podobny. Rządzenie to wie-wieka odpowiedzialność i ciężkie za-zajęcie. - Taki Borsuk w ogóle nie chcialby zostać w przyszłości przywódcą. Zresztą, w ogóle się do tego nie nadawał i Klan Wichru pewnie oponowałby równie mocno, co w momencie, w którym Gradowy Podmuch miał przejąć władze w klanie, ale zapewne z innego powodu.
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Łani Krok
Gwiezdny
żmije.


Klan:
grom

Księżyce: 43 w chwili śmierci
Mistrz: szkoda gadać
Płeć: kotka
Matka: wrzeszczący pysk [*]
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: niemoc
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodowa Łapa, Kąsająca Łapa
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-03-22, 00:55   
   Wygląd: Buro-rudo-biała długowłosa kotka. Jest kocicą przeciętnego wzrostu, niższą od większości kocurów, nie jest szczególnie chuda czy gruba. Jej oczy są jasnozłote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=239967#239967


Poruszyła lekko uszami na komplement wypowiedziany przez obcego kocura i powiedziała ciche „dzięki”, nieco niepewne, jakby nie wiedziała do końca, jak się reaguje na miłe słowa. No, w sumie w klanie Gromu to nie były one zbyt powszechnym zjawiskiem, prawda? Inna sprawa, że kocica wciąż myślała o sobie po prostu jako o Łani, nie o Łanim Kroku, wojowniczce.
Taaa, i wszyscy narzekali na Błyska, a teraz jak jest nowy przywódca to wciąż są niezadowoleni. Jakby nie cieszyli się z tego, że coś się zmieniło i że, no, klan nie jest w coraz gorszej sytuacji – westchnęła. A tak poza tym, cóż, nie wisiało już nad nimi widmo wojny z Rzeką… chyba… a i kłótnie nieco zelżały, przywódca faktycznie reagował na wydarzenia w klanie i na ceremoniach, zamiast stać jak słup soli i patrzeć w przestrzeń, także mimo wszystko było lepiej, ale według kocicy jeszcze nie dobrze. Częściowo była to wina jej sióstr, częściowo również jej córki… ale i innych kotów, bo to w kotach właśnie tkwił problem.
A, no, tak, jestem córką Trzmielego Py… uh, Gwiazdy. – No właśnie. W jej głowie nie tylko ona była małą Łanią, ale i jej ojciec był nieco mniej zabiegany, nieco mniej zgorzkniały, nieco bardziej… dostępny jako rodzic, niż obecnie. Ale cóż. Klan potrzebował przywódcy. A ona była dorosła i nie potrzebowała przecież spędzać tyle czasu ze swoim jedynym rodzicem. Prawda?… Odrywając się jednak od własnych myśli, wysłuchała z zaciekawieniem wypowiedzi srebrzystego Wichrzaka. – Och, zmarł, jak byłeś kociakiem? – powtórzyła z pewnym zmartwieniem w głosie. – Znaczy… ja to w sumie rozumiem, bo moją mamę porwały dwunogi, jak byłam mała, a potem zmarła, ale to w takim razie co się stało z twoim tatą? No i pewnie, ciężkie zajęcie. Mało kto w sumie się nadaje, tak myślę.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 105/400
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2019-04-23, 02:01   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Srebrzysty spojrzał na nią zamglonym wzrokiem i zawiesił go na kocicy na dłuższa chwilę, jakby próbując zebrać ociężałe, niechcące współpracować myśli, żeby złożyć je w jakąś wypowiedź. Zmrużył nawet ślepia i przełknął ślinę, ale w końcu się udało.
- Za-zawsze wierzyłem, że w ka-każdym kocie jest do-dobro, nawet w mojej ku-kuzynce, która zo-została wygnana, ale niektóre koty są tak zgo-zgorzkniałe, niestety, że... chyba nigdy się ich nie za-zadowoli, wiesz? - rzekł w końcu powoli. Z trudem nabierał powietrze do płuc, ale wciąż walczył. Teraz przynajmniej nie miał czasu na myślenie o jagodach cisu, których przecież mógł w każdej chwili poszukać i skończyć swoje cierpienia. Dawno nie poznał żadnego obcego kota. Lubił zderzać z innymi swój świat i próbować patrzeć ich oczami. Sprawiało mu to... przyjemność.
- Trzmielej Gwiazdy? Ojej - miauknął zaskoczony. Ale musiał mieć szczeście, że trafił na kolejną z córek gromowego przywódcy. Może los chciał, żeby zderzył się z kotami, z którymi miał coś wspólnego? Nie wiedział, ale posłał przepraszający uśmiech Łani.
- Prze-przepraszam. Po prostu jakiś czas te-temu wpadłem na twoją sio-siostrę, Żubrzą Łapę. Udało jej się zo-zostać wojowniczką? - zapytał z zainteresowaniem, a w jego spojrzeniu na moment pojawiło się trochę więcej życia, niż do tej pory. Naprawdę ciekaw był jej historii. Bądź co bądź, wydała mu się bardzo sympatyczna i polubił ją. W ogóle nie była w jego typie, ale okazuje się, że siostrę miała... ładną. Srebrzysty przełknął cicho ślinę, a potem westchnął pod nosem na wspomnienie ojca oraz matki jego znajomych.
- To przykre, że spo-spotkał ją taki los - zaczął smutno. - Twa-Twarda Gwiazda, mój tata, zmarł jak byłem ba-bardzo mały. Mieliśmy niespełna czte-cztery księżyce? Nie pamiętam nawet, ale wiem, że nie dał ra-rady udźwignąć brze-brzemienia i jego serce nie wy-wytrzymało. Musiał wygnać moją sta-starszą siostrę i podupadł po tym na zdrowiu, a później... od-odszedł - rzekł z ciężkim sercem, zatapiając spojrzenie we własnych łapach. Tyle opowiadała mu matka. Szkoda, że sam tego nie pamiętał.
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Łani Krok
Gwiezdny
żmije.


Klan:
grom

Księżyce: 43 w chwili śmierci
Mistrz: szkoda gadać
Płeć: kotka
Matka: wrzeszczący pysk [*]
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: niemoc
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodowa Łapa, Kąsająca Łapa
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-04-25, 01:09   
   Wygląd: Buro-rudo-biała długowłosa kotka. Jest kocicą przeciętnego wzrostu, niższą od większości kocurów, nie jest szczególnie chuda czy gruba. Jej oczy są jasnozłote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=239967#239967


Kocica kiwnęła lekko głową na słowa srebrzystego kocura, poruszając nieco niespokojnie ogonem. Z biegiem czasu życie w klanie Gromu coraz bardziej ją męczyło i wcale nie ustało to wraz ze zmianą przywódcy czy… cokolwiek innym, tak na dobrą sprawę. Bo zawsze znajdował się ktoś, na kogo można było wylać kupę gnoju. Jak nie przywódca, to medyk. Jak nie medyk, to zdegradowana pomocniczka medyka. Jak nie ona, to jacyś wojownicy i terminatorzy, i tak w koło Macieju. Ile można?
No, ojej – zachichotała, bo z jakiegoś powodu reakcja Borsuczego Futra wydała się jej dość zabawna. Może słyszał doniesienia o potężnej tuszy jej ojca i to dlatego? Okazało się jednak, że powód jest zgoła inny i że srebrzysty poznał już jedną z jej sióstr. A to ciekawy przypadeczek. – Żuber? Tak, niedawno. Teraz nazywa się Żubrze Gardło – odparła bez większego zastanowienia, bo przecież imiona wojowników nie należały do jakichś tajnych informacji, których nie można podać komuś z innego klanu.
Och – mruknęła, wyraźnie poważniejąc na słowa Wichrowego wojownika. Wygnać własne dziecko i podupaść na zdrowiu… czy nie było możliwe, że taki sam los spotka jej ojca? Co prawda taka Krowa i Żubr znacząco się uspokoiły, Krowa to chyba nawet przestała opuszczać własne legowisko, ale wciąż nie miała pewności, czy Sasanka będzie miała jakąkolwiek przyszłość w tym klanie… - Brzmi okropnie – przyznała szczerze, współczując starszemu kocurowi. Czyli oboje stracili któregoś z rodziców w młodym wieku, ciekawe. – Zwłaszcza, że miał dziewięć żyć, więc wydawałoby się, że powinien… no… znieść więcej, prawda?
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 105/400
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2019-04-30, 20:35   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Szkoda, że Borsuk nie wiedział, że jego brat pamiętał Trzmielą Gwiazdę jeszcze z czasów, gdy był terminatorem. To byłoby dopiero coś. Sama Łania pewnie byłaby w szoku, że jej ojciec był kiedyś taki młody. Kiedy zachichotała... lekko się do niej uśmiechnął. Huh, naprawdę dawno tego nie robił i miał wrażenie, że wszystkie mięśnie pyska mu się zastały, zaśniedziały i były już u kres od rozpadu. Dziwnie mu tak było.
- O - wydał z siebie zdziwione westchnięcie, słysząc, że Żubrzyca zyskała już wojownicze miano. Pamiętał jak mówiła, że właściwie już jej na tym nie zależy i myśli, że nigdy tym wojownikiem nie zostanie. Albo mu się tylko wydawało, że tak mówiła? Teraz to już nie miał co do tego pewności.
- W ko-końcu. Należy jej się. Do-dostała bardzo ładne imię i pa-pasuje do niej. Pozdrów ją ode mnie, do-dobrze? - dodał po krótkiej chwili. Gdzieś tam głęboko we własnym sercu zaiskrzyła u niego duma z kocicy. Przytępiona, jak każde uczucie, które przeżywał od jakiegoś czasu, ale sam fakt, że rzeczywiście się pojawiła było już czymś... dobrym. Srebrzysty przesunął puszysty ogon, przykrywając część swojego lewego uda. Kiedy temat zszedł na ojca zrobiło mu się ciężko, ale zaskakująco mniej niż zwykle. Chyba ostatecznie przetrawił jego śmierć.
- Mhmm... coś w tym je-jest. Chyba nikt w klanie się tego nie spodziewał. Ja go pra-praktycznie nie pamiętam. Znam go je-jedynie z opowieści innych, starszych ode mnie kotów, które w sumie, hm, też już niedługo odejdą. Moja ma-mama ma teraz ponad sto dwa-dwadzieścia księżyców - odpowiedział szylkretowej kocicy, smutno się do niej uśmiechając. W tym uśmiechu widać było, że pogodził się już z tym, że matka go niedługo opuści. Tyle, że na ten fakt przygotowywał się już jakiś obieg pór roku, więc to jednak trochę inna sytuacja niż z Twardą Gwiazdą.
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Łani Krok
Gwiezdny
żmije.


Klan:
grom

Księżyce: 43 w chwili śmierci
Mistrz: szkoda gadać
Płeć: kotka
Matka: wrzeszczący pysk [*]
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: niemoc
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodowa Łapa, Kąsająca Łapa
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-05-02, 15:22   
   Wygląd: Buro-rudo-biała długowłosa kotka. Jest kocicą przeciętnego wzrostu, niższą od większości kocurów, nie jest szczególnie chuda czy gruba. Jej oczy są jasnozłote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=239967#239967


Jasne! – odparła, nie robiąc żadnego problemu, bo i po co. W sumie śmiesznie, że i ona, i Żuberko natknęły się na tego samego kocura z Wichru, prawda? Ciekawe, co jej siostra sądziła na jego temat i czy go polubiła. Będzie musiała ją wypytać przy następnej okazji.
Och, to trochę… dużo. Pewnie będzie ci ciężko, jak odejdzie, nie? Mam nadzieję, że mój tata też tyle pożyje… A u nas w klanie tylko jedna kotka zbliża się do takiego wieku… wieczna terminatorka i niby moja babcia ze strony matki, ale nigdy ją za taką nie uznawałam, szczerze powiedziawszy. Dziadków mam trochę nieudanych – przyznała wprost, poruszając lekko prawym uchem. Nie przepadała ani za Cietrzew, ani za Jaszczurem, ale oni byli już częścią przeszłości, podobnie jak Kamienny Pysk, którego też nie darzyła sympatią, ale przynajmniej nie żywiła wobec niego niechęci. Za to najgorsza z tego towarzystwa wciąż żyła, przyczepiona do klanu jak jakiś wściekły pasożyt. Chociaż tyle, że było komu wyrywać wąsy, gdy spał. Łania już dobrze ten temat znała. – A z ciekawości, masz dużo rodzeństwa w klanie? – zapytała, przechylając lekko łeb.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 105/400
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2019-05-18, 15:56   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Czy go polubiła? Nie wiedział, ale on darzył ją sympatią, jak właściwie większość kotów, na które się natykał. Rzadko kiedy ktoś mu nie przypadł do gustu, ale, o ironio, dotyczyło to chociażby partnera jego brata, jak na złość. Kocur zapatrzył się trochę w przestrzeń, zawieszając na chwilę, żeby sobie pooddychać. W pewnym momencie zamrugał i przeniósł na moment wzrok na swoją nową znajomą.
- Ugh, na pewno. Oby twój tata też ty-tyle żył. U nas w klanie jest parę starszych ko-kotów. Mogę wiedzieć czemu właściwie uwa-uważasz, że masz nieudanych dzia-dziadków? Dlatego, że jest wie-wieczną terminatorką? Chyba, że, huh, nie chcesz mówić - odezwał się w końcu, nabierając wcześniej powietrza w płuca. Rozmowa sprawiała mu sporo problemów, ale sie starał. Jakoś dawał radę to kontynuować, choć zapewne z powodu zaskoczenia. Zamiótł puszystym ogonem po ziemi, układając się wygodnie.
- Teraz ty-tylko brata i sio-siostrę. Trójka nas zo-została - odparł krótko. Miał co prawda siostrzeńców, siostrzenice, wuja, kuzyna i jego dzieci, ale wiadomo, że to nie była jego główna rodzina. Zostali mu tylko Paprotka i Zajączek, oprócz mamy, a i oni mieli swoje rodziny.
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Łani Krok
Gwiezdny
żmije.


Klan:
grom

Księżyce: 43 w chwili śmierci
Mistrz: szkoda gadać
Płeć: kotka
Matka: wrzeszczący pysk [*]
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: niemoc
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodowa Łapa, Kąsająca Łapa
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-05-18, 23:54   
   Wygląd: Buro-rudo-biała długowłosa kotka. Jest kocicą przeciętnego wzrostu, niższą od większości kocurów, nie jest szczególnie chuda czy gruba. Jej oczy są jasnozłote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=239967#239967


Nie, nie robi mi to, że Trująca Łapa nigdy nie skończyła treningu – odparła szczerze, wzruszając lekko barkami. Cóż…gdyby to był jedyny problem jej babci, to może by się nawet dogadały, zwłaszcza gdy Łania była młodsza i niechętnie nastawiona do trenowania i bycia wojowniczką. – Jeżeli o nią chodzi, to po prostu zawsze była niezadowolona, złośliwa i trzeba jej wszystko podsunąć pod nos. Jej partner… no wiesz, to taki typ, który zawsze zadziera nosa i też był nieprzyjemny. Umarł, jak szliśmy na te ziemie… A rodzice mojego taty to, uh, no nigdy nie poświęcali nam uwagi i czasu. Swoim dzieciom zresztą też nie. W zasadzie to wszyscy byli do siebie podobni. To nie jest typ kotów, za którym przepadam – rozgadała się nieco na temat kotów, których w większości już nie było na świecie. Nigdy nie była z nimi specjalnie blisko, podobnie jak z własną matką, aczkolwiek tej nie zdążyła lepiej poznać i nie mogła stwierdzić, czy była taka, jak oni. Na pewno poświęcała jej bardzo mało czasu.
Och. U nas o dziwo w klanie została siódemka, z ósemki – odparła, poruszając lekko ogonem. – O dziwo, bo jednak… duża część kotów znika i zostają pojedyncze koty z danego miotu na przykład – wytłumaczyła się, bo mogło to nieco dziwnie zabrzmieć.
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 105/400
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2019-06-07, 16:51   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


- Och, te-teraz rozumiem. Huh, ja nie mia-miałem okazji poznać swoich dziadków - miauknął spokojnie do Łaniego Kroku. Nawet nie pamiętał, żeby któreś z rodziców o nich opowiadało. Może i to robili, ale Borsucze Futro ojca widział jedynie w mglistych wspomnieniach, o ile nie były to sny, i nie był w stanie powiedzieć, czy to naprawdę był on, zaś Mięta nigdy nie poruszała tego tematu, jeśli go pamięć nie myliła, a mogła. Może nie dogadywała się ze swoimi rodzicami? Nie wiadomo. Westchnął cicho pod nosem, zbierając siły na na dalszą dyskusję.
- Ma-mało kogo nie lubię, ale też nie prze-przepadam za kotami, które nie widzą ni-niczego poza... poza czubkiem wła-własnego no-nosa - mruknął zacinając się parokrotnie. Odezwał się zgodnie z prawdą, choć przyszło mu to z wielkim trudem. Słysząc, ze Łania ma aż tyle rodzeństwa trochę jej pozazdrościł. Uczucie było przytłumione i wyciszone, ale jednak cokolwiek poczuł, a to już coś.
- Och, to rze-rzeczywiście dużo wa-was zostało. Ja mia-miałem liczne starsze ro-rodzeństwo, którego nawet nie mia-miałem okazji poznać. Raz tylko na-natknąłem się na... syna mojej wy-wygnanej siostry. To by-było dziwne. - Przywołał stare spotkanie z bodaj Krzywą Łapą, które bardzo go zadziwiło. Chyba nadal nie potrafił do końca uwierzyć w to, ze tamten srebrny kocur był jego siostrzeńcem, chociaż bardzo chciał mu wierzyć. Borsuk był trochę naiwny.
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Łani Krok
Gwiezdny
żmije.


Klan:
grom

Księżyce: 43 w chwili śmierci
Mistrz: szkoda gadać
Płeć: kotka
Matka: wrzeszczący pysk [*]
Ojciec: Trzmiela Gwiazda
Partner: niemoc
Multikonta: Zajęczy Sus, Porywisty Wiatr, Miodowa Łapa, Kąsająca Łapa
Interwencja MG: nie
Wysłany: 2019-06-07, 22:11   
   Wygląd: Buro-rudo-biała długowłosa kotka. Jest kocicą przeciętnego wzrostu, niższą od większości kocurów, nie jest szczególnie chuda czy gruba. Jej oczy są jasnozłote.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=239967#239967


Chyba wolałabym nigdy ich nie poznać, niż mieć… takich – mruknęła, zamiatając ogonem po ziemi z pewnym skrępowaniem, jednak mówiła szczerze. O ile w przypadku matki miała dużo żalu do niej, do siebie i do całej tej sytuacji, że została porwana, a potem umarła i nigdy nie miały okazji do nadrobienia czegokolwiek, tak… w przypadku dziadków i babek nie miała takich uczuć. To były dla niej zupełnie obce koty i równie dobrze mogłaby nigdy nie dowiedzieć się, że łączy ich jakiekolwiek pokrewieństwo.
Pokiwała lekko głową na znak, że się zgadza z kocurem co do kotów widzących jedynie czubek własnego nosa. Tak, też za takimi nie przepadała, a w Gromie takich nie brakowało, niestety, co zresztą widać po jej dziadkach, żeby nie szukać daleko. Zawahała się lekko, słysząc, że Borsuk miał starsze rodzeństwo. Ciekawe w sumie, jakie to by było uczucie… mieć starsze lub młodsze rodzeństwo, cały miot oprócz nich samych. Huh. Chciała jeszcze zapytać o tę wygnaną siostrę srebrzystego kocura, ale zdała sobie sprawę, że przecież powinna jeszcze zapolować, a już minęło sporo czasu.
Uh, będę musiała już iść, wiesz? Ale następnym razem mi powiesz więcej na ten temat, co ty na to? – odezwała się, po czym, po usłyszeniu odpowiedzi kocura, pożegnała się z nim przyjaźnie i ruszyła na dalsze łowy.

zt
  Statystyki - lvl: 5 | S: 14 | Zr: 8 | Sz: 15 | Zm: 8 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 105/400
 
Borsucze Futro
Gwiezdny
play despacito



Klan:
wicher

Księżyce: 77 [XI]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [NPC]
Ojciec: Twarda Gwiazda* [NPC]
Partner: -
Multikonta: Trzmiela Gwiazda [Pył], Kruk (KG), Olchowy Szept (KC), Gwieździsta Łapa (KW) | Bystry Nurt (S), Chmielograb/Piotr (MGBG), Barszczowa Łapa (GK)
Wysłany: 2019-06-17, 12:05   
   Wygląd: Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=5406


Borsuk nic nie odpowiedział. Trochę go to stwierdzenie zaskoczyło, tak po prawdzie. Mimo wszystko Łania wydawała się sympatyczną i miłą kocicą, a to zabrzmiało bardzo jadowicie i nieprzyjemnie. Aż miał ochotę cofnąć się o krok z powodu zniesmaczenia słowami szylkretowej, jednak skutecznie niemoc go przed tym powstrzymała i wciąż był w tym samym miejscu, co wcześniej. Chyba nawet trochę się zawiódł? Nie spodziewał się tego po niej, ale z drugiej strony nie znali się za bardzo. Przełknął cicho ślinę i uciekł spojrzeniem na bok.
Do-dobrze. Miło było cię po-poznać, Łani Kro-kroku — miauknął do kocicy miłym, nieco rozdygotanym głosem i kiwnął jej głową na pożegnanie. Poczekał jeszcze chwilę, odprowadzając kocię wzrokiem na jej ziemie, a przynajmniej robiąc to w miarę swoich możliwości, aż w końcu został sam i nie wiedział, co ma począć. Siedział przy Płaskim Głazie przez jakiś czas bez żadnej refleksji, by na koniec podnieść kościsty zad i wrócić do obozu, skoro i tak siedział tu bez celu.

zt
_________________
wcisnę się w bezpieczny kąt
w dziurawą ścianę wbiję wzrok
do sieci wrzucę płaczliwy post
p o l u b i s z g o

ty tylko popatrzysz, a ja
poczuję się gorzej na samą myśl
zaczynam zamykanie bram
  Statystyki - lvl: 5 | S: 13 | Zr: 14 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 265/400
Stat. Med. - lvl:
2 | MED.EXP: 16/200
 
Zajęczy Sus
Gwiezdny
trwam


Klan:
wicher

Księżyce: 93 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [*]
Ojciec: Twarda Gwiazda [*]
Partner: Sokoli Cień
Multikonta: Porywista Gwiazda, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-06-17, 19:24   
   Wygląd: Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=175334#175334


Zając umówił się poprzedniego dnia na polowanie ze Słonecznikową Pestką – ale, z uwagi na wysokie temperatury, zaproponował jej wyjście o świcie, gdy słońce dopiero wychodzi zza horyzontu i zaczyna przygrzewać. Jak było tak ciepło, jak w ostatnim czasie, to zwierzyna i tak się chętnie chowała i traciło się dużo energii, żeby upolować tyle, co nic, więc to było najbardziej sensowne rozwiązanie. Wstał wcześnie, zresztą i tak zazwyczaj budził się przed świtem, po czym wybrał sobie coś niezbyt dużego ze stosu zwierzyny – ot, by tylko napełnić trochę żołądek i dodać sobie energii przed polowaniem. Gdy pojawiła się już rudo-biała wojowniczka, krótko z nią porozmawiał, po czym wyruszyli, żeby nie marnować przyjemnego chłodu, jaki teraz panował. W pewnym momencie, w pobliżu Starego Kasztana, Zajęczy Sus kiwnął swojej siostrzenicy głową i oddalił się spory kawałek, by sobie nie zawadzać. Ugiął lekko łapy i ruszył pod wiatr w poszukiwaniu zwierzyny.
  Statystyki - lvl: 8 | S: 14 | Zr: 21 | Sz: 16 | Zm: 11 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Słonecznikowa Pestka
Gwiezdny
happy



Klan:
wicher

Księżyce: 43
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kotka
Matka: Paprociowy Pył [NPC]
Ojciec: Łabędzie Skrzydło [NPC]
Partner: sigh
Multikonta: Płomykówkowa Gwiazda [KC]; Niedźwiedzi Kieł [KR]; Gniewoszowa Mordka [KG]; Wzburzona Woda [GK]; Żonkilowa Łapa [GK]; Żuczy Grzbiet [GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-06-25, 00:06   
   Wygląd: Niska (jedna z najniższych w klanie i pewnie też w lesie), drobna, krótkowłosa, rudo-biała, tygrysio pręgowana kotka o brązowo-złotych oczach. | KP
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=312122#312122


Polowanie rankiem było dobrym pomysłem – ostatnio bywało bardzo gorąco, a Słonecznikowa Pestka, nawet jeśli futro miała krótkie, wcale za upałami nie przepadała. Z tego też powodu częściej spotykała się ze Żmijową Łapą właśnie o poranku albo już późniejszym popołudniem, kiedy znów robiło się chłodniej. Na propozycję Zajęczego Susa przystała więc bardzo chętnie. Chociaż polowanie nie było może jakąś super-wspaniałą formą integracji, bo nawet nie można się było odzywać, jeśli coś się w ogóle chciało złapać, to zawsze raźniej było sobie iść z rodziną, nie? Zresztą, zdążyli sobie trochę porozmawiać w obozie, a wyszli dopiero potem. Kiedy w końcu znaleźli się w dobrym miejscu, Słonecznik również skinęła wojownikowi głową i ruszyła w swoją stronę, żeby mu nie przeszkadzać. Szła na ugiętych łapach, pod wiatr, wytężając wszystkie zmysły w poszukiwaniu zwierzyny.

Wyruszył w poszukiwaniu zwierzyny... ale znalazł coś innego. Kiedy Zajęczy Sus zaczął rozglądać się za zwierzyną, dość szybko wyczuł zapach, jednak nie należał on do czegoś, co dałoby się łatwo upolować. Kątem oka mógł zauważyć jakiś ruch w pobliskiej trawie, trochę na ukos od siebie, a gdyby obejrzał się w tamtą stronę, zauważyłby całkiem rozpoznawalnego drapieżnika – jenota. Zwierzę jednak nie wydawało się nim ani trochę zainteresowane, wręcz przeciwnie, szło sobie po prostu w przeciwną do Zająca stronę, nawet na niego nie patrząc. Pytanie tylko, co wolał zrobić wojownik. Zostawić go w spokoju i iść dalej, w poszukiwaniu czegoś łatwiejszego do zabicia i zaniesienia na stos, czy może jednak zatrzymać go i spróbować swoich sił w potyczce?

Zając: S: 13 | Zr: 18 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 95 | W: 65
» przerzuty: 0/6

Jenot: S: 15 | Zr: 8 | Sz: 8 | HP: 50 | W: 30
_________________

will you remember the word
I loved with every bit inside me?

that happiness

ah, how strange it is, the feeling
and as tomorrow breaks
I hope you love it too

  Statystyki - lvl: 5 | S: 8 | Zr: 16 | Sz: 14 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55 | EXP: 65/400
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka









Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers







Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 12