26.05.2018 11:10
xx— A... no to dobra! Będę starała się być jak najlepszym wojownikiem! — powiadomiła go, uśmiechając się i wypinając pierś z dumą do przodu. Paprociowy Kwiat też zawsze mówiła, że ciężka praca na treningu kończy się nagrodą w postaci wojowniczego imienia i możliwie dużego szacunku u innych, szczególnie tych młodszych. Buro-biała jednak niezbyt dążyła do tego, aby inni traktowali ją z autorytetem czy uznaniem, było to dla niej dość śmieszne, oczywiście nie licząc Przywódcy, Zastępcy i Medyka, bo to była grupa specjalnie uprzywilejowana, ze swoimi prawami. Chodziło jej bardziej o wojowników i matki. Szanowała także starszyznę, chociaż aktualnie należała do niej tylko Liliowa Sadzawka.
xx— A. — odpowiedziała tylko krótko, bo naprawdę nie wiedziała jak ma skomentować słowa Drżącego Płomienia. Dobra, nasikać, zostawić zapach, zapamiętane. Nie, żeby to było dla niej jakieś krępujące lub wstydliwe, po prostu nie miała potrzeby ciągnięcia tego tematu, zwłaszcza, że już dostała odpowiedź na to, co ją interesowało. Już nie mogła się doczekać patroli po granicach, najlepiej z przyjaciółmi i znajomymi, a jakby dobrze poszło i miała szczęście, poznałaby jakiegoś kota z innego klanu. Zawsze to jakieś nowe, świeże znajomości.
xx— Taktak! Znam go, jest bardzo fajny i miły! — mruknęła radośnie, podskakując w miejscu. Tonące Słońce był charakterystycznym kotem i rozpoznawalnym, nie dało się go pomylić z nikim innym w Klanie Rzeki. Zwiewna nie wiedziała, czy inne klany też mają w swoich szeregach takich niezwykłych członków, no, ale też w sumie niezbyt się tym interesowała. Terminatorka zamilkła następnie, czekając na ciąg dalszy monologu czarnego wojownika. Póki co jeszcze się nie nudziła, a tematy wydawały jej się naprawdę ciekawe.
xx— A. — odpowiedziała tylko krótko, bo naprawdę nie wiedziała jak ma skomentować słowa Drżącego Płomienia. Dobra, nasikać, zostawić zapach, zapamiętane. Nie, żeby to było dla niej jakieś krępujące lub wstydliwe, po prostu nie miała potrzeby ciągnięcia tego tematu, zwłaszcza, że już dostała odpowiedź na to, co ją interesowało. Już nie mogła się doczekać patroli po granicach, najlepiej z przyjaciółmi i znajomymi, a jakby dobrze poszło i miała szczęście, poznałaby jakiegoś kota z innego klanu. Zawsze to jakieś nowe, świeże znajomości.
xx— Taktak! Znam go, jest bardzo fajny i miły! — mruknęła radośnie, podskakując w miejscu. Tonące Słońce był charakterystycznym kotem i rozpoznawalnym, nie dało się go pomylić z nikim innym w Klanie Rzeki. Zwiewna nie wiedziała, czy inne klany też mają w swoich szeregach takich niezwykłych członków, no, ale też w sumie niezbyt się tym interesowała. Terminatorka zamilkła następnie, czekając na ciąg dalszy monologu czarnego wojownika. Póki co jeszcze się nie nudziła, a tematy wydawały jej się naprawdę ciekawe.
4
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W