05.07.2018 21:49
Wydał z siebie krótki, gardłowy pomruk gdy skinął potakująco głową. Informacje były okrojone, jednak były prawdziwe; oznaczało to, że Księżycowa Łapa ma całkiem niezłą pamięć. Przyda jej się to. Będą jeszcze długo uczyć się i powtarzać, do czego używa się konkretnych ziół i w jaki sposób, by uniknąć potknięć, jakich można uniknąć. Musiała pewnie operować ziołami i nie wątpić w swój własny osąd, a do tego wymagane było nauczenie się jak wygląda, pachnie, gdzie rośnie i na co działa dany medykament. Póki co będzie to omówione tylko czysto teoretycznie.
- Medykamenty, które można znaleźć na każdym terenie. Łopian, ogórecznik, gwiazdnica, miód, pajęczyna, mysia żółć - oświadczył, tym samym rozpoczynając kolejny etap nauki. Wyjął po jednym liściu z każdej przegródki, poza ostatnimi trzema, gdzie zaprezentował medykament na losowym liściu, a także jeden korzeń, który położył na jednym z liści.
- Łopian - to mówiąc położył niesprawną łapę przy największym z liści, tym, na którym leżał korzeń. Poza tym, że był duży, miał sercowaty kształt, a po lekko zawiniętych krawędziach widać było, że jest od spodu jaśniejszy. Korzeń zaś był mięsisty i białawy - Wysoki, charakterystyczny. Tworzy rzepy, które boleśnie czepiają się sierści. Liść i korzeń na rany i infekcje - powiedział i przesunął korzeń bliżej Księżycowej Łapy; mogła poczuć teraz jego zapach. Był dość słaby, jednak wyczuwalny i dość nieprzyjemny. Nie sposób było pomylić łopianu z czymś innym. Następny w kolejce był również dość spory, jednak nie aż tak jak ten łopianowy. Miał owalny kształt i był pomarszczony, a przede wszystkim - miał dość silny zapach.
- Ogórecznik - mruknął i chwycił liść w pysk, by podsunąć je pod nos Księżycowej Łapy. Zapach był tym, co w wypadku ogórecznika doprowadzało medyków do ziela, a nie wygląd, bo ten nie był szczególnie charakterystyczny. Odłożył liść tam, gdzie leżał poprzednio nim znów zaczął mówić. - Ma owłosioną łodygę. Kwiaty duże, wiszą na szczycie. Liść zbija gorączkę i stany zapalne. Moczopędny. Do tego zwiększa... ilość mleka. Idealny dla matek, które mają dużo kociąt. Lub nie potrafią wykarmić - przymrużył ślepia. Był szczególnie przydatny gdy kotki miały ponad szóstkę kociąt, a ponieważ czasy były dobre, to praktycznie każda kotka była w stanie bez większych problemów wydać na świat siódemkę kociąt.
Przerwał, spoglądając pytająco na Księżycową Łapę. Jeżeli miała jakieś pytania bądź wątpliwości, to teraz był czas na ich wyrażenie.
- Medykamenty, które można znaleźć na każdym terenie. Łopian, ogórecznik, gwiazdnica, miód, pajęczyna, mysia żółć - oświadczył, tym samym rozpoczynając kolejny etap nauki. Wyjął po jednym liściu z każdej przegródki, poza ostatnimi trzema, gdzie zaprezentował medykament na losowym liściu, a także jeden korzeń, który położył na jednym z liści.
- Łopian - to mówiąc położył niesprawną łapę przy największym z liści, tym, na którym leżał korzeń. Poza tym, że był duży, miał sercowaty kształt, a po lekko zawiniętych krawędziach widać było, że jest od spodu jaśniejszy. Korzeń zaś był mięsisty i białawy - Wysoki, charakterystyczny. Tworzy rzepy, które boleśnie czepiają się sierści. Liść i korzeń na rany i infekcje - powiedział i przesunął korzeń bliżej Księżycowej Łapy; mogła poczuć teraz jego zapach. Był dość słaby, jednak wyczuwalny i dość nieprzyjemny. Nie sposób było pomylić łopianu z czymś innym. Następny w kolejce był również dość spory, jednak nie aż tak jak ten łopianowy. Miał owalny kształt i był pomarszczony, a przede wszystkim - miał dość silny zapach.
- Ogórecznik - mruknął i chwycił liść w pysk, by podsunąć je pod nos Księżycowej Łapy. Zapach był tym, co w wypadku ogórecznika doprowadzało medyków do ziela, a nie wygląd, bo ten nie był szczególnie charakterystyczny. Odłożył liść tam, gdzie leżał poprzednio nim znów zaczął mówić. - Ma owłosioną łodygę. Kwiaty duże, wiszą na szczycie. Liść zbija gorączkę i stany zapalne. Moczopędny. Do tego zwiększa... ilość mleka. Idealny dla matek, które mają dużo kociąt. Lub nie potrafią wykarmić - przymrużył ślepia. Był szczególnie przydatny gdy kotki miały ponad szóstkę kociąt, a ponieważ czasy były dobre, to praktycznie każda kotka była w stanie bez większych problemów wydać na świat siódemkę kociąt.
Przerwał, spoglądając pytająco na Księżycową Łapę. Jeżeli miała jakieś pytania bądź wątpliwości, to teraz był czas na ich wyrażenie.
| x ★ ★ ★ behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind... | x | ![]() |
16
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
