Dosyć przeciętna krótkowłosa, niebieska, tygrysio pręgowana kotka, ze złotymi oczyma. Jej delikatnie zaokrąglony pyszczek zdobi malinowy nosek, za którym ukazują się długie wibrysy. Jej włosie jest matowe i niezadbane, a ciało pokazuje wyraźne ślady wychudzenia. Jedno ucho jest nieco naderwane, a skóra w niektórych miejscach jest przecięta przez nieduże rany, które nie powinny zostawić blizny [kp pls!!]
Poranna Łapa przeszła już wiele zmian w swoim charakterze przez życie, jednak ten wyjątkowo trudny do przetrwania okres nie dodał wiele cech do jej wyjątkowo żałosnej osobowości. Kotka aktualnie jest lękliwa o wszystko, z pozbyciem się ciągłych zamartwień o gwiezdnych, przyszły lęki dotyczące aktualnego przeżycia. Codziennie musiała grzebać po śmieciach dwunogów by przetrwać na odpadkach, chociaż na dziczy była aż cztery księżyce, to nie mogła nauczyć się polować z ciągłym strachem że podczas dłuższego wyjścia do lasu napadnie ją jakiś dziki zwierz.
Z każdym dniem mierzy się z myślą by odpuścić i pewnego poranka nie uciec przed nadjeżdząjącym autem. Wśród ulicznych kotów była traktowana jako najsłabsza jednostka, dodatkowo... i tak nie zostało jej dla kogo żyć. Kilka razy odwiedziła granice między Klanem Wichru a Ziemiami Niczyimi, jednak nigdy nie natknęła się na jakiegoś kota, a tym bardziej bliskich jej Klanowiczów. Aktualnie jest jeszcze wrażliwsza niż wcześniej, a świat zewnętrzny zamiast zrobić z niej jakiegokolwiek brutala, pomógł jej się "rozpaść". Łatwiej płacze i coraz rzadziej ma chwile, gdzie po prostu nie czuje nic. Brakuje jej ciepłego boku swojej siostry i wsparcia kogokolwiek, jednak nadzieje na powrót dawno sobie odpuściła. Chociaż nadal robi co jakiś czas wycieczki do rodzinnych ziem, to boi się, że Klanowicze za nic nie przyjmą ją z powrotem.
Górska Rosa [nkt] Zamieć [nkt]
zapomniałam dopisać lśniąca, że burek jest dla Górki! uwu
thenI see the colorsfading <br>gentleness o flight escaping <br>shadows of m yfear invading<br> have I seenthis all before? <br><br>I knowthat there'ssomething residing <br>A TERRORDEEP INSIDE M E<br>maybeI'll findmyself smiling ..............<br>............................on thatdistant shore<br> M A Y B EI'M NOT A L O N E <br>