#74
...Stanął jak odębiały, kiedy zorientował się, z czym ma do czynienia. Pies. P i e s. Co prawda może nie był duży, ale tak czy inaczej czekoladowo-biały nie miał zamiaru go atakować. Zaczął się więc powolutku wycofywać do tyłu, uważając, aby nie nadepnąć na żaden patyk ani inny śmieć, który mógłby zbudzić małą bestyjkę i uruchomić w niej żądnego krwi drapieżcę. Starał się być najciszej jak tylko potrafił. Gdyby wszystko poszło bez komplikacji, ustawiłby się pod wiatr, uginając łapy i wznawiając poszukiwania czegoś... czegoś co dałoby się zjeść i co nie zabiłoby od razu.

Dobra passa jednak szybko się skończyła. Być może klątwa niczego powróciła do Wiewiórczego Ogona, bo po zakopaniu wrony nie mógł znaleźć niczego godnego uwagi. Żadnych śladów, żadnych dźwięków, zapachów, nic ciekawego. Jedynie cisza przerywana odgłosem własnych łap, zapadających się w białym, zimnym puchu.

Wiewiór - lvl: 6 | S: 23 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 85/90 | W: 54/60「 prz: 0/5」
LVL 3 85 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W