Logo Artemidy
Trening Kawczej Łapy
#1
Tak jak powiedział, gdy już załatwił wszystko, co miał do załatwienia z samym miejscu ceremonii, znalazł się przy Ciemnym Szlaku, rozglądając się tam za swoją nową terminatorką. Nie wiedział o niej zbyt wiele, właściwie to myślał, że zaginęła podobnie jak i reszta jej rodziny. Jednak skoro była nie miejscu, zasługiwała na dobry trening, o ile oczywiście sama tego chciała. A że prawdopodobnie w ciągu kilku dni miał się udać na wyprawę, która miała zająć mu bliżej nieokreślony czas, im szybciej zaczną, tym lepiej. Przynajmniej przekaże jej podstawy, które będzie mogła ćwiczyć dalej podczas polowań i patroli, niech sobie nie myśli, że nawet jeśli nie będzie go pewien czas, to mogła się wtedy obijać. O nie, kiedy tylko wróci (a wróci, w końcu taki był jego cel), sprawdzi, czy ćwiczyła dobrze przez cały ten czas. Jednak żeby to zrobić, trzeba było najpierw zacząć się uczyć, a żeby zacząć się uczyć, trzeba było się rozejrzeć, by sprawdzić, czy Kawcza Lapa w ogóle tu była.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#2
Czy Skaliste Zbocze w ogóle mógłby ją tutaj znaleźć? Oczywiście! Czekała sobie tutaj grzecznie od momentu, gdy obróciła się po ceremonii na pięcie i przybyła tutaj, pod wyjście z obozu, pochłonięta swoimi myślami. I dopiero słysząc kroki obróciła się, by ujrzeć swojego nowego mistrza wstała i z pewnej grzeczności skinęła mu głową na powitanie(bo nawet nie zdążyła się z nim faktycznie ładnie przywitać, bo tylko podszedł, poinformował ją o treningu i od razu poszedł i się zabrał).

— Jestem — nie zniknęła. A mogła! Jak reszta jej rodzinki. Aż ją trochę w środku wykręciło na tą myśl. Ciekawe czy w ogóle jeszcze żyją. A może po prostu ją świadomie zostawili. Nawet trening się jeszcze faktycznie nie rozpoczął, a już miała wrażenie, że jednak wcale ten trening nie poprawi jej teraz humoru. Może gdyby chociaż Łania została i razem byłyby mianowane, to byłoby lepiej. Może nie czułaby się w tym tak samotnie.

Ale Łani już tutaj nie ma.
- Molly was a GOOD GIRL and she knew the REASONS why -
【 So when she WENT BACK in the bathroom 】
[Obrazek: dabm9kd-61c45d89-16a8-4ae3-8cb4-568b8690...OXBOGTAQfo]
♦ She WOULD never come OUTSIDE ♦
- She WAS a good girl -
【 And it felt great to be a L I A R 】
LVL 1 10 / 100
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#3
Nie musiał czekać na swoją terminatorkę, to był całkiem dobry znak. Może było to zbyt mało, by uznać to za plus, ale przynajmniej było brakiem minusa. Poza tym, zakończoną właśnie ceremonię można było uznać za całkiem udaną, więc nawet jeśli nastrój Skalistego Zbocza nie był fenomenalny, to był przynajmniej stabilny. To mógł być całkiem porządny dzień treningu. Skinął jej głową, po czym zaczął mówić.
- Pójdziemy teraz na Koci Grzbiet, to miejsce w którym odbywa się większość treningów, później będziesz przychodzić tam już sama. A skoro będziesz wychodzić sama z Obozu, powinnaś umieć się bronić przed niebezpieczeństwami, które mogą cię tu spotkać. Wiesz coś o walce? – powiedział, przechodząc przez Ciemny Szlak i zaczynając zmierzać w określonym przez siebie kierunku. W innym przypadku mógłby jej po prostu powiedzieć, by nie oddalała się nigdzie bez niego, ale teraz, gdy mógł opuścić okolicę całkiem niedługo, nie było to możliwe. Dlatego w pierwszej kolejności należało się skupić na tym, żeby umiała sobie poradzić, jeśli zdecyduje się wyjść gdzieś sama.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#4
Aha, dobra, czyli idą teraz gdzieś, gdzie potem sama będzie musiała przychodzić na treningi. Czyli wypadałoby się skupić na zapamiętaniu drogi do tego miejsca, bo jakoś jej się nie widziało pytać się o drogę kogoś starszego, bo jeszcze sobie wstydu narobi. Tak więc skupiła się na drodze, wciąż jednak słuchając swojego mistrza.

No, oczywiście, że powinna się potrafić obronić tak na wszelki, gdy wychodzi sama z obozu chociażby na te treningi — Nie za bardzo. Sporo przechorowałam i nie miałam nawet nauk — no, trochę przypał, że przechorowała aż tyle. Przechorowała zniknięcie taty, przechorowała nauki. Przechorowała też jakiekolwiek miłe wspomnienia z kocięcych czasów... Chociaż nawet gdyby nie przechorowała, to nadal pewnie by o walce wiedziała całe wielkie nic, bo walka ją interesowała tak samo jak pieszczoszki zasady panujące w klanach. Ale czego się dziwić, gdy nawet urodzona to ona nie była do walki, patrząc na jej rozmiar i siłę, albo bardziej jej brak.
- Molly was a GOOD GIRL and she knew the REASONS why -
【 So when she WENT BACK in the bathroom 】
[Obrazek: dabm9kd-61c45d89-16a8-4ae3-8cb4-568b8690...OXBOGTAQfo]
♦ She WOULD never come OUTSIDE ♦
- She WAS a good girl -
【 And it felt great to be a L I A R 】
LVL 1 10 / 100
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#5
I to już było gorsze. Tak, ktoś, kto dopiero co został mianowany na terminatora nie musiał wiedzieć od razu wszystkiego, ale mogłaby się wykazać jakimkolwiek zaangażowaniem i sama wpaść na część istotnych informacji, większość z nich była całkiem logiczna.
- To nie powód, żeby nic nie wiedzieć. – W końcu nauki nie było jednym miejscem, gdzie można się było czegoś nauczyć. Jeśli ktoś tego chciał, mógł równie dobrze zdobyć całą potrzebną wiedzę gdziekolwiek indziej, nawet w lecznicy. Jednaj najwyraźniej w tym przypadku wytłumaczenie wszystkiego będzie spoczywało na nim – Najlepszym celem do ataków są delikatne miejsca – takie jak pysk, oczy, uszy, gardło, brzuch. Dlatego też należy przyjąć pozycję, która będzie chronić te części u ciebie – ugiąć łapy, nisko trzymać łeb, położyć uszy. W trakcie walki można spróbować też oślepić przeciwnika, sypiąc mu piasek w oczy lub ustawiając się tak, by świeciło w nie słońce. – Całkowicie oczywistych rzeczy, jak to, że można atakować głownie pazurami i kłami, mówić nie zamierzał, chociaż skoro nie wiedziała nic, to może powinien. No trudno. Najwyżej domyśli się, gdy już przejdą do praktyki – Jeśli spotkasz sama coś dużo silniejszego od siebie, lepiej się wycofać niż koniecznie rzucać do walki. Jakieś pytania?

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#6
Aha, fajnie.

No, niby mogła coś tam powiedzieć to, co się domyślała, jak po prostu celowanie tam, gdzie pewnie najbardziej zaboli(ale nie wie w sumie do końca gdzie, bo nigdy się nie biła i jakoś jej tego nie było szkoda), albo tam, gdzie obrażenia po prostu byłyby logicznie najbardziej szkodliwe, ale myślała, że nie wiem, pytał się ją o taką wiedzę, której się nie da domyśleć tylko na sam koci rozum. A tu jednak nie. Tylko zanotowała gdzieś w głowie które części ciała tak na pewno są z tych bardziej delikatnych i cośtam cośtam oślepienie przeciwnika.

Jednak w żaden widoczny sposób nie okazała swojego lekkiego podirytowania i sobą, i jeszcze tym treningiem. Nie był to dla niej super dzień jak marzyła i jeszcze okazało się, że nie robiła wcześniej wystarczająco, a mogła. Zamiast tego po chwili namysłu, zdecydowała, że raczej domyśla się po słowach swojego mistrza o co mniej więcej chodzi i jak to działa. No i wiadomo, że nie powinna się rzucać do walki z o wiele silniejszym od siebie przeciwnikiem... Do czego zaliczało się sporo przeciwników w jej przypadku, szczerze mówiąc... Ale wracając - nie wpadało jej do głowy żadne konkretne pytanie, a pewnie nawet gdyby jakieś miała, to by się znowu okazało, że to tak naprawdę jest kocięco proste. Eh — Wszystko rozumiem. Nie mam raczej żadnych pytań — odpowiedziała z grzecznością(która w rzeczywistości była wymuszona, ale przynajmniej przekonywująca, więc nikt nie musi się o tym dowiedzieć).
- Molly was a GOOD GIRL and she knew the REASONS why -
【 So when she WENT BACK in the bathroom 】
[Obrazek: dabm9kd-61c45d89-16a8-4ae3-8cb4-568b8690...OXBOGTAQfo]
♦ She WOULD never come OUTSIDE ♦
- She WAS a good girl -
【 And it felt great to be a L I A R 】
LVL 1 10 / 100
MedLVL 0 0 / 100
2
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#7
Przynajmniej ta odpowiedź go zadowoliła. O ile terminatorzy powinni odpowiadać na jego własne pytania, najlepiej jeśli nie zadawali zbyt dużej ilości własnych, szczególnie takich bezsensownych lub niezwiązanych z tematem. Jednak w tej sytuacji mogli w milczeniu przejść ostatnie kroki dzielące ich od Kociego Grzbietu, a kiedy już znaleźli się na miejscu, przejść do kolejnego etapu.
- Spróbuj mnie zaatakować. – polecił, samemu przyjmując pozycję, którą opisywał przed chwilą. Niech ma chociaż okazję się wykazać, mógłby sam rzucić się na nią bez żadnego ostrzeżenia, ale uznał, że mogła mieć chociaż szansę zrobić cokolwiek. I tak wyglądała na słabą, w prawdziwym starciu z nim prawdopodobnie nie miałaby szansy (o ile nie szłoby tu równie źle, jak przy ostatnich ćwiczeniach z Patykiem). Nie spodziewał się więc, żeby miał jakkolwiek poczuć to, co zrobi, nawet przyjmując, że uda się trafić. I czekał na ruch terminatorki.

when I am dead, I won't join their ranks 'cause they are both holy and free
and I'm in Ohio,
satanic and chained up, and until the end, that's how it'll be
LVL 7 160 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości