24.06.2018 22:09
- Może mieć po prostu taki charakter. - odparł czarny, siląc się na dyplomację. - Są koty, które nie boją się niczego, są koty które boją się wszystkiego. Grunt, to nie popadać w skrajność bo w obu przypadkach może się źle skończyć. W wyleczeniu obaw na pewno pomoże znalezienie ich przyczyny. Czego konkretnie się boi. - dodał, zerkając na idącego obok wojownika i zastanawiając się, czy ten wie o co chodzi przywódcy. Mimo wszystko trenował u Jeżyny, a ta nie należała do najłagodniejszych w Klanie. Z drugiej strony sam Tonące Słońce potrafił być równie niewinny jak dziecko i równie roszczeniowy jak dziecko, więc może uda mu się zrozumieć naturę Wysokiej Łapy, która najwidoczniej była równie przerażona, jak dziecko. Którym w sumie była, bo mimo wszystko dopiero niedawno została terminatorką. - Daj mi znać, jeśli byłyby jakieś problemy. Pamiętaj, że ty również nie jesteś tutaj sam i możesz radzić się innych. To twój pierwszy terminator - jeśli masz jakieś wątpliwości, pytaj. - Świetlikowa Gwiazda ponownie odwrócił głowę, przyglądając się badawczo wojownikowi. To nie tak, że mu nie ufał. Mimo wszystko wierzył, że uczeń Jeżyny jest na tyle mądry, by nie wpajać terminatorom że mają się sprzeciwiać władzy, bo władza jest fe. Nie wiedział natomiast jak całą tą zabawę w uczenie postrzega Toń i czy jest świadom, że pytanie o rady czy wskazówki to nie jest przyznanie się do błędu albo braku kompetencji. I że lepiej pytać, niż potem wstydzić się za własnego ucznia.
- Zgadza się. - odparł krótko kocur, rezygnując z dodania, iż doskonale zdaje sobie sprawę, że "zawsze może sobie kogoś przydzielić". Problem w tym, że nie był pewien, czy jest na to gotów. Nie chciał ryzykować edukacją jakiegoś terminatora w sytuacji, w której sam nie był wystarczająco stabilny. Westchnął ciężko. Będzie musiał o tym jeszcze pomyśleć. - Czas wracać do obozu. - dodał po chwili, orientując się iż dochodzą do końca granicy. - Wieczorem będzie nieco chłodniej, może wtedy poćwiczymy? - zaproponował, chociaż ton jego głosu raczej nie pozostawiał zbyt dużo miejsca na dyskusję. Po odpowiedzi Tonącego, ruszył wraz z wojownikiem w stronę obozowiska.
//zt
- Zgadza się. - odparł krótko kocur, rezygnując z dodania, iż doskonale zdaje sobie sprawę, że "zawsze może sobie kogoś przydzielić". Problem w tym, że nie był pewien, czy jest na to gotów. Nie chciał ryzykować edukacją jakiegoś terminatora w sytuacji, w której sam nie był wystarczająco stabilny. Westchnął ciężko. Będzie musiał o tym jeszcze pomyśleć. - Czas wracać do obozu. - dodał po chwili, orientując się iż dochodzą do końca granicy. - Wieczorem będzie nieco chłodniej, może wtedy poćwiczymy? - zaproponował, chociaż ton jego głosu raczej nie pozostawiał zbyt dużo miejsca na dyskusję. Po odpowiedzi Tonącego, ruszył wraz z wojownikiem w stronę obozowiska.
//zt
![[Obrazek: h4lUAjo.png]](http://i.imgur.com/h4lUAjo.png)
...............Walka na ziemi i w niebie ★
Przeciwko sobie samemu, o siebie
..................I walka o święte cele
..................O wieczne nadzieje
♛..................................
27
Siła
S
11
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W