Poprzedni temat «» Następny temat
Rumowisko
Autor Wiadomość
Rydzowe Futro
Zaginiony
żal


Klan:
grom

Księżyce: 42 (IV)
Mistrz: Mysiowąsa
Płeć: kocur
Matka: Skacząca Żaba (NPC)
Ojciec: Słoneczny Poranek (NPC)
Partner: Zamarznięta Sadzawka(*)
Multikonta: Sowiooka(KC) Kwitnąca Łapa(KW)
Wysłany: 2019-08-24, 16:43   
   Wygląd: Wysoki, masywny rudzielec z długim, pręgowanym tygrysio futrem i błękitnymi oczami.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8112


Rydzowe Futro westchnął głęboko. Liczył, że zrobi to trochę ciszej, ale coś mu się nie udało. Teraz nie chciał się już nad tym rozwodzić, to wszystko było za trudne. Przerastało go. A jednak nadal żył. Żył i starał się robić wszystko w swojej mocy, żeby podołać zadaniu. Tylko po co? No tak. Znowu zalała go fala ulgi i ciepła, którą odczuł po słowach Tygrysa przy Sasankowej Łapie. Był mu wdzięczny. Nawet bardzo. Ale w świetle jego poprzedniego wybryku... Po prostu musiał go ukarać. To było coś normalnego. Jako Rydz był mu bardzo wdzięczny, ale musiał też być dobrym wojownikiem, dobrym mistrzem. Czy dobry mistrz zaniechałby karania swojego terminatora, kiedy ten zrobił coś złego, a potem powiedział kilka ciepłych słów? Zdaniem rudzielca to nie. Ale dał mu wybór. Czy chce iść z nim czy nie. Normalnie syn Wężowego Języka pewnie nawet nie miałby wyboru. Ale z niego skorzystał. A więc dobrze. Kocur uśmiechnął się słabo. Czyli będzie sam. Ale to da się jakoś znieść.
- To zobaczymy się... po wszystkim. Tygrysie. - powiedział tylko, nadal słabo się uśmiechając. Im szybciej się za to weźmie tym szybciej będzie to miał z głowy.

//zt
_________________

didn't
give me time to say goodbye in the way that I wanted to
so honey, close y o u r eyes and stay like you're supposed to
don't you wanna give me time to write another song for you?
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 240/300 | MED.EXP: 0/100
 
Łasicza Łapa
Zaginiony
może się uda


Klan:
samotnicy

Księżyce: 34 (marzec)
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Matka: Kolorowy Wiatr (NPC)
Ojciec: Chłodny Nos (NPC)
Multikonta: Żmijowy Ogon (GK) | Czarny Bez (KRz) | Bajka (P) | Ciepła Łapa (KC)
Wysłany: 2019-09-01, 14:39   
   Wygląd: Nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Zwykła kotka jakich wiele. Z pewnością nie będzie nigdy należała do grona najwyższych kotów w klanie. Zalicza się raczej do kotów przeciętnych. Całe ciało Łasicy pokrywa długa czarna sierść, którą przysłaniają rude fragmenty, osadzone na całym ciele kotki. Zielonooką szylkretkę nie charakteryzuje nic szczególnego, a tym bardziej wyszukanego. No chyba, że czymś wyszukanym można nazwać czarne pędzelki, znajdujące się na zakończeniu jej uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=324240#324240


Może to i głupie z jej strony, że sama wyszła poza obóz. Może to i naiwne z jej strony, że nawet nie starała się trzymać w pobliżu wojowników, którzy poszli w innym kierunku. Ale jednak nie była na tyle głupia, by w samotności oddalić się od obozu, a miejsce do którego przybyła, okazało się być Rumowiskiem. Nie było to daleko od obozu, więc w razie czego szybko wróci. Może nawet wracający patrol by przechodził obok i by ją zgarnął? Przyłączyłaby się wtedy do niego i wraz z nimi wróciła do obozu. Jednak teraz szła przed siebie, jedynie oczami przeskakując po otoczeniu, by następnie skupić wzrok na kwiatkach, fioletowych dokładniej, rosły tam zupełnie takie, jakim obdarował ją Sopelek. Przystanęła na chwilę, zmieniając kierunek i zmierzając wprost na nie. Potem już tylko zerwała sobie jeden i znów obrała kierunek wprost na Rumowisko. Pod łapami odczuła twardszy grunt, a skałki mijała coraz częściej, by w pewnym momencie wskoczyć na jedną, na której usiadła, kładąc – wcześniej zerwany – kwiatek przed sobą.

//Sopelek ;D
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 35/150
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-09-01, 18:00   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Ostatnio Sopel czuł się dziwnie. Tajemniczy głos zaczął go męczyć gdy tylko czuł pragnienie czerwonej cieczy która często drażniła jego nos. krew pozwalała mu się uspokoić i nie słyszeć swojego drugiego oblicza. Bał się jednak ,że kiedyś to wymknie się z pod kontroli. Teraz jakoś się trzymał. Był na spacerze i o tym wszystkim myślał. Musiał uważać z tym bo kto wie co ten drugi Sopel może wymyślić. Dymny kocur nie ufał mu i nie traktował jak przyjaciela. Dzisiaj pogoda była spokojna. Słońce było pod chmurką przez co nie było takiego upału. Terminator patrzył się przed siebie ale w pewnym momencie jego ucho usłyszało szelest i obróciło się w tą stronę a następnie Sopel popatrzył się w tym kierunku. Rozpoznał swoją przyjaciółkę która odpoczywała na jednych z kamieni. Powoli do niej podszedł i się przywitał.
- Cześć Łasiczko.-powoli się przyzwyczaił do mówienia imienia koleżanki zdrobniale. Tylko do niej tak mówił bo tylko do niej mógł tak mówić. - Jak się miewasz?
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
Ostatnio zmieniony przez Dymiący Staw 2019-09-01, 20:08, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Łasicza Łapa
Zaginiony
może się uda


Klan:
samotnicy

Księżyce: 34 (marzec)
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Matka: Kolorowy Wiatr (NPC)
Ojciec: Chłodny Nos (NPC)
Multikonta: Żmijowy Ogon (GK) | Czarny Bez (KRz) | Bajka (P) | Ciepła Łapa (KC)
Wysłany: 2019-09-01, 18:19   
   Wygląd: Nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Zwykła kotka jakich wiele. Z pewnością nie będzie nigdy należała do grona najwyższych kotów w klanie. Zalicza się raczej do kotów przeciętnych. Całe ciało Łasicy pokrywa długa czarna sierść, którą przysłaniają rude fragmenty, osadzone na całym ciele kotki. Zielonooką szylkretkę nie charakteryzuje nic szczególnego, a tym bardziej wyszukanego. No chyba, że czymś wyszukanym można nazwać czarne pędzelki, znajdujące się na zakończeniu jej uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=324240#324240


Kompletnie by nie pomyślała, że jeden z niewielu bliskich jej kotów może mieć takie... niecodzienne problemy. Głos w głowie? Nie wydaje się to być normalne – bo chyba nie chodzi tu o głos, który odpowiada myślom. W życiu nawet by nie posądziła Sopelka o coś takiego. Ciężko też przewidzieć jej reakcję jakby się dowiedziała. Zapewne z pyszczka nie można by odczytać emocji – nie pierwszy raz – jednak w głowie pojawiłoby się mnóstwo sprzecznych myśli, a może nawet przysłużyłyby się do zmiany zdania Łasicy o Sopelku? Och, a może by poczuła do niego odrazę? Nie, przecież to niemożliwe by go znielubiła, nie bez konkretnego i bardzo poważnego powodu, a póki co nie wiedziała o tym nic, a nic. Zaczęła poruszać ogonem, przesuwając łapą fioletowy kwiatek. Niekiedy wiatr powiał za mocno i odsunął roślinkę, którą terminatorka musiała znów przysuwać, by jej nie uciekła. Zastrzygła uszami, słysząc głos obok. Kompletnie nie spodziewała się Dymiącej Łapy, tym bardziej, że w ogóle go nie słyszała – gdy do niej zmierzał – nie widziała, ani nie czuła.
- Sopelek - odezwała się po chwili, ściągając łapę z fioletowego kwiatka. Poruszyła końcówką ogona, przekładając ogon na drugą swoją stronę - Chyba dobrze - kluczowe słowo chyba. Zależy na którą część jej życia się spojrzy. Nie chorowała, nie popadła w obłęd, ani w depresję. Nawet jeśli ostatnio klan przechodził ciężki czas, ona się trzymała... choć wciąż nie polowała. Nie potrafiła się przemóc i pozwalała zwierzynie uciec, a nawet specjalnie ją płoszyła. Więc gdy się spojrzy na tę część, to wiedzie jej się nie za dobrze.
- Cicho chodzisz - stwierdziła zaraz po tym, przesuwając się ciut na skałce, robiąc Sopelkowi miejsce tuż obok siebie - w ogóle cię nie słyszałam, ani nie wyczułam - wiatr wiał w końcu wprost w stronę, z której przybył młodszy terminator, nie było więc możliwości by Łasica mogłaby go wyczuć, choćby wysilała nozdrza, że te ażby jej pękły z wysiłku! Czy takie coś jest w ogóle możliwe? Hm... mimo wszystko lepiej nie sprawdzać.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 35/150
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-09-01, 19:06   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Przestał na chwilę myśleć o swoim problemie i zaangażował się w rozmowę z Łasicą by zapomnieć na chwilę o tym wszystkim. Nie było to dla Sopla łatwe ale na razie nie chciał nikomu o tym mówię. Nawet Łasicy. Nie czuł się jeszcze na siłach by komukolwiek o tym powiedzieć.
- To dobrze.-odpowiedział i wskoczył na ten sam kamień by być bliżej łasicy chcąc mieć dobry kontakt wzrokowy. Zauważył fioletowy kwiat który był podobny do tego co Sopel kiedyś ofiarował Łasicy.- Chyba polubiłaś te kwiatki.-powiedział spokojnie. po czym słuchał dalszych słów szylkretowej kotki. i to było...Trafne spostrzeżenie. Sopel zwykle był cicho przez co nikt go nie mógł zobaczyć ani usłyszeć. Wile kotów go nie widziało gdy był obok i już się do tego przyzwyczaił.- To...chyba źle?-nie wiedział jak skomentować słowa przyjaciółki.
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
Ostatnio zmieniony przez Dymiący Staw 2019-09-01, 20:11, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Łasicza Łapa
Zaginiony
może się uda


Klan:
samotnicy

Księżyce: 34 (marzec)
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Matka: Kolorowy Wiatr (NPC)
Ojciec: Chłodny Nos (NPC)
Multikonta: Żmijowy Ogon (GK) | Czarny Bez (KRz) | Bajka (P) | Ciepła Łapa (KC)
Wysłany: 2019-09-01, 20:43   
   Wygląd: Nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Zwykła kotka jakich wiele. Z pewnością nie będzie nigdy należała do grona najwyższych kotów w klanie. Zalicza się raczej do kotów przeciętnych. Całe ciało Łasicy pokrywa długa czarna sierść, którą przysłaniają rude fragmenty, osadzone na całym ciele kotki. Zielonooką szylkretkę nie charakteryzuje nic szczególnego, a tym bardziej wyszukanego. No chyba, że czymś wyszukanym można nazwać czarne pędzelki, znajdujące się na zakończeniu jej uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=324240#324240


Skoro nikomu nie mówił, to i nikt nie wiedział, także nie musiał się martwić, że nagle ktoś zacznie się dopytywać co się dzieje, bo... przecież zachowywał się tak samo jak wcześniej, nic się nie zmieniło, wciąż był tym samym Sopelkiem, co przyniósł Łasicy kwiatka, gdy ta miała doła z powodu nieszczęsnego polowania. Pokiwała głową, mrucząc pod nosem coś na wzór: ”Yhm”. Kwiatki są piękne, jednak zerwane dość szybko więdną i wtedy nie są już tak piękne, a szkoda. Wtedy można by przyozdobić takimi zerwanym kwiatkami legowisko, bądź nawet obóz, by był milszy dla oka.
- Dla mnie źle - odparła, zerkając na kocurka obok - bo jakbyś był drapieżnikiem, mógłbyś mnie zaskoczyć, a potem zabić jednym ciosem - chociaż wojownicy pilnują by w pobliżu obozu nie kręciło się żadne zagrożenie, choć zawsze może pojawić się i jeden rodzynek, co przemknie niepostrzeżenie, a potem zaatakuje osamotnioną terminatorkę z fioletowym kwiatkiem - a dla ciebie dobrze, gdybym była zwierzyną, lub drapieżnikiem, mógłbyś mnie upolować - lub zaatakować.
Ostatnio zmieniony przez Łasicza Łapa 2019-09-01, 20:44, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 35/150
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-09-05, 19:27   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Spokojnie słuchał to co ma do powiedzenia Łasica. Dawno nie rozmawiali bo Dymek ostatnio szukał dobrego miejsca żeby się zaszyć ale i tak jego miejsce nie jest tak spokojne i ciche jak sobie zaplanował. Za ten czas często odwiedzał siostrę która nadal leżała w lecznicy. Miał nadzieję, że z tego wyjdzie. Spojrzał na towarzyszkę która... Zaczęła mówić jakieś dziwne rzeczy. Przecież na nią nie polował ani nie jest żadną ofiarą.
- Nigdy bym cię nie skrzywdził. Nawet jakbyś była ofiarą. - powiedział bez zastanowienia po czym dodał. - Czemu to powiedziałaś? Coś jest nie tak? Ja cię wysłucham. - mimo iż Łasicza Łapa powiedziała, że wszystko jest w porządku to i tak czuł, że mogło być coś nie tak. W końcu czemu by miała mówić takie rzeczy? Czyżby znów zaczęła się dobijać tym, że nie umie polować. Jeżeli tak, to Sopel przypomni jej, że nie jest do niczego. Nie chciał żeby skończyła jak Śnieżna która też uważała się za nikogo i traciła powoli zmysły.
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Łasicza Łapa
Zaginiony
może się uda


Klan:
samotnicy

Księżyce: 34 (marzec)
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Matka: Kolorowy Wiatr (NPC)
Ojciec: Chłodny Nos (NPC)
Multikonta: Żmijowy Ogon (GK) | Czarny Bez (KRz) | Bajka (P) | Ciepła Łapa (KC)
Wysłany: 2019-09-05, 20:47   
   Wygląd: Nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Zwykła kotka jakich wiele. Z pewnością nie będzie nigdy należała do grona najwyższych kotów w klanie. Zalicza się raczej do kotów przeciętnych. Całe ciało Łasicy pokrywa długa czarna sierść, którą przysłaniają rude fragmenty, osadzone na całym ciele kotki. Zielonooką szylkretkę nie charakteryzuje nic szczególnego, a tym bardziej wyszukanego. No chyba, że czymś wyszukanym można nazwać czarne pędzelki, znajdujące się na zakończeniu jej uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=324240#324240


Sopelek przynajmniej miał swoje miejsce. Łasica przykładowo swojego kąta jeszcze nie znalazła, choć próbowała zaszyć się w jakimś odosobnionym miejscu. Skazana wciąż była na legowisko terminatorów, w którym zgiełk panował prawie, że cały czas. W końcu każdy się chce popisać przed innymi terminatorami, co też udało mu się upolować oraz czego nauczył się na treningu bieżącego dnia.
- Nie mówię, że miałbyś mnie skrzywdzić - pokręciła od razu głową - tylko jakbym była taką wiewiórką na przykład - wtedy Sopelek miałby punkt zaskoczenia i mógłby bez problemu zadać gryzoniowi szybką i mało bolesną śmierć.
- Wszystko jest dobrze - ostatnimi czasy nie działo się jakoś wiele w jej życiu, za to w życiu klanu zdarzyło się ogrom rzeczy, nieszczególnie dobrych - martwi mnie jedynie sprawa klanu. Wiesz... medyk, śmierć zastępcy - a to wszystko to tylko początek góry lodowej. Trzmiela Gwiazda musiał dzierżyć na swych barkach wiele i pomimo wszystko musiał się kreować na kota silnego, by gromiacy nie wchodzili mu na głowę. Ciężkie było życie przywódcy i trudno pojąć, czemu tak wiele – między innymi kociaków – tak marzy o tym stanowisku.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 35/150
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-09-09, 19:43   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Nie rozumiał czemu terminatorka porównywała się do jakiejś zwierzyny. On sam jeszcze nie nauczył sie porządnie polować więc istniała mała szansa by złapał niby "wiewiórke" w swoje łapy. Mimo wszystko nadal intrygowało go to czemu coś takiego szylkretka powiedziała. Ale nie zamierzał nic dodawać do wypowiedzi terminatorki.
Cały czas na nią patrzył i słuchał jej spokojnego głosu. Był on miły dla ucha. Bardzo przyjemna odmiana gdy się cały czas przebywało w obecności głośnych kotów które za bardzo okazywały emocje.
- Yhym... Ostatnio nie powodzi się dobrze w klanie Gromu. Można powiedzieć, że teraz jest chaos. A myślałem, że uspokoi się to na dłużej. Najwidoczniej to nie jest możliwe w tym klanie... - wypuścił jedynie powietrze z płuc i na chwilę spojrzał na fioletowy kwiat który rozprowadzał swój zapach wokół. - Jestem ciekaw kto zostanie medykiem. Pewnie wybiorą jakiegoś... Młodego terminatora. - byłoby to rozsądne posunięcie. Ale nigdy nic nie wiadomo. - Ostatnio znalazłem dość ciche miejsce niedaleko wyjścia. Jeżeli będziesz mnie szukać kiedyś to tam mnie znajdziesz najprędzej. - poinformował jeszcze przyjaciółkę.
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Łasicza Łapa
Zaginiony
może się uda


Klan:
samotnicy

Księżyce: 34 (marzec)
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Matka: Kolorowy Wiatr (NPC)
Ojciec: Chłodny Nos (NPC)
Multikonta: Żmijowy Ogon (GK) | Czarny Bez (KRz) | Bajka (P) | Ciepła Łapa (KC)
Wysłany: 2019-10-06, 20:42   
   Wygląd: Nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Zwykła kotka jakich wiele. Z pewnością nie będzie nigdy należała do grona najwyższych kotów w klanie. Zalicza się raczej do kotów przeciętnych. Całe ciało Łasicy pokrywa długa czarna sierść, którą przysłaniają rude fragmenty, osadzone na całym ciele kotki. Zielonooką szylkretkę nie charakteryzuje nic szczególnego, a tym bardziej wyszukanego. No chyba, że czymś wyszukanym można nazwać czarne pędzelki, znajdujące się na zakończeniu jej uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=324240#324240


Stojąca zawsze na uboczu i głównie milcząca, podobnie jak ciągle obserwująca, kotka zdecydowanie nie należała do kotów narwanych. Owy fakt stwierdzić już można po pierwszym rzucie oka na terminatorkę. Nie miała w sobie ani krzty porywczości, a emocje trzymała na wodzy – co idealnie pokazywał jej neutralny wyraz pyszczka. Sama niekiedy miała dość zgiełku panującego w na przykład takim legowisku terminatorów, co było jej główną miejscówką do przesiadówek. Zajmowała miejsce na uboczu, w jakimś kącie i po prostu siedziała, nie robiła nic nadto.
- Każdy klan ma swój gorszy czas - dodała i swoje słowa do wypowiedzi Sopelka - przynajmniej tak myślę - bo to jest raczej niemożliwe by tylko grom padł ofiarą chaosu i wszystkich nieszczęść.
- Oby nie kota co da tak sobą pomiatać - bo każdy musi przyznać, że Ognisty Żar właśnie taka była. Pozwoliła by terminatorka dyktowała jej kim jest i jak to do niczego się nie nadaje. To ją właśnie zniszczyło. Rzecz jasna nie tylko jedna terminatorka i jej ostre stwierdzenia, a klan, który zgadzał się z ową opinią.
- Na pewno zajrzę, ten zgiełk w legowisku staje się już powoli uciążliwy - przy wyjściu z obozu, czyli powinna trafić bez problemowo, a przynajmniej tak stwierdziła. W obozie przecież się nie zgubi, a najwyżej poczeka na Sopelka gdzieś w okolicach wyjścia, a ten ją dojrzy - Długo szukałeś? Takiego miejsca? Mi by się przydało - a jednak wszystkie ciche kąty wydawały się być już przez kogoś zajęte.
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 35/150
 
Dymiący Staw
Wojownik
czarna owca



Klan:
grom

Księżyce: 51 [II]
Mistrz: Trzmiela Gwiazda
Płeć: kocur
Matka: Sucha Gałązka
Ojciec: Kwaśny Pysk [*]
Multikonta: Kukułczy Puch [KRz] Płomyk [S] Ostry Kwiat [KC] Jasne Serce [NKT]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-10-12, 09:36   
   Wygląd: Jest dość rozpoznawalny pośród swojego rodzeństwa. Jako jedyny w miocie posiada nieskazitelny odcień futra, jest to czarny dymny kocur z krótką sierścią na której widać tygrysie pręgi. Jeżeli chodzi o pręgi to są nieznacznie ciemniejsze niż futro. Na brzuchu jednak posiada nieco jaśniejszy kolor futra. Jest chudym kocurem, przez co jego ruchy są płynne i spokojne. Jest wysoki więc bardzo łatwo go zauważyć w tłumie. Jego ogon stosunkowo do innych kotów jest dłuższy. Natomiast jego oczy koloru jak na razie niebieskiego wybarwią się niedługo na kolor miętowy które będą przepełnione powagą i spokojem.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=332735#332735


Sopel nie wiedział jak się powodzi w innych klanach więc nie za bardzo wiedział jak odpowiedzieć. Wiedział jedynie tyle, że klan Gromu ostatnio zbyt wiele miał takich... Wypadków. Jeżeli tak dalej pójdzie to nie będzie czego zbierać z klanu...
- Raczej tak. - tyle zdołał powiedzieć myśląc z normalnego punktu widzenia. Nikt przecież nigdy nie ma cały czas wygodnie. Jeżeli chodzi o medyka to... Raczej Trzmiela Gwiazda weźmie to pod uwagę jak będzie wybierał przyszłego następcę. - Chyba przywódca weźmie najbardziej to pod uwagę. Myślę, że nie chce żeby sytuacja ponownie się powtórzyła. - znał trochę Trzmiela i uważał, że jest to kot który chce doprowadzić wszystko do porządku. - Długo. W naszym klanie jest już sporo miejsc zajętych. - odpowiedział na pytanie po czym trzepnął uchem. Nie dziwił się, że Łasica też chciała uciec od tego hałasu niekiedy. W końcu była podobna do niego prawda?
- Jeżeli chcesz to możesz odpoczywać tam gdzie ja. Starczy miejsca dla ciebie i dla mnie. Chyba, że wolisz swój własny kąt. - zaproponował.
_________________
You never heard of me
Or the weird shit I do and say
That's my favorite thing
THAT I'M NOT FAMOUS, NO



And I'm never on TV
Throwing up on an LA stree
Nobody judges me
CAUSE I'M NOT FAMOUS, NO
Ostatnio zmieniony przez Dymiący Staw 2019-10-12, 09:38, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 9 | Sz: 8 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 0/300 | MED.EXP: 49/100
 
Łasicza Łapa
Zaginiony
może się uda


Klan:
samotnicy

Księżyce: 34 (marzec)
Mistrz: Malinowe Chaszcze
Matka: Kolorowy Wiatr (NPC)
Ojciec: Chłodny Nos (NPC)
Multikonta: Żmijowy Ogon (GK) | Czarny Bez (KRz) | Bajka (P) | Ciepła Łapa (KC)
Wysłany: 2019-11-03, 14:45   
   Wygląd: Nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Zwykła kotka jakich wiele. Z pewnością nie będzie nigdy należała do grona najwyższych kotów w klanie. Zalicza się raczej do kotów przeciętnych. Całe ciało Łasicy pokrywa długa czarna sierść, którą przysłaniają rude fragmenty, osadzone na całym ciele kotki. Zielonooką szylkretkę nie charakteryzuje nic szczególnego, a tym bardziej wyszukanego. No chyba, że czymś wyszukanym można nazwać czarne pędzelki, znajdujące się na zakończeniu jej uszu.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=324240#324240


Dziwne by było jakby tylko grom miał takie problemy. Logicznie więc myśląc, inne klanu musiały mierzyć się z podobnymi utrudnieniami, och a może i miały gorzej? Ciężko to oszacować komuś, kto nie miał do czynienia z wieloma kotami spoza klanu. Łasica spotkała jedynie jednego rzecznego wojownika, od którego niewiele przyszło jej się dowiedzieć. Może dlatego, że stchórzyła i zamiast podejść jak normalny kot i porozmawiać, zachowała odległość, by czuć się bardziej komfortowo? Czy zrobiła dobrze?
- Teraz pewnie przyłoży większą uwagę co do decyzji - bo Ognisty Żar została wybrana... z propozycji Malinowych Chaszczy, a czy Trzmiel wcześniej z martwą medyczką rozmawiał? Hm... raczej zaufał słowom wojowniczki. Och, a może i wina leży w tym, że Żar była za młoda na ową rangę i wszelakie obowiązki wylały się na nią niczym kubeł zimnej wody. Nie była przygotowana psychicznie do dzierżenia takiej rangi jak medyk.
- Jeśli nie będę ci przeszkadzać, to z chęcią wpadnę -
  Statystyki - lvl: 2 | S: 7 | Zr: 10 | Sz: 5 | Zm: 4 | HP: 60 | W: 50 | EXP: 35/150
 
Błękitna Toń
Wojownik
dzieciątko



Klan:
grom

Księżyce: 66 III
Mistrz: Łani Krok
Płeć: kotka
Matka: Łani Krok
Partner: Żółta Łapa
Ciąża: nie
Multikonta: Lśniąca Sadzawka [KW] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-01-25, 19:51   
   Wygląd: Drobna, czarno-biała kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i ogonie. Ma również białe skarpetki na przednich łapach - tylko palce i na tylnych do połowy. Oczy ma błękitne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=282619#282619


***

Była właściwie w pełni wolna od obowiązków. Jedyne co musiała robić to patrolować i polować, bo terminatorów na ten moment nie miała. W związku z tym, zdecydowała się iść na łowy. Lubiła to robić, było to na swój sposób odprężające, więc... czemu nie?
Ustawiła się pod wiatr i na ugiętych łapach szła przed siebie, starając się coś wywęszyć. Zdawała sobie sprawę z tego, że o tej porze roku dość trudno o zwierzynę, ale nie zniechęcała się. W końcu miała trochę czasu, prawda?
  Statystyki - lvl: 6 | S: 10 | Zr: 21 | Sz: 12 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 160/500
 
Węgorzowy Grzbiet
Gwiezdny
Czarny Książę



Klan:
wicher

Księżyce: 34[sierpień]
Mistrz: Brat chłopaka wujka[Borsucze Futro]
Płeć: kocur
Matka: Zaćmiony Księżyc
Ojciec: Lodowa Skóra
Partner: zauroczenie
Multikonta: Biały Puch, Ostry Kolec[KW] Zachodzące Światło[KRz] Ptasia Łapa[KC] Konik[KG] | Jesionowa Kora, Śnieżna Zamieć[GK]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-01-27, 18:44   
   Wygląd: Kocur wreszcie został wojownikiem. Co prawda może jednak nie jest już tak młody jak kiedyś - ale jednak dalej jest młody! - lecz wygląda jak już trochę nieco starszy kocur, niż w rzeczywistości. Nie urósł więcej, jednak teraz, odkąd pogodził się z tatą, jest trochę zadowolony, że są tego samego wzrostu. Czarne, długie futro błyszczy ładnie w promieniach słońca, podobnie jak oczy, w barwie świeżej trawy. Nabawił się jednak blizny, ledwo uchodząc z życiem, podczas walki z samotnikiem. Zaczyna się ona od nasady lewego ucha, przechodząc przez lewe oko i kończąc się przy brodzie. I fakt... szpeci ona czarnego syna Lodowej Skóry i Zaćmionego Księżyca
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7147


Pogoda jak na tę porę roku była zdecydowanie łagodna. W mordkę córki Łaniego Kroku co jakiś czas wiał chłodny, lecz nie zimny. Słońce co jakiś czas wyłaniała się zza nieco ciemnych chmur, lecz na pewno nie zwiastowały deszczu, jak i również tym bardziej śniegu. Klanowe koty w tym roku widziały bardzo mało białego puchu, który jak już spadł, to raczej było go bardzo malutko.
Plamka po chwili mogła poczuć dziwną woń, jednak nie zwiastującą zwierzyny. Był to naprawdę dziwny zapach... Nie spotykany zazwyczaj na tych terenach, jeśli w ogóle na terenach kocich klanów. Gdyby zdecydowała się podejść bliżej, mogłaby zobaczyć owalne coś, z którego kapał co jakiś czas właśnie tak dziwnie pachnąca woń, kapała z dziwnego pojemnika. Obok, był już nieco mokry piasek oraz mniejszy kamyk, również dziwnie pachnąc. Czy wojowniczka zdecydowałaby się na to, aby podejść do dziwnego znaleziska?

Plamka

lvl: 5 | S: 9 | Zr: 19 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 85 | W: 55
  Statystyki - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 9 | Sz: 9 | Zm: 7 | HP: 55 | W: 75 | EXP: 10/300
 
Błękitna Toń
Wojownik
dzieciątko



Klan:
grom

Księżyce: 66 III
Mistrz: Łani Krok
Płeć: kotka
Matka: Łani Krok
Partner: Żółta Łapa
Ciąża: nie
Multikonta: Lśniąca Sadzawka [KW] Jaskółka [S] Różana Łapa [KW] Skrzące Słowo [KRz]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2020-01-27, 22:33   
   Wygląd: Drobna, czarno-biała kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i ogonie. Ma również białe skarpetki na przednich łapach - tylko palce i na tylnych do połowy. Oczy ma błękitne.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=282619#282619


Ta pora nagich drzew, w porównaniu do poprzedniej zdecydowanie była łagodna. I to dość delikatnie powiedziane. Śnieg, jeśli już spadał, to tylko na chwilkę, a temperatura nie była na tyle niska, by żałować, że nie ma się długiego futerka. Przynajmniej aż tak.
Błękitną Toń nie zdziwiło więc, że dość szybko do jej noska dotarła woń czegoś, ale dopiero po chwili ogarnęła, że w sumie to nie wie co to jest. Z ciekawości więc ruszyła za tajemniczym zapachem, a u jego źródła ujrzała... dziwne coś. Nie wiedziała co to jest, ale nie wyglądało jak coś do jedzenie. Nie zamierzała się zatem z tym cackać. Raz, dwa zakopała to w ziemi i na ugiętych łapach ponownie ruszyła pod wiatr, poszukując zwierzyny. Musiała się na coś przydać.
  Statystyki - lvl: 6 | S: 10 | Zr: 21 | Sz: 12 | Zm: 8 | HP: 90 | W: 60 | EXP: 160/500
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 14