#61
Obrzuciła Mglista chłodnym spojrzeniem. Nie przyszła się tu kumplować, a imię? Pewnie wleci jednym uchem, wyleci drugim. Dopóki nie była wojowniczką, była... nieistotna. Skupiła się natomiast na tym jak nazywała się ruda – Wydmowy Wiatr. Ta wiedza była o wiele bardziej użyteczna. Rzuciła sucho „Mrówcza Łapa” w odpowiedzi nie siląc się specjalnie, aby jej głos był słyszalny. Chciała się już pozbyć drugiego członu i zastąpić go wojowniczym. Zasługiwała na to.
Czarna pewnie nie miała złudzeń, że w swoim obecnym stanie nie stanowiła zagrożenia dla wyrośniętego kociaka. Nadrabiała za to swoją niezłomnością. Dlatego zastawienie jej z Mglista i stwierdzenie, że miały równe szanse odbiegało od rzeczywistości. Nie żeby to miało powstrzymać orzechowooką przed próbą rozłożenia kocicy na łopatki.
- Oczy, gardło – bąknęła, odwracając wzrok na Wydmową. Nie powiedziała wszystkiego, czego zdołała się nauczyć – była tu tylko gościem i nie miała zamiaru odbębniać całej gadaniny za srebrzystą. Niech się sama wykaże wiedzą.
- Dlaczego mamy się oszczędzać? Nie nauczymy się więcej walcząc na poważnie? - długi cienki ogon drgnął nerwowo. Mieli po trzy księżyce, żeby się bać zrobić sobie kuku? Czy może ta wojowniczka to jakaś sowia wypluwka, co to się poi podnieść na kogoś choćby pazur? Córka Czerwonego Maku była gotowa nauczyć się WLACZYĆ, a co to ma być? Kurs głaskania się po futerkach? Tssk.
[Obrazek: UJga0Ij.png]
LVL 1 55 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
8
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W