27.03.2019 10:35
Przez chwilę nie odzywał się, jedynie gapiąc się na rudą z zaskoczeniem. Jak to NIE UMIAŁA? Nie takiej odpowiedzi się spodziewał! Otworzył pysk, aby coś odpowiedzieć, kiedy zauważył, jak kotka zareagowała. Czy ona... czuła się z tego powodu winna? Poczuł jej strach. Co jej się działo? Zbliżył się, aby lekko trącić Wysoką łapą w pierś.
– E, co ci? – mruknął, nie bardzo wiedząc, jak powinien się zachować. Strzepnął nerwowo ogonem, marszcząc pysk. – No weź, to nie koniec świata! Ja się nauczę i potem nauczę CIEBIE i będziesz mogła temu... tej... – Zawahał się, szukając w pamięci odpowiedniego imienia. – Tej ŁAPIE drugiej, Wieczornej, jak się wspinają PRAWDZIWI WOJOWNICY, dobra? – zaproponował, nie bardzo rozumiejąc, skąd ta cała afera. On nigdy nie przejmował się jakimiś błahostkami; spływały one po nim jak po kaczce. To matka kazała mu dbać o reputację, ale powoli i ona przestawała być najważniejsza dla terminatora.
Tymczasem jedynym, który miał gryźć piach, był właśnie sam Byk. Nie zdążył się nawet ucieszyć, gdy poczuł, że jednak w cel trafił, bo zaraz spadła na niego wielka ruda masa. Kremowy poczuł, jak powietrze ulatywało mu z płuc – to chyba jedna z tych niespodzianek skrywanych przez Wysoką pod futrem. Ciężka. ZA ciężka. Sapnął z niezadowoleniem, próbując odepchnąć się łapami, aby jakoś przeturlać się na bok, kopiąc przy tym wojowniczkę, jeśli ta spadnie z jego grzbietu. SIO. BYK ZŁY.
– E, co ci? – mruknął, nie bardzo wiedząc, jak powinien się zachować. Strzepnął nerwowo ogonem, marszcząc pysk. – No weź, to nie koniec świata! Ja się nauczę i potem nauczę CIEBIE i będziesz mogła temu... tej... – Zawahał się, szukając w pamięci odpowiedniego imienia. – Tej ŁAPIE drugiej, Wieczornej, jak się wspinają PRAWDZIWI WOJOWNICY, dobra? – zaproponował, nie bardzo rozumiejąc, skąd ta cała afera. On nigdy nie przejmował się jakimiś błahostkami; spływały one po nim jak po kaczce. To matka kazała mu dbać o reputację, ale powoli i ona przestawała być najważniejsza dla terminatora.
Tymczasem jedynym, który miał gryźć piach, był właśnie sam Byk. Nie zdążył się nawet ucieszyć, gdy poczuł, że jednak w cel trafił, bo zaraz spadła na niego wielka ruda masa. Kremowy poczuł, jak powietrze ulatywało mu z płuc – to chyba jedna z tych niespodzianek skrywanych przez Wysoką pod futrem. Ciężka. ZA ciężka. Sapnął z niezadowoleniem, próbując odepchnąć się łapami, aby jakoś przeturlać się na bok, kopiąc przy tym wojowniczkę, jeśli ta spadnie z jego grzbietu. SIO. BYK ZŁY.
animals trapped behind bars in the zoo
need . to . run . rampant . and . f r e e
predators live on the prey they pursue
THIS TIME THE P R E D A T O R ' S .M E
need . to . run . rampant . and . f r e e
predators live on the prey they pursue
THIS TIME THE P R E D A T O R ' S .M E
7
Siła
S
5
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W