#44
Bez pośpiechu. Jak się medyk spieszy to się Ciemny Las cieszy, czy jakoś tak. Nawijał pajęczynę przymrużając mocno miedziane ślepia, a dopiero gdy skończył z zaskoczeniem dostrzegł, że udało mu się pozyskać dużą ilość motków. Zdecydowanie było to więcej niż oczekiwał, gdy pierwszy raz rzucił okiem na miejsce, w którym srebrzyła się pajęczyna.
Chwycił zebrany medykament i niespiesznym krokiem ruszył dalej, wzdłuż linii drzew. Czuł, że nie będzie mógł spacerować długo, ponieważ już teraz czuł nieprzyjemny ucisk w barku dlatego chciał ostatni raz rozejrzał się za ziołami. Liczył na to, że może uda mu się dostrzec coś ciekawego, być może nawłoć? Nie posiadał obecnie nawłoci w swoim składziku, byłby to więc ciekawy dodatek do jego, hm, kolekcji.
x
★ ★ ★
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
x
LVL 6 190 / 500
MedLVL 8 916 / 1300
16
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W