20.04.2018 15:32
Nie tyle wymagająca, co zwyczajnie nie znała się na innych kotach, Mleczko nie umiała odróżnić zwykłego miłego słowa od flirtu, zwykłego przyjacielskiego gestu od desperackiego krzyku "nOtAjS mI sEnPaI". Nie było jednak ciężko jej przekonać do kogoś, bo z natury lubiła wszystkich współklanowiczów, o ile nie odwalili czegoś, co miałoby to zmienić.
- ...gałgany? - nie słyszała nigdy takiego określenia, tak więc nic dziwnego, że powtórzyła je, jakby próbując się upewnić, czy dobrze usłyszała. - No nie każdy by umiał, ale i tak nie da ci to żadnych korzyści. Najwyżej cię pogryzą, a ugryzienia takich mrówek czasami potrafią boleć. - wzdrygnęła się, choć nadal się uśmiechała. Skrzypiąca Łapa zdecydowanie roztaczał wokół siebie przyjemną aurę radości.
- Tak więc skoro wiesz już część teorii, to czy chcesz ją dzisiaj dokończyć, czy wolisz najpierw nauczyć się takiego prawdziwego polowania? - odpowiedziała po wysłuchaniu odpowiedzi terminatora i chwili zastanowienia. Od czego zacząć, na czym skończyć, ta jedna niedokładność wytrącała ją z rytmu. A może nauczyć go wszystkiego od początku i przyjąć, że Chabrowy Pąk nie nauczyła go wcale tak wiele, albo w ogóle niczego go nie nauczyła i przerobić ten temat jeszcze raz? Uh, decyzje, decyzje.
- Oh. - wymsknęło jej się tylko, po czym zmierzyła Skrzypiącego wzrokiem. No racja, był już dorosły i raczej nie urośnie więcej. Hm. - Wiesz, to, że nie jesteś wcale tak wysoki też ma plusy. Na przykład przeciwnikowi ciężej będzie cię trafić. Łatwiej ci się będzie schować. Wiatr nie będzie tak tobą targać, jeśli się zbierze jakaś porządna wichura. - odpowiedziała pewnie, chcąc jakoś go zapewnić, że niski wzrost to nic złego. - Za to bycie bardzo wysokim wcale nie jest takie wspaniałe. Jak masz dłuższe łapy, to często się plączą. Musisz zawsze na wszystko uważać, podczas polowań bardziej łapy bolą, bo teoretycznie musisz zejść niżej. Każdy wzrost ma swoje zalety i wady, ale w praktyce to nie jest takie ważne, bo i tak nauczysz się to wykorzystywać. Prędzej czy później. - wytłumaczyła w końcu. Wzrost nie miał dla niej tak właściwie znaczenia. Przecież można być wysokim i nic nie umieć, a być niskim i być wspaniałym wojownikiem. To wszystko zależało od przede wszystkim chęci i ciężkiej pracy. A to drugie i tak będzie Skrzypiącemu potrzebne, nie tylko w opanowaniu swoich umiejętności.
/p r z e p r a s z a m ;__;
- ...gałgany? - nie słyszała nigdy takiego określenia, tak więc nic dziwnego, że powtórzyła je, jakby próbując się upewnić, czy dobrze usłyszała. - No nie każdy by umiał, ale i tak nie da ci to żadnych korzyści. Najwyżej cię pogryzą, a ugryzienia takich mrówek czasami potrafią boleć. - wzdrygnęła się, choć nadal się uśmiechała. Skrzypiąca Łapa zdecydowanie roztaczał wokół siebie przyjemną aurę radości.
- Tak więc skoro wiesz już część teorii, to czy chcesz ją dzisiaj dokończyć, czy wolisz najpierw nauczyć się takiego prawdziwego polowania? - odpowiedziała po wysłuchaniu odpowiedzi terminatora i chwili zastanowienia. Od czego zacząć, na czym skończyć, ta jedna niedokładność wytrącała ją z rytmu. A może nauczyć go wszystkiego od początku i przyjąć, że Chabrowy Pąk nie nauczyła go wcale tak wiele, albo w ogóle niczego go nie nauczyła i przerobić ten temat jeszcze raz? Uh, decyzje, decyzje.
- Oh. - wymsknęło jej się tylko, po czym zmierzyła Skrzypiącego wzrokiem. No racja, był już dorosły i raczej nie urośnie więcej. Hm. - Wiesz, to, że nie jesteś wcale tak wysoki też ma plusy. Na przykład przeciwnikowi ciężej będzie cię trafić. Łatwiej ci się będzie schować. Wiatr nie będzie tak tobą targać, jeśli się zbierze jakaś porządna wichura. - odpowiedziała pewnie, chcąc jakoś go zapewnić, że niski wzrost to nic złego. - Za to bycie bardzo wysokim wcale nie jest takie wspaniałe. Jak masz dłuższe łapy, to często się plączą. Musisz zawsze na wszystko uważać, podczas polowań bardziej łapy bolą, bo teoretycznie musisz zejść niżej. Każdy wzrost ma swoje zalety i wady, ale w praktyce to nie jest takie ważne, bo i tak nauczysz się to wykorzystywać. Prędzej czy później. - wytłumaczyła w końcu. Wzrost nie miał dla niej tak właściwie znaczenia. Przecież można być wysokim i nic nie umieć, a być niskim i być wspaniałym wojownikiem. To wszystko zależało od przede wszystkim chęci i ciężkiej pracy. A to drugie i tak będzie Skrzypiącemu potrzebne, nie tylko w opanowaniu swoich umiejętności.
/p r z e p r a s z a m ;__;
☁
13
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W