#3
Chwilę po Jeżynie zjawiła się przy niej córka Czerwonego Maku, przyszła więc na czas. Popiołka podniosła powieki, by spojrzeć swoimi bladymi - bardziej niż zwykle i w pełnym tego słowa znaczeniu - ślepiami i zwyczajowo zbadać spojrzeniem. Zamrugała jakby przebudzona, a jej ogon przesunął się delikatnie po ziemi. Czekała przez chwilę, aż kotka sę przywita, patrząc w jej oczy oczekująco. W końcu, przymykając powieki, wydała z siebie przeciągły, niezadowolony pomruk.
- Może chociaż przywitanie. - mruknęła chropowatym głosem, nadal siedząc twardo i bez ruchu, bo nie zamierzała się ruszyc dopóki nie usłyszy jakiegoś powitania z strony terminatorki. Sama nie mogła popisać się dobrymi manierami, ale to nie znaczyło, że nie wymagała tego od swoich tetminatorów. Bycie córką Czerwonego Maku nie sprawiało, że będzie traktowana Pająk jakoś znacząco ulgowo. Pewnych progów nie przeskoczy nikt.
Jeżynowy Cierń wpatrywała się w Pajęczą Łapę z wyraźnym naciskiem, czekając na jej reakcję lub słowa. Mimo to, miała czas. Była z reguły niecierpliwa, ale stan w jakim się znajdowała sprawiał, że popadła w lekki marazm i mogła tak teraz siedzieć do wieczora w oczekiwaniu na odpowiedź kotki. A to, że w zależności od tego co zrobi, takie Jeżyna wyciągnie wobec niej - ewentualnie - konsekwencje, bo pomimo zewnętrznego uśpienia wciąż była sobą... to już inna sprawa.
You crawled away from me.
Slipped away from me.
I can see your back is turning.
If I could I'd stick a knife in...

‧ ⚔ ‧
LVL 4 175 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W