#15
Czekał. Znowu czekał i znowu nie naciskał, dając Białej Łapie czas i przestrzeń na przemyślenia, a także na udzielenie odpowiedzi w jej własnym tempie. Musiał się przystosować do swojego terminatora i nie miał nic przeciwko temu, zwłaszcza, że terminatorka… w jego oczach naprawdę się starała, chociaż wyraźnie walczyła ze sobą, by wypowiedzieć choćby jedno słowo. A staranie się przecież było dobrą rzeczą, prawda?
Lojalny. Opiekuńczy. Wyrozumiały. Bronić Klanu. Miły. Zbierając to w całość… wychodził obraz nie tylko dobrego wojownika, ale i dobrego kota. Tyle tylko, że nie każdy był opiekuńczy, wyrozumiały i miły. Nie każdy był jak Fiołkowy Świt czy Zajęczy Sus – mieli w końcu w klanie również takie koty, jak dumny, pewny siebie i arogancki Lodowa Skóra, jak nierozmowny i niezbyt emocjonalny Wilgotny Nos, jak burkliwa Burzowy Pomruk, jak szorstki Sokoli Cień czy nawet Malinowa Gwiazda, która czasami, przy zręcznym użyciu słów, potrafiła mówić rzeczy, które niekoniecznie były przyjemne, nawet jeżeli tak brzmiała. Z byciem miłym też nie należało przesadzać, szczególnie, gdy jednym z twoich obowiązków jest przeganianie intruzów… Wziął głębszy wdech.
– Lojalny… na pewno. Wobec klanu, wobec Kodeksu Wojownika, wobec swojej rodziny – zaczął zgodnie z kolejnością wymienioną przez żółtooką terminatorkę, jednak jego następne słowa się tej kolejności już raczej nie trzymały. – Obrona klanu to jedno z jego zadań, oczywiście. Natomiast bycie miłym, wyrozumiałym… powiem tak: nie trzeba być miłym, żeby być dobrym wojownikiem, Biała Łapo – przyznał otwarcie. – Rozumiem, że taki jest dla ciebie ideał, natomiast… nie jest to konieczność. Dodałbym do tego natomiast świadomość własnych mocnych stron i ograniczeń, oraz odwagę, ale… taką rozważną odwagę. Według mnie dobry wojownik owszem, broni klanu, ale przy tym nie rzuca się na przeciwnika, z którym nie ma żadnych szans. Czasami trzeba ratować się ucieczką, a potem poinformować klan o zagrożeniu i pozbyć się go wspólnymi siłami – dodał jeszcze, po czym kiwnął lekko głową, jakby na znak, że skończył tę kwestię i że mogą przejść dalej. Przez chwilę jednak milczał, czekając na ewentualne pytania, wątpliwości, zastrzeżenia co do tego, co właśnie powiedział.
– Do obowiązków terminatorów, oprócz chodzenia na treningi, należy także pomaganie starszyźnie i wymienianie mchu w legowiskach – poinformował kotkę po chwili. – Do starszyzny trafiają koty, które mają ponad sto księżyców, ale na własne życzenie wojownik może przejść do starszych trochę wcześniej… kociaki zaś nie mają obowiązków, ale poznają świat i w ten sposób przygotowują się do dorosłego życia. Matki nad nimi czuwają, dbają także o kociarnię i w razie niebezpieczeństwa w okolicach obozu ich pierwszym zadaniem jest zadbanie o bezpieczeństwo najmłodszych.
LVL 8 400 / 500
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
21
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W