#35
Ostre kły królewicza zacisnęły się na gardle orzesznicy, która za moment wydała z siebie ostatnie tchnienie, konając w uścisku jego paszczy. Nie była to spora i mięsista zwierzyna, aczkolwiek dobra, jak na sam początek polowania. Siódmy syn Lamparciego Płomienia rozejrzał się dookoła i dostrzegł kamień porośnięty pierzastymi porostami z jednej strony i właśnie przy nim wyrył łapami dołek, a następnie wrzucił tam swoją pierwszą zdobycz.
Po tym wszystkim ponownie zwrócił się pyskiem pod wiatr i płynnym krokiem zaczął sunąć pomiędzy trawami oraz pniami wysokich drzew, które tak licznie porastały terytorium jego klanu. Kończyny miał oczywiście zgięte, a ogon i głowę zrównane z tułowiem. Okazjonalnie spoglądał pod łapy w nadziei, że znajdzie tam również ślady jakiejś potencjalnej ofiary. Rozchylił lekko bury pysk, żeby wyostrzyć swój węch, nasłuchiwał i przesuwał swoimi chłodnymi, zielonymi oczami skrupulatnie analizując każdy zakamarek w poszukiwaniu zwierzyny.


Ukrycie w podziemnej skrytce truchła szczura, którego przed chwilą upolowała nie stanowiło dla niej żadnego problemu i dlatego chwilę później ruszyła na dalsze łowy. Poruszała się lekko i cicho w drodze na Trawiaste Grzbiety, które były coraz bliżej i bliżej. W pewnym momencie srebrzysta kocica mogła mieć pewność, że znalazła się właśnie tam, a mimo to przez całą trasę nie znalazła żadnego stworzenia, oprócz szczura, którego upolowała praktycznie na samym początku. Jakby okolica opustoszała. Jedynie liście szumiały poruszane chłodnym, wieczornym wiatrem.


Bezsenna Noc S: 15 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 4 | HP: 75 | W: 43/45 | p: 2/2
LVL 6 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W