I w tym momencie liczyła się siła, którą Zachód miała zdecydowanie większą. Lwia – podobnie co ciotka – skoczyła ku przeciwniczce. Choć młodsza kotka zdołała uderzyć – choć wyglądało to bardziej na pacnięcie – oberwała ze zdwojoną siłą, w klatkę piersiową. Poczuła jak zamiera jej dech w piersiach i lecąc do tyłu, wylądowała boleśnie na grzbiecie. Podczas gdy Zachód znalazła się lisią długość ogona od niej, na łapach.

- Starczy - Bez, który do tej pory siedział cicho, odezwał się nagle, wstając i postępując z dwa kroki na przód. Swój smętny wzrok skupił na początku, na Lwiej Łapie, czekając na jej ewentualne słowa, bądź prośby o powrót do obozu. Kto wie, może chce wpaść do medyka, by ten sprawdził cóż też jej się stało? Określił ewentualne urazy i zajął się nimi?
- Nie grzeszysz siłą - oświadczył, zerkając na Zachodzącą Łapę. Cóż... sam do silnych nie należał - w-w-więc wykorzystuj swoje inne a-at-atuty - ostatnia akcja jest idealnym przykładem jaką siła gra rolę w starciu.
- Ty Zachodząca Ł-ł-łapo. Atakujesz i dobrze, atakuj. J-j-j-jednak staraj się brać pod uwagę r-r-ruchy przeciwnika. Widząc, że t-te-ten chce uskoczyć w bok, unikając ciosu w d-d-d-drugi, zmień cel -
mieć złamane serce
i wierzyć w miłość?


to największa odwaga







LVL 4 190 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W