#11
Niebieska kotka poczuła dreszcz jaki przeszedł przez ciałko Mlecznej Łapy. Chciała go uspokoić i chyba jej się to udało. Wilczomlecz schował pazurki i spojrzał na Lawendę. Serce zaczęło jej bić jak oszalałe. Miała nadzieje, że już wszystko jest w porządku. Biało- bury kocurek wstał i otarł oczy. Córka Mknącego Ptaka również się podniosła. Odetchnęła z ulgą widząc, że Mleczna Łapa dochodzi do siebie. Jednak, to co zadziało się po chwili całkowicie zszokowało Lawendowy Kwiat. Nie mogła uwierzyć własnym oczom! Wilczomlecz chciał tak po prostu wrócić do Obozu! Zaczął już stawiać pierwsze kroki. Niebieska kotka poczuła się bezsilna. Naprawdę chciała dobrze. Może za mocno naciskała na Mleczną Łapę? Chociaż udawanie, że wszystko jest dobrze i nie dostrzega problemu Mlecznej Łapy byłoby nie w porządku. Mógłby uznać, że nie potrafi dostrzec potrzeb innych.
Córka Czyżyka stała przez parę uderzeń serca. Do oczu napłynęły jej łzy. Szybko je powstrzymała i zganiła siebie za słabość. Jest wojowniczką! Jest mentorką! Dostała bardzo odpowiedzialne zadanie! Nie może zawieźć Wilczomlecza, Malinowej Gwiazdy i Klanu! W końcu niebieska kotka wzięła głęboki oddech i postanowiła wziąć sprawy w swoje łapki.
- Mleczna Łapo! Gdzie ty się wybierasz?!- powiedziała pewnym tonem głosu. Dogoniła swojego podopiecznego i zrównała z nim krok. - Jeszcze nawet nie zaczęliśmy treningu!- powiedziała spokojnej. Następnie zagrodziła mu drogę. Stresowała się tą sytuacją. Jest to jej ostatnia szansa zanim Mleczna Łapa podziękuje jej za trening. I co wtedy zrobi?
- Mleczna Łapo... Posłuchaj... Klan Cię potrzebuje! Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo! Potrzebujemy cię do patroli aby codziennie sprawdzać i znaczyć granicę. Do obrony Klanu! Bardzo ważne jest również zdobywanie pożywienia dla starszyzny i dla kociąt, zwłaszcza teraz Porą Nagich Drzew. Każde łapki się przydadzą. - wymieniała wszystkie obowiązki mając nadzieje, że Wilczomlecz zrozumie jaki jest ważny dla nich wszystkich. To, że nie umie mówić nie będzie mu przeszkadzać w polowaniu czy sprawdzaniu granic. Również nie stanie to na drodze do zostania wspaniałym wojownikiem!
- To, co przed chwilą powiedziałam to zasady z Kodeksu Wojownika, który chciałabym ci przedstawić- powiedziała patrząc w oczy biało- burego kocurka. Stwierdziła, że zmieni taktykę i przestanie się skupiać na tym, że podopieczny nie umie mówić. To już wie i musi się z tym jakoś uporać. Czas skupić się na konkretach czyli na treningu.
- Dasz mi jeszcze szansę?- zapytała uśmiechając się lekko. Z trudem zachowywała spokój. Od tej decyzji dużo zależało. Niebieska kotka miała wrażenie, że zaraz zemdleje. Oby oczekiwanie na wyrok nie trwało długo.
[Obrazek: t5l0DMD.png]
LVL 7 525 / 500
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
16
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W