#6
-Cooo... To ten Ciemny Las napawdę istnieje?! Ja myślałem, że to tylko kłamstwo wymyślone pzez Lawendę.- Powiedział pierwsze zdanie normalnym tonem, a drugie wyszeptał, tak jakby chciał słyszeć je tylko on sam. Był pewny, że Ciemny Las nie istnieje, bo przecież niebo jest jasne, a do tego niebieskie. Ciemny kojarzyło mu się z czarnym lub szarym, ale nie błękitnym. Chyba, że ten las jest tylko w nocy. To by się zgadzało, bo wtedy barwa nieba zmienia się w granatową, a wręcz w czerń. Rozmyślanie nad tą bardzo ważną jak dla niego sprawą, przerwał mu mistrz, który podał swoje imię. Sokoli Cień. Okej, zapamiętane. Imię nie było jakieś specjalnie skomplikowane i długie. To wychodziło na plus, bo młody nie umie w pamięć. Lepiej radzi sobie z... Z niczym. Taa, nie ważne.
-Czy do polowania jest potzebne szybkie bieganie? Takie badzo, badzo szybkie?- Zapytał i skierował wzrok na swoje grube ciałko. Nie wyobrażał sobie jak mógłby biegać z takimi fałdami skórnymi. Śmiesznie by to wyglądało. Chociaż niech biega, przynajmniej schudnie, a to mu się bardzo przyda. Cóż... Nie należy do najchudszych. Gdyby miał długie futro, to może inni pomyśleliby, że to przez to, ale niestety matka natura obdarzyła go krótkim. Trzeba było tyle nie żreć.
Powiedzmy jeszcze coś o polowaniu. Sama myśl o tym, że pojawi się praktyka, a nie sama teoria przyprawiała go o dreszcze. Może to dziwne, bo w sumie nie wiadomo czemu to się dzieje. Niebieska oferma po prostu wstydziła się, że zrobi coś źle i mistrz będzie uważał go do końca życia za nic nie umiejącego kocura. No te przypuszczenia dlatego, że młody nie umie spadać na cztery łapy, co już jest dziwne... No zobaczymy jak to się potoczy. Może nie będzie tak źle.
☔
Mamo!
Jestem mężczyzną, Mamo!
przepraszam za wszystko, Mamo!
kolejny wyskok, Mamo!
zrobione świństwo, Mamo!
jestem na wojnie, Mamo!
śpij spokojnie, Mamo!
·...·...·
LVL 2 10 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
7
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W