25.11.2018 22:48
- Do ujścia - spojrzała na Deszczyka w sposób dumny i odrobinę patetyczny - Rzeka to potężny twór - Nie bez powodu jesteśmy Klanem jej poświęconym. Córka Ciemniejącego Nieba przez księżyce swojego życia usłyszała od starszyzny różne opowieści o rzece, które ostatecznie łączyły się w interesującą całość - Wypływa z wielkich skał, sięgających chmur, a nawet ponad nie. Spływa z kamiennych ścian wartkimi strumieniami, wzbiera na sile, by przekształcić się w rwące potoki. Ma swoje koryto, lecz potrafi wyrzeźbić kolejne, by spaść ze szczytów pod postacią olbrzymich wodospadów. Towarzyszy temu głośny szum, a czasami nawet ryk - nie potrafiła sobie tego wyobrazić. Szumiąca woda była dość logicznym zjawiskiem, lecz rycząca? - później ten mały, górski strumyczek zamienia się w wielką rzekę, która wpada do innych rzek, przepływa przez jeziora i ostatecznie wpływa do Wielkiej Słonej Wody, by usnąć w jej głębinach - ot, taka tam historyja. Brzmiała całkiem interesująco w jej mniemaniu i niektórym mogła nawet zaimponować.
Tak czy owak o tej porze roku ta wspaniała rzeka potrafiła dać w kość nawet kotom, mieszkającym tuż przy niej. Deszczowi chyba nie spodobała się temperatura, a jego szybki przelot wzburzył wodę, której ciężkie krople wylądowały na Jastrzębiej. Wciągnęła głośno powietrze do płuc, zaskoczona tym, co się właśnie stało.
- H-hej - mruknęła, łypiąc ślepiami na niebieską sylwetkę, która praktycznie była już na lądzie - Prędzej czy później będziesz musiał w tym pływać - uśmiechnęła się lekko, zadziornie, wyobrażając już sobie tę sytuację. Z pewnością nie spodoba się to synowi Zroszonego Listka, lecz nie będzie w tym sam - w końcu ona także będzie musiała wejść do tej piekielnie zimnej wody i pokazać mu, jak to się robi.
Dokładnie otrzepała łapy na brzegu i usiadła na chwilę, otulając je ogonem, by mogły się odrobinę ogrzać.
- Naszą zastępczynią jest niebieska kotka imieniem Czerwony Mak - poprawiła terminatora, choć wcale nie dziwiła mu się tej pomyłki. Czerwia była rzadko widywana i w pewnym sensie można by uznać, że unika publicznego pokazywania się.
- Koty z Klanu Wichru należą do najwyższych w całym lesie. Większość ma długie łapy i szczupłe ciała, dzięki czemu mogą polować na zające bez większych problemów. Żyją na otwartych przestrzeniach, okropieństwo - wiatr, który przelatywał między wichrowymi uszami musiał być nie do zniesienia, zwłaszcza w momencie, kiedy wokół panował skwierczący ziąb - Ich przywódczynią jest Malinowa Gwiazda, zastępcą Sokoli Cień, a medykiem... medyka nie mają. Lśniąca Sadzawka jest terminatorem medyka i dopiero przyucza się do tej rangi.
Tak czy owak o tej porze roku ta wspaniała rzeka potrafiła dać w kość nawet kotom, mieszkającym tuż przy niej. Deszczowi chyba nie spodobała się temperatura, a jego szybki przelot wzburzył wodę, której ciężkie krople wylądowały na Jastrzębiej. Wciągnęła głośno powietrze do płuc, zaskoczona tym, co się właśnie stało.
- H-hej - mruknęła, łypiąc ślepiami na niebieską sylwetkę, która praktycznie była już na lądzie - Prędzej czy później będziesz musiał w tym pływać - uśmiechnęła się lekko, zadziornie, wyobrażając już sobie tę sytuację. Z pewnością nie spodoba się to synowi Zroszonego Listka, lecz nie będzie w tym sam - w końcu ona także będzie musiała wejść do tej piekielnie zimnej wody i pokazać mu, jak to się robi.
Dokładnie otrzepała łapy na brzegu i usiadła na chwilę, otulając je ogonem, by mogły się odrobinę ogrzać.
- Naszą zastępczynią jest niebieska kotka imieniem Czerwony Mak - poprawiła terminatora, choć wcale nie dziwiła mu się tej pomyłki. Czerwia była rzadko widywana i w pewnym sensie można by uznać, że unika publicznego pokazywania się.
- Koty z Klanu Wichru należą do najwyższych w całym lesie. Większość ma długie łapy i szczupłe ciała, dzięki czemu mogą polować na zające bez większych problemów. Żyją na otwartych przestrzeniach, okropieństwo - wiatr, który przelatywał między wichrowymi uszami musiał być nie do zniesienia, zwłaszcza w momencie, kiedy wokół panował skwierczący ziąb - Ich przywódczynią jest Malinowa Gwiazda, zastępcą Sokoli Cień, a medykiem... medyka nie mają. Lśniąca Sadzawka jest terminatorem medyka i dopiero przyucza się do tej rangi.
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W