Poprzedni temat «» Następny temat
Bylicowe Łąki
Autor Wiadomość
Imbirowy Pył
Gwiezdny
wrak samego siebie



Klan:
wicher

Księżyce: 45 [II]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Lniane Futerko [opiekunka]
Multikonta: Ciemna Toń [KC] Sokola Łapa [KRz] Spadająca Łapa [KG]
Wysłany: 2019-09-24, 12:39   
   Wygląd: Pierwsze co rzuca się w oczy po kilku księżycach od przybycia do Wichrowego Klanu to prawa przednia łapka, która niegdyś była o kilka milimetrów dłuższa, powodując niesamowity ból przy chodzeniu; nareszcie wyrównała się zresztą burych łapek. Kiedyś drobna postura Imbira przerodziła się teraz w bardzo dobrze umięśnioną sylwetkę..to pewnie przez fakt, że będąc w klanie, jedzenie cały czas bywa na stosie, a podczas przebywania z matką musiał zdać się na szczęście losu. Jeśli chodzi zaś o oczka, bo to również mocno rzuca się w oczy...nareszcie osiągnęły swój docelowy kolor, w pełni ukazując dawniej skrywany sekret. Są one imbirowe z przebłyskiem koloru oliwkowego. Jego futerko jest średniej długości, dodatkowo jest ono dłuższe na kołnierzyku. Całe ciało wraz z łapkami i ogonem pokrywają liczne tygrysie pręgi. Co do koloru sierści jest ono bure. Dokładniejsze w kp ~
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=276772#276772


Nagle pszeszyl go ból. Większy od tego poprzedniego. Czuł jak zęby napastnika wbiają się w jego szyję, dosyć głęboko, by po chwili poczuć przeraźliwy piekący ból. Wrzasnął i nie musiał wcale długo czekać, ażeby jego futro zaczęła pokrywać czerwona ciecz. Oberwał, mocno oberwał, a jego rudy przeciwnik wyglądał jak nienaruszony. Nie trafił? Możliwe, albo zrobił to na tyle delikatnie, że samotnik wyglądał dokładnie tak samo, jak chwilę wcześniej. Teraz żałował, że wypiął się na Gwiezdnych. Czy on miał właśnie w taki sposób zakończyć swój żywot? Ale on nie chciał. Nie chciał jeszcze umierać, nawet jeżeli był wojownikiem i jako honorowy członek klanu powinien oddać za niego i bezpieczeństwo jego, swoje życie. Nie. Bal się, przeraźliwie się bał śmierci, ale w tym momencie nie chciał o tym myśleć. Musiał się ratować, musiał walczyć. Był wojownikiem Klanu Wichru i nie mógł się poddać, nie tak łatwo. Jeśli miał zginąć, zginie, ale jako szanowany wojownik. Wrzasnął poraz kolejny. Skoro atak w kierunku pyska się nie powiódł, postanowił uderzyć w kierunku szyi przeciwnika, celując nieco od boku. Chciał wyrządzić mu ten sam ból, co on mu... Nawet silniejszy. Czy był to dobry pomysł? Dowiemy się.
_________________

Fallen in too deep
I can’t see what’s in front of me
I’m so far out of reach
Broke me piece by piece
Told me that you would never leave
Why did I believe?


Will I ever make it out?
Tell me what I gotta do now?
Am I going to see tomorrow?
Can’t swallow this sorrow
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 155/200
 
Łaciate Futerko
Gwiezdny
#winaMyszy



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 17 gdy czas stanął w miejscu
Mistrz: Puszczykowy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Olchowy Listek
Ojciec: Szczurzy Ogon [*]
Partner: Piaskowy Podmuch
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Lśniąca Sadzawka [KW] Jaskółka [S] Skrzące Słowo [KRz] Różana Łapa [KW]
Interwencja MG: nie

Wysłany: 2019-09-24, 21:02   
   Wygląd: To już nieistotne
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=233578#233578


Skradanie Barwnej Ścieżki: parzyste - udane, nieparzyste - nieudane
Wypada 6

Atak Żaru - 150% 「krytyczny!」→ 「(17+ 14) - (6 + 8)」*1 ½= 26
Atak Imbirowego Pyłu - 50% 「słaby」→ 「(17 + 12) - (10 + 7)」*½= 6
Atak Barwnej Ścieżki - 0% 「nieudany」→ przerzut → 150% 「krytyczny!」→ 「(12+ 13) - (10 + 7)」*1 ½= 12

Żar nie zamierzał odpuszczać. Widząc, że mu się udaje i buro-biały jest w tej walce bezbronny, przejechał pazurami po jego pysku, pozostawiając głęboki, krwawiący ślad ciągnący się od lewego ucha aż po prawy policzek. Syn Lnianego Futerka poczuł ogromny ból. Powoli tracił siły. Ostatkiem jednak zdołał jedynie klepnąć swego oprawcę w pysk, nie wyrządzając mu większej krzywdy, jak poprzednio. Widząc, że może doprowadzić do śmierci nawet małym dotknięciem, Żar chciał zawrócić na Ziemie Niczyje, by powrócić tu za jakiś czas w celu wznowienia zabawy, jednak znikąd zjawiła się Barwna Ścieżka i wbiła swoje kły w tylną łapę rudzielca, zostawiając krwawiącą ranę. Widząc to, samotnik uśmiechnął się pod nosem, po czym splunął na Imbirowy Pył. Nie zamierzał go ruszać, właśnie zjawiła się nowa zabawka, być może bardziej wytrzymała. Buro-biały miał idealną szansę na ucieczkę, jeśli tylko znajdzie siły. W przeciwnym razie... może być z nim źle, głównie przez krwawiące rany, które z każdym uderzeniem serca osłabiają go coraz bardziej.

Imbirowy Pył
lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 36 - 26 - 1 - 3 = 6/70| W: 34 - 3 = 31/50
⚬ przerzuty 0/2
⚬ od następnej tury celność obniżona o 2 z powodu spadku W
⚬ od następnej tury statystyki obniżone do ½
• rana 1. stopnia: płytkie zadrapanie na policzku, krwawi (-1HP do końca walki)
• rana 2. stopnia: urwany mały płat skóry na szyi, krwawi (-2HP do końca walki)
• rana 2. stopnia: rana od lewego ucha po prawy policzek (-3HP w pierwszej kolejce, potem -2HP do końca walki)

Barwna Ścieżka
lvl: 2 | S: 13 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 3 | HP: 65 | W: 45 - 3 = 42/45
⚬ przerzuty 1/1

Żar
S: 14 | Zr: 7(9) | Sz: 7(9) | HP: 66 - 6 - 12 = 48/70| W: 54 - 3 = 51/60
⚬ zr i sz obniżone z powodu walki 1:2
• rana 1. stopnia: krwawiąca rana na tylnej łapie, krwawi (-1HP do końca walki)

W razie błędów proszę o pw
_________________
when this world is no more
the m o o n is all we'll see
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
then everything's alright
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 60/300
 
Irysowy Zmierzch
Gwiezdny



Klan:
wicher

Księżyce: 44 [VI]
Mistrz: ... [Fiołkowy Świt]
Płeć: kotka
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: przepadł. [Drżący Głos]
Partner: fuj
Multikonta: Rumiankowy Listek [KG] Słońce. [S] Przepiórcze Piórko [KRZ], Fasolowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-09-24, 21:41   
   Wygląd: Średniego wzrostu, nieco grubsza kotka o niebieskawej, krótkiej sierści. Łapy ma umięśnione i silne, ogon puszysty i średniej długości. Nos i poduszeczki łap ciemne, oczy okrągłe, w złotym kolorze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7554


Co tu dużo mówić – chodziła sobie, to tu, to tam. Jak zwykle, dzienną normę szlajania się po terenach trzeba było wyrobić, w międzyczasie pomyśleć sobie trochę o tym, jak tam życie, porozmawiać z jedyną inteligentną i wspaniałą jednostką (samą sobą), takie tam, normalka.
Irys czuła się tu swobodnie, miała wrażenie, że zna tu wszystko lepiej, niż...eee. Własne legowisko, o! Włóczenie stało się jej małym hobby, w związku z czym znała to tego krzaczka, a to drzewko, a i kamyczek też zna, no i jej cudowna, wysoce wykształcona intuicja mogła jej podpowiadać, że coś tu nie gra. Znaczy, nawet nie potrzebowałaby do tego intuicji, gdyby potrafiła lepiej... myśleć. No, a tak to potrzebowała chwili na połączenie ze sobą różnych kropek, doznanie oświecenia i innych magicznych przeżyć. Dlatego kiedy była w pobliżu odgrywającej się walki, nie zareagowała od razu, no bo...no nie wiedziała, no. Dopiero kiedy dotarł do niej z wiatrem zapach, nie, chwila, inaczej! Smród! Znajomy smród, ale taki, hm, dziwny.
Wojowniczka ciekawska była, więc oczywiście polazła tam, skąd smród dobiegał – tak przecież zawsze kończy się, hehe, cudownie. I...co tu dużo mówić, wkrótce zrozumiała, że tak właśnie śmierdziała krew, że właśnie ktoś – o, znała go! – był bliski śmierci. Ah. Takie tam, nic nowego, nie?
Kiedy jej mózg zdążył to wszystko przeanalizować, w jej środku aż się zagotowało. Wystrzeliła w ich kierunku, niestety niewiele myśląc nad tym, by sprawdzić od razu, czy ma jak pomóc wojownikowi – nie jest jakąś medyczką, co ona miałaby tu zrobić? Nie zna się, nie chciała się babrać znowu w krwi klanowicza, zdecydowanie bardziej podobała jej się wizja rozszarpania tego wstrętnego śmierdziela na strzępy.
Cóż, zamierzała zacząć bardzo...typowo, jak na siebie, rzucając się na niego z wyskoku. Odbiła się mocno od ziemi i celowała łapami uzbrojonymi w pazury w okolice łopatki, by móc go tam nimi chwycić i wgryźć się w okolice karku. Czułe miejsce, nie? No! Wszystko się by zgadzało. A Imbir lepiej niech ucieka, bo jak umrze to...ee, zabije go znowu?

wysyłam teraz, bo potem mogłabym mieć problem lalalalala
_________________
see you again and all the same............
I . really . didn’t . want . to . say............
x all of the tears I couldn’t dry x............

all of my words were lies, were lies

...............remaining friends, just you and me
...............I really didn’t want to b e, although
...............you’re never to h e a r my thoughts

sorry and hey... .....
.....I loved you a lot
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 10/300
 
Zajęczy Sus
Gwiezdny
trwam


Klan:
wicher

Księżyce: 93 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [*]
Ojciec: Twarda Gwiazda [*]
Partner: Sokoli Cień
Multikonta: Porywista Gwiazda, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-09-24, 21:55   
   Wygląd: Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=175334#175334


Zapach intruza dotarł również do nozdrzy Zajęczego Susa, który akurat wybierał się na samotne polowanie w okolice Świszczących Traw i Barwnej Łąki. Gwałtownie zerwał się do biegu w stronę, z której dobiegała woń… a do jego nozdrzy dotarł także mocny zapach krwi. Czy to jakiś kot z klanu krwawił… czy może raniony przez niego samotnik? Nie zastanawiając się jednak gnał najszybciej, jak potrafił, w stronę walczących kotów, a gdy ujrzał stan, w jakim znalazł się jego dawny terminator… kocur, zwalniając, zarył pazurami o ziemię, zrywając z niej mech albo cokolwiek podobnego, jakąkolwiek roślinę, która mogłaby wchłaniać krew. Nie było czasu, żeby szukać pajęczyny, której używała w takich sytuacjach Lśniąca Sadzawka, kocur po prostu liczył na łut szczęścia, na to, że wśród bylic było trochę mchu, a gdyby go znalazł, to zamierzał dopaść do Imbirowego Pyłu i przyłożyć mech do największych ran, tych na szyi i na głowie, żeby zatamować krwawienie, i tylko modlił się, by to coś dało.
  Statystyki - lvl: 8 | S: 14 | Zr: 21 | Sz: 16 | Zm: 11 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Barwna Ścieżka
Zastępca
narwaniec



Klan:
wicher

Księżyce: 43 (październik)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Popielate Niebo (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-09-24, 22:04   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


Sytuacja przedstawiała się coraz gorzej. Barwna Ścieżka zatopiła kły w ciele przeciwnika po raz pierwszy w życiu robiąc prawdziwą krzywdę jakiemuś kotu, lecz ten wydał się niewzruszony, a Imbirowy Pył obrywał coraz mocniej. Nie myślała w tym momencie o tym co robi, bo coś jej podpowiadało, że z sepleniącym kocurem jest już źle. Czuła odór krwi, widziała ją. Medyczka z niej żadna, ale wie, że im więcej krwi ktoś traci, tym bliżej jest śmierci. Kotka ze zgrozą uświadomiła sobie, że jeszcze chwila i zostanie z nim sam na sam, ponieważ bury wojownik albo ucieknie chcąc ratować swoje życie, albo... Nie, tej opcji lepiej nie rozważać.
Córka Pomarańczowej Skórki odetchnęłaby z ulgi na widok Irys i kolejnego wojownika, który zajął się tym rannym, lecz to wszystko działo się tak szybko, że kolorowa kotka ledwie to zarejestrowała. Dotarło do niej, że przybyli inni wojownicy z jej klanu, a to najważniejsze. Ponieważ niebieskofutra kocica rzuciła się na grzbiet i kark samotnika, Barwna Ścieżka zamachnęła się łapą uzbrojoną w ostre szpony, którymi zamierzała przejechać po jego mordzie i zostawić tam szpetne szramy.
_________________

  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 185/400
 
Imbirowy Pył
Gwiezdny
wrak samego siebie



Klan:
wicher

Księżyce: 45 [II]
Mistrz: Zajęczy Sus
Płeć: kocur
Matka: Lniane Futerko [opiekunka]
Multikonta: Ciemna Toń [KC] Sokola Łapa [KRz] Spadająca Łapa [KG]
Wysłany: 2019-09-25, 08:50   
   Wygląd: Pierwsze co rzuca się w oczy po kilku księżycach od przybycia do Wichrowego Klanu to prawa przednia łapka, która niegdyś była o kilka milimetrów dłuższa, powodując niesamowity ból przy chodzeniu; nareszcie wyrównała się zresztą burych łapek. Kiedyś drobna postura Imbira przerodziła się teraz w bardzo dobrze umięśnioną sylwetkę..to pewnie przez fakt, że będąc w klanie, jedzenie cały czas bywa na stosie, a podczas przebywania z matką musiał zdać się na szczęście losu. Jeśli chodzi zaś o oczka, bo to również mocno rzuca się w oczy...nareszcie osiągnęły swój docelowy kolor, w pełni ukazując dawniej skrywany sekret. Są one imbirowe z przebłyskiem koloru oliwkowego. Jego futerko jest średniej długości, dodatkowo jest ono dłuższe na kołnierzyku. Całe ciało wraz z łapkami i ogonem pokrywają liczne tygrysie pręgi. Co do koloru sierści jest ono bure. Dokładniejsze w kp ~
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=276772#276772


Ból. To jedyne co był w tym czasie w stanie opisać. Przeraźliwy, parażlizujący, piekący ból. Porównywalny do odrywanego kawałka skóry, lecz mocniejszy, gdyż pazury oprawcy wbiły się zdecydowanie głębiej niż poprzednim razem kły. Poprzedniejsze obrażenia, nie były już tak wyczuwalne, a w szczególności płytkie ślady na policzku. Te były praktycznie niczym w porównaniu do dwóch, rozleglejszych ran, które otrzymał, a krew już nie tylko splywala po policzku i klatce, lecz zaczęła ściekać również i po głowie.
Wrzasnął upadając. Nie miał już sił. Powoli słabł i zapewne gdyby został z tym wszystkim sam, umarłyby. Nagle dostrzegł czyiś kształt, ale znajomy kształt. Żmija? Co ona tu robi! Pstrokata wojowniczka, rzuciła się z nienacka na oprawcę, wgryzając się w jego łapę. Teraz to ona stała się głównym celem rudasa. Imbir chcąc zwrócić na siebie uwagę, nie chcąc narażać kogoś innego na obrażenia, zamachnął się lekko z marnym skutkiem. Łapa jedynie zawirowała w powietrzu, nie tykając przeciwnika... I w co on się wpakował, w co on wpakował Żmijke. Był nieszczęściem, od samego początku jego życie było przekreślone. Lecz on dalej chciał walczyć. Chcąc pokazać swoją wartość nie podawał się. Nie poddał się kiedy jego matka powiedziała, że go nie chce. Nie poddał się po śmierci rodzeństwa. Nie poddał się kiedy trafił do klanu z myślą, że jest wyrzutkiem, niechcianym wyrzutkiem, ktorego nikt nie polubi. Nie poddał się kiedy usłyszał, co stało się Gąsce. Nie poddał się po Pagórku, który odmienił całkowicie jego życie i teraz również powinien powstać na równe łapy, ale... Nie potrafił. Był za słaby. Tyle w życiu złego przeżył, że teraz choć ten jeden raz, chciał zaznać spokoju. Zdala od wszystkich problemu, chciał spokoju. Chciał przestać słyszeć w głowie głos Wilczego Pazura, mówiącego tylko jedno. Ten jeden jedyny raz. Nie miał już siły, aby odegrać się nawet za głupie splunięcie mu w pysk. Tak, właśnie na to zasłużył. Na splunięcie mu w pysk. Nie obronił Klanu, nie zapewnił mu bezpieczeństwa, które przecież miał zapewnić, a na dodatek narażał życie swoich pobratymcow, którzy przyszli go ratować. Więc kim był? Był niepotrzebny, tylko przysparzał problemy Wichrzakom i w ten kolejna dwójka wojowników zjawiła się z pomocą. Podniósł zmęczony wzrok na dwie sylwetki w których rozpoznał... Irys? Chyba Irys, nie był tego pewien oraz Zajęczego Susa. Bury kocur biegł mu na pomoc, żeby chociażby zatamować krwawienie. Chciał powstać na równe łapy, aby przejść kawałek i ponownie zapewne upaść, albo nawet przeczołgać, cokolwiek, byleby oddalić się od walczących kotów i dojść do jego dawnego mentora.
_________________

Fallen in too deep
I can’t see what’s in front of me
I’m so far out of reach
Broke me piece by piece
Told me that you would never leave
Why did I believe?


Will I ever make it out?
Tell me what I gotta do now?
Am I going to see tomorrow?
Can’t swallow this sorrow
  Statystyki - lvl: 3 | S: 12 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 7 | HP: 70 | W: 50 | EXP: 155/200
 
Łaciate Futerko
Gwiezdny
#winaMyszy



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 17 gdy czas stanął w miejscu
Mistrz: Puszczykowy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Olchowy Listek
Ojciec: Szczurzy Ogon [*]
Partner: Piaskowy Podmuch
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Lśniąca Sadzawka [KW] Jaskółka [S] Skrzące Słowo [KRz] Różana Łapa [KW]
Interwencja MG: nie

Wysłany: 2019-09-25, 15:16   
   Wygląd: To już nieistotne
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=233578#233578


Atak Żaru - 100% 「udany」→ (11 + 14) - (13 + 7) = 5
Atak Barwnej Ścieżki - 150% 「krytyczny!」→ 「(17 + 13) - (6 + 7)」*1 ½= 26
Atak Irysowego Zmierzchu - 0% 「krytyczny!」→ przerzut → 50% 「słaby」→ 「(12 + 11) - (14 + 7)」*½ = 1

Czy Zajęczemu Susowi uda się zatamować krwawienie? 1-3 nie; 4-6 tak
Wypada 5 i 6

Samotnik zostawił Imbirowy Pył w spokoju. Nie przyszedł zabijać, przyszedł się pobawić, popatrzeć na cierpienie. Gdyby pozbawił buro-białego życia, nie miałby z tego frajdy. Dlatego zostawił go w spokoju i zajął się nowo przybyłą szylkretową koleżanką, która mogła mu w tym momencie zapewnić o wiele więcej rozrywki, niż zdychający na uboczu wojownik, który dzięki takiemu podejściu rudego kocura zdołał odczołgać się kawałek dalej, oddalając się od pola bitwy. Niestety, bądź też stety, szczęścia dla Żara się skończyło. Spróbował on wbić swoje kły w szyję Barwnej Ścieżki, ale jedyna co zrobił, to wyrwał jej kilka włosków, podczas gdy ona, cóż... przeorała mu pysk pazurami, pozostawiając po sobie identyczną raną, jak ta, którą posiadał Imbirowy Pył, co rozjuszyło go jeszcze bardziej. Na końcu dołączyła się Irysowy Zmierzch, ale nie udało jej się skrzywdzić intruza. Tymczasem do umierającego syna Lnaniego Futerka podbiegł Zajęczy Sus, będący w tym momencie ambulansem i natychmiast przyłożył mech do tych najgorszych ran. Gwiezdny Klan najwidoczniej czuwał nad młodym wojownikiem, albowiem udało się tymczasowo wstrzymać krwawienie. Niestety, były terminator Zajęczego Susu zdołał utracić przez ten czas tyle czerwonej posoki, by stracić przytomność, ale oddychał i można było go uratować. Trzeba było jednak działać szybko.

Imbirowy Pył
lvl: 3 | S: 6(12) | Zr: 4(8) | Sz: 3(6) | Zm: 7 | HP: 6 - 1 = 5/70| W: 31/50
⚬ przerzuty 0/2
⚬ poza walką
⚬ omdlenie
⚬ celność obniżona o 2 z powodu spadku W
⚬ statystyki obniżone do ½
• rana 1. stopnia: płytkie zadrapanie na policzku, krwawi (-1HP do końca walki)
• rana 2. stopnia: urwany mały płat skóry na szyi, krwawi (-2HP do końca walki)
• rana 2. stopnia: rana od lewego ucha po prawy policzek, krwawi (-2HP do końca walki)

rzuty na infekcję:

rana 1. stopnia: 1-5 – brak infekcji; 6 – infekcja
Wypada 6
Rana 1 stpnia -> rana 2 stopnia

Rana 2 stopnia: 2-5 – brak infekcji; 1, 6 – infekcja
Wypada 5

Rana 2 stopnia: 2-5 – brak infekcji; 1, 6 – infekcja
Wypada 5

Barwna Ścieżka
lvl: 2 | S: 13 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 3 | HP: 65 - 5 = 60 | W: 42 - 4 = 38/45
⚬ przerzuty 1/1

Irysowy Zmierzch
lvl: 3 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 45 - 3 = 42/45
⚬ przerzuty 1/2

Zajęczy Sus
lvl: 7 | S: 13 | Zr: 18 | Sz: 15 | Zm: 11 | HP: 95 | W: 65
⚬ przerzuty 0/6
⚬ poza walką

Żar
S: 14 | Zr: 7(9) | Sz: 7(9) | HP: 48 - 26 - 1 - 1 = 20/70| W: 51 - 3 = 48/60
⚬ zr i sz obniżone z powodu walki 1:2
⚬ od następnej tury statystyki spadają o ¼
• rana 1. stopnia: krwawiąca rana na tylnej łapie, krwawi (-1HP do końca walki)
• rana 2. stopnia: rana od lewego ucha po prawy policzek, krwawi (-3HP w pierwszej kolejce, potem -2HP do końca walki)

W razie błędów proszę o pw
_________________
when this world is no more
the m o o n is all we'll see
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
then everything's alright
Ostatnio zmieniony przez Łaciate Futerko 2019-09-27, 19:35, w całości zmieniany 4 razy  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 60/300
 
Barwna Ścieżka
Zastępca
narwaniec



Klan:
wicher

Księżyce: 43 (październik)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Popielate Niebo (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-09-25, 19:09   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


Wyszło na to, że Barwna Ścieżka zabrała szczęście Żaru dla siebie. Oby dobra passa utrzymała się jeszcze przez chwilę. Przeorała ostrymi pazurami całą mordę przeciwnika tak jak planowała, ale nie powstrzymało to obcego kocura. Nie ucieka, nie prosi o zaprzestanie ataku, nie próbuje się wycofać, a więc to jeszcze nie koniec. Wojowniczka nie marnowała czasu. Żeby utrudnić kocurowi celowanie i zmniejszyć jego szanse na udany atak przejechała łapą po podłożu, zgarniając piach oraz ziemię, którą sypnęła w jego pysk, ponadto zamierzała zatopić kły w gardle przeciwnika i zadać mu tak dużą i bolesną ranę, by ten wycofał się z ziem jej klanu i zaprzestał dalszych ataków. Nie wiedziała czy Irys cokolwiek się udało, ale biorąc pod uwagę skupienie Żaru, który to właśnie Barwną obrał za cel, to nie zrobiła nu zbyt wiele. Może teraz pójdzie jej lepiej i wspólnie uda im się przegonić tą zarazę z powrotem na ziemie niczyje.
_________________

Ostatnio zmieniony przez Barwna Ścieżka 2019-09-25, 23:39, w całości zmieniany 1 raz  
  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 185/400
 
Zajęczy Sus
Gwiezdny
trwam


Klan:
wicher

Księżyce: 93 [ lipiec ]
Mistrz: Fiołkowy Świt
Płeć: kocur
Matka: Miętowooka [*]
Ojciec: Twarda Gwiazda [*]
Partner: Sokoli Cień
Multikonta: Porywista Gwiazda, Miodowa Łapa (KW); Kąsające Zimno (KC); Borsucza Łapa (KG)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-09-26, 19:31   
   Wygląd: Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=175334#175334


Nie wiedział, czy da sobie radę, i czy w ogóle to, co robi, ma jakikolwiek sens, ale udało mu się zbliżyć do Imbirowego Pyłu i wymruczeć do niego ciche „będzie dobrze”, przyciskając jednocześnie mech do najpoważniejszych ran. Na wszelki wypadek przez chwilę trzymał tak mech, w który szybko wsiąkała posoka, po czym mały kawałek przyłożył jeszcze do zadrapania na policzku wojownika, który, niestety, omdlał… ale oddychał, to było pewne! Teraz tylko upewnić się, że reszta dobrze sobie radzi z samotnikiem, który tak mocno ranił jego dawnego terminatora… i przetransportować Imbira do klanowej lecznicy. Bylicowe Łąki nie były daleko od obozu, ale nie mogli sobie pozwolić na bieganie w tę i z powrotem, żeby medyczkę ściągnąć na miejsce: stan Imbira był zbyt poważny, by mógł tyle czekać. Pytanie tylko, czy transportowanie nieprzytomnego wojownika i szarpanie nim nie mogło otworzyć jego ran, co potencjalnie mogłoby pogorszyć jego stan…? Nie wiedział. Musiał spróbować, musiał zaryzykować, bo to było lepsze, niż czekanie tu na Lśniącą Sadzawkę.
Syn Twardej Gwiazdy nie zastanawiał się długo. Oczywiście był mniejszy od swojego terminatora, ale musiał spróbować, i zamierzał jak najdelikatniej wziąć nieruchome ciało kocura na swój grzbiet, po czym oddalić się z nim w stronę obozu… o ile nagle nie zainteresowałby się nimi samotnik.

zt z Imbirem?
  Statystyki - lvl: 8 | S: 14 | Zr: 21 | Sz: 16 | Zm: 11 | HP: 100 | W: 70 | EXP: 400/750
 
Irysowy Zmierzch
Gwiezdny



Klan:
wicher

Księżyce: 44 [VI]
Mistrz: ... [Fiołkowy Świt]
Płeć: kotka
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: przepadł. [Drżący Głos]
Partner: fuj
Multikonta: Rumiankowy Listek [KG] Słońce. [S] Przepiórcze Piórko [KRZ], Fasolowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-09-29, 21:54   
   Wygląd: Średniego wzrostu, nieco grubsza kotka o niebieskawej, krótkiej sierści. Łapy ma umięśnione i silne, ogon puszysty i średniej długości. Nos i poduszeczki łap ciemne, oczy okrągłe, w złotym kolorze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7554


Cóż...może Barwnej Ścieżce nie zależało na tym, aby ten wstrętny pasożyt padł tutaj trupem, a chyba dalej głupio wierzyła w to, że po prostu sobie stąd odejdzie z podkulonym ogonem. Znaczy, tsk, jasne, gdyby mu pozwoliły to pewnie by zwiał w ostatniej chwili, jednak niebieska chciała, aby zdechł właśnie tu i teraz, bo odważył się podnieść łapę na kota z jej klanu, wstąpił na ich, nie, na JEJ TEREN, więc teraz zostanie tutaj. Jeszcze będzie wąchać kwiatki od spodu, ona o to zadba, nawet jeśli jej pierwsza próba ataku spełzła w zasadzie na niczym.
Nie zwracała na ten moment uwagi na Imbirka, ani na Zająca który właśnie robił za karetkę, miała jednak nadzieję, że wojownik nie padnie tak łatwo. Nieczęsto zdawało jej się wierzyć jakkolwiek w umiejętności Lśniącej Sadzawki, ale kto wie, może...może to Gwiezdni chcieli zabić kocura? Wtedy to było co innego! Irys z tego, co pamiętała to on też miał jakieś problemy z tymi durniami z góry, więc co jak co, ale fajnie by było jakby przeżył. Tak, żeby pokazać tym parszywym mendom, że z klanem Wichru się nie zadziera, o!
W każdym razie, kocica zamierzała podjąć próbę złapania Żaru pazurami po obu bokach i szarpnięcia sie w taki sposób, że może przeora mu to cielsko jak najmocniej i zostawi jakieś sensowne rany. A jak nie to, to może chociaż uda jej się go jakoś przytrzymać, albo rozproszyć na tyle, by ta druga coś tam od przodu zdziałała.

//straszny gniotek, przepraszam sjsbsj
_________________
see you again and all the same............
I . really . didn’t . want . to . say............
x all of the tears I couldn’t dry x............

all of my words were lies, were lies

...............remaining friends, just you and me
...............I really didn’t want to b e, although
...............you’re never to h e a r my thoughts

sorry and hey... .....
.....I loved you a lot
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 10/300
 
Łaciate Futerko
Gwiezdny
#winaMyszy



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 17 gdy czas stanął w miejscu
Mistrz: Puszczykowy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Olchowy Listek
Ojciec: Szczurzy Ogon [*]
Partner: Piaskowy Podmuch
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Lśniąca Sadzawka [KW] Jaskółka [S] Skrzące Słowo [KRz] Różana Łapa [KW]
Interwencja MG: nie

Wysłany: 2019-09-30, 17:12   
   Wygląd: To już nieistotne
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=233578#233578


Kogo zaatakuje Żar? Nieparzyste - Barwna Ścieżka, Parzyste - Irysowy Zmierzch
Wypada 5

Atak Żaru - 0%「nieudany」
Atak Barwnej Ścieżki - 0% 「nieudany」
Próba oślepienia Żara: parzyste - udane, nieparzyste - nieudane
wypada 3

Atak Irysowego Zmierzchu - 50% 「słaby」→「(11 + 11) - (12 + 5)」*½ = 2

Cóż tu dużo mówić. Samotnik spróbował zaatakować Barwną Ścieżkę, co mu się nie udało, podobnie zresztą jak atak dymnej szylkretki. Nie udało jej się oślepić Żara, ani zatopić w nim swoich kłów, bo najzwyczajniej oboje skoczyli na siebie w tym samym czasie i się minęli. Irysowy Zmierzch natomiast wyrwała mu jedynie dwa włoski z boku, nie robiąc mu absolutnie żadnej krzywdy, tak jak poprzednio.

Barwna Ścieżka
lvl: 2 | S: 13 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 3 | HP: 65 - 5 = 60 | W: 38 - 3 = 35/45
⚬ przerzuty 1/1

Irysowy Zmierzch
lvl: 3 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 42 - 3 =39/45
⚬ przerzuty 1/2

Żar
S: 11(14) | Zr: 5(9) | Sz: 5(9) | HP: 20 - 1 - 3 - 2 = 14/70| W: 48 - 2 = 46/60
⚬ zr i sz obniżone z powodu walki 1:2
⚬ od następnej tury statystyki spadają o ¼
⚬ od następnej tury statystyki spadają do ½
• rana 1. stopnia: krwawiąca rana na tylnej łapie, krwawi (-1HP do końca walki)
• rana 2. stopnia: rana od lewego ucha po prawy policzek, krwawi (-3HP w pierwszej kolejce, potem -2HP do końca walki)

W razie błędów proszę o pw
_________________
when this world is no more
the m o o n is all we'll see
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
then everything's alright
Ostatnio zmieniony przez Łaciate Futerko 2019-10-05, 19:32, w całości zmieniany 2 razy  
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 60/300
 
Irysowy Zmierzch
Gwiezdny



Klan:
wicher

Księżyce: 44 [VI]
Mistrz: ... [Fiołkowy Świt]
Płeć: kotka
Matka: Burzowy Pomruk
Ojciec: przepadł. [Drżący Głos]
Partner: fuj
Multikonta: Rumiankowy Listek [KG] Słońce. [S] Przepiórcze Piórko [KRZ], Fasolowa Łapa [KC]
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-09-30, 22:09   
   Wygląd: Średniego wzrostu, nieco grubsza kotka o niebieskawej, krótkiej sierści. Łapy ma umięśnione i silne, ogon puszysty i średniej długości. Nos i poduszeczki łap ciemne, oczy okrągłe, w złotym kolorze.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=7554


Oh, na osty i ciernie. Trzeba przyznać, że rzucając się tu na pomoc nie spodziewała się takiego marnego pokazu umiejętności z jej strony i tego niezwykłego festiwalu żenady. Ten samotnik powinien już dawno tu paść trupem, a nie dalej hasać w najlepsze i dalej próbować walczyć. Jak na razie skupiał się na Barwnej, przez co Irys liczyła, że może w końcu jednak jakoś jej się uda go uszkodzić, no bo inaczej to tak trochę...no przypał no.
Co, jak co, ale cierpliwość się jej już dawno wyczerpała, podobnie też jak i z kreatywnością i umiejętnością szybkiego myślenia, więc postanowiła spróbować kolejnej sprawdzonej metody i dopaść tylnej łapy kocura. Zamierzała wbić się w nią zębami tak mocno, jak się tylko da, szarpiąc się przy tym na boki niczym wściekły kundel, bo...bo mogła, phi. A może akurat jej coś wyjdzie, może się ten głupiec wywali, może pożałuje, że tu się zjawił. Może.
_________________
see you again and all the same............
I . really . didn’t . want . to . say............
x all of the tears I couldn’t dry x............

all of my words were lies, were lies

...............remaining friends, just you and me
...............I really didn’t want to b e, although
...............you’re never to h e a r my thoughts

sorry and hey... .....
.....I loved you a lot
  Statystyki - lvl: 4 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 9 | Zm: 5 | HP: 80 | W: 50 | EXP: 10/300
 
Barwna Ścieżka
Zastępca
narwaniec



Klan:
wicher

Księżyce: 43 (październik)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Popielate Niebo (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-09-30, 22:17   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


Tutaj trzeba się zgodzić: ten samotnik dawno powinien paść lub się wycofać. Barwna Ścieżka jest naprawdę zdziwiona marnymi umiejętnościami Irys lub zwyczajnym pechem, który ją prześladuje, ale może teraz będzie lepiej i szarej atak wyjdzie o wiele lepiej niż poprzednio. Ona niestety spudłowała, za to samotnik też. Gwiezdny klan nad nią czuwa, to pewne, bo Imbirowy Pył skończył bardzo źle. Kolorowa kotka nie wiedziała co z burym, mogła tylko mieć nadzieję, że kocur jest już bezpieczny, a jego rany wcale nie są tak poważne jak z początku jej się wydawało, a nawet jeśli nie, to że się z tego wszystkiego wyliże.
Kotka darowała sobie kolejne próby oślepienia przeciwnika, postawiła na błyskawiczny atak. Ponownie spróbowała zatopić kły w jego gardle i zmusić go do ucieczki lub, w najgorszym przypadku, zabić go. Oczywiście, że nie chce tego robić, nie chce odbierać nikomu życia, lecz w tej sytuacji wszystko wskazuje na to, że nie ma wyboru. Żar nie wykazuje żadnej chęci do zaprzestania walki mimo przeoranego pyska i pogryzionej łapy.
_________________

  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 185/400
 
Łaciate Futerko
Gwiezdny
#winaMyszy



Klan:
gwiezdni

Księżyce: 17 gdy czas stanął w miejscu
Mistrz: Puszczykowy Ogon
Płeć: kotka
Matka: Olchowy Listek
Ojciec: Szczurzy Ogon [*]
Partner: Piaskowy Podmuch
Ciąża: nie
Multikonta: Błękitna Toń [KG] Lśniąca Sadzawka [KW] Jaskółka [S] Skrzące Słowo [KRz] Różana Łapa [KW]
Interwencja MG: nie

Wysłany: 2019-10-05, 19:45   
   Wygląd: To już nieistotne
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....p=233578#233578


Kogo zaatakuje Żar? Nieparzyste - Barwna Ścieżka, Parzyste - Irysowy Zmierzch
Wypada 6

Atak Żaru - 50% 「słaby」→「(15 + 7) - (11 + 10)」*½ = 0
Atak Barwnej Ścieżki - 50% 「słaby」→「(13 + 13) - (8 + 3)」*½ = 7

Atak Irysowego Zmierzchu - 0% 「nieudany」→ przerzut → 0% 「nieudany」

Niesamowitej walki ciąg dalszy - Żar spróbował zmienić taktykę i zaatakować Irysowy Zmierzch, co, cóż, niespecjalnie mu wyszło i z szarży, którą spróbował uskutecznić nic nie wyszło. Nawet nie dotknął niebieskiej kocicy. Dało to szansę Barwnej Ścieżce, która wbiła kły w szyję samotnika, zostawiając płytkie ugryzienie, jednak nie zdołała go zabić. Stracił on jedynie przytomność, choć zapewne niewiele czasu mu już zostało. Irysowy Zmierzch natomiast w dalszym ciągu nie zdołała skrzywdzić samotnika. To nie była jej walka.

Barwna Ścieżka
lvl: 2 | S: 13 | Zr: 7 | Sz: 4 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 35 - 3 = 32/45
⚬ przerzuty 1/1

Irysowy Zmierzch
lvl: 3 | S: 11 | Zr: 10 | Sz: 8 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 39 - 2 = 37/45
⚬ przerzuty 2/2

Żar
S: 7(14) | Zr: 3(9) | Sz: 3(9) | HP: 14 - 7 - 1 - 2 = 4/70| W: 48 - 2 = 46/60
⚬ omdlenie
⚬ zr i sz obniżone z powodu walki 1:2
⚬ od następnej tury statystyki spadają do ½
• rana 1. stopnia: krwawiąca rana na tylnej łapie, krwawi (-1HP do końca walki)
• rana 2. stopnia: rana od lewego ucha po prawy policzek, krwawi (potem -2HP do końca walki)
• rana 1. stopnia: ugryzienie na szyi, krwawi (-1HP do końca walki)
⚬ śmierć w następnej turze

Imbirowy Pył +10exp
Barwna Ścieżka +45exp
Irysowy Zmierzch +5exp


_________________
when this world is no more
the m o o n is all we'll see
I'll ask you to fly away with me
until the stars all fall down
they empty from the sky
but I don't m i n d
if you're with me
then everything's alright
  Statystyki - lvl: 4 | S: 9 | Zr: 12 | Sz: 10 | Zm: 8 | HP: 75 | W: 55 | EXP: 60/300
 
Barwna Ścieżka
Zastępca
narwaniec



Klan:
wicher

Księżyce: 43 (październik)
Mistrz: Słonecznikowa Pestka
Płeć: kotka
Matka: Pomarańczowa Skórka
Ojciec: Czerwony Pazur
Partner: -
Multikonta: Popielate Niebo (wicher)
Interwencja MG: tak
Wysłany: 2019-10-06, 20:26   
   Wygląd: Nieco poniżej średniej wielkości długowłosa, barwna kotka. Z budowy ciała przypomina kota z klanu gromu niż z wichru; bliżej jej do małego czołgu, niż do wysokiej, smukłej trzcinki. Jest krępa, dzięki treningowi wyrobiła sobie mięśnie, posiada też silne, duże łapy. Żmija jest czarno-rudym dymnym szylkretem ze znaczącą przewagą wyblakłej rudości, które praktycznie całkowicie zdominowała czerń. Blado-czarne delikatne smugi okrywają całe jej ciało (najbardziej widoczne są na ogonie, głowie i łapach). Na mordce czerń przybiera nieregularny kształt ciapek i kropek. Warto też zauważyć, że futro w szczególności jaśnieje na szyi i bokach, ponieważ tam się rozstępuje ukazując podszerstek, który jest praktycznie bezbarwny. Posiada duże niebieskie oczy oraz długi puszysty ogon. Żmija jest jedną z ładniejszych kotek i od kiedy zwrócono jej na to uwagę przywiązuje odrobinkę większą wagę do swojego wyglądu i stara się wyglądać schludniej oraz czyściej niż dawniej.
   Karta Postaci: http://www.artemida.webd....opic.php?t=8642


Nie chciała go zabijać. Naprawdę nie chciała. Lecz samotnik nie pozostawił jej żadnego wyboru. W normalnych okolicznościach Barwna Ścieżka piałaby z zachwytu, bo zwyciężyła. Zauważyła, że to ona najbardziej dowaliła temu durniowi i zadała mu rany, które już za chwilę okażą się śmiertelne, podczas gdy reszta nie bardzo się wykazała, jednakże kolorowa to nie jest typ, który będzie się z tym obnosił. Po prostu przyjęła to do wiadomości, zyskując kolejny dowód, że Słonecznikowa Pestka od zawsze miała rację, a Czerwony Pazur się mylił. Tyle że nie chciała mieć żadnego kociego istnienia na sumieniu.
Gdy samotnik padł, Barwna Ścieżka machnęła ogonem, oblizała pysk z krwi i cofnęła się, obserwując zemdlonego. Widziała jak jego boki poruszają się coraz słabiej, aż w końcu znieruchomiały. Wojowniczka mogła wpatrywać się długo w zabitego, bardzo długo, lecz nagle przypomniała sobie o Imbirowym Pyle. Imbirowy Pył! Czy jeszcze żył? Musi sprawdzić.
- Zakopiesz go? - zadała retoryczne pytanie Irys, gdyż nie czekając na odpowiedź pobiegła w stronę obozu śladami krwi, które zostawił za sobą bury wojownik eskortowany przez Zająca. Uznała, że niebieska kotka tyle może zrobić, a poza tym nie potrafiła dłużej patrzeć na pokrwawionego, pogryzionego i podrapanego trupa wiedząc, że to ona odebrała mu życie. Po prostu nie mogła.

zt
_________________

  Statystyki - lvl: 5 | S: 21 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 185/400
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Saphic 1.2 created by Sopel & Sklep internetowy | Modified by Foka







Bleach OtherWorld

SnM: Naruto PBF





Smocze RPG - Smoki Wolnych Stad



the-avengers






Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 14