26.03.2019 14:23
- P-Podejrzewam, ż-że blisko siedliska koni mogą być... A-Ale nigdy tam nie byłam, t-to tylko moje zdanie. I-I... N-nie chciałabym, ż-żebyś tam t-teraz szedł... A-Albo szedł tam bez nikogo... - odpowiedziała na pytanie kremowego, bojąc się trochę że w przypływie młodzieńczej buty zdecyduje się na niebezpieczna wyprawę, kiedy nie był jeszcze w pełni wyszkolony. Nawet polować nie umiał ani jak na razie walczyc, żeby móc się obronić czy wykarmić samego siebie. Na wiadomość, że nie bo niektórymi przytaknęła jedynie głową, przyznając mu rację i również stanęła, kiedy ten mruzyl ślepia i próbował dojrzeć w pagórku kształt kota. Sama również nie bardzo go widziała, wolała skupić się na obserwacji otoczenia niż na wyobrażaniu sobie, jak ten śpiący kot może wyglądać. Nim przystąpili do ostatniej części rozmowy, znajdowali się już praktycznie na gładkim szczycie wzniesienia, na którym mogli swobodnie ćwiczyć.
- Z-Zalezy jaki przeciwnik... G-Gdy jesteś pewny, że go pokonasz to się starasz jak najszybciej pozbawić go życia... A jak widzisz, że jest silniejszy to lepiej się skupić na unikaniu ciosów - odpowiedziała na jego pytanie, proponując jeszcze głębsze spojrzenie na walkę. Nie wszyscy przeciwnicy byli równi, rozbili sie siła, zręcznością i szybkością. Jeden przyjmował więcej ciosów, inne mniej. Najlepiej, gdyby Byk ćwiczyl z wieloma różnymi osobami, ale jak na razie Wysoka nie mogla mu tego zapewnić. Z Wieczorną Łapą jeszcze się nie spotkała, dając jej czas na opłakiwanie martwych członków rodziny, a Rwąca Łapa nadal nie czuł się najlepiej. Będzie najwyżej musiał sam sobie poszukać partnerów do walk treningowych.
- A-Atakuj - powiedziała w odpowiedzi, uginając łapy i szykując się głównie do uniku przed ciosem Byka. Zamierzała zaproponować mu dużo odmiennych stylów walki w jednym treningu, dlatego szykowała sobie w głowie różne strategie, jakimi mogłaby zaskoczyć kremowego kocurka. Najpierw zamierzała grać przeciwnika zwinnego i szybkiego, takim jakie były łasice, a następnie te silniejsze. Pytanie tylko, czy plany uda się wcielić w życie?
- Z-Zalezy jaki przeciwnik... G-Gdy jesteś pewny, że go pokonasz to się starasz jak najszybciej pozbawić go życia... A jak widzisz, że jest silniejszy to lepiej się skupić na unikaniu ciosów - odpowiedziała na jego pytanie, proponując jeszcze głębsze spojrzenie na walkę. Nie wszyscy przeciwnicy byli równi, rozbili sie siła, zręcznością i szybkością. Jeden przyjmował więcej ciosów, inne mniej. Najlepiej, gdyby Byk ćwiczyl z wieloma różnymi osobami, ale jak na razie Wysoka nie mogla mu tego zapewnić. Z Wieczorną Łapą jeszcze się nie spotkała, dając jej czas na opłakiwanie martwych członków rodziny, a Rwąca Łapa nadal nie czuł się najlepiej. Będzie najwyżej musiał sam sobie poszukać partnerów do walk treningowych.
- A-Atakuj - powiedziała w odpowiedzi, uginając łapy i szykując się głównie do uniku przed ciosem Byka. Zamierzała zaproponować mu dużo odmiennych stylów walki w jednym treningu, dlatego szykowała sobie w głowie różne strategie, jakimi mogłaby zaskoczyć kremowego kocurka. Najpierw zamierzała grać przeciwnika zwinnego i szybkiego, takim jakie były łasice, a następnie te silniejsze. Pytanie tylko, czy plany uda się wcielić w życie?
![[Obrazek: 67indML.png]](https://i.imgur.com/67indML.png)
7
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W