#16
Lilia słysząc jego słowa, spochmurniała. I jednak będzie wynosić zasikany mech.
Spojrzała na kota, i westchnęła.
- No dobra, dobra. I przepraszam, ale należało ci się.- mruknęła kotka na odchodzę, i wyczerpana ruszyła w stronę obozu. Nie tak wyobrażała sobie, swój pierwszy trening. No ale cóż, nikt nie mowil że będzie łatwo.
Kiedy tylko wróciła, poszła coś zjesc. Wziela, największa mysz jaka mogła być i zaniosła ją do legowiska. Pochłonęła, swój posiłek w ekspresowym tępie. Później poszła wykonać swoją karę. Mech był obrzydliwy, i ciężki, a kotka nie miała już siły. Koedy tylko skończyła, wrocila do swojego legowiska wyczerpana. Jej futro było, w opłakanym stanie. Postanowiła resztki siły, wykorzystać na czyszczenie się. I wylizania zadrapania. Nawet nie wie kiedy zasnęła.
***
Obudziły ją pierwsze promienie słońca, jak zwykle było zimno. Nie miała ochoty stad wychodzić ale musiała. Ciekawe czy dziś Buropregi, będzie chciał z nią ćwiczyć czy nie. Wyszła z legowiska, i usiadła przyglądając się, obozowi.
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
5
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W