08.01.2018 00:10
Czekał w bezruchu i kompletnej ciszy niczym na skazanie, a w jego głowie kłębiły się przeróżne myśli, wliczając w to wielką niepewność, ciekawość i chęć ucieczki. Sekundy dłużyły się w nieskończoność gdy jego wzrok krzyżował się ze wzrokiem Białego Pióra. W końcu jednak mógł ku wielkiej uldze wypuścić wstrzymywane powietrze, gdy biały wojownik uśmiechnął się do niego i chwilę potem otarł się na powitanie. Cętkowany kocurek nie był na taki gest przygotowany, dlatego zesztywniał na moment, wciąż nie odrywając bladobłekitnego spojrzenia z mistrza. Teraz mógł dokładnie go poznać, jego ruchy, zachowanie oraz sposób mówienia, który miał w sobie coś nietypowego. Słuchał uważnie jego głosu, jednocześnie łącząc wszystkie wątki w jedno. A więc te wszystkie kamyki... to był jego język? Ale jak? I czemu nie mówił tak długo? Czy on też był kiedyś taki... nieśmiały i niepewny jak Cichy? Nie wyglądał na takiego, był raczej całkiem pewny siebie. A może się zmienił? Tyle pytań, a brak odpowiedzi. Zupełnie jak to, o czym opowiadał Pióro, pytania kłębiły się w jego głowie, jednak nawet gdy wojownik przestał już mówić, liliowy terminator wciąż nie potrafił przelać myśli na język. Tym bardziej, że otrzymał komplement, o którym nawet nie przypuszczał. Serio miał dobry węch? Nie zastanawiał się nigdy nad tym, węch jak węch, no. A tu proszę. Ponoć dobrze sobie poradził z tym zadaniem. Nawet nie wiedział, że to było zadanie, ale w sumie dobrze, że je zdał?
Wciąż milczał patrząc jak zaklęty w błękitne oczy białego wojownika, póki wreszcie coś w nim krzyknęło, że powinien przestać i wtedy właśnie spuścił wzrok gdzieś na ziemię, wodząc po chwili po stosiku kamieni, o który chwilę temu jego mistrz opierał łapę. Chyba powinien się w końcu odezwać, prawda? Przełknął ślinę i nabrał powietrza w płuca.
-Fitaj... Białe Pió'o... - no świetnie, na samym początku zaprezentował pięknie, jak to znowu jego język postanowił, że nie zadrży i nie wymówi litery "r". A bo po co? -Piórro... - poprawił się szybko, podnosząc niepewny wzrok na mordkę wojownika. Miał tyle pytań i tyle wątpliwości, że nie miał pojęcia, czy mówić i co mówić, jeśli już. Wreszcie się jednak zebrał, nie chcąc zbyt długo utrzymywać tej niezręcznej ciszy między nimi -Cz-czemu tak długo nie mófiłeś?- spytał pełen wątpliwości, czy powinien, ale nie mógł wytrzymać i musiał zapytać. Najwyżej... najwyżej zostanie zpiorunowany złym wzrokiem... albo Pióro na niego nakrzyczy jak Rudzik, chociaż Rudzik mimo to był całkiem fajny... -Ii... jak uszyfałeś tych kamyków i listków?- Czuł się trochę jak taki mały kociak, który dopiero co poznaje świat i zadaje jakieś oczywiste z punktu widzenia starszych pytania. Nie znał swojego mistrza, ale miał nadzieję, że po tym co zaprezentował na wstępie treningu okaże się być miłym i fajnym mistrzem. Chciałby, aby się dogadali. Ciekawe, jak wiele mieli ze sobą wspólnego?
Wciąż milczał patrząc jak zaklęty w błękitne oczy białego wojownika, póki wreszcie coś w nim krzyknęło, że powinien przestać i wtedy właśnie spuścił wzrok gdzieś na ziemię, wodząc po chwili po stosiku kamieni, o który chwilę temu jego mistrz opierał łapę. Chyba powinien się w końcu odezwać, prawda? Przełknął ślinę i nabrał powietrza w płuca.
-Fitaj... Białe Pió'o... - no świetnie, na samym początku zaprezentował pięknie, jak to znowu jego język postanowił, że nie zadrży i nie wymówi litery "r". A bo po co? -Piórro... - poprawił się szybko, podnosząc niepewny wzrok na mordkę wojownika. Miał tyle pytań i tyle wątpliwości, że nie miał pojęcia, czy mówić i co mówić, jeśli już. Wreszcie się jednak zebrał, nie chcąc zbyt długo utrzymywać tej niezręcznej ciszy między nimi -Cz-czemu tak długo nie mófiłeś?- spytał pełen wątpliwości, czy powinien, ale nie mógł wytrzymać i musiał zapytać. Najwyżej... najwyżej zostanie zpiorunowany złym wzrokiem... albo Pióro na niego nakrzyczy jak Rudzik, chociaż Rudzik mimo to był całkiem fajny... -Ii... jak uszyfałeś tych kamyków i listków?- Czuł się trochę jak taki mały kociak, który dopiero co poznaje świat i zadaje jakieś oczywiste z punktu widzenia starszych pytania. Nie znał swojego mistrza, ale miał nadzieję, że po tym co zaprezentował na wstępie treningu okaże się być miłym i fajnym mistrzem. Chciałby, aby się dogadali. Ciekawe, jak wiele mieli ze sobą wspólnego?
![[Obrazek: NPoJ4fc.png]](https://i.imgur.com/NPoJ4fc.png)
6
Siła
S
10
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W